ajandgeo
28.06.08, 13:48
Widze,ze duzo jest watkow o naturalnym leczeniu raka wiec chcialabym
wam napisac o Kris Carr. W wieku 31 lat stwierdzono u niej raka
watroby i pluc-24 guzy.Lekarze jednoznacznie orzekli,ze nie ma szans
na wyleczenie.Jeden z nich powiedzial,ze jedynie przeszczep obu pluc
i watroby moze przedluzyc jej zycie. Kto jest w stanie przezyc taka
operacje nie mowiac juz o znalezieniu dawcy???W tej sytuacji oprocz
leczenia standartowego zaczela stosowac bardzo ostra diete
makrobiotyczna oraz zalecenia Instytutu Hippokratesa ( wchodza w to
takze zalecenie robienia lewatyw i chorzy,ktorzy je stosuja
twierdza,iz zabiegi te przynosza im ulge wiec moze zamiast
krytykowac ten zabieg warto posluchac osob,ktore go robia i sa
zadowolone?), ponadto zmienila calkowicie styl zycia,ze tak powiem
zyc wolniej tzn. joga i medytacje bez tego wiecznego
zagonienia.Minelo juz 5 lat od czasu diagnozy.Ciagle ma raka IV
stopnia, ale jak twierdzi nigdy nie czula sie lepiej i zdrowiej niz
teraz.Jej lekarz mowi jej,ze cokolwiek robi to ma to
kontynuowac.Kris Carr nie jest postacia fikcyjna.O swojej chorobie i
leczeniu napisala ksiazke "Crazy sexy Cancer" nakrecila wspolnie z
mezem film o swoim leczeniu, wystapila w programie Oprah a takze
napisano o niej artykul w "Natural Health" w wydaniu kwietniowym
tego roku.Nie
wiem czy uda sie jej wyleczyc, ale to co robi pracuje dla niej.Jest
mloda kobieta, ktora zyje pelnia zycia, nie bierze lekow
przeciwbolowych, pracuje i jak twierdzi mimo IV stopnia raka czuje
sie w tej chwili zdrowa.Lekarze dawali jej okolo roku zycia.Faktem
jest,ze dieta na ktora stosuje nie jest latwa,ale przynosi rezultaty
jak dotad 5 lat zycia bez wyniszczenia organizmu.Podobno w okolo 40%
rak jest choroba degeneracyjna i w takich przypadkach moze sie
cofnac.Prawie polowa chorujacych obecnie ludzi moglaby byc
wyleczona,to bardzo duzo.Niestety inne czynniki powodujace raka nie
sa dobrze znane i wiadomo jakie zniwo zbiera ta choroba.Uwazam
jednak,ze przy dieie nic sie nie traci.nie trzeba kupowac bardzo
drogich specyfikow ani tez rezygnowac z leczenia
medycznego.Radykalna zmiana diety
nie niesie zadnego ryzyka uszczerbku zdrowia.Wymaga tylko zelaznej
dyscypliny a to jest najtrudniejsze dla wiekszosci osob.Zawsze warto
poprawic sobie jakosc zycia ,nawet wtedy gdy nie ma szans na
wyleczenie a takie historie jak opisalam nie sa wyjatkiem.W jezyku
polskim mozna przeczytac ksiazki o wyleczeniu raka przy pomocy diety
a takze piekna i madra ksiazke Kena Wilberta "Smiertelni
niesmiertelni" o walce z rakiem jaka stoczyla jego zona.Jej nie
udala sie wyzdrowiec,ale pokazala ona jak mozna w ostatecznosci
zaakceptowac chorobe .Jesli ktos jest zainteresowany tematem chetnie
podam szczegoly.