jan.kran Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 13:09 Witajcie !!! Kolezanka z sasiedniego forum podala mi ten watek. Poniewaz temat wielojezycznosc znam na wylot wiec sie rozsiadam. Nie mam za duzo czasu i wybralam opcje nie czytania calego watku tyko czytania kolejnych postow i odpowiadania na kolejne pojawiajace sie problemy. Mozliwe ze doprowadze ten watek do tysiaca wpisow ale wielojezycznoscia zajmuje sie od lat zawodowo i praktycznie i nikt mnie nie przegada ani nie przeszkoczy. Przedstawie sie . Ja , Kran , od 1983 roku na emigracji w wielu krajach , wladajaca wieloma jezykami matka dwojga dzieci. z wyksztalcenia filolog. Mloda , moja corka , lat za chwile 25 , jezyki cztery w mowie i pismie , W TYM POLSKI , urodzona poza Ojczyzna, studentka dwoch uni , w drodze do magisterium z lingwistyki ogolenej i typologicznej . Oraz Junior cztery jezyki , polski takoz , za chwile student uni w Oslo. To tak na krotko. Poza tym jestem zalozycielka i wspoladminem forum o weilojezycznosci na portalu GW i scisla zwolenniczka OPOL. Dzien dobry :) Kran Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Kochanico Francuza. 28.03.11, 13:14 ###Zrobilam "badanie" w wielu rodzinach polskich za granica (on i ona Polacy), jak rowniez mieszanych (Niemka-Francuz dajmy na to) i sie okazuje, ze dzieci preferuja jezyk kraju, w ktorym mieszkaja. ----------------> Ile rodzin przepytalas ? Ja sluze danymi o kilkunastu rodzinach polskich , emigracyjnych, dzieci w wieku okolo dwudziestu lat i powyzej , urodzonymi poza PL. I nie jest prawda w wypadku moich doswiadczen i badan ze dzieci preferuja jezyk kraju w ktorym mieszkaja tylko dzieci i mlodziez urodzona poza PL przyjmuje zachowania i wymagania swoich rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Berta -live 28.03.11, 13:25 ###Dzieci mają mechanizm filtrowania informacji, który zapobiega zaśmiecaniu mózgu. W związku z tym nie przyswajają niczego co nie jest im do niczego potrzebne. A żyjąc np w Niemczech czy USA język polski nie jest nikomu do niczego potrzebny. Najprawdopodobniej nawet nigdy nie wróci do Polski, więc ten język to jedynie sztuka dla sztuki. ------------------> Po pierwsze jezeli masz podejscie ze uczenie sie jest zasmiecaniem mozgu to wspolczuje Tobie , Twoim dzieciom i Twojemu mezowi:PPP Nauka , kazda nauka , w tym nauka jezykow jest rozwijajaca. Moja corka mieszkala najpierw w DE , potem w Oslo , nastepnie znowu w DE , aktualnie w Oslo. Dzieki bdb znajomosci polskiego dostala prace w Monachium gdzie zarabiala dwa euro na godzine wiecej niz Jej niemieccy koledzy bo ...TARARA... znala biegle polski w mowie i pismie. Po niemeicku mowi jak rodowita Niemka ale tyma akurat w DE nikomu nie zaimponuje a polskim owszem . Wiem ze dwa euro na godzine to nie jest wielki sukces ale jaka satysfakcja ze lata walki o to zeby mowila i czytala po polsku jakos sie odbija pozytywnie. Jak chodzi o Oslo w ktorym ja mieszkam od lat a corka mieszkala a teraz powrocila zeby zrobic pare kursow na tutejszym uni to w tej chwili polski jest jednym z najbardziej poszukiwanych jezykow w Norwegii. Codziennie sa ogloszenia w norweskiej prasie poszukujace osob znajacych polski , norweski i angielski. Polacy w Norwegii stanowia najliczniejsza grupe emigrantow. Ja wprawdzie cwierc wieku temu katujac moje dzieci polskim nie wiedzialam ze tak sie swiat zmieni ale jak widac nigdy nic w zyciu nie wiadomo... K. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: hambak_meri 28.03.11, 13:33 ###Nasunęła mi się podobna refleksja. Często dziecko nie mówi po polsku, gdy rodzice się wstydzą, że pochodzą z Polski i nie rozmawiają w ojczystym języku. ------------------> Bardzo celne spostrzezenie. Ja mowilam do moich dzieci glosno i wyraznie po polsku w polowie lat osiemdziesiatych na bawarskiej wsi kiedy Polak to byl synonim handlarza , zlodzieja samochodow i robotnika pracujacego na czarno. Ja bylam akceptowana w niemeickim srodowisku , zresta w ogole nie mialam kontaktu z Polakami podczas mojego wielotniego pobytu w DE. Natomiast czesc mojej polskiej rodziny twierdzila ze robie dzieciom krzywde mowiac do Nich w miejscach publicznych po polsku:PPP Krzywdy nie doznali , wrecz przeciwnie , maja bardzo wiele korzysci z powodu znajomosci wielu jezykow w tym polskiego. Polacy powoli ale stanowczo zaczynaja byc czescia zjednoczonej Europy... Ale polskie kompleksy w nas drzemia... Kran Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Elske:) 28.03.11, 13:39 ### Od 4 lat mieszkam w Norwegii. Córka urodzona w Polsce (ma 6 lat), syna urodziłam już w Norwegii (ma 3 lata). Ja i mąż jesteśmy Polakami, więc w domu mówimy tylko w języku polskim . Moja córka zaskakuje polaków zasobem słów i sposobem wysławiania się po polsku.Ona nie mówi jak sześciolatka tylko jak dziecko o wiele starsze. Syn uczy się od siostry. Od zawsze stara się zrobić i powiedzieć dokładnie to co siostra.Jak na trzylatka mówi super. Po 8 miesiącach w norweskim przedszkolu ,w domu zdarza mu się mieszać język polski z norweskim. Wtedy go poprawiam. Ja uczę moje dzieci języka polskiego, norweskiego uczy ich przedszkole, pózniej szkoła (ja czasami podpowiem nieznane słowo lub zwrot norweski w razie potrzeby). Moja córka w sierpniu rozpoczyna naukę w szkole. W zgłoszeniu do szkoły musiałam zaznaczyć, czy chcę aby moje dziecko uczyło się rodzimego języka. Córka będzie miała przydzielonego polskiego nauczyciela - asystenta, ktory będzie jej pomagał w nauce. Moja koleżanka pracuje jako taki asystent. ---------------> Bardzo pozytywny wpis:) Jak sie chce to mozna , tylko trzeba chciec... A nie mieszaksz przypadkiem w Oslo ? Kran Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Simply 28.03.11, 14:15 ####jesli nie umie czytac i pisać po polsku ,to w zasadzie umie jezyk tylko biernie. co komu po takiej znajomosc ---------------------> Jezeli dziecko umie mowic po polsku , zwlaszcza w rodzinach mieszanych to jest juz bardzo duzo. Polski jest bardzo trudnym jezykiem , posiada fleksje , aspekt , trudna wymowe. Jest brama do wielu innych , podobnych jezykow. Moja corka miala trzy lata rosyjski w sredniej szkole w Norwegii. Norwegowie walczyli z aspektem ktory Ona intucyjnie rozumiala natychmiast.. Znajomosc polskiego , nawet bierna, moze sie w sprzyjacych okolicnosciach i wrazie potrzeby przeistoczyc w czynna ... K. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Simply 28.03.11, 15:21 Jak na osobe wyksztalcona piszesz bardzo dosadnie: "Wspolczuje Tobie i Mezowi I dzieciom" Niby znasz sie na temacie, a nie widzisz roznicy miedzy rodzinami Polakow (mama i tata Polacy, rozmawiajacy miedzy soba po polsku) a tymi mieszanymi. A to kompletnie inne sytuacje. Niby znasz wiele rodzin i wszystko wiesz, a ferujesz takimi wyrokami i stawiasz do kata jak pierwsza lepsza przekupka z bazaru. Przeczytalam jak sie przedstawilas i pomyslalam: wreszcie ktos kto bedzie mial pojecie, wysle wiadomosc na priv i poradze sie, opowiem o swojej specyficznej sytuacji. Ale poczytalam dalej i juz nie, dziekuje. NAwet mi sie wchodzic w dyskusje nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Simply 30.03.11, 10:20 kochanic.a.francuza napisała: > Jak na osobe wyksztalcona piszesz bardzo dosadnie: "Wspolczuje Tobie i Mezowi I > dzieciom -----------------------> Czasem trudno wyczuc na necie przymrozenie oka i ironie a nie zlosliwosc:) Cytat powyzszy pochodzi z innego forum , uzywany jest jako dowcip a nie chec zrobienia komus przykrosci... > Niby znasz sie na temacie, a nie widzisz roznicy miedzy rodzinami Polakow (mama > i tata Polacy, rozmawiajacy miedzy soba po polsku) a tymi mieszanymi. A to kom > pletnie inne sytuacje. > Niby znasz wiele rodzin i wszystko wiesz, a ferujesz takimi wyrokami i stawiasz > do kata jak pierwsza lepsza przekupka z bazaru. --------------------> Bardzo dokladnie widze roznice miedzy rodzinami czysto polskojezycznymi a mieszanymi. Zdaje sobie dokladnie sprawe ze w rodzinach mieszanych , rodzinach majacych maly kontakt z PL , rodzinach oddalonych geograficznie od Polski jest trudniej. Ale nie ma regul. Niekiedy w rodzinach czysto polskich dzieci nie znaja polskiego a w mieszanych owszem. Podam Ci kilka przykladow. Mam przyjaciolke Czeszke , maz Slowak zamieszkali w DE. Dla mnie zawsze bylo troche dziwne ze miedzy soba rozmawiaja po niemeicku. Dzeici nie nauczyli swoich jezykow , Ich wybor choc poniewczasie przyjaciolka zalowala. Starszy syn , uzdolniony jezykowo jako nastolatek poprosil Mame zeby mowila do niego po czesku i po kilku latach zna ten jezyk choc mowi z akcentem. Moja paryska przyjaciolka , Polka , maz Francuz bardzo walczyla o polski swoich dzieci. Corka jako tako mowi , syn srednio natomiast maz , rodowity Bretonczyk mowi pieknie i chetnie po polsku , pisze swietnie i czyta... Na forum o wielojezycznosci jest niemeicki tato , mama Polka, dziecko dwujezyczne. Mieszkaja w PL. Rodowity Niemeic tak sie nauczyl pisac po polsku ze kazdemu zyczyc ale do corki po niemeicku mowi zawsze. Moim zdaniem kazda historia dzieci wielojezycznych jest odmiennna, sklada sie z wielu czynnikow i nie ma regul... Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Simply 02.04.11, 16:49 Teraz piszesz jak czlowiek. W poprzednich Twoich wypowiedziach widzialam tylko krytyke i zrobilo mi sie najzwyczajniej przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Simply 04.04.11, 14:19 :))))) Ja nie jestem taka nietolerancyjna na jaka wygladam... Np. wczoraj rozmawialam ze znajoma , Polka , od 20 lat we Francji , maz Francuz. Dziewczyna mowi znakomicie po polsku ale synow 14 i 7 nie nauczyla. Teraz ma taka sytuacje rodzinna ze opiekuje sie synem siostry , chce pomoc rodzinie, chlopak ma 20 lat. Zna bdb angielski ale Jego kuzynowie tylko francuski i slabo angielski... Teraz znajoma ma pomysl zeby polski kuzyn uczyl Jej dzieci polskiego... Wiem ze roznie w zyciu bywa , ona ma stresujaca i odpowiedzialna prace i nie miala czasu skupic sie nad polskim. Slowem nie komentuje Jej decyzji o nie uczeniu polskiego wczesniej... Ale jednak ta polskosc czesto w niespodziewany sposob wychodzi... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
slodkie_malenstwo Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 15:30 Ja mam spostrzeżenie, że coraz mniej Polaków umie mówić/pisać po polsku. Zamiast tego jakiś niezrozumiały bełkot, bez kropek, bez przeciwnków, z bykami. Bardzo powszechne teraz na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 16:24 Jaki Presydent,taki narud-bul poprostu:) Odpowiedz Link Zgłoś
slodkie_malenstwo Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 17:28 hehe co racja to racja :D Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 20:44 albo z nadmiarem przecinków <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 21:09 Mialam dwujezycznego kolege: w domu mowiono po polsku, poza domem po francusku. Ma francuskie "r" i mowi niezle po polsku, tylko w dlugich zdaniach troche sie gubi. Brakuje mu czasami slowa - wtedy zostawia zdanie i mowi to samo inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
agaoki Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 22:07 a mnie się zawsze wydawało, że wystarczy z dzieckiem rozmawiać w domu po polsku (oboje rodziców lub jedno) i już, sprawa załatwiona. nie jest tak??? pod pojęciem "rozmawiać" rozumiem też czytanie polskich książek, oglądanie polskich bajek itp. ja mam dwie kuzynki w Niemczech, obie tam urodzone. jedna ma oboje rodziców Polaków i kiedy była malutka, mówili do niej po niemiecku sami jeszcze dobrze nie znając tego języka. dziecko miało później problemy w niemieckiej szkole, bo kaleczyło język niemiecki. a i polskiego nie znało. dzisiaj mówi po polsku średnio, rozumie więcej. niemiecki oczywiście zna doskonale, właśnie kończy studia. druga kuzynka od dziecka mówiła po polsku znacznie lepiej, mimo że ma ojca Niemca. a to dlatego, że ciotka (czyli jej mama) rozmawiała z nią głównie po polsku. obie kuzynki w starszym wieku zapragnęły jednak doskonalić język przodków, same uczyły się czytać i pisać po polsku. Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 28.03.11, 22:30 > a mnie się zawsze wydawało, że wystarczy z dzieckiem rozmawiać w domu po polsku > (oboje rodziców lub jedno) i już, sprawa załatwiona. nie jest tak??? pod pojęc > iem "rozmawiać" rozumiem też czytanie polskich książek, oglądanie polskich bajek Polskich bajek nie ogladal, bo wtedy nie bylo takiej mozliwosci we Francji. Byc moze chodzil do przedszkola i wiekszy wplyw mialo to srodowisko niz dom. Najbardziej zdziwila mnie wymowa "r" - w ogole nie umial wymowic polskiego "r" (przedniojezykowo - zebowego). Kiedys w podrozy widzialam rodzine: ona Brytyjka, on Francuz i chyba 4 dzieci. Rozmawiali tak, ze kazde z rodzicow w swoim jezyku a dzieci do matki po ang. a do ojca po franc. To bylo niesamowite. Odpowiedz Link Zgłoś
alicya Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 29.03.11, 22:09 Temat znany mi z autopsji. Moja corka urodzila sie w Niemczech, w zwiazku polsko-niemieckim. Spogladajac na ta kwestie z perspektywy prawie 7 lat musze przyznac racje tym, ktorzy dwujezycznosc uwazaja za ciezka prace. Od urodzenia corki staralam sie zrobic wszystko co w mojej mocy aby corka dobrze wladala jez. polski. Przede wszystkim mowilam do niej tylko po polsku bez wzgledu na obecnosc innych osob, nawet jesli nas nie rozumialy. W domu tez zawsze tylko po polsku (maz wlasciwie wszystko rozumie - nauczyl sie i osluchal). Do tego 3-4 razy w roku pobyty w Polsce, polskie ksiazeczki, kasety, filmy etc. Potem przyszedl czas na polsko-niemieckie przedszkole, co bylo dla niej wspaniale. I rzeczywiscie corka byla perfekcyjnie dwujezyczna. Do mnie zwracala sie po polsku, do meza po niemiecku. Do tego mowila po polsku chetnie np. sama do siebie w zabawie i bez akcentu. Ten idealny stan trwal do czasu kiedy corka poszla do niemieckiej podstawowki. Wrecz po kilku tygodniach w szkole przestala sie bawic w jez. polskim, zaczela miec klopoty z polskimi slowami. Ja dalej staram sie jak moge - nie akceptuje kiedy do mnie mowi cos po niemiecku, a niestety czasto jest to dla niej latwiej. Dalej mowie do niej tylko po polsku, zachecam do kontaktu z polskimi rowiesnikami, organizuje spotkania z nimi i z moimi polskimi znajomymi. Moge wiec powiedziec, ze od kiedy corka poszla do szkoly zaczelam walke o jez. polski i jest to codzienne zmaganie sie w najrozniejszych warunkach, sytuacjach itp. Jak na razie udaje mi sie zachowa jej umiejetnosci ale zaczelam sie obawiac co bedzie na dluzsza mete. Za kilka tygodni wybieram sie do PL na Swiata i juz sie ciesze na zastrzyk polskosci, nowe zwroty, wyrazenia mojej corki...ale jeszcze raz chce podkreslic ile wysilku to kosztuje rodzica i chyba tez dziecko, ktore w naszym wypadku chodzi do polskiej szkoly weekendowej, kiedy inne dzieci odpoczywaja. Jak na razie sie ni buntuje:)... Odpowiedz Link Zgłoś
mumia_ramzesa Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 30.03.11, 14:47 Mialam jeszcze kolezanke z in. kraju, ktorej dziecko bylo 3-jezyczne: chodzilo do przedszkola polsko-ang. a w domu mowilo w jezyku ojczystym rodzicow. Dzieci szybko sie ucza jezyka w sposob naturalny (ze sluchu), a akcent zalezy od indywidualnych zdolnosci - osoby ze sluchem muzycznym maja swietna intonacje. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 30.03.11, 09:17 znam kogos kto urodzony za granica do pojscia do przedszkola nie znal tamtejszego jezyka. Jego rodzice z tych niezasymilowanych (ledwo znaja jezyk kraju w ktorym przebywaja). Chlopak jednak ten jezyk mial obcykany przez TV i z ulicy, wiec nauczyl sie go niesamowicie przykro, mimo, ze chodzil do polskiego przedszkola znam tez przyklad rodziny, gdzie rodzice mimo wyjechania z polski okolo 32 lata temu mowia doskonale po polsku z akcentem itpe, choc szkoly srednie i studia wyzsze konczyli juz w jezyku kraju w ktorym sa.. jak wyjada na wakacje to ze znajmomymi polakami rozmawiaja po polsku... ale ich dzieci, choc kiedys uczone polskiego, to nie znaja go ani ciut ciut widzilam tez w TV jakiegos sportowac, ktory cale zycie siedzial w Polsce.. wyjechal na 3 lata do Europy gdzies.. wrocil do kraju i nie potrafil mowic z polskim akcentem... niektore slowa tez wtrancal po angielsku Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 30.03.11, 09:19 moja zdolnosc do myslenia innego wyrazy, a pisania zupelnie niezwiazanego z tym co pisze/mowie.. rozwala mnie na lopatki nie bede sie poprawiac, bo chyba wiadomo co mialam na mysli ;] m Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 30.03.11, 12:40 Trzeba byc konskewtnym. Corka mojej siostry ma 7 lat, ze swoja mama ZAWSZE rozmawia po polsku (moja siostra ZAWSZE mowi do corki po polsku, nawet jesli poza nia nie ma w towarzystwie zadnego Polaka), ze swoim tata ZAWSZE po niemiecku, a w szkole po niemiecku i francusku. Gdy moja mama nauczyla sie kilku slow po niemiecku i powiedziala je do corki mojej sisotry, to ta powiedziala, ze ona jest przeciez babcia polska, a nie niemiecka, wiec dlaczego tak mowi... ;-) Natomiast obserwuje tez dzieci, ktorych rodzice niby uzywaja swojego jezyka ojczestego, ale co jakis czas wtracaja slowa czy zdania z innego jezyka, te dzieci postepuja tak samo. Dlatego uwazam, ze trzeba byc bardzo konsekwentnym. I poza domem starac sie spotykac ze znajomymi uzywajacymi naszego jezyka, czytac dzieciom bajki w danym jezyku, puszczac plyty itp. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_dre Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 30.03.11, 14:32 w tym watku powinny wypowiadac sie tylko i wylacznie osoby z doswiadczeniem w temacie, smiesza mnie te obronczynie polskosci co to nawet dzieci nie maja, a beda mi wmawiac jak to latwo i prosto nauczyc dzieciaka polskiego, jak sie mieszka na emigracji. Wyjedz, wyjdz za obcokrajowca, spoldz z nim dzieci, naucz polskiego... a potem pogadamy. Kochanico... znam ten problem... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_an Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 31.03.11, 14:51 > Dwujezycznosc to tez nie bajka. Mam dwujezycznego kuzyna: urodzony i wychowany > w Niemczech. Po polsku mowi, ale jest to poziom przedszkolaka. Jak go zapytam > o czym konkretnie sie teraz uczy na studiach to po polsku tego nie potrafi mi w > ytlumaczyc, brak mu akademickiego slownictwa. Ja jestem Polka, mieszkajaca w Polsce do 19go roku zycia, teraz tez mam problem, zeby sie poprawie wyslowic po polsku na bardziej ambitne i skomplikowane tematy. Bo na codzien w ogole nie uzywam j. polskiego. Nad tym trzeba po prostu pracowac, staram sie jak najwiecej czytac po polsku, ale i tak widze wciaz braki. Tak samo jest z dziecmi - musisz nad nimi duzo pracowac, mowic caly czas tylko i wylacznie po polsku, zachecac do czytania. Mieszkam za granica i znam tutaj mnostwo zagranicznych rodzin - wszyscy ucza swoje dzieci jezykow ojczystych. Zauwazylam natomiast taki schemat - rodzice wyksztalceni ucza dzieci swoich jezykow i dzieci porozumiewaja sie w kilku jezykach b. dobrze. Natomiast moi znajomi pochodzacy z niewyksztalconych rodzin (matka sprzataczka ojciec kierowca autobusu) kalecza j. polski tragicznie. Moim zdaniem to jest kwestia kultury, wyksztalcenia i zrozumienia jak wazna jest znajomosc jezyka rodzicow. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 01.04.11, 09:00 Ja nie jestem aż takim specem jak Kran, ale z dwujęzyczności pisałam pracę magisterską i przymierzałam się do doktoratu, sama jestem dwujęzyczna i mam dwujęzyczne dziecko. W moim przypadku czynny OPOL przestał działać, kiedy miałam jakieś 8-9 lat. To były czasy bez internetu i kablówki, przed wideo, jedynym źródłem rosyjskiego była dla nas mama i książki. Dodatkowo byliśmy szykanowani w szkole i na podwórku jako "ruscy". Brat ucinał to pięścią, ja uciekałam w książki. Żadnej opcji "powrotu do kraju" mama nie miała, jako osoba, która "za portki sprzedała ojczyznę". Moja znajomość rosyjskiego jest porównywalna do rodzimego użytkownika języka (Rosjanie, z którymi mam do czynienia, są przekonani, że jestem Rosjanką), mój brat mówi gorzej, ale mówi. I pisze. Bez specjalnych problemów. Poza konsekwentnym i całkowicie intuicyjnym OPOL jakiejś wielkiej pracy mama nie wkładała w naszą edukację językową. Nadal zwracala się do nas po rosyjsku, nawet kiedy odpowiadać zaczęliśmy po polsku. Nadal tłumaczyła mi matmę po rosyjsku, a ja musiałam wyczaić sama, że gipotenuza to jest przeciwprostokątna. Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 01.04.11, 09:09 Teraz o mojej córce. Usiłowałam do brzucha i wózka mówić po rosyjsku, ale spotykałam się z pewnym ostracyzmem na placach zabaw i w parkach i traktowano mnie jak ukraińską nianię. Problem z dzieciństwa okazał się zbyt trudny i machnęłam ręką. Po czym... okazało się, że wyjeżdżam do Rosji na kilkuletni kontrakt (praca zdobyta li i tylko dzięki znajomości rosyjskiego). Młoda była "osłuchiwana" z językiem przy pomocy kreskówek, zaczęła mówić po rosyjsku mniej-więcej po roku, jako pięciolatka. Mamy dość specyficzną sytuację, bo wszyscy nasi znajomi to Polacy, jest ich też kilkoro w przedszkolu (mieszkamy blisko Ambasady, mają tam dużo dzieci), więc z zachowaniem polskiego nie będzie najmniejszych problemów. Powoli przyzwyczajam Młodą do tego, że matka mówi po rosyjsku - zamierzam stopniowo przejść na OPOL albo mL@H (po rosyjsku w domu), bo wkrótce wracamy do kraju i szkoda by było świeżo nabytej dwujęzyczności. Powtórzę: ponieważ wracamy do POLSKI, będę mówić do dziecka PO ROSYJSKU. W tej chwili aktywnie uczę ją czytać i zapoznaję z przebogatą i pięknie wydaną literaturą dziecięcą, bo jestem przekonana, że to dzięki manii czytania mój rosyjski jest na tak wysokim poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 01.04.11, 10:29 A ja przypomnialam sobie wlasnie, jak to moj syn kiedy byl maly uczyl sie z bacia alfabetu po polsku. A bylo to tak: Babcia: to jest "R" jak ryba Syn powtarza: to jest "R" jak "Fisch" Odpowiedz Link Zgłoś
staserka Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 01.04.11, 11:29 U mnei wyglada tak: Ja polka, ojciec brytyjczyk mieszkamy w Tanzanii. Dzieci 4,5 i 2,5 roku. Obie chodza do szkoly miedzynarodowej z wykladowym angielskim i kiswahili jako jez uzupelniajacym. Nauczycielka pochodzi z Brazylii ( tu chodzi o akcent a nie o znajomosc jez wykladowego ) W domu z mezem porozumiewamy Jezykiem wiodacym jest angielski. Dzieci maja brazylijsko amerykanski akcent Czytam tylko po polsku, ogladaja duzo polskich bajek. Staram sie rozmawiac tylko i wylacznie po polsku ( roznie to bywa w sytuacjach kiedy np bawia sie w wiekszej grupie a ja zwracam sie do ogolu ). No i co? Stwierdzam, ze moje dzieci jez polskiego nie znaja. Owszem rozumieja prawie wszystko, ale nie potrafia sie wyslowic. POza tym moj maz popelnia takie jezykowe potworki typu : Put your butis, please ( buty )itd Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 02.04.11, 17:00 ( roznie to bywa w sytuacjach kiedy np bawia sie w wiekszej grupie a ja zwracam sie do ogolu ). O wlasnie o takie sytuacje mi chodzi. Albo przychodza znajomi na grilla, i wez tu na ten przyklad, interweniuj w ewentualnych klotniach miedzy dziecmi. Do mojego po polsku i tlumaczyc reszczie czy sie na jezyk ogolu przestawic? Odpowiedz Link Zgłoś
83kimi Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 02.04.11, 23:35 Moja siostra w takich sytuacjach do swojej córki mówi po polsku, do pozostałych po niemiecku. Gdy jest z mężem u teściów i np. jedzą wspólnie obiad, rozmawia po niemiecku, ale każde słowo, które kieruje bezpośrednio do swojej córki, mówi po polsku itp itd. Odpowiedz Link Zgłoś
b_rzoza Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 04.04.11, 16:33 Pierwszy post na forum, wiec prosze o wyrozumialosc. Temat wielojezycznosci dosc czesto gosci w moim domu. Sytuacja jest taka: Ja - Polka, On - Hiszpan, mieszkamy w Irlandii. Oboje mowimy swietnie po angielsku (tak twierdza nasi znajomi i wspolpracownicy), i uczymy sie swoich jezykow. Jako ze jestemy na razie na poziomach poczatkujacych wiekszosc czasu rozmawiamy po angielsku. Tylko proste rozmowy prowadzimy po polsku lub hiszpansku, zeby utrwalac to czego juz sie nauczylismy. Musze przyznac, ze nasze podejscie uznawane jest za 'dziwne'/'niesamowite' itp. Czesto slyszymy pytania typu: dlaczego tracicie czas, przeciez mowicie po angielsku. Oboje od poczatku znajomosci bylismy zgodni, ze bedziemy uczyc sie polskiego/ hiszpanskiego i tak samo z dziecmi. Zdajemy sobie sprawe, ze bedzie to bardzo trudne. Juz teraz czasami jest ciezko, bo po calym dniu pracy, kolacji i innych domowych zajeciach, przed snem jeszcze siadamy do ksiazek. Czasami po prostu jest ciezko. Wydaje mi sie, ze wazne jest to, ze uczymy sie oboje i wzajemnie motywujemy, a czasami rywalizujemy:) Obawiamy sie tylko o to, jaki wplyw na dziecko bedzie mial fakt, ze miedzy soba mowimy duzo po angielsku. I nadal pozostaje przeanalizowanie i przemyslenie wyboru szkoly. Podsumowujac, spodziewamy sie ciezkiej pracy i mnostwa wyzwan. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 04.04.11, 21:27 oj z dzieckiem każde będzie mówiło w swoim ojczystym języku - nie komplikuj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 17:36 Ta.., chcialabys zobaczys mine mojego dziecka, kiedy przychodze do szkoly i zwracam sie do niego po polsku a cala klasa lampi sie na nas jak na troglodytow. Dziecko chce sie zapasc pod ziemie. Tu nie mowy o kompleksach bo mieszkamy w takim kraju gdzie ludzie pojecia o Polsce nie maja. Tu gra role chec bycia tak jak inni (ze strony dziecka), chec wtopienia sie w tlum, nie razenia po oczach. Odpowiedz Link Zgłoś
nr-m Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 04.04.11, 23:42 Znajomi Ukrainka i Polak (mieszkają w Polsce) mają 5-letnią córeczkę i mała uczy się dwóch języków. To znaczy mama od małego mówi do niej po rosyjsku, tata po polsku, a ona do mamy po ros, do taty po pol. Chociaż na początku oba jej się myliły i mówiąc do obcych mieszała języki, to powoli się się wszystko krystalizuje i teraz nie ma z tym problemu. Tak, że chyba można. Na pewno gorzej jest na początku mówić do dziecka tylko w jednym języku, a drugiego zacząć uczyć dopiero jak podrośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 12:47 nr-m napisała: Tak, że chyba można. Na pewno gorzej jest na > początku mówić do dziecka tylko w jednym języku, a drugiego zacząć uczyć dopie > ro jak podrośnie. --------------------> Bardzo trafne spostrzezenie. Podrzucam watek z forum o wielojezycznosci ktory dal mi wiele do myslenia, jestem tam tez moja wypowiedz. forum.gazeta.pl/forum/w,37229,123685200,123685200,dwu_jezycznosc_czy_biegla_znajomosc_.html Kran Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 13:01 nr-m napisała: > Znajomi Ukrainka i Polak (mieszkają w Polsce) mają 5-letnią córeczkę i mała ucz > y się dwóch języków. To znaczy mama od małego mówi do niej po rosyjsku, tata po > polsku, a ona do mamy po ros, do taty po pol. Dlaczego Ukrainka mówi do dziecka po rosyjsku, a nie po ukraińsku? Odpowiedz Link Zgłoś
thorgalla Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 17:13 > Dlaczego Ukrainka mówi do dziecka po rosyjsku, a nie po ukraińsku? Mam znajomą Ukrainkę i zapytałam ją kiedyś,dlaczego ona mówi po rosyjsku a nie ukraińsku. Ona powiedziała,że wszędzie ,w urzędach,na ulicach,szkołach rozmawia się po rosyjsku. Ukraińskiego uczyła się jak języka obcego jak np.angielskiego.Czyli Ukraińcy niekoniecznie muszą umieć język ukraiński. To są sprawy polityczne i nie nam w to wnikać. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 12:59 > Rodzina, ktora sama zyje za granica ma ten sam problem wiec rozumie. Ci tez sa > krytykowani przez "polska" rodzine, ze tak "niemcza" wlasne dzieci, rozmawiaja > w domu po niemiecku chociaz i ojciec i matka Polacy. Dlaczego w domu mówi się po niemiecku, skoro rodzice są Polakami? Chcesz powiedzieć, że tym rodzicom jest łatwiej mówić między sobą w obcym dla nich języku, niż w ojczystym? Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 13:32 Dlaczego w domu mówi się po niemiecku, skoro rodzice są Polakami? > Chcesz powiedzieć, że tym rodzicom jest łatwiej mówić między sobą w obcym dla n > ich języku, niż w ojczystym? Jesli przebywasz zagranica dosc dlugo, tak jak np. ja, 24 lata , to uwierz mi, ze ten "jezyk obcy" traktujesz juz jak twoj ojczysty i robisz w nim mniej bledow niz w tym, ktorym wladales jako dziecko (w tym przypadku jako jednojezyczne). Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 14:41 Mylisz się, jeśli ktoś nie chce władać dobrze ojczystym językiem to po 3 miesiącach pobytu za granicą "zapomina go".Niektórzy ludzie po 50latach w USA czy na wschodzie rewelacyjnie potrafią mówić po polsku bo tego chcą. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 15:17 Niektórzy ludzie po 50latach w USA czy na > wschodzie rewelacyjnie potrafią mówić po polsku bo tego chcą. albo musza bo innego nie znaja :-) 'zapominanie' jezyka po paru miesiacach pobytu za granica to buractwo ale kiedy cale zycie odbywa sie glownie w obcym jezyku (poza rozmowami z rodzina i wizytami w kraju) jezyk polski kuleje. nie dlatego ze sie zapomina, ale dlatego ze sie go nie rozwija, slownictwo zwiazane z praca, dalszym ksztalceniem, nowymi doswiadczeniami chloniesz wtedy w innym jezyku i dlatego polski staje sie ubozszy. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 21:36 nie przesadzaj z tym brakiem rozwoju rozwoju, język nie jest aż tak dynamicznym tworem żeby na przestrzeni kilku lat nie dało rady porozumieć się z rodakami bo słownictwo się zmieniło :) do sprawnego posługiwania się nie jest potrzebny cały zasób słownika języka polskiego :) Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 15:47 Nie, nie myle sie. Zle zrozumialas/les moja wypowiedz. Chodzilo mi o to, ze po wielu latach spedzonych zagranica, wlada sie jezykiem obcym biegle, czyli jak ojczystym. Z ojczystym rzeczywiscie nie ma sie klopotow jesli caly czas sie nim poslugujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 21:39 female.pl napisała: > Nie, nie myle sie. Zle zrozumialas/les moja wypowiedz. Czyżbyś była z tych co to utracili biegłość posługiwania się polszczyzną i jasnego precyzowania wypowiedzi na skutek oderwania od kraju, braku kontaktu z językiem nawet w dobie łatwego dostępu do rodzimej literatury i mediów? Bo to, że percepcja Ci osłabła i nie jesteś w stanie zauważyć czy rozmawiasz z kobietą czy facetem to już wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 06.04.11, 08:23 U mnie percepcja a u Ciebie logika;) Rozumiem, ze przeanalizowalas wszystkie moje posty. Odpowiedz Link Zgłoś
a1ma Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 14:51 Byłabym w stanie w to uwierzyć w przypadku, jeśli wżeniamy się w rodzinę obcojęzyczną i języka ojczystego używamy sporadycznie / biernie. Ale nie w przypadku małżeństwa polskiego, które wyjechało jako dorośli ludzie i zaczyna rozmawiać między sobą w drugim języku. To nie jest naturalne, to lenistwo albo celowe wyparcie. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 18:13 Jesli wyjechali w wieku 18-stu lat, studiowali za granica, za granica zdobywali pierwsza prace, nawiazywali kontakty, ogladali telewizje, to zapewniam Cie, ze ich obcy jezyk jest bogatszy niz jezyk polski. Polskich ksiazek tez masowo nie drukuja w swiecie. Nie mowia, ze nie da rady, tylko, ze trudno i wymaga to wiele wysiklku i poswiecenia sporo czasu. Poznalam kiedy Niemke, ktora cale swoje dorosle zycie wraz z mezem Niemcem, spedzili w Am. Poludniowej. Opowiadal mi, ze jej corka chodzila do lokalnej szkoly, oni intensywnie pracowali i corka nie nauczyla sie niemieckiego. Zaczepila slyszac, ze rozmawiam z dzieckim po polsku, twierdzac, ze bedzie mi trudno w przyszlosci to kontynuowac. Przyznam, ze mnie wtedy rozzloscila, ale teraz rozumiem co miala na mysli. No i wmawianie, ze kompleksy, wstyd ... Nie te poziomy. Polak, ktory jest np. top menagerem w niemickiej firmie, zatrudniaajacej kilkaset tubylcow, nie ma zadnych kompleksow. Co najwyzej, moze mu sie jezyk platac i poprzestaje na jednym jezyku. Nie pisze o sobie tylko o kims mi znanym. Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 06.04.11, 08:33 kochanic.a.francuza napisała: > Jesli wyjechali w wieku 18-stu lat, studiowali za granica, za granica zdobywali > pierwsza prace, nawiazywali kontakty, ogladali telewizje, to zapewniam Cie, ze > ich obcy jezyk jest bogatszy niz jezyk polski. Polskich ksiazek tez masowo nie > drukuja w swiecie. > Zgadza sie, ja jestem takim przypadkiem. Tym bardziej ze w latach 80-tych (w tym czasie wyjechalam) dostepu do pol. mediow nie bylo, odwiedziny rodziny byly niemozliwe tak samo jak i wyjazd/urlop w PL. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 07.04.11, 16:14 female.pl napisała: > Dlaczego w domu mówi się po niemiecku, skoro rodzice są Polakami? > > Chcesz powiedzieć, że tym rodzicom jest łatwiej mówić między sobą w obcym > dla n > > ich języku, niż w ojczystym? > > > Jesli przebywasz zagranica dosc dlugo, tak jak np. ja, 24 lata , to uwierz mi, > ze ten "jezyk obcy" traktujesz juz jak twoj ojczysty i robisz w nim mniej bledo > w niz w tym, ktorym wladales jako dziecko (w tym przypadku jako jednojezyczne). --------------------> Ja Ci nie uwierze:) Z moich wielu znajomych ktorzy wyjechali z PL zaraz po studiach w latach osiemdziesiatych JeDNA osoba mowi tak w jezyku otoczenia ze Ja biora za swoja. Reszta ma akcent i wiekszosc mowi i pisze bdb po polsku. Nad jezykiem ojczystym podobnie jak nad wielozycznoscia dzieci trzeba pracowac... Ja nawet znam dzieci polskich emigrantow politycznych , moi rowiesnicy , ktorzy nigdy w PL nie byli ale mowili bez akcentu po polsku. Ja jestem chyba ostatnim pokoleniem ktore rozumie slowo patriotyzm i przywiazanie do korzeni... Kran Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re:Katiko :) 07.04.11, 16:32 Bardzo ciekawy wpis , przeczytam jeszcze raz i moze wiecej napisze na ten temat... Na razie przypomniala mi sie jedna anegdota :) Mieszkalismy w male jwiosce bawarskiej gdzie cudzoziemca na lekarstwo... Moja corka jako dwujezyczna byla egzotyka a PL nie kojarzyla sie wtedy kiedy corka zaczela szkole , 1992, najlepiej. Pewnego dnia kazde dziecko mialo przyniesc do szkoly ulubione ksiazke. Mloda dostala od polskiej Babci przepekne , albumowe wydanie bajek Disneya formatu A-4, bogato ilustrowane. Niemeickie dzieci byly zachwycone ta ksiazka i tym ze corka rozumie co tam jest napisane. Ona czytala wtedy slabo po polsku ale wiedziala jak sie nazywaja bohaterowie bajek po polsku. Fakt ze Klapouchy to I-Aah , Pu der Bär to Puchtek a Krolewna Sniezka to Schneewittchen i ze w Polsce dzieci czytaja takie same bajki bardzo pozytywnie je zaskoczylo a Mloda byla dumna jak paw ze Jej polska ksiazka byla najladniejsza w klasie:) Podobnie jak trzeba bylo przyniesc ulubiona plyte to Mloda zaniosla Rodowicz. Ja w tym nie maczalam palcow , sama wybierala i ksiazke i plyte ale Ona zawsze mialal jakies skrzywienie na polskosc:) Pozdrawiam Kran Odpowiedz Link Zgłoś
female.pl Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 08.04.11, 09:06 jan.kran napisała: > > > --------------------> Ja Ci nie uwierze:) Z moich wielu znajomych ktorzy wy > jechali z PL zaraz po studiach w latach osiemdziesiatych JeDNA osoba mowi tak > w jezyku otoczenia ze Ja biora za swoja. > Reszta ma akcent i wiekszosc mowi i pisze bdb po polsku. Zgadza sie. Twoi znajomi wyjechali po studiach w PL, czyli w wieku 24-25 lat. To juz jest niestety za pozno aby nauczyc sie jezyka bez akcentu. Niestety te pare lat robi swoje. Znam tez 2 braci, ktorzy jako dzieci rozmawiali bez akcentu po niemiecku (w latach 70-tych w PL), pozniej w wieku szkolnym (podstawowka i liceum) nie mieli kontaktu z jezykiem, uczyli sie angielskiego i pod koniec lat 80- tych wyjechali do Niemiec. Starszy (roznica 3 lat) mowi po niemiecku bez akcentu, mlodszy, pomimo ukonczonych studiow w Niemczech (wyjechal w wieku 24) ma akcent. Mysle, ze do tych wszystkich lat spedzonych poza granicami kraju, trzeba dodac jeszcze taki czynnki jak zdolnosci jezykowe. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 09.04.11, 11:57 Tak , caly czas chodza mi po glowie zdolnosci jezykowe... To wazny czynnik choc na przykladzie mojej corki widze ze uporem i ciezka prace mozna przezwyciezyc i dysleksje i brak zdolnosci jezykowych. Pozdrawiam. Kran Odpowiedz Link Zgłoś
kocianna Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 09.04.11, 22:21 Jakie, kurczę, zdolności językowe przy akwizycji języka w niemowlęctwie (a o tym mówimy w przypadku "uczenia" własnego dziecka swojego języka)? O ile to w ogóle ma jakikolwiek wpływ na zdolności językowe, to raczej dodatni, więc osoby dwujęzyczne od urodzenia powinny mieć dryg do języków. Próba dwujęzycznych, którą znam, jest za mała, żebym mogła wydawać pewne sądy na tej podstawie, ale większość z nich bez większego trudu opanowała trzeci (a często i czwarty i kolejne) język na poziomie co najmniej B2. Jestem w stanie przyjąć, że brak zdolności językowych utrudnia nauczenie się języka w sytuacji sztucznej (szkoła językowa) czy w przypadku emigracji w wieku dorosłym. Ale nie niemowlakowi! Utrzymanie dwujęzyczności u dzieciaka w wieku szkolnym - to sztuka i ciężka praca rodzica. Ale zdolności językowe owego dzieciaka nie mają tu, MSZ, nic do tego. Myślę, że kluczowa jest tu motywacja. Czasem musi być bardzo silna - ja byłam w dzieciństwie szykanowana jako "ruska". Być może rozumiałam, że "ruska" będę niezależnie od tego, czy rozmawiam z mamą po rosyjsku, czy nie, bo jej akcent przy posługiwaniu się polskim i tak był bezbłędnie rozpoznawany. A być może pewna doza "wychowania patriotycznego" miała swój udział. No przecież nie Polakom miałam kibicować w łyżwiarstwie figurowym, i tak nie mieli szans na złoto :) Wydaje mi się jednak, że moja dwujęzyczność, która stała się dla mnie zawodem i sposobem na życie, jest odpowiednią nagrodą za ciężkie dzieciństwo :D Zwłaszcza, że nie można stwierdzić z całą pewnością, czy byłam odrzucana ze względu na pochodzenie, czy też trzymałam się na uboczu ze względu na swój charakter. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k belkot. latwo nauczyc. 05.04.11, 16:02 dziecko uczy sie jezyka rodzicow i rozmawia sie w jezyku/jezykach rodzicow do 4-5 lat. i sie nauczy. jezyka kraju zamieszkania nauczy sie sam w szkole. J.K. pedagog. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: belkot. latwo nauczyc. 05.04.11, 17:58 "belkot. " Jaki blyskotliwy argument:/ Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: belkot. latwo nauczyc. 10.04.11, 13:58 kochanic.a.francuza napisała: > "belkot. " > > Jaki blyskotliwy argument:/ Jaki błyskotliwy komentarz:/ A, że bełkot to fakt, trzeba było się uczyć polskiego jako dziecko kochanico. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 18:37 Wlasnie nniedawno zdzwonilam sie z kolega z "naszej klasy", ktory wyjechal do Niemiec, majac 18 lat. Ma zone Niemke, mnostwo Poalkow na osiedlu jak rowniez niemiecka rodzine zony w poblizu i na co dzien. Biegle mowi po polsku, ale jakos tak inaczej i... bardzo mi znajomo. Ma identyczny akcent, intonacje i wymowe jak moj kuzyn, ktorego rodzice wyjechali do Niemiec kiedy mial 5 lat. Wychodzi na to, ze mozna byc doroslym i troche jednak zapomniec polski akcent. nie szafowalabym stwierdzeniami, ze zapominanie wlasnego jezyka to buractwo. Jedni sobie z przypominaniem rzda lepiej inni gorzej. To sa wrodzone zdolnosci, tak jak sluch muzyczny, czy talent plastyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 05.04.11, 20:28 jak napisalam wyzej 'zapominanie' ojczystego jezyka po kilku miesiacach pobytu za granica to buractwo - objawia sie zazwyczaj albo uzywaniem spolszczonej wersji angielskich slow (okropnosc) albo wtracaniem angielszczyzny bez ladu i skladu, nie mowiac juz o poprawnej wymowie(tez okropnosc). moze w innych jezykach tak to nie dziala, sle ja sie z takim zachowaniem spotkalam pare razy i takie mam wlasnie zdanie na temat takiego zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 06.04.11, 00:13 Hejka, czytam Wasz watek z zainteresowaniem poniewaz jestem z Polski, mam meza obcokrajowca, i sie czesto przeprowadzamy do krajow dla nas dwojga obcojezycznych (ostatnio Stany, teraz Francja, za pare miesiecy znow Stany). Do tego moj maz doszedl wlasnie do wniosku, ze chyba pora odstawic antykoncepcje i pomyslec o dziecku, wiec moze sie okazac ze wkrotce bede potrzebowala wskazowek jak sprawic by nasze dziecko miala podwojna/potrojna tozsamosc narodowa i znalo kazdy z naszych jezykow biegle. Mysle, ze poruszylyscie bardzo wazna sprawe dumy z pochodzenia. Rodzic wstydzacy sie swojego pochodzenia nie bedzie dla dziecka wutorytetem w kwestii jego jezyka. Niestety, moze sie zdarzyc, ze mimo ze Wy same/sami jako rodzice jestescie dumne ze swoich korzeni i chcecie podarowac Waszemu dziecku znajomosc historii, tradycji, czy jezyka narodu z ktorego pochodzi, dziecko trafi do przedszkola, szkoly gdzie ich odmniennosc zostanie wysmiana. Tam gdzie mieszkamy w Stanach (okolice Bostonu) jest tak wiele ludzi z roznych krancow Swiata, ze w przedszkolu czesto sie zdarza ze jest tylko 2-3 dzieci urodzonych w jednym kraju. I bardzo rzadko zdarza sie, ze dziecko ma obje rodzicow pochadzacych z 5 generacji rodzin amerykanskich. Stad tez podkreslanie poczucia jednosci ale i dumy z roznorodnosci kulturalnych i jezykowych jest bardzo wazne w tym spoleczenstwie. W przedszkolu moich znajomych organizowane sa dni/tygodnie danego kraju: Etiopii, Polski, Chin, Chile,... kiedy to dzieci ucza sie podstawowych wyrazen w danym jezyku, probuja oryginalnych potraw, sluchaja legend albo historii, ogladaja mapy, ucza sie o stolicy i ich zamkach. Jest to naprawde bardzo ciekawie wplecione w rozklad zajec. Np. w tygodniu tematycznym o zamkach ucza sie o zamkach z wszystkich krajow, z ktorych pochadza dzieci, itd. Roznorodnosc kulurowa jest w ten sposob czyms co dzieci laczy. Wszyscy jestesmy z roznych krajow, znamy rozne jezyki, jemy rozne potrawy na codzien ale wszyscy jestesmy czescia jednego przedszkola, jednej grupy, razem sie bawimy i uczymy, wszyscy sie uczymy mowic po angielsku bysmy mogli sie porozumien miedzy soba bo razem mieszkamy w kraju ktory sie nazywa USA. Nawet w przedszkolach dwujezycznych sa zajecia na temat krajow z ktorych pochodza dzieci lub ich blizsza rodzina. Zgadzam sie tez z kochanica.francuza ze dzieci maja olbrzymia potrzebe bycia czlonkiem grupy, posiadaniem tej samej rozsamosci. I czasem jeden glupi dzieciak ktory wysmieje wrazliwego "obcokrajowca" moze Wam/Nam silnie zaszkodzic w procesie uczenia dziecka jezyka jego przodkow. Dlatego warto przygotowac dziecko na taka ewentualnosc i dac mu wskazowki jak moglby sobie radzic i zeby przyszlo z tym do Was. Oczywiscie sa dzieci, ktore maja same w sobie przekore i nie zniecheci ich zlosliwosc innego dziecka czy nauczycielki, ale sa dzieci, ktore wezma sobie taka uraze do serca, i wyciagna niedobre wnioski: np. ze jesli nie bede mowil/a po polsku bede mniej inna/ bardziej lubiana. Pamietam, ze gdy ja bylam w przedszkolu dzieci byly alienowane z grupy przez blachsze powody niz inny kraj urodzenia. Dziecko moglo byc odrzucone przez rude wlosy, piegi, rodzicow nie-partyjniakow, ... Mysle, ze nie mozemy zapomniec, ze nasz jezyk i kultura maja dwa oblicza. Sa darem i blogoslawienstwem ale i czasem ciezarem. Szczegolnie dla dzieci, ktore nie rozumieja dlaczego musza byc inne i nie wiedza jeszcze jak ta innosc obrocic na swoja korzysc. A skoro tak jest to warto nauczyc je nie tylko jezyka i historii, ale jak byc dumnym ze swojego pochodzenia i jak to sprzedac. Czasem przyda sie niewinne przekupstwo. Chinskie dzieci sa w tym bardzo dobre: dziela sie z innymi malowanymi paleczkami do jedzenia, mautkimi blyszczacymi kosmetyczkami- rzeczami niklej wartosci finansowej -ale w ten sposob zjednuja sobie pierwsze kolezanki/kolegow. Czasem warto by dziecko mialo cos polskiego, czym moze sie podzielic z innymi dziecmi. Bo jezykiem polskim za granica sie niestety nie podzieli. Odpowiedz Link Zgłoś
milkofamnesia Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 10.04.11, 23:55 w najbliższej rodzinie mam dwa "przypadki", które potwierdzają Twoje obserwacje. Pierwszy: moi krewni wylosowali zieloną kartę i mieszkają od dłuugich lat w USA, zabrali tam swoją córkę-małego brzdąca wtedy. Mała chodziła tam do przedszkola, szkoły, teraz studiuje. W ich domu mówi się po polsku więc i ona polskim się posługuje całkiem całkiem (ale faktycznie to poziom dziecka), ale widać, słychać i czuć, ze to angielski jest jej "prawdziwym" językiem. Drugi przykład jest odwrotny: dziewczyna urodzona poza Polką, mama jest cudzoziemką (tata Polakiem), młoda w Polsce chodziła kilka klas do podstawówki, potem liceum, teraz studia i polskim posługuje się doskonale (jeśli ktoś nie wie-nie domyśli się, ze to dziecko urodziło się i pierwsze lata edukacji ma poza Polską). Więc to, co znam z własnych obserwacji potwierdza Twoje. Może jeszcze dorzucę doświadczenia moich przyjaciół Niemców, którzy pracowali we Francji. Wyjechali tam z małą córeczką, tam też urodziła się dwójka kolejnych dzieci. Dzieciaki chodziły we Francji do przedszkola i szkół (rodzice też intensywnie uczyli się francuskiego). W domu mówiło się po niemiecku. I oni mieli przez jakiś czas problem, bo dzieciaki albo mieszały języki, albo gadały po francusku, i pamiętam jak się żalili, ze momentami własnych dzieci nie rozumieją :-) kochanic.a.francuza napisała: > Zrobilam "badanie" w wielu rodzinach polskich za granica (on i ona Polacy), jak > rowniez mieszanych (Niemka-Francuz dajmy na to) i sie okazuje, ze dzieci prefe > ruja jezyk kraju, w ktorym mieszkaja. > Maja gdzies, ze mama francuzka, czy tata polak, skoro zyja akurat w Stanach. > Moje dziecko mowi po polsku tylko wtedy jak jest w Polsce, albo jak chce mnie w > prawic w dobry humor. Rodzina z Polski mnie krytykuje, ze nie ucze polskiego. > Musialabym zmuszac. > Rodzina, ktora sama zyje za granica ma ten sam problem wiec rozumie. Ci tez sa > krytykowani przez "polska" rodzine, ze tak "niemcza" wlasne dzieci, rozmawiaja > w domu po niemiecku chociaz i ojciec i matka Polacy. A ja ich rozumiem. > Dwujezycznosc to tez nie bajka. Mam dwujezycznego kuzyna: urodzony i wychowany > w Niemczech. Po polsku mowi, ale jest to poziom przedszkolaka. Jak go zapytam > o czym konkretnie sie teraz uczy na studiach to po polsku tego nie potrafi mi w > ytlumaczyc, brak mu akademickiego slownictwa. > Jakie macie spostrzezenia w temacie? Odpowiedz Link Zgłoś
dzikoozka Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 11.04.11, 14:30 Mam za granicą ciotke, wychowała córke i syna. Oboje juz dorośli. Córka mówi dobrze po polsku, ma szeroki zasób słownictwa, lekko wyczuwalny obcy akcent, sama nauczyła się prawidłowo pisać. Syn jest bardziej leniwy, mówi ale szuka słów i nie pisze po polsku. W domu mówiono zawsze po polsku. Moja siostra z kolei świadomie i konskwentnie mowi do swoich córek po polsku, nawet jeśli im jest wygodniej po niemiecku. Tak jak piszesz "zmusza" je do uzywania języka, i nie jest to wyraz okrucieństwa tylko działanie dla ich dobra - znaomośc dodatkowego jezyka to prezent w spadku, którego wartosć trudno przecenić. Dziewczynki jak przyjeżdżają do PL w ciagu kilku dni nabywają zupełnej swobody i bardzo poszerzają zasób słownictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
sin_sin_sin Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 07.10.16, 18:22 Ja mieszkam w Kanadzie. Moj sym przyjechal tu jak mial 10 lat dzisiaj ma 22 lata mowi plynnie po angielsku i po polsku, ale kiedy zaczal nauke w szkole angielskiej z biegiem lat z roku na rok jak pomagalam mu glownie w matematyce musialam uzywac angielskich odpowiednikow wyrazowych, zeby mu cos wytlumaczyc, bo nie rozumial jak chcialam mu to wytlumaczyc po polsku. Dzisiaj jest na ostatnim roku inżynierii elektrycznej i komputerowej i jak chce opowiedziec o szkole co robia czy pracy co tam robi jest mu lepiej mowic mowic po angielsku, bo nie zna takich slow po polsku zeby to odpowiedzni sposob wyrazic , albo wydaje mu sie, ze nie bedzie mialo to takiego sensu jaki che przedstawic. Za to moj drugi syn urodzony tutaj nie chce mowic po polsku, chociaz my mowimy po polsku i probowalismy go zmusic zeby mowil po polsku to sie zamykal. Dodam,ze do tego jest bardzo niesmialy. Do polskiej szkoly tez chodzil, ale tam dzieciaki tez mowia glownie po angielsku. Po polsku mowia wtedy kiedy Pani pyta, ale jesli ktos nie chce odpowiadac po polsku nauczyciele tez ich nie zmuszaja. Uwazam, ze kazda sytuacja jest inna. Wiem, ze moj syn wszystko rozumie co sie do niego mowi po polsku i ze kiedys przyjdzie dzien, ze sie otworzy i mowa sama poplynie jesli bedzie tego potrzebowal, a jesli nie to tez z tego powodu nie bede robic problemu. Wiem, ze kiedy dorosnie on swoich dzieci po polsku uczyc juz nie bedzie, poniewaz moj starszy syn ostatnio mi powiedzial, ze on swoich dzieci nie bedzie meczyl jezykiem, ktory nigdy mu sie nie przyda. Zna natomiast francuski, wolalby uczyc dziecko jako drugi jezyk francuzkiego. Wiadomo,ze Kanada jest dwujezycznym krajem francuzki i angielski, i to napewno przyda sie jego dzieciom w zyciu. Odpowiedz Link Zgłoś
eulalia_bardzo_przecietna Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 07.10.16, 19:01 Poznałam w pełni dwujęzyczną dziewczynę - córkę polki i niemca, urodzoną i wychowaną w niemczech, która przyjechała na do polski na studia. Gdyby nie niemieckie nazwisko nigdy bym się nie domyśliła, że polski nie jest jej pierwszym językiem. Mówi bez najmniejszego akcentu, nie brakuje jej słów. Odpowiedz Link Zgłoś
krystynkaczarodziejka Re: Nie latwo nauczyc dziecko mowic po polsku 21.12.17, 11:59 Znam ludzi, którzy znajdą dwa języki. Właśnie szkoda, że ich rodzice nie chcą żeby mieli ułatwienie - za dziecka najlepiej się wszystkiego nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś