Uwodzenie

23.03.10, 11:04
To jednak dziala, czego dowodem jest ten film.

KLIK

Tak do 20s niewiele widac, ale pozniej jest duzo lepiej.

Koles w bialym to O'rety, a ten w czarnej koszulce to Still, jeden z najwiekszych jebakow w kraju. Moj nowy idol, polski Warren Beatty.

Jak widac mowimy o atrakcyjnych dziewczynach, a nie klubowych lampucerach takze Wasze argumenty jakoby podrywali oni same latwe, nieatrakcyjne dajki mozna wlozyc miedzy bajki.

Tak samo proces uwodzenia. Wchodza na parkiet, biora dziewczyny w obroty, nawet nie musza sie do nich odzywac, erotyczny taniec i mnostwo eskalacji w dotyku.

Tego ucza na kursach i jak widac jest to skuteczne.
I co teraz powiecie przeciwniczki kursow uwodzenia?
    • sadosia75 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:08
      Jak dla mnie o malo erotyczne ale ja stara jestem to sie moze nie
      znam. a te kursy uwodzenia.. jednym daja niby wiele innym nic. co
      nie zmienia faktu, ze jak ktos potrzebuje to ja jestem jak
      najbardziej za.
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:16
        Podoba mi sie Twoj stosunek do samego uwodzenia. :)

        Widzisz chodzi o to, ze przy poprzednich moich postach na ten temat byly glosy oburzenia, jakoby panowie sobie wszystko zmyslali - bajanie, bajkopisarze, mitomani itp zarzuty. A to jednak dziala.
        • sadosia75 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:23
          Skoro panowie sobie wymyslaja to i panie tez :) widzialam miliard
          razy jak dziewczyny "uwodzily" sposobami z filmow tak tandetnych,
          ze az strach ogladac. i widzialam jak panowie robili to samo. a
          skoro ktos wymyslil sobie, ze zalozy taka szkole uwodzenia i jak
          widac daje to jakies efekty to dlaczego nie? w koncu uczymy sie
          cale zycie wszystkiego to i uwodzenia nauczyc sie mozemy. ja w tym
          nic zlego nie widze.
        • ritsuko Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:47
          Bo owszem, jeżeli chłopak, który nie wie jak się z kobietą rozmawia
          trafi na coś takiego, zobaczy efekt i uwierzy, ze to działa (de facto
          efekt placebo, nie?), to z Bogiem, niech poćwiczy uwodzenie :)
    • outthereltd Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:14
      Taki taniec to żaden "proces uwodzenia", nawet szczególnie podniecający nie
      jest, kilka ruchów frykcyjnych i obmacywanie całego ciała dziewczyny, no wow,
      faktycznie niesamowity wyczyn, lata nauki wręcz
      -
      ...nie mam czasu na seks, a tak bardzo chciałabym mieć,nie mam czasu na
      kochanie, na piepszoty, całowanie...tęsknota we mnie siedzi...
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:17
        Widzisz, a wiekszosc forumowiczek nie moglo w to uwierzyc.
    • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:25
      > Koles w bialym to O'rety, a ten w czarnej koszulce to Still

      Znaczy się Olek i Stasio? Tak mówże ty do mnie po naszemu.

      > Jak widac mowimy o atrakcyjnych dziewczynach, a nie klubowych lampucerach

      A kto powiedział że klubowe qrwiszcze nie może być ładne?
      Upodobanie do "sportu" jest w środku, a uroda na zewnątrz.

      > Tak samo proces uwodzenia. Wchodza na parkiet, biora dziewczyny w obroty, nawet
      > nie musza sie do nich odzywac
      A po co sie do nich odzywać? I tak nic nie rozumieją.
      Poza tym, to one właśnie po to przyszły żeby się bzyknąć.
      Twój "kurs uwodzenia" to instrukcja jak bzyknąć towary,
      które chcą być bzyknięte.

      > I co teraz powiecie przeciwniczki kursow uwodzenia?
      Całę szczęście nie chodzi tu o uwodzenie, tylko
      wiadomości, gdzie znaleźć i jak rozpoznać łatwe
      dziewczyny. No i jak się z nimi dogadać.
      • sadosia75 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:30
        A skad taka wiedza, ze to byly kubowe qrwiszcza? kazda dziewczyna w
        klubie to qrwiszcze? bzyknac towary... ahahaha litosci. no prosze
        cie. to gdzie niby mozna spotkac porzadna dziewczyne, ktora nie
        jest towarem do bzykniecia? w bibliotece?
        • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:04
          > kazda dziewczyna w
          > klubie to qrwiszcze?

          Tak to zabrzmiało? No to źle coś napisałem, bo tego
          na myśli nie miałem. Na pewno nie każda.

          > A skad taka wiedza, ze to byly kubowe qrwiszcza?
          Może za daleko się posunąłem w domysłach,
          pod wpływem wypowiedzi Pinocheta "Wchodza na parkiet, biora
          dziewczyny w obroty, nawet nie musza sie do nich odzywac",
          bo już mi się zdawało, że Stasio i Olek wyrywają wszystkie
          laski i one obowiązkowo odwdzięczają się za taniec,
          tym czego im nie ubędzie.

          To, że dziewczyna zatańczy z jakimś nieznajomym chłoptasiem,
          to chyba nie jest nic takiego? Właściwie to mnóstwo ludzi
          po to do klubu/pubu chodzi, żeby poznać kogoś ciekawego.

          Miałem swego czasu kolegę, który dla zasady przyprowadzał
          sobie do akademika za każdym razem inną dziewczynę z klubu.
          Zwiedził tych klubów trochę, nie powiem... No i domyślam się,
          że nie oglądał z nimi znaczków przez całą noc. Tak, że to nic
          nowego, ale dla młodziaków taki gostek to guru jakoweś.

          > to gdzie niby mozna spotkac porzadna dziewczyne, ktora nie
          > jest towarem do bzykniecia? w bibliotece?
          Niestety, wbrew pozorom biblioteka i kościół nie dają
          nawet 50% gwarancji :-( Oczywiście spotkać można wszędzie:
          u psychoanalityka, u dentysty, na politechnice, na spacerze,
          w autobusie miejskim, w czasie alarmu pożarowego itd.
          No i ostatnia rzecz - po co komu spotykać dziewczynę,
          która nie nadaje się do bzyknięcia? Białe małżeństwa
          to rzadkość, na szczęście! Myślę, że każdy porządny
          mężczyzna powinien ograniczyć się tylko do porządnych
          kobiet.
          • sadosia75 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:09
            Tak to wlasnie zabrzmialo :) Wg mnie takie kursy jakis sens maja.
            Nie dla yebakow osiedlowych a dla facetow czy kobiet, ktorzy nie
            wiedza jak zaczac rozmowe. Nabieraja odwagi, moze nawet dociera do
            nich, ze plec przeciwna to tez czlowiek :) nie wiem jak to wyglada
            w praktyce ale jakos tak pozytywnie sie do tego nastawiam.
            oczywiscie wykluczam kursy typu idz do klubu wyrwij taka w sam raz
            na jeden raz. Nie kazdy musi podzielac moje zdanie.
            A porzadnych mezczyzn jest coraz mniej z tego co widze. i niestety
            tak samo jest z kobietami. albo cos z moim wzrokiem jest nie tak i
            nie zauwazam porzadnych :) ale to moge latwo wyjasnic : stara juz
            jestem to i wzrok nie najlepszy :D
            • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:33
              > Tak to wlasnie zabrzmialo :) Wg mnie takie kursy jakis sens maja.
              > Nie dla yebakow osiedlowych a dla facetow czy kobiet, ktorzy nie
              > wiedza jak zaczac rozmowe. Nabieraja odwagi, moze nawet dociera do
              > nich, ze plec przeciwna to tez czlowiek :) nie wiem jak to wyglada
              > w praktyce ale jakos tak pozytywnie sie do tego nastawiam.

              Za moich czasów to był "kurs tańca" a nie wyrywania lachona.
              Uczęszczałem, a jakże...

              > A porzadnych mezczyzn jest coraz mniej z tego co widze. i niestety
              > tak samo jest z kobietami. albo cos z moim wzrokiem jest nie tak

              Lepiej rozpoznajesz fałsz. Rozmawiałem niedawno z córką,
              która była wielką fanką Ich Trojga, onegdaj. I powiedziała
              mi ona, że teraz to aż dziwi się sobie sama, jak mogła
              tak bardzo lubieć takich marnych "artystów". Dziecięca
              naiwność przemija u większości ludzi.
              • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:40
                > A porzadnych mezczyzn jest coraz mniej z tego co widze. i niestety
                > > tak samo jest z kobietami. albo cos z moim wzrokiem jest nie tak
                >
                > Lepiej rozpoznajesz fałsz.

                ja myśle, ze jest coraz mniej porzadnych i porzadnawych facetow, m. in.
                przez portale lansujace wizerunek bezrefleksyjnego jebaki. ludzie
                podazaja za tym, co sie im serwuje, zwlaszcza, gdy to wygodne
                • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:02
                  > ja myśle, ze jest coraz mniej porzadnych i porzadnawych facetow, m. in.
                  > przez portale lansujace wizerunek

                  Mówisz "O tempora! o mores!", a ja odpowiadam:
                  miej serce i patrzaj w serce.
                  Zmienia się używane słownictwo, zmieniają się mody,
                  ale zasady które wynosi się z domu są wciąż
                  tak samo przekazywane z pokolenia na pokolenie.

                  Gdy ojciec szanuje swoją żonę, to i syn najprawdopodobniej
                  będzie szanować swoją. Oczywiście to jest duże uproszczenie,
                  bo nie ma cechy takiej jak "szanujący", są cechy "zdolny
                  do ustępstw", "uczciwy", "stały" itd., i z nich buduje się
                  postawy, np. "szacunek".

                  Tak więc, spokojnie - wszystko jest wciąż tak samo.
                  • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:10
                    rzeczywiscie bardzo upraszczasz

                    jesli oczekuje sie minimum szacunku, na poziomie mniej wiecej minimum
                    egzystencji (zeby z glodu emocjonalnego nie zdechnac), to tak,
                    wirtualny chlopiec szanuje swoja swinie
                    • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:19
                      > wirtualny chlopiec szanuje swoja swinie

                      A co tu trzoda ma do rzeczy?
                      Ja bym produkcji żywności nie łączył z miłością.
                      No i kto normalny szanuje świnie?
                      • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:32
                        ogólna tandencja, propagowanie szowinizmu w mediach

                        najbardziej widać oddzialywanie wsrod dresów, bo sa najprostsi, ale
                        wielu facetow nalezacych do homo sapiens tez ma dziwne
                        poglady/przyzwyczajenia/reakcje seksualne wynikajace w duzej mierze z
                        prania mozgu, ktore im sie funduje

                        dobrym przykładem sa niegłupie kombinerki (liczba mnoga, moze i dobrze,
                        bo mozna powiedziec, ze miesci w sobie kogos rozsadnego, a obok niego
                        dewianta, ktory powoli przejmuje dowodzenie)

                        dalej mogłabym zacytować Twoja wczesniejsza wypowiedz, ktora tak mi sie
                        spodobala i do ktorej sie wczesniej odniosłam, jako podsumowanie
            • justysialek Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:57
              Widać mało na ten temat wiesz. Poczytaj o kursach uwodzenia metoda
              NLP - bo o to głównie chodzi. Tam nie ucza wykształceni specjaliści,
              tylko naciągacze, którzy sprzedają gotowe formułki, które rzekomo
              mają rozpalić każdy "target". Tam nie uczą, żeby traktowac kobietę
              jak człowieka - wręcz odwrotnie. Wmawiają im, że jesteśmy
              zwierzętami, które reagują w zwierzęcy sposób na podprogowe przekazy.
              • rzeka.chaosu Wydobyłaś sedno sprawy ;) 23.03.10, 13:00

              • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:09
                > Poczytaj o kursach uwodzenia metoda
                > NLP - bo o to głównie chodzi.

                NLP zmienia kursanta w tym sensie, że uczy go
                nie dostrzegać przeciwności i niepowodzeń.
                Zakotwiczasz się na celu i dążysz do niego
                odrzucając wszystko to, co cię do niego
                nie przybliża.
                Kursant NLP nie pamięta dziesięciu siarczystych
                policzków od niechętnych dziewczyn, a jedynie
                tą jedną desperatkę, która mu uległa. Dzięki NLP
                jedna raczej nieudana przygoda przekształci się
                w bogate życie seksualne, w wyobraźni kursanta.

                > jak człowieka - wręcz odwrotnie. Wmawiają im, że jesteśmy
                > zwierzętami, które reagują w zwierzęcy sposób

                Tu też masz rację - zwolennicy NLP właśnie takiego
                podejścia oczekują i za to tylko chcą płacić. Biznes.
              • sadosia75 Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:50
                justysialek napisała:

                > Widać mało na ten temat wiesz.

                czyzby zdanie " nie wiem jak to wyglada w praktyce " nie wyjasnilo
                juz samo w sobie, ze malo a nawet nic o tym nie wiem?
                ale ciesze sie, ze widac :)
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:36
        > > Koles w bialym to O'rety, a ten w czarnej koszulce to Still
        >
        > Znaczy się Olek i Stasio? Tak mówże ty do mnie po naszemu.

        Nie bede mowil po "naszemu". Ty jestes gobi05 i gowno mnie obchodzi czy masz wpisane w dowodzie Jozek, Czesiek czy Mirek.

        > A kto powiedział że klubowe qrwiszcze nie może być ładne?
        > Upodobanie do "sportu" jest w środku, a uroda na zewnątrz.

        Takie padaly argumenty. Fakt jest taki, ze dziewczyny sa atrakcyjne i wiekszosc facetow moze sobie tylko o takich pomarzyc.

        > A po co sie do nich odzywać? I tak nic nie rozumieją.

        Wygodne zalozenie ---> no przeciez sa glupie. Typowe dla forumowiczek FK.

        > Twój "kurs uwodzenia" to instrukcja jak bzyknąć towary,
        > które chcą być bzyknięte.

        Mozliwe, ze tak jest, ale chodzi o skutecznosc, w ktora niewiele naszych forumowych dam wierzylo.

        > Całę szczęście nie chodzi tu o uwodzenie, tylko
        > wiadomości, gdzie znaleźć i jak rozpoznać łatwe
        > dziewczyny. No i jak się z nimi dogadać.

        Tam jest taka rotacja, ze nie masz zadnej pewnosci, ze jeden wyskok ktorejs z Twoich kolezanek/dziewczyn nie skonczyl sie w lozku takiego podrywacza. Ja widac wiele do tego nie potrzeba.

        Sam watpilem, jednak tym filmem mnie przekonali.
      • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:39
        > A po co sie do nich odzywać? I tak nic nie rozumieją

        przeciez i inteligentne tez moga byc :)
        co to za stereotypy
        • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:13
          > przeciez i inteligentne tez moga byc :)

          Mogą. Tak, można trafić na inteligentnego lachona!
          Mogą być ładne i mądre i dawać jak norki czy nornice,
          sam już nie wiem. I bogate, tak na pewno są wszystkie
          bogate z domu!
          Każdy chłopak tylko marzy, żeby mieć bogatą, mądrą,
          ładną nimfomankę! Oczywiście nie za żonę, tylko
          przykuć ją do kaloryfera i wykorzystywać
          przy oglądaniu swoich pornosów.

          Uwieść, przyprowadzić, przykuć i wykorzystać.

          Uwieść i wykorzystać.

