Dodaj do ulubionych

26 lat i lęk przed seksem

10.07.10, 21:10
Mam dość duży problem i proszę ... o rady?zrozumienie?wskazówki?
Mam 26 lat i nigdy nie byłam z mężczyzną w sensie seksualnym. Nie dlatego, że
nie miałam okazji czy nie spotykałam się z chłopakami, jednak dlatego, że coś
mnie hamowało i hamuje. Zwyczajnie chyba nie mam na to ochoty, nigdy mnie do
tego nie ciągnęło i jakoś wydawało mi się to kłopotliwe. Nie mialam ochoty
zaczynać współżycia, stosować antykoncepcji itd. żaden facet nie wydał mi się
na tyle bliski i warty , aby tak się poświęcić. Po prostu nie chciałam.
Teraz zastanawiam się co jest nie tak. Dlaczego mnie to nie interesowało,
dlaczego do tego nie dążyłam i nie zależało mi, aby z kimś być. Pochodzę z
normalnej, kochającej rodziny, wiec patologia odpada. Dlaczego taka potrzeba
się nie narodziła u mnie? czy jestem aseksualna?

Mam pewien problem, otóż budowa intymna mężczyzn wywołuje u mnie strach. Nie
podoba mi sie penis i budowa mężczyzny wydaje mi się niestetyczna. Dlatego nie
wyobrażam sobie zbliżenia :( Raz byłam w bardziej intymnej sytuacji z
chlopakiem i sie rozebralismy, jak go zobaczyłam nago, to wszystko się we mnie
spięło, poczułam strach i nie mogłam...nie chciałam go dotykać(obrzydziło
mnieto, ze penis był twardy) i odmówiłam. oczywiscie mnie zostawił. nawet nie
żałowałam, bo naprawdę nie mogłabym się zmusić. Jednak problem pozostal i tym
się martwię.

Chcę mieć dzieci, rodzinę, ale nie wiem jak przejdę przez tę intymność :-(
przeraża mnie to, ze facet bedzie oczekiwał dotykania go , nie mówiac o seksie
:-(

co mam zrobić? moja rodzina nie była restrykcyjna , o nagosci normalnie się
rozmawiało, skąd więc te lęki? jak mam znaleźć kogoś kto mnie zrozumie?
Obserwuj wątek
    • przebralasiemiarka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:15
      porozmawiaj z psychologiem, bo nikt Ci tutaj nie udzieli fachowej
      wskazowki co z Toba nie tak, bedzie dobrze
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:18
        rozmawiałam już i jak na razie nic z tego nie wynika :(
        • simply_z Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:22
          może pociagają cię kobiety?
        • przebralasiemiarka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:23
          to zwróć się o pomoc do seksuologa czy psychiatry oni sa bardziej
          kompetentni niz niektorzy psycholodzy, ktorzy sprawe olewaja myslac
          jakos to bedzie, a niestety nie bedzie
      • przebralasiemiarka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:22
        i tą rade którą Ci udzieliłam to chyba jest najlepsza rada,
        psycholog wysłucha byc moze kiedyś miałas w przeszłości jakies
        traumatyczne wydarzenie, ktorego nie pamietasz nawet albo je
        wyparłas i stad ten lek przed mezczyzna. Powiem Ci ze 95% mezczyzn
        na poziomie zrozumie problem i beda Cie wspierac w tym zeby bariere
        pokonac, jesli jednak problem bedzie sie przeciagac to nie wiem ilu
        da rade dlatego warto porozmawiac z psychologiem badz nawet
        SEKSUOLOGIEM(bo to lekarz ktory spojrzy i na aspekt fizyczny i
        biologiczny)
    • madry77 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:26
      Boże, z Toba jest naprawdę źle. Z takim promblem idzie się do
      specjalisty, a nie szuka rady na forum. czego ty oczekujesz?
      Myślisz, że znajdziesz tutaj rozwiazanie swojego problemu? Zapewniam
      cię , że nie nie.
    • selica Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:40
      Mądrze prawią ludzie. Nikt, oprócz specjalisty, Ci tu nie pomoże. Chyba, że przypadkiem leci z nami seksuolog.
      Pogadaj z fachowcem. Serio.
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:50
        nie, nie oczekuję tu rozwiązania problemu.Na forum nie pisze się wyłacznie po
        to, aby problem rozwiązać, ale żeby się wyżalić czy z innymi wymienić poglądy.
        Oczywiście, jesli problem bedzie się przeciągał, zgłoszę się do specjalisty. Ale
        ja nie odczuwam chęci ani potrzeby, ani z nikim się na razie nie spotykam , wiec
        na razie jeszcze się nie wybrałam
        • cotbus76 Może po prostu jesteś osobą aseksualną. 19.07.10, 14:35
          Osoby takie nie odczuwają potrzeby seksu. Jest ich niewiele, ale
          żyją wśród nas. Ale nawet w takim przypadku najlepiej by było, abyś
          zasięgnęła porady u specjalisty :)
    • wiarusik Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:49
      trafić na taką to dramat:P
      rozumiem że penis jest dziwny,ale do takich widoków wypadałoby się
      przyzwyczaić.no chyba że wolisz kobiety ale jeszcze tego nie wiesz...
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:52
        trafić na taką to dramat:P
        > rozumiem że penis jest dziwny,ale do takich widoków wypadałoby się
        > przyzwyczaić.no chyba że wolisz kobiety ale jeszcze tego nie wiesz...

        nie proszę o takie odpowiedzi, wiec lepiej zeby takich postów nie zamieszczać
        wcale... nie, lesbijką nie jestem, kobiety w ogóle mnie nie pociągaja... gdyby
        tak bylo, to problem byłby rozwiązany
        • wiarusik Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 21:55
          a może ty jesteś bogu narzeczona? ;)
          • 0ffka Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 12:39
            zawsze dziewica niepokalana?
        • facettt twa odpowiedz jest bardziej idiotyczna 11.07.10, 13:35
          niz post wiarusika.
          nie podobaja ci sie, dziewcze, penisy,
          to i ich wlascicielami sie nie zajmuj :)
    • berta-live Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:03
      Może jesteś aseksualna, może masz jakąś awersję seksualną. Z tym człowiek się
      rodzi, więc gadki szmatki z psychologiem i próba dotarcia do traumatycznego
      przeżycia, które ci wykrzywiło psychikę, nie mają większego sensu. Pogadaj z
      seksuologiem, ale lepiej takim, który jest lekarzem a nie psychologiem. Zerknij
      na fora dla aseksualnych.
      • przebralasiemiarka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:08
        hmmm wyklucza sie jedno z drugim piszesz, ze chcesz miec RODZINE, a
        z drugiej strony NIE SZUKASZ pomocy bo narazie jest Ci z tym ok, ale
        niestety rodziny miec nie bedziesz ile mozna zwlekac z wizyta u
        spoecjalisty? to tylko wizyta, oni codziennie wysłuchuja takich
        historii wiec nie masz sie czego wstydzić i naświetlą twój problem
        zebys sama lepiej go zrozumiała
        • przebralasiemiarka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:18
          ja korzystam z pomocy zawsze ale tez jestem przwrazliwiona,
          zaliczyłam juz raz psychiatre bo pokłókciłam sie z kolezankami(1
          klasaliceum wiec byłam jeszcze głupiutka) i przechlipałam na fotelu
          godzine u niego twierdzac, ze jestem chora i ma mi cos dac na
          poprawe nastroj. Trafiłam na młodą pania doktor która mnie
          wysłuchała poradziła jak rozwiazac problem z kolezankami, rodzicami,
          zrobiła herbatkę i wyłozyła na stół miski haribo na koniec
          stwierdziła, ze jestem zdrowa za wizyte nic nie zapłaciłam i kazała
          wpadać jak bede miec jakis problem albo dzwonic;) odtad uwazam, ze
          nie ma sie czego wstydzic poradzic kogoś bardziej doswiadczonego i
          nawet nie ukrywam przed znajomymi i z uśmiechem mówie, ze byłam u
          psychiatry i zawsze polecam te panią- tak jej sie moge odwdzieczyc,
          ze wysłuchała moich szczeniecych problemów i nie wyprosiła z
          gabinetu. Morał z tego taki, ze jesli się czujesz zle i juz
          zauwazasz problem w koncu piszesz o tym na forum czyli czuyjesz, ze
          cos nie tak naprawde warto pogadac z kims kompetenym, byc moze
          stwierdzi ze wszystko dobrze tylko nie trafił jeszcze swoj na
          swojego ale zawsze warto isc:)
          • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:36
            Dziekuje za rady. Ja się nie wstydzę, już chodziłam do psychologa. Rodzinę chcę
            miec, ale niekoniecznie w wieku 26 lat ,moze za 5 lat gdzies, datego się nie
            wybralam do seksuologa do tej pory. wybiore sie na pewno, jesli nic sie nie
            zmieni. Jak mowie, nie podoba mi sie męska budowa, a już na pewno mnie nie
            podnieca i to glowny problem. Lubię się całować, przytulać, ale nic wiecej
            • tabeletka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:50
              nastawienie do seksu zmienia sie w wieku okolo 14 lat, pojawia sie fascynacja,
              pozadanie itd. u ciebie jest tylko ogromny strach, a to nie jest normalne. tak
              jak inni radza, wybierz sie do seksuologa, bo jak ty to sobie inaczej
              wyobrazasz? znajdziesz faceta, zdecydujesz sie, ze to czas na zalozenie rodziny
              i wtedy przed pierwszym razem powiesz: misiu, poczekaj chwilke, tylko skocze do
              seksuologa, musi mi cos przepisac, bo ja sie panicznie boje seksu, a twoje cialo
              mnie obrzydza?
              • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:57
                tak, jak poznam kogoś, to zamierzam szczerze z nim o tym porozmawiać jeśli mi
                się nie odmieni. I tak, wtedy jesli nie bedzie wyjscia, razem pojdziemy do
                specjalisty.

                • tabeletka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:59
                  ale dlaczego?? nie znasz przyczyny, nie wiesz, ile bedzie trwalo jej znalezienie
                  i usuniecie. masz problem, ktory ci uwiera, przez ktory rozpadaja sie twoje
                  zwiazki, przez ktory jak na razie nie masz szans na zalozenie rodziny. dlaczego
                  wiec czekac???
                  • tabeletka Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 23:00
                    i naprawde nie sadze, ze taki stan moze sie po prostu sam z siebie odmienic.
                • kadfael Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 13:22
                  wiktorka_24 napisała:

                  > tak, jak poznam kogoś, to zamierzam szczerze z nim o tym porozmawiać
                  jeśli mi
                  > się nie odmieni. I tak, wtedy jesli nie bedzie wyjscia, razem pojdziemy do
                  > specjalisty.
                  >
                  Tylko czy zdajesz sobie sprawe z tego, że z taka terapia, to nie jest jak z
                  lekiem przeciwbólowym - łykasz i za chwile jest OK? Taka terapia moze trwać
                  miesiacami czy latami. Nie wiem czy to jest do konca uczciwe w stosunku do
                  osoby, z która chcesz byc. Bo jak? Celibat przez iles tam czasu? A z
                  drugiej strony czy ta osoba na to przystanie i poczeka?
                • justysialek Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 19:01
                  Seks jest nieodłączną częścią bycia w związku i każdy normalny (w
                  sensie zwykły, typowy) człowiek w wieku powyżej 25 roku życia będzie
                  tego oczekiwał. Już sama wiadomość, że ty seksu nie lubisz, boisz
                  się, może być druzgocącą dla związku na wczesnym jego etapie a
                  świadomość, że nie akceptujesz czyjegoś ciała, czyjejś seksualności
                  będzie ciężka do strawienia dla większości (nawet bardzo miłych,
                  dojrzałych i cierpliwych) osób. Czyli zapewne będzie to powód
                  rozpadania się kolejnych związków, aż dotąd, kiedy wreszcie
                  zdecydujesz się nad sobą popracować... bo to Ty masz problem i Ty
                  musisz coś z nim zrobić - Twój przyszły partner nie ma tu nic do
                  rzeczy!
                  W związek powinno się wchodzić bez obciążeń, a nie oczekiwać, że
                  magicznie załatwi za Ciebie Twoje sprawy.
    • rzeka.chaosu Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:44
      Ja też tak mam po okresie. Poza tym seksualność innych mężczyzn wydaje mi się obleśna. Z tym, że ja mam ochotę na seks, ale tylko z moim facetem.
      Wydaje mi się że jak pojawi się Ten Facet to ci się zachce. :) :) :)
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 22:56
        liczę na to, że ja też tak poczuję przy tym jedynym ;)
      • trypel Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 09:49
        rzeka.chaosu napisała:


        > Wydaje mi się że jak pojawi się Ten Facet to ci się zachce. :) :) :)

        "Gdy miłość po raz pierwszy
        Jej sercu dała znak
        Maruśka miała wtedy
        Około czterdziestu dwóch lat!
        Poważny inteligent
        Co z teczką chodził wciąż
        Zakochał się w Maruśce
        Za żonę ją nawet chciał wziąć!

        Lecz ona się wahała
        Choć co dzień błagał ją:
        - Ja kocham was Maruśka!
        Zostańcie małżonką wy mą
        Przez jakieś dwa miesiące
        Na próżno starał się
        Aż wreszcie machnął ręką
        I poszedł czort jego wie gdzie
        Upiła się Maruśka
        - Ech, życie, życie psie! -
        Dwanaście kuchennych noży
        Wbiła w dziewiczą swą pierś

        Żałosny dźwięk sygnału
        Nad Moskwą jeszcze drży
        Przywieźli do szpitala
        Maruśkę w stanie złym

        Dwunastu tam chirurgów
        Czekało na nią już
        I każdy po kolei
        Powoli wyciągał z niej nóż
        - Zostawcie! Ach, zostawcie!
        Zostawcie we mnie nóż
        Zostawcie na pamiątkę
        Przynajmniej dwunasty nóż

        A potem jak ją kładli
        W krematoryjny piec
        Ten inteligent z teczką
        Na koniec pojawił się też
        - To wszystko moja wina
        To wszystko wina ma
        Odsypcie, towarzysze
        Do teczki popiołu sto gram!"
        M. Zembaty

        Tak mi sie skojarzyło :D
    • wypedzonyzziemodzyskanych Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 23:22
      Nie tylko ciebie coś hamuje .
      Inne Polki także - rzeczywiście zdumiewiające jest jak Polkom za granicą
      "puszczają hamulce" - nie piszę tego złośliwie po prostu w naszej kulturze i
      religii oraz wychowaniu coś jednak jest
      • simply_z Re: 26 lat i lęk przed seksem 10.07.10, 23:41
        może ...a może faktycznie nie natrafilas na kogos kto by cie adorowal
        ,zwyczajnie traktowal jak wyjatkową kobietę..?
    • karmmi Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 07:06
      Aseksualność, którą niektórzy sugerują, to trochę co innego. Ludzie tacy nie czują żadnego pociągu, ani do kobiet ani do mężczyzn, nie wchodzą w partnerskie relacje. Dziewczyna pisze, że chciałaby, ba! chciałaby z chłopakiem ale przeraża ją sex. Obawiam się, że z nikim nie udało Ci się stworzyć czegoś poważniejszego, chłopak, z którym prawie doszło do seksu, zbyt szybko odpuścił, a ty zbyt łatwo się z tym pogodziłaś, stąd myślę, że to facet z przypadku, być może trochę na siłę. Skupiłaś się na sexie i chyba potraktowałaś tę kwestię jako wymówkę. Z nikim nie jestem - boję się penisa, do widzenia. Byłaś w kimś kiedyś zakochana? Ktoś kochał Ciebie? Lęk przed seksem? Masz 26 lat, tak długo tego nie weryfikowałaś, że mogłaś ten aspekt albo niezdrowo gloryfikować i wyobrażać sobie niebiańskie fanfary w trakcie zbliżenia, albo zrobić to co zrobiłaś, czyli robudzić w sobie dziwny lęk. Bez seksuologa się chyba nie obejdzie.
    • apsik87 Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 07:42
      Zgłoś się do poradni zdrowia psychicznego do lekarza psychiatry on skieruje cię
      do psychologoa na terapię indywidualna bądź grupową.
    • devilyn Re: 26 lat i lęk przed seksem 11.07.10, 08:32
      Jeśli przeżyłaś w dzieciństwie dramatyczne wydarzenie...idź po pomoc.
      Poznaj swoje ciało i reakcje na dotyk. Chyba, że jesteś zagorzałą
      katoliczką to współczuje.
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 21:42
        nie mialam zadnego traumatycznego wydarzenia w dziecinstwie. Ale nigdy nie
        uganiałam się za chłopakami jak kolezanki - ważniejsze dla mnie był moje pasje,
        hobby niż gadanie o chlopakach - dlatego troche odstawałam od koleżanek. I do
        tej pory, w ogole nie zalezy mi az tak bardzo na związku czy rodzinie - a seks w
        ogole mnie nie interesuje. Tzn boje się , nie mam ochoty życia seksualnego
        rozpoczynać , bo z tym wiąza się w moim mysleniu same klopoty- antykoncepcja,
        strach przed ciaza itd
        • mumia_ramzesa Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 21:47
          > boje się , nie mam ochoty życia seksualnego rozpoczynać

          Albo sie boisz, albo nie masz ochoty, zdecyduj sie!
          • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 22:06
            boje sie i nie mam też ochoty
    • 0ffka Jakie są szanse na znalezienie sobie partnera? 11.07.10, 12:41
      forum.gazeta.pl/forum/w,16,114015768,114015768,Jakie_sa_szanse_na_znalezienie_sobie_partnera_.html
      hehehehe ;]
    • izabella9.0 ale jaja 11.07.10, 12:56

      • grassant Re: ale jaja 18.07.10, 21:59
        że 26 latka nie ma parcia na penisa?
    • vivian.darkbloom może to nie był właściwy facet? 11.07.10, 13:12
      czy taka sytuacja jak opisana zdarzyła Ci się raz czy z większą ilością chłopaków?
      Jeśli tylko raz, to może po prostu to nie był ten facet, nie było między
      wami wystarczającej więzi emocjonalnej albo "chemii", nie znaliście się
      wystarczająco długo i nie miałaś do niego zaufania etc.
      Jak mówią Niemcy: Einmal ist keinmal ;)
      Być może żeby czerpać radość z seksu potrzebujesz być w naprawdę poważnym
      związku, więc nie martw się aż tak.

      Gorzej jeśli taka sytuacja się już powtarzała... Wtedy masz rzeczywiście
      problem, bo zależy Ci na posiadaniu rodziny i dzieci, a ze wstrętem do seksu
      tego nie osiągniesz i lepiej jeśli skonsultujesz się ze specjalistą.
      • wiktorka_24 Re: może to nie był właściwy facet? 18.07.10, 21:24
        Być może to nie był ten, bo w ogole nie był dobry "w tych sprawach" - źle
        całował, nie byl subtelny i był po prostu kiepski.

        Jak doszlo do większej intymnosci, to odmówiłam dotykania go w intymnym miejscu,
        bo mnie to brzydziło, no i później zwiał, chyba dla mojego dobra :)
        • cioccolato_bianco Re: może to nie był właściwy facet? 18.07.10, 21:37
          że jeden konkretny facet Cię brzydził, to nie widzę w tym nic
          dziwnego, tak może być;))
          a mówiąc serio - byłaś kiedyś zakochana, tak z motylami w brzuchu,
          ciągłym myśleniem o kimś etc? jeśli tak było i wtedy też nie czułaś
          podniecenia, pożądania... to jest to dziwne i powinnaś się wybrać po
          poradę do lekarza specjalisty w tym zakresie.
          i nie czekaj z tym 'aż kogoś poznasz'. to trochę na fair obciążać na
          dzień dobry partnera swoimi problemami, które mogłaś chociaż
          postarać się rozwiązać wcześniej.
          • wiktorka_24 Re: może to nie był właściwy facet? 18.07.10, 21:46
            Byłam zakochana w 7 kalsie w podstawówce, ale miałam wtedy 14 lat , wiec o
            seksie nie było mowy- to było zauroczenie.

            Potem nigdy nie byłam tak zakochana, zeby o kimś ciągle myslec , zebym nie mogła
            się skupić. Podobal mi się jeden czy drugi, ale bez rewelacji.

            Bez sensu isc teraz do specjalisty jak z nikim sie nie spotykam, bo co on zrobi?
            powie, ze jak nikogo nie mam, nikt mi sie na razie nie podoba- to z czego ma
            mnie leczyc?
            • cioccolato_bianco Re: może to nie był właściwy facet? 18.07.10, 21:54
              no tak, podstawówkowe zakochanie się w tym przypadku nie liczy;))

              sens iść do specjalisty jak najbardziej jest. szansa na to, że
              ochota na sex się pojawi z tym jednym jest dość niewielka, a to czy
              i kiedy ten ktoś się zjawi tez jest niewiadomą. wiadomą jest
              natomiast to, że nawet teoretycznie sex Cię nie interesuje, penis
              przeraża, a ciało męskie brzydzi. to nie jest zdrowy, naturalny
              odruch!
            • agent.orange Re: może to nie był właściwy facet? 19.07.10, 01:40
              Heh, czytam Cię i widać że zawsze znajdujesz jakiś 'racjonalne' dla siebie
              wytłumaczenie aby nie pójść do specjalisty. To jest decyzja która wymaga
              dojrzałości i na prawdę determinacji - do tego dochodzi się latami, więc nie ma
              się co dziwić że się wykręcasz.

              Piszesz, że bez sensu iść do specjalisty, pójdziesz jak będziesz się z kimś
              spotykała - ale nie będziesz się z kimś spotykała jeśli nie pójdziesz do
              specjalisty, który Ci pomoże! Robi się błędne koło. Aha, spotykać się, to nie
              tylko chodzić do kina - a próbować budować jakąś więź, coś więcej. I jak ktoś
              wcześniej napisał, NIE BĘDZIE TAK, że jak kogoś poznasz, pójdziesz do
              specjalisty i po tyodniu będzie lepiej. Nawet po 1-2 latach może coś się tylko
              lekko zmienić.. Obudzisz się mająć 32 lata i bez żadnego sensownego związku za
              sobą. Nie wiesz co powie specjalista, z góry zakładasz że nic nie będzie miał do
              powiedzenia. I pamiętaj że do dobrych ludzi na terapię sporo się czeka w
              kolejce... Jesteś młoda, to najwyższy czas aby coś ze sobą zrobić.
    • grassant Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 21:56
      Twoje obawy są zasadne. Taki mocny twardy penis może postrzępić Ci
      wnetrzności..
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 22:00
        żal ....
        • lonely.stoner Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 23:39
          hm, no to poczekaj na wlasicwiego faceta. Moim zdaniem to nie masz problemu z
          seksem i z tym ze penis cie obrzydza tylko z tym ze nie trafilas na wlasciwego
          faceta, tak zeby ci mowe odjelo i zebys miala motyle w brzuchu. Jesli tak sie
          zdarzy i jego penis albo intymonosc z nim nadal cie bedzie obrzydzac to wtedy
          mozesz powiedziec ze masz jakas fobie seksualna. Najpierw milosc, potem seks,
          nie na odwrot i nic na sile.
          • gr.een Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 23:43
            lonely.stoner napisała:
            tak zeby ci mowe odjelo i zebys miala motyle w brzuchu.
            ja mam motyle w ogródku
        • gocha033 Re: 26 lat i lęk przed seksem 18.07.10, 23:47
          wiktorka_24 napisała:

          > żal ....

          czego?
          nieuzytego penisa, czy wnetrznosci?
          • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 00:23
            ciebie rzecz jasna ;)
          • grassant Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 10:16
            gocha033 napisała:

            > czego?
            > nieuzytego penisa, czy wnetrznosci?

            nad sobą użala się. Te stracone gorące noce bezpenetracyjnie bezsenne
    • nelle76 Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 06:35
      Potrzebny jest seksuolog. Zwykły psycholog nie pomoże.
    • nosorozecwlochaty Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 13:56
      Jeśli chodzi o piękno penisa to cóż, nie każdemu muszą się narządy
      płciowe podobać. :)

      Powiem Ci zresztą że w drugą stronę to może działać tak samo.
      Pamiętam, że gdy jako 12-latek poraz pierwszy zobaczyłem w piśmie
      porno rozdziawioną kobiecą szparę z czerwonym mięchem (przepraszam
      za dosadność ale tak to właśnie wyglądało) to też zamiast
      podniecenia czułem jakieś obrzydzenie.

      Żebu uprawiać seks nie musisz penisa wcale oglądać, możesz to robić
      pod kołdrą i przy zgaszonym świetle. Każdy robi jak lubi.

      Pytaniezasadnicze moim zdaniem brzmi: Czy w ogóle masz potrzeby
      seksualne? Bo są kobiety co seksu po prostu nie lubią i całe życie
      jedynie odbębniają małżeńskie obowiązki.

      Warto jednak w życiu potrafić czerpać przyjemność z seksu i teg ci
      życzę.

      Myślę że musisz poznać właściwego faceta a wtedy wszystkie
      wątpliwości znikną i wszystko dobrze pójdzie.

      a jeśli jednak nie pójdzie, to trzeba seksuologa :)
      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:06
        Dziekuję za ten post, zwłaszcza ze pisał go mężczyzna
    • a_nonima Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 14:17
      Proponuję wybrać się do sexuologa i poromzawiać - nie musisz być w
      związku przecież żeby zapytać co myśli o Twoim problemioe. Moze po
      takiej rozmowie łatwiej Ci będzie otworzyć się przed facetem,
      którego poznasz w przyszłości i postanowisz spróbować sexu.
    • 83kimi Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 14:24
      Ja bym się udała do specjalisty, bo nie jest to normalne i na forum raczej nikt
      Ci nie pomoże.
    • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 14:41
      A ja mysle, ze masz pełne prawo tego nie lubic. Sa takie osoby, ktore
      seksu nie potrzebuja, ewentualnie od wielkiego dzwonu. wazne jest
      znalezienie odpowiedniego mezczyny (z bardzo małymi potrzebami badz bez
      potrzeb). Seks bedziecie uprawiac w celach prokreacyjnych. po co masz
      sie zmuszac do czegos, co nie sprawia Ci przyjemnosci, czego nie
      chcesz. Fakt, jest to dosc nietypowe, ale jestesmy rozni. Ktos Ci
      polecil psychiatre, nie sluchaj go. Masz pelne prawo byc taka, jaka
      jestes.
      • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 14:50
        zgadzam się

        ale dobrze byłoby się przejśc do seksuologo, choćby po to zeby
        przekonac się czy ten typ tak ma czy to może kwestia jakiegoś
        nieuswiadomionego urazu

        np poczucia winy za k0mpleks elektry- to taki luźny przykład-nie
        twierdzę, że to akurat to

        a sprawdzic po to zeby nie zrobić krzywdy sobie lub przyszłemu
        partnerowi, ktory będzie miał np przecietne ( albo wysokie potrzeby
        seksualne) i będzie frustrował siebie i ciebie brakiem ich
        realizacji.

        Dla ciebie może brak seksu nie będzie odczuwalny ale frustaracja
        niezaspokojonego partnera już tak- zacznie Cię zaniedbywac w innych
        dziedzinach albo "stołowac się na mieście"

        wiec warto sprawdzić
        • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 14:56

          > ale dobrze byłoby się przejśc do seksuologo, choćby po to zeby
          > przekonac się czy ten typ tak ma czy to może kwestia jakiegoś
          > nieuswiadomionego urazu

          Ona nic takiego nie pamieta, na sile probujecie jej cos wynalezc.
          Zawsze cos mozna znalezc, wmowic jakis "nieuswiadomiony uraz" pasujacy
          do ktorejs z teorii.

          > a sprawdzic po to zeby nie zrobić krzywdy sobie lub przyszłemu
          > partnerowi, ktory będzie miał np przecietne ( albo wysokie potrzeby
          > seksualne) i będzie frustrował siebie i ciebie brakiem ich
          > realizacji.

          partner autroki powinien miec bardzo male potrzeby
          • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:04
            nic jej nie wmawiam- to czydto abstrakcyjno- hipotetyczny przykład

            chodziło mi tylko o podanie, że są możliwe różnewariant\


            a problem nieświadomości ( w cosmopolitan: "podświadomości") jest
            taki, że sobie nieuświadamiamy rzeczywistych źródeł naszych zachowań

            więc nie mogła napisac o czyms czego sobie nie uświadamia

            a przykładu z komple4ksem elektry uzyłem dlatego, ze kompleks
            elektry wbrew obiegowej opinii jest normalną fazą rozwoju małej
            dziewczynki ( tak jak kompleks edypa normalna faza rozwoju chłopca)

            napisała np, ze nagość u niej w domu nie byla nigdy problemem.
            To mi przypomina jedną książkę "Nabokova" w ktorej bohaterka była
            wychowywana w skrajnej swobodzie i bezproblemowej nagości.
            Zaowocowało to tym, że podniecenie seksualne czerpała wyłącznie
            będąc całkowicie, po samą szyję ubrana ;)

            a wraqcając do kompleksów
            problem tylko w tym jak psychika dziecka przeżyje ten okres- to
            bardzo indywidualna sprawa.

            i po to jest potrzebny specjalista


            powinna mieć partnera o małych potrzebach? ale czy jak kogoś
            poznajesz to pytasz się jak często ma ochote się bzykać ? :P
            • kobieta_z_polnocy Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:18
              AUtorka powinna udać się do specjalisty niekoniecznie z powodu nieprzetrawionego
              kompleksu Elektry, czy też traumy z dzieciństwa. To co uderza mnie w jej
              wypowiedziach to kompletne zagubienie: już kilka osób zadało jej pytanie o to,
              czy ma jakiekolwiek potrzeby seksualne, a tu cisza i tylko przebąkiwanie o
              wstręcie do męskiej anatomii.

              Moje odczucia są takie: dziewczyna jest nieco wyobcowaną osobą, która dużo czasu
              spędza w świecie swoich myśli, z dala (fizycznie bądź emocjonalnie) od innych
              ludzi. A przecież im dalej od ludzi, tym bardziej odrealniony czuje się
              człowiek, zbytnio intelektualizuje i racjonalizuje. Powoływanie się na męski
              wygląd świadczy o całkowitym niezrozumieniu własnej seksualności. Penis sam w
              sobie super estetycznie nie wygląda, przynajmniej nie dla każdego, podobnie jak
              żeńskie narządy płciowe, więc nic w tym dziwnego. Rzeczywiście, jeżeli brak
              bliskości, podniecenia i poczucia bezpieczeństwa, może się nawet wydawać
              "wstrętny", więc w odczuciach autorki nie ma nic dziwnego. Zwłaszcza że trafił
              jej się JEDEN (słownie) facet, który niespecjalnie ją kręcił.
              Tak więc powtarzam, w tym kontekście jej reakcje są całkowicie naturalne. Nie
              oznacza to jednak, że dziewczyna może odetchnąć z ulgą. Widać od razu, że ona
              nie wie zbyt wiele o samej sobie i swoich pragnieniach (bądź ich braku) i tutaj
              jakaś porządna analiza by się przydała. Dla własnego dobra.
              • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:24
                ona nie odczuwa podniecenia. inne dziewczyny, gdyby (abstarakcyjnie)
                zmusic je do bycia dziewicami do 26-go roku zycia, bylyby na tym lez
                padole w postaci popiolow i zgliszczy. swiadczy to o tym, ze nie jest
                zbyt temperamentna. niesmialosc i wyobcowanie nie ma tu nic do rzeczy,
                wiele niesmialych (i np. bardzo brzydkich) kobiet ma przyslowiowe
                kur'iki w oczach na widok faceta, ktory im sie podoba, fantazjuje i tak
                dalej
            • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:20

              > powinna mieć partnera o małych potrzebach? ale czy jak kogoś
              > poznajesz to pytasz się jak często ma ochote się bzykać ? :P

              i tu wychodzi absurdalnosc tego, jak ludzie dobieraja sie w pary...
              znaja sie powierzchownie, dobrze sie gada... po dwoch randkach sie juz
              nie wypada z kims jeszcze spotykac i tak leci... potem mecza sie ze
              soba do konca zycia, bo nie wiedzieli o wielu waznych sprawach

              da sie wyczuc, czy ktos jest raczej zimny czy goracy
              • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:37
                zimny czy gorący/ pomijajac skrajne typy to nie wiem czy po kilku
                randkach ośmieliłbym się tak ryzykować z ocenami
                kiedys poznalem stateczną, spokojna księgową o bardzo spokojnym
                sposobie byćia- po juakimś czasie okazał a się być miłosniczką
                podwieszania ,lania goracym woskiem i takich tam- szcżękę z podłogi
                zbierałem...
                • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:42
                  umiejetnosc obserwacji, drobne prowokacje- i juz wiesz duzo
                  • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:50
                    to trzeba być wyluzowanym i traktowac sferę seksu jako "plac zabaw"
                    zarówno tych cielesnych jak i intelektualnych i emocjonalnych
                    umiejętnośc podkręcania i budowania nastroju , napięcia, pauz. i
                    umiejętność czerpania radości z samego myslenia i rozmowy o tym.
                    autorka tego nie potrafi bo przyznała isę bez bicia, że ta sfera to
                    dla niej biała plama
                    dla niej 9 przesadzam troche dla zobrazowanie) każdy facet to
                    dysząca bestia, czekająca na to by wsadzić jej rozżarzony do
                    czerwoności pręt w dowlna jamę ciała

                    • simply_z Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:58
                      tym bardziej ,ze w wieku 32 lat czeka ją już innego rodzaju piekło (
                      tzw,piekło starości zaludnione nieudacznikami po rozwodzie ).
                      chyba ,że trafi na jakis mily egzemplarz w rodzaju pojawiających się
                      gościnnie super-macho-samców spod znaku FK;))
                      • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:01
                        mam nadzieje, ze cała Twoja wypowiedz to zart :)
                        • simply_z Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:04
                          tak;) ,to byla aluzja do innego wątku w ktorym poszczegolni panowie
                          wypowiadali się dość autorytarnie na temat "staruszek" i życia
                          złudzeniami;)
                    • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 15:59
                      dla niej 9 przesadzam troche dla zobrazowanie) każdy facet to
                      > dysząca bestia, czekająca na to by wsadzić jej rozżarzony do
                      > czerwoności pręt w dowlna jamę ciała
                      >

                      no i? tak ma. rozwiazaniem jest znalezienie sobie mezczyzny, ktory
                      bedzie chcial byc bestia raz do roku np. a na co dzien bedzie jej
                      przyjacielem. nie wszyscy musza tak jak wszyscy

                      masz bardzo dziwny nick
                      • wiktorka_24 Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:05
                        Dziękuję wszystkim tym, którzy próbują mnie zrozumieć.
                        Pytacie, czy mam potrzeby seksualne. Ktoś napisał, że jestem zagubiona i nie
                        potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Po częsci to prawda. Jestem zagubiona i nie
                        znam swoich potrzeb tak do końca. Co to znaczy potrzeby seksualne? Zeby iść z
                        kimś do łóżka- takiej potrzeby nie mam, zeby uprawiać seks. Mam potrzebe
                        całowania się i przytulania, ale seksu chyba nie. W sensie jakbym była z
                        chlopakiem to jak sie caluje jest ok, ale jesli chodzi już o większa intymnosc-
                        przepraszam za dosadnosc- zdjęcie majtek, to podniecenie calkowicie mija.
                        Przestaje mnie to podniecac i koniec. Nie mam najmniejszej ochty faceta dotykac
                        w intymnych miejscach. Od niego też tego nie wymagam.

                        Wiem, że nie mogę miec partnera o duzcyh potrzebach seksualnych- od takiego od
                        razu bym uciekła, a on ode mnie.
                      • simply_z Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:08
                        czemu raz do roku? moze kiedys na trafi na mezczyzne ,ktory będzie ją
                        tak nomen omen rozpalał ,że jej się zachce wiecej razy ( srry ,troche
                        prymitywnie brzmi),
                        w ogole zawsze mnie smieszylo kiedy faceci wypowiadali się o
                        fizjologii i seksualnosci kobiet ,mysla ,ze skoro sami są nieco mniej
                        skomplikowani " w obsludze" to my tez takie jestesmy..;)
                        • 83kimi Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:12
                          A może po prostu jesteś lesbijką??? Albo aseksualna? Poszukaj forów dla osób
                          aseksualnych, może tam Ci pomogą. Jeszcze pytanie - masturbujesz się?
                      • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 16:12
                        papapapa.poker.face napisała:
                        > masz bardzo dziwny nick

                        i kto to mówi
                        • papapapa.poker.face Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 17:20
                          papapapa.poker.face :)

                          a czemu masz taki dziwny nick?
                          • mar_tla_tla Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 18:59
                            facet chcąc pozostac atrtakcyjny musi być choc troche tajemniczy ;P



                            papapapa.poker.face napisała:

                            > papapapa.poker.face :)
                            >
                            > a czemu masz taki dziwny nick?
    • d.moll.ka Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 20:33
      potrzeby seksualne można zdefiniować niekoniecznie decydując się na
      rozpoczęcie życia seksulanego.
      masturbujesz się? masz jakieś doświadczenia związane z masturbacją?
      sama sobie odpowiedz. znasz swoje miejsca intymne?

      piszesz, że potrzebny Ci meżczyzna o małych potrzebach seksulanych...
      uważaj. taki aseksualny pan może wykorzystać Twoje pragnienia. może
      okazać się, że jest mu to bardzo na rękę, gdyż jest homoseksualistą,
      albo - nie daj Bóg! - pedofilem... wiesz, życie pisze różne
      scenariusze, o wielu rzeczach się słyszy. żeby Cię taki nie
      oczarował swoją delikatnością, powściągliwością... bo może mieć cos
      do ukrycia... oczywiście osoba o skłonnościach homoseksualnych to
      normalny człowiek... jeśli chodzi o skłonności pedofilne... nie
      każdy, który je ma to pedofil. jeśli nie molestuje dziecka, to
      pedofilem nie jest... to trudne tematy.
      ja mam dystans do mężczyzn-aniołów. wolę mężczyzn-samców ;)
      w sensie, że dla normalnego mężczyzny seks jest ważny i zawsze
      będzie dziewczynę do niego namiawiał. a od nas zależy, czy namówić
      się damy, czy zechcemy poczekać.

      nie demonizuj tematu. na wszystko przyjdzie czas wiktorka. poczekaj
      na tego właściwego, a na pewno się ułoży.
      jak dla mnie jesteś normalna dziewczyna, która nie ulega presji
      stracenia dziewictwa z kolegą, tylko po to, żeby mieć to za sobą.
      nie daj się zwariować i nie rób nic na siłę. jesteś mądra
      dziewczyna.
      myślę, że spotkasz faceta, który zafascynuje Cię w wielu obszarach.
      i na końcu przyjdzie fascynacja seksualna... zamkniesz oczy i...
      dasz się ponieść :) facet weźmie Cię za rękę i zaprowadzi do ogrodu
      rozkoszy ziemskich. tak będzie na pewno! :) powodzenia i spokoju
      życzę.
    • s.p.7 Re: 26 lat i lęk przed seksem 19.07.10, 20:44
      mysle ze warto skontaktowac sie z seksuologiem, takie leki nei są normlane,
      poniewaz u jej podstawy lezy nei akcpetacja fizcyznosci partnera lub patrzenie
      na nia przez przymat urazu.

      Wzne to ejst jak wyglada twoje libido ogolnie oraz wizje preferencji sekusalnych
      itd.

      Problemem moga byc rzeczywiscie nieuswiadomione zdarzeni z przeszlosci

      nie nalezy sie forsowac a spokojnie ze tak powiem temat zbadac, bo moze byc
      delikatny
      i zrobic to z profesjonaizstą
    • mumia_ramzesa Re: 26 lat i lęk przed seksem 20.07.10, 16:07
      Wiktorka, zapoznaj sie z metodami antykoncepcji. Nie wiem jak Ty sie taka
      uchowalas. Ja mialam omawiany ten temat w szkole sredniej na biologii, a liceum
      konczylam dawniej niz Ty. Piszesz, ze jest to klopotliwe, ale jak sie
      przeziebisz to tez idziesz do apteki albo do lekarza a pozniej do apteki.
      Antykoncepcja jest dla ludzi i nie ma sie czego obawiac. Moze to tez Ciebie blokuje.

      Piszesz: "Mam potrzebe całowania się i przytulania, ale seksu chyba nie. W
      sensie jakbym była z chlopakiem to jak sie caluje jest ok, ale jesli chodzi już
      o większa intymnosc [...] to podniecenie calkowicie mija. Przestaje mnie to
      podniecac i koniec."


      Ale w czasie calowania bylas podniecona?
      Napisz jesli mozesz czy w domu bylo wszystko w porzadku.
    • gobi05 Re: 26 lat i lęk przed seksem 20.07.10, 20:06
      > mnie hamowało i hamuje. Zwyczajnie chyba nie mam na to ochoty, nigdy mnie do
      > tego nie ciągnęło i jakoś wydawało mi się to kłopotliwe. Nie mialam ochoty
      > zaczynać współżycia, stosować antykoncepcji itd. żaden facet nie wydał mi się
      > na tyle bliski i warty , aby tak się poświęcić.

      Czy myślisz, że dla innych kobiet to jest mniej kłopotliwe?
      Nie - jest tak samo. Rzecz jednak w tym, że one seksu nie traktują
      jak poświęcenie, ale jak korzyść. Twoje obawy nie dotyczą tylko
      anatomii, ale może bardziej twojej autonomii. Boisz się, że twój
      ewentualny kochanek cię z czegoś okradnie.
      Pomyśl może, co tracisz przez tak restrykcyjnie pojmowaną powściągliwość. Otóż
      tracisz bardzo dużo.
      - Utwierdzasz się w błędnym przekonaniu, że seks jest nieestetyczny.
      Seks powinien iść w parze z emocjami, a te mają bezpośrednie przełożenie
      na estetykę. Jeżeli seksualność jest dla ciebie czymś brzydkim,
      to zdecydowanie musisz zastanowić się, czy masz zamiar poświęcać
      się jako męczennica małżeńskiego łoża.
      - Zyskujesz sobie sławę drewnianej dziewczyny, co może powodować,
      że jakiś fajny facet po prostu nie będzie próbował cię poderwać,
      bo po co?
      - W świecie "sparowanych" ludzi osoba samotna jest podwójnie samotna.
      Zawężasz sobie środowisko, co też może mieć wpływ na spotkanie
      ewentualnego partnera.
      - Traktując seksualność jako coś brzydkiego, brudnego, nieakceptowalnego
      przygotowujesz sobie problemy małżeńskie, bo faceci lubią sobie
      pobzykać. Niby po co jest małżeństwo? Kobieta chce mieć stabilne
      ognisko domowe, a mężczyzna bezproblemowy seks. I to taki, w którym
      mają poczucie dobrze spełnionego obowiązku ;-) Możesz swojemu facetowi
      wytłumaczyć, że potrzebujesz czasu na oswojenie się, ale nadal
      będzie miał poczucie odrzucenia.
      - Latka lecą, a ty pielęgnujesz dziecinne wyobrażenia. Dorośnij.
      Przyjmij do wiadomości, że dorośli robią te rzeczy ku obopólnej
      korzyści. Obywają się bez muzyki skrzypiec, fajerwerków, a nieraz
      nawet w niesprzyjających warunkach: jeden śpiwór pod namiotem
      i oklapnięty materac, polanka w lesie z mchem i mrówkami, kamienista
      plaża i nie wiem jeszcze jakie niewygody nie zniechęcają ich.
      Bo dla dorosłych to jest sposób na bliskość z kochaną osobą.
      - Napisałaś, że nie akceptujesz męskiego organu. A czy akceptujesz
      swoją kobiecość? Czy czujesz obrzydzenie na myśl o tym, że ktoś
      chciałby dotykać twoich pośladków czy biustu? Bo jeśli nie akceptujesz
      siebie, to naprawdę masz problem, i nie wyleczysz go jedną rozmową.
      - Tracisz orgazmy. Oczywiście czas, który zmarnowałabyś na seks lub
      myślenie o seksie możesz spożytkować bardziej produktywnie:
      przekopać ogródek, umyć okna, zjeść tort czekoladowy...
      Ale co straciłaś, tego nie odzyskasz. Życie jest krótkie i niedługo
      zauważysz, że koleżanki mają wnuki, a ty "wianek".

      Nie namawiam cię do tzw. "wolnej miłości", tylko do zmiany nastawienia.
      Zacznij myśleć pozytywnie o tej sile, która zbliża ludzi wbrew
      wszelkim podziałom. Seksualność mamy od Stwórcy. Nie ma w niej
      nic strasznego.
    • gratis-25 Re: 26 lat i lęk przed seksem 23.07.10, 01:33
      wiktorka, Też tak miałam :) Następnym razem zrób kolacyjkę z alkoholem i dasz rady.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka