Dodaj do ulubionych

Ile razy...?

20.06.12, 15:25
...rozstawaliście się i później znowu wracaliście do siebie?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:29
      oficjalnie raz
    • kseniainc Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:31
      w sumie będzie ze sto;-p a może i więcej....
      • i.am.girl Re: Ile razy...? 20.06.12, 23:04
        Pospisuję się :)
    • gocha033 beda jakies nagrody dla zwyciezcy ? 20.06.12, 15:32
      ewagrab39 napisała:
      > ...rozstawaliście się i później znowu wracaliście do siebie?

      bo ja trzy.
      i zaluje.


    • delayla 0 20.06.12, 15:36
      Ja jak zrywam to na zawsze :).
      Ogólnie nie kumam ludzi, którzy tak robią...
    • kbjsht Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:37
      trzy. do czech razy sztuka.
    • swiete.jeze Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:40
      ewagrab39 napisała:

      > ...rozstawaliście się i później znowu wracaliście do siebie?

      Ale po co wracać?
      • gocha033 Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:43
        swiete.jeze napisała:
        > Ale po co wracać?


        as usual.
        ja tam zawsze po szczoteczke do zebow.
    • soulshunter Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:49
      0, zero, sero (wymawiamy szybko), ziroł, null, ゼロ, yī
    • bonnie79 Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:56
      Dwa razy, a za trzecim definitywny koniec. Żałuję, że dałam się omamić obietnicami i wracałam. Ostatecznie i tak związek się posypał. Gdyby za pierwszym razem nie było powrotu zaoszczędziłabym sobie 8 lat życia i wielu nieszczęść.
      Rozstanie powinno być definitywne!!! Powroty to początek klęski.....
    • headvig Re: Ile razy...? 20.06.12, 15:58
      ani razu - olłejs tugeder ;)
    • fomica Re: Ile razy...? 20.06.12, 16:12
      Zero.
    • light_in_august Re: Ile razy...? 20.06.12, 16:36
      2 razy. Po pierwszym długo byłam mądra i przez wiele lat nie dawałam sie omamić pustymi obietnicami. Potem coś mi odbiło i wróciłam - wielki błąd. Teraz tamten "on" znów się łasi, ale trzeciego razu już nie będzie, oj nie...
      • josef_to_ja Re: Ile razy...? 20.06.12, 20:48
        To ten Twój były mąż, o którym pisałaś na forum?
    • lusseiana Zero. 20.06.12, 17:01
      J. w. Żeby się rozstać, to muszą zaistnieć ku temu poważne powody. A jeśli zaistnieją, to nie widzę sensu w powrocie do tej samej osoby. Po co? Żeby stracić jeszcze więcej czasu i nerwów?
      • gocha033 Re: Zero. 20.06.12, 17:03
        lusseiana napisała:

        > J. w. Żeby się rozstać, to muszą zaistnieć ku temu poważne powody. A jeśli zais
        > tnieją, to nie widzę sensu w powrocie do tej samej osoby. Po co? Żeby stracić j
        > eszcze więcej czasu i nerwów?

        ee tam. glupota ludzka i naiwnosc "ze teraz bedzie lepiej" - nie maja granic.
        wiem po sobie, po trzech powrotach.
        wiem niestety za pozno.
        • lusseiana Re: Zero. 20.06.12, 17:17

          > ee tam. glupota ludzka i naiwnosc "ze teraz bedzie lepiej" - nie maja granic.

          A powinny. Mniej byłoby smutku na świecie i płaczu "bo ja myślałam, że po ślubie on się zmieni"...
    • samuela_vimes Re: Ile razy...? 20.06.12, 19:45
      my to już po 5 rozwodach i 6 ślubach
    • sueellen Re: Ile razy...? 20.06.12, 20:25
      nigdy się nie rozstaliśmy (z obecnym), z bylymi jak sie rozstawałam to raz a porządnie. Nigdy do nikogo nie wracałam.
    • stephanie.plum Re: Ile razy...? 20.06.12, 20:58
      w sumie chyba trzy, ale to było strasznie dawno temu.
      poza tym dwóch z tych trzech razy mój wybraniec nawet nie zauważył, więc nie wiem, czy się liczą.

      :~D
      • josef_to_ja Re: Ile razy...? 20.06.12, 21:28
        Ta Twoja fala ~ w emotce :~D mi się kojarzy ze złamanym nosem :D
        • swiete.jeze Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:48
          A mi z Funny :F
          • stephanie.plum Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:58
            ona też ma złamany nos...?
            • swiete.jeze Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:59
              Chyba nie, to raczej na wystające zęby wygląda.
              • stephanie.plum Re: Ile razy...? 21.06.12, 15:53
                a, już wiem.
                :~F
    • bylemrogaczem Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:06
      raz i wystarczy ..........................
      ---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
      bylemrogaczem.blogspot.com/
    • anna_sla Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:07
      ojej, nie pamiętam, bo strasznie dużo tego było..
      • josef_to_ja Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:23
        I po ślubie też? ;)
        • anna_sla Re: Ile razy...? 20.06.12, 22:52
          po ślubie już tylko raz jak mi się już miarka przebrała ;) (po 4ch latach)
          • josef_to_ja Re: Ile razy...? 21.06.12, 00:09
            Jak się bierze ślub to nie po to by ze sobą zrywać ;)
            • anna_sla Re: Ile razy...? 21.06.12, 09:23
              no co Ty powiesz?? :D Z takiego samego założenia i ja wychodziłam, ale sytuacja wymagała kopnięcia w d..., i tak długo wytrzymałam, bo aż 4 lata. On chciał się rozwodzić po miesiącu!! Mimo, że przed ślubem byliśmy 6 lat razem w tym 3 wspólnego mieszkania, więc nic nie powinno go zaskoczyć, a tymczasem poczuł się jak ptaszek w klatce, odbiło mu kompletnie a przecież nic się nie zmieniło, jeno kawałek złota na palcu (który i tak ściągał do pracy by nie zniszczyć i powodować zagrożenia życia) i papierek.
              • josef_to_ja Re: Ile razy...? 21.06.12, 16:21
                Zapomniałaś dodać, że to ten ów papierek to dzisiaj też często jeden ze współczynników zdolności kredytowej. ;)
                • anna_sla Re: Ile razy...? 21.06.12, 17:38
                  ten papierek akurat niewiele zmienia w jego zdolności kredytowej zważywszy na 3 dodatkowe papierki jakie nabył potem, a które prędzej czy później i tak by nabył niezależnie od posiadania owego pierwszego tak bulwersującego papierka..
                  • josef_to_ja Re: Ile razy...? 21.06.12, 20:02
                    O ile mi wiadomo to w przypadku kredytów hipotecznych stan cywilny jest bardzo istotny. ;)
                    • anna_sla Re: Ile razy...? 21.06.12, 20:45
                      oczywiście, a w sytuacji gdy dwie osoby pracują i na jeden dom zarabiają zdolność kredytowa jest wyższa. Nie pomyślałeś o tym? Ale i tak kwestią najważniejszą jest "DZIETNOŚĆ", więc trójka zdecydowanie ogranicza zdolność nawet pary pracujących małżonków.
                      • josef_to_ja Re: Ile razy...? 21.06.12, 22:18
                        Tak bardziej ogólnikowo pisałem. Akurat wy chyba braliście ślub chyba jeszcze przed tym sprowadzaniem instytucji małżeństwa do miernika zdolności kredytowej, więc was to nie dotyczyło. :)
                        • anna_sla Re: Ile razy...? 21.06.12, 22:28
                          Nie. Braliśmy ślub kilka lat po zaciągnięciu kredytu. Mieszkaliśmy już razem... i razem pracowaliśmy. I tak się składa, że to poniekąd nasze dzieci spłaciły ten kredyt ;), ale to już szczegóły nieistotne..
                          • josef_to_ja Re: Ile razy...? 22.06.12, 14:35
                            Jak kredyt już spłacony to tylko pozazdrościć i pogratulować. :)
    • a_nonima Re: Ile razy...? 21.06.12, 09:08
      Ze pienć.
      • mijo81 Re: Ile razy...? 21.06.12, 10:39
        Niektórzy tylko po to się rozstają, żeby zobaczyć jak to jest wrócić do siebie
      • grassant Re: Ile razy...? 21.06.12, 17:34
        a_nonima napisała:

        > Ze pienć.

        jttm
    • obiadu-nie-bedzie Re: Ile razy...? 21.06.12, 11:34
      osobiscie dla mnie to dziecinada. rozstanie to koniec. definitywny. do czego wracac? po co dawac sobie nastepna szanse?
      trudno mi pojac ten schemat.
      • lillkaa Re: Ile razy...? 21.06.12, 15:52
        to zalezy czy wliczamy licealne miłości :)
        Jesli nie, to raz, ale skutecznie i nie był to błąd.
        Rozstaliśmy się później z zupełnie innych powodów niez poprzednio ;)
        • mijo81 Re: Ile razy...? 22.06.12, 14:01
          A więc to był błąd, bo efekt był taki sam
    • chyba.ze Re: Ile razy...? 21.06.12, 21:09
      Nigdy.
      A po co?
      Żeby kolejny raz babrać się w łajnie?
    • mamalgosia Re: Ile razy...? 21.06.12, 22:13
      zero
    • sabrilla zero n/t 21.06.12, 23:03
    • sabina277 Re: Ile razy...? 21.06.12, 23:19
      podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi ale poznalam do rok temu i próbowaliśmy i nie wyszło bo mieliśmy na głowach naszych ex, teraz znowu się odezwał i tak 1,5 miesiąca się spotykamy, on mówi o nas jak o parze i o ile ja się chyba już rok temu w nim zakochałam o tyle cały czas się boję czy on czujje to samo czy tylko próbuje ale nie czuje tego samego i na siłę próbuje bo przez tyle czasu nie potrafił się z nikim związać
      • mijo81 Re: Ile razy...? 22.06.12, 14:03
        Jesteś u niego na zastępstwo
    • gaviota44 Re: Ile razy...? 21.06.12, 23:32
      Ale z ktorym,bo waznych bylo,hmmm,trzech.W porywach czterech ;).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka