alanis11
25.10.09, 10:25
Apropo kultu rodzinności w Polsce zastanawia mnie dlaczego jestesmy wciąz
zobligowani podejmowac zapraszac i utrzymywac stałe kontakty z dalszą i
blizszą rodziną bo jak nie to wyklęcie.
Mamy cos takiego wpajane od małego że rodzina jest najwazniejsza i nie wazne
jaka ,nie ważne że toksyczna i nawet jesli jakas pociotka odwiedza nas tylko
po to żeby zrobic sobie z nas tło porównawcze krytykować -tak trzeba.
Marzy mi się abym mogła życ swoim życiem bez żadnego musze trzeba wypada bez
narazania sie na wyklecię bo po pracowitym weekendzie odpoczywam w swoich 4
scianach :-( Ot przykład z dnia dzisiejszego miałam koszmarny tydzien ledwo
dociągłam do konca , leze 2 dzien chora jutro musze isc do pracy , moja matka
jest obrazona ze nie podjełam w gosci jakiegos dalszego kuzyna który
zapowiedzial sie w dniu dzisiejszym dzwoniąc rano , mam dosc.