Dodaj do ulubionych

znajomosc...

23.10.10, 22:28
Hej,
mam niezbyt fajne doświadczenia z mężczyznami, trochę problemów, chodzę do psychologa. Kilka razy zdarzylo mi się, ze faceci 'pocieszali się' mną, zaczynali związek a potem znikali bez klasy z pokrętnymi tłumaczeniami, ze byli ze swoją dawną dziewczyną np. 5 czy 8 lat i nie są gotowi na nowy związek. Jakis czas bylam sama, ostatnio poznałam kogoś przez internet, pisalismy do siebie kilka tygodni, bylo fajnie. Ale zaczęło mnie frustrować, ze mieszkamy w tym samym miescie, piszemy kilka maili dziennie do siebie, pytamy o swoje plany na weekend zamiast spotkac sie po prostu na kawie. Nie odpowiadalo mi to, wiec napisalam ze maile sa ok na początek ale nie chce prowadzic zycia w internecie. On odpisal, ze niedawno rozstał sie ze swoja narzeczona, byli ze soba 3 lata i mimo, ze czuje sie gotowy na nowa znajomosc to jest ostrozny. Nie odpisalam juz bo po prostu boję sie, ze sie w to wkręcę a pozniej nie poradzę sobie emocjonalnie. Wymienilismy kilka szczerych maili, pisal calkiem do rzeczy ale jakos nie chcialo mi sie napisac bo to dla mnie trochę dziwne. Ale trochę szkoda mi tej znajomosci. Zastanawiam się, czy dobrze zrobilam, czy jednak on byl dziwny?
Obserwuj wątek
    • gr.een Re: znajomosc... 23.10.10, 22:30
      no oczywiście, że dziwny - na oko już to widać, że dziwność wielka w nim
    • zainteresowany_live Re: znajomosc... 23.10.10, 22:40
      Dziwna to Ty jesteś. On na pewno jest spoko. ;)
      • cramberry Re: znajomosc... 24.10.10, 08:02
        No to to ja wiem, ze jestem dziwna, więc moze zadam pytanie czy on tez zachowuje sie dziwnie?
        • qw994 Re: znajomosc... 24.10.10, 09:21
          A co dziwnego widzisz w jego zachowaniu?
          • cramberry Re: znajomosc... 24.10.10, 09:46
            To, ze pisze do mnie 5 maili dziennie, na dzien dobry i dobranoc i w ciagu dnia przez kilka tygodni, pyta o moje plany na weekend, mieszka 20 min. ode mnie ale nie chce sie spotkac chocby na spacerze. Potem opowiada ze to dlatego ze rozstal sie ze swoja narzeczona miesiac temu ale jest gotowy na nowa znajomosc.
            • qw994 Re: znajomosc... 24.10.10, 09:53
              W pierwszym poście napisałaś, że czuje się gotowy, ale jest ostrożny. To jest różnica. Skoro nie chce się z tobą spotkać, to zamiast analizować jego "dziwność" po prostu pogódź się z tym faktem.
    • lolcia-olcia Re: znajomosc... 24.10.10, 10:16
      Jak nie chce się spotkać, a Tobie to nie pasuje to daj mu spokój. Nie wiem o co tyle zamieszania.
      • cramberry Re: znajomosc... 24.10.10, 10:20
        Dalam mu spokój, nie odpisalam mu ale nurtuje mnie to dlaczego pisal kilka tygodni, opowiadal o osobistych sprawach itd. I trochę mi zal, ze nie odpisalam.
        • lolcia-olcia Re: znajomosc... 24.10.10, 10:29
          A zapytałaś wprost? Po co sobie życie komplikować jakimiś głupimi gierkami, fochami ???
    • amona13 Re: znajomosc... 24.10.10, 10:25
      ma żonę i dzieci
      • zaklopotana87 j.w. 24.10.10, 18:36
        Jeśli jest tak, jak piszesz - odpuść. Szkoda czasu na takie znajomości, tym bardziej, że napisałaś, że nie masz "szczęścia" do mężczyzn. Ewidentnie ma coś do ukrycia.
    • 7kobieta Re: znajomosc... 24.10.10, 18:16
      Masz rację-jest dziwny skoro nie chce się spotkać, może mieć coś do ukrycia np.żonę i dzieci, albo jest tak brzydki, że kobiety na jego widok uciekają z krzykiem, garbaty POTWÓR.
      Też nie kontynuowałabym tej znajomości, napisałabym mu,że albo się ze mną spotka a lbo nie się odezwie dopiero jak będzie gotowy.Bardzo to dziwne...
    • piotr_57 Re: znajomosc... 24.10.10, 19:07
      Dobrze zrobiłaś!!
      Jeśli masz skłonność do angażowania się "w literki" to lepiej nie kuś losu.
    • haalszka Re: znajomosc... 25.10.10, 05:47
      z mojego punktu widzenia nie ma sensu podtrzymywać takiej znajomości, jeśli myślisz o związku. Sa tacy panowie, którzy swietnie piszą i uwielbiaja to robić, lub sytuacja ich osobista pozwala tylko na taka formę komunikacji.
      Jesli nie chce się spotkać po paru wiadomościach to lepiej olać niż angazowac sie w ciemno. Co chyba juz trochę zrobiłaś, jesli piszesz o swoich rozterkach?
      Nie ustepuj i naciskaj delikatnie na spotkanie.
      Powodzenia.
      • cramberry Re: znajomosc... 25.10.10, 21:32
        Dzieki za rady. Napisalam do niego definitywnie ze wolę się spotkac a nie tkwic w wirtualnym swiecie. Odpisal bardzo milo, ze rozumie mnie, ze przyzwyczaja sie do nowej sytuacji po rozstaniu ale ze bardzo chetnie sie spotka i zebym tylko napisala kiedy mogę. Więc odpisalam wczoraj, zaproponowalam kilka terminów i co? I on sie nie odzywa. Wszystko byloby ok gdyby nie to, ze kilka razy sprawdzilam, ze dzis loguje sie co chwile na tym portalu randkowym. Po prostu czuje sie upokorzona.
        • haalszka Re: znajomosc... 25.10.10, 21:44
          ejj rozumiem rozczarowanie ale od razu upokorznie?
          mało to tam ludzi na portalu? naucz się że portale randkowe juz tak maja.. idz dalej i to jakis frajer, pisarzyna od pieciu bolesci i tyle... i wierz mi cala masa takich siedzi. 'Zastosuj inna metodę, dwa trzy maile i spotkanie. Nie pasuje idz dalej:)
          Powodzenia
          • cramberry Re: znajomosc... 25.10.10, 21:53
            Dzięki:). To dobra rada:). Tylko szlag mnie trafia jak to pisal do mnie jakim to jest uczciwym człowiekiem, nie oszukuje, nie udaje, ze uwaza mnie za wartościową osobę bla bla bla. Jeszcze wczoraj napisal, ze na tym portalu ludzie są pokręceni niezdrowo i dziwni i ze usunie sobie konto. A dzis kiedy bym nie sprawdzila to sie logowal.
            Wiem ze brzmi sentymentalnie i banalnie ale kurcze strasznie sie rozczarowalam.
            Ech, ale jestem naiwna.
            • haalszka Re: znajomosc... 26.10.10, 05:43
              pewnie się solidnie nakreciłaś na tego gościa.. jednak trzeba byc ostroznym. jedno to co pisza, drugie to co robią.
              Powodzenia!
            • qw994 Re: znajomosc... 26.10.10, 06:48
              O, ja też jestem uczciwym człowiekiem, nie oszukuję, nie udaję... Wierzysz mi na słowo?
          • zainteresowany_live Re: znajomosc... 25.10.10, 21:55
            Buhahaha
    • nova34 Re: znajomosc... 25.10.10, 22:21
      Nie chce się spotkać bo to może jakiś nawiedzony 65-letni dziadek albo może napalony na internetowe czaty licealista. Może też być ostrożny żonaty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka