pijany.kierowca Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 18:14 > Czy to wszystko oznacza, że jestem łatwa?? tak. Wyślij mi fotkę na maila. Skąd jesteś? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:12 Nic z tego.Przechodze przecież metamorfozę. Chyba, że masz na celu miłość po grób, to może się poznamy;))) Odpowiedz Link Zgłoś
mini_kks Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 19:10 Nie masz większych problemów? Jak Ci się to podoba to się bzykaj. Odpowiedz Link Zgłoś
almondgirl Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 19:20 kochanko-wiedźmo, ja ci zazdroszczę! i też tak chcę! gdzie ty znajdujesz tych facetów?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:16 Głownie poznaję ich przez znajomych.Kilku znałam już wcześniej,kilku poznałam przez internet i o dziwo,z tymi z neta stworzyłam akurat dłużesze związki.I nie ma czego zazdrościć, kiedy przychodzi moment, że zaczynasz się zastanawiać, czy nie przesadzasz..No ale zyczę Ci,żeby się te Twoje marzenia spełniły;) Odpowiedz Link Zgłoś
baba_jaga_100 e tam nie przesadzaj 03.02.10, 19:52 Mysle ze jestes spoko babka. Kazdy ma prawo poszalec;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: e tam nie przesadzaj 03.02.10, 22:18 Dzięki;) No, ja już poszalałam i chyba czas spasowac;) Odpowiedz Link Zgłoś
sid.leniwiec Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 20:44 Nie widzę nic szokującego w liczbie partnerów i tym co napisałaś o Twoich relacjach z poszczególnymi. Ale skoro zadajesz pytanie typu "czy jestem łatwa" to rzeczywiście masz problem, ale raczej ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:20 Nie zaprzeczam-chyba świruję na stare lata;) Odpowiedz Link Zgłoś
puma_z_gminy_biala Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 20:51 Jak cie tak absorbują kolejne podboje to mogę zagospodarować tego wiedźmina, zawsze mi się podobał ;) Ja tam jestem wierna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:24 Wiedźmina sobie zostawię;) Wierna jestem, ale ta cecha akurat w ostatnich latach się nie ujawnia, bo nie mam komu wierna być;) Odpowiedz Link Zgłoś
puma_z_gminy_biala Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:32 Same sprzeczności, ale to takie kobiece :)) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 22:43 W życiu! Ale powiem tak...jeszcze się taki nie urodził co by Ci dogodził :) Sprawia Ci,to przyjemność?Tak trzymaj...tylko nie wiem po co te analizy i moralniaki?Albo posuwasz wszystko co się rusza i jest Ci z tym dobrze...albo jak Alpepe (masz zamiar iść do zakonu i pozostać dziewicą do ślubu-ale w Twoim przypadku takie coś może nareperować tylko chirurg )....skoro uważasz,żeś łatwa i Ci źle -to się nie puszczaj :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 23:00 O toto właśnie! Dziś, pierwszy raz poczułam się z tym wszystkim źle, szybkie cięcie i koniec z "romansami".A analiza stąd, że chyba potrzebuję katharsis, żeby na nową, nieskalaną seksem bez zobowiązań drogę wejśc czysta niczym wtórna dziewica;) Odpowiedz Link Zgłoś
hermina25 Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 23:17 Spoko :) możemy razem iść na zabieg :D ja sprzedam swoje dziewictwo na allegro (dzięki Ci Wacikowa;)) i będę bogata :D Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 23:24 Hahaha, wchodzę w to;)Ty zarobisz kasę,ja będe mogła zacząć wszystko od początku;)))Kurczę,życie jednak jest piękne;)) Odpowiedz Link Zgłoś
wikary.bis Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 10:21 Caly czas dotad walono cie w d...? Jestes stosunkow stara i mmocno zuzyta wiec szanse zlapanie jelenia na twoja cnote sa beznaadziejnie male. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 13:50 Nigdy nie uprawiałam seksu analnego. Trochę abstrakcyjnego myślenia (tudziez myślenia w ogóle)i poczucie humoru niewątpliwie ulatwią Ci rozumienie wypowiedzi:) Myślę, że szanse złapania kogokolwiek na moją cnotę nie tyle są beznadziejnie małe, co po prostu zerowe:) Młódką już nie jestem,ale na szcęście wyglądam na 22 lata a czuję się na 17;) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 13:53 I bez urazy, wygladasz na 22, czyjesz się na 17, a mózg masz 15- tki;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 14:01 w sumie by się zgadzało:) Zważywszy, że dzisiejsze gimnazjalistki też prowadzą tak bujne życie erotyczne:) Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen liczby nie kłamią 03.02.10, 22:45 Co tu dużo mówić. Liczby nie kłamią. Przekroczyłaś normę o 600% - czyli 100% więcej niż wartość krytyczna 300%. Obyś znalazła takiego, który takie lubi i go to kręci, że tylu miałaś przed nim, a jesteś właśnie z nim, a nie z nimi. Szukaj takiego zakompleksionego który tak się dowartościuje i od ciebie uzależni, a ty zdobędziesz niewolnika. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: liczby nie kłamią 03.02.10, 23:05 Chyba nie sądzisz, że będę się "chwalić" tymi szokującymi danymi?? Nie chcę faceta z kompleksami ani tymbardziej niewolnika.Jak będe chciała kogoś od siebie uzależnić to sobie kupię kota-wszak juz chyba jestem starą panną i nawet by wypadalo:) Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Re: liczby nie kłamią 03.02.10, 23:50 no w takim razie skoro zamierzasz budować związek na oszustwie i kłamstwie to proszę bardzo - droga wolna. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: liczby nie kłamią 04.02.10, 09:16 Po pierwsze na jakim kłamstwie?? Nie mowienie czegoś (o co być może nigdy nie będę zapytana) jest dla Ciebie kłamstwem? Naciągane to trochę jak dla mnie.Jeśli zaś zostanę zapytana o przeszłosć mogę po prostu odpowiedzieć, że to niewazne i nie chcę o tym rozmawiac.Zwłaszcza, że dla mnie naprawdę nie ma to znaczenia i w żaden sposób nie będzie rzutować na przyszły związek.Rozumiem, że gdybym była molestowana w dzieciństwie i zataiła to przed partnerem, to też budowałabym związek na kłamstwie i oszustwie?I wnoszę, że Ty opowiadasz swojej partnerce o wszytkim, co przezyłeś, żeby broń Boże nie zbudować wiązku na choćby najmiejszym oszustwie i klamstewku? :)) Rozumiem do czego zmierzasz, ale nie przesadzajmy. Akurat taki argument do mnie nie przemawia. Odpowiedz Link Zgłoś
drwallen Re: liczby nie kłamią 04.02.10, 22:47 kochanka.wiedzmina napisała: > Po pierwsze na jakim kłamstwie?? Powiedz, że żartujesz trolujesz i tak naprawdę nie myślisz - plis. > Jeśli zaś zostanę zapytana o przeszłosć mogę po prostu > odpowiedzieć, że to niewazne i nie chcę o tym rozmawiac. W rozmowie z szefem, koleżanką, przyjaciółką owszem - ale nie z narzeczonym a tym bardziej z mężem. Co to za związek? To jakaś patologia, że żona nie chce rozmawiać o swojej przeszłości albo co gorsze kłamie. > Rozumiem, że gdybym była molestowana w dzieciństwie i zataiła to > przed partnerem, to też budowałabym związek na kłamstwie i > oszustwie? Oczywiście - im bardziej ważne i istotne w twoim życiu wydarzenia ukrywasz tym gorzej. Możesz zataić fakt, że mając 5 lat plunęłaś na wycieraczkę sąsiadce, ale nie coś takiego. > I wnoszę, że Ty opowiadasz swojej partnerce o wszytkim, co > przezyłeś, żeby broń Boże nie zbudować wiązku na choćby > najmiejszym oszustwie i klamstewku? Oczywiście. Skoro jest moją żoną to musi wiedzieć wszystko to co ja wiem, aby móc mnie reprezentować w razie mojej nieobecności tak samo jak ja muszę wszystko wiedzieć o jej przeszłości. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: liczby nie kłamią 05.02.10, 09:51 Najpierw zgłębij definicję kłamstwa, potem pomyśl,jakie motywy mną kierują, następnie weź pod uwage moje prawo do prywatności (zwłaszcza, jeśli dotyczy przeszłosci, która nie ma żadnego wpływu na teraźniejszość i prztyszłość!!), nie zapominaj o moich jak najpelszych intencjach, dodaj do tego chęć poprawy i dopiero potem spróbuj przekonać mnie do swoich racji.A najlepiej sam przed sobą odpowiedz, czy jesteś w stanie założyć sie o swoje życie, że jestes w 100% szczery wobec partnerki i vice versa. Mnie nic do tego, ale zastanów sie nad tym naprawdę - plis. Odpowiedz Link Zgłoś
alraune Re: liczby nie kłamią 05.02.10, 22:27 > Co to za związek? To jakaś patologia, że żona nie chce > rozmawiać o swojej przeszłości albo co gorsze kłamie. Moim skromnym zdaniem patologią byłoby raczej opowiadanie mężowi z iloma, kiedy, gdzie i w jaki sposób - a może jeszcze który był wyposażony tak, a który inaczej? :D Normalnych ludzi chyba niespecjalnie to interesuje... > Skoro jest moją żoną to musi wiedzieć wszystko to co ja wiem, aby > móc mnie reprezentować w razie mojej nieobecności Reprezentować... gdzie? Do jakiego reprezentowania potrzebna jest żonie wiedza o ilości wcześniejszych partnerek seksualnych męża? Ciekawość mnie bierze... Odpowiedz Link Zgłoś
akjawah 18 03.02.10, 22:55 cóż póki co... możesz mówić że miałaś kilkunastu partnerów, jeszcze 2 i będzie trzeba mówić że kilkudziesięciu. i to jest powód dla którego aktualnej partnerki nigdy nie pytamy o ilość poprzedników ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: 18 03.02.10, 23:19 Oj tak,bo daje gwarancję doświadczenia;) Są rzeczy, o których lepiej nie mówic, o które lepiej nie pytać. Po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: 18 03.02.10, 23:27 Ja jestem prawiczkiem i szukam kobiety, która nie zaznała smaku seksu bez miłości Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: 18 03.02.10, 23:41 I bardzo dobrze!! 12 lat temu też byłam dziewicą i mój pierwszy partner również.Poszliśmy do łóżka z miłości:) Zobacz, jak zboczyłam z drogi;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: 18 03.02.10, 23:46 Teraz możesz sobie znaleźć bardzo doświadczonego partnera i też będziecie do siebie pasować :) Odpowiedz Link Zgłoś
andreas3233 Re: Czy jestem łatwa? 03.02.10, 23:42 Nie martw sie; to drobiazg..:)) Bywaja mezczyzni, ktorzy miewali wiecej partnerek, niz Ty partnerow. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Czy jestem łatwa? 05.02.10, 17:13 Takich facetów nie jest aż tak dużo, przeważnie są to typowi macho i babiarze Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka pytanie 04.02.10, 09:46 techniczne Jak Ty ich wszyskich spamietałaś i zliczyłaś??? zapisujesz w karneciku, wycinasz kozikiem krezki na wezgłowiu łóżka?? a w temacie: po prostu rozłączasz seks i uczucia. Większośc facetów tak ma więc sie nie przejmuj. Tylko na uważaj na zdrowie i zboków. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: pytanie 04.02.10, 09:58 To proste-ja ich albo znalam wcześniej jako kolegów (którymi zresztą są do dziś), albo mam stały kontakt.Poza tym to chyba dobrze,że kontroluję liczbę swoich partnerów seksualnych?:)Zbokom i chorobom mówię stanowcze "NIE" :) Odpowiedz Link Zgłoś
kasialu Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 09:50 Jesteś zdrowaśna. Niczym się nie przejmuj!! Odpowiedz Link Zgłoś
ala.30 Re: Czy jestem łatwa? 04.02.10, 11:57 Jestem Twoim zupełnym przeciwieństwem. Mam ponad 30 lat i wciąż jestem dziewicą. Jak młoda dziewczyna byłam otyła więc kandydatów nie było, zresztą jak to się potocznie mówi czekałam na tego jednego jedynego. Teraz jestem w miarę atrakcyjną babką, ten jeden jedyny się nie zjawił, zresztą dojrzałam i przestałam wierzyc w księcia na białym koniu. Jednak fakt, że jestem dziewicą strasznie mnie blokuje w kontaktach z facetami, boję się reakcji jak się dowiedzą, że w tym wieku nie mam doświadczenia w seksie. Pewnie do końca życia zostanę dziewicą i nie dowiem się jak smakuje seks. Wracając do Ciebie, nie robiłaś niczego wbrew sobie, więc nie powinnaś miec wyrzutów sumienia, a tym bardziej uważac się za łatwą. Jesteś wolną kobietą i masz pełne prawo korzystać z życia, zazdrosze Ci tego. Jeśli czujesz przesyt to przez jakiś czas nie spotykaj się z facetami. Wybór należy do Ciebie. Twoja sytuacja jest zdecydowanie zdrowsza i normalniejsza od mojej. Odpowiedz Link Zgłoś
white-lizette Seks to nie grzech 04.02.10, 20:55 Z przerazeniem stwierdzam, ze przez religie i pranie mozgu od malego kolejne pokolenie mlodych polek pokutuje, zupelnie bez sensu. Bzykalas sie z kim popadnie czy jak? Na to nie wyglada.. jakbys byla wychowana np. w europie zachodniej to wogole taki mysli by cie nie nachodzily. Odpowiedz Link Zgłoś
efi-efi Re: Seks to nie grzech 04.02.10, 21:53 Liczyć głupia nie umiesz! Miałaś ich trzech raptem: pierwszy 2,5 roku, potem 8 m-cy i jeden roczny. Reszta się nie liczy! Tacy na jedną noc są bez znaczenia. Ucz się od facetów, a oni takich dylematów jak Ty nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
efi-efi Re: Seks to nie grzech 04.02.10, 21:54 ala.30 pan_jozio czeka na dziewicę... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Seks to nie grzech 04.02.10, 23:45 Tak, tacy na jedną noc się nie liczą, choćby nawet zdradami byli albo numerkami za kasę. Tylko wam się wydaje, że wasza przeszłość się nie liczy Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: Seks to nie grzech 05.02.10, 00:54 Józiu, tacy jak ty się nie liczą... Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Seks to nie grzech 05.02.10, 01:38 Liczymy się i to bardzo, każdy ma prawo szukać partnerki takiej jaka mu pasuje Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Seks to nie grzech 04.02.10, 23:44 Faceci z Europy Zachodniej chętnie szukają sobie żon np. z Polski, gdyż u nich ciężko o kobiety cnotliwe. Nie każdy chce mieć zonę, która miała wielu partnerów Odpowiedz Link Zgłoś
white-lizette Re: Seks to nie grzech 04.02.10, 23:54 Faceci z Europy Zachodniej chętnie szukają sobie żon np. z Polski gdyz sa mniej wymagajace i latwiejsze w obsludze. Polki, zwlaszcza te za granica wcale nie sa bardziej cnotliwe od innych kobiet, kazdy to wie:) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Seks to nie grzech 05.02.10, 00:50 Dlatego chętnie przyjeżdżają do Polski tutaj u nas sobie żony szukać. Dla mnie niestety dobre prowadzenie się kobiety to podstawa. Nie wyobrażam sobie bycia z kobieta, która z niejednym już była na etapie stroju Adama i Ewy Odpowiedz Link Zgłoś
stefan.ia Re: Czy jestem łatwa? 05.02.10, 13:54 kochanka.wiedzmina napisała: > to mój osiemnasty facet, z > ktorym spałam w ciągu swego 29-letniego żywota. (...) > Z większością facetów łączyła mnie relacja oparta na tzw. > seksie bez zobowiązań, czasem trwała rok,..... Seksisz sie od 11 roku zycia? Tak z ciekawosci pytam, bez zlosliwosci. Odpowiedz Link Zgłoś
takajatysia Re: Czy jestem łatwa? 05.02.10, 18:14 no właśnie zastanowiłam się czy nie masz problemu ze zbudowaniem bliższej relacji (emocjonalnie, nie łóżkowo). 18 partnerów nasuwa mi na myśl określenie puszczalska. W sensie budzi to jakiś mój niesmak, ale nie potrafię znaleźć dla niego rozsądnego uzasadnienia. Moja rada jest taka, ze jeśli masz moralniaka to zdecydowanie powinnaś sobie odpuścić bzykanie facetów, z którymi nie jesteś w związkach. Co innego gdybyś się dobrze z tym czuła. Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Czy jestem łatwa? 05.02.10, 20:06 wyprowadz sie z polski do jakiegos normalnego kraju to nie bedziesz miec takich problemow. Masz 29 lat i zastanawiasz sie czy przypadkiem nie jestes latwa bo spalas z ilomas facetami, dziazs kobieto. O ile nie robilas tego za pieniadze albo wbrew sobie to wszystko z toba ok. Nie spotkalas jeszcze wlasciwego faceta i juz. Kup sobie wibrator, i rozladujesz libido. Ale jesli odkryjesz ze to jednak nie libido ale potrzeba bycia z kims, jakiejs bliskosci emocjonalnej itp. ale bez angazowania sie to znajdz sobie moze po prostu jakies bliskich przyjaciol? kup psa/ kota??zamiast ladowac sie do lozka z byle kim, albo uscislijmy- z kims kto wiadomo nie jest dla Ciebie. Wlasciwy facet sie znajdzie we wlasciwym czasie:) Odpowiedz Link Zgłoś
alraune kochanka.wiedzmina :) 05.02.10, 22:15 Twój pierwszy post i kilka kolejnych przestudiowałam z zainteresowaniem, innych wypowiedzi już mi się nie chciało czytać, więc nie wiem czy wniosę coś nowego, ale... 18 na 29 to całkiem niezły wynik, niemniej znam lepsze rekordzistki :) i uważam że wszystko z nimi OK. Mało tego, sporo z nich po "wyszumieniu się" stworzyło bardzo dobre stałe związki (małżeńskie) - sama się do nich zaliczam ;) Też nie nosiłam spódniczek ani dekoltów, malowałam się rzadko, a przygód miałam mnóstwo, i to jakich miłych :) Żadnej (z wyjątkiem jednej, heh) nie żałuję. Czy jesteś łatwa? Tylko Ty możesz to stwierdzić - wszystko zależy od tego jak się czujesz z tym co robisz. Ja na przykład czułam się całkiem nieźle :) Czego i Tobie z całego serca życzę! :) A miłość... jak ma przyjść, to przyjdzie, niezależnie od tego ilu facatów w zyciu zaliczyłaś :) Ja z moim mężem - miłością mojego życia, której sobie "zażyczyłam" i życzenie się spełniło :) - zaczęłam od seksu, i to szybko, w kilka godzin po poznaniu ;) Siódmy rok nam leci razem i nie zamierzam go wymieniać na innego, bo najlepszy jest. A że wcześniej, hmm... przeleciałam kontrolnie ze 20... no cóż, niełatwo dzisiaj o naprawdę fajnego faceta, który nadawałby się na męża ;) Powodzenia życzę i pozdrawiam bardzo ciepło :) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: kochanka.wiedzmina :) 05.02.10, 23:44 Mam wrażenie, że spora część kobiet mających za sobą skok w bok ma zdążyło również zdradzić... Odpowiedz Link Zgłoś
mamba8 Re: Czy jestem łatwa? 06.02.10, 01:46 Chyba nie. Zdaje się, że się mieścisz w rozsądnych granicach jak na te czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mruff Re: Czy jestem łatwa? 06.02.10, 11:10 Alraune świetne posty :) Co do autorki wątku-wyczytałam,że chcesz miłości. Co za tym idzie, pragniesz poczucia bliskości itp. Nasuwa mi się jedno pytanie-nie musisz odpowiadać na forum. Mianowicie czy szłaś do łóżka z tymi facetami dla czystego seksu/rozładowania czy dla poczucia bliskości, jedności? Czy nie działałaś przypadkiem tak, że jak pozwolisz się bzyknąć to być może będzie to wabik na faceta i w ten sposób zachęcisz go do trwałej relacji? Wywnioskowałam (może błędnie),że sypiałaś z facetami nie nadającymi się do związku i potem byłaś rozczarowana,że oni nie chcą niczego więcej niż seksu? I przez to czułaś się jako kobieta TYLKO atrakcyjna do łóżka, a nie jako partnerka również w innych aspektach życia? Myślę,że te przygody obniżyły poczucie Twojej wartości ,bo masz do zaoferowania więcej niż tylko d.upę, faceci tego nie widzą(lub nie chcą widzieć) czujesz to i dlatego jest Ci z tym źle. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Dziekuję wszystkim za posty:) 06.02.10, 11:32 Jestem zaskoczona, że zostałam tak łogodnie potraktowana;) Jest to dla mnie o tyle pocieszające, że (pomijając własne złe samopoczucie psychiczne) najprawdopododniej nie sięgnęłam dna, tylko przestałam się czuć dobrze żyjąc tak, jak żyłam dotychczas. To jest fakt niepodważalny,że liczy się nie to, co mówią i myślą o nas inni, lecz to, co sami o sobie myślimy i jak czujemy się ze sobą. Wasze opinie były mi potrzebne do tego, abym mogła na nowo rozeznać się we własnej sytuacji i dociec, czy jestem do szpiku kości zepsuta moralnie, czy po prostu nadszedł czas na zmiany, o którym zaalarmowało mnie sumienie:) Szczególne podziękowania kieruję w stronę: - dziewczyn, które na luzie podeszły do mojego problemu i których wypowiedzi pozwoliły mi spojrzeć na sprawę z większym dystansem:), - panów, którzy w ogóle nie widzieli problemu (z ich perpsektywy pewny "wady" są "zaletami";) ), - osób, które próbowały pomóc i dalekie były od chęci potępienia mnie.* Pozdrawiam Józia, ktory pomimo poglądów skrajnie odmiennych od moich zachował się kulturalnie (a mógł od dziwki nawyzywać;) ). Do pana drwala:) stosunek mam ambiwalentny. Na pewno jest mądry,ale za bardzo próbował ociosać mnie z własnych przekonań;) No i na koniec kilka słow dla gwiazdy tego wątku, która o mało co nie porzygała się (na własne życzenie)na wieść o moich podbojach łóżkowych:) Alpepe, jesteś już dorosła i powinnaś liczyć się z tym, że prawda, której dociekasz,może okazać się bolesna. Jeśli nie jesteś gotwa jej usłyszeć, to po prostu nie pytaj:)I ja też się cieszę, że żadna ze znanych mi osób nie jest podobna do Ciebie, bo uważam,że skrajne dewotki mogą być po prostu niebezpieczne. Mam swoje poglądy na temat bogobojności, zakonu, kółek różańcowych, zachowania dziewcictwa do dnia ślubu etc.ale ich nie sprowadzam do rzygania, bo potrafię szanować ludzi i poglądy, z ktorymi się nie zgadzam. P.S. Poza życiem łóżkowym prowadzę też codzienne, a poza wysokim libido mam też inne zalety:)Ale trzeba wyjść poza własną nietolerancję i ciasnotę poglądów,żeby widzieć sprawy i ludzi w szerszej perspektywie.I tego Ci życzę szczerze i po chrześcijańsku:) * Chciałam Was wszystkich wymienić z nicka, ale niestety nie wszystkie z nich pamiętam, nikogo nie chcę wyróżniać, a już mi "nie podrodze" wracać do wątku;)Poza tym było Was tak wielu:)))Niemniej podziękowania są najszczersze:) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 06.02.10, 11:48 Nie było powodu by Cię dziwką nazwać :) Pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
lonely.stoner Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 06.02.10, 13:53 najgorsze to jest to, ze uwazasz ze ktos mogl lub mial prawo nazwacv cie dziwka bo spalas z ilomas tam facetami. Praie mozgu przez katoland masz zrobione jak nalezy. Po piewrsze to nikt nie ma prawa Cie rozliczac z liczby partnerow po drugie- nikomu nie musisz sie do tego przyznawac. Polska to nadal taliban katolicki i wiekszosc ludzi nadal uwaza ze ma prawo do jakiegos moralnego udupiania kobiety bo pewnie samodzielnie nie potrafi myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 06.02.10, 14:19 Dla niektórych facetów przeszłość kobiety się liczy, ale nie upoważnia ich to do nazywania takiej dziewczyny dziwką Odpowiedz Link Zgłoś
etwas-geheimnis Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 09.02.10, 15:28 Łagodnie cie potraktowali ,bo sa kulturalni.Ja nie jestem i nazwe twoje zachowanie.....masakrą;-) Odpowiedz Link Zgłoś
kseniainc Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 09.02.10, 17:43 kochanka.wiedzmina napisała: > Jestem zaskoczona, że zostałam tak łogodnie potraktowana;) > Szczególne podziękowania kieruję w stronę: > - dziewczyn, które na luzie podeszły do mojego problemu i których > wypowiedzi pozwoliły mi spojrzeć na sprawę z większym dystansem:), > - panów, którzy w ogóle nie widzieli problemu (z ich perpsektywy > pewny "wady" są "zaletami";) ), > - osób, które próbowały pomóc i dalekie były od chęci potępienia > mnie.* > > Pozdrawiam Józia, ktory pomimo poglądów skrajnie odmiennych od moich > zachował się kulturalnie (a mógł od dziwki nawyzywać;) ). > > > > P.S. Poza życiem łóżkowym prowadzę też codzienne, a poza wysokim > libido mam też inne zalety:)Ale trzeba wyjść poza własną > nietolerancję i ciasnotę poglądów,żeby widzieć sprawy i ludzi w > szerszej perspektywie.I tego Ci życzę szczerze i po chrześcijańsku:) > Jedyna wypowiedx w której mi zaimponiłaś;-);-);-) Pozdrawiam i życzę mądrych wyborów i decyzji;-) Ps. Chciałam przpomnieć całą wypowiedź , ale natknęłam się na "szlaban";-0 Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Dziekuję wszystkim za posty:) 09.02.10, 20:43 Cóż..jakoś mnie nie dziwi, że wcześniej Ci nie zaimponowałam pomimo imponujących statystyk;)))) W poście,który cytujesz pokazałam się od tej mniej intymnej strony. Nie każdy kto jest "łatwy" musi mieć siano w głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
kkkkota Nie jesteś łatwa 09.02.10, 15:29 Jesteś ok. Faceci mogą, koledzy takich podziwiają ,my też mozemy. Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 17:33 A potem my mamy "przechodzone" żony Odpowiedz Link Zgłoś
focus35 Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 19:03 kobieta nie jest trawnikiem czy ulicą, ktore mozna "przechodzić"... pan_jozio napisał: > A potem my mamy "przechodzone" żony Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 19:17 Dlatego napisałem to w cudzysłowie. Wyrażę się jednak jaśniej: A potem my mamy żony, które spały z wieloma facetami Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 19:55 Józiu:) Kobiety też mają "przechodzonych" mężów:) I to się zdarza częściej, bo jednak więcej kobiet niż mężczyzn ogranicza swoje "podboje miłosne" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 20:06 Uważam, że doświadczona kobieta pasuje do doświadczonego faceta :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 20:35 ....a dziewica do prawiczka:) Jeszcz raz życzę Ci, żebyś spotkał kobietę niewinną niczym biala lilia, nieskalaną seksem, niewinną i...taką, która Cię szczerze i bezgranicznie pokocha:) Odpowiedz Link Zgłoś
pan_jozio Re: Nie jesteś łatwa 09.02.10, 21:37 Dziękuję. Tobie też życzę jak najlepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 09.02.10, 19:47 Ohoho:) Sądziłam, że mój wątek umrze śmiercią naturalną, ale widzę, że wciaż tętni życiem:) Jeśli interesują Was nadal moje losy, to pragnę się pochwalić, że w swym postanowieniu jestem niezłomna, mało tego-wybieram się do psychologa:)Sumienie mną wstrząsnęło jak nigdy, ale to dobrze, bo najwyraźniej tego było mi trzeba, żebym zrobiła coś konstruktywnego ze swoim życiem (głownie tym wewnętrznym). Jeszcze raz dziękuję na Wasze wpisy:) Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Do Kochanki Wiedzmina 09.02.10, 20:05 I co? po 200+ wpisach czy cos wywnioskowalas? czy dowiedzialas sie czy jestes latwa czy calkiem normalna? Masz jakies wnioski? Bo ja zalozylam kiedys watek w ktorym wpisalo sie chyba z 300 czy 400 osob i po tym wszystkim bylam jeszcze bardziej zakrecona niz przed napisaniem watku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Do Kochanki Wiedzmina 09.02.10, 20:27 Tak, wywnioskowałam:) Mianowicie (tak jak pisałam w wątku dziękczynnym;)) najlpeszymi sędziami jesteśmy dla siebie my sami. Jeśli zaczęłam czuć się źle po 18 partnerze, a jeszcze przy 17 nie miałam żadnych rozterek to znaczy, że podświadomie zaczęłam czuć, że już nie chcę tak żyć, że chcę się ustatkować, kochac i być kochaną. Poszalałam sobie i już mi wystarczy:) Wypowiedzi forumowiczów niewątpliwie pomogły mi uspokoić duszę - teraz wiem na 100%, że nie chodziło o liczbę partnerów (nie czuję się łatwa),tylko o to, że chcę coś zmienić.No i zmieniam:) Psycholog pomoże mi dojść przyczyny, dlaczego nie potrafię stworzyć zdrowej relacji z parnerem i mam nadzieję, naprawi mi psychike;) > Bo ja zalozylam kiedys watek w ktorym wpisalo sie chyba z 300 czy > 400 osob i po tym wszystkim bylam jeszcze bardziej zakrecona niz > przed napisaniem watku ;) Najlepiej wsłuchać się w siebie. Ktoś kiedyś powiedział mniej wiecej takie słowa:"O radę pytaj wszystkich, ale o tym, co zrobisz, sam zdecyduj" :) Odpwiedź jest w nas, trzeba się tylko na nią otworzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
skarpetka_szara Re: Do Kochanki Wiedzmina 09.02.10, 20:36 No to swietnie! Mysle ze masz zdrowe do tego podejscie. Mysle tez ze wszystko sie Tobie ulozy. Jestes na dobrej drodze :) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Do Kochanki Wiedzmina 09.02.10, 20:40 Ja też tak czuję:) Dzięki skarpetko;) Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Czy jestem łatwa? 09.02.10, 20:07 nie oceniam do tych rzucających kamieniami: jest przysłowie-jak żałujesz cudzej dupy to nadstaw swoją gębę poza tym, czy jakis facet bzykający się na lewo i prawo kiedyś nad tym ubolewał?? Odpowiedz Link Zgłoś
kochanka.wiedzmina Re: Czy jestem łatwa? 09.02.10, 20:31 > jest przysłowie-jak żałujesz cudzej dupy to nadstaw swoją gębę Musze to sobe zapamiętać;) > poza tym, czy jakis facet bzykający się na lewo i prawo kiedyś nad > tym ubolewał?? Nigdy! Ale dumny był na pewno;) Obawiam sie, że w tej kwestii kobiety nigdy nie będą traktowane na równi z mężczyznami, dlatego zapewne większość kobiet po prostu robi i będzie robić to "po cichu". Odpowiedz Link Zgłoś
s.p.7 Re: Czy jestem łatwa? 09.02.10, 20:29 To czy jesteś łatwa czy nie zależy głownie od subiektywnej oceny osoby to oceniającej. Jest wiele kobiet które miały bujniejsze zycie seksualne zanim dosżły do 20 roku zycia tylko nei mowia o tym głosno. Wiec kobitek z przebiegiem ponad 30-50 łepków. Nie jest tak mało skoro jest wiele takich które nie wychodzą poza liczbę 1-3. Sątakie które zmieniaja sobie co 2 miesiace, szczególnie czeto maja tak studentki, które wyrway sie z domu i poczuły powiew osowbodzenia seksualnego tak ze przeleci przez nie pół akademika z "bonusami" z imprez itd. Wiec ostatecznie z tymi 18 możesz przy nich wyglądać jak cnotka. Głownie chodzi tu o to jak sie ze sobą czujesz, wiele kobiet nie potrafiło by sie przyznać nawet anonimowo do liczby facetów którzy ją bzykały. W momencie kiedy chesz szukać prawdziwej miłosci wiaze sie to ze szczerością. Oczekuejsz jak by ze bedziesz mcuial mu o tym powiezdec tak jak nam tutaj powedzialas by poczuc sie akceptowana. Dotyka ie syndrom mycia rąk, które po zabójstwie miesiącami myją sprawcy których dotknęło sumienie widząc wciąż na nich krew. tak ty możesz czuć sie nei czysta możesz miec poczucie ze ty sama wygladasz na łątwą i zachowujesz się jak łatwa. To moze wywoływać w Tobie podświadomy strach. Wg mnie najlepsze co mozna zrobić to przyjac jakiś system wartości i panować troche nad popędem seksualnym lub realizować go w sposob na które godzi sie sumienie; Czyli np z ukochanym mężczyzną lub w celu płodzenia dzieci. Warto tez z męczyną z którym chesz tworzyc relacje oparte o zaufanie odbyć szczerą rozmowę o tym z kim kiedy i dlaczego spalas czyli dac mu tą listę tych 18 chłopaków. Jeśli ma Cie akceptować w pelni to razem z Twoja przeszłością i myślę ze DOCENI TWOJĄ SZCZEROŚĆ w tym zakresie bo jest to dosc wazne dla większości mężczyzn. Odpowiedz Link Zgłoś