          Uwieść, szkoła uwodzenia.
          Spełnienie dziecięcych marzeń chłopców spod komputera,
          którzy na wspólną imprezę przygotowują duuużo dziewczyn.
          Całe megabajty lasek. Wszystkie piękne i szeroko rozwarte.
          • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:21
            Każdy chłopak tylko marzy, żeby mieć bogatą, mądrą,
            > ładną nimfomankę! Oczywiście nie za żonę, tylko
            > przykuć ją do kaloryfera i wykorzystywać
            > przy oglądaniu swoich pornosów.
            >
            > Uwieść, przyprowadzić, przykuć i wykorzystać.
            >
            > Uwieść i wykorzystać.
            >
            > Uwieść, szkoła uwodzenia.
            > Spełnienie dziecięcych marzeń chłopców spod komputera,
            > którzy na wspólną imprezę przygotowują duuużo dziewczyn.
            > Całe megabajty lasek. Wszystkie piękne i szeroko rozwarte.
            >

            hehehheh, Gobi, jestes dobry

            trafiłeś w sedno

            smutne i straszne zarazem
        • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:20
          > przeciez i inteligentne tez moga byc :)
          > co to za stereotypy

          Tak, mogą być inteligentne. Piękne i inteligentne i chętne.
          I bogate! Koniecznie bogate z domu, ale żeby nie zarabiały
          więcej od chłopaka, bo to już zniechęca.

          Więc piękne, inteligentne, bogate i chętne by je uwieść.
          Każdy może uwieść taką piękną, inteligentną, bogatą
          i "chętną", jak skończy kurs uwodzenia. Tak więc,
          kurs by wieść i wykorzystać dziewczę jak marzenie.
          Uwieść, przyprowadzić, przykuć do kaloryfera i wykorzystywać
          przy oglądaniu swoich ulubionych pornosów, to właśnie
          marzenie chłopców spod komputera. Takich chłopców,
          którzy na wspólne imprezy przygotowują duuużo dziewczyn.
          Całe megabajty dziewczyn: roztańczonych i rozwartych.
          • gobi05 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:44
            Przepraszam, co mi się knoci, długo nie widzę nowych postów.
    • tarantinka Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:29
      ale masz wzorce do naśladowania - imponuje ci największy tu
      cytat "ch jebaka w kraju". Chłopie zamiast na kursem uwodzenia ty
      idź na psychoterapię jakąs.
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:40
        > idź na psychoterapię jakąs.

        Mnie juz nic nie pomoze. :)
        • tarantinka Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:48
          net jest anonimowe, ale twoje posty są wyrazem takiego pokręcenia,
          że po prostu przerażenie ogarnia. Gwałciciele też się skądś biorą,
          zrób cos po za kilka lat z takim poziomej agresji do kobiet i
          jednoscześnie strachu przed nimi to kurcze jakieś nieszczęscie się
          wydarzy.
          • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:51
            popieram

          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:54
            >agresji do kobiet

            Jakiej agresji?

            > jednoscześnie strachu przed nimi to kurcze jakieś nieszczęscie się
            > wydarzy.

            Zakladasz czarny scenariusz. Jestem spokojnym czlowiekiem, a ju na pewno nie jestem zdesperowany. Chcialbym miec w garazu Bugatti Veyron, ale nie bede mial i jakos z tego powodu nie zamierzam nikomu zrobic krzywdy.
            • tarantinka Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:05
              ukrytej agresji - zastanów sie nad tym, psycholog konieczny, jesteś
              na najlepszej drodze do spartolenia sobie życia. Teraz masz 20 parę
              lat - wyobraź sobie kolejne 10 bez seksu, bez obecności kobiet w
              twoim życiu. Z drugiej strony nie wiem jakie masz relacje z matką,
              ale chyba jest autorytarna, bo boisz sie kobiet. Taka mieszanka
              agresji z lękiem, strach się bać.
              • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:13
                > ukrytej agresji

                Jakiej znowu ukrytej agresji? <wali piescia i glowa w sciane> :)

                To, ze rzuce kilkoma wylgaryzmami albo pisze w sposob dosadny nie oznacza, ze jestem agresywny, po prostu denerwuje mnie lizanie sie po jajkach i nie pisanie wprost, gdy sytuacja tego wymaga.

                >wyobraź sobie kolejne 10 bez seksu, bez obecności kobiet w
                > twoim życiu

                Od pierwszych lat szkoly sredniej mam takie mysli, wiec zdarzylem sie przyzwyczaic.

                >jakie masz relacje z matką

                Pisalem w innym temacie jak to wyglada. W ogole teraz nie ma na mnie wplywu. Chociaz jest wyjatek, robie wszystko przeciwnie do jej rad.
                • tarantinka Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:21
                  sygnalizuję ci jedynie, że sztuka uwodzenia nie rozwiąże twoich
                  problemów. Sugeruję ci dlaczego nie masz normalnych kontaktów z
                  kobietami. psychologiem nie jestem, pewne rzeczy u ciebie czuć na
                  kilometr. Agresja nie polega tylko na waleniu, najzwyczajniej w
                  świecie masz o kobietach złe zdanie, nie rozumiesz ich, kontkt z
                  nimi nie sprawia ci przyjemności, masz za to nierozładowane napięcie
                  seksualne. Kto wie może wogóle masz trudności w kontaktach z ludzmi.
                  Tak czy siak, skupiasz się na tym kursie uwodzenia, jakby to miało
                  ci załatwić problem. Na pewno akurat tobie nie załatwi.
                  • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:05
                    >najzwyczajniej w
                    > świecie masz o kobietach złe zdanie,

                    Bzdura. Uwielbiam patrzec na kobiety, sluchac, obserwowac. Bardzo podoba mi sie kobiece cialo. Wlosy, talia, sposob poruszania itd. Pamietam najmniejsze oznaki zianteresowania z ich strony. Usmiechy, gesty, mile slowa.

                    >nie rozumiesz ich

                    Tutaj sie zgodze. W ogole nie znam kobiet i ich nie rozumiem.

                    >kontkt z
                    > nimi nie sprawia ci przyjemności

                    Nie mam kontaktu z kobietami. Omijam je szerokim lukiem, czasami obserwuje, ale to wszystko. Gdy cos zalatwiam wchodze, ograniczam wymiane informacji do minimum i wychodze. Na ulicy zero kontaktu, do klubow nie chodze, z ludzmi sie ostatnio nie spotykam, bo psuje mi to humor. Przez ostatnich 10 lat poznalem maksymalnie 10 kobiet, a czesto byla to krotka jednoimprezowa znajomosc lub tez trwala tak dlugo, jak dlugo kolega dana dziewczyna byl zainteresowany. Lubily mnie gora 3. :)

                    >Kto wie może wogóle masz trudności w kontaktach z ludzmi

                    Mam, dlatego tez nie odpowiadam na zaproszenia kumpli, poniewaz po kazdym nocnym wyjsciu zle sie czuje. Z facetami lepiej mi wychodzi.
                • sootball Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:24
                  >W ogole teraz nie ma na mnie wplywu.
                  Sratatata. Ona dzierżyła pierwsze dłuto. W rzeźbieniu twojej psychiki,
                  oczywiście. ;) Zostałeś przez nią ukształtowany, a jeśli wciąż robisz wciąż
                  robisz wszystko przeciwnie do jej rad, to ma na Ciebie wpływ. Ciągły.
                  • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 17:53
                    Moze i masz racje. Niestety jestem bardzo do niej podobny.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:35
      > To jednak dziala, czego dowodem jest ten film.

      Jeeez, Sherlocku. OCZYWIŚCIE że uwodzenie działa, czego dowodem są kolejne
      pokolenia ludzi chadzających po Ziemi :).

      A co do filmiku - wy chyba macie jakieś poważne problemy, że traktujecie kobiety
      jak jakieś cele do zdobycia. Kobiety lubią seks, lubią uwodzenie, lubią dobrą
      zabawę, a tańczyć lubią bardziej niż mężczyźni, i to niezależnie od tego jak się
      sytuacja rozwinie.

      Przecież filmiki z takimi sytuacjami w każdym lepszym klubie można by nagrywać -
      i to po kilka każdej nocy...

      Potańczył z kobietą a jej się to spodobało... WIELKIE OSIĄGNIĘCIE, hahahahah haha.
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:40
        > Jeeez, Sherlocku. OCZYWIŚCIE że uwodzenie działa, czego dowodem są kolejne
        > pokolenia ludzi chadzających po Ziemi :).

        Jeeez, Grafzero to chyba bylo do naszych forumek.

        Taa, Ty zapewne masz takie akcje i kobiety na co dzien.

        > Przecież filmiki z takimi sytuacjami w każdym lepszym klubie można by nagrywać

        Chetnie zobacze Cie w akcji.
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:50
          > Taa, Ty zapewne masz takie akcje i kobiety na co dzien.

          Ależ jak nic takiego nie twierdzę. Zresztą mnie naprawdę nowa kobieta co dzień
          nie podnieca, ale nie mam nic przeciwko tym dla których jest to esencją życia.
          Jak to mówią "To each his own".

          Ale naprawdę nie podnoś kwestii dobrej umiejętności tańca oraz zdolności do
          zabawiania kobiet na parkiecie do sztuki zasługującej co najmniej na medal
          olimpijski.


          > Chetnie zobacze Cie w akcji.
          >
          Ja się do uwodzenia w klubach nie nadaje. Raz że brzuch przeszkadza mi w objęciu
          dziewczyny w tańcu, a dwa że jestem dość niski i błysk stroboskopu odbija mi się
          w łysinie oślepiając partnerkę.
          • justysialek Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:11

            > Ja się do uwodzenia w klubach nie nadaje. Raz że brzuch
            przeszkadza mi w objęciu
            > dziewczyny w tańcu, a dwa że jestem dość niski i błysk stroboskopu
            odbija mi się
            > w łysinie oślepiając partnerkę

            uuuu.... sam seks! :D
      • you_can_write Uwodzenie 23.03.10, 11:42
        mozna zaczac tak:
        "jak ładnie ci w tej sukni..."
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:51
          you_can_write napisała:

          > mozna zaczac tak:
          > "jak ładnie ci w tej sukni..."

          A znasz ciąg dalszy tej piosenki... bo całość ma "odrobinę" mniej uwodzicielski
          charakter. :D
          • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:58
            eheheh

            :P

            a powiedz mi, czemu masz taka grozna sygnaturke? :P

            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:04
              > a powiedz mi, czemu masz taka grozna sygnaturke? :P
              >

              Oj tam groźną od razu.
              Mam "breakoutowe" sygnaturki, bo niewiele rzeczy brzmi równie dobrze jak "oni
              zaraz przyjdą tu" cicho szumiące na winylu...
              • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:19
                niewiele rzeczy brzmi równie dobrze jak "oni
                > zaraz przyjdą tu" cicho szumiące na winylu..

                no pewnie, bardzo sympatyczna kapela

                szkoda, ze nie mam adaptera ani zadnych płyt, milo by bylo sobie
                posluchac retro muzyczki
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:25
                  > szkoda, ze nie mam adaptera ani zadnych płyt, milo by bylo sobie
                  > posluchac retro muzyczki

                  To się nazywa gramofon a nie adapter :P I nadaje się nie tylko do retro muzyczki.
                  • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:32
                    sorry, własnie pierwsza kawe pije, zaczyna dopiero działać

                    :)

                    tak to jakos leciało: "a ja sobie gram, na gramofonie"- taka śmieszna
                    piosenka była

                    retro muzyczka chyba jest jeszcze bardziej retro ;), gdy grana na
                    gramofonie :) tak mi sie wydaje
                    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:39
                      > sorry, własnie pierwsza kawe pije, zaczyna dopiero działać
                      >
                      > :)
                      Aaaa, rozumiem, to ja mam dwie kawy przewagi, jak twoja zadziała to będę do tyłu
                      jeśli chodzi o błyskotliwość :D


                      > tak to jakos leciało: "a ja sobie gram, na gramofonie"- taka śmieszna
                      > piosenka była

                      Była. "Gramofonomanka", w wykonaniu Fogga albo dj Twistera, w zależności od
                      muzycznych preferencji :)
                      • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:03
                        schlebiasz mi, czy jeszcze kawa nie działa? heheheh :P ;)
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:16
                          > schlebiasz mi, czy jeszcze kawa nie działa? heheheh :P ;)

                          Jeśli jeszcze nie działa to wygląda na to że jej nie potrzebujesz :D
                          • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:39
                            dziekuje, miło usłyszec cos takiego :)

                            kawa "organizuje mi psychike"

                            i sen. jak bardzo długo nie spie, nie jestem w stanie nic zrozumieć i
                            mozna ode mnie usłyszec głównie: ehe, no no, tak/nie, mhm.
                            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 13:49
                              > dziekuje, miło usłyszec cos takiego :)

                              :)

                              > kawa "organizuje mi psychike"
                              A mi pracę, a może raczej przerwy :D
    • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:41
      Przecież to tylko taniec. Dziewczyny po to idą do kluby. Nie trzeba ich
      specjalnie uwodzić. Po alkoholu dają się nawet pomacać.

      Sukces w uwodzeniu polega na zatrzymaniu przy sobie kobiety tak długo jak się
      chce, na przekonaniu jej do siebie, a nie na potańczeniu z nią.

      8/
      Lol ;D
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:44
        > Przecież to tylko taniec. Dziewczyny po to idą do kluby. Nie trzeba ich
        > specjalnie uwodzić. Po alkoholu dają się nawet pomacać.

        Przeciez samych ruchow frykcyjnych nie pokaza na filmie, a raporty tez czytam i niektore opisy nie nadaja sie na FK.

        > Sukces w uwodzeniu polega na zatrzymaniu przy sobie kobiety tak długo jak się
        > chce, na przekonaniu jej do siebie, a nie na potańczeniu z nią.

        Moze oni nie chca na dlugo? :)
        • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:49
          gdybym poszla na kurs uwodzenia, nie przyznalabym sie do tego przed
          nikim, nawet na torturach :))

          a skladanie raportow i opisywanie, jak bylo w lozku z jakas konkretna
          kobieta nie za dobrze swiadczy o takich facetach- takie tam klubowe
          szmatlawce nic nie warte, bez honoru i godnosci
        • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:49
          Im może się wydawać, ze uwiedli kobietę, jeśli za uwiedzenie uważają pomacanie,
          albo seks. A kobieta może uważać ich za idiotów, obrzydliwych, pijanych buraków,
          ale akurat miała ochotę potańczyć, więc im na to pozwoliła.

          No,a le jak ktoś chce płacić grubą forsę za kilka oczywistych rad to jego
          sprawa. Nie od dziś wiadomo jak robić ludziom wodę z mózgu.


          Jedyny plus tych kursów - jeśli są na nich kobiety, to mogą one ośmielić
          nieśmiałków i zlikwidować ich obawy :)
          Jesli nie do doopa.
          • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:51
            Plus mitomania :)
            Widziałam aż za dużo jej przypadków u mężczyzn, żeby nie brać tego czynnika pod
            uwagę ;P
          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:03
            > Im może się wydawać, ze uwiedli kobietę, jeśli za uwiedzenie uważają pomacanie,
            > albo seks. A kobieta może uważać ich za idiotów, obrzydliwych, pijanych buraków
            > ,
            > ale akurat miała ochotę potańczyć, więc im na to pozwoliła.

            Jakie to prymitywne, az tak zle zdanie masz o swojej plci? Dawac komus przyzwolenie na wlozenie, jednoczesnie tego kogos nie szanujac.

            > No,a le jak ktoś chce płacić grubą forsę za kilka oczywistych rad

            Czyli jednak te rady sa skuteczne, co kloci sie z tym

            > Jedyny plus tych kursów - jeśli są na nich kobiety, to mogą one ośmielić
            > nieśmiałków i zlikwidować ich obawy :)
            > Jesli nie do doopa.
            • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:11
              > Jakie to prymitywne, az tak zle zdanie masz o swojej plci? Dawac komus
              przyzwolenie na wlozenie, jednoczesnie tego kogos nie szanujac.


              Hhehehehe nie rozśmieszaj mnie. A czy mężczyźni szanują każdą kobietę w która
              wkładają? Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie. Traktują te dziewczyny z klubów
              jak mięcho do wymacania, a nie jak ludzi. Wyrwa i wrzuca łup na jutjuba. O!
              Szacunek! Gdyby każda przejmowała się tym, czy mężczyzna który ją maca w tańcu
              szanuje ją jako kobietę to tańca by nie było. Taki dystans jest obroną
              psychiczną przed brakiem szacunku ze strony mężczyzn, przed takim popisowym
              wyrywaniem.

              Okazanie prawdziwego szacunku, podziwu przywiązania kobiecie jest kluczem do
              sukcesu.
              • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:23
                >A czy mężczyźni szanują każdą kobietę w która
                > wkładają?

                Skad takim razie ten seks?

                > Okazanie prawdziwego szacunku, podziwu przywiązania kobiecie jest kluczem do
                > sukcesu.

                Ziewnalem sobie. Przepraszam.
                • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:32
                  > > Okazanie prawdziwego szacunku, podziwu przywiązania kobiecie jest kluczem
                  > do
                  > > sukcesu.
                  >
                  > Ziewnalem sobie. Przepraszam.



                  Spoko, nie gniewam się ;P Wszak ty wiesz lepiej jak podrywać i jak zdobyć
                  partnerkę - przyjaciółkę - żonę ;D Hhahahahaha

                  A tak właściwie mam wrażenie, że kobiety o których mówisz są zupełnie innego
                  rodzaju niż ja i moje otoczenie. Czyli raczej nie powinnam się wypowiadać ;P
                  • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:10
                    > A tak właściwie mam wrażenie, że kobiety o których mówisz są zupełnie innego
                    > rodzaju niż ja i moje otoczenie. Czyli raczej nie powinnam się wypowiadać ;P

                    No jasne. Moje otoczenie i ja nigdy, przenigdy, ale slyszalam, ze gdzies na pewno dziewczyny daja sie podrywac w klubach.
                    A pozniej watki typu: nigdy nie myslalam, ze moge noc spedzic z przypadkowym facetem, zdradzilam...
                    Nie wiesz dokladnie co Twoje kolezanki wyrabiaja po nocach i z kim. Ja np bylem w szoku, gdy moj dobry kumpel oswiadczyl przy wszystkich kolegach, ze stuknal moja dawna dobra znajoma z podstawowki w klubowym kiblu. Dziewczyna z dobrego domu, uczaca sie, podrozujaca, kulturalna.
                    • potworski Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:15
                      kombinerki_pinocheta napisał:
                      Ja np bylem
                      > w szoku, gdy moj dobry kumpel oswiadczyl przy wszystkich kolegach, ze stuknal
                      > moja dawna dobra znajoma z podstawowki w klubowym kiblu. Dziewczyna z dobrego d
                      > omu, uczaca sie, podrozujaca, kulturalna.


                      A jakby ten sam kumpel oświadczył ci, że jak był w Stanach to przeleciał Statuę
                      Wolności i ona go teraz o alimenty ściga bo urodziła dwie śliczne statuetki to
                      też byś to łyknął?
                      • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:31
                        bo urodziła dwie śliczne statuetki to też byś to łyknął?

                        Zabić mnie chcesz? Nie jestem odporna na zbyt wysokie dawki śmiechu. ;D
                      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:32
                        Raczej nie widze powodu, dla ktorego mialby klamac.
                        Znam go od 20 lat.
                    • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:30
                      Wiesz co myślę o kolesiach takich ja na tym filmiku: paskudne dresiarstwo. Nawet
                      w autobusie boję się przy takich stawać, nie znoszę jak tacy się do mnie
                      uśmiechają, na ich milutkie teksty odpowiadam milczeniem lub jakimś sarkazmem.
                      Wolę inny typ.

                      Pomyśl sobie, że są oni męskim odpowiednikiem grubej baby.

                      To co tu napisałam jest może przerysowane, ale ja naprawdę nie nawiązuję
                      kontaktów z takimi ludźmi. Nawet nie przebywam w miejscach, w których można ich
                      spotkać.
                      A co do twojego kolegi: nawet jak bzyknął taką dziewczynę to nie ma raczej
                      szans, żeby być jej mężem i ojcem jej dzieci. Rozsądna kobieta nie strzeli sobie
                      i swojej rodzinie samobója.
                      Nie chcę robić ci przykrości tym tłumaczeniem, ale już mnie to zdecydowanie męczy.
                      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:35
                        > A co do twojego kolegi: nawet jak bzyknął taką dziewczynę to nie ma raczej
                        > szans, żeby być jejmężem i ojcem jej dzieci. Rozsądna kobieta nie strzeli sobi
                        > e
                        > i swojej rodzinie samobója.

                        Rozjebalas mi teraz klykcie. :)
                        Kto by chcial miec taka zone? :)
                        Rozsadna, ale jednak dala sie bzyknac w klubowej toalecie. Nie widzisz tutaj sprzecznosci?
                        • rzeka.chaosu Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:39
                          Hehhehe ;D
                          Rozsądna by nikomu o tym nie mówiła, szybko poszła do gina i udawała, że nic się
                          nie stało. Potem opłaciłaby kogoś kto uciszyłby tego pana, niekoniecznie
                          brutalnie ;D Czyli masz rację ;D Scenariusz niemożliwy, albo panna rozsądna nie
                          jest.

                          I jeszcze jedno: Nie chciałbym mieć męża, który bzyka(ł) byle co w szkolnej
                          toalecie.
    • sundry Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:44
      To dlaczego jeszcze nikogo nie uwiodłeś?
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:47
        Bo jestem brzydki i glupi.
        • sundry Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:50
          Czyli sam zaprzeczasz swojej teorii. Nie każdy umie uwodzić i nie
          każdego da się uwieść.
          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:06
            Ja jestem wyjatkowym przypadkiem.
            • sundry Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:30
              Wątpię,jest masa ludzi, którzy nie są żadnymi gwiazdami uwodzenia.Ja
              też. A podryw " na erotyczny taniec" spowodowałby moją błyskawiczną
              ucieczkę.
              • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:35
                > A podryw " na erotyczny taniec" spowodowałby moją błyskawiczną
                > ucieczkę.

                Za każdym razem? Zawsze byś uciekała, nawet gdyby muzyka była dobra a mężczyzna
                trzymałby ręce z dala od części ciała uznanych za prywatne? Aż ciężko uwierzyć...
                • sundry Re: Uwodzenie 23.03.10, 15:04
                  Wtedy nie byłby to "erotyczny taniec", o którym pisałam:)
                  • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Uwodzenie 23.03.10, 15:58
                    > Wtedy nie byłby to "erotyczny taniec", o którym pisałam:)

                    To co pokazywali na filmiku to też nie do końca był "erotyczny taniec" :)
                    Ale chodzi o to że ty możesz danego dnia mieć ochotę na taniec grzeczny, a
                    innego na znacznie bardziej niegrzeczny. A jeszcze inne kobiety mogą mieć ochotę
                    na coś jeszcze innego.
                    Zresztą taniec tańcem - wszyscy się dobrze bawili. Mnie ciekawi czy panowie
                    podrywacze w zęby nie dostali od kolegów tych dziewczyn za wrzucenie takiego
                    filmiku.
                    Bo co innego "uwodzenie", a co innego pokazanie kogoś w internecie w roli "świni
                    treningowej", czy w roli zadania do wykonania dla kursantów. Za to się "klaps w
                    dziąsło" należy.
                    • sundry Re: Uwodzenie 23.03.10, 16:40
                      Filmiku nie widziałam:)
        • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:53
          głupi nie, brzydki nie wiem, ale pokrecony na pewno
          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:07
            >pokrecony na pewno

            Dziekuje za komplement. :)
            • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:14
              daj foto, pewnie wcale nie jestes brzydki ;)
    • ritsuko Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 11:45
      Dla mnie to są niestety raczej przykłady na nasze teorie. Jakby mną
      tak ten pan wywijać spróbował, to od razu bym się oddalać zaczęła :D
      A tak BTW ostatnio z kupelą starałyśmy sobie ten fenomen ogarnąć i
      stwierdziłyśmy, że sposób na wyrwanie to jest, ale przeciętna, w
      miarę myśląca laska, która średnio ma ochotę na kontakt z tymże panem
      by na to nie poszła.
      • kombinerki_pinocheta Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 11:49
        No tak zapomnialem, ze tutaj siedza same gwiazdeczki z nienaganna figura i idealnymi wymiarami.

        >sposób na wyrwanie to jest, ale przeciętna, w
        > miarę myśląca laska, która średnio ma ochotę na kontakt z tymże panem
        > by na to nie poszła.

        Nie mialas okazji sie przekonac. Moze jednak nie jestes tak atrakcyjna jak Ci sie wydaje. I dlaczego by na to nie poszla?
        • ritsuko Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 11:59
          Nie jestem laską z karnetem na solarium, która w ogóle w dyskotekach
          tego typu bywa. Szczerze, to nie mój typ totalnie- mnie się podobają
          kobiety "naturalnie piękne", że tak powiem ;).
          Nie mam idealnych wymiarów, ale też nie mam sobie specjalnie nic do
          zarzucenia :), atrakcyjność mogę sobie potwierdzić w inny sposób niż
          wychwalanie urody na forum, czy też wyrywaniem facetów na dyskotekach
          (wyrosłam z tego).
          Dlaczego bym nie poszła? Nie lubię jak ktoś wywija mną i mnie podnosi
          po prostu, zwłaszcza kiedy sobie chcę potańczyć :P. No i rzecz jasna,
          bo jestem zajęta, ale odnoszę się do doświadczeń sprzed związku :).
          Poza tym 5 lat studiów psychologicznych uodporniły mnie trochę na
          manipulację :D
          • kombinerki_pinocheta Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 12:18
            > Nie jestem laską z karnetem na solarium

            Typowa forumka. :)Ja na tym filmie nie widze typowych solarek. A naturalne piekno spotyka sie na naszych ulicach rzadko.
            • ritsuko Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 12:25
              Powiadasz? Sporo z moich koleżanek podchodzi pod ten typ :). Żadna
              podejrzewam by nie poszła na to co pokazano na tym filmie :)
              A skoro nie widzisz, to jak nazwiesz pannę, z którą całuje się gość w
              czarnej koszulce? Dla mnie to typowy plastik.
              Poza tym spójrz na otoczenie- goście w koszulkach w kratkę, baloniki
              nad barem i te światełka. :P
              Odnośnie urody własnej się nie będę wypowiadać :), dla Ciebie mogę
              być totalnym pasztetem, proszę bardzo :D
        • sundry Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 12:00
          A co ma atrakcyjność do łatwości w poderwaniu?
          • ritsuko Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 12:04
            Tu bardziej wchodzi w grę poczucie własnej wartości, a to nawet może
            szwankować u chodzącej bogini
      • sootball Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 11:58
        Wywijanie jest fajne, pokazuje siłę i zdecydowanie (zdecydowanie jest dla
        kobiety silnym potwierdzeniem jej własnej atrakcyjności). Ale gdyby mnie taki
        signor amante znienacka zaczął obmacywać po tyłku, a potem namawiał na seks, to
        bym chyba parsknęła mu w twarz moim amaretto.
        • ritsuko Re: Gdzie, gdzie te atrakcyjne?? 23.03.10, 12:03
          :D
    • izabellaz1 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:45
      Ten film ktoś nakręcił. Sam tego nie zrobił.
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:50
        O Tobie myslalem piszac pierwszego posta. Docen to. :D

        > Ten film ktoś nakręcił. Sam tego nie zrobił.

        Hahaha, a nie mowilem. :)
        • izabellaz1 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:55
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > O Tobie myslalem piszac pierwszego posta. Docen to. :D

          Nawet tak delikatnie przeszło mi to przez myśl;P

          > > Ten film ktoś nakręcił. Sam tego nie zrobił.
          >
          > Hahaha, a nie mowilem. :)

          Bo nie rozumiem dlaczego nie potrafisz zaakceptować innego zdania w temacie?:)
          Nie wierzę w takie numery. Owszem mężczyzna, który ma problem z nieśmiałością
          dowie się co i jak, dowie się jak nie wyglądać jak ciapa z lat 70' i tyle.
          Taniec, to taniec - nikt tam seksu grupowego na parkiecie nie uprawia:)
          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:20
            > Bo nie rozumiem dlaczego nie potrafisz zaakceptować innego zdania w temacie?:)

            Oczywiscie, ze umiem. Nawet uwazam, ze przyznanie sie do bledu jest wieksza "cnota" niz bycie upartym jak osiol. :)
            • izabellaz1 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:35
              kombinerki_pinocheta napisał:

              > Nawet uwazam, ze przyznanie sie do bledu
              > jest wieksza "cnota" niz bycie upartym jak osiol. :)

              Sugerujesz, że któreś z nas jest w błędzie? Czy to takie luźne dywagacje? ;)
    • martishia7 Re: Uwodzenie 23.03.10, 11:51
      Podpiszę się pod tym co napisał gobi. Panowie po prostu umieją wyłapać panie,
      które chcą być wyłapane. Nic więcej.
      Ja w końcu nie wiem, czy Tobie chodzi o to, żeby znaleźć z sensem babkę, żeby
      zdobyć babkę nieosiągalną, czy żeby sobie po prostu poruchać. Się zgubiłam.
      Chcesz coś o prawdziwym uwodzeniu i prawdziwej intrydze "jak zdobyć kobietę
      która mną gardzi", to Niebezpieczne związki sobie poczytaj.
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:15
        >żeby znaleźć z sensem babkę, żeby
        > zdobyć babkę nieosiągalną, czy żeby sobie po prostu poruchać. Się zgubiłam.

        Usmialem sie, dzieki. Babke nieosiagalna tzn taka, ktorej nikt nie chcial? :)
        • martishia7 Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:34
          Nie. Taka która Twoim zdaniem jest totalnie poza Twoim zasięgiem i nie mogłaby
          być Tobą zainteresowana sama z siebie.
    • hermina26 Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:05
      Kombinerki!
      A czy Ty naprawde myślisz, ze po takim kursie można zostać"jebaką
      roku"? Bo mi sie jakoś nie chce w to wierzyc - to chyba kwestia
      charakteru, a nie "nauki".
      Pozatym Tobie jest potrzebna normalna babeczka, która Cię
      dowartosciuje, którą bedziesz lubić, swobodnie się przy niej
      poczujesz - wtedy wszystko Ci samo przyjdzie.
      Wyrywanie panienek w dyskotece to żadne osiągniecie jeżeli o to Ci
      chodzi - strzel se drina i podejdz do jakiejs nawalonej panienki -
      żadna sztuka. Ale czy to jest naprawde taki fajny pomysl na
      spedzenie wieczoru?
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:20
        > Pozatym Tobie jest potrzebna normalna babeczka, która Cię
        > dowartosciuje, którą bedziesz lubić, swobodnie się przy niej
        > poczujesz - wtedy wszystko Ci samo przyjdzie.

        Daj juz sobie spokoj z ta normalna babeczka. Dobrze wiemy, ze normalne babeczki maja normalnych facetow. Nie musisz mi wciskac bzdur, ze powinienem szukac podobnej do siebie, wrazliwej etc.

        >Ale czy to jest naprawde taki fajny pomysl na
        > spedzenie wieczoru?

        Trzeba zapytac tych, ktorzy takie cos przezyli. Mnie latwosc i otwartosc w kontaktach z kobietami imponuje.
        • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:24
          Kombinerki, Ty to lubisz upajać się swoją prawdziwą lub wyimaginowaną
          beznadzieją, czy na to jest jakaś jednostka chorobowa?;)
    • vivian.darkbloom bzdura totalna! 23.03.10, 12:06
      Prawda wyglada tak jak, w nieco obcesowy sposob, ujela to Gobi: takie metody
      moga pomoc w poderwaniu dziewczyny, ktora przychodzi do dyskoteki zeby
      poflirtowac i poznac jakiegos faceta.

      Ale w przypadku reszty dziewczyn taka metoda jest przeciwskuteczna. Jakby nagle
      koles ktorego nie znam probowalby tak ze mna tanczyc to najpierw zrobilabym krok
      w tyl, potem ewentualnie zapytalabym czy moze pomylil mnie z inna osoba a potem
      odwrocila sie na piecie i przeniosla w inna czesc parkietu.

      Jesli zalezy Ci, zeby poznac dziewczyne na staly zwiazek a nie na jedna noc to
      dyskoteki nie sa dobrym miejscem!
      Najlepiej poznawac dziewczyny za posrednictwem znajomych - na imprezach czy
      spotkaniach gdzie mozna POROZMAWIAC i naprawde poznac druga osobe albo w
      miejscach w stylu - uniwersytet, szkola jezykowa, kurs tanca itp.
      • kombinerki_pinocheta Re: bzdura totalna! 23.03.10, 18:27
        > Najlepiej poznawac dziewczyny za posrednictwem znajomych - na imprezach czy
        > spotkaniach gdzie mozna POROZMAWIAC i naprawde poznac druga osobe albo w
        > miejscach w stylu - uniwersytet, szkola jezykowa

        Probowalem nie raz, bez pozytywnego rezultatu.
    • 0riana Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:11
      Ale czy tajemnica tych panow nie polega na tym, ze sa oni typowo atrakcyjnymi
      przedsawicielami dykotekowego tlumu? Ze sporo dziewczyn chadzajacych do dyskotek
      lubi wlasnie taki typ urody, wiec niezaleznie od tego czy facet bedzie ja
      podnosil i przeginal, czy zaproponuje drinka czy skomplementuje sukienke to i
      tak na jedno wyjdzie?
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:24
        > Ale czy tajemnica tych panow nie polega na tym, ze sa oni typowo atrakcyjnymi
        > przedsawicielami dykotekowego tlumu

        Ooo wlasnie, moze o to chodzi. Kobiety po prostu lubia takich typow, a oni z tego korzystaja. Wole takie tlumaczenie niz te wszystkie stereotypy o klubowych laskach.
    • potworski Dobre 23.03.10, 12:22
      Hahaha!
      Iść na dyskotekę i szpanować wyrwaniem panienki to tak jak pójść do sklepu
      rybnego i potem szpanować , że się makrelę złowiło. A niby co to za odkrycie
      wiekopomne, że panny się lubią zabawić nie mniej (a często nawet dużo bardziej i
      śmielej) niż mężczyźni?
      To raz.
      A dwa - niech pokażą filmik w całości=razem z tymi panienkami, co im kufle piwa
      wylały na buty to wtedy ocenimy jacy to chłopcy są sprawni.
      • kombinerki_pinocheta Re: Dobre 23.03.10, 12:29
        Przeczytaj caly temat i zauwaz, ze jednak kilka watpiacych sie znajdzie.
        Moze nie zauwazyles, ale oni robia to "w biegu". Moze i zdarzyla sie jakas ktora odmowila, jednak spojrz na te dziewczyny i przyznaj, ze nie sa nieatrakcyjne oraz ze sam bys w podobny sposob takie wyrwal.
        • izabellaz1 Re: Dobre 23.03.10, 12:33
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > oni robia to "w biegu".

          Ciekawe co jeszcze robią w biegu ;P I to na pewno nie wskazuje na jakość tego co
          robią ;)
        • rzeka.chaosu Re: Dobre 23.03.10, 12:33
          Ale ich nie trzeba wyrywać, bo same lecą. Nie kumasz??!?!?!!? to samo ci pisałam.
        • potworski Re: Dobre 23.03.10, 12:45
          Kombi a ty uważasz, że poderwanie takich panienek na imprezce to jest szczyt
          szczytów męskich możliwości?
          Panienki to typowe dyskotekowe gwiazdeczki - szmatki podpatrzone z klipów na
          VIVIe, makijażyk, kościelne buciki i dalej jazda w miasto. W świetle imprezowych
          kolorofonów i przy zagłuszającej je muzie to może i jakiś efekt robią, ale
          zdziwiłbyś się ile z większości z nich pozostaje seksapilu, gdy o poranku kur
          zapieje i słońce w dupę zajrzy.
          A co do ostatniego pytania w twoim poście=to weź mnie kombi nie rozśmieszaj, bo
          pierdolnę ze śmiechu, bo jeśli wywinięcie dwóch hołubców i podniesienie nogi
          pannie uważasz za wyrafinowany sposób podrywu to tak jakbyś uważał solonego
          precla za królewskie danie.
    • mruff Re: Uwodzenie 23.03.10, 12:48
      Lubię profesjonalne uwodzenie. A czy jest zdobyte na kursie czy też
      własnym doświadczeniem-powiewa mi to.

      Grunt by było skuteczne :)
    • anwad Re: Uwodzenie 23.03.10, 15:32
      Ale mi Ciebie żal!;(
    • maitresse.d.un.francais koleś na początku, ten tłusty, ma biust większy od 23.03.10, 16:30
      mojego, niech sobie najpierw kupi stanik, a potem uwodzi

      pomijam te uwagi kombinerek o kobietach:

      "klubowe lampucery" (vs atrakcyjne dziewczyny)

      "łatwe, nieatrakcyjne dajki"

      Poza tym zgoda z forumowiczkami - przyszli macać kobity, które same pchają się
      do łóżka, cóż za osiągnięcie!

      no ale pryszczatym tępolom, którzy nie umieją nawet prowadzić rozmowy i pocą się
      na sam widok kobiety poniżej pięćdziesiątki, musi to imponować niebywale
      • kombinerki_pinocheta Re: koleś na początku, ten tłusty, ma biust więks 23.03.10, 18:42
        > pomijam te uwagi kombinerek o kobietach:

        Popatrz na kontekst.

        > no ale pryszczatym tępolom, którzy nie umieją nawet prowadzić rozmowy i pocą si
        > ę
        > na sam widok kobiety poniżej pięćdziesiątki, musi to imponować niebywale

        Nawrzucalyscie mi dzisiaj za wszystkie czasy. :)
        • kombinerki_pinocheta Re: koleś na początku, ten tłusty, ma biust więks 23.03.10, 18:55
          >pocą się na sam widok kobiety poniżej pięćdziesiątki

          Acha jeszcze jedno, jak juz to ponizej trzydziestki. :D
          • maitresse.d.un.francais Re: koleś na początku, ten tłusty, ma biust więks 23.03.10, 23:18
            kombinerki_pinocheta napisał:

            > >pocą się na sam widok kobiety poniżej pięćdziesiątki
            >
            > Acha jeszcze jedno, jak juz to ponizej trzydziestki. :D
            >
            Nie, poniżej pięćdziesiątki. Tacy chłopcy widząc pięćdziesiątkę biorą ją za
            trzydziestkę, bo mają niewłaściwe wyobrażenie o "przerażających czarownicach po
            30." Więc jak widzą panią, która ich przeraża, zakładają, że ma 30. A tu zonk. :-P
        • maitresse.d.un.francais Re: koleś na początku, ten tłusty, ma biust więks 23.03.10, 23:16


          >
          > Nawrzucalyscie mi dzisiaj za wszystkie czasy. :)
          >
          Ja nie ciebie miałam na myśli, tylko beneficjentów owych kursów uwodzenia. No,
          ale skoro sam się poczuwasz i przyznajesz, że panowie z filmiku ci imponują...
    • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 17:47
      Zgadzam się z tym co napisali Gobi i Potworski, nie trzeba dodawać nic więcej.:)
      Ale jedna uwaga - mnie uwodzenie kojarzy się z czymś bardziej finezyjnym
      niż rzucanie kobietą jak workiem kartofli - to co najwyżej może być mało
      wyszukany podryw w stylu dyskotekowym.
      A do przejętych stanem psychicznym Kombinerek - mnie się wydaje, ze trzeba z
      przymrużeniem oka, bo on często jaja sobie robi.:)
      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:46
        >z czymś bardziej finezyjnym

        Tutaj kazda byla uwodzona w finezyjny sposob, przez prawdziwych dzentelmenow, ktorzy jezdza na oklep, jednak dla swoich dam wyjatkowo siodlaja konia przy pomocy wlasnych frakow.
        Finezyjnie, czyli jak sie kulturalnie pytam?!
        • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 18:50
          Ale co, mam teraz wymieniać co jest bardziej finezyjne od obłapiania kobiety
          oraz rzucania nią na wszystkie strony przez nażelowanego kolesia? Poza tym jeśli
          już porównujesz czarne i białe, no to rzeczywiście, o dyskotekowego chłoptasia
          łatwiej niż o dżentelmena w typie "witam waćpannę".
          • you_can_write Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:02
            ale masz ciety jezyk :)
            • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:09
              Bo czasami nie mam siły na Kombinerki, marudzi i marudzi.:)
              • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:11
                Dobijemy do 150 postow i dam Wam spokoj. :)
                • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:12
                  Aha! Wiedziałam, że w tym szaleństwie jest metoda, a dokładnie - jakiś cel.;)
                  • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:18
                    To co jeszcze ciekawego powiesz? Kiedy ostatnio poznalas jakiegos fajnego faceta? Ja ostatnia kobiete 1,5 roku temu. :)
                    • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:21
                      Niedawno, a 1,5 roku temu (jeśli przez "poznałem" rozumiesz "spotykałem
                      się/byłem w związku/randkowałem" to nie tak źle. A jeśli chodzi o kobietę, która
                      na przystanku zapytała o godzinę, to nie marudź, walnij ze 2 lufy na odwagę i
                      spróbuj chociaż jak ci chłopcy z filmiku, od czegoś trzeba zacząć.;)
                      • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:28
                        > Niedawno, a 1,5 roku temu (jeśli przez "poznałem" rozumiesz "spotykałem
                        > się/byłem w związku/randkowałem" to nie tak źle.

                        Rozumiem przez to rozmowe. Oj puscilas wodze fantazji. :)
                        "Randkowalem" hehehe, to bylo dobre.

                        >A jeśli chodzi o kobietę, któr
                        > a
                        > na przystanku zapytała o godzinę, to nie marudź, walnij ze 2 lufy na odwagę i
                        > spróbuj chociaż jak ci chłopcy z filmiku, od czegoś trzeba zacząć.;)

                        Przyznaje, ze nie rozumiem co masz na mysli. To jakas przenosnia, nawiazanie do czyjegos watku?

                        A ten Twoj "nowy" to jakis stary znajomy czy swiezy polow?
                        • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:30
                          Zamiast użalać się nad sobą, weź się do roboty. Ale Ty lubisz użalać się nad
                          swoja ciężką dolą.:P

                          No przecież pisze, że niedawno poznałam.:)
                          • kombinerki_pinocheta Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:34
                            Rzeczywiscie umknelo mi to, ale przez Ciebie. Sprowokowalas mnie tym randkowaniem i sie unioslem.

                            > Zamiast użalać się nad sobą, weź się do roboty. Ale Ty lubisz użalać się nad
                            > swoja ciężką dolą.:P

                            Cos w tym niestety jest, po tylu latach weszlo mi to w krew. Laczysz sie ze mna w bolu?
                            • sid.leniwiec Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:35
                              Nie będę Cie wspierać w umartwianiu się i pogrążaniu w niskim mniemaniu o sobie,
                              więc wybacz.:)
        • izabellaz1 Re: Uwodzenie 24.03.10, 09:32
          kombinerki_pinocheta napisał:

          > Tutaj kazda byla uwodzona w finezyjny sposob, przez prawdziwych dzentelmenow, k
          > torzy jezdza na oklep, jednak dla swoich dam wyjatkowo siodlaja konia przy pomo
          > cy wlasnych frakow.

          Dżentelmen na oklep nie jeździ. Nie siodła też konia frakiem:P
    • hermina25 Re: Uwodzenie 23.03.10, 17:53
      jakby mnie tak obcy samiec zaczął w tańcu obmacywać,to by po ryju
      dostał,chyba,że ja bym go zaczęła obmacywać jeśli miałabym na to ochotę,to już
      co innego
      generalnie to ja wolę robić pierwszy krok i polować
    • kitty_cat123 Re: Uwodzenie 23.03.10, 19:44
      Jesli to bylo uwodzenie ,to chyba powinnam sie cofnac w czasie. Dla
      mnie to tylko jakis dziwaczny taniec z wiciem sie i macankami. Porazka:/
    • pompeja Re: Uwodzenie 23.03.10, 21:22
      Wiesz co, nie obejrzałam tego do końca, nie musiałam, takie akcje znam z
      autopsji. Nic szczególnego w tym nie ma. Jaka eskalacja? o.o

      Pójdź lepiej sam do klubu kilkanaście razy i zaobserwuj jak to działa. To, co na
      filmiku pokazano jest tylko zlepkiem dłuższych akcji. Zadaj sobie pytanie ile
      lasek, których oczywiście nie ujawnili, wystawiło im początkowo otwartą dłoń
      informując "spadaj", a ile bezpośrednio machnęły palcem na swojego misia, by
      taki "kasanova" wreszcie się odczepił. Serio serio.
      • beata.1968 Re: Uwodzenie 23.03.10, 21:57
        Drogi autorze wątku! masz coś do Radka Majdana?
        • pompeja Re: Uwodzenie 24.03.10, 09:01
          Do mnie to czy do kombinerek?
    • saraisa Re: Uwodzenie 24.03.10, 12:17
      kombinerki, ależ zapisz się proszę na ten kurs i korzystaj i niech Ci to na
      zdrowie wyjdzie!!
      dziewczyny do klubu przyszły potańczyć, toteż nie dziwi fakt, że cieszą się,
      jeśli spotkały faceta, który umie to robić.
      tylko jeszcze nie zwróciłeś uwagi, jak Ci panowie wyglądają. => wysocy i
      "zrobieni" na siłowni. gdyby byli otyłymi przykurczami prędzej dostaliby torebką
      po głowie za takie "ruchy".
      ale przyznaję, że z tych panów bije pewność siebie a w oczy rzuca się akceptacja
      własnego ciała i, tak na kobietach to robi wrażenie :)
      inna sprawa, czy z tymi panami jest o czym porozmawiać nad ranem, ale to już
      inna para kaloszy, bo widać ich celem jest "wyrwanie" panny na jedną noc, jak
      widzę Twoim również, wiec bierz z nich przykład, śmiało.
    • disa hahahaha 24.03.10, 15:11
      wybacz, ale macanie lasek to NIE UWODZENIE

      jak by mnie tak obcy koleś zaczął obłapiać w miejscu publicznym to chyba by
      swojego nosa pod DJ'ką musiał szukać


      no ale wiadomo, ze w klubie łatwa zwierzyna (w niektórych to nawet przećpana i
      sama się pcha)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja