czerwcowa_mina
03.06.04, 17:31
Od wielu miesiecy znajomi zapraszali mnie do swojego nowego mieszkania. Dodam
ze mieszkam w innym miescie, wiec taka wizyta byla przeze mnie i przez nich
duzo wczesniej planowana. Kiedy w koncu przyjechalam i przyszlam na umowiona
godzine, na stole pojawily sie: 2 pączki przekrojone na pół (razem 4 kawalki)
+ 1 dzbanek herbaty. W dodatku w czasie trwania mojej gosciny koleżanka
zaczęła wydłubywac łyzeczką dżemik z pączków dla swojej coreczki. Na
szczeście zatrzymałam się u rodziny i nie musiałam czekać co będzie na
śniadanie. :)
Czy ktoś z was ma bardziej skąpych znajomych?