Dodaj do ulubionych

Jak zachęcić żonę do seksu

31.07.12, 12:55
Witam
Jestem mężczyzną i właściwie ten wątek powinien wylądować w dziale mężczyzna ale chciałbym poznać punkt widzenia kobiet może dowiem się czegoś czego nie brałem pod uwagę.

Jestem żonaty od 6 lat , przed ślubem uprawialiśmy z żoną seks kilka/kilkanaście razy w miesiącu jednak wszystko zmieniło się po ślubie, a szczególnie w momencie kiedy urodziła pierwsze dziecko. Obecnie mamy dwójkę.

Od tej pory uprawiamy seks zaledwie 1-2 w miesiącu czasem rzadziej. Dodam że żona jest atrakcyjną kobietą ja chyba też nie najgorzej się prezentuję zresztą dalej powtarza że jestem przystojny.

Jestem pewien że żona nie ma kochanka, przez jakiś czas myślałem że to z powodu przemęczenia gdyż zajmowanie się dwójką dzieci jest na swój sposób męczące, przejąłem część obowiązków namówiłem żonę na częstsze spotkania z przyjaciółkami oraz na uprawianie sportu , nawet wróciła do pracy bo widziałem że tego chce i że potrzebuje kontaktu z ludźmi . Wyraźnie poprawiło jej to nastrój ale na seks wciąż nie miała ochoty.
Zawsze kiedy się do niej przytulam i próbuje zainicjować jakąś grę wstępną to odpowiada że jest zmęczona, że chce obejrzeć film albo coś innego.
Próbowałem kwiatów, kolacji, kupowałem seksowną bieliznę itp.
Trwa to już około 4 lat i jest męczące dla mnie , nawet o tym z nią rozmawiałem pytałem co się stało że zmieniła swoje podejście do seksu ale zawsze odpowiada bardzo ogólnie że to zmęczenie itp. Mam wrażenia że nie mówi całej prawdy i jest jakiś konkretny powód.
Jestem przekonany że żona ma świadomość że jest atrakcyjna i nie chodzi tu o utratę poczucia tego że jest atrakcyjna po urodzeniu.

W efekcie moje małżeństwo traci dla mnie sens , uwierzcie mi że dla 31 letniego mężczyzny seks w związku jest czymś bardzo ważnym . Nie wiem co może być przyczyną postanowiłem nie zabiegać na siłę , uważam że zrobiłem już sporo i czekam na jakiś ruch z jej strony. Ale nic takiego nie następuje.
Zawsze byłem wierny żonie nie zdradzałem jej, ale ostatnio mam coraz częstrze myśli żeby iść na panienki i porządnie się wyszaleć bo porostu chce mi się bzykać a samogwałt mnie nie rajcuje ,skoro żona nie chce seksu to dlaczego ja mam z tego rezygnować dla mnie jest to ważny element w życiu, ogólnie straciłem sporo motywacji do życia.
Żona ogólnie nie jest dla mnie oziębła , często się przytula, mówi miłe słówka itp ale coś tu nie gra.

Z góry dziękuję za pomocne odpowiedzi

Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 12:59
      Kilka wersji:
      - żona ma problemy hormonalne, które kasują jej libido do zera
      - żona jest spełniona po urodzeniu dwójki i seks nie jest jej do niczego potrzebny
      - żona uznała, że nie masz jej nic ciekawego do zaproponowania w łóżku, seks z Tobą ją drażni, nudzi, męczy
    • ursyda Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:00
      Jeśli rzeczywiście zrobiłeś to o czym piszesz, i nie jesteś trollem to wygląda na to, że w małżeństwie już spełniłeś swoje zadanie.
      Żona ma mniejsze libido niż Ty. To duży problem i w dodatku nie ma dobrego rozwiązania.
    • long.live.revolution Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:02
      > Jestem żonaty od 6 lat , przed ślubem uprawialiśmy z żoną seks kilka/kilkanaście
      > razy w miesiącu jednak wszystko zmieniło się po ślubie, a szczególnie w
      > momencie kiedy urodziła pierwsze dziecko. Obecnie mamy dwójkę.

      Google przyjacielem Twym. Problem tak powszechny, zwłaszcza po urodzeniu dziecka, że aż wstyd by Ci było, 31-latku, zakładać takie wątki.

      > Z góry dziękuję za pomocne odpowiedzi

      Oj tam, drobiazg. :)
    • takietam.sobie Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:31
      Po 1: coś mi tu nie gra. Skoro możesz często, masz ochotę, a przejąłeś cześć obowiązków od żony, w tym zajmujesz się 2 dzieci, to skąd bierzesz energię? Odpowiedzi mam dwie: albo ściemniasz z tym podziałem obowiązków, i tak naprawdę twoja rola ogranicza się do wyniesienia śmieci i podania picia jednemu dziecku, albo masz problem: jesteś satyriasisem?

      Po 2. BYć może żonie się znudziłeś w łóżku?

      Po 3. Skoro rzadki seks w zgodnym i dobrym małżeństwie, z 2 dzieci jest takim problemem, że myślisz o rozwodzie, to to małżeństwo nie jest i nie było dobre.
      • placek1981 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:37
        1.Bez problemu wracam z pracy i zajmuje się dziećmi wieczorami kąpanie usypianie zmywanie garów itp, z żona na zmianę wieczorami chodzimy na siłownię więc wymieniamy się w tych obowiązkach , nie pracuje w weekendy więc mam czas na wiele rzeczy również na obowiązki.
        2. nie wiem nie wykluczone
        3. masz prawo do swojej opinii. Niestety nie znam definicji dobrego małżeństwa żeby się zgodzić bądź nie.
        • takietam.sobie Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:50
          placek1981 napisał:

          > 1.Bez problemu wracam z pracy i zajmuje się dziećmi wieczorami kąpanie usypiani
          > e zmywanie garów itp, z żona na zmianę wieczorami chodzimy na siłownię więc wym
          > ieniamy się w tych obowiązkach , nie pracuje w weekendy więc mam czas na wiele
          > rzeczy również na obowiązki.

          Rozumiem, że jest tych obowiąkzów 50/50 codziennie? Czy jednak żona robi wiecej? Zakupy, pranie, sprzątanie, prasowanie, gotowanie, zabawa z dziećmi, praca, sport. Dużo tego. Kto żonę zachęcil do sportu i pracy, sama chciała, czy delikatnie ją wypchnąłeś?

          > 2. nie wiem nie wykluczone

          weź to pod uwagę. Teraz to zostawmy, i tak się nie dowiemy.

          > 3. masz prawo do swojej opinii. Niestety nie znam definicji dobrego małżeństwa
          > żeby się zgodzić bądź nie.

          Dobre małżeństwo nie padnie dlatego, że tatusiowi chciało się bzykać a mamie nie. Dobrego małżeństwa nie złamie choroba, nieporozumienia, duże problemy. Dobre małżeństwo przetrwa wszystko, bo ma wartości ważniejsze od chwilowych potrzeb. Bo jest w nim prawdziwa, niczym nieuwarunkowana miłość (banał, straszny banał, ale cholernie prawdziwy). Teraz masz swój najlepszy rozpłodowo okres, możliwości seksualne nigdy nie będą lepsze. Teraz. Ale za kilka lat to zacznie słabnąć, aż w pewnym momencie wystarczy ci ten 1-2 razy w miesiącu. Ale wtedy będziesz z chętną małolatą, która jak już nie będziesz tak często mógł zostawi cię dla lepszego. I życie zatoczy koło.
          • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:02
            takietam.sobie napisała:

            > Rozumiem, że jest tych obowiąkzów 50/50 codziennie? Czy jednak żona robi wiecej
            > ?

            Czekam na rozpiskę, czy jest 50/50 czy może 63/37 :)))).


            > Zakupy, pranie, sprzątanie, prasowanie, gotowanie, zabawa z dziećmi, praca, s
            > port. Dużo tego. Kto żonę zachęcil do sportu i pracy, sama chciała, czy delikat
            > nie ją wypchnąłeś?

            A jakie to ma znaczenie? Z własnej woli chyba wychodzi, co?



            > Dobre
            > małżeństwo przetrwa wszystko, bo ma wartości ważniejsze od chwilowych potrzeb.

            Chwilowych?? Od urodzenia przez kobietę dziecka, kiedy to podobno zwykle przestaje jej się chcieć do łóżka, do późnej starości małżonka, gdy już mu się nie chce, nie staje, wg. Ciebie mija chwila??


            > Bo jest w nim prawdziwa, niczym nieuwarunkowana miłość (banał, straszny banał,
            > ale cholernie prawdziwy).

            Bla, bla, bla... Są podstawowe potrzeby fizjologiczne, których zaspokojenie jest niezbędne do normalnego funkcjonowania każdego zdrowego człowieka.

            Teraz masz swój najlepszy rozpłodowo okres, możliwo
            > ści seksualne nigdy nie będą lepsze. Teraz. Ale za kilka lat to zacznie słabnąć
            > , aż w pewnym momencie wystarczy ci ten 1-2 razy w miesiącu. Ale wtedy będziesz
            > z chętną małolatą, która jak już nie będziesz tak często mógł zostawi cię dla
            > lepszego. I życie zatoczy koło.

            Przepraszam, może przeoczyłam, gdzie on pisał o rozwodzie, rozstaniu z żoną? Wspomniał tylko o skoku w bok.
            • takietam.sobie Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 15:12
              przeciez.wiem napisała:

              A jakie to ma znaczenie? Z własnej woli chyba wychodzi, co?

              A skąd wiesz?? Kobiety gwałcą się same, spadają ze schodów, maltretują się przez lata psychicznie. Same. Co za debilne kontrargumenty.
              Żeby nie było: nie posądzam autora wątku o przemoc wobec żony, żadną.

              >> Chwilowych?? Od urodzenia przez kobietę dziecka, kiedy to podobno zwykle przest
              > aje jej się chcieć do łóżka, do późnej starości małżonka, gdy już mu się nie ch
              > ce, nie staje, wg. Ciebie mija chwila??

              Nie, nie mija chwila. Ale gdybyś czasami posłuchała własnych potrzeb, a nie tego co stary każe to byś wiedziała, że u kobiet libido "skacze", więc za moment dzieci odrosną i żona może mieć znowu ochotę na seks, ale przeciez lepiej jak mąż pójdzie do burdelu i załatwi swoje. Natychmiast.

              > Bla, bla, bla... Są podstawowe potrzeby fizjologiczne, których zaspokojenie jes
              > t niezbędne do normalnego funkcjonowania każdego zdrowego człowieka.

              Ale on uprawia seks, tylko że za rzadko jak dla niego.

              > Przepraszam, może przeoczyłam, gdzie on pisał o rozwodzie, rozstaniu z żoną? Ws
              > pomniał tylko o skoku w bok.

              A faktycznie, nie napisał. Ale chyba lepiej, żeby się rozwiódł niż k..wił.
              Tylko o skoku w bok? Zawsze wiedziałam, że największym wrogiem kobiet były i są kobiety, czego jesteś idealnym przykładem.
              • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 15:44
                takietam.sobie napisała:

                > przeciez.wiem napisała:
                >
                > A jakie to ma znaczenie? Z własnej woli chyba wychodzi, co?
                >
                > A skąd wiesz?? Kobiety gwałcą się same, spadają ze schodów, maltretują się prze
                > z lata psychicznie. Same. Co za debilne kontrargumenty.


                Właściwie w tym momencie powinnam zakończyć z tobą dyskusję, bo z zasady chamstwo z daleka omijam, mierzi mnie, ale w związku z tym, że mam jeszcze jakieś pół godziny wolnego czasu, możemy się pobawić.

                Już widzę jak pan mąż zmusza panią żonę do siłowni i do spacerów. Idzie taka przez park i łka wniebogłosy :)))). Ty jesteś kobieta z przeszłością, co? Uraz jakiś masz?



                > >> Chwilowych?? Od urodzenia przez kobietę dziecka, kiedy to podobno zw
                > ykle przest
                > > aje jej się chcieć do łóżka, do późnej starości małżonka, gdy już mu się
                > nie ch
                > > ce, nie staje, wg. Ciebie mija chwila??
                >
                > Nie, nie mija chwila.


                Gdybyś nie zauważyła, autor wątku napisał, że są 6 lat po ślubie, a udane pożycie skończyło się u nich właśnie po ślubie, a zdechło całkiem po narodzinach dzieci. Ładna mi chwila.


                > Ale gdybyś czasami posłuchała własnych potrzeb, a nie teg
                > o co stary każe [...]

                Hahaha, teraz ja mam ochotę być chamska, ale mama dobrze mnie wychowała, więc szepnę Ci tylko słówko - w sferze seksualnej jestem egoistką. To przeważnie ja napastuję i inicjuję, z czego mój partner bardzo się cieszy :). Mnie nic nie można kazać, można mnie za to ładnie poprosić. Jest szansa, że dowolną prośbę spełnię ;).


                > to byś wiedziała, że u kobiet libido "skacze", więc za moment d
                > zieci odrosną i żona może mieć znowu ochotę na seks,


                Była "chwila" - 6 lat, teraz jest "moment" - póki dzieci nie odrosną. Szybko Ci czas leci :)))).


                > ale przeciez lepiej jak mą
                > ż pójdzie do burdelu i załatwi swoje. Natychmiast.


                Uprzedziwszy wcześniej żonę czym skończy się jej olanie problemu.
                Krzyż na drogę :).



                > > Bla, bla, bla... Są podstawowe potrzeby fizjologiczne, których zaspokojen
                > ie jes
                > > t niezbędne do normalnego funkcjonowania każdego zdrowego człowieka.
                >
                > Ale on uprawia seks, tylko że za rzadko jak dla niego.


                Jak dla niego? Raz w miesiącu to wg. Ciebie norma?



                > > Przepraszam, może przeoczyłam, gdzie on pisał o rozwodzie, rozstaniu z żo
                > ną? Ws
                > > pomniał tylko o skoku w bok.
                >
                > A faktycznie, nie napisał. Ale chyba lepiej, żeby się rozwiódł niż k..wił.


                Fakt. Zdrada to największe świństwo. Dlatego dobrym pomysłem jest to co ktoś już tutaj sugerował - rozmowa z żoną o problemie i uczciwe postawienie sprawy - albo coś z tym zrobimy, albo zaspokajam swoje potrzeby poza domem.


                > Tylko o skoku w bok? Zawsze wiedziałam, że największym wrogiem kobiet były i są
                > kobiety, czego jesteś idealnym przykładem.

                Nie, w przeciwieństwie do Ciebie patrzę na całą sytuację na chłodno, bez emocji. Gdyby autorem wątku była kobieta, otrzymałaby ode mnie takie same rady.
                Solidarność jajników u mnie nie funkcjonuje.
          • ina_nova Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 17:09
            Pierniczysz jak potłuczony chwilami i nie doceniasz tak ważnego elementu więziotwórczego miły panie, jakim jest seks. A miłość niczym nieuwarunkowana występuje co najwyżej na linii rodzice - dzieci. Takie życie.
      • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:44
        takietam.sobie napisała:

        > Po 1: coś mi tu nie gra. Skoro możesz często, masz ochotę, a przejąłeś cześć ob
        > owiązków od żony, w tym zajmujesz się 2 dzieci, to skąd bierzesz energię?

        No nie bądź śmieszna :))).
        Mam 2 dzieci, pracuję zawodowo, mam 2 psy, budujemy dom i wciąż mam ochotę na seks.


        > Po 3. Skoro rzadki seks w zgodnym i dobrym małżeństwie, z 2 dzieci jest takim p
        > roblemem, że myślisz o rozwodzie, to to małżeństwo nie jest i nie było dobre.

        Jasne. Nie wiem czy wiesz, ale współżycie seksualne to bardzo ważna część pożycia małżeńskiego. Nie rozumiem, dlaczego on ma rezygnować z zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb, a żona nie musi robić nic by je zaspokoić?
        • takietam.sobie Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 13:59
          przeciez.wiem napisała:

          > No nie bądź śmieszna :))).
          > Mam 2 dzieci, pracuję zawodowo, mam 2 psy, budujemy dom i wciąż mam ochotę na s
          > eks.

          Bo tu chodzi o jakość, a nie o ilość. Można mieć i stadninę koni, hodować psy rodowodowe, mieć 5 dzieci i mieć ochotę na seks. O czym to świadczy? Najczęsciej o tym, że ty to masz, a żona i dzieciaki przy tym robią.

          > Jasne. Nie wiem czy wiesz, ale współżycie seksualne to bardzo ważna część pożyc
          > ia małżeńskiego.

          A czy ktoś mu cokolwiek każe? Ja mu tylko piszę co ja o tym myślę.

          >Nie rozumiem, dlaczego on ma rezygnować z zaspokojenia swoich podstawowych potrzeb, a żona nie musi robić nic by je zaspokoić?

          Pewnie, że nie rozumiesz. Kobieta jest od zaspokajania męskich potrzeb? Poza tym z tego co napisał facet, żona się stara, przy 2 dzieci jest atrakcyjna, dba o siebie, jest czuła, ale jak pada na pysk, to możesz co najwyżej "na śpiocha" jechać...
          • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:09
            takietam.sobie napisała:

            > przeciez.wiem napisała:
            >
            > > No nie bądź śmieszna :))).
            > > Mam 2 dzieci, pracuję zawodowo, mam 2 psy, budujemy dom i wciąż mam ochot
            > ę na s
            > > eks.
            >
            > Bo tu chodzi o jakość, a nie o ilość.



            Bądź spokojna o jakość, zawsze była dla mnie najważniejsza :).



            > Można mieć i stadninę koni, hodować psy r
            > odowodowe, mieć 5 dzieci i mieć ochotę na seks. O czym to świadczy? Najczęsciej
            > o tym, że ty to masz, a żona i dzieciaki przy tym robią.


            No przykro mi, ale dzieci małe, a mąż robi ze mną równo - 50/50 :).



            > > Jasne. Nie wiem czy wiesz, ale współżycie seksualne to bardzo ważna część
            > pożyc
            > > ia małżeńskiego.
            >
            > A czy ktoś mu cokolwiek każe? Ja mu tylko piszę co ja o tym myślę.
            >
            > >Nie rozumiem, dlaczego on ma rezygnować z zaspokojenia swoich podstawowych
            > potrzeb, a żona nie musi robić nic by je zaspokoić?
            >
            > Pewnie, że nie rozumiesz. Kobieta jest od zaspokajania męskich potrzeb?


            Nie. Oboje są do zaspokajania swoich potrzeb, nawzajem.


            > Poza ty
            > m z tego co napisał facet, żona się stara, przy 2 dzieci jest atrakcyjna, dba o
            > siebie, jest czuła, ale jak pada na pysk, to możesz co najwyżej "na śpiocha" j
            > echać...

            Czułością jajek nie opróżni.
            Pada na pysk... Tylko dziwnym trafem na siłkę i spacery ochotę oraz siły ma.
            • takietam.sobie Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 15:16
              przeciez.wiem napisała:

              > Bądź spokojna o jakość, zawsze była dla mnie najważniejsza :).

              Sądząc po wpisach - wątpię. No, ale dla jednego jakość to kiełbasa zwyczajna z biedronki, a dla drugiego szynka parmeńska z Almy.
              >
              > No przykro mi, ale dzieci małe, a mąż robi ze mną równo - 50/50 :).
              >
              A może 63/37? Skąd ta pewność, hehe?
              > >
              > Nie. Oboje są do zaspokajania swoich potrzeb, nawzajem.
              >
              Nie może być....Ale u ciebie to tylko teoria co? Stary jak każe to tu i teraz, nie?

              > Czułością jajek nie opróżni.

              Weź, nie zagłębiaj się bardziej, bo cokolwiek powiesz to już tylko dno i metr mułu....

              > Pada na pysk... Tylko dziwnym trafem na siłkę i spacery ochotę oraz siły ma.
              >
              A skąd wiesz, że ona ma na to ochotę? Że to nie jest w jakiś mniej lub bardziej sugestywny sposób wymuszone?
        • policjawkrainieczarow Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 18:25
          > Jasne. Nie wiem czy wiesz, ale współżycie seksualne to bardzo ważna część pożyc
          > ia małżeńskiego. Nie rozumiem, dlaczego on ma rezygnować z zaspokojenia swoich
          > podstawowych potrzeb, a żona nie musi robić nic by je zaspokoić?

          Pytanie: jakie potrzeby ma zona i co robi mąż, żeby je zaspokoić?
    • wez_sie tarczyca 31.07.12, 13:33
      niech zbada tarczyce.

      nie wiesz, ze:
      - jak jest gruba to ma problem z tarczyca
      - jak sie nie chce je##c to tez ma problem z tarczyca

      zawsze jest problem z tarczyca
      • placek1981 Re: tarczyca 31.07.12, 13:40
        Już dawno to zrobiła , bierze tabletki.
        wez_sie napisał:

        > niech zbada tarczyce.
        >
        > nie wiesz, ze:
        > - jak jest gruba to ma problem z tarczyca
        > - jak sie nie chce je##c to tez ma problem z tarczyca
        >
        > zawsze jest problem z tarczyca
          • placek1981 Re: tarczyca 31.07.12, 13:46
            że niby co że to wszystko od tarczycy i tak już ma pozostać. Coś mi się tu nie zgadza skoro żona ma czas i ochotę na sport długie spacery, a nie ma ochoty na seks to chyba coś jest nie tak.
            wez_sie napisał:

            > no to muka, bracie
            • policjawkrainieczarow Re: tarczyca 31.07.12, 18:29
              placek1981 napisał:

              > że niby co że to wszystko od tarczycy i tak już ma pozostać. Coś mi się tu nie
              > zgadza skoro żona ma czas i ochotę na sport długie spacery, a nie ma ochoty na
              > seks to chyba coś jest nie tak.

              byc moze ma ochote na sport i dlugie spacery, bo wtedy wreszcie przez chwile nikt niczego od niej nie chce. W przeciwienstwie do seksu.
    • 2szarozielone Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:04
      Podrąż temat hormonów - i tych od tarczycy i antykoncepcyjnych, jak bierze... Ja mam z natury temperament i chcicę kotki w rui. Na tabsach antykoncepcyjnych potrafi mi libido spaść do zera. Przy "dobrze dobranych" - maleje o połowę (na szczęście jeszcze tylko 2 opakowania koniec tego syfu!). Problem jest taki, ze jak libido spada, to nie ma ochoty po prostu, nie ma też poczucia braku, nie ma nawet wrażenia, że coś jest nie tak. I to nie jest wymierzone w Ciebie - jeśli to taka hormonalna kwestia, to zanika zarówno ochota na Ciebie, jak i na innych facetów, nie ma fantazji, nie ma snów erotycznych i nawet porno nudzi. Twoja żona może mieć subiektywne poczucie, że mówi prawdę i wszystko jest ok - kocha, potrzebuje bliskości, a seksu jej się nie chce, bo jest zmęczona - przecież się nie zmusi... No i Ty jej też nie zmusisz... Możesz próbowac uświadomić, że coś się zmieniło, kiedyś było inaczej i może warto o to powalczyć, zanim małżeństwo zdechnie...
      • placek1981 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:10
        Drastyczne ale prawdziwe stwierdzenia . Już od dłuższego czasu dochodzę do wniosku że chyba muszę to olać i jakoś z tym żyć ewentualnie skorzystać z usług prostytutek żeby nie dostać pierd.... Nie mam zamiaru się rozwodzić i ewentualnie przechodzić przez to kolejny raz zależy mi na żonie na dzieciach. Ale wiem że brak seksu w małżeństwie odbiera mi ochotę na czułości i dawanie jej poczucia bliskości ona się oddala na swój sposób, a ja na swój. Zobaczymy co z tego będzie.

        2szarozielone napisała:

        > Podrąż temat hormonów - i tych od tarczycy i antykoncepcyjnych, jak bierze... J
        > a mam z natury temperament i chcicę kotki w rui. Na tabsach antykoncepcyjnych p
        > otrafi mi libido spaść do zera. Przy "dobrze dobranych" - maleje o połowę (na s
        > zczęście jeszcze tylko 2 opakowania koniec tego syfu!). Problem jest taki, ze
        > jak libido spada, to nie ma ochoty po prostu, nie ma też poczucia braku, nie ma
        > nawet wrażenia, że coś jest nie tak. I to nie jest wymierzone w Ciebie - jeśli
        > to taka hormonalna kwestia, to zanika zarówno ochota na Ciebie, jak i na innyc
        > h facetów, nie ma fantazji, nie ma snów erotycznych i nawet porno nudzi. Twoja
        > żona może mieć subiektywne poczucie, że mówi prawdę i wszystko jest ok - kocha,
        > potrzebuje bliskości, a seksu jej się nie chce, bo jest zmęczona - przecież si
        > ę nie zmusi... No i Ty jej też nie zmusisz... Możesz próbowac uświadomić, że co
        > ś się zmieniło, kiedyś było inaczej i może warto o to powalczyć, zanim małżeńst
        > wo zdechnie...
        • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:16
          placek1981 napisał:

          > Ale wiem że
          > brak seksu w małżeństwie odbiera mi ochotę na czułości i dawanie jej poczucia b
          > liskości ona się oddala na swój sposób, a ja na swój.

          O, to są właśnie konsekwencje martwego życia seksualnego w małżeństwie. Seks wzmacnia więzi, zbliża partnerów, jego brak - wręcz przeciwnie.
          • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:25
            przeciez.wiem napisała:

            > O, to są właśnie konsekwencje martwego życia seksualnego w małżeństwie. Seks wz
            > macnia więzi, zbliża partnerów, jego brak - wręcz przeciwnie.

            Nie od dziś wiadomo, że podczas seksu organzim produkuje hormony, które wzmacniają więzi, a niektóre hormony są jak narkotyki - człowiek się uzależnia. ;-)
        • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:17
          placek1981 napisał:

          > Drastyczne ale prawdziwe stwierdzenia . Już od dłuższego czasu dochodzę do wni
          > osku że chyba muszę to olać i jakoś z tym żyć ewentualnie skorzystać z usług pr
          > ostytutek żeby nie dostać pierd.... Nie mam zamiaru się rozwodzić i ewentualnie
          > przechodzić przez to kolejny raz zależy mi na żonie na dzieciach.

          A nie lepiej postawić sprawę jasno i powiedzieć żonie, jak wielki to dla ciebie problem? Jeśli jej na seksie nie zależy, to zaproponuj uczciwie seks pozamałżeński za porozumieniem stron. A może ona będzie wolała się rozstać? Nie pozbawiaj jej prawa wyboru.
          • placek1981 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:27
            Już o tym mówiłem kilkakrotnie
            stokrotka_a napisała:

            > placek1981 napisał:
            >
            > > Drastyczne ale prawdziwe stwierdzenia . Już od dłuższego czasu dochodzę
            > do wni
            > > osku że chyba muszę to olać i jakoś z tym żyć ewentualnie skorzystać z us
            > ług pr
            > > ostytutek żeby nie dostać pierd.... Nie mam zamiaru się rozwodzić i ewent
            > ualnie
            > > przechodzić przez to kolejny raz zależy mi na żonie na dzieciach.
            >
            > A nie lepiej postawić sprawę jasno i powiedzieć żonie, jak wielki to dla ciebie
            > problem? Jeśli jej na seksie nie zależy, to zaproponuj uczciwie seks pozamałże
            > ński za porozumieniem stron. A może ona będzie wolała się rozstać? Nie pozbawi
            > aj jej prawa wyboru.
      • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:11
        2szarozielone napisała:

        > Twoja
        > żona może mieć subiektywne poczucie, że mówi prawdę i wszystko jest ok - kocha,
        > potrzebuje bliskości, a seksu jej się nie chce, bo jest zmęczona - przecież si
        > ę nie zmusi...

        To wcale nie musi być subiektywne poczucie mówienia prawdy, ale po prostu stwierdzenie faktu.
        • 2szarozielone Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:19
          Chodzi mi raczej o to subiektywne poczucie, że "jest ok". Bo nie jest. Przechodziłam przez takie uświadamianie sobie, jak bardzo mnie doustne hormony zmieniły. Z mojego punktu widzenia nie nastąpił żaden dramat i nawet nie bardzo zauważyłam zmianę. Uświadomił mi ją facet - i dopiero jak sobie dokładnie przypomniałam, jak było kiedyś, a jak się porobiło - zauważyłam problem. Tak bardziej "rozumowo", a nie na wyczucie. Gdzieś się zgubiła kawałek mnie, moja seksualność. Poszłam do ginekologa, pogadałam, zmieniłam przyjmowane środki, trochę się poprawiło. Teraz w ogóle postanowiliśmy zrezygnować z doustnej antykoncepcji, bo to naprawdę nie miało sensu.

          Seksualność jest ważna, daje napęd do życia, zbliża, wzmaga poczucie bliskości. Jest ważna i dla związku - i dla jednostkowego samopoczucia. A hormony to często zmieniają i zabierają; co gorsza - tylko jednej stronie (kobiecie). A facet często się w tym gubi i tego nie rozumie. I jest mu coraz gorzej. Co piętrzy konflikty.
          • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:29
            Dla niej jest OK i jest to bez wątpienia subiektywne, no wszelkie osobiste odczucia są subiektywne. ;-)

            Cieakwe jest to, co napisał autor: "Jestem żonaty od 6 lat , przed ślubem uprawialiśmy z żoną seks kilka/kilkanaście razy w miesiącu jednak wszystko zmieniło się po ślubie, a szczególnie w momencie kiedy urodziła pierwsze dziecko. Obecnie mamy dwójkę."

            Wygląda na to, że uderzenie hormonów namiętności w przypadku jego żony miało miejsce przed ślubem. Faza ta minęła dość szybko a macierzyństwo okazało się ważniejsze dla niej od seksu. To nie jest rzadkość wśród kobiet, ale i wśród facetów istnieje podobne zjawisko.
            • 2szarozielone Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:52
              To oczywiście jest możliwe.

              Próbuję tylko przekazać, być może niezbyt klarownie, że to nie jest jedyna możliwość. Widzę i po sobie i po znajomych, że hormony mają wyjątkowo perfidną zdolność do zabijania libido. Perfidną dlatego, że trudno zauważalną. Często kobiety zaczynają brać doustną antykoncepcję dopiero wtedy, gdy związek jest stały i wchodzi w taką stabilną fazę. Albo wtedy, gdy już pojawią się dzieci - i para nie chce (chwilowo) więcej. Libido spada, ale w związku z okolicznościami łatwo ten spadek uzasadnić przyzwyczajeniem, nową fazą związku, wpływem macierzyństwa (to się oczywiście też często zdarza, dlatego takie uzasadnienie często zamyka dyskusję...). A tymczasem hormony mają czasem w tę sytuację swój niezwykle istotny wkład. Warto to po prostu przemyśleć i sprawdzić, a nie z góry zakłądać, że jak kiedyś mi się chciało, to teraz mi się nie chce, wszystko jest w porządku. Bo to nie jest tak, że na pewno "to jest ok". W związku podniecenie seksualne, pożądanie, namiętność, seksualne fantazje i ich spełnianie są pozytywne, fajne, zbliżają ludzi, zwiększają poczucie atrakcyjności obojga, podsycają miłość, ubarwiają życie. Zanik libido jest podobnie niezdrowy i może mieć na dłuższą metę podobnie kiepskie skutki jak zanik apetytu na przykład, każda inna forma apatii, wyłączenie się innej życiowej potrzeby.

              • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 17:02
                2szarozielone napisała:

                > To oczywiście jest możliwe.
                >
                > Próbuję tylko przekazać, być może niezbyt klarownie, że to nie jest jedyna możl
                > iwość. Widzę i po sobie i po znajomych, że hormony mają wyjątkowo perfidną zdol
                > ność do zabijania libido.

                Masz rację, ale nie każdy ma takie samo libido - u niektórych nie ma co zabijać. I nie muszą tu działać hormony z zewnątrz, tylko może chodzić o właściwą dla danej osoby "gospodarkę" hormonalną uwarunkowaną genetycznie.

                > Zanik libido jest podobnie niezdrowy i może mieć na dłuższą me
                > tę podobnie kiepskie skutki jak zanik apetytu na przykład, każda inna forma apa
                > tii, wyłączenie się innej życiowej potrzeby.

                Nie wszyscy mają taki sam apetyt i takie samo libido. Dla wielu ludzi seks jest podrzędną wartością i potrzebą. Z tego co napisał autor nie wynika, żeby jego żona była apatyczna, wprost przeciwnie - jest aktywna.
                • 2szarozielone Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 17:21
                  Ale pisał też, że kiedyś była zdecydowanie bardziej aktywna seksualnie, miała więc libido do zabicia ;) Oczywiście, że zdalnie to i tak sobie możemy gdybać, ale chciałam po prostu wskazać jeden z tropów do sprawdzenia. Taki, który niestety łatwo przeoczyć, co wiem z bolesnego doświadczenia.
                  • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 17:28
                    2szarozielone napisała:

                    > Ale pisał też, że kiedyś była zdecydowanie bardziej aktywna seksualnie, miała w
                    > ięc libido do zabicia ;)

                    To naturalne, że w fazie zakochania poziom hormonów się podniósł. Ten etap jednak minął, a wraz z nim zmieniła się "gospodarka" hormonalna.

                    Nie wiemy jak jest naprawdę - tu tylko specjalista może pomóc.
    • piesikot24 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 14:56
      Miałam tak samo...takiego samego dobrego męża, 2 dzieci i kompletny brak ochoty na sex, do czasu...
      gdy dostałam od męża maila, osobistego, zaczął od słów: ty śpisz ja siedzę w drugim pokoju i nie wiem jak sobie ze sobą poradzić...po czym opis jak ważne jest dla niego nasze małżeństwo, nasza rodzina, że próbuje ze mną rozmawiać o swoich potrzebach, a ja nic...itp., itd
      Przeczytałam to na drugi dzień w pracy i poczułam się jakbym dostała młotem w łeb, wiesz szok totalny! . Słowo pisane przemówiło do mniej bardziej niż szczera rozmowa, zrozumiałam, że jak nie zmienimy czegoś w małżeństwie nie doprowadzi do to niczego dobrego....a dzisiaj....dzisiaj uwielbiam sex z mężem, zrozumiałam jakie to ważne i kochamy się prawie codziennie(rozkręciłam się;-). Mąż chyba zadowolony, bo listów już nie pisze;-))
      Spróbuj tak..może i u was zadziała?
      • placek1981 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 15:17
        Dziękuję za radę .
        Faktem jest kiedy jej o tym mówiłem to miałem wrażenie że nie do końca wyraziłem swoje zdanie i potrzeby może i ona w wtedy nie miała ochoty na takie skomplikowane rozmowy. łatwiej jest opisać co się czuje niż powiedzieć. Cieszę się że Wam się udało jestem tylko ciekaw w jaki sposób odzyskałaś ochotę na seks czy musiałaś się specjalnie motywować itp.
        Ps. oczywiście nie musisz odpowiadać przecież to forum publiczne a temat trochę intymny.
        Mimo wszystko dziękuję za radę.

        Pozdrawiam piesikot24 napisał(a):

        > Miałam tak samo...takiego samego dobrego męża, 2 dzieci i kompletny brak ochoty
        > na sex, do czasu...
        > gdy dostałam od męża maila, osobistego, zaczął od słów: ty śpisz ja siedzę w dr
        > ugim pokoju i nie wiem jak sobie ze sobą poradzić...po czym opis jak ważne jest
        > dla niego nasze małżeństwo, nasza rodzina, że próbuje ze mną rozmawiać o swoic
        > h potrzebach, a ja nic...itp., itd
        > Przeczytałam to na drugi dzień w pracy i poczułam się jakbym dostała młotem w ł
        > eb, wiesz szok totalny! . Słowo pisane przemówiło do mniej bardziej niż szczera
        > rozmowa, zrozumiałam, że jak nie zmienimy czegoś w małżeństwie nie doprowadzi
        > do to niczego dobrego....a dzisiaj....dzisiaj uwielbiam sex z mężem, zrozumiała
        > m jakie to ważne i kochamy się prawie codziennie(rozkręciłam się;-). Mąż chyba
        > zadowolony, bo listów już nie pisze;-))
        > Spróbuj tak..może i u was zadziała?
        • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:07
          placek1981 napisał:

          > Cieszę się że W
          > am się udało jestem tylko ciekaw w jaki sposób odzyskałaś ochotę na seks czy mu
          > siałaś się specjalnie motywować itp.

          Pytanie nie do mnie, ale zdradzę Ci pewną tajemnicę ;).
          Narząd nieużywany zanika ;). Jeśli uprawiasz satysfakcjonujący seks regularnie, to chce Ci się go. Im więcej orgazmów przeżywasz, tym częściej masz ochotę na kolejne :). Przestaniesz się kochać - potrzeby przejdą w końcu w stan uśpienia.
          Myślę, że gdyby Twoja żona przemogła się i zaczęła się z Tobą regularnie kochać, sama pragnęłaby tego seksu więcej :). Powodzenia :). I odezwij się kiedyś tam, czy coś się zmieniło :).
        • piesikot24 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:10
          Kobieta ma nieco inna konstrukcję psychiczną niż facet. Jeśli w domu jest dobrze, ty ją przytulasz ona czuje się kochana i wydaje jej się że wszystko jest OK. Facet jest bardziej nastawiony na seks i nie wystarczy mu samo przytulanie (bo wszystko mu się kojarzy;-) Jeśli taki stan trwa dłużej, zaczyna myśleć o innych kobietach.
          Spróbuj z tym mailem, nie naskakuj na nią i nie miej pretensji - tylko napisz o swoich uczuciach. Może zadziała - tego ci życzę:-)
          • policjawkrainieczarow Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:15
            > Spróbuj z tym mailem, nie naskakuj na nią i nie miej pretensji - tylko napisz o
            > swoich uczuciach. Może zadziała - tego ci życzę:-)

            ta. W dupe zadziala. Cały ten post tego kolesia to ja, ja, ja, mój pindol, moje potrzeby, ja musze, ja chce. Jesli ta zona tez to słyszy cały czas, to jak jeszcze takeigo maila dostanie, to ja za nią nie ręczę. Jak juz musi z tym mailem, to niech ja w tym mailu zapyta o jej uczucia, bo nie wynika z postu, zeby one się w ogóle liczyły.
            • kochanic.a.francuza Re: Jak zachęcić żonę do seksu 02.08.12, 18:17
              BraWo! Tez tak sadze. W jego gatce slychac tylko o potrzebach jego pindola. Zero o tym czego pragnie jego zona. Tak jakby ona pragniennie miala i sie one nie liczyly.

              Kolego, a Ty jested pewny, ze jej Twoj seks sprawia przyjemnosc? Gdyby spraiwal, sama by sie do lozka pchala.
              Wot, cieniasy lozkowe, a pretensje do kobiet maja jakby sie jakim donzuanem wzgardzilo.
              Przed slubem udawala ogien bo chiala dzieci. Potem trzeba sie wiecej napracowac.

              A idz na prostytutki, moze cie czego naucza i bedziesz lepszym kochankiem.
            • eriu Re: Jak zachęcić żonę do seksu 04.04.18, 22:58
              Miłość miłością a sex sexem. Miłością bez sexu apetytu na sex nie zaspokoisz - nie da się. Można kogoś kochać i być brakiem seksu niesamowicie sfrustrowanym. Sex jest niesamowicie ważną potrzebą w związku i elementem, który buduje intymność. Dajcie facetowi spokój - normalna rzecz, że mu seksu brakuje.

              Powodzenia w staraniach. Ja bym proponowała wizytę u seksuologa. Może idź najpierw sam - może podpowie jakieś sposoby jak żonę zachęcić do seksu albo jakie teorie sprawdzać albo zaproponuje wizytę razem. Możesz też żonie zaproponować wizytę u seksuologa.
    • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:07
      Znam kilka podobnych przypadków i widzę podobieństwa, które pozwalają mi przypuszczać, że nie szukasz rozwiązań kompromisowych tylko rozpocząłeś proces poszukiwania wymówek i racjonalizowania decyzji o wykonaniu skoku w bok.
        • stokrotka_a Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:20
          Sądzę, że kompromis polegający na zmuszaniu się do seksu przez jedną stronę i przystanie na niższą częstotliwość przez drugą nikogo nie zadowoli i nie rozwiąże problemu. Kompromis to np. rezygnacja z wyłączności seksualnej ze strony żony i rezygnacja męża z naciskania na seksualne "powinności" żony. Kompromis oczywiście może być trudny do zaakceptowania dla żony, ale powinna ona mieć przynajmniej możliwość wyboru tego kompromisu albo rozstania, a nie faceta skaczącego w bok i ją okłamującego.
      • kseniainc Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 16:16
        stokrotka_a napisała:

        > Znam kilka podobnych przypadków i widzę podobieństwa, które pozwalają mi przypu
        > szcz..., że nie szukasz rozwiązań kompromisowych tylko rozpocząłeś proces poszuk
        > iwania wymówek i racjonalizowania decyzji o wykonaniu skoku w bok.

        może bych;-p
    • policjawkrainieczarow Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 18:10
      Tyś to jest k*rva chyba jakis półmózg.

      > Jestem pewien że żona nie ma kochanka, przez jakiś czas myślałem że to z powodu
      > przemęczenia gdyż zajmowanie się dwójką dzieci jest na swój sposób męczące,

      Co to znaczy "na swój sposób"? tak "niby meczące, bo ale chyba jednak nie tak naprawdę", czy jak?

      > Zawsze kiedy się do niej przytulam i próbuje zainicjować jakąś grę wstępną to o
      > dpowiada że jest zmęczona

      czyli zona wprost mówi, że jest zmęczona, a ty w związku z tym

      > Próbowałem kwiatów, kolacji, kupowałem seksowną bieliznę itp.

      Od tych kwiatów to ona niby będzie mniej zmęczona, czy jak?

      > Trwa to już około 4 lat i jest męczące dla mnie , nawet o tym z nią rozmawiałem
      > pytałem co się stało że zmieniła swoje podejście do seksu ale zawsze odpowiada
      > bardzo ogólnie że to zmęczenie itp. Mam wrażenia że nie mówi całej prawdy i j
      > est jakiś konkretny powód.

      i w związku z tym pójdziesz na forum zapytac, co znaczy, że żona mówi, że jest zmęczona. No to pytasz i masz: ONA JEST ZMĘCZONA.

      > Trwa to już około 4 lat i jest męczące dla mnie , nawet o tym z nią rozmawiałem

      No bohater normalnie. A może bys zapytał, co jest męczące dla niej, skoro sama mówi, że jest zmęczona?

      Kiedy ostatni raz onia miała cały dzień sama dla siebie? Kiedy ostatni raz w ogóle ty ją zapytałeś, CZEGO ONA BY CHCIAŁA, zamiast organizowac jej czas według tego, co ty uwazasz, że jest dla niej atrakcyjne?
    • kol.3 Re: Typowy męski idiota polski mąż 31.07.12, 18:44
      Proponuję puknięcie się młotkiem w głowę. Mocno. Twoja pisanina świadczy o Tobie. Kobieta pracuje zawodowo, zajmuje się dwójką dzieci, Ty uważasz " że jest to na swój sposób męczące" , przejąłęś nawet część obowiązków. Słodkie. Można wiedzieć jak wygląda podział pracy w domu? Obstawiam, że kobieta jest zatyrana i wieczorem pada na pysk. Zatrudnij gosposię, zamiast się rozgladać za kochanką.
      Jakim jesteś kochankiem? W tej kwestii słyszałam kiedyś zdanie wypowiedziane przez faceta : "Jeśli kobiecie jest dobrze w łóżku, zgodzi się na wszystko". Jakby był szał ciał to by kobieta od Ciebie nie stroniła.
      Pieprzenie że kobiecie się nie chce do łóżka, bo jej wystarczą dzieci, uprawiają faceci żeby usprawiedliwić swoje odskoki w bok.
      • sonia.bers Re: Typowy męski idiota polski mąż 31.07.12, 21:17
        "Jestem pewien, że żona nie ma kochanka" - Boże, faceci, czy Wy jesteście normalni?
        Co to za logika? Kocha się jak szalona - Dziwka! Nie daje - Pewnie ma Kochanka!

        Człowieku, Twoja żona w ciągu ostatnich dwóch lat dwa razy była w ciąża a teraz macie dwójkę małych dzieci. Zajmowanie się dwójką brzdąców nie jest na "swój sposób męczące",
        jest CHOLERNIE MĘCZĄCE!!!

        "Przejąłeś część obowiązków?!" i czekasz na nagrodę?!
        Nagrody nie będzie! Za przejęcie części obowiązków nic Ci się nie należy.
        To Twój obowiązek a Ty mówisz o tym jakbyś chciał barter zrobić.
        Ja posprzątam Ty mi zrobisz laskę. O h y d a!

        Ochota na seks rodzi się w mózgu a ja mam wrażenie, że Ty próbujesz ją kupić.

        Sprzedajesz ugrzecznioną wizję świetnego faceta co to na rzęsach staje żeby żonie życie osłodzić ale ta historia jest podszyta agresją:
        - zawsze byłem wierny, ale ...
        - samogwałt mnie nie rajcuje
        - skoro żona nie chce seksu to ja ...
        Prawdziwie z całego Twojego postu brzmi tylko jedno zdanie, "chcę iść na panienki i porządnie się wyszaleć bo prostu chce mi się bzykać".

        Chcesz to idź, bzykaj, droga wolna, ale nie opowiadaj bzdur, że żona Cię do tego zmusiła!
        www.blog.pl/blog-factorx_blog_pl/?p=21

      • takietam.sobie Re: Typowy męski idiota polski mąż 01.08.12, 09:59
        kol.3 napisała:

        > Proponuję puknięcie się młotkiem w głowę. Mocno. Twoja pisanina świadczy o Tobi
        > e. Kobieta pracuje zawodowo, zajmuje się dwójką dzieci, Ty uważasz " że jest to
        > na swój sposób męczące" , przejąłęś nawet część obowiązków. Słodkie. Można wi
        > edzieć jak wygląda podział pracy w domu? Obstawiam, że kobieta jest zatyrana i
        > wieczorem pada na pysk. Zatrudnij gosposię, zamiast się rozgladać za kochanką.
        > Jakim jesteś kochankiem? W tej kwestii słyszałam kiedyś zdanie wypowiedziane pr
        > zez faceta : "Jeśli kobiecie jest dobrze w łóżku, zgodzi się na wszystko". Jakb
        > y był szał ciał to by kobieta od Ciebie nie stroniła.
        > Pieprzenie że kobiecie się nie chce do łóżka, bo jej wystarczą dzieci, uprawiaj
        > ą faceci żeby usprawiedliwić swoje odskoki w bok.

        Dokładnie to samo próbowałam przekazać osobnikowi pt przecież.wiem, ale nic do niej nie trafia. Wg niej kobieta jest od dawania a nie od chcenia. Zmęczona nie jest skoro chodzi na spacer i siłownie! Wyszło jaka "mądra" jesteś, niestety (to do przecież.wiem)
    • berta-death Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 20:48
      A może ona naprawdę jest zmęczona. Czy ty sobie wyobrażasz łączenie pracy zawodowej z opieką nad 2 dzieci i jeszcze dbaniem o dom? Nawet jak z tymi dziećmi i domem mąż trochę pomaga. Idzie kobitka na 7-8 do pracy, czyli wstaje ok 6rano, bez względu na to czy się wyspała czy nie. Potem albo stoi w korkach albo tłucze się komunikacją publiczną. Potem siedzi w pracy bite 8h non stop. Nawet jak nie jest to praca szczególnie wymagająca intelektualnie i fizycznie i głównie składa się z picia kawy i rajfurzenia z koleżankami, to i tak trzeba siedzieć na tym twardym stołku a nie wylegiwać się na miękkiej kanapie, trzeba słuchać trajkotania koleżanek, bo nie da się zmienić kanału, przyciszyć czy wyłączyć odbiornika. Jednym słowem cały czas jest się w hałasie, szumie informacyjnym i stanie czuwania. A, że raczej mało prawdopodobne, żeby było tak lekko, więc najczęściej trzeba jeszcze popracować, poużerać się z klientami, kontrahentami, petentami i nie rzadko szefem idiotą.
      A potem trzeba znów odstać swoje w korkach i po średnio 10-11h non stop na nogach, trzeba zakasać rękawy i zabrać się do drugiej roboty. A to dzieci są w dwójnasób absorbujące bo też cały dzień matki nie widziały i muszą to nadrobić, też są po całym dniu zmęczone i zestresowane, więc muszą to jakoś odreagować, więc dają popalić. A to jeszcze trzeba coś ugotować, coś usprzątnąć, może coś do pralki wrzucić, może przeprasować a może nawet do sklepu i na pocztę skoczyć. I jeszcze na następny dzień się przygotować.
      A na koniec dnia kiedy wszystko porobione, wreszcie cisza i spokój, to się chłop zaczyna ładować do łóżka, bo mu się seksu zachciało. Podobnie w weekendy, co prawda nie trzeba iść do pracy, ale za to są domowo-dzieciowe zaległości z całego tygodnia. Ciesz się, że ci jeszcze bromu do kolacji nie dosypuje.

      Zatrudnij nianiogosposię z zamieszkaniem, która przejmie wszystkie obowiązki związane z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi, to i seks będziesz miał, nawet po kilka razy dziennie. Nie ma nic za darmo.
        • berta-death Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:44
          Czytaj uważnie, napisałam, że nawet jak jej praca jest niezobowiązująca intelektualnie i fizycznie to cośtam. Nie, że na pewno taka jest. A jak ta praca faktycznie jest taka, że przez 8h nie ma czasu ani głowy, żeby sobie palcem do tyłka trafić a po 8h nie wie jak się nazywa, to tym bardziej oczekiwanie od niej, że po kolejnej pracy jaka na nią czeka w domu, będzie zaspokajać męża seksualnie, jest bezczelnością.
          • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:52
            8h pracy = brak seksu? A jeszcze dzieci do tego i przestajesz pamiętać jak ma na imię Twój mąż? Każda wymówka jest dobra ;).

            Ogarnij się. Rozumni, zaradni ludzie potrafią się zorganizować. Ma czas i siły na spacery i ćwiczenia, na seks jest zbyt zmęczona? Dobre :). Pan Placek pewnie 3godzinne maratony łóżkowe jej funduje :))).
            • berta-death Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:00
              Każdy sądzi po sobie. Ja po 8h pracy to co najwyżej mogłabym dniówkę na stole położyć, niech sobie gawiedź radzi sama. Nie ma bata, żeby jeszcze żryć pod nos dostali. Wtedy może po kilku godzinach odespania ciężkiego dnia pracy siły na jakiś seks by się znalazły, ale jakbym miała choć palcem kiwnąć, to z seksu nici. A spacer czy siłownia to co innego, takie dotlenienie się i odreagowanie stresów. Chociaż tego to mnie by się też nie chciało. Niewykluczone, że siłownia to część obowiązków żony wątkodawcy. Może daje jej do zrozumienia, że grubej zaniedbanej żony nie chce bardziej niż żony wymigującej się od seksu.
              • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:09
                berta-death napisała:

                > Niewykluczone, że siłownia to
                > część obowiązków żony wątkodawcy. Może daje jej do zrozumienia, że grubej zani
                > edbanej żony nie chce bardziej niż żony wymigującej się od seksu.


                Popłynęłaś teraz :))).
                A ona w ramach odwetu zmusza jego do chodzenia na siłownię. I dlatego chodzą na zmianę, jak placek pisał :).
              • ruda_owca Re: Jak zachęcić żonę do seksu 01.08.12, 10:38
                > . A spacer czy siłownia to co innego, takie dotlenienie się i odreagowanie stre
                > sów

                W przeciwienstwie do seksu, ktory nie odstresowuje i nie dotlenia :D
                Robi sie zawsze to, co sie bardziej lubi.
                Jak ktos nie pracuje w kopalni, a po godzinie od przyjscia do domu woli lezec na kanapie albo pojsc na spacer znaczy to tylko tyle, ze wieksza przyjemnosc sprawiaja mu te dwie czynnosci, niz seks z partnerem.
                Uwierz, ze istnieja kobiety, ktorym seks z wlasnym partnerem sprawia taka przyjemnosc, ze wola zrezygnowac z innych rzeczy, zeby sie bzyknac :)
      • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:44
        berta-death napisała:

        > Zatrudnij nianiogosposię z zamieszkaniem, która przejmie wszystkie obowiązki zw
        > iązane z prowadzeniem domu i opieką nad dziećmi, to i seks będziesz miał, nawet
        > po kilka razy dziennie. Nie ma nic za darmo.


        Jasne, ci co nianiogosposi nie mają seksu nie uprawiają :)))).
        Bo każda wymówka jest dobra ;).

        Czy ktoś tutaj ma jakieś szczegółowe informacje jak wygląda podział obowiązków u państwa placków1981? Dlaczego zakładacie, że on nic nie robi (albo robi niewiele)? Bo ona jest zmęczona? Jak ja jestem zmęczona to nie mam siły kończyną na siłce ruszyć, plackowa siły znajduje, ciekawe co więcej wysiłku kosztuje - seks czy seans na siłowni? ;) Coś mi się wydaje, że równie dobrze mogłaby zamiast "jestem zmęczona" mówić "boli mnie głowa" ;).
        • berta-death Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 21:53
          Każdy ma inną konstrukcję psychofizyczną. Jednemu wystarczają 4h snu na dobę, pracuje na dwóch etatach, ma kilkoro dzieci i jeszcze ma czas na imprezy, seks i studiowanie kolejnego fakultetu. Inny po 8h w pracy i 10-11 na nogach, ma dość. A siłownia to zwykła rozrywka i relaks w stylu gapienia się w tv albo pisania głupot na forum. Ze zmęczenia libido też potrafi zaniknąć.
              • wypedzonyzziemodzyskanych Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:10

                To przygnębiające, ale zależność jest prosta:
                * seks z prostytutką => seks z żoną
                * brak seksu z prostytutką=> brak seksu z żoną

                W ciągu kilku, a maksymalnie trzydziestu paru godzin po moim powrocie od dziewczyny moja żona ma ochotę na seks.

                W dodatku chęć żony jest wprost proporcjonalna do temperatury spotkania z panną.
                Po jednym, szczególnie obłędnym (moim) spotkaniu z dziewczyną, żona pozwoliła sobie na skrajne, w jej rozumieniu, wyuzdanie, po raz pierwszy w ciągu kilkunastu lat małżeństwa (od poznania żony aż do września ubiegłego roku nikogo innego nie bzyknąłem).

                Początkowo myłem się cały przed wyjściem od divy, efekt nie był wtedy aż tak wyraźny.
                Dwa miesiące temu zacząłem podejrzewać że istnieje jakiś związek miedzy bzykaniami diva-żona, od tego czasu przed wyjściem myję tylko wacusia i efekt jest jednoznaczny.
                W styczniu zrobiłem dłuższe przerwy od panienek, skutkowały dłuższymi przerwami żony ode mnie. (w tym czasie sprawdzałem czy prysznic lub jego brak przed pójściem do łóżka będzie miał jakikolwiek wpływ na żonę - nie ma żadnego).

                Wyjście do teatru, opery, filharmonii, kina offowego na którym można kitę z nudów odwalić, na kolację do miasta, nowy płaszcz, sukienka, angielska porcelana, drogie perfumy, kwiaty i czekoladki bez powodu, śniadanie do łóżka, szeptanie cały dzień do ucha "kocham cię" - to nie są dostateczne powody, żeby żona miała ochotę na seks.
                Ale wizyta u divy i kolejny prysznic dopiero następnego ranka - to sposób w ponad 90% skuteczny (nie każde spotkanie z panną jest udane).

                I nic więcej nie trzeba.
                Nawet kwiatka.
                Wystarczy, że u panny się postaram, a ona mnie mocno przytuli.
                Wtedy nawet mogę mieć w domu humory, a i tak będzie seks.
                Nawet jeśli żona ma okres - to bzykanie odłoży tylko do następnego dnia (stąd 30-parę godzin odstępu miedzy bzykaniami, bez okresu by to było kilka godzin).

                W pewnego razu bezpośrednio po powrocie od panny żona powąchała mnie za uchem i powiedziała, że tak ładnie pachnę naturalnym zapachem ... mężczyzny!

                Dla mnie to patologia, żeby własną żonę uwodzić przez bzykanie innych lasek, ale nie czuję się jej sprawcą, lecz tylko odkrywcą.To nawet logiczne, jeżeli pomyśli się o człowieku jako o zwierzęciu, tylko trochę ucywilizowanym. To nie kwestia męskości zapachu, tylko atawistyczna konieczność "zawalczenia" o partnera, przy którym zbyt blisko pojawia się konkurencja.
              • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:12
                Nie sądzę byś chadzała na siłownię :).
                Gdybyś to robiła, nie pisałabyś bzdur, że siłka to "relaks w stylu gapienia się w tv albo pisania głupot na forum". Siłownia to wysiłek fizyczny, taki sam jak seks. I tak samo relaksujący :).

                • wypedzonyzziemodzyskanych Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:23
                  Na delegacji wyszedł mi ciekawy eksperyment:

                  1. Bzykanie z panienką, full contact (spokojnie, takiej oczywistości jak gumka nie liczę), w trakcie przytulania po bzykaniu westchnęła "Fajnie było".
                  Po godzinie w hotelu świeżutka piżamka i spać. Między bzykaniem a spaniem żadnego przysznica.
                  Przysznic dopiero rano.
                  Wieczorem powrót do domu, kwiaty czekoladki, przysznic, świeża piżamka - i totalny szlaban na seks.

                  Następny wieczór:
                  O 21:00 prysznic, wyciągnięta piżama z delegacji i kładę się do łóżka poczytać przed snem.
                  Przychodzi małżonka, przysiada się, czegoś chce(*), spławiam ją, po chwili wraca znowu z innym tematem, odsyłam ją, znowu wraca i czegoś chce ale sama nie wie czego.
                  Gaszę światło i zasypiam.
                  Po północy moja ślubna wsiada na mnie bez pytania. Gdybym stawiał opór to może by doszło do gwałtu małżeńskiego, ale aż takim twardzielem nie jestem, zresztą eksperymenty na ludziach też powinny mieć swoje granice. W każdym razie dyszała żądzą seksu.

                  Casus 2:
                  Z koleżanką ucięliśmy sobie szybki a upojny seksik przed pracą. Wydawało mi się krótko, więc chciałem ją dolizać, ale powiedziała że jak chcę to mogę, ale ona już swoją frajdę miała, bo od rana to nie ma z tym problemu.
                  To odwiozłem ją do jej pracy i sam pojechałem do swojej. Na przysznic "po" czasu nie było. W drzwiach natknąłem się na koleżankę z pracy (KZP), miłe słówka i za biurko. Po kilku minutach przychodzi KZP i przypomina że coś miałem zrobić. To ja mówię że już robię i dziękuję za przypomnienie. A ona stoi i mówi że poczeka. Ja robię a KZP świdruje mnie oczami. Po jakimś czasie oparła się o biurko o wyeksponowała dekolt. Aż w końcu obeszła biurko i zaczełą się ocierać o moje ramię biodrem. Zachowywała się zupełnie jak (* - patrz opis małżonki). A do tej pory nigdy tak nie było. Dodam że KZP jest seksy 30-latką, a że nie może lecieć na mój wygląd, to już wiele razy pisałem.
                  Później sytuacja się już nie powtórzyłą i KZP zachowuje się w pełni profesjonalnie (zawsze rano biorę prysznic).
                • berta-death Re: Jak zachęcić żonę do seksu 31.07.12, 22:37
                  A kto powiedział, że na siłownię chodzi się siódme poty wyciskać? Można sobie ze dwa razy machnąć przyrządem a resztę czasu spędzić na plotkach i obgadywaniu trenujących panów. Fitness, gdzie najczęściej jest głośna muzyka i trener organizujący zajęcia, tak się nie da, dlatego panie wybierają siłownię.
                  Można by oczywiście pójść pogadać do knajpki, ale nasze społeczeństwo krzywym okiem patrzy na kobiety, które w dzień powszedni zamiast siedzieć w domu z mężem i dziećmi, to marnują czas i pieniądze na jakieś knajpiane nasiadówki. Dlatego muszą kombinować. A potem jest tekst o złym metabolizmie, przez który nie można zrzucić ani grama, mimo codziennego biegania na siłownię.
          • ruda_owca Re: Jak zachęcić żonę do seksu 01.08.12, 10:58
            > Inny po 8h w pracy i 10-11 na nogach, ma dość

            Dosc czego? Tego, co nie sprawia mu przyjemnosci.
            Moja partnerka pracuje czasami po 16 godzin (projektowanie na komputerze) i tez pada ze zmeczenia, nie ma ochoty na silownie, jazde na rowerze, czy nawet na obejrzenie filmu, ale na seks ze mna ma zawsze, bo po prostu zajebiscie to lubi :)
            • przeciez.wiem Re: Jak zachęcić żonę do seksu 01.08.12, 11:02
              ruda_owca napisał:

              > > Inny po 8h w pracy i 10-11 na nogach, ma dość
              >
              > Dosc czego? Tego, co nie sprawia mu przyjemnosci.
              > Moja partnerka pracuje czasami po 16 godzin (projektowanie na komputerze) i tez
              > pada ze zmeczenia, nie ma ochoty na silownie, jazde na rowerze, czy nawet na o
              > bejrzenie filmu, ale na seks ze mna ma zawsze, bo po prostu zajebiscie to lubi
              > :)



              Tomasz? ;)


              Odmawiać sobie seksu to jak odmawiać ulubionego ciacha :D.
        • kol.3 Re: Jak zachęcić żonę do seksu 01.08.12, 17:26
          Ano w tym rzecz, że układy rodzinne są różne. Mam koleżankę w podobnej sytuacji co opisywana żona, czyli nie tak dawno po ślebie i 2 małych dzieci + praca zawodowa. ALE...jest wielka pomoc ze strony obu babć, w zasadzie młodzi po pracy muszą tylko nieco ogarnąc dom.
          Jeśli natomiast tu sytuacja jest taka, że mąż nawet się postanowił częściowo włączyć w obowiązki domowe (cokolwiek to znaczy) to pani może padać ze zmęczenia. zawsze radzę się dobrze zastanowić zanim się zaplanuje dzieci.
    • niebieska_kocica Re: Jak zachęcić żonę do seksu 06.08.12, 20:23
      Nie czytam reszty odpowiedzi.
      Na dzien dobry. Znajdz pania do sprzatania, albo/i opiekunke dla dzieci.
      Jesli to nie pomoze- wyslij zone na spa, masaze i takie tam.
      Pozniej - spojrzyj w lustro- co z Toba:-)
      Jesli ok, i spelniles reszte- to wspolczuje...
    • anna_sla to jest temat ciężkiego kalibru 06.08.12, 21:24
      bo jakbyś nie zrobił zawsze będzie źle... Ja Ci powiem na swoim przykładzie. Wprawdzie nigdy jakoś tam za dużo i często nie chciało mi się bzykać, bo jestem po niemiłych przejściach, ale jednak mojemu mężowi wystarczało. Teraz mamy trójkę dzieci i rzadko tylko tyle w domu. Pracuję z dziećmi nie moimi w naszym mieszkaniu, moje dzieci przyciągają kolegów, koleżanki, i z rodziny dzieci odwiedzają/zjeżdżają się (o np. teraz mam 6tkę za ścianą)... I może być bardzo spokojny dzień, dzieci grzeczne, układne, no nie zmęczą mnie, a ja i tak nie mam ochoty na sex. Mnie męczy samo myślenie o nich, o obowiązkach, samo słuchanie ich głosów, mam o taaaaaką głowę mimo, że moje dzieci mają po 6 i 8 lat. Wiesz co jest dla mnie afrodyzjakiem? Jak nie ma w domu żadnych dzieci. Jak jakaś babcia się nad nami zlituje i zabierze nasze bąki np. na tydzień to jeszcze pierwszego dnia nie, ale już od drugiego dnia mogłabym się z mężem kochać codziennie z raz-dwa razy max, ale mam tak dopiero od niedawna, bo wcześniej nie pomagała mi nawet nieobecność dzieci.

      Rozmawiaj ze swoją żoną dużo na ten temat, tak by zrozumiała jak ważny to dla Ciebie problem, ale nie naciskaj, na mnie nacisk powodował jeszcze większą blokadę... Mój mąż też popadał w różne frustracje, no żal mi go było, ale nie mogłam i koniec, nie mogłam się nawet zmusić by zrobić to dla niego, bo przez swoje przeżycia czuję się wtedy wykorzystana mimo, że sama się zmusiłam a on o tym nie wiedział.. teraz czasami potrafię się zmusić, udaję, że fajnie, że też chciałam, byleby sprawić mu przyjemność, w końcu to mój mąż i go kocham.. a dzieci, mam nadzieję, że częściej będą wyjeżdżać, bo wtedy normalnieję :D

      P.S. Czy żona jest po 30stce?? Jak nie, to wytrzymaj jeszcze trochę, poczekaj i zobacz co się z nią będzie działo jak już będzie miała 30-32 lata. Bardzo zmienia się kobietom libido.. na lepsze ;)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka