Dodaj do ulubionych

Byłam na randce , bez sensu

08.01.11, 00:49
A ja byłam dzisiaj na randce a raczej randka przyjechała do mnie, została poznana jak wracałam z sylwestra i przesiadałam sie na dworcu, dałam sie jak to ja naciągną zęby dać nr telefonu i dzisiaj przyjechał i niby wszystki dobrze facet fajny, wysoki brunet, 10 lat starszy , ustawiony własna firma, rozmowy były fajne o ksiązkach, fajne emocje opowieści o marzeniach i sie pocałowaliśmy i w tym momencie wiedziałam , że nic z tego nie bedzie. nie powalił mnie ten pocałunek, było tak bez fajerwerków, nie ciągneło mnie do niego i co mam zrobić. Po 22 przysłal mnie SMS, ze szczęsliwie dojechał ja mu standardzik, że życzę miłej nocy, ale wiem, ze jak pocałunek na samym poczatku nie gra to nic z tego nie będzie , nie umiem grac , oszukiwać i tylko po to być z kimś dla samego byćia musi mnie ciągnac jak nie ciagnie fizycznie to nic nie pomoze ani kasa, ani wspólne zinteresowania ani emocje nic, nie przeskocze tego. Wiem niby przystojny , inteligentny, ustawiony ale nie dla mnie . Ja tak mam że rzadko mnie do kogos ciągnie ale zdarza sie. Jak ćignie to ciągnie na maksa i nie zdradzam jak nie nie to nie bez sensu, On chce się spotkac , ale ja wiem ze nie.Jutro penie na piwku jakiejś kumpeli sie wyzale ale teraz jakos tak na gorąco, musże to z siebie wyrzucić. Kurdeee...
Obserwuj wątek
    • six_a Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 00:51
      znaczy kombinerki znowu wolne?
      szlaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaag!
      • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 00:54
        Ja kombinerki pod mój dach przygarnię.
        • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 00:54
          Wogle śnił mi się. Wysoki brunet. Ciasteczko.
          • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 00:58
            Kurde bo tak to własnie jest zawsze, moim marzeniem jest taki fajny blondyn , cos w stylu Piotra Adamczyka, tak mam po prostu, tu zreszta własnie chodzi o to cos co trzeba poczuć, chemia , nie poczułam, cholera jasna i to jest przykre,ze nie poczułam







            • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:03
              coelka napisała:

              > Kurde bo tak to własnie jest zawsze, moim marzeniem jest taki fajny blondyn , c
              > os w stylu Piotra Adamczyka, tak mam po prostu, tu zreszta własnie chodzi o to
              > cos co trzeba poczuć, chemia , nie poczułam, cholera jasna i to jest przykre,z
              > e nie poczułam
              >

              Łojeny. Bo on papieżem jest. Weź se jakiego diabełka.
              >
              >
              >
              >
              >
              >
          • six_a Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:00
            musisz zweryfikować te majaki, dziś się przyznał że ma facjatę jak siodło tatarskie (cokolwiek to znaczy) i żółte zęby:)

            a mnie się śniło, że łapiccy mieli dzidziusia i byłam u nich z wizytą:), więc jak się sprawdzi, to zacznę grać w lotto;)
            • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:05
              Na koniec nam idzie. Na koniec.
            • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:10
              six_a napisała:

              > musisz zweryfikować te majaki, dziś się przyznał że ma facjatę jak siodło tatar
              > skie (cokolwiek to znaczy) i żółte zęby:)
              >
              > a mnie się śniło, że łapiccy mieli dzidziusia i byłam u nich z wizytą:), więc j
              > ak się sprawdzi, to zacznę grać w lotto;)
              >
              Zacznij grać w lotto to może ci sie sny zmienia, ja kiedys tez miałam koszmar śniło mnie sie, ze mam romansa ze starym Olbhryskim, chodziłam przerazona ze 2 tygodnie, juz sie bałam, ze mam dewiację na szczęscie więcej tego typu snów nie miałam, chyba też zaczne grac w lotto na wszelki wypadek.:):):)
              • six_a Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:24
                kiedy to wcale nie był koszmar, bardzo przyjemny sen i dobrze go zapamiętałam, w miarę w całości, bo ostatnio to jakieś strzępki mi tylko zostają.
          • siwa.krowa.oddzialowa Re: śnił mi się. Wysoki brunet. Ciasteczko 08.01.11, 01:39
            Ten?

            https://images.fanpop.com/images/image_uploads/Mr-Bean-mr--bean-166164_425_657.jpg
            • bijatyka Re: śnił mi się. Wysoki brunet. Ciasteczko 08.01.11, 01:42
              Miło mi, że jesteś z nami. Co u Ciebie ? (puściłabym tu taką wściekłą buźkę, ale nie wiem, jak isę robi).
              • bijatyka Re: śnił mi się. Wysoki brunet. Ciasteczko 08.01.11, 01:45
                Im więcej banów tym mniej. Zawsze to czułam i wię. Po prostu im więcej banów tym mniej. Jak to jest możliwe ? jejejjeej !!!
                • bijatyka Re: śnił mi się. Wysoki brunet. Ciasteczko 08.01.11, 01:49
                  podpowiedź : www.youtube.com/watch?v=NACNbgUGdZE
    • jan_hus_na_stosie Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 00:58
      całować się z obcym facetem, bleeeee
      • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:04
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > całować się z obcym facetem, bleeeee
        >
        >

        Prawda ?
        • salma75 Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:09
          bijatyka napisała:

          > jan_hus_na_stosie napisał:
          >
          > > całować się z obcym facetem, bleeeee
          > >
          > >
          >
          > Prawda ?
          >

          No jaki on obcy?? Swój, forumowy, jak rodzina prawie!
          • ctryna Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:13
            to Wy też wszystkie nie spicie?
            ja mam nerwa, bom chłopa pogoniła
            ale Wy? Co wy tu jeszcze robicie
            • jan_hus_na_stosie Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:15
              ja się zatrułem, cały dzień przeleżałem w łóżku :/
              • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:20
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > ja się zatrułem, cały dzień przeleżałem w łóżku :/
                >
                >
                >
                Trenuj wymówki, trenuj
            • salma75 Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:16
              ctryna napisała:

              > to Wy też wszystkie nie spicie?
              > ja mam nerwa, bom chłopa pogoniła
              > ale Wy? Co wy tu jeszcze robicie

              My mamy chłopa na wyjeździe, więc leżymy w łóżku z laptopem, nie z małżonkiem szanownym ;).
              • ctryna Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:19
                ja już tydzień leżę
                w sumie mam dość, jutro wstaję, pie... takie życie na leżąco
            • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:18
              Całujemy Jana. Żeb się za bardzo nie zakochał w narzeczonej
              • ctryna Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:20
                :)
                chłopaki się nie zakochują, tylko baby takie głupie
                ja wiem co mówię :)
                • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:26
                  ctryna napisała:

                  > :)
                  > chłopaki się nie zakochują, tylko baby takie głupie
                  > ja wiem co mówię :)
                  Wychodzi,ze maądre sa te chłopaki nie a baby naiwne.
                  • ctryna Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:27
                    no wychodzi wychodzi
                    nic innego nie chce wyjść
                    • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:31
                      ctryna napisała:

                      > no wychodzi wychodzi
                      > nic innego nie chce wyjść
                      I to jest ten ból własnie hihi:)
      • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:04
        A co miałam za reke po parku chodzić cały miesiąc, zeby się za miesiąc dowiedziec to co sie dowiedziałam dzisiaj. Chemia jak działą to działa a jak nie działa to nie i tyle.
        • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:06
          mogłabyś powtórzyć ?
      • six_a Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:05
        to z kim ma się całować, z rodziną?
        • jan_hus_na_stosie Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:12
          chodzi o to, że na pierwszej randce nie łączy ludzi żadna więź emocjonalna, niewiele o sobie wiedzą, są dla siebie obcy

          mi się z wiekiem zmieniło, nie zakochuję się od tak, zwykle najpierw podziwiam, szanuję dziewczynę a z biegiem czasu zaczynam czuć coraz bliższą wieź i zaczyna mi się coraz bardziej podobać :)

          moją obecną lubą poznałem 8 lat temu, ale dopiero teraz życie nas połączyło :)
          • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:18
            Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po takim pocałunku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.
            • salma75 Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:20
              coelka napisała:

              > Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po takim pocałun
              > ku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.

              Wow, o takiej umiejętności to jeszcze nie słyszałam... Imponujące.
              • six_a Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:36
                bo za mało trenujesz może;)
                • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:41
                  Ale to było tak ogolnie, co do bab, mnie sie nie tyczy, ja to raczej ostrozna jestem w temacie.
            • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:25
              coelka napisała:

              > Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po takim pocałun
              > ku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.

              Nie podskakuj. Tu niektórzy mają więcej latek.
              • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:29
                bijatyka napisała:

                > coelka napisała:
                >
                > > Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po takim p
                > ocałun
                > > ku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.
                >
                > Nie podskakuj. Tu niektórzy mają więcej latek.
                >
                > A co do tego nie mam watpliwosci , tak sobie tylko dywaguje na temat, wyczucia.
              • salma75 Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:30
                bijatyka napisała:

                > coelka napisała:
                >
                > > Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po takim p
                > ocałun
                > > ku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.
                >
                > Nie podskakuj. Tu niektórzy mają więcej latek.
                >
                >

                No i co z tego skoro po takim minimalnym organoleptycznym kontakcie jak pocałunek nie potrafią stwierdzić tego co coelka, hę? ;)
                • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:38
                  salma75 napisała:

                  > bijatyka napisała:
                  >
                  > > coelka napisała:
                  > >
                  > > > Ja też do łóżka szybko nie chodze, ale mam tyle latek, ze wiem po t
                  > akim p
                  > > ocałun
                  > > > ku czy sie angazowac emocjonalnie czy nie.
                  > >
                  > > Nie podskakuj. Tu niektórzy mają więcej latek.
                  > >
                  > >
                  >
                  > No i co z tego skoro po takim minimalnym organoleptycznym kontakcie jak pocałun
                  > ek nie potrafią stwierdzić tego co coelka, hę? ;)

                  Kurczę, ja to po prostu czuję i tyle.hę, nawet po takim minimalnym kontakcie.nic na to nie poradze, ze tak mam.
                  >
          • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:23
            Nie bój się six_y. Ona Ci nic złego nie zrobi.
            • lonely.stoner Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:40
              ta, a ja ci powiem madrosc zyciowa ma- ze kiedys, jak wierzylam w bajki to po takim jednym pocalunku od razu byla wilka love i w ogole, motyle i cale to wielkie halo o czym 16tki marza wsciekle na lekcji matmy. Jak sie potem okazalo chemia trwala niezywkle krotko a i facet okazal sie nie bardzo odpowiedni na przyszlego meza. Zatem nauczona tym waznym doswiadczeniem - olewam chemie i stawiam na inne aspekty. Na pocalunki zas czekam do momentu gdy chemia zaczyna jednak brac gore nad innymi aspektami, co mi zajmuje zazwyczaj ok. miesiaca.
              • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:45
                A własnie wiem , że po paru latach cos sie wypala i jak na początku nie ma szału to później sa rozwody i bolesne rozstania i biadolenie na forum, że zona, mąz nie chce ze mna sypiac a dlaczego nie chce bo jak juz na początku nie ma szału to co bedzie później.Ludzie mysla, ze jakos to bedzie , ale jakos to nie ma.
                • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 01:54
                  Ludzie mysla, ze jakos to bedzie , ale jakos to nie ma.

                  Ku.wa, tak jest coelka, tak jest.
                  • coelka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 02:00

                    bijatyka napisała:

                    > Ludzie mysla, ze jakos to bedzie , ale jakos to nie ma.
                    >
                    > Ku.wa, tak jest coelka, tak jest.
                    I tak to juz kuźwa jest, własnie, kuźwa ot co, zycie.
                    • bijatyka Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 02:04
                      coelka napisała:

                      >
                      > bijatyka napisała:
                      >
                      > > Ludzie mysla, ze jakos to bedzie , ale jakos to nie ma.
                      > >
                      > > Ku.wa, tak jest coelka, tak jest.
                      > I tak to juz kuźwa jest, własnie, kuźwa ot co, zycie.

                      No właśnie
    • trelemoreleee Hymmmmm 08.01.11, 01:47
      Wiesz a ja bym dała na twoim miejscu chłopakowi jeszcze jedną szansę :) Upewnij się bo różnie bywa. Żebyś wiedziała, że się nie pomyliłaś. Kobietami rządzą hormony i mogłaś być akurat w nastroju nieromansowym :) Ja czasami tak mam , że żaden chłop mnie nie może dotknąć bo na wszystkich warczę ;)
      • coelka Re: Hymmmmm 08.01.11, 01:50
        trelemoreleee napisała:

        > Wiesz a ja bym dała na twoim miejscu chłopakowi jeszcze jedną szansę :) Upewnij
        > się bo różnie bywa. Żebyś wiedziała, że się nie pomyliłaś. Kobietami rządzą ho
        > rmony i mogłaś być akurat w nastroju nieromansowym :) Ja czasami tak mam , że ż
        > aden chłop mnie nie może dotknąć bo na wszystkich warczę ;)
        Dzięki za jakieś fajne doradztwo w końcu, moze rzeczywiscie jeszcze to przemyślę:), dziękuje.
        • lonely.stoner Re: Hymmmmm 08.01.11, 02:09
          hm,a ja tam mysle ze jesli wlasnie sie zwiazek chce budowac na chemii to nie bedzie mial solidnych fundamentow, i wlasnie wtedy po tych kilku latach sie musi to cos wypalic. Nie ma wlasciwie zadnej zasady, ale jednak prawdziwa milosc to cos wiecej niz szal cial.
          chociaz jesli Cie odrzuca od chlopa automatycznie to sobie daruj. Czasem tak bywa ze po prostu nie i juz.
          • coelka Re: Hymmmmm 08.01.11, 03:03
            lonely.stoner napisała:

            > hm,a ja tam mysle ze jesli wlasnie sie zwiazek chce budowac na chemii to nie be
            > dzie mial solidnych fundamentow, i wlasnie wtedy po tych kilku latach sie musi
            > to cos wypalic. Nie ma wlasciwie zadnej zasady, ale jednak prawdziwa milosc to
            > cos wiecej niz szal cial.
            > chociaz jesli Cie odrzuca od chlopa automatycznie to sobie daruj. Czasem tak by
            > wa ze po prostu nie i juz.
            No na samej chemii to nie to za mało, musża sie uzupełniac co najmnie 2 czynniki zainteresowania, emocje ale chemia tez musi być bo jak nie ma chemi to moze byc przyjaźń i rozmowy do białego rana i nic więcej, a ja chemie wyczuwam i wiem odrazu czy tak czy nie.
            • trelemoreleee Re: Hymmmmm 08.01.11, 12:28
              Ale nie musi być od razu trzęsienie ziemi ;) Wiesz, znam dobre wieloletnie małżeństwa, gdzie żadnej chemii na początku ze strony dziewczyny nie było a potem okazało się że jednak jest. A co z przyjaźniami, które przeradzają się w miłość? Ja tam w chemię i wierzę i nie, jak jest duża chemia to łatwo się pomylić, po jakimś czasie chemia opada i zostaje wielkie..nic. Ważne jest czy nie czujesz niechęci, bo jak jest niechęć to przechlapane i można sobie darować.
    • bimota Re: Byłam na randce , bez sensu 08.01.11, 12:20
      No to sie wyzalilas, biedaczko... Wspolczucia ogromne...

      Mnie tylko zastanawia co bylo w tym pocalunku, ze zniweczyl te wczesniejsze, jakze pozytywne, wrazenia...

      Z tym dawaniem nr tel. to faktycznie straszna wsypa... Jak moglas nie przewidziec, ze bedzie "kiepsko" calowal ?? Przeciez to wystarczy spojrzec i kobieta juz wie... :P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka