Dodaj do ulubionych

Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :)))

IP: *.punkt.pl 26.07.01, 16:39
i co? Kochane kobitki- teraz my.Bo ja na poczatek napisze tak:
1) broda, wąsy i zarost przesadzony
2) brud
3)skarpetki do sandałek ostatnio tak modnych
4)straszna ilość żelu - jak podotykać taką czuprynkę?

teraz Wy...
Obserwuj wątek
    • Gość: trin Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.chello.pl 26.07.01, 17:58
      Gość portalu: wrusha napisał(a):

      > i co? Kochane kobitki- teraz my.Bo ja na poczatek napisze tak:
      > 1) broda, wąsy i zarost przesadzony
      > 2) brud
      > 3)skarpetki do sandałek ostatnio tak modnych
      > 4)straszna ilość żelu - jak podotykać taką czuprynkę?
      >
      > teraz Wy...

      wszelakiego rodzaju wasiki. takie nieduze i starannie podstrzyzone... brrr.....
    • Gość: ALLA Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.10.41.* 26.07.01, 19:04
      Biale skarpetki o spodni
      • Gość: paul Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.tucson1.az.home.com 26.07.01, 19:44
        Gość portalu: ALLA napisał(a):

        > Biale skarpetki o spodni

        oraz:
        smrod potu
        biale skarpety + czarne buty
        wlochy wystajace z nocha
        odor z ust
        T- shirt wpuszczony w porty
        • Gość: River Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.regionet.pl 26.07.01, 20:46
          Zapadnieta klatka piersiowa, ewentualnie sylwetka
          jakby zbudowana z samych arbuzów powleczonych skorą,
          nadmierne owłosienie całego ciała, kolczyki w uszach,
          bizuteria typu złote łańcuchy na kklatce piersiowej i
          jeszcze jak zbyt ostentacyjnie sie na mnie gapią na
          ulicy albo w innych miejscach publicznych.
    • Gość: Michael Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.pl 26.07.01, 21:20
      A tatoo może być. Czy to zły pomysł. Bo chcę sobie jakiś walnąć na
      przedramieniu, ale się jeszcze zastanawiam jak dziewczyny będą na to reagować.
      • Gość: julka Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.lubaczow.sdi.tpnet.pl 26.07.01, 21:41
        Koniecznie i nie tylko na ręce -może jeszcze cała klatka -piękny wążżżżżżżżżżżżż
        • Gość: Michael Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.pl 26.07.01, 22:17
          Gość portalu: julka napisał(a):

          > Koniecznie i nie tylko na ręce -może jeszcze cała klatka -piękny wążżżżżżżżżżżż
          > ż

          Dla mnie za wiele.
      • Gość: Vonnegut Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 212.160.143.* 27.07.01, 08:55
        Hmm wiesz, jeżeli masz zamiar zrobić sobie tatuaz tylko po to by mieć kolejną
        kartę w grze jaką jest uwodzenie kobiet to moim zdaniem pomysł jest kiepski.
        Tatuaż jest ( chociaż nie koniecznie musi) ozdobą Twojego ciała na całe życie i
        powinien być zrobiony wyłącznie dla Ciebie, dla Twojej zabawy, Twojego ducha,
        osobowości. Nie dla kogoś innego.
        • Gość: Michael Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 157.25.121.* 27.07.01, 10:36
          Gość portalu: Vonnegut napisał(a):

          > Hmm wiesz, jeżeli masz zamiar zrobić sobie tatuaz tylko po to by mieć kolejną
          > kartę w grze jaką jest uwodzenie kobiet to moim zdaniem pomysł jest kiepski.
          > Tatuaż jest ( chociaż nie koniecznie musi) ozdobą Twojego ciała na całe życie i
          >
          > powinien być zrobiony wyłącznie dla Ciebie, dla Twojej zabawy, Twojego ducha,
          > osobowości. Nie dla kogoś innego.

          Dlatego czekam już dwa lata. Za cholerę nie mogę znaleźć odpowiedniego wzoru.
          Pytam się po prostu, czy to się dziewczyną podoba czy też nie.
          pozdrawiam
    • Gość: borys Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.tera.com.pl 26.07.01, 23:12
      A włochata klata??
      • iwcia Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) 27.07.01, 04:10
        jest równie ohydna jak włochate mogi u babki, tylko chłopy jakoś nic sobie z
        tego nie robią, a niektórzy wywalają te karakuły na wierzch jak jakieś klejnoty
        bleeeee
        • Gość: mirek Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 27.07.01, 09:49
          Nie zeby jakos do przesady, ale troche tych wloskow na klatce mam, i moja zona
          kiedys na poczatku powiedziala, ze jest to jedna z rzeczy, ktora ją pociąga
          Tak że rzecz gustu
          • Gość: ktos Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 194.96.106.* 27.07.01, 10:37
            A moze nie chciala zrobic Ci przykrosci ..;)
            W koncu to zonka,lepiej sie ogolic :)
            Skoro kobiety moga ogolic sobei nogi...
            A wlasnie czy facet powinien golic sie pod pachami??
            • Gość: mirek Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 14.08.01, 16:26
              Gość portalu: ktos napisał(a):

              > A moze nie chciala zrobic Ci przykrosci ..;)
              > W koncu to zonka,lepiej sie ogolic :)
              > Skoro kobiety moga ogolic sobei nogi...
              > A wlasnie czy facet powinien golic sie pod pachami??

              Ale ona sama powiedziała, że ją to pociąga, nawet sie trochę tego wstydziła (że
              niby atawizm). Dlaczego mam jej nie wierzyć? Ogolę, i potem sie okaże, że stracę
              połowę uroku w jej oczach :-). Zresztą, jak jej się cos nie podoba, to zwsze
              mówi, dlaczego niby tu miałaby kłamać?

      • Gość: allla Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.10.41.* 27.07.01, 19:07
        jest taka pociagajaca hhmmmmm!
        • Gość: alla Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.10.41.* 27.07.01, 19:09
          klata oczywiscie
          • Gość: fhg Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.chello.pl 12.08.01, 18:30
            najważniejsze są plecy. szerokie!!!
      • Gość: Maggie Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.*.*.* 13.08.01, 15:35
        Gość portalu: borys napisał(a):

        > A włochata klata??


        Rzecz gustu. Nie podobają mi się faceci owłosieni jak małpy, ale lepsze to niż
        wygolona klata. To takie w stylu białych skarpetek, złotych łańcuchów i
        wyżelowanych włosów.
      • Gość: Asia Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 217.67.196.* 14.08.01, 16:26
        A to zależy. Moze być, jesli nie wywalisz włochów na zewnątrz koszuli... Ale
        włosy na plecach to już ohydztwo, niestety
    • suzume Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) 27.07.01, 12:46
      skarpetki w łóżku
      brudne paznokcie
      ubytki w uzębieniu
      • Gość: matya Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.ibb.waw.pl 27.07.01, 13:35
        sweterek w serek
        bialy golf
        majtki typu string (a fuj!!)
        no i sprawy oczywiste jak brak higieny
        • Gość: matya Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.ibb.waw.pl 27.07.01, 13:39
          zapomnialam o zlotym sygnecie!
          • Gość: Michael Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 157.25.121.* 27.07.01, 13:42
            Gość portalu: matya napisał(a):

            > zapomnialam o zlotym sygnecie!


            A złota obrączka też dyskwalifikuję?
            • Gość: Lucy Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 195.94.198.* 27.07.01, 13:46
              >
              > A złota obrączka też dyskwalifikuję?

              Według mnie jak najbardziej. Oczywiście tylko wtedy, gdy nie jest identyczna z
              tą, którą sama noszę

              Pozdr
              Lucy

          • Gość: NJ Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 194.202.164.* 30.07.01, 10:27
            Matya

            > zapomnialam o zlotym sygnecie!

            - sygnet rodowy nie jest zly ... ale co do innych to sie z toba zgadzam

            poz

            NJ

        • Gość: trin Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.chello.pl 27.07.01, 20:35
          Gość portalu: matya napisał(a):

          > sweterek w serek
          > bialy golf
          > majtki typu string (a fuj!!)
          > no i sprawy oczywiste jak brak higieny

          majtki - fuj
          bialy golf - tyz, ale czasami moze byc
          ale sweterki w serki uwielbiam!!! (pod warunkiem rzecz jasna, ze z serka nie
          wylazi puszcza!) ah! taki sweterek na pieknej, plaskiej klacie (niech nwet bedzie
          leciutenko zapadla), leciutenko owlosionej... rozmarzylam sie... :)
    • Gość: Susan Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 27.07.01, 20:19
      Brzuszek w typie cud natury czyli "mężczyzna w ciąży"
      Bardzo owłosione dłonie
      Włosy na plecach (brrr!)
      i oczywiście wspominana jakakolwiek biżuteria poza
      obrączką
      pzdr
    • Gość: anula Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.1.1.* 27.07.01, 21:35
      Grube łydy w szortach....
      Włosy na nosie-serio są tacy....
      Strzykanie śliną przez zęby na ulicy...
      Siadanie w rozkroku.........
      Czochranie się po jajkach.....
      Ubrania big stara....
      Tłuste, długie włosy...
      Chodowanie rzadkiego zarostu...
      Plastikowe, śmierdzące skarpety....
      Ogólna niechęć do mydła....
      • Gość: blondi Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.pl 28.07.01, 00:48
        A mnie podobają się białe skarpetki do ciemnych spodni i butów.:)))
        Nie podobają się natomiast:
        -obwieszenie łańcuchami itp i wszelkiego rodzaju szpan
        -bufoniarstwo, nadętctwo itp
        -otyłość
        -oczywistość-brak higieny
        -zbyt wiele żelu na włosach (chociaż to da się zmienić)
        -brak poczucia humoru
        -lubienie takich "sportów" jak polowanie, korrida itp i przebłyski rasizmu itp

        Łatwiej mówić o tym, co się podoba.:)
    • Gość: kathy Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 195.117.174.* 30.07.01, 09:34
      opowiadanie tzw. "męskich" dowcipów!
      pomijam oczywiste sprawy jak brak higieny, niedbałość wyglądu, bo razi także u
      kobiet.
      • Gość: rino Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 212.160.128.* 30.07.01, 10:01
        - brud
        - skarpetki szczególnie ciemne do sandałów
        - skarpetki białe do ciemnych butów i garnituru
        - zbyt obcisłe ubranie,
        - stringi albo białe niedoprane slipki
        - nieleczone zęby, i braki w uzębieniu
        - zbyt bujna broda, lub zbyt przycięty wąs
        - niechlujnie ostrzyżone tłuste włosy
        - nieobcięte paznokcie wszystkie!!
        Facet ma być czysty pachnący i przyjemny:))))
        a włosy na klacie i gdzie indziej to rzecz gustu:)) no chyba, że wystające
        kłaki z nosa... brrr:)))))
        • Gość: Mia Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 21:21
          Nieumiejetnosc wyslawiania sie w jezyku ojczystym. "Przyszlem" i "na Chorwacje"
          odstreczja zdecydowanie najskuteczniej.

          > - brud
          > - skarpetki szczególnie ciemne do sandałów
          > - skarpetki białe do ciemnych butów i garnituru
          > - zbyt obcisłe ubranie,
          > - stringi albo białe niedoprane slipki
          > - nieleczone zęby, i braki w uzębieniu
          > - zbyt bujna broda, lub zbyt przycięty wąs
          > - niechlujnie ostrzyżone tłuste włosy
          > - nieobcięte paznokcie wszystkie!!
          > Facet ma być czysty pachnący i przyjemny:))))
          > a włosy na klacie i gdzie indziej to rzecz gustu:)) no chyba, że wystające
          > kłaki z nosa... brrr:)))))

    • Gość: mea Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 30.07.01, 11:11
      a ja tam lubię owłosioną klatę!!!!
      cieszę sie z tego, gdy po rozebraniu się facet ma takie mięciutkie futerko.

      Nienawidzę:
      - facetów w ciąży
      - niemytych zębów i smrodu piwska
      - używania zapachów w nadmiernej ilości - facet powinien pachnieć dla mnie, gdy
      sie przytuli a nie zasmradzać pół ulicy.
      - z jednodniowym zarostem (fuj jak kłuje)
      - żałoby za paznokciami
      - przechwalania się (czy to prawda czy też nie)

      Co mnie zachwyca.
      - czułośc ( w każdej sytuacji) i szarm
      - dyskrecja
      - ładne dłonie
      - niski tembr głosu ( a jak jeszcze wysławia sie poprawnie - rewelacja)
      - świeżość (nie tylko oddechu)
      - czyste ubranie

      Widzicie jak niedużo potrzeba do szczęścia.

      Pozdrawiam wszystkich takich facetów
      mea
    • daragusi Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) 30.07.01, 13:51
      1) jakiekolwiek skarpetki do snadałów a jeszcze gorzej - do klapek
      2) białe/czerwone/żółte/pomarańczowe itp. skarpetki do czarnych butów i
      czarnych spodni
      3) krótkie spodenki+skarpetki do półłydki+klapki/sandałki
      4) kurtka skórzana+spodnie od dresu ("3paski")+adidasy/półbuty
      5) tlenione włosy
      6) brudne ubranie, włosy(przetłuszczone i z łupieżem- brrrrrrr!!!!), dłonie (za
      paznokciami)
      7) odór potu
      8)dłubanie w nosie, "wysmarkanie" się na ulicę/chodnik
      9) spluwanie na chodnik
      10) więcej biżuterii niż nosi niejedna kobieta
    • Gość: wrusha Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.punkt.pl 30.07.01, 13:58
      same okropności! Fuj! Ale coś jeszcze
      maszkarna ilość wody toaletowej wylana na ciało takiego facecika (szczególnie w
      upalne południe). idzie i wszystkie wiemy, że to akurat czarny adidas
    • Gość: go-go Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.man.lodz.pl 30.07.01, 14:04
      1. brud za paznokciami/długie paznokcie
      2. ogromna komóra przy pasku od spodni
      3. "meszek" pod nosem- irytujący zaczątek zarostu, zdarzający się nie tylko 8-
      mo klasistom
      4. ogolone nogi
      5. spędzanie więcej czasu na siłowni niż gdzie indziej
      6. nieświeży oddech...
      7. ...a ogólniej- brak higieny ze wskazaniem na "mydłofobię" ( czyli strach
      przed mydłem)
      8. odrosty (choć właściwie farbowanie też niezbyt mile widziane)
      9. trwała a`la sexy italiano
      10.traktowanie kobiet jak "towaru"
      • Gość: Soo Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.regionet.pl 31.07.01, 12:04
        pryszcze (lub blizny po), łysina
        • Gość: Susan Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 10.134.10.* / *.rzeczpospolita.pl 31.07.01, 13:02
          Gość portalu: Soo napisał(a):
          > pryszcze (lub blizny po), łysina

          Wiadomo pryszcze przyjemne nie są. Ale przecież czasami
          same z nimi walczymy. A panowie cierpią często na bardzo
          ostre formy trądzika. Mój kumpel męczył się parę lat, aż
          leczenie przyniosło efekt. Najgorzej jeżeli po prostu
          widać że cera jest absolutnie zaniedbana i przetłuszczona.

          Łysinki to i ja nie lubię...Ale... Co oni mogą poradzić?
          Jeżeli tak chciała natura i geny... Do wyboru peruczka
          albo przeszczep ;-)
          pzdr, S.
          • Gość: Soo Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.regionet.pl 31.07.01, 13:34
            Tak, masz rację, znowu dałam się wciągnąc w
            rywalizacje z mężczyznami jeśli chodzi o wredność.
            Nigdy nie mogę się powstrzymać.
            Popatrz na podobny wątek dla facetów
            Cellulit jest czymś podobnym do łysiny, nie jest to
            kwestia zaniedbania. Jest uwarunkowany genetycznie i
            hormonalnie. Kazda kobieta która nie jest nastolatką
            ma to okropieństwo w mniejszym lub większym stopniu.
            To co, ryzykowne zabiegi chirurgiczne?
            Co do topików to wydawało mi sie ze dotyczą one cech
            na które mamy wpływ.
            Tak naprawdę, choć łysina czy trądzik wcale nie są
            piękne, wcale nie dyskredytują kogoś w moich oczach,
            podobnie jak owłosienie. Dyskredytujące mogą być
            tylko cechy wyglądu które wyraźnie swiadczą o stylu
            życia lub osobowości np opalenizna zimą, doskonała
            sylwetka, super ciuchy, biżuteria, kojarzą mi się z
            tym że facet cały swój czas spędza w solariach
            siłowniach sklepach z ciuchami czy przed lustrem.
            • Gość: mag Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.pkobp.pl 31.07.01, 19:38
              Twoja wypowiedź jest jedyną rozsądną.
              brawo !
              • sara Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) 12.08.01, 17:06
                Ciekawa lektura. Ja moge dodac wymanicurowane meskie dlonie z powycinanymi
                skorkami i wypolerowanymi paznokietkami.
                • Gość: bess Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 17:47
                  To według Ciebie dyskredytuje faceta? Oczywiście przyjmuję do wiadomości i nie
                  chcę polemiki, ale nie mogę uwierzyć. Moim zdaniem mężczyzna powinien mieć
                  zadbane dłonie i tak jak kobieta np. wcierać w nie kremy. Ja nie wycinam
                  skórek,bo przy regularnej dbałości i stosowaniu preparatów zmiękczających nie
                  jest to potrzebne. I sądzę, że faceci też nie wycinają skórek, a jedynie przy
                  codziennej toalecie ręcznikiem odsuwają zmiękczoną skórę. Oczywiście mogę się
                  mylić.
                  A jeśli już zabrałam głos to dopowiem: mężczyzna musi być schludny. Dwa razy
                  dziennie prysznic(w ciepłych porach roku częściej), skuteczne antyperspiranty.
                  Jeśli decydują się na zarost(wąsy, broda) muszą o niego dbać(w Polsce to
                  rzadkość). Odstępstwo od schludnego wyglądu dyskredytuje faceta, choćbym mogła
                  zgłębiać z nim problemy filozoficzne. Niestety niektórzy panowie(nawet ci
                  wydawałoby się o wysokiej kulturze, wykształceni)uważają, że jedynym kryterium
                  przy ich ocenie powinno być wnętrze. Czas, by to zmienić i wreszcie dogonić
                  polskie kobiety, które w większości są ambitne, mają mądre głowy, ale i dbają o
                  swój wygląd, bo wiedzą, że to jest wyrazem szacunku dla tych,z którymi
                  przebywają.
                  • sara Re: bess 12.08.01, 19:38
                    Tak, wymuskanie dyskredytuje faceta. Podobnie jak sygnety, sandaly, i inne
                    wymienione wczesniej rzeczy. Schludnosc nie oznacza nadmiernego zainteresowania
                    wlasna uroda, to szalenie niemeskie. Krem do rak? Chyba tylko p.mrozny, np.na
                    nartach. Podobnie krem do twarzy. Ja lubie pewna nonszalancje w wygladzie, ciut
                    sympatycznego roztargnienia, zapach czystosci i prostej wody kolonskiej,
                    pomieszany z zapachem dobrej fajki. Ledwo uchwytny zapach skory i konskiego
                    potu. Mocne meskie dlonie bez sladu zainterseowania s k o r k a m i.
                    • Gość: bess Re: do Sary IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 20:14


                      Saro jednak myślimy podobnie. To wymuskanie jest szalenie niemęskie. Mężczyzna
                      powinien być zadbany(tzn przede wszystkim czysty), ale też ma sprawiać
                      wrażenie ,że robi to mimochodem. A nonszalancja i pozorna niedbałość to również
                      to co wydaje mi się szalenie męskie( ale do tego potrzeba poczucia smaku). Jak
                      większość przedmówczyń nie znoszę żelu na włosach, tandetnych zapachów
                      rozsiewanych na przestrzeni kilku metrów, o biżuterii nie wspominając.
                      Pozdrawiam:)))

                      • sara Re: do bess 12.08.01, 21:02
                        Nic dodac, nic ujac. Pozdrawiam :)))
                        • Gość: Emi Re: do bess IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 02:25
                          I do wszystkich, które wymuskania mają dość.Już myślałam, że jestem
                          odszczepieńcem. No bo jak tu znieść faceta, który krem pod oczy rano i
                          wieczorem z wielką starannością wciera? Ja wiem, kłopoty z cerą... ale ...
                          litości. I jeszcze fryzurka starannie na żel ułożona.
                          • sara Re: do bess 13.08.01, 10:01
                            Rety, mnie by to tak razilo i rozsmieszalo, ze nie moglabym chyba traktowac go
                            serio w zadnej sytuacji, buahahahahaha!
                    • Gość: nb Re: bess IP: 194.203.162.* 13.08.01, 15:05
                      sara napisa?(a):

                      > Tak, wymuskanie dyskredytuje faceta ... Schludnosc nie oznacza nadmiernego zainteresowania
                      ... Mocne meskie dlonie bez sladu zainterseowania s k o r k a m i.

                      wiec jak to jest? kiedy sie smierdzi, nie myje i nie dba o eyglad to zle ale jak sie to robi to tez niedobrze?
                      Czy mezczyzna nie ma prawa isc do dobrego fryzjera, kosmetyczki czy na pedicure?
                      • Gość: Emi Re: bess IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 16:06
                        Gość portalu: nb napisał(a):

                        > wiec jak to jest? kiedy sie smierdzi, nie myje i nie dba o eyglad to zle ale ja
                        > k sie to robi to tez niedobrze?
                        > Czy mezczyzna nie ma prawa isc do dobrego fryzjera, kosmetyczki czy na pedicure
                        > ?

                        To sie nazywa manipulacja informacją.
                        Higiena to jedno, a wymuskanie - drugie. Nie podona się nam przesadne wymuskanie.
                        Mnie kremy pod oczy dla facetów rażą wyjątkowo mocno. To symptom, pewnie strachu
                        przed starzeniem się. Jeśli marzy mu się wieczne życie dwudziesto-,
                        trzydziestolatka, proszę bardzo. Ja poproszę o dojrzałego mężczyznę, który będzie
                        smakował życie do końca (STARANNIE DBAJĄC O HIGIENĘ).
                      • sara Re: bess 13.08.01, 16:13
                        Schludnosc i czystosc tak, wymuskanie, kremowanie, wklepywanie, przegladanie
                        sie w lustrze godzinami, dopieszczanie kosmyka nad czolkiem - mnie osobiscie
                        odstrecza. Pomiedzy niewymuskaniem a zaniedbaniem ( jak mozna w ogole brac pod
                        uwage smrod )? jest przepasc, w ktorej miesci sie zloty srodek.
                        • Gość: nb Re: bess IP: 194.203.162.* 13.08.01, 16:30
                          sara napisa?(a):

                          > Schludnosc i czystosc tak, wymuskanie, kremowanie, wklepywanie, przegladanie
                          > sie w lustrze godzinami, dopieszczanie kosmyka nad czolkiem - mnie osobiscie
                          > odstrecza. Pomiedzy niewymuskaniem a zaniedbaniem ( jak mozna w ogole brac pod
                          > uwage smrod )? jest przepasc, w ktorej miesci sie zloty srodek.

                          pisalyscie z nagana o odsunietych skorkach przy paznokciach. Moje pytanie dotyczylo nie stania
                          godzinami przed lustrem tylko wizyty u kosmetyczki czy u pedicurzystki.
                          Nie wszyscy z nas maja czas na dbanie (nie mylic z myciem) o cere czy dlonie. Dlaczego wizyta u w/w
                          specjalistow mialaby kogos dyskredytowac? (w wielu krajach jest to oczywista praktyka)

                          • Gość: Emi Re: bess IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 22:14
                            No to mamy problem... do przemyślenia. Mnie jakoś nie zachwyca mężczyzna
                            korzystający z usług kosmetyczki. Rozumiem poważne problemy z cerą typu trądzik
                            i konieczność oczyszczenia cery. To problem estetyczno-zdrowotny i zdarza się
                            głównie młodym ludziom. Ale manicure? Pedicure? Raczej nie. Do tego dodam
                            farbowanie włosów, nadmiar wody toaletowej, przynoszenie próbek zapachowych i
                            długie rozważania, która najlepsza ...
                          • Gość: bess Re: bess IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 22:38
                            Gość portalu: nb napisał(a):


                            > pisalyscie z nagana o odsunietych skorkach przy paznokciach.
                            Zwracasz się do mnie. Przeczytaj moje wypowiedzi na ten temat. Trochę
                            polemizowałam z Sarą(z którą zasadniczo się zgadzamy). Ja nie widzę nic złego w
                            odsuwaniu skórek przy codziennej toalecie . Nie przypisuj mi słów, których nie
                            napisałam
                            Moje pytanie dotyczylo nie stania
                            > godzinami przed lustrem tylko wizyty u kosmetyczki czy u pedicurzystki.
                            > Nie wszyscy z nas maja czas na dbanie (nie mylic z myciem) o cere czy dlonie.

                            Przyznam,że nie bardzo mogę pojąć.A na wizyty w gabinetach piękności jest czas?
                            Kobiety oprócz wizyt u kosmetyczki i fryzjera na co dzień dbają o siebie, bo
                            tylko to przynosi rezultaty. Owszem są też takie,które depilują się jedynie w
                            lecie,nie stosują kremów,a przed wielkim wydarzeniem zapuszczone biegną do
                            gabinetów i oczekują cudu.
                            Dlaczego wizyta u w/w
                            > specjalistow mialaby kogos dyskredytowac? (w wielu krajach jest to oczywista pr
                            > aktyka)
                            Za bardzo to upraszczasz. Tym sposobem można się droczyć w nieskończoność. Jeśli
                            ktoś ma problemy ze skórą czy np. z wrastającymi paznokciami u stóp to nawet
                            trzeba chodzić.


                            • Gość: bess Re: nb IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.01, 23:39
                              > Gość portalu: nb napisał(a):
                              >
                              >
                              > > pisalyscie z nagana o odsunietych skorkach przy paznokciach.
                              > Zwracasz się do mnie. Przeczytaj moje wypowiedzi na ten temat. Trochę
                              > polemizowałam z Sarą(z którą zasadniczo się zgadzamy). Ja nie widzę nic złego w
                              >
                              > odsuwaniu skórek przy codziennej toalecie . Nie przypisuj mi słów, których nie
                              > napisałam
                              > Moje pytanie dotyczylo nie stania
                              > > godzinami przed lustrem tylko wizyty u kosmetyczki czy u pedicurzystki.
                              > > Nie wszyscy z nas maja czas na dbanie (nie mylic z myciem) o cere czy dlon
                              > ie.
                              >
                              > Przyznam,że nie bardzo mogę pojąć.A na wizyty w gabinetach piękności jest czas?
                              >
                              > Kobiety oprócz wizyt u kosmetyczki i fryzjera na co dzień dbają o siebie, bo
                              > tylko to przynosi rezultaty. Owszem są też takie,które depilują się jedynie w
                              > lecie,nie stosują kremów,a przed wielkim wydarzeniem zapuszczone biegną do
                              > gabinetów i oczekują cudu.
                              > Dlaczego wizyta u w/w
                              > > specjalistow mialaby kogos dyskredytowac? (w wielu krajach jest to oczywis
                              > ta pr
                              > > aktyka)
                              > Za bardzo to upraszczasz. Tym sposobem można się droczyć w nieskończoność. Jeśl
                              > i
                              > ktoś ma problemy ze skórą czy np. z wrastającymi paznokciami u stóp to nawet
                              > trzeba chodzić.
                              >
                              > Przepraszam, ale to odpowiedż do nb , co zapomniałam napisać.

                              • Gość: nb Re: nb IP: 194.203.162.* 14.08.01, 16:00
                                dzieki za wyjasnienia. oczywiscie moglibysmy to ciagnac w nieskonczonosc.
                                osobiscie nie mam czasu na dlubanie przy paznokciach, do specjalisty mozna sie wybrac na 10 minut
                                po pobycie na silowni (i nie, nie spedzam tam godzin machajac sztanga - chodze dlatego ze inaczej nie
                                mialbym zadnego ruchu). kosmetyczka podczas 2 wizyt/rok zalatwia wszystkie problemy z cera.
                                cale szczescie, ze moja partnerka nie ma nic przeciwko temu :-)))
    • Gość: Inez Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 18:19
      Po pierwsze - nie facetki, a kobiety. Może i kiedyś było to określenie
      obelżywe, ale słowo "kiep" również znaczyło co innego niż jeszcze do niedawna
      (bo teraz już sie go raczej nie używa). Zagadka - co znaczyło?

      Po drugie - Top 10:
      1. Wszelkie wypowiedzi dyskredytujące.
      2. Wszelkie lekceważenie.
      3. Wszelkie ośmieszanie.
      4. Tresowanie czyli dyktowanie, jak ma wyglądać kobieta, co nosić i co robić.
      Żeby podobać się takim dupkom, jak autor wypowiedzi, oczywiście.
      5. Głupota.
      6. Ignorancja.
      7. Zadufanie w sobie.
      8. Bylejakość.
      9. A poza tym - podpisuję się obydwoma rękami pod wszelkimi uwagami na temat
      higieny, białych skarpetek itd.

      I jeszcze jedno: znam mnóstwo fantastycznych kobiet i jakoś niewielu facetów
      dorównujących im choćby w połowie...

      Pozdrawiam serdecznie
      Inez

      • Gość: XXL Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.echostar.pl 12.08.01, 20:55
        Gość portalu: Inez napisał(a):


        > I jeszcze jedno: znam mnóstwo fantastycznych kobiet i jakoś niewielu facetów
        > dorównujących im choćby w połowie...

        Ho, ho ....
        Czy ta choroba to sie przypadkiem nie nazywa feminizm ?
        Obserwuje u ciebie daleko posuniete objawy, radze
        skorzystac z porady specjalistki ( naturalnie :-))) )

        pozdrowienia

        • Gość: bess Re: do XXL IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 22:33
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          >
          > Ho, ho ....
          > Czy ta choroba to sie przypadkiem nie nazywa feminizm ?
          > Obserwuje u ciebie daleko posuniete objawy, radze
          > skorzystac z porady specjalistki ( naturalnie :-))) )

          XXL do książek proszę.Z nich może dowiesz się,że nie każda kobieta,która nie
          piszczy z zachwytu na widok pierwszego lepszego mężczyzny stającego na jej drodze
          to feministka.


          • Gość: XXL Re: do XXL IP: *.echostar.pl 12.08.01, 22:47
            Gość portalu: bess napisał(a):

            > Gość portalu: XXL napisał(a):
            >

            > XXL do książek proszę.Z nich może dowiesz się,że nie każda kobieta,która nie
            > piszczy z zachwytu na widok pierwszego lepszego mężczyzny stającego na jej drod
            > ze
            > to feministka.

            Niestety, nie czytam książek o feminizmie, ale kto jej każe piszczeć ?
            Mozna być normalnym, ale nie tak negatywnym.
            Inez wykazuje tutaj albo duże kompleksy albo samouwielbienie swojej płci.
            Jedno i drugie jest niepokojące.

            pozdrowienia

            • Gość: bess Re: do XXL IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 23:04
              Gość portalu: XXL napisał(a):
              >
              >
              > Niestety, nie czytam książek o feminizmie, ale kto jej każe piszczeć ?
              > Mozna być normalnym, ale nie tak negatywnym.
              > Inez wykazuje tutaj albo duże kompleksy albo samouwielbienie swojej płci.
              > Jedno i drugie jest niepokojące.
              Masz trochę racji,ale nie dziw się takim postawom.Negatywne nastawienie bierze
              się ze złych doświadczeń. Takie poglądy wyrażają kobiety trochę zranione lub
              rozczarowane. Ale ja je rozumiem( nazwiesz to pewnie solidarnością jajników),
              chociaż sama nigdy nie rozczarowałam się mężczyznami. Lubię z nimi rozmawiać,
              podziwiam w nich dużo cech,których jako kobieta nie mam.

              • Gość: XXL Re: do XXL IP: *.echostar.pl 12.08.01, 23:18
                Wiesz, ja nie rozróżniam rozczarowania od płci, można
                się rozczarować drugim człowiekiem, w wielu sytuacjach.
                I to naturalnie rozumiem
                A zresztą tu na forum to się takie sprawy wypisuje, że ja
                się niczemu nie dziwię. Jeżeli komuś to ulgę przynosi to się
                można tylko cieszyć.

                Pozdrowienia
                • Gość: bess Re: do XXL IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 23:56
                  Gość portalu: XXL napisał(a):

                  > Wiesz, ja nie rozróżniam rozczarowania od płci, można
                  > się rozczarować drugim człowiekiem, w wielu sytuacjach.
                  > I to naturalnie rozumiem

                  Chyba nie do końca. Jeśli kobiety w związku z mężczyznami doznały upokorzeń to
                  czy nie można rozczarować się "do płci"?(i proszę nie pisz,że dały się zrobić
                  ofiarami-jestem kobietą, nie przeżyłam podobnych przykrości, ale współczuję im)

                  > A zresztą tu na forum to się takie sprawy wypisuje, że ja
                  > się niczemu nie dziwię. Jeżeli komuś to ulgę przynosi to się
                  > można tylko cieszyć.

                  Pewnie,że tak.

                  > Pozdrowienia

      • Gość: iza do Inez IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 09:57
        Cześć Inez!
        traf chciał, że ja kiedyś używałam takiego właśnie pseudo na forum gazety. Ze
        strachem kliknęłam w Twoją wypowiedź, czy aby nie odbiegała za bardzo od moich
        opinii. Tak się składa, że zgadzam się z Tobą w zupełności. Brawo, brawo!

        Pozdrawiam,
        Izka
        (w domu zwana Inezką)
      • Gość: ma Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 13.08.01, 16:36
        Gość portalu: Inez napisał(a):

        > Po pierwsze - nie facetki, a kobiety. Może i kiedyś było to określenie
        > obelżywe, ale słowo "kiep" również znaczyło co innego niż jeszcze do niedawna
        > (bo teraz już sie go raczej nie używa). Zagadka - co znaczyło?

        Ja wiem... i dlatego nie uzywam slowa ''kiepski'', z powodu brzydkich skojarzen...
        Jak podaja slowniki: wulgarne okreslenie kobiecych narzadow plciowych.

        A wiecie, ze dawniej sformułowanie ''cztery litery'' odnosnilo sie do slowa ''kiep''
        a dopiero pozniej przeszlo na inne slowo?

        Pozdrawiam, ma
    • Gość: Bona No, dobrze! Ale ciagle mówimy o "zewnętrzności"... IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.08.01, 23:45
      ...a to jest jaśniejsze od słońca! Poza tym możemy mieć różne upodobania. Ja
      np. nie znoszę włosów na klatce piersiowej, a już wyglądająca "kępa" spod
      koszuli ( Burt Reynolds m.in.) lub wielka szczęka (np. Dolf Lundgren) -ohyda!
      Ale i takie paskudztwa nabrałyby innego charakteru, gdyby facet(zachowujący
      higienę-bo bez tego chyba w ogóle się nie da!)był bardzo inteligentny,
      wrażliwy, dobry, mądry(to nie to samo, co inteligencja!), opiekuńczy, dowcipny,
      delikatny i silny zarazem, odpowiedzialny...Czy byłoby ważne, jak się goli,
      skoro zawsze jest domyty i ubrany w świeżo wyprane ciuchy, nawet jesli nie są
      prosto od Armaniego? Ja mam partnera, który tylko z grubsza odpowiadał mi na
      początku w kwestiach "zewnętrznych" -domyty, pachnący, przystrzyżony, owszem,
      ale potrafił założyć zielone skarpety do brązowego krawata, albo użyć wody
      toaletowej typu "Wars"! Za to cechy te najważniejsze posiada w samej
      kwintesencji. I jeszcze parę cech ważnych tylko dla mnie. Gdyby mu nawet
      wyrosły nagle okropne kłaczyska na "klacie", stałyby się najcudowniejsze, bo
      JEGO.
      • Gość: soso Re: No, dobrze! Ale ciagle mówimy o IP: 195.41.66.* 13.08.01, 11:07
        Bona jest w porzadku. Ladnie napisane i ze smakiem. Nie to co niektore panie co
        to obrazaja jak leci cala meska strone.

        A propos dyskusji - z tymi skarpetkami do sandalow to mam pytanie - jak sie
        obuc do pracy w upalny dzien nie majac specjalnego kontaktu z ludzmi z zewnatrz
        ale tez kiedy nie w zwyczaju sa krotkie spodenki? Pelne buty? Sandaki do bosych
        nog w dzinsach? O ile wiem dziewczyny w takiej sytuacji zawsze sa w sandalkach
        a nie zawsze na gole nogi.


        I jeszcze cos o kiepskich punktach meskiego wygladu - L O V E wytatuowane na
        palcach reki - po jednaj literce na kazdy palec. Dla mnie bomba z
        natychmiastowym zaplonem.


        pzdrw
        • Gość: ma Re: No, dobrze! Ale ciagle mówimy o IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 13.08.01, 16:42
          Gość portalu: soso napisał(a):

          > Bona jest w porzadku. Ladnie napisane i ze smakiem. Nie to co niektore panie co
          > to obrazaja jak leci cala meska strone.

          Jestem mezczyzna i nie zauwazylem tu wypowiedzi obrazliwych w stosunku do
          mezczyzn.

          >
          > A propos dyskusji - z tymi skarpetkami do sandalow to mam pytanie - jak sie
          > obuc do pracy w upalny dzien nie majac specjalnego kontaktu z ludzmi z zewnatrz
          >
          > ale tez kiedy nie w zwyczaju sa krotkie spodenki? Pelne buty? Sandaki do bosych
          >
          > nog w dzinsach? O ile wiem dziewczyny w takiej sytuacji zawsze sa w sandalkach
          > a nie zawsze na gole nogi.
          >

          Sandalow po prostu mezczyzna nie nosi do pracy...Skarpetki w sandalach to obciach
          i juz. Bez przesady z tym upalem - jak sie nosi odpowiednie buty i skarpetki, dba
          o higiene, to naprawde nie ma problemu.
    • mcbet Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) 13.08.01, 10:56
      Poza tym jeszcze dyskredytuje bycie inwalida, oraz zydem... Do czego zmierzaje
      te wypowiedzi??? Wlasciwie co z tego, co sie podoba kobietom, czy facetom? Ja
      lubie moje dzinsy, nawet jak sa brudne. Nawet jak sie przespie w parku, czy mam
      jednodniowy zarost, to co? Ach... to wszystko, co piszecie, to jakies porady
      dla podrywaczy?!
      • Gość: soso Do MC-bet IP: 195.41.66.* 13.08.01, 11:34

        Chlopiec, nie zrozumiales. Przeczytaj jeszcze raz i jak zarowka sie nie zapali
        to przenies sie do auto-moto albo zrob to sam. To jest rozmowa o odczuciach a
        nie o tym, ile jest 2+2. Tu nie chodzi tez o Zydow czy handicap. Dzielimy sie
        wrazeniami, czy lubimy facetow w brudnych jeansach co sie wlasnie przespali w
        parku i maja kilkudniowy zarost.

        pzdrw
    • Gość: lady Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 10:43
      Nie trawię:
      1. zmanierowanych, wymuskanych bawidamków
      2. wulgarnych, śmierdzących, strzykających śliną - błeee
      3. mężczyzn "w zaawansowanej ciąży"
      4. rasistów, nazistów, fanatyków religijnych i innych "-istów" (onanistów
      również)
      • Gość: j Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 141.20.6.* 15.08.01, 15:48
        Jakis przemozny brak konsekwencji wkradl sie w wasze do nas zarzuty, moje Panie.

        facet powinien byc czysty, zadbany, ladnie pachniec, ale bez przesady...
        ladnie sie ubierac, ale mimochodem, miec szerokie bary, silne dlonie, ale bron
        boze na silownie, zero pryszczy, bujna czupryna, ale przeszczep to juz
        fanaberie....
        Odnosze poza tym wrazenie, ze pochodze z innego kraju niz Wy. Era mokasynow,
        zielonych marynarek i kultowych skarpetek frote minela chyba bezpowrotnie z
        rzadem Pawlaka. A moze sie myle?
        pozdr.
        • Gość: nb Re: Top 10 najbardziej dyskredytuja˛cych rzeczy w oczach facetki :))) IP: 194.203.162.* 15.08.01, 16:00
          wreszcie ktos to zauwazyl - myslalem ze jestem tu sam :-)))
        • Gość: bess Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 20:19
          Gość portalu: j napisał(a):

          > Odnosze poza tym wrazenie, ze pochodze z innego kraju niz Wy. Era mokasynow,
          > zielonych marynarek i kultowych skarpetek frote minela chyba bezpowrotnie z
          > rzadem Pawlaka. A moze sie myle?
          Zależy w jakiej części tego kraju mieszkasz. W moim mieście co prawda rzadko
          widuję białe skarpetki do ciemnych butów, ale tandetne spinki do krawatów i
          prowincjonalny szyk trzymają się mocno(prawdę mówiąc nie tylko u mężczyzn).

          • Gość: j Re: Top 10 najbardziej dyskredytujących rzeczy w oczach facetki :))) IP: 141.20.6.* 15.08.01, 21:45
            Gość portalu: bess napisał(a):

            > Gość portalu: j napisał(a):
            >
            > > Odnosze poza tym wrazenie, ze pochodze z innego kraju niz Wy. Era mokasyno
            > w,
            > > zielonych marynarek i kultowych skarpetek frote minela chyba bezpowrotnie
            > z
            > > rzadem Pawlaka. A moze sie myle?
            > Zależy w jakiej części tego kraju mieszkasz. W moim mieście co prawda rzadko
            > widuję białe skarpetki do ciemnych butów, ale tandetne spinki do krawatów i
            > prowincjonalny szyk trzymają się mocno(prawdę mówiąc nie tylko u mężczyzn).

            Nie mieszkam w kraju, wiec pewnie moje wyobrazenie jest wygorwane. Prawie kazdy
            sadzi przeciez po sobie i najblizszym otoczeniu. Tandetne spinki to jest dopiero
            folklor! Musze kiedys wpasc do Rzeszowa :))
            A tak na serio to juz pozno, wiec ide nalozyc troche augencreme i spac.

            Dobranoc

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka