cich-awoda
25.07.11, 21:13
ciągłych rozstań i powrotów? od dwóch lat się to powtarza, po dwóch latach związku. razem tak sobie, bez siebie jeszcze gorzej. a może inaczej - razem generalnie dobrze, bezpiecznie, znajomo, chemia nieustająca, ale byle kłótnia - sielanka znika i zaczynają się nerwy, myśli, że może jednak do siebie nie pasujemy...próbowaliśmy być z innymi osobami - nic z tego nie wychodzi, ciągnie nas do siebie i te relacje z innymi nie wychodzą
pewnie niejedna/en z Was to zna - pytanie: jak się u Was sprawy rozwiązały, co zrobiliście, żeby się definitywnie rozstać albo lepiej dogadywać? mnie już brak pomysłów