kawaleknieba
18.03.10, 20:16
Jestem w zwiazku z facetem od kilku lat.Pracujemy oboje, moja praca
jest wlasciwie na pol etatu,takze wiekszosc czasu spedzam w
domu.Wykonuje wiekszosc czynnosci domowych,gotuje.Zarabiamy niemalze
jednakowo.Moj facet od jakiegos czasu nalega abym poszukala sobie
dodatkowej pracy i nie siedziala bezczynnie w domu.Ciagle powtarzaja
sie klotnie z tego powodu.Planujemy slub,moglibysmy wziasc
kredyt,zaoszczedzic badz wydac na cos innego...Osobiscie nie mam
takiej potrzeby posiadania drugiej pracy.Tyle ile moge oszczedzam i
nie odmawiam sobie malych przyjemnosci.Jest dobrze jak jest,nie
czuje nadmiaru wolnego czasu i nie mam juz sily walczyc z nim o
to.Uznal ze jestem leniwa.Nie akceptuje w ogole mojego zdania!On
natomiast gdyby tylko mogl chcialby miec druga prace ale jest to po
prostu niewykonalne.Jak go przekonac ze nie kazdy jest pracoholikiem?