Dodaj do ulubionych

Christian Lacroix Tumulte

11.10.05, 08:37
Wczoraj rzucili do Sephory! :) I tak, buteleczki są ładne, ale nie aż tak
porażająco jak na fotkach od forevera - bardzo przyzwoite flakony z
malowanymi esyfloresami na szkle. Zapachy oba bardzo wyrównane, w sumie
przyzwoite. Damski: kolejna odsłona róży, wart dokładnego obadania, więcej
nie napiszę, bo to zadanie jeszcze przede mną. Męski... Pierwsze wrażenie:
drewno! Drewno rodem z Rush, może trochę z Nemo, ciepłe, egzotyczne, suche,
mało żywicy, gesto zbite słoje o ciemnym rysunku ;) Heban, mahoń? Trwały
zapach, ale raczej jednowymiarowy, bezpieczny i w sam raz na ostrą zimę.
Sepcie próbki, ja wysepiłem :), robioną oczywiście
Obserwuj wątek
    • rybkad Re: Christian Lacroix Tumulte 11.10.05, 09:13
      Wąchałam wczoraj, sama butelka dosyc odpustowa jak na mój gust, zapach ogólnie
      mówiąc dość dziwny, słodko-mdły i nijaki, nie podoba mi się i nie będę go
      wąchać drugi raz, mówię o damskim, męski obiecuję przetestować:P
      • nitulina Re: Christian Lacroix Tumulte 11.10.05, 11:32
        Ja wąchałam jakiś czas temu gdzieś tam i też mnie nie zainteresował.

        Męskiego nie znam.
        • sorbet Re: Christian Lacroix Tumulte 11.10.05, 18:28
          Męski jest fajnie drzewny (cedr?) prawie jak Visit. Pani z Sephory
          potwierdziła:-)

          Damski jest taki sobie bladziutki.
    • modern_witch Re: Christian Lacroix Tumulte 02.11.05, 19:50
      No i ja wreszcie powąchałam;-)
      Damski mam tylko na papierku, niestety, okrropnie mi się nie podoba. Krótko
      mówiąc, zemdliło mnie od niego. Sama kwiatowa słodycz, mam wrażenie że ten
      papierek aż się od niej lepi;-) Aż przez moment podejrzewałam, czy jakiejś
      lilii tam nie ma, taką gwałtowną reakcje mam tylko na jeden zapach.
      Męski mam i na papierze i na skórze. Fajne drewno, no, taki tartak, jak lubię.
      I takie raczej balsamiczno-żywiczne odrobinę. Dlaczego takie fajne drzewa
      rezerwują dla facetów, co? Za dobrze panowie macie!
      A co do sępienia próbek, jestem w szoku, bo drugi raz w moim zyciu odmówiono mi
      zrobienia próbki. I to w tej samej Sephorze, co za pierwszym razem, czyli w
      Centrum. Na tekst, że próbki tylko do zakupu, odpowiedziałam, że właśnie
      dlatego nie zamierzam niczego kupować i poszłam sobie! Aha, a wczesniej, na
      informacje, że jestem stałą klientką Sephory i mam kartę, panie mi
      odpowiedziały, że każdy im tak mówi, a im potem testerów brakuje! Biedactwa,
      no! Chyba mam ochotę nie puścić tej sprawy płazem...
    • szczekuszka Re: Christian Lacroix Tumulte 02.11.05, 21:18
      A mnie sie podoba :P
      Na poczatku przypomina mi ostre nuty le feu, pozniej faktycznie robi sie duszno.
      Z tego co wyczytalam ma w sobie nuty zielonej mandarynki i frezji, wyczuwam
      frezje i moze dlatego ten zapaach mi sie podoba...
      Fakt, ze nie jest latwy w odbiorze, ale koncowa nute ma bardzo przyjemna, taka
      cierpka wanilie :))))
      Mam probke, wiec moge sobie do woli testowac. Zalety jest trwaly i wystarczy
      jedno psikniecie, by zapaach wtopil sie w skore i przez bardzo dlugi czaas nie
      dal o sobie zapomniec.
      Poczekam, az pokaze sie na allegro, sephorze zarobic nie dam :P
      30 ml edp kosztuuje 155 zeta, wiec nie tak zle.
      Odpustowy, to moze jest Hypnose Lancome, flakonik tumulte jest bardzo ladny i
      wysmaakowany.
      • modern_witch Re: Christian Lacroix Tumulte 02.11.05, 21:30
        Le Feu... no toś mi dała do myślenia;-) Hmm, na papierze nie czułam
        podobieństwa. Czułam kwiatową słodycz, tylko i wyłącznie... na skórę się bałam
        dać, zwłaszcza że miałam wrażenie obecności mojego wroga nr 1 - lilii.
        Zbadam jeszcze raz sam początek... ale chyba nie na skórze. Teraz ten papierek
        z damskim już nie "zabija", ale też i nie zachwyca...
        • szczekuszka Re: Christian Lacroix Tumulte 02.11.05, 21:52
          modern_witch napisała:

          > Le Feu... no toś mi dała do myślenia;-) Hmm, na papierze nie czułam
          > podobieństwa. Czułam kwiatową słodycz, tylko i wyłącznie...

          Ja wyczulamm te cierpkosc i na papierku i na reku. To chybaa ta zielona
          mandarynka. Skojarzenia z le fue mialam od pierwszego niuchniecia, ale kolejne
          nuty niestety (zbyt) duszne nie daja sie nacieszyc tym wrazeniem.
          Otoczenie odbiera zapach jak duszny i (dla niektorych) meczacy, mnie tez troche
          meczy, ale mam nadzieje, ze to minie, bo jak pisalam ostatnia nuta jest bardzo
          przyjemna. Nadal wyczuwaam te cierpkosc, ale jest tak slodko...
          • modern_witch oj, nie... 03.11.05, 00:22
            spędziłam trochę czasu w drugim pokoju i przyszłam teraz do siebie spać,
            zaznaczam, że pokój jak zawsze wietrzyłam... juz od progu uderzyła mnie "gęsta"
            przesłodzona atmosfera... jeden mały papierek przesycił cały, ale to cały, nie
            tak znów mały pokój... Normalnie nie wiem, jak ja tu zasnę;-) znów wietrzę
            (zzzzimno), papierek oczywiście na wygnanie poszedł...oj, nie, ja już na pewno
            tego nie spróbuję na skórze, bo trzy dni się nie doszoruję;-P
            Aż mi trudno w ten efekt uwierzyc... normalnie mistrz intensywności, naprawdę
            szkoda, że mi się nie podoba;-P miałabym miłą atmosferę do snu, a tak musze
            mieć lodownię...
            • modern_witch Nie uwierzycie... nawet kubek na kawę... 03.11.05, 08:34
              na ktorym wczoraj przypadkowo poleżal ten papierek, przeszedł nim. Jak wstałam,
              zlapałam ulubiony kubek (stoi zawsze w moim pokoju), poszłam do kuchni,
              przemyłam szybko pod kranem i od razu nalałam kawy... i nie moge jej pić,
              normalnie czuję te perfumy... mimo umycia, fakt że w chłodnej wodzie...
              • salma88 Re: Nie uwierzycie... nawet kubek na kawę... 03.11.05, 18:43
                Ja tez wyczuwam podobienstwo do le feu. Ale tylko w srodkowej nucie. POznije
                tlyko roze i pizmo. Ladny zapach, ale ne jets wyczuwalny przez otoczenie.
                Podoba mi sie flakon, ale calosc ogolnie mnie nie powalila.
            • kalooo Re: oj, nie... 03.11.05, 22:07
              Ja tez ten papierek wczoraj męczyłam-ojoj,nie nie mój ci on,oj nie...;)
              Jak ja nie lubię słodko-mdłych zapachów;[
              A z Rybką sie zgodzić muszę-butelka odpustowa nieco;))) Ale może to my się nie
              znamy,bo może to taka radosna przaśna twórczość ma być?;D
              • kalooo ale za to ten męski... 03.11.05, 22:09
                jest po prostu genialny!!!;)))
                Piękne drzewo,naprawdę! Wielkie brawa dla pana Lacroix za ta część duetu;)
                • modern_witch Re: ale za to ten męski... 03.11.05, 22:26
                  no, męski jest...mmmmmm
                  choć ładniejszy "na świeżo" niz na papierze. na papierze dzis taki zywiczny,
                  fajny też ale na świeżo lepszy;-)
                  Mój faworyt w rankingu, już wiem:-)
                  Damski też, ale... od drugiej strony;-P
                  • szczekuszka Re: ale za to ten męski... 03.11.05, 23:14
                    Meskiego jeszcze nie wachalam, ale przy damskim obstaje, a nawet dodaje kolejny
                    plus.
                    Ten zapach, pomimo tego, ze w pierwszym podejsciu odczuwany jest jako duszny, na
                    ciele zupelnie to traci.
                    Jestem nim spryskana (tym razem dekolt) i zupelnie go nie czuje, no chyba, ze
                    wsadze nos za bluzke :)))Tak samo jak z Black Cashmere. Pamietaam jak pierwszy
                    raz spyskalam sie BC w perfumerii, odrzucilo mnie na kilometr, a teraz uwazam,
                    ze BC swietnie nadaje sie na lato ;))))
                    Poza tym w pierwszej nucie Tumulte rozwija sie na mojej skorze nie tylko
                    rozanie, ale i trawiasto ;) i naprawde nie dusi!
                    Jak dla mnie jest super i coraz bardziej mam na niego ochote!
                    • sorbet Re: ale za to ten męski... 04.11.05, 00:25
                      Męski jest tylko inny :-) czyli mocno drzewny. Trochę za mocno "bębni" ten
                      zapach imo. Jakby był "źle skomponowany":-P. Rozumiem że to zamysł twórców. Ale
                      jakoś nie mam przekonania, hihi.
    • olesiam Re: Christian Lacroix Tumulte-męski 04.11.05, 21:44
      Jestem zauroczona od kilku dni, najbardziej bawi mnie pierwsza godzina kiedy
      pachnie mi łapka kiszonymi ogórkami lub czyms w rodzaju rozgryzionych kaparów w
      soli.Juz obczajam go na All:)
      Fajny!taki zdecydowany i męski
      O.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka