wiktorka_24
10.07.10, 21:10
Mam dość duży problem i proszę ... o rady?zrozumienie?wskazówki?
Mam 26 lat i nigdy nie byłam z mężczyzną w sensie seksualnym. Nie dlatego, że
nie miałam okazji czy nie spotykałam się z chłopakami, jednak dlatego, że coś
mnie hamowało i hamuje. Zwyczajnie chyba nie mam na to ochoty, nigdy mnie do
tego nie ciągnęło i jakoś wydawało mi się to kłopotliwe. Nie mialam ochoty
zaczynać współżycia, stosować antykoncepcji itd. żaden facet nie wydał mi się
na tyle bliski i warty , aby tak się poświęcić. Po prostu nie chciałam.
Teraz zastanawiam się co jest nie tak. Dlaczego mnie to nie interesowało,
dlaczego do tego nie dążyłam i nie zależało mi, aby z kimś być. Pochodzę z
normalnej, kochającej rodziny, wiec patologia odpada. Dlaczego taka potrzeba
się nie narodziła u mnie? czy jestem aseksualna?
Mam pewien problem, otóż budowa intymna mężczyzn wywołuje u mnie strach. Nie
podoba mi sie penis i budowa mężczyzny wydaje mi się niestetyczna. Dlatego nie
wyobrażam sobie zbliżenia :( Raz byłam w bardziej intymnej sytuacji z
chlopakiem i sie rozebralismy, jak go zobaczyłam nago, to wszystko się we mnie
spięło, poczułam strach i nie mogłam...nie chciałam go dotykać(obrzydziło
mnieto, ze penis był twardy) i odmówiłam. oczywiscie mnie zostawił. nawet nie
żałowałam, bo naprawdę nie mogłabym się zmusić. Jednak problem pozostal i tym
się martwię.
Chcę mieć dzieci, rodzinę, ale nie wiem jak przejdę przez tę intymność :-(
przeraża mnie to, ze facet bedzie oczekiwał dotykania go , nie mówiac o seksie
:-(
co mam zrobić? moja rodzina nie była restrykcyjna , o nagosci normalnie się
rozmawiało, skąd więc te lęki? jak mam znaleźć kogoś kto mnie zrozumie?