Dodaj do ulubionych

skąd się biorą choroby?

14.07.04, 15:28
Czy zgadzacie się z coraz częstszym twierdzeniem, że wszystko ma początek w
naszej głowie? I zmniejąc sposób myślenia można zwalczyć chorobę. A do
całkowitego wyzdrowienia konieczna jest przede wszystkim chęć wyzdrowienia i
akceptacja zmiany.
Program Simontona czy Louise Hay, rozwój psychoneuroimmunologii. Wtedy
wszystkie metody leczenia trzeba by traktować jako działanie doraźne
nastawione głównie na chwilą poprawę i po to by uświadomić choremu
konieczność oczyszczenia psychicznego i posprzątanie w swojej głowie,
rozliczenie z nagromadzonymi emocjami, lękami itd itp.
Tylko ilu chorych weźmie na siebie odpowiedzialność za swoje choroby skoro
teraz winne są geny, wirusy, bakterie, los a tu nagle okazuje się, że
przyczyna tkwi we mnie.
Patrząc na swoją historię chorób muszę przyznać, że rzeczywiście nie można
tym teoriom odmówić racji i teraz staram się zdrowo myśleć przede wszystkim.

www.simonton.pl/pni/index.html
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: skąd się biorą choroby? 14.07.04, 17:06
      Zgadzam sie z polowa - NIE WSZYSTKO ma zwiazek z glowa i z psychika.
      Najodporniejsi, najradosniejsi, najsuperowsi psychicznie lapia
      tasiemce...Jasne, ze bycie szczesliwym i uspokojonym wewnetrzenie wzmacnia sily
      obronne organizmu, ale uparcie bede twierdzic, ze powiedzenie WSZYSTKO to gruba
      przesada.
      Ale ja sie nie znam

      16%VOL
      22%VAT
      (very przepraszam za chwilowy brak polskich ogonkow)
      • wcyrku1 Re: skąd się biorą choroby? 14.07.04, 22:29
        Zgadzam się z v_m ale inaczej bym to ujął.Przez tysiąclecia ewolucji Srednie
        zycie człowieka to mniej niż 40lat i na tyle lat/min.grasica/ sprawnie działają
        mechanizmy samoregulacji w organiżmie. Nagle w wyniku postępu cywiliz. chcemy
        żyć przeciętnie ponad 80lat - w ciągu 3-5 pokoleń i zwalamy to na Pana Boga że
        mamy kiepską starośc.Stosowanie ziołolecznictwa jako delikatnie działających
        zw. chem. nie ingerowało w w/w mechanizmy samoregulacji tylko je ponownie
        usprawniało. Obecnie produkowane leki brutalnie działają na komórkę białkową,
        bo takoe jest ich zadanie w wielu ciężkich chorobach, ale jednocześnie powodyją
        rozchwianie mechanizmów samoregulacji i to jest działanie uboczne.
        • wcyrku1 Re: skąd się biorą choroby? cd 15.07.04, 00:28
          Siły obronne organizmu są pochodną właśnie w/w mechanizmów- sprawnej
          samoregulacji /witalnej/. Moje własne doswiadczenie pozwala na stosowanie wielu
          technik usprawniania min: autostymulacji narzadowej-silniejsze działanie niż
          wizualizacja- podobnie ale trzeba umieć kierować i koncentrować swoją energię,
          metodę BSM , elektroakupunkturę oraz inne i to wszystko umiejętnie mieszać.
          Nadmienię że BSM i akupunktura sa metodami oddZiaływania na centr.Ośr.Nerw. bez
          wykorzystywania siły woli. Umiejętne stosowanie w/w metod NIE DAJE EFEKTÓW
          UBOCZNYCH a akupunktura nie jest zwalczana przez medyc.ofic.
          Skąd się biorą choroby? być może w 80% właśnie ze żle działających
          mechanizmów samoregulacji/nie znam medycznych terminów/10% przyp. losowe i
          10% a nawet mniej - geny. Wiele genetycznych błędów - sprawne lub we własciwym
          czasie odpowiednio stymulowane mechanizmy samoregulacji naprawiają błedne
          sygnały. Jeżeli po przekroczeniu 40 ,50 ,60 potrafimy obojętnie jaką metodą
          utrzymać działanie w/w mech.samoreg. to na pewno cieszymy się dobrym zdrowiem.
          Dlatego też wiele diet ograniczajacych dostarczanie możliwie róznorodnych
          zwiazków pokarmowych mocno obciąża prawidłowe działanie mech.samoreg. No miałem
          napisać góra 2-3 zdania.
    • arecibo1 Re: skąd się biorą choroby? 14.07.04, 22:47
      Ja bym dal tak:

      1. Skrzywiony kregoslup (zle przenoszone impulsy z mozgu),
      2. Nieprawidlowe odzywianie (niemoznosc samoregeneracji organizmu),
      3. Zanieczyszczenie organizmu,
      4. Brak ruchu / sportu,
      5. Zbytnie dbanie wygode (brak hartowania organizmu!),
      6. Psychika,
      7. Infekcje, dysfunkcje nabyte (uszkodzenia od wypadkow itp.),
      8. Dziedzicznosc.

      Kolejnosc to sprawa dyskusyjna, ale to chyba <> tak by wygladalo. W kazdym
      razie gratuluje ciekawego pomyslu na watek :)

      Jak ktos ma oczyszczony organizm, prosty kregoslup, rusza sie i dobrze
      odzywia (czyli nie zanieczyszcza zbytnio organizmu juz po oczyszczeniu), to
      psychika sama przez sie jest OK. Czlowiek przestaje byc nerwowy, prawie nie wie
      co to zmeczenie, jest cierpliwy, lekko mu na duszy... Takze podstawa to wciaz
      doprowadzic do porzadku organizm - a psychika sama sie ureguluje.

      pozdr.
    • agaaska Re: skąd się biorą choroby? 15.07.04, 09:23
      Dziękuję za Wasze wypowiedzi i proszę o jeszcze. Zgadzam się z Wami :)
      Chociaż to, że człowiek ma żyć 40 lat to trochę mi się nie podoba, zwłaszcza,
      że wszystkie mądre głowy podają, że jesteśmy zaprogramowani na 125 lat i na
      tyle nam tego zdrowia starczyć powinno, a sami je sobie psujemy.
      Prawda jest jednak taka, że chyba nie da się już odłączyć ciała od psychiki.
      Chodziło mi o ludzi, którzy mają choroby nawrotowe. Medycyna ich wyleczyła a za
      czas jakiś oni znów wracają w stanie jeszcze gorszym, wydaje mi się, że to już
      jest sprawa stylu życia, po prostu nie można być uzdrowionym jeśli się go nie
      zmieni. Jeśli mój tryb życia doprowadził mnie do zawału to skoro ja po
      wyciagnięciu z tego przez lekarzy dalej będę żyć jak żyłam to drugi zawał
      dopadnie mnie jeszcze szybciej.
      Nie piszę o wizualizacji (pozytywnym myśleniu itd) jako o jedynej i skutecznej
      metodzie leczenia, ale jako o drodze uzdrowienia.

      Pojawia się jednak problem skąd w takim razie choroby u małych dzieci? Tu ja
      widziałabym sporą rolę rodziców i tego co się na dzieci projektuje.

      Czekam na odzew.
      • wcyrku1 Re: skąd się biorą choroby? 15.07.04, 13:39
        Sądzę że trafiłem dobrze, między 9:15 a 30 weszło jak w masło,dużo było do
        podregulowania. Parametry krwi napewno się poprawiły. Jestem ślepy więc nie
        wiem czy spałeś czy np. jechałeś samochodem - duża różnica czasowa więc chybił
        trafił.
        • agaaska Re: skąd się biorą choroby? 15.07.04, 14:29
          wcyrku1 napisał:

          > Sądzę że trafiłem dobrze, między 9:15 a 30 weszło jak w masło,dużo było do
          > podregulowania. Parametry krwi napewno się poprawiły. Jestem ślepy więc nie
          > wiem czy spałeś czy np. jechałeś samochodem - duża różnica czasowa więc
          chybił
          > trafił.

          Przepraszam, ale nie rozumiem ???
      • wcyrku1 Re: skąd się biorą choroby? 15.07.04, 14:10
        Nie powiedziałem - ma żyć 40lat- to tysiące lat ewolucji. Na 125lat
        zaprogramowane być może jest zycie ludzkiej komórki białkowej, a cały organizm
        to też los szczęścia.Choroba i jej wyleczenie obojętnie jaką metodą to tylko
        jeden epizod w funkcjonowaniu organizmu a "kto stale smaruje to jedzie daleko".
        Choroby małych dzieci? tak jak dziecko uczy sie chodzić i mówić tak jego
        organizm poprzez kolejną chorobę niemowlęcą uczy śię rozpoznawać, tworzyć
        meczanizmy samoregulacji i ją zwalczać, a inne choroby to te 10+10%.
    • radiesteta1 Re: skąd się biorą choroby? 19.07.04, 23:10
      Zasadniczo masz rację, ale jest wiele chorób, które nie mają uwarunkowań
      bezpośrednio związanych z psychiką. Choćby wspomniany wcześniej tasiemiec, albo
      złamania, wypadki, itp. Inną kwestą są chorby, które są uwarunkowane
      genetycznie, niektórzy jeszcze pewnie dodali by uwarunkowania karmiczne.
      Natomiast rzeczywiście proces zdrowienia zaczyna się w głowie pacjenta.
      W swojej praktyce bioterapeutycznej kładę na to najwiekszy nacisk. Energia
      uzdrawiająca pomaga i działa tylko wtedy kiedy pacjent jest przekonany i wie,
      że zabieg mu pomoże. Często muszę stosować różne "sztuczki" po to aby w
      pacjencie wyrobić "odruch i świadomość" rozpoczętego procesu zdrowienia. W
      umyśle każdego drzemie potęga. Ważne jest umieć i wierzyć, że możemy część tej
      mocy świadomości poruszyć dla dobra naszego i innych.
      • wcyrku1 Re: do ra 20.07.04, 20:51
        Wcześniej napisałem o przypadkach losowych czyli zaliczyć trzeba:wypadki a
        nawet tasiemiec i też choroby genetyczne. Przy powstawaniu- ujawnianiu tych 20%
        chorób nastawienie psychiczne nie ma znaczenia ale Twoje doswiadczenie na pewno
        wskazuje że przy rekonwalescencji z tych chorób ma duże możlowości. Wymieniasz
        uwarunkowania karmiczne rozumiem że tak nazywasz stosowanie diet i tutaj akurat
        mam poglad zupełnie odmienny od wszystkich głośnych na forum głosicieli jedynie
        slusznej prawdy. Ty wymieniasz dwie zasadnicze metody pozytywnego oddziaływania
        na organizm, ja wymieniłem trzy tj. + akupunktura w różnych odmianach np.BSM.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka