05.10.08, 23:53
Czy pies umie pływać od urodzenia????????
Obserwuj wątek
    • dona_76 Re: PŁYWANIE 06.10.08, 20:17
      Nie wiem, czy od urodzenia, ale nasze oba psy pływały, jak tylko znalazły się w
      głębszej wodzie. Znam jednak przypadek, kiedy właściciel wyrzucił psa z łódki do
      wody i musiał po niego skakać bo pies poszedł na dno. Znikał pod wodą jak kamień
      i nie poruszył nawet łapą. Na szczęście nic mu się nie stało.
    • m2w7 Re: PŁYWANIE 07.10.08, 08:10
      umie, jak inne ssaki. Niektóre rasy uwielbiają pływać (są np używane do pomocy
      rybakom). Ale może się trafić pies, który się boi. Większość moich pływała
      chętnie, obecny jak może to omija nawet kałuże, do rzeczki tylko podchodzi i
      szczeka zdenerwowany na inne psy, które pływają.
      • bodi4dwa Re: PŁYWANIE 08.10.08, 17:33
        Mój 3 miesięczny szczeniak PRZERAZIŁ nas strasznie skacząc do nurtu
        rzeki w pogoni za...kaczką...Na zawołanie przypłynął sam bez
        problemu do brzegu.Jest piczerem miniaturką
        • dona_76 Re: PŁYWANIE 09.10.08, 09:36
          Nasza Luna to krzyżówka pinczerka z ratlerkiem. Ma już 9 lat i
          strasznie nie lubi wody, a jak wie, że chcę ją wykąpać, to na mnie
          warczy:) Kiedy jednak jesteśmy nad jeziorem i widzi pływające kaczki
          albo jakieś inne ptaki, to na nic nie patrzy i od razu wskakuje do
          wody, a w innym przypadku można ją wołać i wołać, a i tak zostaje na
          pomoście.
          • bodi4dwa Re: PŁYWANIE 20.10.08, 18:48
            Chodzi mi o to czy puszczać go samowolnie za tymi kaczkami do rzeki
            czy nie, no bo kiedy jest ten próg,że się utopi czy nie. Czy można
            wierzyć,że pies się NIGDY nie utopi????
            • tenshii Re: PŁYWANIE 22.10.08, 19:56
              Nie można.
              W obliczu jakiegoś wiru w rzece może np sobie nie poradzić.
              Na forum labradorowym ktoś opisywał sytucję, że jego labrador kąpał się w jeziorku w którym bojami połączonymi sznurkami odznaczono teren do kąpania.
              Labrador nauczony aportowania w wodzie popłynął do linki i ją złapał.
              Chciał płynąć do przodu ale nie mógł ponieważ boje na to nie pozwalalały. Nie mógł płynąć w tył, bo psy nie umieą płynąć w tył.
              Nie mógł również puścić "zdobyczy" bo instynkt mu na to nie pozwalał.
              No i zaczał przeraźliwie piszczeć, w panice machać łapami.
              Gdyby nie interwencja właściciela - pies by utonął.
              Inna historia mówi o tym, że pies uczony pływania w morzu, mający pod nogami zawsze dno, pewnego dnia wskoczył na głęboką wodę do jeziora przekonany o jego "płytkości" i również zaczał się topić...

              Swoją drogą jaka to ta rzeka Wasza?
              Mojej siostry suka pływała w Odrze i nabawiła się tam okropnej infekcji skóry...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka