Dodaj do ulubionych

pamietacie moja opowieśc o małoletniej

29.12.10, 20:12
córce kuzyna i jej ciąży?
w styczniu urodzi sie Adaś. Jego Mama ma 16 lat, mieszkac bedzie w niewykończonej przybudówce bez ogrzewania i łazienki. Jeśli ktos może pomóc; ubrankami czy rzeczami dla dziecka, jakims wyposażeniem.... Robimy co możemy żeby te przybudówke przekształcic w dom- jest tam miejsce na łazienke, aneks kuchenny, łóżeczko, kanape.... Jakby co, piszcie na priv...
Obserwuj wątek
    • stedo Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:25
      A ona rodziców nie ma? Wszak jest niepełnoletnia i dla jej dziecka musi być ustanowiony opiekun zastępczy. Kto nim będzie? Jeśli rodzina nie jest w stanie zaoferować jej nic innego poza nieogrzewanym pomieszczeniem bez wody w zimie, może lepiej by było, aby zamieszkała w Domu samotnej matki.Tutaj dziecko nie przetrwa w takich warunkach.
      • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:30
        ma rodzicow. i to rodzice jej oferuja to pomieszczenie. Warunki sa..... wies polska z XIX wieku.

        Na dom samotnej matki sama zainteresiowan musi wyrazic zgode, a z tym moze byc problem.. Mimo, ze z matka slabo zwiazana, jednak ma tam rodzine jakas, chodzi do szkoly.. chcielibysmy, abyu ja skonczyla.

        Chcemy jej pomoc, wyremontowac te przybudowke, ale na wszytskoe nie mamy srodkow- stad watek- nie prosze o ocene sytuacji, ale o pomoc- jesli ktos ma, cos, co mogloby sie przydac, to niech sie podzieli.... i tylko tyle.
        • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:30
          zler napisalam- jesli ktos ma cos, co niepotzrebnme, niech sie podzieli.
        • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:12
          margie napisała:

          > ma rodzicow. i to rodzice jej oferuja to pomieszczenie.

          super rodzice zaoferowali dziecku i wnusiowi garaz zimny bez wody lazenki i ogrzewania :)

          > Na dom samotnej matki sama zainteresiowan musi wyrazic zgode, a z tym moze byc
          > problem.

          Jak jej bieda w doope zajrzy to sie zdecyduje sama.

          > Chcemy jej pomoc, wyremontowac te przybudowke, ale na wszytskoe nie mamy srodko

          Wybudujmy jej nowy dom 120m2 powinno starczyc na dwie osoby :)
          • vandikia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:51
            margie pisze o neipotrzebnych ciuchach dla niemowlęcia, a nie domu 120metrowym
    • seren.dipity Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:29
      siepomaga.pl/
      • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:30
        a moze jej lepiej prezerwatywy poslac tak co drugiego dziecka nie zrobi.
        • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:31
          zal.pl, alessia
        • eastern-strix Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:04
          prezerwatywy pękają. mój mąż i jeden z jego kuzynów są żywymi i chodzącymi tego dowodami :)

          uprzedzając Twoją kolejna 'mądrość życiową', ginekolog bez zgody rodziców nieletnim nie może przepisać pigułek. Ci, co to robią, to tzw. Judymowie.
          • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:14
            eastern-strix napisała:

            > prezerwatywy pękają. mój mąż i jeden z jego kuzynów są żywymi i chodzącymi tego
            > dowodami :)
            >
            > uprzedzając Twoją kolejna 'mądrość życiową', ginekolog bez zgody rodziców niele
            > tnim nie może przepisać pigułek. Ci, co to robią, to tzw. Judymowie.

            napewno sie mlodzi zabezpieczyli, wiem i napewno mieli gumke
            tylko pekla, albo ona brala pigle, tylko ze ja zle znosila, albo te pigle na nia nie dzialaly,
            albo miala biegunke i pigulka sie nie wchlonela jak trzeba albo....ja poprostu nie bylo stac na antykoncepcje... ale teraz ja rowniez nie stac na godne zycie swoje a co gorsza dziecka.
            Malolaty mi nie szkoda ani ciu ciut,ale tego malego okruszka, zostal poczety, przez 2 nieodpowiedzialen osoby i teraz musi sie dzieciak meczyc w tej patologicznej rodzinie.
            I jak to bywa w zyciu, Adas tez sie bedzie mial kiedys ciezko, bo jaki przyklad ma z domu ?
            Ale widze ze szkoda moich slow bo i tak wiecie lepiej.
            wiec zycze wam powodzenia w odbudowaniu baraku i niech sie maly Adas zdrowo chowa
            a malolacie zycze wiecej oleju w glowie.Niech bynajmiej o to dziecko dba i choc troche postara zapewnic dziecku godna przyszlosc, bo w XXI wieku nie tylko milosc sie liczy
            ale trzeba zapewnic dziecku wyksztalcenie a ono jest cholernie drogie.
            • takajatysia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 09:33
              Wiecie lepiej, bo pieprzenie, że trzeba było wcześniej "coś tam coś tam" w niczym nie pomoże. Zamiast mędrkować o tym co jest oczywiste, kiedy już jest musztarda po obiedzie, mogłabyś postarać się udzielić sensownej rady.
              • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 10:30
                a co tu jeszcze radzic, skoro malolata sama wybrala ?
                Nie miala wzorcow z domu ktorzy wytlumacza jak zyc,
                ale ktos jej wytlumaczyl jak sie zajac facetem ?
                Super... nprawde super...
                Do domu samotnej matki powinna isc i sie nauczyc zycia
                i wyjscia z gnoju w jakim siedzi po pachy.
                W domu sie zycia nie nauczy skoro ma takie wzorce.
                • eastern-strix Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 12:24
                  Czyli co?

                  Jej wina, że rodziców ma niewydolnych wychowawczo? Nie jest jedyną szesnastolatką uprawiającą seks. Ale jedną ze stosunkowo niewielu kobiet, które wpadły. Tak jak Ty jesteś jedną ze stosunkowo niewielu kobiet, które miały czerniaka, chociaż w Polsce opala się bardzo dużo kobiet... I co? Mamy Ci napisać, ze to Twoja wina, bo nie używałaś filtrów albo nie wycięłaś znamienia odpowiednio wcześnie? Przecież to jest paranoja.

                  Do kościoła chodzisz na msze katolickie? Bo zdaje się, tam jest coś na temat rzucania kamieniem...
            • zloty.strzal Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 18:52
              > Niech bynajmiej o to dziecko dba i choc

              Chyba przynajmniej.
    • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:30
      Bez ogrzewania i łazienki ? No przecież nie da sobie rady ? Sama będzie zajmować się dzieckiem ?
      • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:34
        nie, obok jest babcia, ktora sie zadeklarowala z pomoca. Sama mieszka w strasznych warunkach, stad pomysl zeby mame przeniesc z dzieckiem do wlasnego kata. Ja nie chce tu dyskutowac o celowosci- taka decyzja zapadla i nie mnie z tym walczyc. Moge tylko pomoc, albo olac. Wybralam to pierwsze....
        • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:36
          Łóżeczko z materacem pasi ?
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:40
            pewnie, byloby super:))
            • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:44
              To musisz mi podać adres. Bo chyba bez sensu do Ciebie, co ?
          • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:41
            Łóżeczko drewniane prawie nieużywane, materac też. Znalazłam jeszcze pościel i prześcieradła do tego łóżeczka i trochę kocyków. Wiele mi już po moim młodym nie pozostało.
            • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:48
              bijatysia, napisze na priv: dam ci komorke ciotki, mojej kuzynki, oni sa z Zyrardowa, moze jej bedzie latwiej odebrtac od ciebie? A ode mnie w ramach rewanzu masz porady wnetrzarskie gratis do konca zycia:)0
              • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:50
                Do Żyrardowa mam rzut beretem. Duże auto będę miała do dyspozycji w tą niedzielę.
                • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:57
                  bede tam w niedziele od mniej wiecej 11..... wyslalam ci maila.
                  • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:37
                    Zajrzyj jeszcze na @
        • kadfael Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:39
          Kurczę Margie, ale to nie jest dobry pomysł :( Naprawdę nie da się zrobić czegoś innego? Może by potrzeba ustanowić opiekuna prawnego dla tej dziewczyny i jej dziecka i umieścić ją w jakis lepszym miejscu?
          A tak na szybko - skoro potrzebny jest duży remont, to może np. poszukac jakichś sponsorów? Np. potrzebny piec zwrócić się bezpośrednio do producentów pieców? A w ogóle jaki to region Polski? Kojarzę np. firme gdzieś z moich terenów, ktora właśnie np. takich kilka pieców corocznie daje potrzebującym ze swoich okolic.
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:45
            ja wiem. Ja juz namierzylam 3 godne polecenia domy samotnej matki, gfdzie dziewczyna by stanela na nogi, odseparowalaby sie od ojca dziecka ( 26 lat, nie pracuje, w jednym pokoju z 8 rodzenstwa), skonczylaby szkole i mialaby szanse na wyrwanier sie z tej patologii..
            Ale co ja sama moge wobec calej rodziny,m ktorej najwiekszym marzeniem jest wydac ja za maz. W sumie tylko dzieki mnie matka dziewczyny sie ugiela i udostepnila te pzybudowke.... jeszcze tydzien temu mowa byla o wymarszu na bruk....
            Z tym producentem piecow to dobry pomysl- szukam kozy, bo to najszybciej chyba- tam nie ma gazu ani cieplej wody. Na terme, wyposazenie kuchni ( lodowka, kuchenka), jakies szafki sie pewnie znajdzie. Podobno ojciec dziewczyny ma to sfinansowac.... Ale zostaje cala reszta. Ojciec zyje z renty, matka nie pracuje.... Patologia, jak dla mnie. Tyle, e nie pija....
            • kadfael Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:50
              To tym bardziej tę dziewczynę trzeba stamtąd wyrwać... Może by Ci pomogli pracownicy któregoś z tych domów? Jeśli nie teraz od razu, to może jakoś stopniowo da się przekonać?
              Co do tej firmy - oni maja i kozy i np. kominki z płaszczem wodnym - mozna nimi ogrząc nawet cały dom i np., a na wsi nie powinno być z tym problemu-drewnem. Podam Ci na priva link do tej firmy - co szkodzi zadzwonic i zapytać? Wiem na pewno, że pomagali w ten sposób ludziom.
              • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:58
                no ja w niedziele bede negocjowac. doslatam maila- dziekuje ci bardzo:)
            • mumia_ramzesa Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:25
              > Z tym producentem piecow to dobry pomysl- szukam kozy, bo to najszybciej chyba-
              > tam nie ma gazu ani cieplej wody

              A przybudowka jest izolowana? Jak nie to trudno bedzie ja ogrzac. Mozna kupic gaz w duzych butlach, chyba w kazdej wiosce jest jakis dystrybutor. Do tego kuchenka 2-palnikowa i bedzie miala na czym gotowac.
              Jednak najlepiej zeby zime przetrwala gdzie indziej, tam moze zamieszkac od kwietnia-maja.
              Niech dziewczyna sie zglosi do osrodka pomocy spolecznej.
            • vandikia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:54
              margie ale koza przy maleńkim dziecku i jednak chyba nieodpowiedzialnej dziewczynie, to nie jest najlepszy pomysł.. grzeje jak ta lala ale dziecko przyłoży gdziekolwiek łapke i po łapce
              a koszt i tak spory, sama nie wiem co doradzić
              nie ma opcji, żeby wynajeła jakiś ludzki pokój? Żyrardów nie jest aż tak drog z tego co się orientuję, a koszty utrzymania i ogrzewania przybudówki mogą być wyższe niż koszt wynajęcia pokoju przy jakiejś normalnej rodzinie
              • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:59
                Wynająć pokój? Tutaj? Wolne żarty - drogo, bo korzystają z tego zagraniczni od restauracji i barów, więc ceny podskoczyły i wynajmujący wolą bez dzieci. Mieszkanie - też marnie, bo ceny często warszawskie.
                • vandikia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:45
                  to nieźle, w Międzyborowie moja kolezanka wynajmowała za jakieś śmieszne pieniądze
                  no i rynek mieszkaniowy patrząc ze stolicy zaczyna mocno obniżać ceny od Grodziska w kierunku Żyrardowa... ale to co napisałaś, to cenna informacja dla mojej znajomej, która planuje biznes w Żyrardowie
                  • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:47
                    W Międzyborku to domki jednorodzinne, nic nie ma i nic się nie dzieje, więc i ceny niższe. Wszystko kumuluje się w Żyrku, bo tu zabudowa wysoka, kamienice i większe możliwości robienia czegokolwiek - wiadomo, miasteczko, to wszystko lizie tutaj. Za to ceny domów jednorodzinnych są wyższe np. w Międzyborku w niektórych miejscach, bo pod lasem, ciszej, spokojniej. Dysponuję pełnym info z terenu ;)
                    • vandikia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:54
                      no prosze :D Boże może Ty jesteś siostrą mojej znajomej :D albo sąsiadką :) :)
                      jak masz 3 synków, to ja spadam :D
                      a spadam i tak, bo zagrypionym męzem się trzeba zając na noc heh
                      • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:58
                        Ni mam ani siostry ani synków - ale pewnikiem jak zapytam Babci, to zaraz się dowiem, kto tam w Międzyzbirowie ma 3 synków i wszystko będzie wiadomo :P
                        Zagrypiony monsz... zaraz... Anka?! :P
        • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:42
          zal.pl, tak wiem, jestem wredna ale dlaczego obcy ludzie maja sie martwic
          o los dziewczyny, skoro ona sie o swoj wlasny nie martwila?
          Idac z facetem do wyra w XXI wieku powinna wiedziec ze to grozi ciaza
          a co za tym idzie, dzieckiem.Teraz nie ona ma problem tylko obcy ludzie go maja
          miec ? a ja jestem tutaj ta zalosna, tez urodzilam swoje dziecko majakc 23 lata
          po czym zachorowalam ciezko na raka i walcze kazdego dnia i nikt mi nie pomaga...
          rade sobie, pracuje cale dnie abym mogla zapewnic dziecku dobry byt.
          Ja moge dziewczynie zasponsorowac lekture o antykoncepcji i prezerwatywy na caly rok 2011.
          • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:45
            Alessia, ale teraz to już bardziej o dzieciaka chodzi a nie o nią...
            • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:42
              Ona tez dzieciak
              • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:46
                bimota napisał:

                > Ona tez dzieciak

                No i co z tego ? Ludzie na razie starają sie pomóc. Może uda się zaadoptować to pomieszczenie. Mają kogoś obok siebie. Za pewne nie da im nikt zamarznąć.
                • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 00:22
                  To, ze moze nalezy wykazac wieksze zrozumienie :P
            • szpil1 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 01.01.11, 14:18
              bijatyka napisała:

              > Alessia, ale teraz to już bardziej o dzieciaka chodzi a nie o nią...

              Jeśli bardziej chodzi o dziecko to może lepiej byłoby je oddać do adopcji. Miałoby, sadzę, większe szanse w życiu nie z 16-to letnią matką, ojcem - obibokiem i resztą patologicznej rodzinki.
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:55
            a dlatego, ze ona ma 16 lat teraz, ze sie zakochala, ze nikt w domu nie zatroszczyl sie o edukacje, o opieke.. Ze wlasna matka nie chce sie nia zajac, ze wszyscy nabrali wody w usta bo to trudny temat, ze pra do slubu a ja sie nie chce na to zgodzic....

            Alessia, kazdy z nas przezywa jakies dramaty, aj tez chorowalam na raka, jestem na swiecie sama jak palec, tez mi nikt w niczym nie pomaga. I tez mi sie cisna na usta rozne texty, ale co to zmieni?
          • six_a Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:58
            durnaś, alesia, jak decha w płocie.
          • eastern-strix Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:07
            A papierosy palilaś? Bo wiesz, zaraz Ci ktoś może powiedzieć, w podobnym tonie jak Ty tej dziewczynie, że też sama sobie zapracowałaś. Bo papierosy wywołują raka co najmniej 8-12 rożnych narządów...

            Więc się trochę hamuj. To,że Tobie jest ciężko nie oznacza,że jesteś alfa i omega etyki i moralności.
            • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:18
              eastern-strix napisała:

              > A papierosy palilaś? Bo wiesz, zaraz Ci ktoś może powiedzieć, w podobnym tonie
              > jak Ty tej dziewczynie, że też sama sobie zapracowałaś. Bo papierosy wywołują r
              > aka co najmniej 8-12 rożnych narządów...
              >
              > Więc się trochę hamuj. To,że Tobie jest ciężko nie oznacza,że jesteś alfa i ome
              > ga etyki i moralności.

              jezeli chodzi o mnie nie nie pale i nie pije.
              • eastern-strix Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 01:05
                A opalasz się albo bierzesz doustną antykoncepcję?

                Bo wiesz, wszyscy (prawie) uprawiają seks ale gumka pęka tylko niektórym. Z opalaniem jest podobnie, z pigułkami też. I z wieloma innymi rzeczami, np. jedzeniem czerwonego mięsa.

                Dlatego nie warto warczeć na ludzi, bo mieli nieszczęście.
                • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 12:39
                  Dziecko to szczescie, kobiety czynia je nieszczesciem. :P
                  • eastern-strix Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 16:20
                    dawno nie słyszałam podobnej bzdury.

                    kobieta to nie krowa żeby ją można było inseminować w dowolnym momencie.
        • berta-live Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:44
          > nie chce tu dyskutowac o celowosci- taka decyzja zapadla i nie mnie z tym walc
          > zyc. Moge tylko pomoc, albo olac. Wybralam to pierwsze....

          Do stycznia jeszcze trochę zostało, więc na dyskusje jest jeszcze czas. Co więcej, istnieje nawet realna szansa, że dyskusja coś zmieni. Mając takie a nie inne warunki socjalne, to to jakaś masakra jest żeby do nich jeszcze dziecko ładować. A jak dodamy do tego fakt, że panna zapewne żadnych szkół nie skończyła, kawaler podobnie a we wsi w której chcą zamieszkać prawdopodobnie panuje bieda i bezrobocie, to średnio widzę ich przyszłość. Nie lepiej by było jakby oddała to dziecko do adopcji? Zwłaszcza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednak sobie nie poradzą a im dziecko będzie starsze to tym trudniej będzie mu znaleźć dobrą rodzinę.
          • byname10 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 01.01.11, 14:07
            Mając takie a nie inn
            > e warunki socjalne, to to jakaś masakra jest żeby do nich jeszcze dziecko ładow
            > ać. A jak dodamy do tego fakt, że panna zapewne żadnych szkół nie skończyła, ka
            > waler podobnie a we wsi w której chcą zamieszkać prawdopodobnie panuje bieda i
            > bezrobocie, to średnio widzę ich przyszłość. Nie lepiej by było jakby oddała to
            > dziecko do adopcji? Zwłaszcza, że istnieje duże prawdopodobieństwo, że jednak
            > sobie nie poradzą a im dziecko będzie starsze to tym trudniej będzie mu znaleźć
            > dobrą rodzinę.

            fakt ze jest biedna, młoda ,nieodpowiedzialna, bez wsparcia rodziny nie czyni z niej osobe pozbawiona uczuc
            adopcja to zły pomysł
    • lacido Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 20:45
      nie wiem jak to prawnie wygląda, może warto byłoby podpytać prawnika o kwestie prawnego opiekuna dziecka
    • happy_time Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:07
      Ubranka dla dziecka to chyba najmniejszy problem. Jak sobie wyobrażasz noworodka w środku zimy w nieogrzewanym pomieszczeniu?
      • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:17
        postawimy piec. zaloyzmy terme. Zrobimy lazienke- mamy juz umywalke i szafki, kupimy brodzik.
        Wstawimy szafki kuchenne. Pomalujemy, powiesimy firanki i zaslonki, postawimy lozeczko od bijatysi, kanape do spania:) damy rade dzieki ludziom
        • maitresse.d.un.francais Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:33
          postawimy piec. zaloyzmy terme. Zrobimy lazienke- mamy juz umywalke i szafki, kupimy brodzik.

          Ty to masz power! Chapeau bas!
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:04
            jakbym tam byla na miejscu i miala cazs to bym drugie pietro dobudowala w tym czasie:))
            • maitresse.d.un.francais Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:44
              margie napisała:

              > jakbym tam byla na miejscu i miala cazs to bym drugie pietro dobudowala w tym c
              > zasie:))

              o maci! [spada pod stół z wrażenia]

              [wygrzebuje się]

              brak mi słów!
        • stedo Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:38
          Ale póki nie jest to zrobione, to ona z dzieckim bez niczego, bez ciepła, wody nie da rady. To jest narażanie dziecka na utratę życia i opiekunowie prawni będą w razie czego odpowiadać. Postrasz tym jej rodzinę.Ona jest niepełnoletnia i to nie ona będzie odpowiadać w razie czego, tylko jej rodzina. Niech jej pomogą w wyjeżdzie do domu samotnej matkii dopóki nie będzie warunków do wychowania tutaj dziecka. A może jej się tam spodoba i pomogą jej tam w tym domu wyrwałać się z tego syfu. Poza tym może w MOPSie trzeba to zgłosić.Tutaj, nawet jak coś zorganizujecie to i tak w przyszłości będzie w tym bagnie tkwić.Racjonalnie to nie jest dobre wyjście. Trzeba inaczej do tego podejść. Może zgłosić właśnie w sądzie rodzinnym sprawę o ustanowienie opiekuna prawnego dla niej i dla dziecka i niech to będzie ktoś spoza tego rodzinnego bagienka, ktoś bardziej wydolny opiekuńczo i zorientowany w świecie. Może ty byś się podjęła?
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:02
            stedo, to byloby najlepsze rozwiazanie. I ja to wiem. Ale co z tego? nawet jakbym miala glos jak spiz, nie przekrzycze gluchych i glupich ludzi..
            Na razie plan jest rozmawiac w niedziele, poznac "tatusia" wypytac go o zamiary- moze sam sie wycofa? (trzymam za to kciuki). Chce tez przekonac matke, zeby sie zdecydowala przejsciowo na DSM.

            Ja sie na opiekunke nie nadaje- mieszkam w Warszawie, nie mam dzieci i wychowanie takowych mnie przeraza. Zdecydowanie bardziej sie sprawdzam jako zadaniowiec i organizator.
        • happy_time Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:38
          Jeżli tak to powodzenia :) Pytanie tylko dziewczyna da sobie radę? Wiem, że sytaucja trudna, ale jak będzie chciała to nawet z niewielką pomocą sobie poradzi.
        • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:43
          A potem pan i władca przyjdzie na gotowe - no, bo jak mieszkać jest gdzie, to raz-dwa małżeństwo! Pomyśl i o tym, żeby dziewczynę zabezpieczyć przed wpadem jaśniepana.
          Zobaczę, co po kuzynach zostało na strychu - czy rzeczy niezbyt nowe, ale w dobrym stanie i czyste się przydadzą?
          • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:06
            no tego to chce uniknac za wszelka cene. Dlatego najlepeij by bylo zeby ona poszla do DSM- skonczy szkole, dziecko podrosnie, ona stanie na nogi a on bedzie mial czas udowodnic wlasna odpowiedzialnoscl; znalezc stala prace, postarac sie o mieszkanie komunalne.
            Kazde rzeczy sie przydadza:)
            • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:12
              No to zobaczę, co tam komu pozostawało - eh, szkoda, że wcześniej nie wiedziałam, bo akurat robiliśmy przed świętami czystki i większość rzeczy poszła już na wydanie.
              Aha, a jak dziewczyna się na to wszystko zapatruje, powiedz mi? Co ona woli, jak myśli? Jak jej się podoba pomysł DSM?
              • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:24
                no tego to nie wiem, bo nie bylo jak z nia pogadac.... Na miejscu jest moja kuzynka, ona probuje to jakos oragnac... Na razie udalo sie uzyskac prawo do tej przybudowki, bo i z tym byl problem, olraz obietnice ojca dziewczyny ze pomoze i finansowo i roboczo. matka generalnie umyla raczki.

                Mala jest tak skolowana, wyobraz sobie 16 letnie dziecko, ktore zyje ze swiadomoscia, ze nikt jej ni chce, ze wszyscy sie odwrocili, ech.. szkoda gadac...
                • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:32
                  Wiesz, generalnie to oni sobie mogą pomagać/nie pomagać - w razie czego sąd jest, stoi nadal i tylko uważać, żeby z Wiśniewską nie gadać, bo ona cięta na kobity okrutnie.
                  Słuchaj, ja wiem, że to zabrzmi okrutnie, ale może najpierw pogadać z tą dziewczyną, a potem się rzucać i jej życie urządzać? Dziecko-nie dziecko, ona przy okazji musi nauczyć się odpowiedzialności i to biegiem, bo jak nie to wszyscy za nią załatwią po swojemu i ją wpakują w małżeństwo z tym fagasem.
                  Proponuję też zapoznać MOPS ze sprawą - zawsze to jakaś pomoc, chociażby opał.
                  Ja wiem, żeś Ty się już nakręciła na działanie i masz powera jak nie wiem co, ale zluzuj, prawie wszystko da się ustawić, zapoznaj się z sytuacją.
                  Do której szkoły dziewczyna chodzi się wywiedz, tam trzeba też sprawę załatwić, żeby nauki nie przerywała.
                  I przede wszystkim - czy ona chce zostawić dziecko czy oddać do adopcji? Oraz, wiadomo - alimenty od jaśnie pana, bo obcy ludzie jej nie utrzymają przecież, a tutaj z pracą trudno.
        • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:04
          margie napisała:

          > postawimy piec. zaloyzmy terme. Zrobimy lazienke- mamy juz umywalke i szafki, k
          > upimy brodzik.
          > Wstawimy szafki kuchenne. Pomalujemy, powiesimy firanki i zaslonki, postawimy l
          > ozeczko od bijatysi, kanape do spania:) damy rade dzieki ludziom

          a ja bym chciala nowy TV bo obecne 55 cali mam za male :)
        • mmagi na jak długo dacie rade dzięki ludziom???nt 30.12.10, 10:39

    • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 21:52
      Co wy tak z ta ciepla woda ? Wystarczy za 100 zl kupic przeplywowy ogrzewacz albo bojler (nie wiem co tansze w eksploatacji, zalezy jak czesto bedzie uzywac).

      Nie wiem jak sie takie sprawy zalatwia ale znajomym spalil sie dom to go wyremontowali praktycznie bez wkladu wlasnego, wszystko sponsorzy. No ale pewnie jak pozar to media trabia, a 16 z dzieckiem to tylko statystyka...
      • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:08
        a dlaczego nie pomagaja rodzice dziewczyny i chlopaka...
        dlaczego ona nie idzie mieszkac do rodzicow lub tesciow, tylko w jakims baraku
        sie gizdzi ?
        • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:14
          rodzice sa rozwiedzeni. matka mieszka w domu, do ktorego nalezy przybudowka- bez ogzrewania, z kiblem stojacym na srodku kuchni. z konkubentem i kolejnym dzieckiem. Nie pracuja oboje. Ojciec- inwalida bez nogi, na rencie, mieszka u kogos . "Tesciowie" to tylko matka- 2 pokoje na 8 osob.
          • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:22
            margie napisała:

            > rodzice sa rozwiedzeni. matka mieszka w domu, do ktorego nalezy przybudowka- be
            > z ogzrewania, z kiblem stojacym na srodku kuchni. z konkubentem i kolejnym dzie
            > ckiem. Nie pracuja oboje. Ojciec- inwalida bez nogi, na rencie, mieszka u kogos
            > . "Tesciowie" to tylko matka- 2 pokoje na 8 osob.

            to powiedz mi czy temu dziecku nikt nie wytlumaczl nic o antykoncepcji ?
            Malolata mieszkala dotychczas z matka i jej facetem a nagle jej przeszkadza,
            i musi isc do garazu/przybudowki ?
            Kurcze no jak sie zmiescilo w domu 8 osob to i 9 sie zmiesci...
            Poprostu szukaja jelenia co im dobudowke wyremontuje.
            Ja rozumiem ze chcesz zrobic dobry uczynek, ale skoro rodzice malolaty nie robia nic w tym kierunku aby corce bylo lepiej, to z jakiej paki maja to robic obcy ludzie ?
            A co zrobisz jak malolata za 3 lata bedzie miala 4 dzieci ?
            Zrobimy jej sciepe na wille, bo nie kumam ?
            Jest wiele osob biednych w polsce i na calym swiecie ale nie dasz rady uratwoac calego swiata.
            Rozumiem ze mozna malolacie podeslac ciuszki, czy lozeczko czy rowerek dka Adasia
            ale zeby dom/przybudowke od razu remontowac ?
            Moj tesiu zawsze mowi:"Nie rob komus dobrze a nie bedzie ci zle !"
            • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:29
              a skad ja mam wiedziec, czemu jej nikt nie wytlumaczyl?
              Mieszkala jeszcze z jedna siostra i chyba przeszkadzala od zawsze, glownei czs spedzala u babci, z pozostalym rodzenstwem, zreszta.

              chce jej pokazac droge do wyjscia z tej patologii- zrobie co moge, pokaze sposob. Jej decyzja co z ta wiedza zrobi.

              Z jakiej paki obcy maja pomagac? Z zadnej, nie musza, wolna wola, allessia. Ty sluchaj tescia, lepiej na tym wyjdziesz.
              • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:34
                margie napisała:

                >Ty sluchaj tescia, lepiej na tym wyjdziesz.
                Wlasnie slucham i dlatego mi tak dobrze w zyciu jest :)
                Pelen luxus...i cieplo mam w domu :)
                Bo do wyra z facetem jak sie idzie to sie mysli...
                • margie alessia 29.12.10, 22:43
                  tez urodzilam swoje dziecko majakc 23 lata
                  po czym zachorowalam ciezko na raka i walcze kazdego dnia i nikt mi nie pomaga...
                  rade sobie, pracuje cale dnie abym mogla zapewnic dziecku dobry byt.

                  to kiedy klamalas, teraz czy w cytowanym poscie?
                  • alessia27 Re: alessia 29.12.10, 22:57
                    margie napisała:


                    > to kiedy klamalas, teraz czy w cytowanym poscie?

                    wlasnie dlatego bo oboje z mezem zapierniczamy cale dnie
                    stac nas na wszystko nikt nam nie pomagal, a moj syn mial wszystko.
                    Jak bym siedziala w domu i nad soba sie uzalala to bym dzis mieszkala
                    na pokoju z kuchnia albo w przybudowce.
                    Trzeba ruszyc szanowna doopcie i isc do roboty.
                    Poczytaj sobie o czerniaku zlosliwym, bo wlasnie to paskudztwo mnie dopadlo
                    w trakcie ciazy, i tez moglam sie uzalac i zalamac i blagac ludzi o pomoc.
                    Ale nie wzielam sie w garsc i juz 3 dni po operacji bylam w pracy.
                    Minelo u mnie juz 8 lat jest mi ciezko bo miewam nawet stany depresyjne,
                    ale pracuje 6 dni w tygodniu tylko po to, aby moje dziecko mialo wszytsko
                    to czego zapragnie.
                    Poszperaj troche na FK na chorobach tarczycy to moze znajdziesz i tam moje jakies stare
                    posty.Na nowotwory, damy rade sie nie udzielam bo nie potrafie, zbyt gleboka rane mam
                    aby o tym pisac i czytac.
                    A to czy ty mi uwierzysz w moja chorobe czy nie to mi akurat zwisa, bo ja sie akurat tobie nie
                    musze tlumaczyc z mojego stanu zdrowia.
                    • eastern-strix Re: alessia 29.12.10, 23:17
                      >>>Minelo u mnie juz 8 lat jest mi ciezko bo miewam nawet stany depresyjne,
                      ale pracuje 6 dni w tygodniu tylko po to, aby moje dziecko mialo wszytsko
                      to czego zapragnie. >>>

                      Jasne, zwłaszcza czasu spędzonego z mamą mu na pewno nie brakuje. Stany depresyjne się leczy na terapii a nie ucieka w pracę. Ty pracujesz, żeby nie myśleć a nie po to, żeby dziecko miało. Moja matka też miała raka i tak samo się zachowywała.

                      Tak się składa, że ta szesnastolatka może mieć więcej miłości do dziecka, cierpliwości i czasu niż niejedna dwudziestotrzylatka...

                      I, jak napisałam wcześniej, hamuj się, bo zaraz Ci tu ktoś napisze, że sama się o raka prosiłaś, bo albo piłaś wodę z kranu, paliłaś papierosy albo używałaś kosmetyków z parabenami.... Sama się swoją pryncypialnością i bezdusznością prosisz o taką diagnozę, skoro tak chętnie ją wystawiasz innym.

                      Wypadki chodzą po ludziach. Jednym pękają gumki a inni mają raka.

                      Wiem, że zaraz się tu na mnie posypią gromy. Od razu mówię, że nie uważam seksu szesnastolatki za szczyt odpowiedzialności. Ale np. palenie papierosów też odpowiedzialne nie jest, w końcu wszyscy wiemy, jak się kończy.... Tak więc proponuję przestać się wzajemnie osądzać.


                      • menk.a Re: alessia 30.12.10, 11:12
                        Niektórzy mają żal do świata, losu czy innych ludzi, że kiedy im było źle, to nie zdarzył się żaden cud. Dlatego później nie potrafią obojętnie przejść, kiedy ktoś komuś chce pomóc przez zwykłą ludzką życzliwość. I jazgoczą twierdząc: mnie nikt nie pomógł i dałam radę, więc zostawcie tamtych, niech się martwią sami o swoje (_._)y.
                        • kadfael Re: alessia 30.12.10, 11:37
                          O tak, bardzo trafne spostrzeżenie.
        • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 00:46
          Pewnie maja twoj charakter...
    • stedo Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:22
      A o wyposażeniu dla noworodka to może jeszcze na emamie i edziecku popytaj. Tam to bardziej aktualne;))
      • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:35
        I na "Pomocne Emamy" :)
        • green-chmurka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:51
          Ja znam w polsce kilka bardzo biednych rodzin, dam adresy, pomozecie?
          • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:57
            Pewnie, służę zawsze adresami MOPSów, organizacji pomagających samotnym matkom i biednym, DSM, poradnictwem prawnym.
            Czasem jakimiś niepotrzebnymi rzeczami, o ile mam jakoweś i ma to kto tam zawieźć.
            • green-chmurka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:07
              raohszana napisała:

              > Pewnie, służę zawsze adresami MOPSów, organizacji pomagających samotnym matkom
              > i biednym, DSM, poradnictwem prawnym.
              > Czasem jakimiś niepotrzebnymi rzeczami, o ile mam jakoweś i ma to kto tam zawie
              > źć.
              >
              ------------------

              Ja tez pomagam dzieciom, dalam ostatnio pieniadze na dzieci chore na raka, nie jestem w stanie wszystkim pomoc, bo sama zostala bym z gola dupa, a ile dzieci jest glodnych i biednych, bezdomnych w afryce, bitych, wykorzystywanych. Wszystkich jest mi zal, ale nie moge im pomoc. Zal mi tez tej dziewczyny, ale od tego ma rodzicow, skoro mieszkali caly czas w iles tam osob, to jedna osoba wiecej nie robi roznicy.
              • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:12
                Dlatego, jeśli czytałaś moje posty - ja twierdzę, że nie należy urządzać jej życia, tylko pomóc wyegzekwować swoje prawa i wskazać drogę.
                Ale, skoro nap.bijatyka mieszka blisko i ma zbędną rzecz - dlaczego ma jej nie dać? Lepiej spalić/wywalić?
                • green-chmurka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:15
                  Gdybym miala jakies ubranka lub zabawki napewno bym jej dala, ale wybudowanie prawie domu to juz przesada.
                  • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:20
                    Ahm, o to idzie. Wiesz, z jednej strony - skoro ktoś chce tak pomóc, to niby nic złego. Aczkolwiek moim zdaniem przy okazji trzeba pokazać dziewczynie, że o to, co dostała, musi zadbać już sama i że czas uczyć się o siebie i dziecko dbać, a nie czekać "a co się stanie". Wprowadzić w dorosłość i realia pomocy i uświadomić, że to tak już zawsze nie będzie, że wróżki pomogą, jak się co stanie.
                    • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:25
                      o to chodzi, zeby nie bylo ze ktos da palec a malolata bedzie czekac na reke.
                      ciuszka, zabawki rozumiem ale nie jestem za odbudowa domu.
                      Powinna sie o to matka/babcia zatroszczyc.
                      • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:29
                        Margie zajmuje się zawodowo urządzaniem wnętrz, więc dla niej to nie Everest. Tak mi się wydaje.
                        • alessia27 Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:32
                          ja myslalam ze to jej hobby.
                          • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:35
                            Urządzanie a remont to z deka dwie różne sprawy, chociaż moja psiapsióła, też urządzająca hobbystycznie tylko, chyba wszystko sama potrafi zrobić, prócz ciężkiej budowlanki :)
    • vandikia Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 22:49
      czarodziecko wnętrz to jaki problem z tą łazienką? jaki to koszt?
      znam ludzi mniej więcej z moim wieku z kiblem, do którego trzeba biegać jakieś 300 metrów i do tego maja niemowlaczka, niedawno się zastanawialam jak ta kobieta sobie radziła w pologu bez biezącej wody i jak sobie radzi teraz, no nie wiem okres, biegunka, minus piętnaście w dzień i idź na taką deskę usiądź - masakra .. ale co najlepsze mają Internet i kablówkę :)

      zresztą przeczytam wątas, bo się pewnie rozpisałaś :)
    • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:00
      Jeszcze krótki komentarz:

      Zgodzę się z dziewczynami, które piszą, że najlepiej byłoby bohaterce w ciepłym domu samotnej matki. Szczególnie o tej porze roku.

      A do pozostałych, które krytykują i każą zbawiać cały świat. Gniecie was, że margie ma chęć pomóc ? Jakiś okruch wpadł do oka ? Co was interesuje, co zrobi tatuś ? Pomoc na tym właśnie polega, że się na to nie patrzy. I co ? To taki akt oddać rzeczy często niepotrzebne, zabierające miejsce w domu ? Powiedziałabym, że raczej wygoda.
      To komu w takim razie pomagać, jeśli nie znajomemu-znajomego, gdzie jest jakaś szansa, że dary cokolwiek pomogą ?
      • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:07
        Ja myślę, że najbardziej ubodło to, że ktoś chce robić tam remont i w ogóle.
        A co zrobi tatuś jest istotne - no bo chodzi o to, żeby dziewczynie pomóc, a nie żeby potem wpadła znowu w łapy tego pajaca, który na gotowe to pewnie będzie chciał przyjść. Myślę, że jak pomagać to kompleksowo, a nie tylko coś dać i ostawić.
        • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:10
          Ja rozumiem, że warto spojrzeć na jej przyszłość. Ale osoba pomagająca nie ma prawa wymagać, co podopieczna dalej zrobi ze swoim życiem. A nawet, jeśli będzie miała następne dziecko z tym facetem, to co ? My nie mamy prawa decydować o jej życiu. Można spróbować pomóc. Albo się uda, albo nie.
          • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:16
            I tak i nie - bo widzisz, pomocą bezinteresowną i wydaniu "a rób co chcesz" można też pokazać, że co by się, za przeproszeniem, nie zesrało, to i tak ktoś poratuje. A nie o to chyba chodzi temu, komu leży na sercu dobro tej dziewczyny, prawda?
            Myślę, że przede wszystkim, przy okazji wręczania różnych pierdół materialnych to by trzeba z nią pogadać, wesprzeć słownie, zapytać - bo pewnie jej rodzice nie uważają tego za konieczne.
            Myślę, że dziewczyny trochę wyolbrzymiają te parę pierdół, które od np. Ciebie dostanie, bo skupiły się na remontach i innych takich.
            • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:26
              Mam wrażenie, że margie chce jej pomóc stworzyć kawałek własnego kąta. Aby mogła się poczuć u siebie. Margie zawodowo zajmuję się urządzaniem, więc wierze, że nie gada na próżno i ma możliwości. Nie sądzę, że "wręczy" jej wyremontowane mieszkanko i się wypnie...
              Margie może z nią porozmawiać, zaprowadzić do odpowiednich instytucji. Na pewno to zrobi. Natomiast ja nie mam takiego podejścia: pomogę Ci, "ale". Za włosy nie da się dziewczyny zaprowadzić do szkoły. Trzeba mieć na uwadze, że ona zawsze może zboczyć.
              Tyle jej socjalnie pomoże margie, na ile tamta jej pozwoli.
              I nie zapominajmy o jednym - tam będzie małe dziecko. To jest chyba najważniejsze w tym momencie.
              Nigdy nie wiadomo, a może się uda ją wyciągnąć z tego bagienka ? W którymś pokoleniu zaczyna się patologia i na którymś kończy.
              Mnie wkurzyło dorabianie wielkiej ideologii do zwykłęj pomocy.
              • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:34
                Ano zboczyć może zawsze - niestety, nie ma wsparcia najbliższych, a to bardzo źle.
                Mi się tak osobiście wydaje, że DSM - chociażby do czasu wyremontowania tej przybudówki, bo remont+noworodek to się mało klei - i przy okazji dziewczyna zobaczy, że można, że da się i może coś jej ciekawego wpadnie do głowy, jakiś pomysł na życie.
                A bo widzisz - bezinteresowna pomoc łatwiej przychodzi jak się pomaga komuś, kto w sytuacji się znalazł nie ze swojej winy, a tak to - napsułeś/łaś? To radź sobie sama.
                • bijatyka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:42
                  Też uważam, że powinna wprowadzić się tam nieco później. Zimno tu u nas nocami jak sukin-kot. Dziecko musi być przynjamniej na początku codzinnie kąpane. Będzie je wielokrotnie przewijać. Powinna mieć w domu około 21/22 stopnie. I to cały czas !

                  Tylko, jak tu ocenić tę dziewczynę ? Puściłaś się, to cierp ? I Twoje dziecko razem z Tobą ? Z opisy margie wynika jasno: nie miała się gdzie nauczyć rozsądku, odpowiedzialności. Miałą zero wzorców. Ja bym jej na gnój nie wywoziła. No i najważniejsze - trzeba liczyć, że doceni pomoc, dobrze poczuje się w swoich czterech kątach i posłucha margie. Oby tak było.
                  • raohszana Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 29.12.10, 23:54
                    bijatyka napisała:

                    > Też uważam, że powinna wprowadzić się tam nieco później. Zimno tu u nas nocami
                    > jak sukin-kot. Dziecko musi być przynjamniej na początku codzinnie kąpane. Będz
                    > ie je wielokrotnie przewijać. Powinna mieć w domu około 21/22 stopnie. I to cał
                    > y czas !
                    Ja się nie znam, ale faktycznie, kumpela jak urodziła, to wiecznie grzali malucha, gorąco u nich niemożebnie było. Tym gorzej, że ta nieużywana pewnie przybudówka wyziębiona jak diabli i trochę wilgoci, więc przesuszyć to trzeba.

                    > Tylko, jak tu ocenić tę dziewczynę ? Puściłaś się, to cierp ? I Twoje dziecko r
                    > azem z Tobą ? Z opisy margie wynika jasno: nie miała się gdzie nauczyć rozsądku
                    > , odpowiedzialności. Miałą zero wzorców. Ja bym jej na gnój nie wywoziła. No i
                    > najważniejsze - trzeba liczyć, że doceni pomoc, dobrze poczuje się w swoich czt
                    > erech kątach i posłucha margie. Oby tak było.
                    Nie ukrywajmy - głupotę zrobiła, ale co, spalić na stosie? Teraz trzeba jej pokazać, że ktoś jej pomoże, nie zrobi za nią wszystko, ale pomoże, wesprze, dać jej szansę - a jak nie skorzysta, no to wtedy wiadomo, więcej nikt nie będzie chciał jej ratować.
    • nstemi Margie 29.12.10, 23:41
      Napisałam Ci na priva. Daj znac czy doszło.
      Mam trochę dziecięcych rzeczy do oddania, miałam to zawieźć do Domu Samotnej Matki, ale tu wygląda na nieprawdopodobny dramat.
      Rozumiem, ze nie ma wody, ogrzewania-błagam: prąd jest mam nadzieję. Napisz, czego potrzebujecie, żeby wykończyć na cito tę przybudówkę.


      margie napisała:

      > córce kuzyna i jej ciąży?
      > w styczniu urodzi sie Adaś. Jego Mama ma 16 lat, mieszkac bedzie w niewykończon
      > ej przybudówce bez ogrzewania i łazienki. Jeśli ktos może pomóc; ubrankami czy
      > rzeczami dla dziecka, jakims wyposażeniem.... Robimy co możemy żeby te przybudó
      > wke przekształcic w dom- jest tam miejsce na łazienke, aneks kuchenny, łóżeczko
      > , kanape.... Jakby co, piszcie na priv...
    • hildegarda-z-plocka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 00:41
      ten watek to chyba jakis zart. matka wyrzuca corke do jakiejs przybudowki, ktora obcy ludzie maja remontowac. a z czego ta dziewczyna planuje potem zyc? jak ma chodzic do szkoly, skoro matka juz teraz sie na nia wypina i jej daje w uzytkowanie jakas nieogrzewana nore? wg mnie to jest bardzo zly pomysl i dziewczynie tylko zaszkodzi, a nie pomoze. i skonczy sie tym, ze i tak szkoly nie skonczy, zaciazy znowu ze swoim super chlopem, a do tego matka i jej lowelas z pewnoscia chetnie przeniosa sie do nowego, odpisowanego przez forumowiczow i rodzine pomieszczenia.

      z tego co piszesz: historia rodziny, w ktorej wszyscy sa bezrobotni oraz do tego na dokladke romansik 15latki z kolesiem, ktory mieszka w jedym pokoju z tabunem ludzi i nigdy nie pracowal- ciaza jest najmniejszym problemem tej dziewczyny, gdyz siedzi ona po uszy w gownie. zamiast pakowac kase w jakis piece, zainteresowalabym sie nia blizej, pogadala, zalatwila dsm, jakiegos psychologa, pomoc prawnika i pokazala jej, ze mozna zyc inaczej. bo jesli jej wyremontujecie to pomieszczenie, to ona tam zostanie na wieki wiekow, czy moze w innej komorce, i bedzie sie dalej rozmnazac i zyc zdnia na dzien. domyslam sie, ze chcesz dobrze, chcesz pomoc, ale nie tedy droga. a matka to sobie moze decydowac, skoro nie oferuje jej utrzymania i normmalnych warunkow bytowych, to kazdy sad stanie po str dziewczyny.
      • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 12:43
        Skad ty wiesz co ona zrobi ? KAzdemu, kto zaliczy wpadke trzeba psychologa szukac ?
        • hildegarda-z-plocka Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 21:42
          nie, nie kazdy. 16letnia siksa nieodpowiedzinie i beztrosko uprawiajaca seks z kolesiem mieszkajacym w warunkach zywcem wyjetych z pozytywistycznych nowelek, do tego nie majam najmniejszych zamiarow, by to zmienic, a przy tym pochodzaca z dysfunkcyjnej, niedostosowanej spolecznie rodziny, na ktorej pomoc absolutnie nie moze liczyc- tak.
          • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 31.12.10, 23:21
            Diagnoza wystawiona na podstawie notki w internecie. No co za geniuszki tu mamy...
      • nstemi Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 22:27
        Nie sposób odmówić Ci racji. Dziewczyna potrzebuje bardziej kompleksowej pomocy, to prawda. Nie chcę tego rozwijać, ale dość czarno widzę nastolatkę z noworodkiem w nieogrzewanej przybudówce.
        Niemniej jednak, czy ona znajdzie miejsce w dsm (a tam przynajmniej będzie ciepło i bieżąca woda), czy gdziekolwiek to bardzo potrzebuje wszelkiej pomocy rzeczowej i może na tym się warto skupić, bo decyzji za nią nie podejmiemy i na forum tego nie rozwiążemy nawet najlepszymi radami. A ubranka, pieluchy itp są konkretem bez, którego w żadnym miejscu się nie obędzie.
        Swoją drogą, wywalenia ciężarnej córki do jakiejś zimnej przybudówki nie potrafię skomentować. Nawet wulgarnie.
    • pompeja Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 12:45
      Ubranka się zdadzą? Jeśli tak to poproszę na maila gazetowego adres do wysyłki. Paczkę skomponuję w środku stycznia, chyba że dziewczę rodzi wcześniej - o tym też proszę info na maila. Ciuszki będą przeprane, ale w zwykłym proszku i wypłukane w płynie, więc jeśli nie ma parcia na używanie "dziecięcych" proszków będzie mogła odrazu używać, znaczy młody Adaś :)

      Czy zabawki też wchodzą w grę? Grzechotki i takie tam? Mogę popytać dzieciate czy mają coś takiego, ja już swoje oddałam na zbiórkach.
      • margie Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 16:59
        ubranka sie bardzo zdadza:)) dzieki:)
        • dziewczyna_rzeznika Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 30.12.10, 18:39
          Niestety, nie mogę zaoferować pomocy w kwestii ubranek itp. (sama jeszcze nie jestem matką a i w rodzinie niezbyt dużo maluchów) ale mogę Ci polecić z czystym sumieniem i z całych sił Młodzieżowy Ośrodek Socjoterapii "Kąt" w Warszawie, na ulicy Zorzy o ile pamiętam (gdzieś w Aninie).
          Znakomita kadra pedagogów, a dyrektor szkoły to już w ogóle odjazd, NIGDY nie spotkałam człowieka tak otwartego na pomoc dla młodzieży a jednocześnie tak bardzo potrafiącego z nią rozmawiać, przebywać itp.
          Koleś jest fenomenalny, kiedyś jak miałam problemy jako nastolatka strasznie chciałam pójść do tej szkoły (jest na ponoć niezłym poziomie, dużo pracy indywidualnej z nauczycielem, małe grupy itp.), rozmowa z Panem Łukaszem Ługowskim bardzo wiele mi wtedy dała, 'niestety' moje życie ułożyło się samo i nie było potrzeby przeprowadzać się w trakcie roku szkolnego do Wawy. Ale czasami, jak wspominam atmosferę panującą w ośrodku, żałuję, że wtedy nie zaryzykowałam :)
          I tak się składa, że mam kontakt do dyrektora tego ośrodka, zapytałam go, co z niepełnoletnimi matkami, czy byłaby ewentualna możliwość przyjęcia takiej osoby (hostel jest chyba darmowy o ile dobrze kojarzę), napisał mi, żeby się skontaktować np. w poniedziałek, tam jest coś takiego jak komisja przyjęć itp. itd.
          Tutaj jest strona tego ośrodka : www.moskat.pl/index.php
          Więcej szczegółów mogę podać na prv, uwierz mi, że ośrodek jest super, pracują tam profesjonaliści, którzy wyprowadzili już na ludzi niejedną zbuntowana i pogubioną duszę :)
          Tyle ode mnie, trzymam kciuki! :)
      • magdalena.sz Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 01.01.11, 11:06
        Ciuszki tez chetnie przesle. Mam dwoje dzieci, w tym 4-o miesieczną Kluskę, która szybko wyrasta. Poprosze o adres na priv.
        Mam jeszcze malo uzywany materacyk kokosowo gryczany, ale mieszkam w Gdansku.
        Magda
    • krowka.bordo Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 31.12.10, 18:43
      hej margie,

      jest do oddania rozkładany fotel - napisałam na priv
    • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 31.12.10, 23:23
      A moze machnij ogloszenie np na Gumtree... Napisz co potrzeba, moze ludzie maja niepotrzebne rzeczy i oddadza...
    • brak.slow Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 01.01.11, 12:11
      zajrzyj na
      gratyzchaty.pl
    • bimota Re: pamietacie moja opowieśc o małoletniej 20.01.11, 13:03
      I jak... ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka