Sport

27.06.11, 21:56
Jak namówić męża do sportu ? Siła mojego przebicia i pomysłu juz spadła
całkowicie :(
PO obiedzie robi sie z niego kanapowiec nie chce się nigdzie ruszyć bo zmęczony jest no ok ja tez jestem zmęczona ale sport mnie odpręża jak na razie co drugi dzień ale ok 3 godz. jstem całkowicie zaangażowana i ni huhu nie mogę go wciagnąć w to :/
    • happy_time Re: Sport 27.06.11, 22:09
      Ciebie odpręża sport, a jego siedzenie na kanapie ;)
    • princessjobaggy Re: Sport 27.06.11, 22:38
      Zmien kanape na niewygodna.

      Wspolczuje. Nie chcialabym takiego nieruchawego chlopa.
    • tanebo Re: Sport 27.06.11, 22:41
      Zaproponuj mu sport podczas którego uprawiania może pooglądać laseczki. Np tenis ziemny. Ah te spódniczki...
    • encanto1960 Re: Sport 27.06.11, 22:51
      Cwany z niego gosć, nie lubi za darmo sie męczyć.:-) Zapłać mu.
    • maly.jasio mnie tez Sport odpreza. 27.06.11, 22:54
      swinka_finka napisała:

      ja tez jestem zmęczona ale sport mnie odpręża


      mnie tez sport odpreza (tylko ten innego rodzaju :)
      i tez chetnie co drugi dzien jakies 2 godziny
      ale partnerka twierdzi , ze ja to meczy.

      i co zrobic ?
      • swinka_finka Re: mnie tez Sport odpreza. 28.06.11, 10:21
        mnie tez sport odpreza (tylko ten innego rodzaju :)
        > i tez chetnie co drugi dzien jakies 2 godziny
        > ale partnerka twierdzi , ze ja to meczy.
        >
        > i co zrobic ?

        heheh o tym "sporcie " to juz nie wspomne dobrze ,ze choć w tej kwesti nie muszę narzekać ;-)
    • tygrysio_misio Re: Sport 28.06.11, 11:06
      powiedz mu, ze lezac na kanapie staje sie bezplciowa masa o ktora wszyscy podtykaja sie... i ze to jest niemeskie i tracisz ochote na seks z czyms takim
    • klawiatura_zablokowana Re: Sport 28.06.11, 11:08
      Możesz zachwycać się wysportowanymi kolegami, na niektórych to działa wręcz magicznie ;)
      • swinka_finka Re: Sport 28.06.11, 17:30
        klawiatura_zablokowana napisała:
        >Możesz zachwycać się wysportowanymi kolegami, na niektórych to działa wręcz mag
        > icznie ;)

        heheh dobra , dobra pazurami to ja nie chcę zostać podrapana przez ich żony ;-)
    • mesz Re: Sport 28.06.11, 11:12
      Mój narzeczony też nie chce sportu :-( ja biegam regularnie, mnóstwo mówię wszystkim wokół o zaletach biegania, on popiera, owszem, ale sam....nic z tego. Zmęczony jest....
      Ja to właśnie im bardziej padnięta jestem, tym chętniej pobiegnę, bo mnie to "resetuje" ;-)
      Oj...ciężko z leniwcami-facetami;-) wyglądam i ważę połowę jego ;-)))
    • kolor_purpury Re: Sport 28.06.11, 14:31
      może zmień chłopa? taki kanapowy obwisły ziemniak to raczej kiepska partia
    • aneta-skarpeta Re: Sport 28.06.11, 14:36
      powiem tyle, oczywiscie sport to zdrowie, ale jak ktos nie czuje bluesa to nie bedzie cieszyl sie z porannego biegania- przykladowo

      mozemy mu mowci jakie to odprezające, jakie cudowne, jak bedzie fajnie- ale jak on nie lubi to nie i koniec

      tak jak z kazdym innym zajeciem
      jednemu pomaga bieganie, drugiemu wedkowanie a innemu niestety kanapa

      jak ktos naprawde nie lubi uprawiac sportu to ciezko zeby polubil

      jakos nie oczekuje sie od nikogo, zeby na sile polubil wedkowanie czy zbieranie znaczkow, choc moze to dla kogos jest super relaksujace i pasjonujace
      • mesz Re: Sport 28.06.11, 21:46
        pewnie, według mnie fajnie żeby mieć jakiekolwiek hobby, robić coś fajnego dla siebie, czyms się pasjonować. A sport...cóż to dobre dla zdrowia, samopoczucia, kondycji, wyglądu....stąd moje próby przekonywania narzeczonego :-) Co prawda coraz rzadsze...;-) Na szczęście ma swoją pasję - ja - o bieganiu, on - o starych autach. I tak się uzupełniamy ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja