co.zrobic
25.04.10, 16:23
Wczoraj wracalam z kolezanka z wycieczki wsiadłysmy do pociągu,
pusty przedzial, wszedł mezczyzna zmknal za soba drzwi bylysmy
zagadane az nagle ona z piskiem do mnie zebym spojrzala, a facet na
naszych oczach sisaka wyciagnal i zaczal sie onanizowac, obie z
krzykiem wstalysmy a ten jeszcze nas chcial zatrzymac ale ucieklysmy
naprawde wystraszone do przodu, do ludzi, cale roztrzesione.... i co
zrobic w takiej sytuacji? na policje bym chetnie zadzwonila ale
facet wyszedl i jest bezkarny i straszy innych, nie da sic z takimi
zboczencami zrobic????????poczuulysmy sie obydwie ponizone cala ta
sytuacja ale i bezradne czy jest jakis sposob zeby ukarac takich
ludzi? przeciuez na policje i co zadnych dowodow nie mamy, jeszcze
zdazy uciec czy naprawde nie da sie nic zrobic jak kiedykolwiek
powtorzylaby sie taka sytuacja?