gr.eenka
21.01.13, 20:02
Słuchałam dziś w radiu jak nad
tym filmem rozmawiało kilka mądrych głów. Słuchałam tak jednym uchem i wydaje mi się, że Ci panowie kazali rozdzielić seks surogatkę od prostytutki. Uzasadniali to tym, że prostytutka ciąle będzie namawiała klienta na kolejne wizyty by czerpać z tego zyski. Natomiast seks surogatka, która pełni tu rolę terapeutyczną i już na samym początku określa serię takich spotkań - oczywiście jak terapia.
No dobrze, niech i tak będzie, ale mnie zastanowiło coś.
Skoro te sesje z seks surogatkąto terapia , to czy NFZ je finansuje?