Dodaj do ulubionych

Mieć bajer

09.01.04, 16:01
Niektórzy faceci szczycą się tym, że mają tzw. bajer, który pozwala im
wyrywać laski mimo oczywistych braków urody. Kilka razy zdarzyło mi się być
wystawioną na taki właśnie "bajer" i faktycznie musze powiedzieć, że
nieatrakcyjni faceci operujący zgrabną gadką są w stanie sobą zainteresować.
Problem w tym, że jako doświadczona wyga i tak się nie nabiorę nigdy na
sam "bajer" do takiego stopnia, żeby na faceta naprawdę "polecieć". A o to
bajerantom właśnie chodzi. Owszem, z przyjemnością porozmawiam, bo rzadko się
zdarza dobry rozmówca, ale nic poza tym. Wiem jednak, że nawet mało
atrakcyjnym "bajerantom" zdarza się często rozkochiwać w sobie naprawdę ładne
i inteligentne kobiety, a nawet nimi manipulować i z lekka pomiatać.
Bajeranci to faceci, którzy lubią często zmieniać panienki. Jest to typ
najczęściej spotykany w knajpach, klubach.

Jak u Was, kobiety ? Zdarzyło się Wam być kiedyś uwiedzioną za pomocą
jedynie "bajeru", przez gościa, o którym potem myślałyście "Boże... co ja w
nim widziałam ???".
Obserwuj wątek
    • rose2 Re: Mieć bajer 09.01.04, 16:17
      Chyba zartujesz? Z bajerantem nie da sie rozmawiac, mozna go jedynie sluchac i
      ubawic sie po pachy.
      A facet atrakcyjny intelektualnie, to czemu nie.
      • charade Re: Mieć bajer 09.01.04, 16:24
        Nie chodzi mi o prymitywny bajer w stylu "twoje eyes są seksi". Chodzi mi o
        facetów, którzy tak umieją manipulować kobietą w rozmowie, że ta pomyśli "o,
        jaki fajny, inteligentny gość i do tego taki seksowny" !
    • diab.lica Re: Mieć bajer 09.01.04, 16:25
      > Jak u Was, kobiety ? Zdarzyło się Wam być kiedyś uwiedzioną za pomocą
      > jedynie "bajeru", przez gościa, o którym potem myślałyście "Boże... co ja w
      > nim widziałam ???".

      nie.
      • rose2 Re: Mieć bajer 09.01.04, 16:30
        Bajer raczej kojarzy sie z prymitywna gadka. Nie slyszalam tego zwrotu od czasu
        gdy skonczylam 20 lat. Jesli mezczyzna potrafi zainteresowac rozmowa
        inteligentna kobiete, tak ze jego uroda przestaje byc wazna to na pewno nie
        jest on bajerantem.
      • Gość: AniaWarszawa Re: Mieć bajer IP: *.acn.pl 09.01.04, 16:34
        Moim zdaniem kobiety,gdy chcą ulec czarowi mężczyzny nie potrzebują żadnych
        bajerów.Jeśli mają ochotę na flirt czy niezobowiązujący seks same
        go "upolują".A jeżeli mężczyzna nie jest dla nich interesujący,nawet
        najpiękniejsze komplementy i najlepszy szampan nie zdziałają cudu...

        Żałuję,że mężczyźni tak często o tym zapominają.Czasem mówią,że "zaliczyli"
        kobietę.A tak naprawdę to kobiety "zaliczają" mężczyzn.Bo gdy kobieta nie ma
        chęci kontynuować wieczoru w towarzystwie danego pana żadna siła ich nie
        zmusi.Kobiety to silne przeciwniczki dla mężczyzn,doskonale wiedzą jaką kartą
        grają...
        • Gość: hehe Nie do konca... IP: 80.75.160.* 12.01.04, 01:23
          mysle ze zalezy to od klasy 'zawodnikow' bo placz i prosby przy rozstaniu
          zdarzaja sie zarowno kobietom jak i mezczyznom... Nie?
    • Gość: Triss Merigold Re: Mieć bajer IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 17:33
      Ostatni raz dałam się chwilowo oczarować bajerantowi jakieś 10 lat temu, ale
      gość był przystojny i dobrze tańczył do tego. Teraz bajeranci tylko mnie bawią,
      za stara wyga jestem.
      • Gość: baba Re: Mieć bajer IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 17:56

        Tak, dalam, Triss zna te historie.
        Nigdy nie kojarzylam slowa bajer z prymitywna gadka. Facet, ktoremu urokowi
        uleglam bardzo psychicznie przypominal Oblonskiego z Anny Kareniny.
        Mial cos, co sie nazywa talent towarzyski. Jestem przekonana, ze gdyby
        przysiadl sie do grupy klerykow, a potem do szajki zlodziei kieszonkowych, to
        po 20 min i jedni i drudzy uznaliby go za swego. Nie musialby wcale klamac-
        wystarczyloby tu sie usmiechnac ze zrozumieniem, tam powiedziec jakis
        komplement, wypowiedziec jakas niezobowiazujaca informacje o sobie takim tonem,
        jakby zwierzalo sie z najimtymniejszego sekretu i juz.
        Specjalnoscia faceta byl image intelektualisty- z racji znajomosci ( mieszkal
        w akademiku) mial kontakt z ludzmi, ktorzy znali sie na fotografii, muzyce,
        byli oczytani. Szybko podlapywal rozne informacje i wyrazenia z roznych
        dziedzin i lekko wtracal je do rozmowy. Uchodzil za czlowieka o
        zaiteresowaniach kulturalnych, a mial pare ksiazek na krzyz,zero aparatu fot.
        czy magnetofonu. Raz na rok wybieral sie na Jazz JAmboree,i klepal o tej pasji
        na lewo i prawo.O wtracaniu obcych slowek do rozmowy nie wspomne ( znal tylko
        te, ktore wtracal).

        To wszystko razem byloby tylko zabawna slabostka ( bo snobizm prowadzi w koncu
        do jakis autentycznych zaiteresowan) u czlowieka, ktory funkcjonuje w zyciu
        normalnie-tzn studiuje czy pracuje, ma zyciowe plany i aktywny stosunek do zycia
        a nie tylko udaje, ze cos robi pasozytujac na innych.
        Dla mnie to jest bajer, z takiego zwiazku wychodzi sie poobijanym do kosci.
        Pzdr
        • rose2 Re: Mieć bajer 09.01.04, 18:19
          No nie wiem, mozna chyba takiego faceta szybko zdemaskowac, tak mi sie wydaje.
          Moze mam talent, ale bajerowiczow rozszyfrowuje w szybkim tepie, nawet jak
          mialam nascie lat, nie dalam sie nikomu naciagnac na gadke.
          • Gość: baba Re: Mieć bajer IP: *.acn.waw.pl 09.01.04, 18:25

            To bardzo Ci zazdroszcze- oszczedzilas sobie wielu zmartwien i czasu.
            Musze przyznac na swoja obrone, ze nawet teraz, kiedy jestem stara i madra,
            uwazam, ze mial duzy talent- byl bardzo przekonywujacy.
            Pzdr
    • miriammiriam Re: Mieć bajer 09.01.04, 17:55
      'bajer' kojarzy mi sie z wyretuszowana, koloryzowana autoprezentacja, tak sie
      zachowują b.czesto ludzie w internecie, m.in. vide to formu :)
      sztuka prowadzenia interesujacej konwersacji IMHO z bajerem nie ma wiele
      wspólnego. typowi bajeranci są monotematycznymi nudziarzami, w kółko ten sam
      motyw "ja i moja nowa sportowa bryka" (czytaj stary maluch), "ja i moja
      kasiasta posada" (tzn. kalner, który dostaje napiwki), "ja i moje wysokie
      kwalifikacje" (trzeci taz na drugim roku studiów zaocznych) i tak przez
      godzine, dwie, trzy......do znudzenia
      • charade Re: Mieć bajer 09.01.04, 19:59
        Rzeczywiście, pełno bajerantów to monotematyczne dupki. Jak się ich bliżej
        pozna, to można z łatwością wyłuskać pewne stałe rzeczy, które powtarzają. Raz
        nawet złapałam bajeranta na gorącym uczynku. Mianowicie - opowiadałam mu kiedyś
        historyjkę z moich lat nastoletnich, dość zresztą ciekawą. Wyobraźcie sobie,
        jakie było moje zdziwienie, gdy za jakiś czas usiłując mnie dalej bajerować
        opowiedział mi tą samą historyjkę, MOJĄ HISTORYJKĘ, tylko przekształconą na
        swoje potrzeby. Nawet nie pamiętał, że to ja mu o niej mówiłam. Zgrozą powiało,
        hehe, ale i tak miał powodzenie, dalej ma i dalej bajeruje ludzi...
        • Gość: Półtorak To pewnie temat z powodu tego co napisałem IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 09.01.04, 23:08
          Owszem macie panie rację-na Was tekst w stylu
          Z kamyczka na kamyczek skacze świnka
          O-Patrz jaka ładna dziewczynka.
          nie działa.
          Tak się składa że u mnie ten bajer wychodzi ale tylko żeby zacząć rozmowę-z
          zawodu jestem kucharzem więc bardzo często od bajeru przechodzę do kuchni,a to
          żona nie wie co zrobić dziecku do jedzenia,a to narzeczony skarży się że
          narzeczona nie umie gotować-wtedy służę radą.
          A tak na poważnie to nie chodziło mi o bajer prymitywny,w stylu chcesz
          zobaczyć "moje 3 litry na zewnątrz i 20 cm w spodniach" tylko o sam sposób
          mówienia,tak aby zainteresować kogoś,wszak kobiety to "uszowce".
          • charade Re: To pewnie temat z powodu tego co napisałem 10.01.04, 00:27
            Nie ukrywam, że przyszło mi na myśl rozpoczęcie tego wątku po przeczytaniu
            Twoich wypowiedzi na jakimś innym wątku. Ale to nie żadne godzenie w Ciebie,
            czy coś w tym rodzaju. Po prostu byłam ciekawa , jak kobiety reagują na "bajer"
            vel "dobrą gadkę".

            Wydaje mi się, że bajeranci korzystają głównie ze zwrotu "jesteś
            piękna/ładna/atrakcyjna/świetna". Czasami po prostu obraża mnie tego typu
            tekst, bo mam warażenie, że wątpi w moją inteligencję. Uważa, że skoro taki
            tekst działa na pewne kobiety (zapewne trochę niedowartościowane), to i na mnie
            zadziała. Wkurza mnie fakt, że uważa mnie za osobę niezbyt intelegentną i
            zakompleksioną. Jest to tak wyświechtany tekst, bajeranci mogliby się czasem
            więcej wysilić.
            • Gość: Pultorakh mi zawsze chodzi o zabawne rozpoczęcie rozmowy IP: *.freebsd.lublin.pl / *.freebsd.lublin.pl 10.01.04, 23:57
              jestem wiezniem swojego charakteru i tekst w stylu"Hi my name is Steve,how are
              you?"jest dla mnie nie do wypowiedzenia,wolę zacząć w stylu "Kurcze,chyba
              dzisiaj będę miał najlepszy sen w życiu z Tobą w roli głównej,szkoda że tylko
              to będzie sen..."
              Sztuka bajeru polega przede wszystkim na zgraniu słów,mimiki(rola brwi!!!),ktoś
              kot się nie potrafi szczerze uśmiechać albo ma dziurawe,lub brudne zeby lepiej
              żeby nie "bajerował".
              To o czym napisałaś to nie bajer o którym ja myślę ale przymitywna gadka,na
              którą lecą szmaty,mam kolesia który ostatnio sobie kupił Mitusbishi
              Eclipse,wali takie prymitywne teksty,zabiera takie szmaty do
              samochodu,..............,i pogania z buta.
              • Gość: baba Re: mi zawsze chodzi o zabawne rozpoczęcie rozmow IP: *.acn.waw.pl 11.01.04, 18:07

                Uwazasz, ze Twoj wstep jest taki blyskotliwy i oryginalny ?
                Dla mnie panienka, ktora sie na to nabiera jest , najogledniej rzecz ujmujac,
                mloda , naiwna i malo dowartosciowana.
                Co Ty na to charade ?
                • Gość: hehe Re: mi zawsze chodzi o zabawne rozpoczęcie rozmow IP: 80.75.160.* 12.01.04, 01:30
                  Ja w ogole nie bajeruje... Jak mowie ze ktos jest ladny to mowie tak bo tak
                  uwazam - to widac. Za to skutecznosc mam praktycznie stuprocentowa - gdy
                  kobieta da mi szanse i spedzi ze mna 15 minut i gdy mi sie podoba. Jesli
                  naopowiadalbym dziewczynie glupot i ona by w nie uwierzyla to bym ja olal -
                  brak inteligencji to duzy 'turn-off'.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka