Dodaj do ulubionych

Pojechalybyscie??

15.08.10, 20:12
Miesiac temu poznalam faceta.On byl w pracy, ja rowniez. Bardzo milo
nam sie rozmawialo, wymiana telefonow, smsy itp. Po kilku tygodniach
przyjechal do mnie w odwiedziny na 2 dni.Bylo b.sympatycznie. Po
moim powrocie do domu dzwonil,wysylal smsy, bylam u niego w miescie
z wizyta, on u mnie. Poznalam jego wspollokatorow.Zaproponowal mi
wyjazd nad jezioro na lodki..i wlasnie sek w tym ze nie wiem czy
powinnam jechac czy nie. Z jednej strony chcialabym, ale z drugiej
strony w zasadzie malo sie znamy.Nie wiem czy to tak wypada.Wiem ze
na takim wyjezdzie mozna byloby sie lepiej poznac, no ale jakos nie
chcialabym aby wyszlo to dziwnie. Dodam tylko ze z nami ma jechac
jeszcze 4 jego znajomych.Wypad damsko- meski.I co..powinnam pozbyc
sie oporow i jechac?
Obserwuj wątek
    • grassant Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:15
      jedź! pamiętaj o zabraniu kapoka.
    • cafem Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:15
      Jedz, nad czym sie zastanawiasz?

      On byl u Ciebie dwa dni i wtedy wypadalo?

      Jedz i baw sie w najlepsze;)
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:18
        Dzieki dziewczyny za odp. On byl u mnie, ale hmm..jakby byl
        przejazdem. Ja bylam w pracy, wiec to tez troche inaczej sie
        odbywalo. Generalnie jestem na "takk", no ale nie wiem czy to nie
        glupio jechac z kims kogo malo sie zna.Jest fajny, baardzo fajny, no
        ale roznie to bywa.
    • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:17
      a co masz do stracenia?
      • menk.a Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:20
        lacido napisała:

        > a co masz do stracenia?

        Może nadal cnotę. Przynajmniej tę mentalną.;)
        • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:21
          :)))mentalna jak juz.
          • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:23
            w sensie że...? jak był na dwa dni patrzyliście czule w oczka i nic?
            • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:27
              wycieczkowalismy sie, bo bylam w takiej pracy a nie innej, z ludzmi,
              wiec nie moglo byc zadnych "ochow" "achow" ;) no ale mysle ze moga
              byc..
              • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:03
                no to nie jedz
              • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:07
                hmm lacido.. dlaczego mam nie jechac? cholera, a juz sie
                napalilam ;))
                • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:14
                  no nie wiem skoro masz wątpliwości ;)
    • menk.a Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:19
      Odwiedziliście się i było fajnie. Poznałaś jego znajomych i było ok. A teraz
      zastanawiasz się nad wspólnym wyjazdem?

      Zgłupiałabym chyba, gdyby mój facet po takich doświadczeniach jak wasze nagle
      zastawiałby się: wypada czy nie, a może jednak za wcześnie dokądś razem wyjechać.
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:24
        A no nie wiem..bo troche czasu do tego wyjazdu i sie zastanawiam.Tak
        cos mnie naszlo.Fajny ten facet i chyba nie chcialabym sie czuc jak
        5kolo u wozu. Oni wszyscy znajomi a tu jakas kobitka sie
        przypaletala... NO ale dosc! Jade :) i tak nie mam nic do stracenia,
        a mysle ze bedzie b.fajnie. Ciekawe co moi rodzice powiedza na to
        jak sie dowiedza ze jade z nieznajomym... hmm..;) jakby nie bylo mam
        24 lata, ale oni jak sie dowiedza to powiedza ze "upadlam na
        glowe" :P
        • mumia_ramzesa Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:29
          Ja wyjezdzalam nikogo nie znajac i okazywalo sie, ze ludzie byli b. fajni. Co to
          znaczy nie wypada? Jesli nie masz obaw co do swojego bezpieczenstwa to jedz.
          • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:31
            CO do bezpieczenstwa nie mam. Zastanawialam sie, poniewaz zawsze to
            inaczej jest jesli jedzie sie w swoim gronie znajomych, albo z kims
            kogo zna sie troche czasu, a ten wyjazd to bedzie takie
            spontaniczny!;)
            • mumia_ramzesa Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:52
              Moze wez jakas kolezanke. Jedziesz w sumie z obcymi ludzmi i musisz sobie z tego
              zdawac sprawe. W kazdym razie zostaw komus swoje namiary: gdzie jedziesz, z kim
              i powiedz, ze jak nie zadzwonisz to niech powiadomia policje.
              • sid.leniwiec Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:55
                O właśnie, o to mi chodziło z tą osobą towarzyszącą - to jednak obcy ludzie.
    • sid.leniwiec Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:21
      Jedź. Jeśli czujesz się niepewnie i jest taka możliwość, to weź kogoś znajomego.
    • dziwnakacha Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:51
      Jedź kobieto :)
      Tylko jak jedziesz na łódki - a może żaglówkę - to wypada się trochę podszkolić
      z żeglowania, abyś faktycznie nie czuła się jak 5 koło u wozu.
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:53
        3 osoby maja patenty, reszta chyba bedzie robic kanapki, bo innej
        opcji nie widze;))) moze mnie swoja droga czegos nauczy??;)
        zastanawiam sie tylko czy na tych łajbach to sie spi tez noca? bo ja
        pierwszy raz na takich cudach i szczerze powiedziawszy to spanie na
        łajbie mnie nie kręci..
        • mumia_ramzesa Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:56
          Ze spaniem roznie bywa, zalezy ile osob sie zmiesci. Zapytaj.
          • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:58
            tak tak- bede sie jeszcze dopytywac co i jak. WIem juz na 100% ze
            bedzie 3 facetow i 3 babeczki, wiec mysle ze bedzie fajnie. Nie
            wiem, co z moja kolezanka..w zasadzie watpie ze pojedzie..
      • mumia_ramzesa Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 20:54
        Spokojnie, nauczy sie na miejscu.
    • hermina1984 Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:00
      łooo rany,przecież to nie wyjazd we dwoje,a z ekipą,ja nie wiem nad czym Ty się
      zastanawiasz :>
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:02
        no nie we dwoje- z ekipa;))) ale wiesz..to sa jego znajomi, nie moi,
        to zawsze jest ciut troche inaczej. Na dodatek nie znam go
        dlugo..ale baardz
        • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:03
          bardzo chcialabym jechac, wiec jesli tylko pogoda dopisze ( a mam
          taka nadzieje) to pojedziemy
          • sid.leniwiec Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:09
            > bardzo chcialabym jechac

            No to gdzie jest problem?
            • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:21
              hmm, no wlasnie sid dalej sie zastanawiam;) w zasadzie to chyba
              chce jechac bardzo, tylko musialam sie upewnic czy nie jest to glupi
              pomysl jechac z facetem ktorego malo sie zna..chyba tylko w gruncie
              rzeczy o to mi chodzilo.Jest fajny, nawet bardzo, dobrze nam sie
              rozmawia i spedza czas i chyba chcialabym pojechac... moze nauczy
              mnie czegos na tych lodkach bo ja sie na tym kompletnie nie znam..
          • teoria.wszystkiego Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:13
            Przedtem się zastanów czy to bezpiecznie pływać z 7 prawie zupełnie obcymi
            osobami, żeby później nie trzeba było organizować akcji "szukamy Julki" tak jak
            z Iwoną z Sopotu (trochę inny przypadek, ale warto uważać).
            • teoria.wszystkiego Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:16
              korekta: z 5 osobami
            • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:17
              Nie no..sluchajcie, to nie jest jakis typ spod ciemnej
              gwiazdy.Naprawde. Wiem ze w zasadzie teraz ciezko przewidziec co
              gdzie z kim sie moze wydarzyc, ale jestem pewna ze nic mi sie
              takiego nie stanie.Iwona z Sopotu to pewnie szlajala sie z Bog wie
              kim, zreszta nie bylo mnie w kraju, ale ponoc byla na jakims disco
              niewiadomo z kim. Nie jestem na biezaco..
              • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:21
                to jeszcze historia dziewczyny, która pojechała z narzeczonym do Niemiec żeby
                poznać jego matkę i sprzedał ją do burdelu ;/
                • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:25
                  zdaje sobie sprawe z tego ze rozne rzeczy sie dzieja i ze mozna
                  kogos nawet 5 lat znac zeby Cie sprzedal, wywiozl itp, ale mam
                  nadzieje ze w tym przypadku czegos takiego nie bedzie..nie chce
                  nawet o takim czyms myslec.
              • sid.leniwiec Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:22
                Naiwnie rozumujesz.
              • teoria.wszystkiego Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:26
                Ja bym się bała, ale zachowaj różne środki ostrożności, zostaw rodzinie jego
                dane, podaj miejsce gdzie mniej więcej będziecie pływać i jednak lepiej byłoby
                zabrać ze sobą kogoś znajomego.
    • coralina1982 Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:33
      No ale nie musicie przecież spać pod wspólnym wyrkiem.
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:43
        no ale wcale nie zamierzalam spac we wspolnym wyrku
        • lacido Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:46
          ciekawe czy on ma podobne zamiary :D
          • lamia.reno.x Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:47
            Julcia - jedź, przecież zawsze możesz wrócić, jeżeli coś byłoby nie tak
            :-)udanego wypadu! I napisz nam potem jak było :-)
            • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:51
              Jesli pogoda sie nie popsuje to zamierzam jechac. Mam nadzieje ze
              bedzie fajnie i ze nie bede zalowac. Zawsze jakby cos bylo nie tak,
              to mozna wrocic...tak jak piszesz.
          • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 21:49
            :)))) tzn ja jade z takim zamiarem, bo jak juz pisalam wczesniej do
            niczego jeszcze miedzy nami nie doszlo, ale nie wykluczam mozliwosci
            ze cos sie moze wydarzyc, ba! nawet chcialabym...
        • grassant Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 10:04

          aleś zakłamana komu to mówisz? Nam? julcia_bleble napisała:

          > no ale wcale nie zamierzalam spac we wspolnym wyrku

          aleś zakłamana. komu to mówisz? Nam?
    • suomi6 Re: jedź 15.08.10, 21:53
      bo potem będzie wątek, że żałujesz, że nie pojechałaś, a on znalazł sobie inną.
      Jedź i baw się dobrze.
      • julcia_bleble Re: jedź 15.08.10, 21:56
        bo ja mam ten problem ze ja zawsze analizuje za duzo, zbyt duzo
        mysle, czy wypada czy nie, co ktos sobie pomysli. POdejrzewam ze
        moje kolezanki to juz dawno zrobilyby cos spontanicznego z 10 razy,
        dlatego ja teraz zrobie takie spontaniczny wypad...;)
        • suomi6 Re: jedź 15.08.10, 21:58
          No właśnie, a z tego analizowania nic nie wyjdzie;) Co Cie będzie obchodzić co
          sobie inni pomyślą, zaprosił Cię i tyle.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 22:25
      Facet ci pasuje? Jest normalny? W dodatku perspektywa wspólnego noclegu, choć
      niekoniecznie spędzonego na spaniu, cię pociąga...
      No to nie rozumiem nad czym sie zastanawiać?
      Wyjazd damsko-męski, w dodatku żeglarzy doświadczonych sporo więc ryzyko że będą
      pić albo robić inne ryzykowne działania jest niewielkie.
      • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 15.08.10, 22:40
        Facet pasuje, jest normalny. Zakladam ze nocleg bedzie osobny,
        poniewaz jakos nie wyobrazam sobie tego abym poszla z nowo poznanym
        mezczyzna od razu do lozka. Mysle jednak ze taki wyjazd dosc
        spontaniczny to moze byc fajna sprawa..
        • hertaba83 Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 00:21
          dziewczyno
          masz 24 lata
          skoro facet Ci pasuje to czemu chceasz spać w oddzielnych
          pokojach/łóżkach?
          Jedziesz z nim, czy nie?
          Nie wiem, moze ja puszczalska jestem, ale jakbym jechała z facetem,
          który mnie kręci, to chyba nad tym bym się długo nie zastanawiała
          ale ja stara jestem i moze juz wielu fajnych facetów nie spotykam na
          drodze, więc korzystam z okazji, ale tylko z fajnymi ;)
          • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 07:58
            hertaba83 facet mi sie podoba, ale tak jak mowilam tutaj podczas
            tych naszych spotkan bylo milo, sympatycznie ale jeszcze do niczego
            nie doszlo, bo on jest taki grzeczniutki.To ze jade z nim nie = temu
            zeby od razu spac razem i uprawiac namietny seks:)) przynajmniej w
            moim przekonaniu.. chociaz z drugiej strony...
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 00:28
          julcia_bleble napisała:

          > Facet pasuje, jest normalny. Zakladam ze nocleg bedzie osobny,
          > poniewaz jakos nie wyobrazam sobie tego abym poszla z nowo poznanym
          > mezczyzna od razu do lozka. Mysle jednak ze taki wyjazd dosc
          > spontaniczny to moze byc fajna sprawa..

          Też nie wyobrażam sobie żeby to tak zaplanował, ale podejrzewam że gdybyś do
          jego łóżka zabłądziła po nocy to cię kijem wyganiać nie będzie.

          Podejmujesz standardowe(niezależne od tego z kim i gdzie jedziesz) kroki
          bezpieczeństwa - adres, dane, sposób kontaktu z tobą, terminy wyjazdu i powrotu
          komuś zostawiasz i jedziesz się dobrze bawić.
    • ind-ja Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 00:23
      zyj,poki co,zyj.Najwyzej pozniej bedziesz zalowac.Jesli nie pojedziesz bedziesz
      zalowac jeszcze bardziej.
    • brms Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 07:28
      Pojechalabym z grupa nieznajomych osob, z ktorych troche znam jedna i uwazam ze
      jest ciekawa. Tak nawiazuja sie przyjeznie i wcale nie musicie skonczyc przed
      oltarzem.

      Inna sprawa to lodki. Wlasnie wracam z lodki i juz wiem, ze nastepnym razem
      jesli kiedykolwiek sie wybiore, bedziemy spac w portach, nie na lodce.
      Lodkowalas kiedys? Bo wiekszym problemem niz ewentualny towarzyski moze okazac
      sie twoja niedyspozycja zoladkowa, bole glowy i dyslokacja, ja czulam sie jak
      wiecznie pijana.
      • trypel Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 07:46
        brms napisała:

        > Bo wiekszym problemem niz ewentualny towarzyski moze okazac
        > sie twoja niedyspozycja zoladkowa, bole glowy i dyslokacja, ja czulam sie jak
        > wiecznie pijana.

        z tego co czytam to mowa o jeziorze a nie morzu :)
        • brms Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 07:52
          Ja tez bylam na jeziorze (i rzeczce)
          I ten dyskretny ruch jachtu zle na mnie dziala.
          Chwilami mysle, ze gdyby porzednie bujalo, blednik zareagowalby lepiej.
        • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 07:54
          tak tak,jade nad jezioro, nie nad morze. Pewnie faktycznie nad
          jeziorem moze troche telepac na łajbie..nie wiem jak ja zareaguje,
          wszystko sie okaze w praniu;) To bedzie moj 1szy raz na lodkach;)
          mysle ze gdybym zabladzila i weszla do jego namiotu to zapewne kijem
          by mnie nie wyganial, ale nie zamierzam sie mu pakowac tam "od
          razu" :P
          • trypel Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 08:03
            spoko :)
            spi sie bosko na wodzie. zawsze możesz spać cały czas :) unikniesz kłopotliwych
            sytuacji :D
            • julcia_bleble Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 08:12
              spac caly czas yhyy:P dobre;) tak mowiac szczerze, to ja mam
              nadzieje ze my na noc bedziemy gdzies spac na lądzie. Nigdy nie
              bylam na Mazurach, ale 2 lata temu była tam przecież jakaś trąba
              powietrzna, naczytałam się, nasłuchałam..i doszłam do wniosku że
              lepiej byłoby gdybyśmy spali na lądzie.Zwyczajnie trochę się
              obawiam, lubię łódki, wodę, lasy- więc wydaje mi się ze ten klimacik
              mi przypasuje straszliwie
              • mumia_ramzesa Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 11:26
                > lepiej byłoby gdybyśmy spali na lądzie.Zwyczajnie trochę się obawiam

                Przeciez na lodce nie spisz na srodku jeziora. Bedziecie przy brzegu i jacht
                bedzie unieruchomiony: z przodu przywiazany a z tylu na kotwicy. Niebezpiecznie
                jest jak plywacie. Jesli nie umiesz plywac to powinnas miec kapok albo kamizelke
                rat. stale na sobie. Poza tym nie skacz do nieznanej wody.
    • niebieski_lisek Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 09:45
      Nie pojechałabym ze względów bezpieczeństwa. Co zrobisz jak jego towarzystwo i
      on sam okażą się niebezpieczni? Przecież nie znasz dobrze tego faceta, nie znasz
      jego znajomych. Moim zdaniem to nierozsądne.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 09:58
        > Nie pojechałabym ze względów bezpieczeństwa. Co zrobisz jak jego towarzystwo i
        > on sam okażą się niebezpieczni?

        litości...
    • pompeja Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 09:57
      Nad czym się zastanawiasz? Rozumiem ja - wyjazd w piątek na łódkę, ale.. z
      dwiema siostrami (o zgrozo maniaczkami smażenia się na słońcu i picia wina nocą
      na jeziorze), więc to ja mam prawo się zastanawiać, mimo iż kuszący jest łikend
      bez domowników (tęsknić to będę za wiatrakiem i kocurami) :D
      Jedź i dobrze się wyrżnij.
      Znaczy urżnij ;)
    • calama Re: Pojechalybyscie?? 16.08.10, 11:02
      Tak!
      Spiewając:

      "Gdyby ktoś przyszedł i powiedział stary czy masz czas
      Potrzebuje do załogi jakąś nowa twarz
      Amazonka, Wielka rafa, oceany trzy
      Rejs na całość rok, dwa lata - to powiedziałbym

      Gdzie ta keja, przy niej ten jacht
      Gdzie ta koja wymarzona w snach
      Gdzie te wszystkie sznurki od tych szmat
      Gdzie ta brama na szeroki świat.
      Gdzie ta keja, przy niej ten jacht
      Gdzie ta koja wymarzona w snach
      W każdej chwili płynę w taki rejs
      Tylko gdzie to jest, gdzie to jest?"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka