Gość: MELBA
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.09.11, 14:06
Dziś rano w drodze do pracy spotkała mnie przykra sytuacja. Ubrana w płaszcz do kolan, w spódnicę, ja kobieta koło 40tki. stałam się ofiarą zboczeńca. Facet , nie mam pojęcia skąd się nagle pojawił, z tyłu wsadził mi rękę pod spódnicę. Byłam w szoku. Odwróciłam się a on już uciekał. Wiem , że może niektórym wyda się to błachostką, ale jakoś nie mogę otrząsnąć się po tym wydarzeniu. Jest mi przykro, że tak się stało.
Pozdrawiam.