Gość: FiguraRebisowa
IP: *.bialap.sdi.tpnet.pl
17.02.04, 02:24
To tylko częściowa prawda i raczej podana zbyt zdawkowo aby
uogólniać i wyciągać relatywne wnioski.Jedno natomiast pozostaje
aksjomatem: coraz więcej samotnych lub półsamotnych kobiet
wychowuje "młodych" mężczyzn zbyt "nadopiekuńczo" oraz kładzie
zbyt duży nacisk na uczucia zamiast po prostu wdrażać "aktywne
działanie". Sytuacja ta niestety będzie się patologizować dzięki
m.in polskiemu prawodastwu na marginesie zupełnie
sssfeminizowanemu w zakresie orzecznictwa rodzinnego że juz nie
wspomnę o prawach ojca których de facto nie ma. Nie chcę nikogo
krzywdzić, wiadomo w życiu "różnie bywa" ale dalsza eskalacja
tego problemu społecznego nie wróży nic pozytywnego w
tym "obędnym" tańcu.