Dodaj do ulubionych

poprostu AIDS

IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.01.04, 12:30
o zabezpieczaniu sie zarowno przed niechciana ciaza jak i wszelkimi chorobami
powiedziano i napisano juz bardzo wiele. wszystkie wiec wiemy ze w razie
przypadkowych kontaktow mamy uzywac prezerwatyw itd. to oczywiste.
co jednak robicie w sytuacji gdy kontakt nie jest przypadkowy, spotykacie sie
z kims jakis czas, swiadomie decydujecie sie na wspolzycie i co dalej??
uzywacie prezerwatyw przez caly czas trwania zwiazku? w pewnym momencie
zaciagacie faceta na wspolne przymusowe badania krwi?? wierzycie jego
zapewnieniom ze jest zdrowy?
co zrobic z tym fantem?
Obserwuj wątek
    • gepart_czester Re: poprostu AIDS 20.01.04, 12:37
      zanim sie "zaciagnelismy" z moim facetem do lozka znalam go na tyle, zeby mu
      zaufac. ja nie potrzebowalam badan krwi.
      jesli zdecydowalam sie na sex - na pewno nie moglbybyc to ktos przypadkowy,
      kogo dopiero co poznalam. musiala to byc osoba, ktora traktowal mnie bardzo
      serio i odwrotnie - ktora ja traktowalam naprawde powaznie

      Gość portalu: dolores napisał(a):

      > o zabezpieczaniu sie zarowno przed niechciana ciaza jak i wszelkimi chorobami
      > powiedziano i napisano juz bardzo wiele. wszystkie wiec wiemy ze w razie
      > przypadkowych kontaktow mamy uzywac prezerwatyw itd. to oczywiste.
      > co jednak robicie w sytuacji gdy kontakt nie jest przypadkowy, spotykacie sie
      > z kims jakis czas, swiadomie decydujecie sie na wspolzycie i co dalej??
      > uzywacie prezerwatyw przez caly czas trwania zwiazku? w pewnym momencie
      > zaciagacie faceta na wspolne przymusowe badania krwi?? wierzycie jego
      > zapewnieniom ze jest zdrowy?
      > co zrobic z tym fantem?
      • anulex Re: poprostu AIDS 20.01.04, 12:53
        Zaufac? Ja mysle, ze to nie jest kwestia zaufania. Jesli facet nie mial
        przeprowadzonych testow i mial wczesniej partnerki, to nie moze wiedziec, czy
        jest zarazony.
        • Gość: dolores Re: poprostu AIDS IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.01.04, 12:59
          dokladnie tak samo mysle. przeciez on moze nawet nie wiedziec ze czyms zaraza.
          mimo tego jakos niezrecznie ciagnac mi faceta do lekarza.
          anulex a ty jakbys postapila w takiej sytuacji?
          • anulex Re: poprostu AIDS 20.01.04, 13:14
            Uwazam, ze nalezy przeprowadzac testy. I nie ma w tym nic niezrecznego -
            rozsadny (wart uwagi) facet zrozumie o co chodzi. Moja siostra opowiadala mi o
            tym, jak jej znajoma nabijala sie z niej, kiedy szla ze swoim chlopakiem na
            testy. Ta dziewczyna jest teraz nosicielka.

            Chociaz przyznam sie, ze sama ze swoim chlopakiem na testach nie bylam.
            Chcialam isc, on sie zgodzil, zaczelam szukac miejsca, w ktorym mozna testy
            wykonac, ale w koncu sie wycofalam. Bylam nieletnia, nie wiedzialam czy nie
            beda chcieli informowac rodziny. Uwazam, ze testy powinny byc dostepne w
            aptekach.
            • Gość: pasja77 Re: poprostu AIDS IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 13:31
              a ja właśnie byłam na takim teście z moim chłopakiem. Nie było niczym trudnym
              pójście z nim na takie badanie. Obydwoje wiemy, że zarazić się można nie tylko
              przez sex, ale również mając kontakt z zakarzoną krwią, a przecież różne
              sytuacje zdarzają się w życiu i nawet opatrując komuś ranę i mając samemu ranę
              można się zarazić, więc warto zbadać się. Zaproponowałam mu wykonanie testu,
              gdy zobaczyłam ogłoszenie w gazecie, ze w takiej a takiej przychodni są
              wykonywane bezpłatnie testy. Jeśli ktoś jest z Warszawy to przychodnia na
              ul.Romera 4 wykonuje takie badania. Na badanie przychodzi wiele par, więc nie
              czułam się skrępowana, że tylko my stoimy pod gabinetem. Badania są anonimowe,
              podajesz lekarzowi wymyślone przez Ciebie hasło i potem po tym haśle jesteś
              identyfikonana/ny przy odbiorze wyników.
              Pozdrawiam Pasja77
        • gepart_czester Re: poprostu AIDS 20.01.04, 13:05
          w moim wypadku pojsc do lozka z kims = ufac komus
          wiec dla mnie to jest kwestia zaufania
          poza tym zanim wyladoawlam z nim w lozku wiedzialm, ze to nie jakis przypadkowy
          bohater ale ktos z kim chcialabym planowac przyszlosc

          anulex napisała:

          > Zaufac? Ja mysle, ze to nie jest kwestia zaufania. Jesli facet nie mial
          > przeprowadzonych testow i mial wczesniej partnerki, to nie moze wiedziec, czy
          > jest zarazony.
          • Gość: dolores Re: poprostu AIDS IP: *.pl / *.enterpol.pl 20.01.04, 13:12
            a co gdyby on nie wiedzial ze jest zarazony bo tez komus zaufal? chcialabym
            wiedziec jak uniknac takich niefortunnych sytuacji.
            • gepart_czester Re: poprostu AIDS 20.01.04, 13:29
              ja wyznaje w zwiazku zasade szczerosci.
              wiec na twoim miejscu porozmawialbym z nim o tym, powiedziala o swoich obawach.
              jesli cie kocha to zrozumie i bedzie sie staral sprawic abys czula calkowity
              komfort psychiczny, jesli mu na tym nie bedzie zalezalo to zastanowilabym sie
              czy to ten wlasciwy

              Gość portalu: dolores napisał(a):

              > a co gdyby on nie wiedzial ze jest zarazony bo tez komus zaufal? chcialabym
              > wiedziec jak uniknac takich niefortunnych sytuacji.
          • Gość: l2m Re: poprostu AIDS IP: *.lan / *.imbg.org.ua 20.01.04, 15:00
            Gepardzie, oczywiście, masz absolutną rację, że pójść do łóżka z kimś = ufać
            komuś. Ale przecież zarazić się można nie tylko drogą płciową. Człowiek może
            nie wiedzieć, ba, nawet nie podejrzewać, że się zaraził, na przykład, przez
            niedosterylizowane instrumenty u lekarza. Lub, będąc lekarzem - od pacjenta (bo
            te rękawiczki często są dziurawe po prostu).
            Wobec tego - test dla wielu ludzi nie jest kwestią zaufania, tylko kwestią
            miłości wzajemnej. Czytałam kiedyś książkę pewnego radzieckiego wenerologa,
            napisaną w latach 20. Wtedy choroby weneryczne były bardzo rozpowszechnione,
            jak to zawsze po wojnach bywa. Otóż, ten lekarz pisze, że badania przedślubne
            obojga narzeczonych (nie przymusowe, tylko całkiem dobrowolne) były wtedy
            praktyką zwykłą, częstą i normalną. Też uważam, że to normalne, ot, po prostu
            wzajemna dbałość o siebie dwojga kochających ludzi. Teraz mamy, po co się
            czarować, pandemię AIDS. To dlaczego nie mamy zatroszczyć się o partnera,
            robiąc sobie ten test? :-)
            • gepart_czester Re: poprostu AIDS 20.01.04, 15:29
              masz racje
              jestes juz druga osoba, ktorej dzisiaj przyznaje racje:)))

              Gość portalu: l2m napisał(a):

              > Gepardzie, oczywiście, masz absolutną rację, że pójść do łóżka z kimś = ufać
              > komuś. Ale przecież zarazić się można nie tylko drogą płciową. Człowiek może
              > nie wiedzieć, ba, nawet nie podejrzewać, że się zaraził, na przykład, przez
              > niedosterylizowane instrumenty u lekarza. Lub, będąc lekarzem - od pacjenta
              (bo
              >
              > te rękawiczki często są dziurawe po prostu).
              > Wobec tego - test dla wielu ludzi nie jest kwestią zaufania, tylko kwestią
              > miłości wzajemnej. Czytałam kiedyś książkę pewnego radzieckiego wenerologa,
              > napisaną w latach 20. Wtedy choroby weneryczne były bardzo rozpowszechnione,
              > jak to zawsze po wojnach bywa. Otóż, ten lekarz pisze, że badania przedślubne
              > obojga narzeczonych (nie przymusowe, tylko całkiem dobrowolne) były wtedy
              > praktyką zwykłą, częstą i normalną. Też uważam, że to normalne, ot, po prostu
              > wzajemna dbałość o siebie dwojga kochających ludzi. Teraz mamy, po co się
              > czarować, pandemię AIDS. To dlaczego nie mamy zatroszczyć się o partnera,
              > robiąc sobie ten test? :-)
    • samowolny Re: poprostu AIDS 20.01.04, 13:14
      Gość portalu: dolores napisał(a):

      > co zrobic z tym fantem?

      bierzemy sie za ręce, wkładamy sobie kwiety we włosy i idziemy razem ku
      słoncu ...do poradni, tam robimy sobie wspólnie testy, a po ich otrzymaniu
      rozstajemy sie bo czas juz prysnął - chociaz wynik badania był negatywny:)
    • Gość: melmire Re: poprostu AIDS IP: *.w80-8.abo.wanadoo.fr 20.01.04, 13:44
      My normalnie poszlismy na badania, zaufanie nie ma tu nic do rzeczy. Niby
      zaufanie ze co? Ze nigdy przedtem nie mial stosunkow seksualnych? Zreszta
      zarazic sie mozna u dentysty, fryzjera, moim zdaniem to dobra okazja zeby
      samemu sprawdzic czy ze mna wszystko w porzadku :)
    • lolyta Re: poprostu AIDS - a HCV? 20.01.04, 14:30
      Zrobilam sobie swego czasu badania na HIV - lekko przerazona warunkami
      sanitanymi jakie zastalam na porodowce skorzystalam z akcji darmowych testow.
      Przy okazji wypelnialo sie ankiete (anonimowo) i rozmawialo z lekarzem, i tenze
      lekarz powiedzial mi tak: jesli chodzi o zarazenie przez krew, to jest to
      naprawde trudne - potrzeba kolo 1 cm szesciennego krwi.
      Ale jest znacznie gorsza zaraza - zoltaczka typu "C" - podobnie jak HIV nie daje
      objawow przez kilka lat, a po 10-15 latach sie umiera na marskosc watroby. Do
      zqarazenia tym syfem wystarczy kropla krwi. W Polsce nosicieli tejze zoltaczki
      jest 600 tysiecy, a AIDS - 20 tysiecy. Tylko ze nie ma na ta zoltaczke
      obowiazkowych badan (choc powinny byc), bo gdyby nagle ci, co wiedzieli, ze sa
      chorzy zaczeli sie domagac leczenia - potwornie kosztownego i malo skutecznego
      (chemioterapia) - to sluzba zdrowia by wyciagnela kopyta. I doradzil mi, zebym,
      jesli akurat kontakt z krwia mnie popchnal do tego badania, zebym raczej zrobila
      sobie test na HCV. Ja akurat mialam szczescie. Moja kolezanka, ktora rowniez
      zaliczyla kontakt z polskim szpitalem (miala dosc banalna operacje) - juz nie.
      • Gość: l2m Re: poprostu AIDS - a HCV? IP: *.lan / *.imbg.org.ua 20.01.04, 15:24
        Co się tyczy żółtaczki - masz absolutną rację. Ale z tym centymetrem
        sześciennym, to takie trochę uogólnienie. Racja, HIV wcale nie jest taki łatwy
        do zarażenia się nim, ale zadokumentowano przypadki zarażenia się przez
        strzykawkę w szpitalach. Zatem sformulowałabym to inaczej - że ryzyko zarażenia
        się przez kontakt z małymi ilościami takiej krwi jest niskie. Ale jednak nie
        zerowe.
        • lolyta Re: poprostu AIDS - a HCV? 20.01.04, 15:28
          Dobrze gadasz. Nie chcialabym, zeby ktos po przeczytaniu mojego poprzedniego
          wpisu stwierdzil "eee, to mnie na pewno nic nie jest..." i zawalil sobie zycie.
          Chcialam jedybie zwrocic uwage tym, ktorzy obawiaja sie, ze mogli zalapac HIV
          przez krew, zeby tym bardziej zwrocili uwage na tego drugiego syfa bo
          prawdopodobienstwo hcv jest duzo wieksze.
    • Gość: Kasia Ziarenoko niepokoju :) zasieję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.04, 15:40
      No dobrze, idę z moim mężem, narzeczonym, chłopakiem itp. na badania, wyniki
      mamy ujemne i co dalej? Już przestajemy być narażeni? Przecież nadal chodzimy
      na różne zabiegi (dentysta, kosmetyczka itp.) i co? Same piszecie, że można
      zarazić się nie wiadomo nawet kiedy. Przecież w stałym związku wcale nie ma
      pewności, że człowiek się już nie zarazi. Nie wspominając o taki "drobiazgu"
      jak skok w bok, któregokolwiek z partnerów. Przecież stały związek nie jest
      gwarantem wszystkiego z wiernością na czele.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka