Dodaj do ulubionych

Zdradzający faceci

11.04.12, 16:21
Czy zaufalibyście facetowi, który zdradzał wszystkie swoje dotychczasowe partnerki? Znacie takie przypadki? Dziewczyny, czy uwierzyłybyście, że kolejnej tego nie zrobi? Każdy może się zmienić, ale to chyba sporadyczne przypadki. Spotkaliście się z takimi facetami, jakie macie z nimi doświadczenia?
Obserwuj wątek
    • mariuszg2 Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 16:24
      tak samo ja panience, która nie jest dziewicą....
      • josef_to_ja A sam jesteś prawiczkiem? 11.04.12, 17:26
        Czy uważasz, że Tobie wolno więcej niż kobietom?
        • mariuszg2 Re: A sam jesteś prawiczkiem? 11.04.12, 19:01
          w męskich sprawach bezwzglednie ... mało tego, uważam, że to moje prawo i obowiązek ...o!
    • koham.mihnika.copyright jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystko 11.04.12, 16:25
      moim zdaniem
      • zproblemem Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 16:31
        jestem nadzwyczajna, ale to nie o mnie, spotkałam się z taką sytuacją w moim otoczeniu i jestem ciekawa co forumowicze sądzą o takich facetach
        może ktoś wie np jak to wygląda z psychologicznego punktu widzenia
        • best.yjka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 16:54
          Z psychologicznego punktu widzenia, nie jest to takie proste i nie da się tego wytłumaczyć w kilku zdaniach. Odwołam się do najczęstszego przypadku. Zdradzający ma bardzo niskie poczucie wartości i zdrada podnosi jego samoocenę.
          Szansa, że nie zdradzi obecnej partnerki wynosi to 5 - 10%.
          • grassant Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 17:13
            Zdradzający ma bardzo niskie poczucie wartości i zdrada podnosi jego samoocenę.

            buahaha, na pewno.
            • moonogamistka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 18:48
              Tez uwazam, ze to bzdura :-) Sprawdz kiedys, ktore grupy zawodowe, sa najmniej wierne:-) Pierwsze miejsce- lekarz, prawnik i tak dalej- okazja czyni zlodzieja, korzystaja ze swej pozycji. I daleko im do kompleksow, czy niskiego poczucia wartosci:-)
              • grassant Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 21:22
                np. taki JFK był zakompleksionym facetem o niskim poczuciu wartości
                • best.yjka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 12.04.12, 00:55
                  Przykład walnięty jak kulą w płot. Dlatego, że to jego ojciec pretendował do prezydentury. Wycofał się. Bo wiedział, ze nie ma najmniejszych szans. Dlatego jego miejsce zajął najstarszy syn.
              • best.yjka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 12.04.12, 01:03
                Pewne grupy mają większe możliwości do wykorzystywania innych. Z powodu prestiżu społecznego. Co nie zmienia faktu, że kompleksy dalej uniemożliwiają im normalne życie w społeczeństwie. Od kiedy zostanie lekarzem lub prawnikiem, daje PEŁNY komfort psychiczny i pozwala na pozostawienie za plecami wszystkich wcześniej zebranych fobii i kompleksów?
                • moonogamistka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 12.04.12, 12:01
                  Bo wladza, powodzenie zawodowe i satysfakcja z osiagnietego prestizu leczy kompleksy, poza jednostkami wybitnie skrzywionymi.
                  • kochanic.a.francuza Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 14.04.12, 08:20
                    Niezgadzam sie. Nieleczony kompleks pozostaje mimo wladzy czy prestizu.
                    Dowodem tysiace bucowatych lekarzy i prawnikow czy politykow. Zadowolony z siebie czlowiek nie jest nabzdyczonym bucem, nie wykorzystuje swojej przewagi, szanuje ludzi.
                    Ze ktos idzie po trupach do celu nie znaczy jeszcze, ze jest bez kompleksow. On je tylko tlumi chamowatym zachowaniem.
              • stodwadziesciapiec Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 15.04.12, 10:10
                Grupy zawodowe?:D Uważasz, ze kasa i wysoka pozycja społeczna likwidują kompleksy? Jeśli tak, to pewnie sądzisz również, że ten, kto się najgłośniej zachowuje, jest najbardziej pewny siebie.:P
          • zproblemem Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 17:25
            tak mało?
            znasz jakieś opracowania dotyczące problemu zdrady, chodzi mi o takie czysto naukowe publikacje. Słyszałam o książce "Psychologia zdrady", może znacie?
            • best.yjka Re: jestes nadzwyczajna, dla ciebie zrobi wszystk 11.04.12, 17:44
              Książki czytałam dwie. Ale nie pamiętam tytułów :( Trochę czasu od tego minęło.
    • last_unearthly Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 16:37
      Moim skromnym zdaniem, z notorycznymi zdrajcami jest tak samo jak z kłamcami - nigdy nie przestaną tego robić. Nie potrafią inaczej żyć.
      • chat_calin Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 19:07
        Tez tak uwazam.
    • rybka.11 Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 16:48
      ...czyli - wszyscy :)
    • lonely.stoner Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 16:56
      no to tak chyba jak z facetem ktory bil swoje wszystkie poprzednie partnerki- tej nastepnej juz na pewno nie zrobi kuku...
      • super-kinia Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 17:07
        Nie spotkałam się z takim przypadkiem,że jak zdradzał poprzednią nie zdradza następnej,oni się nie zmieniają,może taki gostek wyciszyć się na chwilę,nowa partnerka,a potem to samo.
    • facettt Pewnie, ze nalezy takiemu uwierzyc... 11.04.12, 17:07
      On po prostu usilnie szuka takiej, ktorej nie bedzie mu sie chcialo zdradzac.
    • nie_alicja Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 17:13
      niestety, i ja mam złe wieści - wszelkie piękne deklaracje przestają mieć znaczenie, gdy wraca się do starych nawyków.
      a wraca.

      w co i tak nie wierzą zainteresowane, bo przecież "z nami będzie inaczej".
      nie będzie.
      sprawdzone.
      • facettt No i wniosek jest tu tylko jeden: 11.04.12, 17:21
        nie_alicja napisała:
        > nie będzie.
        > sprawdzone.


        Rozumiem zdradzaczy, ale nie rozumiem niedorajdow, ktorym kazda zdrada sie wydaje :)

        _______________________________
        Nie potrafisz - nie pchaj sie na afisz.
        • nie_alicja Re: No i wniosek jest tu tylko jeden: 11.04.12, 20:18
          wystarczy chyba jedna albo dwie, żeby mieć ogląd, nie sądzisz?

          • ultima-thule Re: No i wniosek jest tu tylko jeden: 11.04.12, 20:29
            Sprawa indywidualna.
            Może żadnej z nich nie kochał?
          • facettt Re: No i wniosek jest tu tylko jeden: 11.04.12, 21:07
            nie_alicja napisała:
            wystarczy chyba jedna albo dwie, żeby mieć ogląd, nie sądzisz?

            no wlasnie sadze. to jest niedorajdzwo.
            moja nie wydala sie zadna.

            • my_favourite_axe Re: No i wniosek jest tu tylko jeden: 11.04.12, 21:11
              facettt napisał:

              > nie_alicja napisała:
              > wystarczy chyba jedna albo dwie, żeby mieć ogląd, nie sądzisz?
              >
              > no wlasnie sadze. to jest niedorajdzwo.
              > moja nie wydala sie zadna.
              >

              kłapiesz o tych zdradach na prawo i lewo na forum odkąd pamiętam, twoja kobieta musi być naprawdę głupia jeśli się jeszcze nie zorientowała.
              • facettt belkot intelektualny... 12.04.12, 00:14
                zorientowala sie juz dosc dawno, gdyz jesz pania Docent nauk wszelakich
                tylko doskonale wie, ze zamienic zlego faceta, na jeszcze gorszego
                to zaden problem.

                any questions more ?
                • my_favourite_axe Re: belkot intelektualny... 12.04.12, 00:38
                  facettt napisał:

                  > zorientowala sie juz dosc dawno, gdyz jesz pania Docent nauk wszelakich
                  > tylko doskonale wie, ze zamienic zlego faceta, na jeszcze gorszego
                  > to zaden problem.

                  czyli jednak jesteś "niedorajdą", który nie umie zdradzać tak żeby się nie wydało?

                  > any questions more ?

                  kiepska kolejność wyrazów.
                  • facettt belkotu intelektualnego... cd...:) 12.04.12, 00:55
                    my_favourite_axe napisała:

                    > czyli jednak jesteś "niedorajdą", który nie umie zdradzać tak żeby się nie wyda
                    > ło?

                    alez sie nie wydalo :)
                    >
                    > > any questions more ?
                    >
                    > kiepska kolejność wyrazów.

                    znakomita kolejnosc wyrazow :)
                    jezeli nie umiesz odrozniac formuly:

                    - any questions more ?
                    od formuly:
                    - any more questions ?

                    to znaczy, ze pora umyc klatke schodowa.

                    Buenas Noches.
                    • nie_alicja Re: belkotu intelektualnego... cd...:) 12.04.12, 01:01
                      brawa, oklaski.

                      kurtyna.
                    • my_favourite_axe Re: belkotu intelektualnego... cd...:) 12.04.12, 07:20
                      facettt napisał:

                      > my_favourite_axe napisała:
                      >
                      > > czyli jednak jesteś "niedorajdą", który nie umie zdradzać tak żeby się ni
                      > e wyda
                      > > ło?
                      >
                      > alez sie nie wydalo :)

                      zorientowała się że ją zdradzasz, ale twoje zdrady się nie wydały? no to rzeczywiście dobranoc :)


                      > > > any questions more ?
                      > >
                      > > kiepska kolejność wyrazów.
                      >
                      > znakomita kolejnosc wyrazow :)
                      > jezeli nie umiesz odrozniac formuly:
                      >
                      > - any questions more ?
                      > od formuly:
                      > - any more questions ?
                      >
                      > to znaczy, ze pora umyc klatke schodowa.
                      >

                      różnica jest znacząca, dlatego lepiej żebyś się jednak trzymał bezpiecznego języka polskiego.
                      • facettt Re: belkotu intelektualnego... cd...:) 14.04.12, 12:03
                        my_favourite_axe napisała:

                        > różnica jest znacząca, dlatego lepiej żebyś się jednak trzymał bezpiecznego jęz
                        > yka polskiego.

                        Cieszy mnie, ze ja dostrzegasz, Skarbie, a trzymam sie w zyciu tylko rury w autobiusie :)
                  • ursyda Re: belkot intelektualny... 12.04.12, 15:56
                    brawo axe:)
    • samuela_vimes Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 17:23
      nie uwierzyłabym, ciało raz puszczone w ruch puszcza się cały czas.
    • nglka Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 18:22
      Zmienić to się można po razie, gdy się dojdzie do wniosku, że był to ogromny błąd.
      Zdradzał wszystkie, więc nie, nie uznał tego za błąd - i będzie zdradzał.
      Tyle.
    • moonogamistka Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 18:46
      Nie, nie uwierzylabym.
      Jeden raz moze sie zdarzyc, ale kolejne to juz dowod na to, ze facet sie nie zmieni.
      Chyba, ze nie bedzie juz mogl;-)
    • marzeka1 Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 18:53
      Nie, w życiu bym nie zaufała.
      • mijo81 Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 00:19
        chyba żeby zdradzał ją z tobą
    • khadroma Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 19:10
      zproblemem napisała:
      > Czy zaufalibyście facetowi, który zdradzał wszystkie swoje dotychczasowe partne
      > rki?

      Jesli sam szczerze by mi o tym opowiedział, to oczywiscie, ze zaufałabym....że zdradzi po raz kolejny. :)
      Ponieważ znalezienie kobiety idealnej nie jest możliwe do zrealizowania.
      Wiec taki biedak przez całe życie musi szukać i wsadzac do różnych dziurek z nadzieją, ze tym razem odnajdzie swój raj utracony. ;)
    • my_favourite_axe Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 19:13
      gdyby informacja o poprzednich zdradach była wiarygodna to nie zaufałabym.
      pewnie są przypadki że facet się nagle odmienia, ale szanse są zbyt małe żeby ryzykować. w totolotka też nie gram
    • zamysleniee Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 19:28
      ale może być też kwestia, że krążą bajki o jego zdradach, a nie zdradzał lub sam tworzy historie jaki wierny, a robi kantem swoje partnerki
      więc sprawa indywidualna jak nic
      • zproblemem Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 12:51
        To nie bajki, facet sam się do tego przyznał, chcąc być fair w stosunku do obecnej partnerki. Jakoś tego nie żałuje za bardzo, ale też nie uważa tego za coś dobrego i normalnego. Jakby nie widzi nic złego w zdradach w związkach, w których coś się psuje
    • headvig Re: Zdradzający facecit 11.04.12, 21:29
      Taaa jak z żonami wiśniewskiego, każda następna jest tą ostatnią.
      • josef_to_ja Re: Zdradzający facecit 11.04.12, 21:41
        Ale nawet będąc choć przez chwilę jego żoną kobieta się ustawi ;)
    • klawiatura_zablokowana Re: Zdradzający faceci 11.04.12, 23:50
      To pytanie trzeba zadać na forum Kochanki - tam każda wierzy, że misiu będzie jej wierny po grób, gdy tylko pozbędzie się tej przebrzydłej ślubnej, co mu nie daje ;)
      • mijo81 Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 00:21
        No bo każdy zdradzający facet to zwykła świnia, no chyba że zdradza partnerkę ze mną samą :)
    • kokoryczko Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 12:14
      Nie spotykałam.
      Jakbym się w trakcie "spotykania" dowiedziała o tych zdradach, natychmiast bym zerwała znajomość.
      Nigdy nie będę tolerowała zdrady, a taki ktoś nie ma szans na związek ze mną (nawet jeśli poza wiarołomnością miałby tuzin zalet). Nie i już.
      Kto jest naiwny i lubi emocjonalny chaos, to niech sobie z kimś takim żyje.
    • anna_sla Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 12:20
      nie zaufałabym, nie związałabym się z takim jeśli wiedziałabym o tym. I nie, raczej się nie zmieni..
    • mirtillo25 Re: Zdradzający faceci 12.04.12, 14:44
      Jak seksuolog nie stwierdził u niego uzależnienia od seksu, to myślę, że dla tej jednej może się zmieć.
    • qw994 Re: Zdradzający faceci 14.04.12, 06:35
      > Czy zaufalibyście facetowi, który zdradzał wszystkie swoje dotychczasowe partne
      > rki?

      A w życiu, żartujesz chyba :)
      • josef_to_ja Re: Zdradzający faceci 14.04.12, 11:28
        A jak kobieta zdradzała to nowy facet ma jej ufać?
        • qw994 Re: Zdradzający faceci 14.04.12, 11:40
          A ja tak napisałam?
          • josef_to_ja Re: Zdradzający faceci 14.04.12, 12:12
            To tylko pytanie było :)
            Ostatnio w tym temacie napisałem, że ja bym też nie chciał kobiety, która zdradzała, ale niestety moderacja skasowała mój post, jakbym jakieś wielkie faux pas popełnił pisząc to
            • qw994 Re: Zdradzający faceci 15.04.12, 09:43
              Aha.
              Wobec tego odpowiadając na twoje pytanie - jeśli ktoś zdradzał wszystkich swoich partnerów to czy chodzi o kobietę, czy mężczyznę, nie jest to osoba warta zaufania.
    • nowa_nudziara Re: Zdradzający faceci 14.04.12, 11:08
      Faceci czasami skaczą z kwiatka na kwiatej jeśli czegoś im brakuje w domu,lub chcą się przekonać jak to jest z innymi,aż wreszcie trafią na tę jedną jedyną. Mówią,że muszą się wyszumieć. Jeśli robią to już w związku, odeszłabym od takiego i poszukała sobie bardziej odpowiedzialnego.
    • stodwadziesciapiec Re: Zdradzający faceci 15.04.12, 10:14
      Szanse są małe, natomiast jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Zależy, czy koleś ma jakiś problem do przeanalizowania u specjalisty, czy jest po prostu draniem i tak lubi, czy musiał się wyszaleć i już się ustatkował. Bywa tak, że złodziej przestaje kraść, narkoman wychodzi z nałogu, a miłośnik fast foodów chudnie 30 kg i przerzuca się na zdrową żywność - wszystko jest możliwe. Co nie znaczy, że sprawdzanie na własnej skórze tego, czy ktoś się naprawdę zmienił, jest trafionym pomysłem.:)
    • lena.nocna Re: Zdradzający faceci 15.04.12, 10:21
      Znam faceta, który będąc z jakąś dziewczyną ma na boku inne, kokietuje inne, ale nie wiem czy do zdrady dochodzi. Nie jestem nawet jego dobrą znajomą, choć widzimy się często, bo bardzo nie lubię jego charakteru. Do mnie też się dobierał, wiedząc, że jestem w związku i znając mojego faceta.

      To taki ku...ki męski charakter - nie nadaje się nawet na zwykłego znajomego. Szuja, moralność na "wysokości" Rowu Mariańskiego.
    • firlefanz nie 15.04.12, 12:47
      jeśli to były wszystkie partnerki to nie wierzę, że facet może się zmienić - to najwidoczniej wynika z jego charakteru/podejścia do życia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka