Dodaj do ulubionych

bije sie z własną żoną

07.04.11, 10:33
Bije sie z małzonką. Jestem artystą, ona psycholożka. Wiele sobie jestemy w stanie wybaczc i zrozumiec. Ale ja nie potrafie, nie chce i nie zaakceptuje jej flirtowania glownie ,romansowania z moimi kumplami!!Miałem pare skokow w bok, ona tez, ale czego oczy nie widza sercu nie żal. Badamy się zabezpieczamy. W szystko by bylo w parzadku ale ona w sobote calowala sie z moim dobrym kumplem na imprezie! Opie... Ja i Jego z nim sie trochę pobiłem. A z żona to już na osobności sie wytargalismy za włosy wsadziłem jej pinezke w posladek a ona mnie podrapała po piersi i klacie do krwi. Moglbym jej zrobic krzywdę bo jestem silniejszy wiele razy, ale biję sie z nią po babsku. Niewiele ludzi wie jaki sobie kociol fundujemy, ale niektorzy znajomi zazdroszcza nam braku tego skostnienia i tego ze wiekszosci rzeczy zgadzamy sie bez slow.
Obserwuj wątek
    • tabeletka Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:37
      taka prawdziwa pinezke czy to jakas figura artystyczna, ktorej nie zrozumialam?
      • brandilu Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:39
        zwyczjna pinezke, taka ktora sie wykorzystuje do przypinania gazet czy plakatów.
        • tabeletka Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:40
          aha, to tego jeszcze nie znalam.
          a figura oczywiscie stylistyczna, nie artystyczna.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:40
        tabeletka napisała:

        > taka prawdziwa pinezke czy to jakas figura artystyczna, ktorej nie zrozumialam?

        Figura artystyczna to "wbić komuś szpilę" :D
        • tabeletka Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:40
          w tylek!
    • chersona Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:49
      ja też podrapałam po piersi i klacie do krwi. swojego brata. przeszkadzał mi, namolny był i się naprzykrzał. podrapałam go po świeżo opalonym brzuchu. nie miał siły mi oddać, choć starszy i kawał z niego chłopa. opie.. l dostałam dopiero od mamy, jak wróciła z pracy.
    • wicehrabia.julian Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:50
      brandilu napisał:

      > Bije sie z małzonką. Jestem artystą, ona psycholożka.

      to normalne, artystom wolno więcej, ale dla mnie nie jesteś artystą, tylko idiotą
      • brandilu Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 10:53
        A Ciebie nie wkurzyloby jakby twoja laska/zona/ dziewczyna sie calowala z twoim kumplem? Co bys zrobił? Jakbys ja kochał? No co madralo?
        • wicehrabia.julian Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:03
          brandilu napisał:

          > A Ciebie nie wkurzyloby jakby twoja laska/zona/ dziewczyna sie calowala z twoim
          > kumplem?

          sam napisałeś że ją zdradzasz, a ona ciebie, więc o co chodzi? poza tym co to za kumpel co łapie się za cudzą żonę?

          to jest patologia i tkwisz w niej po sam czubek nosa, nie zdziwię się jak na następnej imprezie ty pukniesz kumpla, a twoja żona będzie spółkować z donicą
          • brandilu Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:08
            Zgodze sie z Toba, ze postepowanie moich kumpli jest swinskie i chamskie. Ja do ich partnerek, zon nie startuje , tak samo nie startuje do kolezanek mojej zony. A z ta patologia to zes troche wyskoczyl...
            • wicehrabia.julian Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:12
              brandilu napisał:

              > Zgodze sie z Toba, ze postepowanie moich kumpli jest swinskie i chamskie. Ja do
              > ich partnerek, zon nie startuje , tak samo nie startuje do kolezanek mojej zon
              > y. A z ta patologia to zes troche wyskoczyl...

              zapamiętaj sobie człowieku, że ktoś, kto wpycha ozór do ust twojej żonie nie jest żadnym twoim kumplem, to raz

              patologia polega na tym, że zdradzacie się otwarcie wzajemnie, a ty nagle masz opory, bo ona robi to przy tobie - albo jesteś przechooy i macie wolny związek, albo jesteś zestrachany mężu, zdecyduj się człowieku, bo taka zabawa nie jest dla trzęsących się galaret, tylko dla samców i samic alfa
              • brandilu Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:21
                Nie wiem, ja chyba spieprze w Bieszczady, sprzedam mieszkanie kupie tam ziemie, zona moze se otworzyc poradnie czy cos tam. Miec pare koz, kur, kota i psa i zyc se z natura bo faktycznie meczace jest to dla mnie chwilami wszystko. I niech mnie odzwiedza pare zyczliwych mi osob.
                • kadfael Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 16:43
                  Eeee Bieszczady juz niemodne. Mieszka tam na pęczki róznych niewydarzonych artystów, którzy wybrali "wolność" i "dzikość" ;)
              • triismegistos Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 20:06
                Julianie, w przeciwieństwie do Ciebie doskonale rozumiem oburzenie autora. Wolny związek wolnym związkiem, ale pewnych rzeczy się nie robi. Nie wyobrażam sobie, żebym miała wywinąć taki numer któremuś z moich facetów, albo oni mnie, no, chyba że mowa o seksach grupowych, ale to insza inszość.
        • devilyn Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 17:55
          Zdrada=rozwód...
          • doral2 Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 18:55
            co za nędzny troll bez polotu :/
    • six_a Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:03
      nie dość, że nędzne, to nuuuuuudy.
      • wersja_robocza Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:10
        six_a napisała:

        > nie dość, że nędzne, to nuuuuuudy.
        >
        >

        A szpilka? Przecież szpilka to gwóźdź programu.
    • wersja_robocza Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:09
      Rozumiecie sie bez słów, bo porozumiewacie sie za pomocą razów.

      A tak w ogóle to... przyszedłeś się pochwalić waszym kotłem? Czy szukasz pomocy? Po pomoc zadzwoń na Niebieska linię. Przemoc nie służy niczemu dobremu. Również w waszym przypadku. Konieczna będzie terapia.
    • sweet_pink Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:09
      Patologię się ukrywa a nie lansuje nią na forum płodząc posta bez konkluzji i pytania.
    • tymczasowaola Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:17
      jesli o mnie chodzi, to zazdroszczę wam braku tego skostnienia.
    • ursyda Re: bije sie z własną żoną 07.04.11, 11:19
      brandilu napisał:

      tego ze wiekszosci rzeczy zgadzamy sie bez slow.

      no tak, biorąc pod uwagę to co napisałeś to dosłownie wzieliście powiedzienie: "po co gadać, nie po to Bóg dał nam dwie ręce..."
    • computerro Głęboka nieprawidłowość 09.04.11, 16:29
      Twoja żona jest beznadziejną psycholożką. Nie nauczyła Was rozmawiać.

      Bez komunikowania się w sposób kulturalny, spokojny i bezpieczny nie macie szansy na związek inny niż toksyczny!

      Wasz "związek" to chaos a nie związek!

      Nie wiem, które z Was rozpoczęło "komunikację ręczną" ale w ten sposób nie rozwiązujecie Waszych problemów tylko je kumulujecie. Problemy będą narastały, frustracja będzie coraz większa i rękoczyny kiedyś przekroczą granice. Jedno z Was wyląduje w więzieniu, drugie w grobie.

      Gościu, pytasz o zdanie, więc odpowiadam: toniesz w g...ie

      Jak chcesz to zmienić to zacznij od spokojnej rozmowy, w której ustalisz granice "ekspresji" w małżeństwie. Albo te granice będą przestrzegane albo... no cóż, nie udało się
    • thelma.3333 Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 16:33
      a w kisielu próbowaliście? może to nagracie i do jakiego programu sprzedacie? jeszcze kasa by z tego była
    • piotr_57 Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 16:49
      No to już wiemy co Was dzieli, a co łączy, (oprócz skłonności do zachowań patologicznych) ?
    • lusseiana Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 16:56
      No artystą to ty jesteś wybitnym... takim samym, jak kilkadziesiąt tysięcy innych babskich bokserów żyjących w naszej pięknej Rzeczypospolitej. Możesz być dumny ze swojej twórczości. Natomiast przy małżonce, to ci się chyba literówka przydarzyła, bo to psycholka, a nie psycholożka. To wbrew pozorom nie to samo, choć niby tylko dwie litery różnicy. Co do reszty, to podpisuję się pod wicechrabią.


      Tak w ogóle... to nikomu nie wali od tego wątku mokrym futrem?
    • kadfael Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 17:06
      Bije sie z małzonką. - a ta małzonka w tym kontekście rozbawiła mnie do łez :DDDD
    • masher Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 17:15
      buhaha ludzie wezcie jakies przedmioty ciezsze i niech kazde sie pie...ie w ten swoj kaczy leb :] albo niech kazde wybierze sobie sciane i z baranka walnie po rozbiegu. moze choc was zrestartuje, choc watpie
    • berta-death Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 18:59
      U artystów to normalne.
    • mallwia Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 19:03
      Alem się uśmiała z twej opowieści:)Pinezka rulezzzzz!


      > A z żona to już na osobności sie wytargalismy za włosy wsadziłem jej pinezke w posladek a ona mnie podra pała po piersi i klacie do krwi.>
    • zamysleniee Re: bije sie z własną żoną 09.04.11, 19:14
      To musi być żart, no musi :D
    • maitresse.d.un.francais wiele razy silniejszy? 09.04.11, 19:17
      a jak to sprawdziłeś?

      gdzie jej siła to x, a twoja nx, gdzie n = 2, a może 3, a może 15...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka