fieldsofgold
28.11.11, 13:15
się...bo miał/a traumatyczne dzieciństwo i ojca alkoholika. Możecie pić piwko czy dwa, ale upicie sie nawet raz w roku będzie traktowane jak potwarz i koniec związku.
Pytam bo doznałam szoku czytając wątek z sąsiedniego forum forum.gazeta.pl/forum/w,1182,131075295,131075295,Czy_to_ma_sens_.html
w którym autorka żali się na narzeczonego, który łamię obietnicę i raz na pół roku zdarza mu się upić.
wg mnie nic copółroczne upicie się nie świadczy o alkoholowym problemie. moim zdaniem problem ma autorka, która w każdym wyskokowym pijaństwie widzi zło z dzieciństwa. tymczasem gros forumowiczów łącznie z panią ekspert z forum zrobiło z faceta pijaka i każe jej wiać z patologicznej rodziny. Czy wam zdarza sie upijać? Jak często? I czy czujecie się patologią z tego powodu?