Dodaj do ulubionych

Zenon, pół miasta ją miało!

    • funny_game Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 09:09
      Wiesz, przed czym przestrzegają styliści, co jest największym modowym grzechem?
      To, że widać wysiłek, jaki się włożyło w taką, a nie inną stylizację. Staje się ona przebraniem, a nie ubraniem.

      Niestety w Twoim przemówieniu :DDD widać, że długo nad nim myślałeś. I efekt zabawny nader. Pisząc prościej: śmieszą mnie Twoje wypociny, zwłaszcza w częściach, w których piszesz, że masz to lub tamto. Przebierasz się za kogoś, tylko, że nie za bardzo przemyślałeś za kogo.

      I nie, nie polubię Cię, choćbym była w bardzo przychylnym i przysiadalnym nastroju.
      • niezmiennick Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 09:56
        Ale musisz przyznać, że wysiłek opłacalny był. Wszyscy tańczycie jak wam zagrał :)
        • funny_game Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:01
          A zakładał, że zrobi mi się go zwyczajnie, po ludzku żal, jak myślisz? :)
          Bo się zrobiło i żałuję moich wypowiedzi, w świetle tego, co się wyłania z pisaniny tego pana, są okrutne.
          • niezmiennick Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:04
            Żal? Czyli emocja? Czyli nadal tańczysz jak Ci gra. Albowiem wywoływanie emocji jest celem trolla.
            • funny_game Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:15
              No to tańczę, jak mi zagra, niech będzie, wisi mi to :)
              • niezmiennick Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:18
                A po co, lepiej tańcz z kim innym :)
    • estolatek Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 09:41
      1. Wątek został napisany koło południa.
      2. Po kilku minutach został usunięty.
      3. Wątek został ożywiony po 6 godz. kiedy dałem w innym wątku link do wersji roboczej jego skanu.
      4. Dobrze, że dopiero dziś na niego wpadłem.

      Dlaczego tak wiele pań jest zgorzkniałych? Co planowała u siebie podbudować bardzo negatywnymi, w zasadzie opluwającymi, krótkmi komentarzami, pisanymi prostym językiem?
      Czy fakt wpływu czasu na urodę? Czy sylwetkę niezbyt bliską nienagannej? Czy własne życie?Czy wspaniałe wykształcenie i ogładę? Tylko dlaczego w taki dość toporny sposób?
      Komenty bardzo dobrze przedstawiają sylwetkę osobowościową każdej/ego z piszących.
      Nie będę się licytował, kto kogo obraża, ponieważ sami/e obrażacie siebie, na dodatek się z tego się śmiejąc.
      Szczerze mówiąc, każda/y powystawiał/a sobie laurkę. Nie jestem zadowolony z dość przeciętnego ich poziomu. Świadczy to o miejscu w jakim się znajduję. Szkoda, bo może być lepiej jeśli się postaracie, czasem w myśl zasady "mowa jest srebrem, a milczenie złotem" Tak do końca nie wiem dlaczego mi czegoś zazdrościcie?
      Ten się śmieje, kto się śmieje ostatni, a tym ostatnim będę ja, ale nie będę się śmiał, bo to nie leży w mojej naturze, by naśmiewać się z drugiego człowieka. Wy się jedakże teraz śmiejecie. Na zdrowie!
      Czy macie gust? Czy macie smak? Czy może przejawiacie objawy umysłowego zdziczenia? Czy potraficie coś składnie napisać dłużej niż 2-3 zdania? Tyle pytań, na które sami/e sobie odpowiedzcie.

      W komentach do tego wątku, który zadziałał jak płachta na byka, znalazłem 2 sensowne komentarze, choć negatywne, oraz 1,5 pozytywnego komentarza.

      Ja Was trochę lubię, bez względu na Wasz charakter, jego prostotę, może właśnie za tę nieskomplikowaność i prostotę. Nie przeszkadza mi Wasz, pewnie w połowie przypadków, małomiasteczkowy styl bycia i prowincjonalne objęcie świata.
      Za te słowa nie należy się obrażać, bo jak można się obrażać za istniejący stan faktyczny, tylko dlatego, że ktoś go wyartykułował?

      Miłego dnia :)
      • six_a Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 09:54
        gościu, zdetronizowałeś kąbiego i jego wujka juzefa.
        szacun.
        • simply_z Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 09:57
          no..i co za sliczny rpzyklad malego psychopaty:)
          nawiasem mowiac pierwsza stwierdzilam ,ze to trolling.
          • estolatek Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 10:02
            simply_z napisała:

            > no..i co za sliczny rpzyklad malego psychopaty:)
            > nawiasem mowiac pierwsza stwierdzilam ,ze to trolling.

            Podaj definicję trollingu (albo trolla) i uzasadnij jak się w nią wpisuję, inaczej Twój zarzut nie jest nic wart.
            • wersja_robocza Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 10:20
              Wszak udowodniłeś i napisałeś wprost, że nie należy traktować cie poważnie. Mam nadzieję, że do forumowiczów to skutecznie dotrze.
              • estolatek Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 10:38
                wersja_robocza napisała:

                > Wszak udowodniłeś i napisałeś wprost, że nie należy traktować cie poważnie. Ma
                > m nadzieję, że do forumowiczów to skutecznie dotrze.

                Gdzie tak napisałem? Twoje wrażenia nie są dla mnie miarodajne. A co Ty udowodniłaś? Może zrób sondę.
                • bruthal Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 10:46
                  estolatek napisał:
                  > Twoje wrażenia nie są dla mnie miarodajne. A co Ty udowodniłaś? Może zrób sondę.
                  Tak jak twoje dla nas. Co udowodniłeś? Może zrób sondę.
                  Trolu
                  trolololo
                  • estolatek Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 11:17
                    bruthal napisał:

                    > estolatek napisał:
                    > > Twoje wrażenia nie są dla mnie miarodajne. A co Ty udowodniłaś? Może zrób
                    > sondę.
                    > Tak jak twoje dla nas. Co udowodniłeś? Może zrób sondę.

                    1. Nie potrafisz się oryginalnie słownie odwinąć. Kopiowanie zamiast kreatywności.
                    2. Wyście (niektórzy z Was) udowodnili.
                    3. Gdybyś wiedziała co to sonda, nie wychodziłabyś z nią po moich 2-3 dniach bytności tutaj, gdyż nie będzie miarodajna.
                    4. Sonda o Tobie będzie miarodajna.
                    5. Badź miła pisać "Twoje" wielką literą, bo tak nakazuje szacunek dla rozmówcy. Zwykle ignoruję komentarze, które nie wpisują się w tę konwencję.
                    • aneta-skarpeta Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 11:25
                      estolatek, naprawde nie wiesz jak sie zorientowac, czy pisze kobieta czy mezczyzna?
                      • niezmiennick Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 11:39
                        On nawet nie wie, że pisanie z WIELKIEJ litery to owszem wyraz szacunku; ale na szacunek trzeba zasługiwać :)
                        • estolatek Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 12:09
                          niezmiennick napisał:

                          > On nawet nie wie, że pisanie z WIELKIEJ litery to owszem wyraz szacunku; ale na
                          > szacunek trzeba zasługiwać :)
                          >
                          Widzisz, tu się różnimy. Do każdego zwracam się w taki sam sposób z szacunkiem. Nie ma znaczenia, że ktoś w Twojej ocenie, może nie zasługiwać na szacunek, ponieważ stosunkiem do innej osoby sam dajesz świadectwo kim jesteś i jak należy Cię traktować. Innymi słowy, jeśli nie okazujesz innej osobie szacunku, to świadczy wyłącznie o Twojej kulturze osobistej.
                          Jak byś ją ocenił? Ja jej oceną mam i cały czas okazuję Ci szacunek. Teoretycznie w poprzednim zdaniu w miejscu "i" mogłem wstawić "ale". Czy wiesz dlaczego tego nie zrobiłem?
                      • estolatek Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 12:01
                        aneta-skarpeta napisała:

                        > estolatek, naprawde nie wiesz jak sie zorientowac, czy pisze kobieta czy mezczy
                        > zna?

                        Jestem mężczyzną - chcesz do mnie zadzwonić, by usłyszeć mój głos? Mogę podać Ci skype /GG nie mam/
                        • aneta-skarpeta Re: Komenty Do Wątku, Który Zginął, Ale Jest 19.10.11, 12:20
                          estolatek napisał:

                          > aneta-skarpeta napisała:
                          >
                          > > estolatek, naprawde nie wiesz jak sie zorientowac, czy pisze kobieta czy
                          > mezczy
                          > > zna?
                          >
                          > Jestem mężczyzną - chcesz do mnie zadzwonić, by usłyszeć mój głos? Mogę podać C
                          > i skype /GG nie mam/

                          ja wiem, że jesteś mezczyzną, To Ty nie odrozniasz płci rozmówców, zakładasz, ze rozmawiasz z samymi kobietami, a to nieprawda i łatwo to sprawic
    • mmagi Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:01

      "kiedy jest ktoś, z kim trzeba się solidaryzować, tak czynicie, a jeśli jest ktoś ponad Was, trzeba go atakować. "

      to chyba normalne ,nieee?
    • malamelania Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:10
      Rany, co to jest? Wielki powrót Mareczka? :))))))))
    • bruthal Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:12
      To musi być nowe oblicze mariusza gotującego romantyka
    • sootball Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 10:44
      Serio to wszystko napisałeś?
      Jeśli tak, to powiem Ci co widzę - pretensje plus kompensację. Ludzie nie chcą Cię podziwiać, a przecież powinni, prawda? Wobec tego są nic nie warci i najprawdopodobniej po prostu ślepi i głupi.
    • griseldis Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 10:45
      "Napisałem na forum trzy wątki, które raczyliście wyśmiać, a dokładnie próbować mnie wyśmiać, obrażać, ponieważ dotyczyły...rzeczy, które co najwyżej możecie lizać niczym dziecko cukierek z ulicy przez szybę cukierniczego...Z wyjątkami kilkunastu kulturalnych osób na poziomie (nie wymienię nicków), zachowywaliście się niebywale agresywnie i po prostu chamsko wobec kogoś, kto pierwszy raz pojawia się na forum. Byliście tacy, ponieważ przyszedł ktoś, kto ma więcej niż Wy, kto jest wyżej niż Wasza przeciętna, więc trzeba mu słowem dokopać."

      Forum ma to do siebie że raz Cię ktoś "pogłaska po główce", przyzna rację i powie jaki Ty fajny gościu jesteś, a ktoś inny Cię wyśmieje czy będzie ironizował. Niekoniecznie robi to z czystej złośliwości ale czasami ironia celniej trafia do odbiorcy niż przytakiwanie autorowi który nie ma racji. Myślę że przesadzasz pisząc że wynikało to z tego że masz więcej pieniędzy bo pieniądze to tylko pieniądze - dziś są jutro może ich nie być.

      Postanowiłem zrobić z Was myszki doświadczalne: założyłem nowy nick, pod którym napisałem historię mężczyzny – ale uczyniłem z niego fajtłapę.Napisałem notkę pt. Byli partnerzy: co sądzicie Co się okazało? Okazało się, że potraficie być kulturalni, potraficie sympatyzować z inną osobą, radzić, pytać, powstrzymać się od naśmiewania, ale gdzie leży tego przyczyna? Czy w Was? Tak – jak przyjemnie Wam się czytało o facecie, który myśli poważnie o puszczalskiej i by go nie urazić, tonowaliście swoje wypowiedzi. Kiedy była rozmowa o facecie z kartą o limicie 30 tys. biła z Was zawiść i niczym nieuzasadniona agresja. Pomawialiście o chwalenie się nie wiadomo czym, choć pieniądz był clue wątku.

      No i okej zrobiłeś doświadczenie, wyciągnąłeś jakieś tam wnioski (niekoniecznie właściwe) i co dalej? Jaki z tego morał bo jakoś go nie widzę? Żadna sztuka być kimś innym na forum - potworski dal Ci przykłady w jakie postaci może się wcielić.

      "Ja wiem, co teraz myślicie, co napiszecie – że od razu wszystko wiedzieliście, domyśliliście się po pierwszym słowie. Guzik prawda! Prawda jest jedna: nie, nie zostaliście wystrychnięci na dudka (o czym niżej), lecz zostaliście poddani eksperymentowi, w którym potulnie uczestniczyliście. Wynik był spodziewany: kiedy jest ktoś, z kim trzeba się solidaryzować, tak czynicie, a jeśli jest ktoś ponad Was, trzeba go atakować."

      Skoro forum jest dla Ciebie tak przewidywalne to po co na nim piszesz? Nikt nie zmusza Cię abyś tu się wyżalał. Prawda?!
      Tak na marginesie to nie przypominam sobie abym udzielała się w Twoich wątkach więc nie mogłeś wystrychnąć mnie na dudka ani wciągnąć w swój eksperyment. Ależ peszek :)


      "Na marginesie zrobię sobie wycieczkę pod wykształcenie: znaczna liczba „spotkanych” osób ma tylko maturę, jest trochę z licencjatem i magisterium, z przewagą tego pierwszego, ale nie z renomowanych uczelni, lecz z tzw. Wyższa Szkoła Marketingu, Sztuk Pięknych, i Bankowości w Sochaczewie."

      Na marginesie o poziomie kogoś niekoniecznie decyduje wykształcenie ale też inne rzeczy.

      "Tym akcentem chciałbym się oficjalnie przywitać. Polubicie mnie, kiedy Wam przejdzie oburzenie i złość na siebie samych, chybaże z jakichś wzgledów nie będę uczestnikiem forum."

      Nie pałam do Ciebie ani antypatią ani sympatią. I to się zapewne nie zmieni.

      "Jeśli pragniecie ze mną konkurować – tylko proszę, nie wyśmiewaniem się, agresją słowną, bo w tym nie uczestnicze – po prostu piszcie po polsku dłuższe teksty. Zobaczymy jak Wam to będzie wychodzić."

      Konkurować w czym? W pojedynkach słownych? Słuchaj ja mogę Ci i esej na forum napisać tylko o czym i po co? Bo ja na razie to nie widzę tu z Twojej strony jakiegoś szczególnego tematu nad którym miałabym się rozwodzić.
      Pozdrawiam
      • estolatek Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 11:03
        Komentarz do wątku wymaga wytłumaczenia, co by wyglądało jak tłumaczenie się, więc tego nie zrobię.
        Wszystko jest osadzone w pewnych realiach. Komentarz do innego komentarza nie musi być znany innej komentującej osobie.
        Zwracam się w liczbie mnogiej, do osób, które weszły ze mną w interakcje, natomiast Twojego nicku, jak słusznie zauważyłaś, nie pamietam. Czy miałem wszystkie nicki wymienić, do których się zwracam? /ten "peszek" to chyba z dużej litery chciałaś napisać, bo inaczej nie jest na miejscu/

        Nie masz całkowicie racji, nie z powodu niewiedzy ogólnej, bo tę wiedzę masz, ale ze względu na nieznajomość tematu. Przykładem niech będzie to, że z ok. 50 osób 48 mnie zaatakowało, bo tak miało ochotę. Rozumiem przypadki jednostkowe, ale nie atak "watahą". Jeśli to jest panujący tu zwyczaj, to tego nie wiedziałem. Jak widzisz dałem sobie radę z tak liczną zorganizowaną grupą. Jak może widzisz, albo jeszcze nie zauważyłaś, na jakieś 150 komentarzy, które napisałem, żaden nikogo nie obraża, nie jest chamski, albo wulgarny.
        Jest jak ten komentarz do Ciebie. Wyobraź sobie, że wielką literę "C, T" stosuję do każdej osoby za nickiem.

        ps
        czuję w Tobie negatywne emocje, w doborze słów, dynamice tekstu. Proszę napisz, nie esej, ale zwykłe opowiadanie
        • griseldis Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 11:24
          "Nie masz całkowicie racji, nie z powodu niewiedzy ogólnej, bo tę wiedzę masz, ale ze względu na nieznajomość tematu. Przykładem niech będzie to, że z ok. 50 osób 48 mnie zaatakowało, bo tak miało ochotę. Rozumiem przypadki jednostkowe, ale nie atak "watahą". Jeśli to jest panujący tu zwyczaj, to tego nie wiedziałem. Jak widzisz dałem sobie radę z tak liczną zorganizowaną grupą. Jak może widzisz, albo jeszcze nie zauważyłaś, na jakieś 150 komentarzy, które napisałem, żaden nikogo nie obraża, nie jest chamski, albo wulgarny.Jest jak ten komentarz do Ciebie."

          Jak będę mieć więcej czasu i będzie mi się nudzić to przeczytam jakiś Twój wątek z wszystkimi komentarzami aby obiektywnie stwierdzić czy masz rację pisząc że były formą ataku na Twoją osobę. Czytałam tu różne wątki w niektórych faktycznie ktoś kogoś atakuje (na co czasami zwracam uwagę - choć robię to rzadko bo wolę czytać niż tu komentować) ale czasem też zauważyłam że skuteczniejszą formą "dotarcia" do autora czy autorki wątku były ostre ale nieobrażające słowa (coś na granicy celnej ironii) niż delikatne sugerowanie że nie mają racji które było jak gadanie do ściany.

          "Wyobraź sobie, że wielką literę "C, T" stosuję do każdej osoby za nickiem."
          I tak powinno być. Trzeba szanować się wzajemnie.

          "czuję w Tobie negatywne emocje, w doborze słów, dynamice tekstu. Proszę napisz, nie esej, ale zwykłe opowiadanie"
          Mylisz się. Nie jestem negatywnie do Ciebie nastawiona. Może ciut ironizuję ale to dlatego że Twój wątek jest trochę - wg mnie - bezcelowy i wywołuje u mnie lekki uśmiech.
          Opowiadanie powiadasz...hm...tu też muszę mieć dobry temat :)
          • simply_z Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 11:36
            Mylisz się. Nie jestem negatywnie do Ciebie nastawiona. Może ciut ironizuję ale to dlatego że Twój wątek jest trochę - wg mnie - bezcelowy i wywołuje u mnie lekki uśmiech.
            Opowiadanie powiadasz...hm...tu też muszę mieć dobry temat :)


            to jest wlasnie cos co nazywam slodkim pierdzeniem ,niektore kobiety uwielbiaja sie przymilac w ten sposob ,nawet jesli facet ewidentnie jest arogancki w swoich postach.
            ohyda. lekki usmiech na twojej slodkiej twarzyczce wywolalo zdanie o glupocie i prowinicjonalnosci piszacych?
            • griseldis Do Simply_z! 19.10.11, 11:45
              simply_z napisała:
              "to jest wlasnie cos co nazywam slodkim pierdzeniem ,niektore kobiety uwielbiaja sie przymilac w ten sposob ,nawet jesli facet ewidentnie jest arogancki w swoich postach. ohyda. lekki usmiech na twojej slodkiej twarzyczce wywolalo zdanie o glupocie i prowinicjonalnosci piszacych?"


              Simply_z ja nie mam żadnego powodu aby przymilać się autorowi niniejszego wątku. Bo niby co tym sposobem uzyskam wg Ciebie?
              Słuchaj jak poczułaś się urażona wypowiedzią autora to do niego kieruj swoje uwagi a nie do mnie. Estolatek może bardziej się przejmie negatywnymi komentarzami niż ja. Twoją opinię przeczytałam, szanuję, odniosłam się do niej ale się z nią nie zgadzam do czego mam prawo. Coś jeszcze chcesz dodać?
          • estolatek Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 11:52
            griseldis napisała:
            ******************
            Napisałem pod tym nickiem trzy wątki. Wszystko rozpoczęło się od:
            Tekst linka
            Napisałem wątek-test pod innym nickiem skladek (odwołuję się do niego)
            Rozpocząłbym lekturę komentów, w wolnym czasie, pod zalinkowanym wątkiem. Jest ich 233 na obecną chwilę.

            ps
            gwoli ścisłości napisałem jeszcze jeden wątek na innym forum, który był wyciągany niepotrzebnie, aczkolwiek wszystko układa się w jedną całość.
            • griseldis Do Estolatka - po lekturze Twoich wątków... 19.10.11, 21:52
              Estolatek poczytałam trochę Twoich wątków żeby nie było że wypowiadam się bez znajomości tematu. I tak:

              1) Wątek: Kobieta a kolor karty kredytowej mężczyzny
              „Dziewczyny do 30 zachowują się w miarę normalnie, kiedy widzą jak płacę platynową kartą kredytową, ale dla tych po 30-ce staję się w tej chwili sto razy bardziej atrakcyjny. Mógłbym być łysy, gruby i obleśny, ale kolor karty i tak zrobiłby swoje i skończylibyśmy w łóżku. Czy wy wszystkie miłe panie jesteście materialistkami? Boję się z wami zadawać, bo mnie opuścicie dla kogoś, kto ma więcej kart...”
              Nie wydaje mi się aby w tym wątku jakoś specjalnie Cię obrażano. Owszem pojawiają się opinie ironiczne ale nie aż takie żebyś jakoś wyjątkowo miał powodowy do obrażania się. A co do samego tematu to właściwie w wątku postawiłeś tezę i nie bardzo wiadomo czego oczekiwałeś w odpowiedziach. Zawsze się znajdą osoby dla których pieniądze są ważne (czy wręcz najważniejsze) ale nie możesz wszystkiego uogólniać. Dla niektórych kobiet są ważniejsze rzeczy niż grubość portfela u faceta. Szczególnie spodobała mi się - gdyż myślę podobnie -opnia varia1: [i]„to że ty własnie takie kobiety spotkałeś na swojej drodze, nie znaczy że wszystkie są takie same dla mnie osobiście karta i jej kolor są bez znaczenia, nie mam też problemu żeby zapłacić za siebie i kogoś, platynową kartę jak dla mnie możesz sbie w uty wsadzić, bo dla mnie ważniejsze jest co masz do powiedzenia pewnie jeszcze do tego wszystkiego jesteś owieszony markowymi gadżetami i od stóp do głów odziany w "metki" najwyraźniej spotykasz tylko kobiety które nauczyły się korzystać z zasobności męskiego portela, ale jest również wiele kobiet , które nie mają mentalności utrzymanek”[/i]

              „Aby pognebić (niecelowo) zawistników mam dwie karty kredytowe - jedna brytyjską z HSBC od 1999r. i z Citibanku z tego samego roku.
              Kart debetowych nawet nie podawałem, ale nie mam żadnej bezpłatnej, jakie rozdają w śmieciobankach jak mBank, Allior, Millennium, itp. Debetową mam w Natwescie, Citibanku, HSBC. Jeśli dla kogoś jestem nieskromny - sorry, sami mnie zmusiliście, abym podał informacje.
              Breitling to najtańsza marka ze średniej półki. Dla mnie wstyd się chwalić nieszwajcarskim zegarkiem. Jeśli już to IWC, np. Da Vinci, albo Portugese, może też być coś z Jaegera.”

              Takie chwalenie mogłeś sobie darować. W ten sposób podkreśliłeś – przynajmniej w moim odczuciu – że wszedłeś na forum aby się pochwalić a nie uzyskać odpowiedź na swoje pytanie. Zmusili Cię? No nie żartuj…
              Podsumowując ten wątek powiem tak: miejscami bardziej skupiłeś się na chwaleniu jakie posiadasz karty czy jakie są dobre zegarki całkowicie zapominając o głównym temacie który stworzyłeś. Wiem, wiem…napiszesz że to była Twoja obrona przed „atakami” na Twoja osobę. Tylko zauważ że gdybyś nie rozpisywał się np. o markach zegarków to temat sam by się skończył a tak go tylko podsycałeś.


              2)Wątek: młodsza czy starsza partnerka?
              „Wyglądam na trzydzieści parę lat, ale mam dużo więcej. Czuję się na trzydzieści...rę lat. Patrze za dwudziesto- trzydziestolatkami.
              Ona ma niestety tyle lat, co ja, ale nie wyglada na trzydzieści parę lat. Przecież nie moge do końca życia wyglądać jak z dużo starszą siostrą, a później jak z matką, nie?
              Jak się wyzwolić z tej sytuacji? Wiem, że mogą przeczytać ten post panie, którym się wydaje, że partner to aż do grobowej deski. Poniekąd to prawda, ale mężczyźni wcześniej umierają, wiec dlaczego wcześniej chcą być wolne, a nam odmawiają tego prawa?”

              Opinia ona85ona85 w szczególności bym Ci poleciła:
              „No dokładnie, po kiego licha wiązać się z młodszą, jeśli lepiej dogadujesz się ze starszą? Albo po co wiązać się ze starszą, jeśli młodsza lepiej Cię rozumie? Wiek ma się nijak do charakteru i osobowości, a w związku ważniejsze jest chyba dobre porozumienie niż wygląd, nie sądzisz? W ogóle czego Ty szukasz? Związku z człowiekiem czy możliwości pochwalenia się przed znajomymi ładną twarzą, która będzie obok Ciebie?”
              Nie dziw się że spotkałeś się w tym wątku z krytyką. Twoje podejście do kobiet jest tak przedmiotowe że aż żałosne. Już chyba rozumiem czemu nie jesteś tu zbyt lubiany.

              „Jestem tu pierwszy raz. Zdaję sobie sprawę, z całym szacunkiem dla wszystkich, że w wiekszosci przypadków uczestnikami tego forum, jeszcze na Gazecie, są osoby nieskomplikowane, o poziomie inteligencji oscylujacym wokół średniej "krajowej". Wynosi on ok 94, co jest raczej nie wiele. Nie znaczy to, że nie mogę wysłuchać zdania osób, które nie są z mojej bajki i nawet nie są sobie w stanie wyobrazić jak wyglada moja bajka, bo przez szkiełko monitora tego nie widać. Nie boję się forumowej watahy z w/w powodu - IQ.”
              Jeżeli uważasz osoby piszace na forum za „uchowane w innej bajce” niż Twoja to nie widzę sensu po co tu pisałeś i tworzyłeś kolejne wątki. Pierwszy wątek jeszcze mogę zrozumieć. Byłeś tu nowy, nie znałeś ludzi ale potem gdy już doszedłeś do wniosku że forumowicze „nie dorastają Ci do pięt” (bo taki wniosek mi się nasuwa gdy czytam Twoje wypowiedzi) po cóż pisałeś tu dalej. Chociażby ten wątek w którym umieszczam ten wpis, po co go napisałeś?

              3)I na koniec wątek: Byli partnerzy: co sądzicie?
              „Poznałem wspaniałą kobietę.
              Jest mi z nią bajkowo i to mnie niecierpliwi i martwi. Może nie to, że jest mi z nią dobrze, ale jej przeszłość. W zasadzie jestem jej trzecim partnerem „na poważnie”. Tych na "niepoważnie" było...szesnastu. Może jestem zbyt tradycyjny i pruderyjny, ale taka liczba partnerów w wieku 26 lat może świadczyć o rozwiązłości, albo o instrumentalnym traktowaniu mężczyzn i współżycia. Nie jestem zazdrosny o byłych partnerów. Nie daje mi spokoju myśl, że mogę wkrótce wylądować na kupce z nr 17. Nie chcę się angażować w związek z kimś, kto może na to nie zasługuje, a z drugiej strony nie chcę niesprawiedliwie osądzić.
              Jestem forumowiczem, lecz jak słowo nie może przejść przez gardło, tak mi nie może przejść ten tekst pod własnym nickiem.
              Nie wiem czego oczekuję. Może rady od kobiety?
              Tylko bez jaj proszę.”


              Dziwisz się czemu w tym wątku potraktowano Cię łagodniej? To proste. W poprzednich wątkach (o których wspomniałam wyżej) kreowałeś się na strasznego pewniaka, o ponadprzeciętnej inteligencji, który wie wszystko lepiej od innych. W tym wątku (któryś tak wspaniale wymyślił) natomiast pojawił się gość któremu brakowało wiary w siebie. W takiej sytuacji nie dołuje się ludzi (no chyba że z wpisów wynika że zimny prysznic może być skuteczniejszy) tylko stara się jakoś przekonać taką osobę że jest wartościowym człowiekiem ale że tą wartość musi odkryć sam. I to cała filozofia.
              A tak na marginesie to dobrze się bawiłeś czytając komentarze i jeszcze bardziej „podpuszczając” forumowiczów?

              Ja nie jestem negatywnie do Ciebie nastawiona, jak pisałam wcześniej jesteś mi obojętny ani nie pałam do Ciebie sympatią ani antypatią. Nie atakuję Cię tu personalnie, nie mam nic do Ciebie. Twoje życie i Twoja sprawa jak je przeżyjesz, ale jeżeli decydujesz się pisać na forum to licz się z różnymi komentarzami (nawet takimi które Ci się nie spodobają).
              To tyle z mojej strony.:) Masz moje opowiadanie. :)
              Pozdrawiam.

        • bruthal Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 12:13
          estolatek napisał:
          >. Jak może widzisz, albo jeszcze nie zauważyłaś, na jakieś 150 komentarzy, które napisałem,
          > żad en nikogo nie obraża, nie jest chamski, albo wulgarny.

          Nikogo nie obraża?? LOL
          cytat z twojego tematu
          klik
          "Jest tu pewna liczba osób zupełnie na poziomie, inteligentnych, kulturalnych, wrażliwych, z którymi przyjemnie się prowadzi rozmowę.
          Niestety gross to prostactwo, funkcjonujace jak obuch od siekiery, odwrotna od ostrza strona noża na chlebie. "
          "Zresztą kogo stać na poświęcenie 5 godz. na wpisywanie się pod wątkiem? W większości przypadków głupie, ograniczone maszkarony, którymi nikt się nie interesuje."

          Więc proszę przestań pieprzyć trolu że nikogo nie obrażasz. Obrażasz nie tylko osoby ale i naszą inteligencję którą bezpodstawnie w wielu wypowiedziach się szczycisz.
          • estolatek Re: Estolatek - kilka słów dla Ciebie 19.10.11, 12:28
            bruthal napisał:
            > Więc proszę przestań pieprzyć trolu że nikogo nie obrażasz. Obrażasz nie tylko
            > osoby ale i naszą inteligencję którą bezpodstawnie w wielu wypowiedziach się sz
            > czycisz.

            Obrazić można kogoś, fizyczną osobę, nawet skrytą za nickiem, określoną, a nie niezdefiniowaną grupę. "Pewna liczba osób" to jest nikt, to niedookreślona grupa, tak jak w znanym pojęciu "grupa trzymająca władzę".
            Nie zastanawiałem się w Twoim przypadku, do której grupy bym Cię zaliczył, ale Ty się chyba wpisałeś do jednej. Jeśli oceniłeś, że powinieneś się wpisać do "gorszej" grupy, Twój wybór - to Ty siebie tak widzisz, a nie ja.
            Proszę przestań mnie obrażać swoimi pomówieniami i insynuacjami. Czy wiesz kto to troll? Podaj definicję i wykaż jak się w nią wpisuję.
    • best.yjka Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 11:04
      Kolejny biedny miś, którego nikt nie chce docenić. Ani w realu, ani na forum. No co za pech.
      • ferro2 Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 11:18
        best.yjka napisała:

        > Kolejny biedny miś, którego nikt nie chce docenić. Ani w realu, ani na forum. N
        > o co za pech.
    • harry_callahan a śmieci wyniosłeś? 19.10.11, 11:08
      leniu!
      • ferro2 Re: a śmieci wyniosłeś? 19.10.11, 11:12

    • ferro2 Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 11:21

    • kimonabike Re: Zenon, pół miasta ją miało! 19.10.11, 11:28
      O, narcyz. Jaki ładny :)
    • malamelania Mareczku, jak Twoje jelita? n/t 19.10.11, 11:30

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka