ekshibicjonizm

25.04.10, 16:23
Wczoraj wracalam z kolezanka z wycieczki wsiadłysmy do pociągu,
pusty przedzial, wszedł mezczyzna zmknal za soba drzwi bylysmy
zagadane az nagle ona z piskiem do mnie zebym spojrzala, a facet na
naszych oczach sisaka wyciagnal i zaczal sie onanizowac, obie z
krzykiem wstalysmy a ten jeszcze nas chcial zatrzymac ale ucieklysmy
naprawde wystraszone do przodu, do ludzi, cale roztrzesione.... i co
zrobic w takiej sytuacji? na policje bym chetnie zadzwonila ale
facet wyszedl i jest bezkarny i straszy innych, nie da sic z takimi
zboczencami zrobic????????poczuulysmy sie obydwie ponizone cala ta
sytuacja ale i bezradne czy jest jakis sposob zeby ukarac takich
ludzi? przeciuez na policje i co zadnych dowodow nie mamy, jeszcze
zdazy uciec czy naprawde nie da sie nic zrobic jak kiedykolwiek
powtorzylaby sie taka sytuacja?
    • devilyn Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 16:27

      Ekshibicjonizm – rodzaj parafilii seksualnej; stan, w którym jedynym
      lub preferowanym sposobem osiągania satysfakcji seksualnej jest
      demonstrowanie swoich narządów płciowych obcym osobom - zazwyczaj
      płci przeciwnej - które się tego nie spodziewają. Często towarzyszy
      temu masturbacja. Osoby obnażające się nie zdradzają zamiaru
      współżycia seksualnego z mimowolnym uczestnikiem tej sytuacji.
      Reakcja lęku/szoku u świadka tego zdarzenia zwiększa podniecenie
      ekshibicjonisty[1
      • funny_game Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 17:10
        devilyn napisała:

        > rodzaj parafilii seksualnej

        Qrde, najpierw przeczytałam parafii seksualnej, a później parafiny
        seksualnej...
        • devilyn Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:45
          Ja za pierwszym razem też... ;-)
    • postponed Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 16:51
      przede wszystkim się nie bać, bo ekshibicjoniści najczęściej poza pokazywaniem
      interesu nic nie zrobią. możesz zacząć krzyczeć głośno tak aby go wystraszyć
      • grassant Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 17:15
        postponed napisała:

        > przede wszystkim się nie bać, bo ekshibicjoniści najczęściej poza
        pokazywaniem interesu nic nie zrobią. możesz zacząć krzyczeć głośno tak aby go
        wystraszyć

        jeżeli to będzie ekshibicjonistka, też należy tak postępować? A jeśli para
        mieszana ekshibicjonistyzna?
        • postponed Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:21
          ale o co chodzi? czyżbyś się poczuła urażona, że napisałam tylko o
          ekshibicjonistach a nie o ekshibicjonistkach?
    • maitresse.d.un.francais Nosić przy sobie lakier w sprayu 25.04.10, 17:29
      i w razie czego grozić pomalowaniem narządu.

      Gdy ostrzeżony nie zaprzestanie działań - pomalować.
    • rosa_de_vratislavia Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 17:44
      co.zrobic napisała:

      >obie z
      > krzykiem wstalysmy a ten jeszcze nas chcial zatrzymac ale
      ucieklysmy
      > naprawde wystraszone do przodu, do ludzi, cale roztrzesione.... i
      czy naprawde nie da sie nic zrobic jak kiedykolwiek
      > powtorzylaby sie taka sytuacja?

      Naprawdę nieprędko Wam się przydarzy taka sytuacja,bo
      ekshibicjoniści skrajnie rzadko wchodzą w tak bliski kontakt -
      przeważnie boją się kobiet i trzymają z daleka.
      Jestem zdziwiona,że ten człowiek usiłował Was zatrzymać...

      Na drugi raz nie wpadajcie w panikę - bądźcie stanowcze, możecie p
      prostu powiedzieć,żeby "to schował", bo zadzwonicie n policję ( dośc
      władczym tonem).
      Na policję trzeba było zadzwonić, do konduktora się przejsc... -
      skoro to było w pociągu. Zatrzymanoby go na najbliższej stacji.
      • co.zrobic Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 17:55
        jak zaczelysmy uciekac, wyszedł z pociagu, nie wiem czy do niego
        wrocil w takich chwilach sie nie mysli zeby cos powiedziec wladczym
        tonem, wystraszylysmy sie i to strasznie, tak zatrzymac nas
        probowal, kto wie czy to nie jakis gwalcicel, jak uciekac zaczelysmy
        to wlasnie wyszedl z tego pociagu, bo czekalysmy na odjazd i w takim
        sprymn miescie to ja nie wiem czy by go znalezli, jakby pociag
        jechal i sytuacja miala miejsce zadzwonilabym na policje i do
        konduktora zeby go nie wypuscil, ale pociag stal i czekal na odjazd,
        wiec nawet nie wiem czy to byll pasazer czy o tak wszedl i zrobil co
        trzeba i wyszedl:/
        • rosa_de_vratislavia Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:06
          co.zrobic napisała:

          > w takich chwilach sie nie mysli zeby cos powiedziec wladczym
          > tonem, wystraszylysmy sie i to strasznie, tak zatrzymac nas
          > probowal, kto wie czy to nie jakis gwalcicel,

          Nie gwałciciel. Ekshibicjonista nie gwałci.
          Pytałaś, co robić w takich przypadkach więc podpowiadam na
          przyszłość: nie bać się, nie pokazać strachu, przerażenia, bo to
          właśnie takich ludzi podnieca.
      • miss.yossarian Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:59
        rosa_de_vratislavia napisała:

        > co.zrobic napisała:
        >
        > >obie z
        > > krzykiem wstalysmy a ten jeszcze nas chcial zatrzymac ale
        > ucieklysmy
        > > naprawde wystraszone do przodu, do ludzi, cale roztrzesione.... i
        > czy naprawde nie da sie nic zrobic jak kiedykolwiek
        > > powtorzylaby sie taka sytuacja?
        >
        > Naprawdę nieprędko Wam się przydarzy taka sytuacja,bo
        > ekshibicjoniści skrajnie rzadko wchodzą w tak bliski kontakt -
        > przeważnie boją się kobiet i trzymają z daleka.
        > Jestem zdziwiona,że ten człowiek usiłował Was zatrzymać...
        >
        > Na drugi raz nie wpadajcie w panikę - bądźcie stanowcze, możecie p
        > prostu powiedzieć,żeby "to schował", bo zadzwonicie n policję ( dośc
        > władczym tonem).

        najlepiej "schowaj tego mikrusa, bo wstyd to ludziom pokazywać" i wrócić do
        normalnej rozmowy :)
        ale gdybać to sobie można, mnie też by pewnie zamurowało
    • lacido Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 17:58
      jakim cudem udało Wam się uciec skoro zamknął za sobą drzwi no i wynika że
      zastawił je sobą :)
      ironiczny tekst bądź lekceważenie wystarczyłyby :)
      • co.zrobic Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:07
        jakim cudem udało Wam się uciec skoro zamknął za sobą drzwi no i
        wynika że
        > zastawił je sobą :)
        siedział po przeciwnej stronie na siedzeniach, zamknal drzwi jak
        wszedl, nie ze nas szarpal i zatrzymywal, poprostu jak chcialysmy
        wyjsc to wszedl na przejscie i zastawil soba ale ominelysmy go nie
        szarpal nas bo zajety byl czyms innym, myslisz ze jestem jakims
        trollem i sobie zartuje? z takich rzeczy?? wczoraj maksymalny szok z
        kolezanka przezylam, mam wstret do facetow z kolezanka przez to
        zajescie, pisze powaznie a ktos wlasnie napisal tak jakbym cos sobie
        wymyslala, bez przesady

        nam nic ironicznegoi, nie przyszlo do glowy, wystraszylysmy sie,
        chociaz na codzien smiale i pyskate dziewczyny jestesmy, juz teraz
        wiem, ze bede przy sobie nosic gaz pieprzowy i swiry i zboczence
        niech nie zadzieraja
        • lacido Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:13
          to jakiś wyjątkowy cherlak Wam się trafił, z własnych doświadczeń wiem, że bez
          dobrej woli zastawiacza trudno się przecisnąć do drzwi :)

          nie raz miałam do czynienie z takimi typami, raz tekst: nie ma się czym chwalić,
          podziałał jak kubeł zimnej wody inny razem głośne zapytanie: czy ktoś chce
          zobaczyć jak pan pokazuje fiuta bo tu jeden właśnie wystawił - ale to w osobowym
          było ;)
          • jan_hus_na_stosie Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:18
            lacido napisała:

            > nie raz miałam do czynienie z takimi typami

            recydywistka ;D


            > inny razem głośne zapytanie: czy ktoś chce
            > zobaczyć jak pan pokazuje fiuta bo tu jeden właśnie wystawił - ale to w osobowy
            > m
            > było ;)


            hehe, dobre :)
            • lacido Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:30
              to jeszcze nic, raz jeden w parku za ogrodzeniem się popisywał, jak zobaczył
              mnie na ścieżce w odległości 10m zwinął interes i się zmył ;)
          • devilyn Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:49
            Mnie się kiedyś przytrafiło w pospiesznym w klasie I o godzinie
            13.30 roku pańskiego 2002 ;-) i jak zobaczyłam że wygolony do zera
            to tak buchnęłam śmiechem, że zamiast zwiać to padłam na podłogę i
            wyłam ze śmiechu...i jak na złość na drugi dzień w sobotę o
            godz.6.15 przed dworcem przywitał nas młodzieniec z ptaszkiem na
            wierzchu...włochaty był... ;-)
    • lolcia-olcia Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:07
      hahahaha ale się uśmiałam:) mi takie rzeczy nigdy się nie zdarzają...
      • facettt popraw sie :) 25.04.10, 18:48
        lolcia-olcia napisała:

        > hahahaha ale się uśmiałam:) mi takie rzeczy nigdy się nie zdarzają...

        popraw sie i napisz :
        ze tez MNIE takie rzeczy nigdy sie nie zdarzaja :)
        • lolcia-olcia Re: popraw sie :) 25.04.10, 18:55
          Wiem wiem na początku zdania powinna stać dłuższa forma, ale są pewne wyjątki
          gdy formy mi można użyć na początku ;p
          • facettt tu sie zgodze 25.04.10, 19:01
            lolcia-olcia napisała:

            > Wiem, wiem na początku zdania powinna stać dłuższa forma, ale są pewne wyjątki gdy formy mi można użyć na początku ;p


            Na poczatku powinna stac zawsze dluzsza forma i zdecydowanie
            (w miare mozliwosci, naturalnie)
            powinno sie ja uzywac :)
            • lolcia-olcia Re: tu sie zgodze 25.04.10, 19:03
              W LO miałam tak srogiego nauczyciela, że nie dało się spać na polskim;) nauka w
              las nie idzie;D
              • facettt tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:08
                lolcia-olcia napisała:

                > W LO miałam tak srogiego nauczyciela, że nie dało się spać na polskim;) nauka w las nie idzie;D


                gdy mysle o lesie (z Toba) to nauka (i nauczanie) jak najbardziej
                mi w glowie
                byle mi wilka tam nie bylo.
                • lolcia-olcia Re: tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:28
                  haha a teraz taka plenerowa pogoda:) myślę, że nie nauka polskiego tak myśli
                  zaprząta;p
                  • facettt Re: tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:38
                    lolcia-olcia napisała:

                    > haha a teraz taka plenerowa pogoda:) myślę, że nie nauka polskiego tak myśli zaprząta;p

                    no z Toba moglbym nauczyc sie na nowo nawet wlasnego Imienia :)
                    • lolcia-olcia Re: tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:41
                      haha padłam, ale powstałam:D chyba literki się poprzestawiały lub ja jeszcze nie
                      wytrzeźwiałam;)
                      • facettt Re: tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:43
                        ja nie trzezwieje od paru ladnych lat :)
                        nie bede detalicznie i publicznie mowil
                        - pod czyim wplywem :)
                        • lolcia-olcia Re: tu sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:49
                          Wybieram niewiedzę:) nie ma sensu zaprzątać sobie tym głowy:) wiem wiem
                          nieśmiały jesteś i tak publicznie wstyd się obnażać;D
                          • facettt I tu nadal sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:52
                            lolcia-olcia napisała:

                            > Wybieram niewiedzę:) nie ma sensu zaprzątać sobie tym głowy:)

                            - mowisz o sobie ? :)

                            wiem wiem nieśmiały jesteś i tak publicznie wstyd się obnażać;D

                            - to sie zgadza, lecz w koncu sie przelamalem :)
                            • lolcia-olcia Re: I tu nadal sie ponownie zgodze 25.04.10, 19:53
                              facettt napisał:
                              >
                              > - mowisz o sobie ? :)

                              TAK:D
                              >
                              > wiem wiem nieśmiały jesteś i tak publicznie wstyd się obnażać;D
                              >
                              > - to sie zgadza, lecz w koncu sie przelamalem :)

                              kurde...i jak taką okazję przegapiłam;p
                              • facettt nie sadzcie, byscie nie byli sadzeni :) 25.04.10, 20:00
                                lolcia-olcia napisała:

                                > kurde...i jak taką okazję przegapiłam;p

                                >
                                zawsze jeszcze mozesz "ante portas" sprobowac to naprawic :)
                                • lolcia-olcia Re: nie sadzcie, byscie nie byli sadzeni :) 25.04.10, 20:06
                                  poczucie humoru to jednak fajna sprawa;)
                                  • facettt Re: nie sadzcie, byscie nie byli sadzeni :) 25.04.10, 20:09
                                    lolcia-olcia napisała:

                                    > poczucie humoru to jednak fajna sprawa;)

                                    wiem, ze potrafisz wykrecic sie od wszystkiego,
                                    takze od (tego prawdziwego) coloru Twoich oczu
                                    ale nie ze mna, Brunia, te numery :)
                                    • lolcia-olcia Re: nie sadzcie, byscie nie byli sadzeni :) 25.04.10, 20:13
                                      ej jakby co to ja Brzoza jestem:D

                                      Od razu wykręcić... nie ułatwiać;D
            • funny_game Re: tu sie zgodze 25.04.10, 19:08
              facettt napisał:


              > powinno sie ja uzywac :)

              JEJ używać.
              Jak już kogoś poprawiasz, to sam zadbaj o poprawną deklinację :)
              • facettt tu sie nie zgodze 25.04.10, 19:11
                funny_game napisała:

                >
                > JEJ używać.
                > Jak już kogoś poprawiasz, to sam zadbaj o poprawną deklinację :)
                >
                powinna sie JA uzywac
                i powinno sie JEJ nie uzywac :)
                • funny_game Re: tu sie nie zgodze 25.04.10, 19:14
                  Do mycia zębów używasz pastę i szczoteczkę, czy pasty i szczoteczki?
                  Używasz rękę, czy ręki?
                  Uzywasz mózg, czy mózgu?

                  Chcesz się bić i przegrać? Pffffff, ludzie mają dziwne marzenia :D
                  • facettt otoz wlasnie 25.04.10, 19:17
                    funny_game napisała:

                    > Do mycia zębów używasz pastę i szczoteczkę,
                    czy pasty i szczoteczki?
                    > Używasz rękę, czy ręki?
                    > Uzywasz mózg, czy mózgu?

                    otoz wlasnie - uzywasz: kogo, co (4.ty przypadek)
                    czyja JA :)

                    nie uzywasz: kogo czego (2.gi przypadek)

                    czyli JEJ :)

                    • facettt i dla dopelnienia 25.04.10, 19:20
                      moj znajomy byl zwykl mawiac:

                      - rychtuj sie, Stara, bedziesz uzywana.

                      (1.szy przypadek)
                      • funny_game Re: i dla dopelnienia 25.04.10, 19:23
                        Ciekawostka niemająca zbyt wiele wspólnego z omawianym przypadkiem :)
                    • funny_game Re: otoz wlasnie 25.04.10, 19:21
                      Używam masło do smarowania chleba??? Nioch :D
                      • facettt dopelnienie: 25.04.10, 19:26
                        uzywam szczoteczke, podobnie jak uzywam kobiete, a nie kobiety
                        (do realizacji wlasnych celow):)

                        przykro mi - jestem "podmiotowy".

                        i mowimy roznymi jezykami :)
                        • funny_game Re: dopelnienie: 25.04.10, 19:34
                          Tak, Ty mówisz niepoprawnym :)
                          Jeszcze lepiej to widać na przykładzie l. mn.
                          Przecież nie powiesz, że używasz okulary do czytania, prawda?
                          • facettt zywy jezyk i zmiana 25.04.10, 19:36
                            juz:

                            uzywam kobiete
                            uzywam dlugopis

                            ale jeszcze: uzywam compa

                            zywy jezyk zmieniajacy sie na naszych oczach.
                            • funny_game Re: zywy jezyk i zmiana 25.04.10, 19:41
                              Proszę Cię, nie dorabiaj sobie ideolo do błędnej deklinacji, zachowaj to na
                              błędy życiowe, kiedy się robi naprawdę gorąco i trzeba jakoś wybrnąć :)
                              Bo żałość bierze mnie w używanie :D
                              • facettt zywy jezyk, ktory tworze. 25.04.10, 19:47
                                funny_game napisała:

                                > Proszę Cię, nie dorabiaj sobie ideolo do błędnej deklinacji, zachowaj to na
                                > błędy życiowe, kiedy się robi naprawdę gorąco i trzeba jakoś wybrnąć :)
                                > Bo żałość bierze mnie w używanie :D

                                nie licz na to.
                                ja (rowniez) tworze jezyk polski
                                takze na tym forum.
                                od 10.ciu lat.

                                i :
                                ja uzywam kobiete
                                ja uzywam dlugopis
                                ja uzywam kota
                                ja uzywam compa.

                                CHOCIAZ:
                                - ja UZYWAM KOMPUTER
                                ( nie computra:)

                                Prof. Miodek:
                                Jezyk tworza ludzie.
                                Jestem jednym z jego (wspol)tworcow :)))
                                • funny_game Re: zywy jezyk, ktory tworze. 25.04.10, 20:14
                                  Oj dobrze, niech Ci będzie :)
                                  Az taką językową purystką nie jestem w tej kwestii.
                                  Bylebyś nie mówił/pisał flustracja i schizofremia :D
                                  • facettt Re: zywy jezyk, ktory tworze. 25.04.10, 20:17
                                    funny_game napisała:

                                    > Oj dobrze, niech Ci będzie :)
                                    > Az taką językową purystką nie jestem w tej kwestii.
                                    > Bylebyś nie mówił/pisał flustracja i schizofremia :D
                                    >

                                    z FPsy rok temu odszedlem.

                                    za bardzo flustrujace bylo :)
                                    wole juz bezecentstwa FT
                                    w postaci Sodomii i Gomorii :)

                                    pa.
                    • maitresse.d.un.francais Re: otoz wlasnie 25.04.10, 19:26
                      >
                      otoz wlasnie - uzywasz: kogo, co (4.ty przypadek)

                      Kogo, czego.

                      Do pisania używam długopisu, a do forumowania KOMPA.
                      • facettt od dawna wiem 25.04.10, 19:32
                        ze jestem tkzw. "zywym nosicielem jezyka"
                        czyli ja go wspoltworze.

                        i do seksualnych przyjemnosci uzywam kobiete - a nie kobiety
                        a do pisania dlugopis - a nie dlugopisu
                        • maitresse.d.un.francais Re: od dawna wiem 25.04.10, 19:34
                          facettt napisał:

                          > ze jestem tkzw. "zywym nosicielem jezyka"
                          > czyli ja go wspoltworze.
                          >
                          > i do seksualnych przyjemnosci uzywam kobiete - a nie kobiety
                          > a do pisania dlugopis - a nie dlugopisu

                          e tam, ja też jestem żywą nosicielką, i co mi zrobisz?

                          a do pisania w necie używasz komp, czy kompa?


                          • maitresse.d.un.francais Re: od dawna wiem 25.04.10, 19:34

                            > > i do seksualnych przyjemnosci uzywam kobiete - a nie kobiety
                            > > a do pisania dlugopis - a nie dlugopisu

                            a do łapania myszy użyłbyś kot, czy kota?
                          • facettt Re: od dawna wiem 25.04.10, 19:39
                            maitresse.d.un.francais napisała:

                            > facettt napisał:
                            > a do pisania w necie używasz komp, czy kompa?

                            wyjasnilem to powyzej w poscie:
                            uzywam kobiete
                            uzywam dlugopis
                            ale nadal uzywam compa

                            zmiana jezyka na naszych oczach.

                            • maitresse.d.un.francais Re: od dawna wiem 25.04.10, 19:42

                              > uzywam kobiete
                              > uzywam dlugopis
                              > ale nadal uzywam compa
                              >
                              > zmiana jezyka na naszych oczach.

                              ale nie wyjaśniłeś, dlaczego kompa używasz w D. (nie mylić z d...ą), a
                              "długopis" w B.
                              >
                              • rach.ell Re: od dawna wiem 25.04.10, 20:06
                                compa to acusativus, niektore rzeczowniki maja ta sama forme genitiv
                                i acusativ..
                            • funny_game Re: od dawna wiem 25.04.10, 19:45
                              facettt napisał:

                              > zmiana jezyka na naszych oczach.

                              Ahahahahha, to samo napiszesz, jak ktoś będzie orty sadził i mówił bynajmniej
                              w miejsce przynajmniej?
                              Tak, ja wiem, że np. słowo spolegliwy zmieniło znaczenie, gdyż nawet to
                              nowe uznaje się za poprawne. Ale tej zmiany nie dokonał jeden błądzący :D

                              Proszę, naprawdę i by nie stracić wiary w inteligencję rozmówcy, by nie dorabiać
                              wielkich idei do śmiesznostek.
                              Przyznać się i wio, gadamy o czymś fajniejszym :)
                              • facettt Fanny ? 25.04.10, 19:56
                                funny_game napisała:

                                > Przyznać się i wio,

                                - Nie Fanny, jestem zywym nosicielem jezyka i przyznaje sie,
                                ze ja go wspoltworze. Rowniez na tym forum - i od wielu lat.
                                basta.

                                gadamy o czymś fajniejszym :)

                                Z calym szacunkiem, Fanny - i bez zadnej checi obrazy
                                ale od tego mam Lolcie :)

                                • funny_game Re: Fanny ? 25.04.10, 20:15
                                  Ok, fajnie mi na tym drzewie, na które mnie właśnie wysłałeś. Mam z niego niezły
                                  widok ;D
                                  • lolcia-olcia Re: Fanny ? 25.04.10, 20:20
                                    Cwaniara:) Ty to zawsze wiesz jak się ustawić;)
                                    • funny_game Re: Fanny ? 25.04.10, 20:26
                                      Przecież to mnie ustawiono, a ja się tylko dostosowałam. Nawet pantofelek to
                                      potrafi :D
    • green-chmurka Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 18:52
      Przede wszystkim trzeba bylo dobrze zobaczyc czy mial sie facet czym chwalic czy
      nie. Ja kiedys dawno temu w takiej sytuacji tak zrobilam i powiedzialam facetowi
      ze ma maly, ja wieksze wiedzialam i poszlam.
    • s.p.7 Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 19:19
      gaz pieprzowy? jej
      co on wam takiego zrobil?

      Co mial by zrobic mezczyna gdyby jakas kobieta wsiadla do przedzialu wyciagnełą
      ebonitowego waclawa i zaczela sie onanizowac?

      Zaczac krzyczec, zrobic fikolka i wyskoczyc przez okno?
    • masher Re: ekshibicjonizm 25.04.10, 20:05
      jak to co, wysmiac lol albo jeszcze lepiej, zaproponowac ze go obie
      zwyobracacie. takie mientie siurki pewnie by spieprzaly ze hej ;)

      najgorsze co mozesz jako babeczka zrobic to zwiac, bo tylko dajesz
      popierdolencowi satysfakcje. nie dawac, wykpic w ostatecznosci podejsc i z buta
      w jaja pieprznac. jak go skutecznie skopiesz to sie zastanowi czy wacka jeszcze
      raz publicznie pokazywac
Pełna wersja