mangos 30.01.07, 09:29 Wącham właśnie Pure Poison i , o ile nie przepadam za nadmiarem jaśminu w zapachach, tutaj bardzo mi się podoba. Macie swoje ulubione jaśminowce? A których nie znosicie? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
voluptas Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 09:41 Pure Poison nie lubię akurat, ale bardzo lubię A la Nuit SL - piękny, krystalicznie czysty jaśmin, który najpiękniej pachnie w majowe i czerwcowe noce, flaszeczka stoi sobie na półce i czeka właśnie na ten moment w roku. Bardzo lubie też pomieszać Lutensowy jaśmin z Un Bois Vanille albo Datura Noir. Inne jaśminowce, które mam i lubię to Secret Datura MPG - tam jaśmin i konwalia ujawniają się na samym początku, potem szybko zapach się ociepla, pojawiają się akcenty kwiatowo-czekoladowe. I wprawdzie jaśmin nie jest moją ulubiona nutą w perfumach, jednak potrafie go docenić. Mam wrażenie, że dodaje zapachom przejrzystości i przestrzenności, uszlachetnia je. Odpowiedz Link
elve Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 15:54 właściwie dominujący jaśmin lubię - bardzo! - tylko w Pure Poison. ewentualnie w niektórych domieszkach w typie Murmure czy Anais Anais, ale to ledwie tolerancja. Odpowiedz Link
gonitwa Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 17:27 Nie przepadam za jaśminem w perfumach, co innego na krzaku.:) Jedyny wyjątek to właśnie Pure Poison, przynajmniej w tej chwili nic innego nie przychodzi mi do głowy. Pamiętam zresztą, że kiedy pierwszy raz powąchałam PP, gwałtownie mnie odrzuciło, wydał mi się nachalny i kwaśny, wyraźnie czułam w nim nadgniłe płatki kwiatów. Od tamtej pory nie miałam z nim do czynienia, aż niespodziewanie miesiąc temu zatęskniłam za nim tak bardzo, że popędziłam do perfumerii i wyszłam z niej z własnym flakonikiem. I nadziwić się teraz nie mogę, gdzie ja czułam te przekwitłe kwiaty...? :0 Zapach jest przecież czysty, zimny, przestrzenny i zupełnie nieodurzający, jak to niestety często z jaśminem bywa.:) Odpowiedz Link
mangos Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 17:31 Mnie własnie intrygują te Pure Poison- co łagodzi ten jasmin, jaka nuta??- to moja ulubiona trucizna. Tendre Poison sa zbyt zielone, Hypnotic zbyt waniliowe a klasyczne...zbyt wieczorowe. Odpowiedz Link
kalia_t Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 18:20 Jaśmin to jedna z moich ulubionych nut w perfumach. Najpiękniejsze ujęcie posiada wspomniane Pure Poison( wersja Elixir przez "tuning" utraciła duszę), najbardziej wyraziste i kontrowersyjne w Alien oraz wersja na co dzień My couture. Z innych ciekawych perfum z dominująca nuta jaśminu warte wspomnienia są EnJoy oraz Lauren Style czy nawet Armani Code:-) Odpowiedz Link
akashya1 Re: Kolejne odsłony jaśminu 30.01.07, 20:21 Jaśmin pokochałam niedawno. I ta miłość wciąż trwa bo szukam idealnego wcielenia jaśminu: aksamitnego i z duszą. Bardzo lubię Alien i wciąż nie mogę podjąć decyzji o zakupie bo mam wrażenie że jest zbyt rozpoznawalny i trochę tandentny. Nie przekonał mnie też, niestety, A La Nuit - zbyt prosta wersja jaśminu. Polubiłam Voile de Jasmin Bulgari - otulające na lato i kocham Blush Marca Jacobsa - bardzo zmysłowy, a zarazem rześki i pobudzający. Lubię i owszem Style Laurena, ale zbyt nietrwały na mnie. Aki Odpowiedz Link
gracef1 Obok kwiatu pomaranczy to jeden z moich ulubionych 30.01.07, 20:15 zapachow. Najpiekniejszy, gdyz wydaje mi sie, ze najbardziej wierny orginalowi to ten w Fleurissimo. A la Nuit, tez przepiekny, ale wlasnie tylko na gorace letnie noce. I niedawno poznany Jasmin de Nuit, bardziej ulotny a slodki. Odpowiedz Link