Dodaj do ulubionych

Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstaniu?

27.04.10, 13:15
Jestem od 3 lat w nowym związku, mamy roczną córeczkę. Ja mam też 12 letniego
syna z poprzedniego małżeństwa. Na początku naszej znajomości było wszystko
okey, pod każdym względem. Nie mówię, że teraz nagle zmienił mu się charakter
czy coś w tym stylu tylko sytuacja materialna w jakiej jesteśmy powoli tak
mnie dołuje, ze nie wiem, czy nie zakończyć tego związku. I tu mam właśnie
dylemat, bo czuję się podle, że brak kasy staje się powodem kiedy najchętniej
zakończyłabym ten związek. Jak wygląda ten mój "związek?" on pracuje za
granicą ja sama wychowuję 2 dzieci, nie mogę liczyć na pomoc swojej rodziny,
więc zdana jestem tylko na siebie. Jestem obecnie na wychowawczym urlopie, ze
względu na córkę, bo mieszkam na wsi,nie ma tu żłobka, najbliższy 8 km, w
przeciwnym kierunku niż ja dojeżdzam do pracy, a do pracy mam 15 km w jedną
stronę. Mój M od 2008r, kiedy dostał wymówienie w bardzo dobrej pracy, gdzie
pracował ponad 2 lata, do tej pory jakby nie potrafił sie odnaleść kilkanaście
razy zmieniał prace, często porzuca. Ostatnio nawet porzucił, mimo, iż cały
miesiąc przepracował i zostało kilka dni do wypłaty, rzucił, bez pobrania
pensji z dnia na dzień. . Nie znalazł na tyle dobrych warunków jak miał
wcześniej, tzn przed 2008r, pracuje teraz zazwyczaj za połowę tego co kiedyś.
Jeszcze jak ja pracowałam, czy dostawałam macierzyński, to wiedziałam , że mam
stały wpływ kasy, nie wielki, ale zawsze pewny. Przecież trzeba opłacić
rachunki, mam 2 dzieci trzeba za coś żyć.Ta ciągła niepewność o jutro i
całkowite finansowe uzależnienie od niego dobija mnie. Tym bardziej, że odkąd
jestem na tym wychowawczym, to poziom życia mojego i dzieci spadał do minimum.
Gdyż, przez jego wieczne zmiany pracy, niskie zarobki mało wysyła kasy.Od 2-3
miesięcy wysyła ok 300 euro na miesiąc,bo więcej chwilowo nie może, co oznacza
niecałe 1100 zł. Ratują mnie minimalnie alimenty, których niewiele bo niewiele
ale ex płaci na syna. Zaczynam zalegać z rachunkami, oszczędzam na jedzeniu,
bo na innych rzeczach nie da rady już. Nie pamiętam kiedy ostatni raz sobie
coś kupiłam do ubrania, buty, kosmetyk. Dzieciom staram się na tyle ile mnie
stać kupować, ale sa to zazwyczaj z sh. Po woli mam serdecznie dość tej
sytuacji, jestem totalnie zdołowana. Na codzień sama z dziećmi i ten brak
kasy...On wciąż zapewnia mnie, że to się zmieni, ze będzie lepiej, że mam być
cierpliwa. A ja się tylko w głębi pocieszam , że dobrze, że od września wracam
do pracy. Jego wywiązywaniem się obowiazku utrzymania rodziny jako jedyny
żywiciel, jestem kompletnie rozczarowana.Wiem materialistka jestem i
przedkładam kasę nad miłość, ale ja już nie daję rady. Jak to się mówi
miłością, się dzieci nie nakarmi. Co byście zrobiły?
Obserwuj wątek
    • princess_yo_yo Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 13:22
      Jestem obecnie na wychowawczym urlopie, ze
      > względu na córkę, bo mieszkam na wsi,nie ma tu żłobka, najbliższy
      8 km, w
      > przeciwnym kierunku niż ja dojeżdzam do pracy, a do pracy mam 15
      km w jedną
      > stronę.

      kupic samochod i do pracy. 23 km miedzy praca a zlobkiem to nie tak
      daleko zwlaszcza ze to nie duze miasto i pewnie nie ma korkow.
      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 13:31
        Mam samochód. Co do powrotu do pracy muszę poczekać do września, pracuję w
        szkole, określiłam się po macierzyńskim, że będę do końca roku szkolnego na
        wychowawczym. Jest ktoś na moje zastępstwo, nie chce nagle przed końcem roku
        szkolnego (maj- czerwiec) wymuszać swojego powrotu.

        Partner nie jest Polakiem, jest Włochem, pracuje w Niemczech. W Polsce miałby
        marne szanse na znalezienie pracy.
        • princess_yo_yo Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 13:38
          do wrzesnia jeszcze chwila, moze znajdziesz jakas dorywcza prace
          albo korepetycje? moze zaopiekujesz sie innymi dziecmi. facet jest i
          tak za granica, zwiazek na odleglosc, zwlaszcza taka i z marnymi
          perspektywami na wspolne zycie to taka poczekalnia troche. ja bym
          sie zajela przede wszystkim soba a jesli chodzi o faceta - co bedzie
          to bedzie chyba.
        • varia1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 13:44
          to poza tym że macie wspólne dziecko.. na czym polega wasz "związek"? wcale mu się nie dziwię, około 300 euro to nie najgorsze alimenty na dziecko w naszych realiach
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:01
            Nasz związek wygląda jak zwykły związek na odległość, niby razem , a jednak
            osobno w ciągłej nadziei, że nadejdą sprzyjające warunki żeby żyć na co dzień ze
            sobą. On zjeżdża co miesiąc, codziennie dzwoni, czasem to musi wystarczyć.
            Co do 300euro to nie są alimenty na dziecko. Gdyby tak było, nie zdecydowałabym
            się na wychowawczy urlop, tylko od razu po macierzyńskim wróciła do pracy, gdyż
            ciężko jest przeżyć za taką kwotę, mam 2 dzieci, opłaty, kredyt. To, że zostaję
            w domu z dzieckiem, było wspólną decyzją.
        • grassant Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:36
          gina000 napisała:
          >
          > Partner nie jest Polakiem, jest Włochem, pracuje w Niemczech. W Polsce miałby
          > marne szanse na znalezienie pracy.

          włochem??? i taki cienias?? a w Pl facetów brak?
    • varia1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 13:23
      a twój partner nie rozważał powrotu do Polski?
    • gocha033 durnota 27.04.10, 13:56
      przeciez tu nie ma zadnych powodow do rozstania
      (pijanstwo, zdrada, itd...)
      a tylko prozaczny, zwykly brak pieniedzy.

      A jak go rzucisz to do cholery, finansowo Ci sie poprawi?
      • gina000 Re: durnota 27.04.10, 14:17
        Dlatego czuję się podle ze materialnie podchodzę do sprawy. Ale pomału mam dość
        , dołuje mnie to, ze nie starcza na podstawowe z podstawowych potrzeb.A jego
        bycie w tym maraźmie trwa już od dwóch lat. Dla mnie to oznacza życie prawie w
        ubóstwie, w ciągłej jedynie nadziei, że coś się kiedyś zmieni. Brak stałych
        dochodów oznacza brak poczucia bezpieczeństwa finansowego. Nie wiesz jakie to
        uczucie jak masz ostatnie parę złotych i nie wiesz kiedy wyśle ci kolejny
        przelew. Nie wierz jakie to uczucie jak się kończy mleko modyfikowane małej, a
        nie masz kasy na kupno następnego.
        Czasem sobie myślę, że po co mi on, skoro i tak to ja na codzień muszę
        wychowywać samotnie nasze dziecko, a jego kasa w żaden sposób nie "rekompensuje"
        tej rozłąki. Może ktoś źle to odczyta, ale wychowywanie w prozie codzienności
        dwójki dzieci przy ciągłym braku pieniędzy jest po prostu ciężkie. Wewnętrznie
        mam wyrzuty do niego za tą całą sytuację...
        • gocha033 think pink :) 27.04.10, 14:23
          rozumiem, ze chcesz sie wyzalic, ale powracam do pytania:
          - czy jak go porzucisz, to Ci sie finansowo poprawi?
          Chyba nie, jak smiem sie domyslac.

          Poza tym, jesli ow pan deklaruje , ze kiedys do Ciebie z zagranicy wroci, to
          przeciez masz ojca dla dziecka (dzieci).

          Popsuc i pogorszyc cos latwo, ale naprawic trudniej.
          Rozgladaj sie po prostu za praca, chocby na pol etatu.
          • dzikoozka I co z tego ze sie rozstaniecie??? 27.04.10, 14:32
            I tak większych alimentów na dziecko niż te 300 EUR nie dostaniesz.
            Kobieto, on nie ma obowiązku utrzymywac Ciebie i dziecka z Twojego
            pierwszego małzeństwa, on ma obowiąązek alimentacyjny tylko w
            stosunku do swojego dziecka.
            Pomijam świadomie kwestie "inaczej się umawiaiśmy" bo co było a nie
            jest nie pisze się w rejestr.
            Musisz być samodzielna i odpwoiadac sama za siebie, nie licz
            na "opiekę" faceta. To nie te czasy. I żeby nie skończyło sie ta, ze
            Ci dziecko porwie.... w Italii sąd jemu przyzna opiekę i zostaniesz
            ze słamanym sercem.

            Zamiasr niszczyc to co jest spóbuj ratowac - skoro znasz j. obce -
            moze jakieś korepetycje? Tłuamczenia przez neta? Do tego nie trzeba
            wychodzić z domu.
            • gina000 Re: I co z tego ze sie rozstaniecie??? 27.04.10, 16:54
              Ja od 19-roku życia pracowałam, mam ciągłość, więc zawsze byłam samodzielna.
              Ostatnią ciążę też się nie oszczędzałam i prawie do końca pracowałam, 10 dni
              przed terminem przeszłam na chorobowe, bo puchłam. Będąc w ciąży też sama się
              utrzymywałam, choć na pewno przydał by się dodatkowy zastrzyk gotówki,bo na
              wizyty lekarskie, chodziłam prywatnie, popołudniami, żeby z godzinami pracy to
              nie kolidowało. Nigdy nie prosiłam go o pieniądze w tym czasie, bo wiedziałam ,
              że go zwolnili, że szuka pracy, ze miał autem stłuczkę. Tak więc rade dawałam
              sobie sama. Na wychowawczym jestem kilka miesięcy i wkurza mnie fakt, że w
              momencie jak on musiałby wziąść na swoje barki utrzymanie rodziny, jak się
              umawialiśmy,to jest tak jak było, czyli kiepsko.

              Dlatego tak się zastanawiam, bo skoro ja mam sama zajmować się dzieckiem i sama
              jeszcze sobie zarobić na życie i na dziecko, to do czego on mi jest w ogóle
              potrzebny?
              • dzikoozka Re: I co z tego ze sie rozstaniecie??? 28.04.10, 11:23
                No własnie, skoro pytasz "po co mi on"
                To chyba nie chodzi już o miłość?
            • mgla_jedwabna Re: I co z tego ze sie rozstaniecie??? 28.04.10, 02:19
              Tu si e mylisz, Dzikoozka, jeśli mają wspólnote majątkową, a partnerka nie ma środków do życia (jest na wychowawczym), to partner ma obowiązek utrzymywać również ją. Jeśli się z tego obowiązku nie wywiązuje, ona ma prawo podać go do sądu o alimenty na SIEBIE, a także o zabezpieczenie środków na ten cel w trybie natychmiastowym (czyli nie tak, że sądzi się rok, a przez ten czas nie ma za co żyć, tylko sąd od razu ściąga panu z pensji).
              • dzikoozka Re: I co z tego ze sie rozstaniecie??? 28.04.10, 11:18
                e\ależ oni znaje się nie są małżeństwem i żadnej wspólnoty nie mają.
        • gina000 Re: durnota 27.04.10, 14:29
          Dochodzi do tego, że sobie myślę, że już z jednym dzieckiem po rozpadzie
          pierwszego związku było ciężko, ale pracowałam i mimo , iż alimenty nie zawsze
          regularnie wpływały, to jednak byłam samodzielna, samowystarczalna, dziecko
          odchowane, mogłam się rozwijać.


          A tu, jemu bardziej zależało na dziecku, jak dla mnie mogło być ale trochę
          później. Wpadliśmy i nie żałuję, że urodziła nam się nasz gwiazda. Tylko mam
          jakiś taki dziwny żal, ze moja sytuacja przez ten cały zbieg okoliczności się
          zmieniła na gorsze. Przez niego to ja teraz na co dzień muszę być sama z dwójką
          dzieci i przeżyć za mniej niż miałam wcześniej jak byłam sama z synem ( i już w
          tedy było wszystko na styk!)Czyli bez ogródek mówiąc jak dla mnie więcej
          obowiązków, więcej zmartwień, rezygnacja z moich planów ( nie skończyłam
          kolejnego kierunku studiów przez ciążę) i mniej kasy.
        • baba67 Re: durnota 28.04.10, 11:41
          To jest straszne-wiem cos o tym, naprawde, moze zdolowac i wpedzic w depresje.
          Kobieta czuje sie ktos trzeciego gatunku bo nie trafila na kogos ktoby o nia
          zadbal. Zycie w niedostatku moze byc spokojnie porownywane o przewleklej choroby
          bo tak bardzo obniza jakosc zycia. Tu nieszczescie. Niemniej zmiana partnera nic
          tu nie poprawi-jesli liczysz na to ze trafisz na krolewicza ktory Cie przygarnie
          z dwojgiem dzieci i zapewni wyzszy standart-to daruj, naczytalas sie chyba
          gazetek typu cZAS RELAKSU albo CHWILA DLA CIEBIE. To sa bajki.
          1100 to nie jest duzo, ale przeciez trzeba doliczyc do tego fakt, ze partner
          utrzymuje sie sam-to pieniadze sa dla Ciebie i dziecka-jak na "alimenty" to
          sporo w polskich realiach.
          Sytuacja zreszta niedlugo sie skonczy-od wrzesnia porawa bedzie znaczaca, a im
          dziecko mniej absorbujace, to i mozliwosci dorobienia wiecej. Ja to bym na Twoim
          miejscu sie martwila zeby mi facet nie odfrunal, a nie zastanawiala nad rozstaniem.
      • sundry Re: durnota 27.04.10, 16:24
        Brak pieniędzy jest tak samo prozaiczny jak pijaństwo.Miłością żyć
        nie da rady.
    • brak.slow Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:04
      nieodpowiedzialny beznadziejny gość, coś mi się wydaje, że nieźle kręci i nie
      wysyła Ci tyle ile naprawde powinien. nie wierze, ze tak malo zarabia za
      granicą. za granicą byle robotnik ma taka kase, ze na wszystko mu wystarcza,
      wprawdzie na rozsądnym poziomie i bez szalenstw ale wystarcza.
      ja stawiam na to ze facet zarabia w miare ok, tylko ma w dupie wydatki na
      rodzine, woli sie bawic za granicą.
      • obrotowy naiwniackie bajki 27.04.10, 14:27
        brak.slow napisała:
        za granicą byle robotnik ma taka kase, ze na wszystko mu wystarcza, wprawdzie na
        rozsądnym poziomie i bez szalenstw ale wystarcza.

        naiwniackie bajki
        znam troche (polskich) robotnikow (pracujacych na budowach) zarabiajacych
        1000-1200 Euro na reke, co wlasnie wystarcza na wynajecie jakiegos lokum (na
        dwoch), na jedzenie i na to,
        by owe 300 Euro rodzinie wyslac.

        i NA NIC WIECEJ

        bekoczesz bez znajomosci rzeczy.
    • mrsnice Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:43
      "Nie wiesz jakie to
      uczucie jak masz ostatnie parę złotych i nie wiesz kiedy wyśle ci
      kolejny
      przelew. Nie wierz jakie to uczucie jak się kończy mleko
      modyfikowane małej, a
      nie masz kasy na kupno następnego".
      Na szczęście nie wiem jakie to uczucie, bo zawsze liczyłam na siebie
      i się nie zawiodłam! (dziecko też za swoje wychowałam, zrezygnowałam
      z dziadowskich alimentów). Nauczka jest taka, że nigdy na żadnym
      facecie polegać się nie da.
    • gobi05 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:50
      > Jestem od 3 lat w nowym związku, mamy roczną córeczkę. Ja mam też 12 letniego
      > syna z poprzedniego małżeństwa. Na początku naszej znajomości było wszystko
      > okey, pod każdym względem.

      Podrzuć dzieci do babci, do chrzestnych, do kogokolwiek,
      i jedź do swojego "związanego" mężczyzny na weekend,
      na inspekcję. Coś mi się zdaje, że ten południowy charakter
      ma temperament... Daje ci tyle, ile i tak musiałby dawać
      jako alimenty. Może do tej pory zdążył się już ożenić?

      Znałem "związek" na odległość, poznali się w UK, on wyjechał,
      ona wróciła. Ona w Polsce, on w Indiach, rozmawiali prawie
      codziennie, ona mu załatwiła wizę, przesłała pieniądze...
      On wyinstalował Skypa, zmienił telefon. Po paru miesiącach zrozumiała, że chyba
      jej nie chciał. Dzieci nie było.
      • varia1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:54
        życiowa rada:)
        pewnie facet się zdziwi jak się tak autorka wątku niezapowiedzianie zjawi.... o ile w ogóle zna np. jego adres
        • gobi05 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 15:25
          Jak dla mnie te wieczne zmiany pracy wyglądają podejrzanie.
          Jeśli wcześniej zarabiał bardzo dobrze, a teraz przysyła
          bardzo mało, to obawiam się, że istnieją inne powody.
          Jestem przekonany, że Gina na oczy nie widziała jego
          wyciągów z konta ani odcinków z wypłaty. Wierzy samcowi
          na słowo. Przemiłe jest takie zaufanie w związku,
          ale co to za związek bez ślubu?
          • varia1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 16:04
            zapewniam cię że czasem i po ślubie nie bywa lepiej, no ale wtedy trochę więcej ma sie możliwości "kontroli";)
            • gobi05 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 23:26
              > zapewniam cię że czasem i po ślubie nie bywa lepiej

              Ależ kim ona dla niego jest, w świetle prawa?
              Jakąś przypadkową zapłodnioną babą, pierwszą
              lepszą z ulicy. Czy on w ogóle jest wpisany
              jako ojciec dziecka? Kim on jest w jej rodzinie?
              Nikim. A jakie jego zobowiązania? Żadne.
              I jeszcze pisze, że małżeństwo jest niedobre,
              bo przy rozstawaniu się to tylko kłopot.
              To czego ona się w życiu spodziewa, skoro dla niej
              prawdziwy, stabilny związek to kłopot, bo trudno
              będzie się rozstać? Chce jeszcze dziesięciu facetów
              zaliczyć!?
              • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 10:55
                Jest wpisany jako ojciec dziecka, córka ma jego nazwisko. Co do reszty,masz
                bardzo idealistyczne podejście do życia. Podejrzewam, że nigdy nie byłaś
                mężatką( gdzie zawsze istnieje ryzyko rozwodu, nie ma związków idealnych). Ja
                mam za sobą małżeństwo, rozwód i wiem, jak to wszystko wygląda z każdej strony.
                Do ślubu nie trzeba zgody sądu, ale do rozwodu już tak.

                Co w praktyce zmieniło by się w moim życiu, gdybym miała ślub na papierku? Tylko
                fakt, że dla ciebie przestałabym już być "przypadkowo zapłodnioną babą,
                pierwszą z ulicy"? Jak dla mnie mało przekonywujący argument...
                I fakt, nie bycia z kimś w związku małżeńskim, nie oznacza, że chciałabym
                dziesięciu facetów zaliczyć. Po "hipotetycznym " rozstaniu, nie chciałabym już
                żadnych partnerów, mężów, tylko chciałabym mieć święty spokój, jasną sytuację,
                że jestem sama i liczę tylko na siebie, bez pretensji i niespełnionych oczekiwań
                co do innych, skupić się na dzieciach i pracy w opcji jestem sama liczę tylko
                na siebie.
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 17:08
            Tam , gdzie zarabiał dobrze, ja też pracowałam , w wakacje i to nie jedne
            wyjeżdżałam, na zmywak, żeby sobie dorobić. Tak więc znam szefa i wiem, że jest
            do tego zdolny. Tak więc w tym wypadku blefu nie było.
            • gobi05 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 17:24
              > Tak więc w tym wypadku blefu nie było.

              Tak sobie mów, i czekaj jeszcze pięć lat,
              aż mu się nie będzie chciało nawet
              pieniędzy na telefon wydawać.

              Popatrz na fakty: facet daje ci tyle, ile i tak by musiał,
              przyjeżdża raz w miesiącu na seks, nie macie żadnej
              wspólności majątkowej, nikt w jego nowym otoczeniu
              nie wie o waszym związku. Mówi ci to coś? On ma już
              prawdziwą żonę, którą też zresztą oszukuje opowiadając
              o chorej babci, którą musi odwiedzać, by nie umarła
              z żalu i zgryzoty.
              • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 17:56
                Jego rodzice przylecieli do mnie, żeby poznać wnuczkę.
                To on chce się ze mną ożenić, ja po moich doświadczeniach bycia żoną nie jestem
                do tego tak entuzjastycznie nastawiona. Do czego niby miał by mi się przydać
                ślub? Po latach wiem, że są później jedynie problemy, żeby się rozstać.
        • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 17:05
          Znam adres, bo sama mu w internecie w pl. szukałam lokum, kiedy zmienił miejsce
          pracy na miasto bliższe granicy Polski.
    • gazetowy.mail Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 14:52
      Może powiem czego bym nie zrobiła. Będąc samotną matką nie zaczęłaby
      układania sobie na nowo życia od zrobienia kolejnego dzidziusia.
      W takim układzie polecam zakasanie rękawów i bycie niezależną
      finansowo.



      • panwilk Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 15:25
        a pewnie sama zostawila pierwszego chlopa no bo ten drugi przeca włoch
        i na pewno milosc do konca swiata :D
        • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 16:32
          Pierwszy "chłop" mnie zostawił z dzieckiem, z długami, bez środków do życia.
          Zdradzał, oszukiwał, znęcał się psychicznie. Rozwód był z orzeczeniem winy
          mojego ex, Były długie okresy, że nie płacił alimentów, do tej pory nie płaci
          regularnie. Ja póki pracowałam i mogłam siebie i syna utrzymać też postępowałam,
          jak ktoś wyżej napisał , że olewałam alimenty , a raczej ich ściągalność
          komorniczą i to nie z dobrobytu lecz raczej z ambicjonalnego podejścia.
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 16:38
            Z Włochem poznaliśmy się w Niemczech jak mój moje małżeństwo się już rozpadło.
            Pracowaliśmy razem i wiem, że nie należy do obiboków, tylko jest strasznie
            "honorowy". Jak mu nie płacą w terminie, nie upomni się, choćby był spłukany do cna.
            • takajatysia Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 17:20
              hehe, mój eks też był honorowy - do pracy z polecenia (miał ich kilka do wyboru)
              nie poszedł, bo mu honor nie pozwalał. Honor natomiast pozwalał na bycie
              utrzymywanym i zaciąganie długów. Szczęśliwie po rozstaniu się nieco
              zrehabilitował. Tym razem nie z honoru a z litości, dobre i to.
            • skarpetka_szara Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 18:43

              Jak mu nie płacą w terminie, nie upomni się, choćby był spłukany do
              > cna.


              I to honor????? padlam!!! to przeciez glupota.
              • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 18:50
                nie chciałam tego tak dosadnie nazywać ;), ale masz racje
    • black-emissary Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 16:15
      Ale jak rozstanie ma poprawić Twoją sytuację materialną?
    • burza4 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 18:32
      problem ze związkami na odległość polega na tym, że on tego wszystkiego nie
      widzi. Sam zapewne nie musi oszczędzać na jedzeniu, ma gest - skoro nie odebrał
      wypłaty, to głodem nie przymiera. Nie ma bodźca, żeby się zmobilizować, bo jest
      daleko od tego i nie musi sam odczuwać że nie ma skąd wziąć na rachunki.

      Nie dziwię się twojej frustracji, bo wegetacja na poziomie minimum biologicznego
      jest w stanie zabić każde uczucie. Szczególnie jeśli się ma podświadome
      przeświadczenie, że druga strona się nie przykłada na miarę swoich możliwości.

      tyle, że w twojej sytuacji rozstanie i tak niczego nie zmieni.
    • wicehrabia.julian Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 18:54
      gina000 napisała:

      > czy coś w tym stylu tylko sytuacja materialna w jakiej jesteśmy powoli tak
      > mnie dołuje

      jakim cudem zdecydowałaś się na kolejne dziecko nie mając pieniędzy na jego
      utrzymanie? słyszałaś coś o odpowiedzialności?
      • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:14
        wicehrabia.julian napisał:


        > jakim cudem zdecydowałaś się na kolejne dziecko nie mając pieniędzy na jego
        > utrzymanie? słyszałaś coś o odpowiedzialności?
        >


        Nie pierd.l teoretyku życia

        Dziecko mogło zostać poczęte w 2008 r. jak mąż miał jeszcze dobrą pracę.
        Zresztą zawsze można spaść finansowo z górki na dno. Gdyby każdy brał wszystkie
        scenariusze pod uwagę, gatunek by wyginął za jednego pokolenia
        • wicehrabia.julian Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:19
          asche_zu_asche napisała:

          > Dziecko mogło zostać poczęte w 2008 r. jak mąż miał jeszcze dobrą pracę.

          ale banialuki, człowiek odpowiedzialny nie podejmuje decyzji o posiadani dzieci
          jak nie potrafi im zapewnić środków do życia. Autora ma dwoje dzieci z różnymi
          facetami i nie pracuje (!) sama napisała, że alimenty na pierwsze dziecko
          dostaje mizerne (dlaczego?)

          bez umiaru mnoży się patologia
          • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:31
            przeczytałeś ten wątek? czy tak sobie po prostu chciałeś splunąć wieczorkiem, by
            podnieść swojego wacka na duchu?

      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:24
        Dziecko zostało poczęte w sierpniu 2008 r kiedy sytuacja finansowa była dobra,
        wręcz bardzo dobra, mieliśmy wspólne plany zamieszkania w de w ciągu kolejnego
        roku, jak skończę studia. Będąc w de. jeszcze nie wiedzieliśmy o tym, że
        zostaniemy rodzicami. Test zrobiłam jak wróciliśmy z Niemiec razem do Polski, ja
        wracałam do swojej pracy w Polsce on po paru dniach wrócił do Niemiec. I tutaj
        los postanowił z nas sobie zakpić. On wraca do Niemiec, tam czeka na niego
        2-tyg.wypowiedzenie, w krótkim czasie wymawiają mu mieszkanie, ma stłuczkę autem
        i ogólnie zaczyna się równia pochyła. Od tamtej czasie jest u nas wieczna bessa
        i trwa to już pomału 2 lata.
        • wicehrabia.julian Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:02
          gina000 napisała:

          > mieliśmy wspólne plany zamieszkania w de w ciągu kolejneg
          > o
          > roku, jak skończę studia.

          nie sądzisz, że z drugim dzieckiem powinnaś zaczekać do końca studiów i
          znalezienia stabilnej pracy? o pierwszym nawet nie wspominam

          musisz mieć świadomość, że przyczyną twoich problemów są błędne decyzje z
          przeszłości
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:05
            rozumiem, dlatego nie wiem, czy to ma dalej sens...
            • wicehrabia.julian Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:09
              gina000 napisała:

              > rozumiem, dlatego nie wiem, czy to ma dalej sens...

              ale co ma sens? obaj ojcowie mają obowiązek by łożyć na dziecko i tu wykrętów
              nie ma, ty do pracy i jakoś to będzie
        • berta-live Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 03:03
          Czyli 2tyg po tym jak dowiedział się, że zostanie ojcem, nagle i niespodziewanie
          stracił pracę, wymówiono mu mieszkanie i auto się rozbiło. A biedaczek musiał
          wrócić do Włoch, gdzie do dzisiaj nie może znaleźć pracy i może tylko marne
          300euro przysyłać a końca jego beznadziejnej sytuacji nie widać, mimo, że już 2
          lata minęło. I ty mu wierzysz biedna dziewczyno?

          Zaciągnął cię do łóżka pięknymi słówkami o rodzinie i dziecku a jak przyszło co
          do czego, to uciekł. A teraz pewnie bajeruje kolejną pannę. I cholera wie ile
          ich zbajerował wcześniej. Jak nie wierzysz to złóż mu niezapowiedzianą wizytę i
          zobacz jak sobie żyje i jak zareaguje. I zaproponuj mu zamianę, tzn on wraca do
          PL bawić dzieci a ty idziesz do pracy. Ewentualnie możecie zostać we Włoszech
          albo wrócić do Niemiec.

          ps
          Poznałaś jego rodzinę? Włosi podobno są bardzo prorodzinni, więc jakby cię
          traktował poważnie to przynajmniej mamie by cię przedstawił.
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:02
            Rodzice jego przylecieli do Polski , poznaliśmy się. W sytuacjach, kiedy on ma
            problem z kasą prosi ich o przesłanie mi pieniędzy do Polski. Sami nie wiele
            mają, ale wysyłali 200, 300 euro.
    • skarpetka_szara Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 18:59
      Kilka uwag:

      Obwiniasz swojego faceta za to ze wzielas wychowawcze. Ale ktos
      Cie zmuszal? Wiem ze to byla WASZA decyzjia, czyli TY TEGO
      CHCIALAS. Ty chcialas, on chcial - i podjeliscie decyzjie. TO po
      co teraz go obwiniasz jakby cie do tego zmusil??

      Wiec podjelas decyzjie ze pojdziesz na te wychowawcze wiedzac ze on
      nie ma pracy!!! Jak moglas byc tak glupia? To co ze Ciebie
      zapewnial ze znajdzie cos? Ty masz oczy - widzialas ze sobie nie
      radzi a mimo to podjelas taka decyzjie? Moze dlatego jestes na
      niego taka zla: moze podswiadomie jestes zla na siebie ze nie
      sluchalas swojej intuicji???

      Mowisz ze on dziecko bardziej chcial, no to co? to Twoje cialo, sa
      tysiace rodzaji antykoncepcji - a ty glupia "wpadlas". (pewnie
      wpadka byla przez brak antykoncepcji? - sorry, ale ja w Twojej
      sytuacji bym brala trzy rodzaje antykoncepcji). Czyli znowu -
      obwiniasz go za ciezar drugiego dziecka - gdy sama dziecko
      poczelas. Nie wiedzialas ze dzieci kosztuja? Nie zastanawialas sie
      jak pogorszy sie Twoja sytuacjia materialna? Szkoda.

      Nie wiem tez dlaczego myslisz ze facet powinien Ciebie utrzymywac.
      300 Euro na jego dziecko powinno Tobie na to dziecko wystarczyc.
      Reszte niestety ty musisz pociagnac.

      I na koniec: dlugo-dystansowe zwiazki sa beznadziejne i nie
      dzialaja. Ty nic o tym facecie nie wiesz. byc moze facet wydaje
      kase na prostytutki, na narkotyki, na przyjemnosci, na hazard, moze
      ma druga dziewczyne - kto wie? Spotykajac go raz na miesiac nie
      mozesz tego wyczuc.

      Ale co masz zrobic? konczac zwiazek pozbawiasz siebie te 300 euro,
      bo bardzo trudno bedzie Tobie go scigac za alimenty - szczegolnie
      gdy ma prace na gotowke i nie trzyma sie prac dlugo.

      Jakos stracilas umiejetnosc podejmowania samodzielnych decyzji.
      Poczuj sie znowu silna, samodzielna -jak kiedys. Jezeli kiedys
      moglas sie utrzymac - to i teraz znajdziesz sposob. Musisz tylko
      przestac uzalac sie nad soba, byc ofiara losu, tylko wez sie w
      garsc. Na facetow nie mozna polegac. Jestes kowalem wlasnego losu.
      • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:48
        skarpetka_szara napisała:

        >
        > Obwiniasz swojego faceta za to ze wzielas wychowawcze. Ale ktos
        > Cie zmuszal? Wiem ze to byla WASZA decyzjia, czyli TY TEGO
        > CHCIALAS. Ty chcialas, on chcial - i podjeliscie decyzjie. TO po
        > co teraz go obwiniasz jakby cie do tego zmusil??
        >
        Na facetow nie mozna polegac. Jestes kowalem wlasnego losu.
        >
        >
        Nie kumam. Jaka jest w ogóle idea bycia w związku? To po prostu robienie za
        darmową kurwę, prawda?
        Przecież facet nie ma żadnych obowiązków, nie musi być odpowiedzialny,
        antykoncepcja we własnym zakresie... Odpowiedzialna kobieta wie, że jej celem
        istnienia jest dawanie facetowi przyjemności i wychowywanie (również) jego
        potomstwa....
        • skarpetka_szara Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:00
          wiesz, gdyby facet chcial miec dziecko, a ja nie - to bym tego
          dziecka jednak nie miala.

          Nie powiekszalabym tez rodziny w sytuacji gdy facet nie ma pracy, a
          ja juz jestem po rozwodzie i z jednym dzieckiem i sie w domu nie
          przelewa.

          Chodzilo mi bardziej ze to JEJ wybory doprowadzily ja do tej
          sytuacji. Facet facetem ale to byl jej wybor aby sie z takim
          zwiazac wiedzac ze facet nawet nie bedzie mieszkac w PL.

          A teraz w jej watku zupelnie SIEBIE nie obwinia tylko jego.
          Chcialam jej uzmyslowic ze to nie do konca tak.
          • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:02
            skarpetka_szara napisała:


            >
            > Nie powiekszalabym tez rodziny w sytuacji gdy facet nie ma pracy, a
            > ja juz jestem po rozwodzie i z jednym dzieckiem i sie w domu nie
            > przelewa.
            >
            Gdzie wyczytałaś, że dziecko zostało poczęte w momencie, gdy w domu się nie
            przelewało?
            • skarpetka_szara Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:53
              > Gdzie wyczytałaś, że dziecko zostało poczęte w momencie, gdy w
              domu się nie
              > przelewało?


              ojjj... no dobra: autorka pisala ze chlopak niepracuje albo ma
              prace ktorych nie mozeutrzymac juz 2 lata (od 2008 roku). Corka,
              czy tam te mniejsze dziecko ma rok. Czyli teoretycznie poczela gdy
              facet stracil prace.


              Pozatym.... jaki ty masz problem z tym co napisalam??? Uwazasz ze
              dobrze zrobila zachodzac w ciaze? albo w ogole wpakowujac sie w
              taka sytuacjie? Uwazasz ze autorka jest usprawiedliwiona z tego ze
              jest rozzalona na partnera a na siebie nie jest zla???

              Myslisz ze to normalna sytuacjia?

              Czy tylko dla rozrywki sie czepiasz?
              • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 22:34
                skarpetka_szara napisała:

                >
                >
                > ojjj... no dobra: autorka pisala ze chlopak niepracuje albo ma
                > prace ktorych nie mozeutrzymac juz 2 lata (od 2008 roku). Corka,
                > czy tam te mniejsze dziecko ma rok. Czyli teoretycznie poczela gdy
                > facet stracil prace.
                >
                >

                Umiesz czytać?
                <<Dziecko zostało poczęte w sierpniu 2008 r kiedy sytuacja finansowa była dobra,
                wręcz bardzo dobra>>
    • s.p.7 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:06
      zwiazalas sie z nim dla kasy?
      to teraz go zostaw i znajdz sobie inną dojną krowę z której bedziesz oplacala
      siebei i swoje dzieciaczki

      • asche_zu_asche Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:12
        s.p.7 napisał:

        > zwiazalas sie z nim dla kasy?
        > to teraz go zostaw i znajdz sobie inną dojną krowę z której bedziesz oplacala
        > siebei i swoje dzieciaczki
        >
        Miał z niej darmową dziwkę i niechcący zapłodnił? Jak chce się seksu bez
        zobowiązań to won do burdelu
      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:29
        Przepraszam, ale w którym momencie ja go niby doję z kasy?
        • s.p.7 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 01:54
          zastanawiam sie tylko jaki byl motyw i twojego zwiazku z nim i glowne jego spoiwo.

          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:29
            Szczerze to ja nie szukałam nowego faceta, nie chciałam żadnego nowego związku.
            On zabiegał o mnie i nie dawał za wygraną nawet kiedy po raz enty odmawiałam mu
            wspólnego wyjaścia na kawę. Pracowaliśmy wspólnie i tak czy siak widywaliśmy się
            codziennie, jako koledzy z pracy. Po pewnym czasie zgodziłam się na odczepnego ,
            na tą przysłowiową kawę. I wtedy bardzo długo rozmawialiśmy,on potrafił słuchać
            z uwagą i empatią. Wtedy się przekonałam, że ma coś w sobie, ale jednak był
            "facetem", a dla mnie w tym czasie facet był ostatnią rzeczą jaką potrzebowałam.
            Dlatego, żeby przysłowiowo go "spławić" na wszystkie kolejne "kawki" zabierałam
            zawsze swojego syna ze sobą ( myślałam, ze może wtedy się zniechęci, wiecie
            kobieta dla niektórych może być atrakcyjna, ale już jej dziecko nie). Ale to
            odniosło odwrotny skutek, on się nie odczepił, wręcz spotkania z kawek
            zamieniły się na trójosobowe wycieczki do zoo, do wesołego miasteczka, na lody
            i po prostu z dobrych przyjaciół zmieniło się w coś więcej, zaczął się robić
            bardziej bliski... I tak to się zaczęło. Ogólnie już wcześniej pisałam w
            pierwszym poście,że z charakteru jest na prawdę porządnym facetem. Tylko ta jego
            zawiecha dotycząca bycia od dwóch lat w ciągłym dołku finansowym , mnie już dobija.
    • lolcia-olcia Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 19:12
      Bycie z kimś to nie tylko wesołe i beztroskie chwile, ale i takie sprawdziany
      jak ten. Jak byłaś z nim dla kasy to powiedz mu to wprost i odejdź.
      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:51
        Nie byłam/ nie jestem z nim dla kasy. Tylko oczekiwałabym większego poczucia
        odpowiedzialności za swoją rodzinę. O ciąży , dziecku wie od 2008r, wiedział, ze
        nadejdzie czas, ze przez kilka miesięcy będę bez jakikolwiek zarobków i na niego
        spadnie cała odpowiedzialność zapewnienia kasy. Tak było ustalone nie na
        ostatnią chwilę tylko grubo wcześniej.Ja nie mam sobie nic do zarzucenia,
        pisałam wcześniej, ze nie prosiłam go o kasę kiedy sama zarabiałam, czy
        dostawałam macierzyński. Nie prosiłam o kasę nawet jak byłam w ciąży, sama
        musiałam sobie radzić: fizycznie i finansowo
        • marzeka1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 20:56
          "Tylko oczekiwałabym większego poczucia
          odpowiedzialności za swoją rodzinę."- to może jednak trzeba było
          wybrać innego partnera.Dla mnie opis pana jest dosyć odstręczający,
          to w ogóle nie wygląda na związek: jakis Włoch, który jest daleko, w
          Polsce nie może być z tobą i dzieckiem, bo praca.... źle wybrałaś.
        • ursyda Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:01
          a jak go rzucisz to będziesz miała więcej kasy?
          tym razem od Ahmeda na przykład?
    • postponed Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:10
      po przeczytaniu kilku Twoich wypowiedzi opadły mi ręce. jesteś zdrowa, młoda a
      siedzisz na d*pie i czekasz aż ktoś Ci pieniądze poda na talerzu. brak słów, ale
      to przez takie ludzkie postawy ten kraj się nie może podnieść z kolan.
      rad jest milion- przeprowadź się, znajdź opiekunkę, znajdź pracę, którą możesz
      wykonywać w domu, znajdź pracę w której jest żłobek, wstawaj pół godziny
      wcześniej żeby móc dziecko odwieźć, wyprowadź się do kohabitanta za granicę.
      najprostsza rada to weź się do roboty, to nie średniowiecze, że nie ma co z
      dzieckiem zrobić.
      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:15
        postoned -dziękuje za rady, na pewno skorzystam
        • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:27
          Niektórzy wciąż nie rozumieją sedna sprawy. Nie chodzi, o to , że ja czekam na
          kasę siedząc na dupie i nic nie robiąc. Chodzi o to, że jak sobie dawałam radę
          sama to było okey i nie ważne, że wspólna ciąża, wspólne dziecko, ale w momencie
          jak mam na niego liczyć, to jest zonk. Na cholerę mi taki związek, tak się
          zastanawiam... Facet musi kobiecie zapewnić stabilizację i bezpieczeństwo
          finansowe, w momencie kiedy ona tego potrzebuje. Nie mówię o stanie
          permanentnym, to miało być tylko kilka miesięcy.... Z reszta bez łachy, jak bym
          wiedziała w jakiej sytuacji będę postawiona, po macierzyńskim bym wróciła do
          pracy. Zawiodłam się !
          • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:34
            Dziwią mnie opinie kobiet, które tu się wypowiedziały w tak atakujący sposób,
            dlaczego ja śmiem oczekiwać od niego zapewnienia mnie i dziecku godziwego życia,
            w chwili jak jestem na wychowawczym. Przecież samej trzeba na traktory i heja.
            Juz niedługo, już niedługo...ale nie wyręczajmy we wszystkim samców, niech w
            pewnych sytuacjach też mają szanse zapewnić byt rodzinie, choć mojemu to
            ostatnio kiepsko wychodzi;/
            • marzeka1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 21:57
              Gina, mnie nie dziwi, że jesteś na wychowawczym, mnie dziwi tylko wybór
              kogoś TAKIEGO na ojca dziecka, gdy wcześniej też źle trafiłaś/wybrałaś.
              Tylko to dziwi, nic więcej. Dziwi też twoje zdziwienie, że pan teraz
              jakoś się nie poczuwa itp.
              Aha, mam domu 3 facetów, żadnego nie wyręczam.
            • skarpetka_szara Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 22:00
              ano wlasnie!!!

              po co wybierasz samca (i rozpylasz jego geny) ktory nie moze
              zapewnic Ci bytu, albo ktory nie sprosta Twoim oczekiwaniom???

              Troche samokrytyki prosze. Kto z nim poszedl do lozka??? Nie ja!
            • kobieta_z_polnocy Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 22:24
              MNie też dziwią niektóre wypowiedzi. Kilka osób uwzięło się na autorkę i zaczęło
              ją nazywać niezaradną uwieszoną na facecie kobietą. Zupełnie tego nie rozumiem.
              Została sama z dwójką dzieci i comiesięcznym 300 euro (to żadne pieniądze).
              Jakoś panie krytykujące przymykają oko na to, że on jest ojcem i partnerem
              matki. Skoro jest taki honorowy, to niech zadba wreszcie o swoją rodzinę.
              Nie pojmuję czemu wymaganie wsparcia finansowego WŁASNEGO dziecka jest dowodem
              niezaradności i braku dojrzałości autorki.
              A podejście: po co robiłaś sobie z nim dziecko nic do dyskusji nie wnoszą i
              brzmią jak rozgrzeszanie tatusia dlatego że jest dupkiem. Kupy się to nie trzyma.
              • marzeka1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 27.04.10, 22:30
                Mylisz się, to raczej zdziwienie, ze ona kogoś takiego wybrała na
                partnera i ma z nim dziecko, a potem zdziwienie, że pan opędza się 300
                euro. Jest ojcem, partnerem, ale tak się nie zachowuje. Przy wyborze
                życiowego partnera i ojca dzieci należy jednak TAKŻE kierować się
                rozsądkiem.
                • mloda.starsza.najstarsza Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 00:47
                  Przy wyborze
                  > życiowego partnera i ojca dzieci należy jednak TAKŻE kierować się
                  > rozsądkiem.
                  Z tego co pisała autorka wątku to nie była znów taka nierozsądna. Facet dobrze
                  zarabiał, mieli plany na przyszłość. Życie pisze nieprzewidywalne scenariusze.
                  Myślę,że najbardziej krytykują te co miały po prostu do tej pory fart. Nie
                  wiadomo jednak w jakiej sytuacji znajdziecie się jutro. Nieszczęście i załamanie
                  planów życiowych może dotknąć każdego. Wobec siebie też będziecie wtedy takie
                  krytyczne? Myślę,że brak wam zarówno empatii jak i wyobraźni.
                  Do autorki. Do czasu gdy nie zaczniesz zarabiać spróbuj poszukać pomocy w MOPSIE
                  czy innej pokrewnej instytucji. Nie znam się na rodzajach pomocy społecznej, ale
                  na pewno są. Samotne matki- a taka jesteś de facto,w pierwszej kolejności
                  otrzymują pomoc. Z facetem nie ma co się rozstawać, może spróbuj mu dosadniej
                  uświadomić, że Ty i dzieci żyjecie w skrajnej biedzie. Może rozmowa, może brak
                  jedzenia gdy przyjedzie do domu, może zwrócić się o pomoc do jego rodziców? Rusz
                  głową. Może i nic z tego nie wyjdzie, ale będziesz wiedziała, że próbowałaś.
                  Masz dwoje dzieci, zdrowych jak mniemam i na pewno dasz sobie radę. Sama albo z
                  facetem, jeśli będzie się potrafił odnaleźć w roli ojca i partnera. Dzieciaki
                  dają napęd do życia. Wiem z doświadczenia kobiety-matki dwójki dzieci, która
                  zawiodła się na "bardzo odpowiedzialnym i porządnym" mężczyźnie.
    • sar36 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:16
      Nie rozumiem w jaki sposób rozstanie miałoby poprawić sytuację materialną?
      Sądzę, że efekt będzie dokładnie odwrotny tj. to już nie będzie 300 EUR/m-c,
      tylko najprawdopodobniej mniej.

      No chyba, że koncepcja jest taka, żeby niezwłocznie znaleźć innego chłopa, który
      okaże się "odpowiedzialny" (może jest już jakiś na widoku?).
    • izabellaz1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:29
      1. W 2008 stracił pracę a macie roczną córkę, zatem mniemam, że zdecydowałaś się
      na dziecko w momencie niestabilnej sytuacji finansowej.

      2. Ja dojeżdżam jakieś 21 km do pracy w Wawie. Po drodze wyrzucam do pracy męża
      i córkę do przedszkola.
      • gina000 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:44
        Ad 1.
        forum.gazeta.pl/forum/w,16,110636437,110658351,Re_Na_ile_sytuacja_materialna_decyduje_o_rozstan.html
        może jaśniej- dziecko zostało poczęte w sierpniu, we wrześniu zrobiłam test, on
        we wrześniu stracił pracę. Od tego momentu równia pochyła, miał depresję (tak
        mi się tłumaczył), dochodzą jeszcze inne niekorzystne okoliczności i zaczyna się
        wieczna rotacja dt. pracy, za każdym razem jest nie zadowolony z wysokości
        pensji, z warunków, z atmosfery w pracy, ze swojego stanowiska, bo nagle musi
        być "pracownikiem wielofunkcyjnym i elastycznym", często przysłowiowy biały
        murzyn. Do któregoś momentu cierpliwie i wyrozumiale czekałam na zmianę
        sytuacji, ale to za długo już trwa.
        • izabellaz1 Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 11:53
          Ale co Twoim zdaniem zmieni rozstanie? Chyba, że zamierzasz zmienić partnera na
          inny model...
          • lacido Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 12:49
            izabellaz1 napisała:

            > Ale co Twoim zdaniem zmieni rozstanie?

            uniknie kolejnej ciazy?
        • masafiu Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 12:21
          Stalo sie. Jest jak jest i posty 'jakiego faceta sobie wzielas to
          masz' sa kompletnie bez sensu!

          Ja bym sie nie rozstawala bo bardzo ciezko bedzie Ci pozniej dostawac
          jakies pieniadze na dziecko. Skoro masz internet to zorientuj sie i
          poszukaj pomocy w np MOPSIE.
          Pomysl jak mozesz dorobic w domu? Moze faktycznie korepetycje??
          A jak juz troche staniesz na nogi to na pewno musisz mu zlozyc
          niezapowiedziana wizyte! I to na bank! Bo faktycznie to co piszesz,
          co on robi brzmi troche nieprawdopodobnie,ze tak nagle wszystko sie
          posypalo.
          Oczywiscie zycie pisze tez zle scenariusze...

          Na razie wez sie w garsc, licz tylko na siebie, pozniej go sprawdz,
          jak bedzie tak jak mowi, to poczekaj...jesli byl pracowity to moze
          jeszez bedzie dobrze. Ale ja bym juz na niego na razie nie liczyla...

          Rozumiem,ze takie zerwanie moze dac sile psychiczna do walki tylko o
          siebie i dzieci. Ale pomysl materialistycznie - jak go rzucisz to
          300E juz moze nie przychodzic.
        • berta-live Re: Na ile sytuacja materialna decyduje o rozstan 28.04.10, 15:32
          Nawet jak ma depresję, to 2lata jest zupełnie wystarczającym okresem czasu, na
          to żeby się wyleczyć. Poza tym dziwna ta depresja, skoro objawiła się wtedy
          kiedy dowiedział się o ciąży. Może ma CHADa i raz ma okres euforii i chwyta się
          każdej pracy i zarabia a potem wpada w dół i nic mu nie pasuje, ale
          odpowiedzialny człowiek nawet z tego się leczy. Poza tym 2 lata doła w tej
          przypadłości to też trochę zbyt dużo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka