25.03.06, 15:23
Wiadomo,że o gustach się nie dyskutuje ale jestem ciekawa,czy jesteście w posiadaniu flakonika, na który wręcz nie możecie patrzeć? Czy jest to owoc forumowej wymiany, czy kupna w ciemno, czy czegokolwiek...macie cos takiego?
Ja mam ochotę pobić Paula Smith.Flakonik ładny, taki ascetyczny ale zapach zupełnie nie mój. Początek może być,ale jedna nuta skutecznie psuje całość. Nie przepadałam tez za Atrevida i Vent Vert, choć ten drugi ,zielony powinien mi sie podobac wnioskując po opisach.
Obserwuj wątek
    • benita5 Re: Wtopa 25.03.06, 16:21
      Haha Mangosku nieoceniony i plodnoscia watkowa zadziwiajacy;)) Podziwiam Cie za
      wymyslanie coraz to nowych tematow, z ktorych kazdy jest bomba.
      Ale wracajac do watku...morderczy instynkt mialam gdy z paczuszki wyjelam dwie
      Allegorie Ylang et vanilia a nastepna flaszka byla Nerolia...Spuscmy zaslone
      milczenia... tak kolosalna migrena mnie dopadla, zwlaszcza gdy uslyszalam
      niezwykle celny komentarz mojego malza...
      Koszmarny Casmir zarowno jako klasyk jak i w znosniejszym wydaniu Pink rowniez
      wzbudzil grymas niezadowolenia.
      Hanae Mori motylek balastem slodyczy mnie - wielkego lasucha prawie zakleil...
      Na koniec moich wtop dorzuce zdobycz allegrowa Un Amour de Patou, ktore z korka
      byly nawet znosne, za to na mojej skorze wybijala sie niezbyt subtelna nuta
      metaliczna, tak natretna ze poczulam sie jakbym przywdziala brudny kombinezon
      galwanizera.
      • ja_sylwia Re: Wtopa 25.03.06, 16:27
        łojezu, wtopa na maxa to u mnie D&G red cap. Mam nadzieję, że mąż nie czyta, bo
        to prezent od niego. No nie mogę, po prostu nie mogę. Ale nie mam sumienia się
        pozbyć. Na szczęście to tylko 25 ml. Ale dna nie widać, a męczę się z tym już
        naprawdę dłuuugo:)) Czuję się w tym koszmarnie babciowo. A toć ja młoda mama
        jestem dopiero:))
        • chatka_ Re: Wtopa 25.03.06, 16:37
          Zdarzyla sie, jedna! Wygrzebalam z pamieci ...Paula Smitha :))) Extreme to sie
          nazywalo - pieprz i wanilia - prawda, ze budzi mile skojarzenia, marzenia o
          odleglych kontynentach :) Ale nosic sie tego nie dalo. Odsprzedalam kolezance
          dentystce :)))) Szukala czegos do pracy, mam nadzieje, ze nie stracila przez to
          paru klientow ;)
    • a.g.n.i Re: Wtopa 25.03.06, 16:40
      Chyba nie miałam nigdy żadnej;-) no ale właściwie nie kupuję w ciemno...
      Byłaby wtopą na pewno Mahora, gdybym ją kupiła, przyznam, że byłam o krok od
      kupienia w ciemno, tak jakoś mi z opisu się wydawało, że idealna dla mnie
      będzie. No i dobrze, że nie kupiłam, jakoś nie jesteśmy dla siebie stworzone;-)
      • karolaaa Re: Wtopa 25.03.06, 16:48
        U mnie najwieksza wtopa jest chyba Sun Moon Stars..Najpierw na Osmozie
        zobaczylam ich piekna buteleczke i pasujace nuty,potem poczytalam opisy...Zatem
        gdy zobaczylam je w Rossmanie po promocyjnej cenie nawet sie nie wahalam..10
        minut pozniej goraczkowo myslalam gdzie jest najblizsza lazienka aby zmyc z
        siebie to pudrowo-babcine paskudztwo..Noi teraz stoi niekochane i schowane w
        najdalszy kat :(
    • elami3 Re: Wtopa 25.03.06, 17:21
      Najkoszmarniejsze co mnie ostatnio spotkało to kupione w ciemno (na szczęście
      niewielkie ilości) Chloe Lagerfelda i Speelbound Estee Lauder. Szczególnie
      Speelbound doprowadził mnie do potwornego bólu głowy i mdłości. A trwały
      niesamowicie. Chloe szybko znalazła na straganiku amatorkę a Speelbound trafiło
      do mojej mamy (bardzo się jej podobało?!) ale nie wiem czy dobrze zrobiłam, że
      jej podarowałam.
    • absolut_mirage Re: Wtopa 25.03.06, 17:22
      Ach żeby to jedna !!! Jeśli chodzi o perfumy to rozsądek w kupowaniu zajmuje u
      mnie ostatnie miejsce na liście kryteriów wyboru ! Ale wracając do tematu -
      wtop miałam sporo gdyż z natury rzeczy szybko się nudzę nowymi zapachami i
      niejednokrotnie już po kilku dniach moje uczucia odnośnie nowego nabytku
      zmieniają się diametralnie. W każdym razie do najbardziej pamiętnych zaliczam :
      - Lalique (edp)... czułam się w nim jak na stoisku z przyprawami ( kosztownymi
      niestety)
      - JPG Classique (edp)... połakomiłam się na flakonik, szkoda że nie zwróciłam
      przy tym większej uwagi na zapach
      - Lolita Lempicka (edp) ... chwilowe zaćmienie umysłowe ... znów pod wpływem
      flakonu
      - Black Cashmere (edp) ... jak u diabła moja przyjaciółka mogła myśleć że
      przetrwam w tym więcej niż 5 min. bez sprintu na balkon po świeże powietrze !!!

      mogłabym dorzucić jeszcze parę innych, ale w ramach dbania o stan moich nerwów
      po prostu sobie daruje - w końcu każdy ma prawo do błędów !
    • czarna_a Re: Wtopa 25.03.06, 17:39
      Lubię kupować w ciemno i zdarzyło mi się kilka wtop, ale najbardziej
      spektakularna to Eau de rochas. Chciałam mieć coś retro i padło na ten zapach.
      Teraz dodaje go do żelazka przy prasowaniu pościeli...
      • merolik Re: Wtopa 25.03.06, 18:08
        Kiedyś często kupowałam w ciemno i zdarzyło się parę wtop. Na szczęście jest
        straganik :))
        Najbardziej spektakularna (czyt: całkowicie nie do noszenia) wtopa to Private
        Collection EL. Brr!! Nikt nie chciał go ode nie kupić ani zamienić na coś
        innego, więc oddałam siostrzenicy. Ona zużyła :)
        • nitulina Re: Wtopa 25.03.06, 18:10
          Kurczę zarówno Private collection jak i Spellbound mogłabym nosić..
          Moja mama zresztą używa PC
          • merolik Re: Wtopa 25.03.06, 18:12
            nitulina napisała:

            > Kurczę zarówno Private collection jak i Spellbound mogłabym nosić..
            > Moja mama zresztą używa PC


            Mam nadzieję, że mój post Cię nie uraził. Dla mnie to był nieciekawy zapach,
            nie mogłam go znieść i nie użyłam ani razu... Na siostrzenicy kiedys go
            wyczułam i - nie było źle :)
            _____________________
            ...waiting for the sun...
            • merolik Re: Wtopa 25.03.06, 18:14
              Aha, a Spellbound jestem bardzo ciekawa. Czy jest podobny do PC? Bo po odkryciu
              Cinnabar szukałam czegoś dla siebie właśnie wśród zapachów EL, ale PC mnie
              zraziło. Spellbound nie miałam okazji poznać.
              _____________________
              ...waiting for the sun...
              • elami3 Re: Wtopa 25.03.06, 20:02
                Merolik,jezeli bardzo chciałabys odrobinkę Speelbound to nie ma problemu.
                Musisz tylko troche poczekać, bo aby podebrać odrobinke muszę pojechać do
                mamy.Może uda mi się w poniedziałek.
                • merolik Re: do Elami :)) 25.03.06, 23:31
                  Oczywiście, że poczekam cierpliwie. Postaram się też odwdzięczyc za Spellbound
                  w miarę mozliwości :)))
                  _____________________
                  ...waiting for the sun...
            • czarna_a Re: Wtopa 25.03.06, 18:24
              merolik napisała:

              > nitulina napisała:
              >
              > > Kurczę zarówno Private collection jak i Spellbound mogłabym nosić..
              > > Moja mama zresztą używa PC
              >
              >
              > Mam nadzieję, że mój post Cię nie uraził. Dla mnie to był nieciekawy zapach,
              > nie mogłam go znieść i nie użyłam ani razu... Na siostrzenicy kiedys go
              > wyczułam i - nie było źle :)
              > _____________________
              > ...waiting for the sun...

              Co prawda wypowiedź jest skierowana do Nituliny, ale wydaje mi się, że
              nasze "wtopy" nie maja prawa nikogo obrażać. Jak we wstępie napisała Mangos, o
              gustach się nie dyskutuje:) I całe szczęście...
              • merolik Re: Wtopa 25.03.06, 18:29
                czarna_a napisała:

                > >
                > Co prawda wypowiedź jest skierowana do Nituliny, ale wydaje mi się, że
                > nasze "wtopy" nie maja prawa nikogo obrażać. Jak we wstępie napisała Mangos,
                o
                > gustach się nie dyskutuje:) I całe szczęście...


                :))) Masz rację :)
                _____________________
                ...waiting for the sun...
                • rawita Re: Wtopa 25.03.06, 18:40
                  z dużych pojemności, to najbardziej chyba Mira Bai, a zaraz na drugim miejscu
                  Mahora. Ale nie od razu wykręciło mi nos, tylko nagle coś sie odmieniło po paru
                  dniach. Z małych hohoho. Kupiłam mase potwornych miniaturek, ale może to
                  dlatego, że tutaj nie mam żadnych skrupułów co do kupowania w ciemno
              • nitulina Re: Wtopa 26.03.06, 01:28
                No jasne, Merolik kochana zresztą mnie nie uraziła w żaden sposób...
                PC EL to dla mnie jeden z bardziej tajemniczych, klasycznych, eleganckich
                zapachów świata...ale rozumiem, że ktoś nie lubi...nie znosi...ja nie znoszę
                kilu które dla kogoś są fajne...kwestia tylko żebyśmy sie nie spotkały w tych
                zapachach ;)
                • merolik Re: Wtopa 26.03.06, 12:29
                  nitulina napisała:

                  > No jasne, Merolik kochana zresztą mnie nie uraziła w żaden sposób...
                  > PC EL to dla mnie jeden z bardziej tajemniczych, klasycznych, eleganckich
                  > zapachów świata...ale rozumiem, że ktoś nie lubi...nie znosi...ja nie znoszę
                  > kilu które dla kogoś są fajne...kwestia tylko żebyśmy sie nie spotkały w tych
                  > zapachach ;)

                  Może się jednak spotkamy na zlocie? (nie w tych zapachach, rzecz jasna ;) Czy
                  Twoje plany są nieodwołalne?
                  • nitulina Re: Wtopa 26.03.06, 23:36
                    Nie za bardzo mogę odwołać, może mi się uda przesunąć wyjazd, ale nie wiem
                    jakie loty są w niedzielę...pojechałabym później ale z kolei we wtorek 25 muszę
                    być już w Warszawie...
    • elve Re: Wtopa 25.03.06, 18:37
      Dla mnie najgorsze wtopy to takie, które najpierw pokochałam miłością ognistą
      podczas prób na nadgarstku, a potem coś się zepsuło. klasyczny przypadek to B21
      Orlane - boże, szalałam za nim, czyhałam na okazję i sie doczekałam... pierwszy
      psik był potwornie rozczarowujący, jednak na ręce to co innego niż na tętnicy
      szyjnej... właściwa odległość to więcej niż pół metra i możliwość dozowania
      kiedy się chce.
      drugi taki przypadek, jeszcze smutniejszy, to BC. nie wiem co się stało. był
      piękny, kochałam go przez dwa lata, a teraz nie mogę znieść.
      • mangos Re: Wtopa 25.03.06, 18:40
        no to faktycznie-smutne to:( Ostatnio doszłam do wniosku,że chyba wszystko byłoby mi się w stanie znudzić ale nigdy BC.
        • rawita Re: Wtopa 25.03.06, 20:10
          > no to faktycznie-smutne to:( Ostatnio doszłam do wniosku,że chyba wszystko było
          > by mi się w stanie znudzić ale nigdy BC.

          też tak myślałam i to przez całą zimę, a jednak chyba BC mi się znudził.
          Wszystko po tym jak na wiosnę wróciłam do Nu. Wszystkie moje zapachy (no, poza
          Tygrysem) nagle wydały mi się za ciepłe i za słodkie. BC niestety na czele.
          Myślę jednak, że to minie.
          • toula Re: Wtopa 25.03.06, 20:24
            Miałam kiedyś flakonik YR, Shafali bodajże nazywało sie to zjawisko. Początkowo
            jakos próbowałam powalczyc z nimi,to był jakiś przyprawiony orient, ale szybko
            sie poddałam. Włożyłam szkaradkę do szuflady, zapakowałam, a mimo to, miałam
            nieodparte wrażenie, ze ciągle je czuję, nawet tak szczelnie zamknięte. W koncu
            dałam koleżance.
    • icegirl Re: Wtopa 25.03.06, 21:53
      Poniekąd Sun Moon Stars.
      Leży u mnie na półce i się kurzy, ale nie, nie oddam go. Poczekam na wiosnę,
      niech wtedy pokaże, co potrafi. Pocieszcie mnie, że wiosną lepiej pachnie niż
      początkiem zimy...
    • szczekuszka Re: Wtopa 26.03.06, 11:02
      Pierwszy sweterek Soni Rykiel- kupione po latach niewachania i niestety, nie
      zdzierzylam na sobie tego zapachu, a tak za nim szalalam, jak sie pryskalam nim
      w perfumeriach...

      Poza tym mam pare zapachow, ktore uzywam, bardzo, bardzo rzadko, bo sie z lekka
      w nich dusze, badz nabawiam bolu glowy, ale, ze sie nimi jednak pryskam, to do
      wtop nie zaliczam ;)))))
      • arc-en-ciel Re: Wtopa 26.03.06, 11:30
        do tej pory moja najwieksza wtopa to czarny zuk - BC, cale 100 ml, ktore kupil
        mi maz
        bardzo chcialam go miec, naprawde...
        z poczatku probowalam go nosic, ale to bylo straszne, czulam na sobie preparaty
        dentystyczne i mialam wrazenie, ze strasze, otoczenie potwierdzalo moje obawy,
        choc maz dyplomatycznie milczal
        w pewnym momencie wyszla na mnie jakas kwasna nuta do tego wszystkiego i to bylo
        juz dla mnie zbyt duzo, na szczescie zamienilam sie na straganiku dosc szybko :))
    • konasana Re: Wtopa 26.03.06, 12:58
      Największa to Desnuda, kupiona w ciemno pod wpływem forum. Po prostu nie mój
      zapach. Znalazła użytkowniczkę w Epikurejce.
      Druga - Lolita wylądowała w Kiary7. Kupiona chyba pod wpływem flakonika, długo
      testowałam, a jednak niewypał...
      Tygrys (na szczeście miniaturka od Nituliny) też poszedł do Kiary.
      Zastanawiam się nad Dune, ale jeszcze trochę potestuje...
      Poza tym brak większych wpadek, ale na pewno będą, bo lubię kupować w ciemno.
      • mangos Re: Wtopa 26.03.06, 13:02
        Konasana- następnym razem jak zaliczysz wtopę to w ciemno pisze się na wymianę lub kupno;) Desnuda, Tygrys, Dune, hmmmm- to moja bajka! A z Lolitą zaliczyłam burzliwy romans .
        ;)
        • martyna101 Re: Wtopa 26.03.06, 22:36
          Naszczescie tylko miniaturka -Winter Delice...wezcie to odemnie...
          • mangos Re: Wtopa 27.03.06, 06:38
            A bardzo chętnie. Napiszę maila po powrocie z pracy:)
            • martyna101 fajnie :)czekam 27.03.06, 10:28

    • konasana Mangos, 27.03.06, 08:53
      bede pamietala... Ale z opisow to byly i moje zapachy, po prostu na mnie sie
      nie sprawdzily. Tym wieksze rozczarowanie:(
      • rybkad Re: 27.03.06, 09:07
        Moja największa wtopa to niestety wymarzone Fiołki Penhaligons, chociaż tego
        zjawiska akurat nie rozumiem:(, testowałam na ręce, na papierku, na szyi, z
        próbki i były cudne, fiołkowe, takie jak powinny być..
        A zaaplikowane z własnego flakonu z atomizera zapachniały mi .... oponą:((((
        I co ja mam teraz począć??....Chyba dam im jeszcze szansę?
        • a.g.n.i Rybka, daj im szansę:-) 27.03.06, 09:19
          muszę przyznać, że na mnie też bywają chimeryczne. Opony wprawdzie nie czuję,
          ale jakoś inaczej się ukladają, niż myślałam z początku. Ale jeszcze jest
          zimno. Moze ciepłe powietrze im pomoże;-)
          • rybkad Re: Rybka, daj im szansę:-) 27.03.06, 09:29
            Też mam nadzieję, że to wina pogody i one te fiołki do o wiele wyższych
            temperatur są stworzone:)
      • lesbelles Re: Mangos, 27.03.06, 09:18
        Ostatnie dwie wtopy to: Etro Magot (podoba mi się w nich tylko "środek") i Must
        II de Cartier (uwielbiam klasyka, a II jest za "zielona").
        Ze starszych - Madame Rochas i jaśminowa wersja Must (Must Clair de Jasmin -
        jeśli dobrze pamitam). Te ostatnie piękne na blotterze, a na mnie koszmar :(
    • daggy4 Re: Wtopa 27.03.06, 10:31

      Lolita Lempicka,
      mania armani,
      lancome tresore,
      contradiction calvin klein,
      giorgio beverly hills,
    • miriam_73 Re: Wtopa 27.03.06, 12:08
      Ja się tak parę razy nacięłam, bazując na "apetycznych" opisach: przede
      wszystkim AA Flora Nerolia (duchota potworna, moja babcia to wymęczyła), Beyond
      Paradise Estee (j.w., sprzedane) - w obu jest niestety nadmiarowo (jak dla
      mnie) jaśmin. A i jeszcze kiedys się skusiłam na Boudoire Westwood - jak się
      okazało, nie moja bajka, matka zarobiła flaszkę perfum :)))
      • urstina Re: Wtopa 28.03.06, 14:53
        Moja to taka 1/2 wtopy - Woman Versace. Używam ich bardzo rzadko, bo mnie nieco
        duszą (a trwałe, że ho!) i czekam zmiłowania kiedy się skończą... Oddać czy
        wymienić żal bo falkonik mi się podoba, a poza tym to prezent (zresztą na moje
        życzenie) i mam sentyment bo to jedne z moich pierwszych markowych zapachów,
        praktycznie zapoczątkowały kolekcjonerską żyłkę. Kupione w Pedecie i to jeszcze
        dostałam na zachętę od miłego Pana niezły rabat, bo tak mu jęczałam w
        słuchawkę, że nie wytrzymam bez tych perfum. Tak myślę, że ten zakup był
        zrobiony gdy jeszcze miałam marne rozeznanie i dopiero byłam jakby na etapie
        poszukiwań i sprecyzowania swoich zapachowych upodobań. Wtedy zresztą - gdy był
        jedynym moim zapachem - podobał mi się bardzo. No ale teraz średnio wytrzymuje
        konkurencję, tego co tak naprawdę mi się podoba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka