alienka20 Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 18:55 Jestem w pewnym stopniu choleryczką, ale trzeba sobie naprawdę nagrabić, żebym zaczęła wrzeszczeć. Takie fumy i histerie na samym początku to bardzo zły znak i oznaka niezrównoważenia. Albo chcesz się umawiać, albo nie i nie dziwię się facetowi, że zdystansował się do tego pomysłu, po sms, jaki mu wysłałaś. Serio, stres, że nie próbował Cię pocałować czy coś na trzeciej randce nie jest i nigdy nie będzie powodem dla takich jazd. Zwłaszcza, że facet sprawiał wrażenie zainteresowanego, rozmawiał itd. Znam takich, co milczą i tylko czekają aż laska rozchyli nogi, żeby się dobrać i w ten sposób okazują swoje względy dla pani. Domyślam się, że nie o to Ci chodzi. Nie rób tak nigdy więcej - to była akcja na poziomie góra pięciolatka, nie dorosłej kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
soulshuntr Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 17.02.13, 21:09 baaardzo interesujace, bardzoooo Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino no i nie odpisał 17.02.13, 21:23 Jeszcze wczoraj wieczorem pytał czy się nie spotkamy, ja byłam nastawiona na nie... dzisiaj o godz rannej wysłałam mu wiadomość, że chcę się spotkać, do tej pory nie odpisał... Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: no i nie odpisał 17.02.13, 21:42 Jeszcze wczoraj wieczorem byłaś na nie, a dziś rano już na tak? Wiesz co, dobrze zrobił, że nie odpisał. Tobie wcale na nim nie zależy. Zalezy Ci tylko na tym, żeby o Ciebie zabiegał. Kiedy zabiega, a Ty go odtrącasz, czujesz się dobrze, czujesz, że masz nad nim przewagę i to Cię jara. A kiedy on odtrąca Ciebie, to nagle tracisz przewagę i jest "o jaka ja biedna, on mnie nie chce". Toksyczność pierwszego sortu. Niech ręka boska broni każdego faceta przed Tobą dopóki nie zrobisz ze sobą porządku... Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: no i nie odpisał 17.02.13, 21:42 boskie_cappucino napisała: > Jeszcze wczoraj wieczorem pytał czy się nie spotkamy, ja byłam nastawiona na ni > e... > dzisiaj o godz rannej wysłałam mu wiadomość, że chcę się spotkać, do tej pory n > ie odpisał... Dasz mi do niego kontakt? Chętnie go opie... od góry do dołu aby się ogarnął i pod żadnym pozorem nie spotykał. Odpowiedz Link Zgłoś
chinski_czosnek Re: no i nie odpisał 17.02.13, 21:44 Poszedł na randkę z matematyczką albo informatyczką, bo stwierdził, że humanistki swym ścisłym umysłem za Chiny Ludowe nie ogarnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: no i nie odpisał 17.02.13, 21:49 Chryste, dziewczyno, jestes totalnie powalona. Przepraszam za te inwektywe w twoim kierunku, ale ktos musi toba porzadnie potrzasnac. Co ty sobie w ogole wyobrazalas? Jedyne co ci pozostalo, to (doslownie i nie przesadzam) BLAGAC tego biednego faceta o wybaczenie i bic sie w piersi. Powiedz mu, ze wiesz, ze zachowalas sie jak totalna idiotka, moze to go ruszy jedynie. Nie no serio, jestem przerazona. Az nie moge czytac tego, co ty wypisujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 dziwisz się? 17.02.13, 21:49 zachowałaś się jak osoba deko niezrównoważona, a to jest dopiero początek tej znajomości więc pan być może nie miał jeszcze czasu zakochać się śmiertelnie, więc po prostu odpuścił Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: dziwisz się? 17.02.13, 21:53 no ale wczoraj jeszcze pisaliśmy na fb i mówił, że chce ze mną się spotkać, nie zdążyłam odp. bo już kładliśmy się spać... Kurcze, co ja takiego wypisuję? Zrozumiałam swój błąd, wiem, że jestem niedojrzała, na spotkaniu chciałam mu to powiedzieć, że będę się starać tak nie zachowywać więcej... Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: dziwisz się? 17.02.13, 21:56 > na spotkaniu chciałam mu to powiedzieć, że będę się starać tak nie zachowy > wać więcej... Błąd... Ty nie masz MÓWIĆ ŻE BĘDZIESZ SIĘ STARAĆ. Masz się inaczej zachowywać BEZ gadania o tym. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: dziwisz się? 17.02.13, 21:59 \no ok, niech będzie, ale nie rozumiem go... Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:10 no właśnie nie, jak Wy na to patrzycie? Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:18 boskie_cappucino napisała: > no właśnie nie, jak Wy na to patrzycie? Ja na przykład patrzę na to tak, że dalej jesteś na etapie kiedy niewiele rozumiesz. Zaniechanie zachowań, które prezentujesz to nie jest kwestia starania bo tu starania nic nie dadzą. Jestem pewna, że to nie pierwsza i nie ostatnia taka Twoja akcja. To są konkretne mechanizmy i starać można się tydzień ale to i tak wyjdzie dopóki się z tym nie zrobi porządku. Przeczytaj ten post może jeszcze raz: forum.gazeta.pl/forum/w,16,142591707,142595825,Re_3_randki_moja_furia_on_milczy_.html Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:13 NO nie, niech mi to ktoś wyjaśni!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fieldsofgold Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:21 Dziecko, my tu nie jestesmy od grania z toba w te twoje chore gierki. Pisz do faceta list blagalny, jak chcesz go odzyskac. Koniec rozmowy. Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:22 wykonaj mentalne cwiczenie I wejdz w buty tego chlopaka, co bys zrobila na jego miejscu? przynajmniej sprobuj. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: dziwisz się? 17.02.13, 22:29 no skoro wczoraj w rozmowie na fb użył słów "wolałbym się z tobą spotkać i porozmawiać" ja nawet nie odpisałam, że nie bo musiałam iść spać i on tez musiał, a dzisiaj rano właśnie sama mu zaproponowałam spotkanie... Nie mogę zczaić, czemu nie odpisał, bo wyświetliło się, że wiadomość widział. Ja też czasami ludziom po kilka dni nie odpisuję, no nic nie będę się tym martwić. Pozdrawiam Wszystkich :) Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Ja się podejmę 17.02.13, 22:31 Wyobraź sobie boska, że umawiasz się z facetem. Jest miło, przejawiasz inicjatywę i tak dalej. Nagle, na trzeciej randce dostajesz idiotycznego smysa, ze się wiecej nie widzicie, i że kasuje twój numer. Potem zaczyna do ciebie wydzwaniać. No to odpowiadasz, z czystej ciekawości co się stało. Wyjaśniacie sobie sprawę (chociaż na tym etapie to chyba musiałabyś być niezłą desperatką, ale niech tam) i proponujesz spotkanie. W tym momencie facet wali focha, że robisz to przez fb zamiast dzwonić i znika. A po kilku dniach, jak gdyby nigdy nic proponuje spotkanie. Wyobraziłaś to sobie? Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: Ja się podejmę 17.02.13, 22:34 No tak, ale on sie przecież nie przejał tym, że ja odrzuciłam jego propozycje spotkania na fb, bo raz napisałam, że nie mam ochoty, a 2 raz to była taka luźna gadka Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Ja się podejmę 17.02.13, 22:46 Czytając Twoje wypowiedzi zastanawiam się, czy robisz sobie jaja, czy jesteś rozwydrzoną, rozchwianą emocjonalnie smarkulą bez cienia empatii i zdolności do jakiejkolwiek refleksji. Jeśli ten facet cię nie oleje, to znaczy ze jest totalnie zdesperowany i bierze się za jedyną dostępną kobietę. Naprawdę chcesz doprowadzić swoim zachowaniem do tego, że jedyni mężczyźni w Twoim życiu to takie osobniki? Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Ja się podejmę 17.02.13, 22:59 :D IMO jeżeli nie trollujesz, to jesteś zdecydowanie bardziej upośledzona emocjonalnie od przeciętnego mężyczny o "ściśłym umyśle " Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Ja się podejmę 17.02.13, 23:00 >mężyczny o "ściśłym umyśle " ->> mężczyzny o "ściśłym umyśle" Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Ja się podejmę 17.02.13, 23:01 wolverine_14 napisał: > >mężyczny o "ściśłym umyśle " > > ->> > > mężczyzny o "ściśłym umyśle" ->> ścisłym :DDD Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Ja się podejmę 17.02.13, 23:04 wolverine_14 napisał: > etam :p Chyba, że chodziło Ci o 'ściśniętym' :DDD Wiem, wiem, czepiam się. Taki dzień dzisiaj:> Odpowiedz Link Zgłoś
wolverine_14 Re: Ja się podejmę 17.02.13, 23:13 > Wiem, wiem, czepiam się. Taki dzień dzisiaj:> ...który się już kończy. Koniec dnia, a mi pisanie coraz gorzej idzie - znak, że pora iść spać :p Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: Ja się podejmę 17.02.13, 23:15 wolverine_14 napisał: > ...który się już kończy. Koniec dnia, a mi pisanie coraz gorzej idzie - znak, ż > e pora iść spać :p Pora. Tym bardziej, że poniedziałek jutro. Ech... szybciej niż weekend kończą się tylko pieniądze. :P Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 niepoważna jesteś 17.02.13, 23:23 boskie_cappucino napisała: > No tak, ale on sie przecież nie przejał tym, że ja odrzuciłam jego propozycje s > potkania na fb, bo raz napisałam, że nie mam ochoty, a 2 raz to była taka luźna > gadka najpierw traktujesz go z góry potem po randce piszesz, że kończysz znajomość potem do niego zaczynasz dzwonić potem odrzucasz jego konkretną propozycję spotkania potem nie odpowiadasz na luźniej rzuconą propozycję spotkania, bo 'kładziecie się spać' czyli po prostu gość kilka razy dostał kosza, i wielkie zdziwienie że jak to on teraz nie odpisuje... wydaje ci się, że ile on będzie za Tobą latał? nie ma ochoty na dalszą znajomość z kobietą, która nie wie czego chce. jaśniej nie umiem, jak tego nie pojmujesz to sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
mam18dni Re: niepoważna jesteś 17.02.13, 23:49 > > jaśniej nie umiem, jak tego nie pojmujesz to sorry. > > Ona i tak za chwilę ci odpisze, że on przeciez nie zwrócił uwagi na kolejnego kosza, bo przecież rozmowa chyliła sie ku koncowi (kladli sie spac) jestem po lekturze całego wątku i powiem ci tyle autorko: walnij się w łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: niepoważna jesteś 17.02.13, 23:53 nic już nie piszę !!! nie przejmuję się, jestem dziwna i niedojrzała, ale kurcze naprawdę nie chcę taka być, co Wam poradzę, że jestem upośledzona społecznie? Cieszcie się, że sami nie macie takich problemów Odpowiedz Link Zgłoś
mam18dni Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:12 przestań histeryzować i tworzyc tutaj wizje nadzwyczajnie nienormalnej plus to użalanie sie wołające o to zeby ktos zaprzeczył i wziął cię w obronę.... co za chory schemat Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:14 Nie rób z siebie ofiary, tylko czytaj co tutaj wszyscy piszą. Każdy chyba radzi pracę nad sobą, w mniej lub bardziej przyjaznych słowach ale jednak. Nie okopuj się więc na pozycji-'jestem taka biedna i mi dowalają' tylko zrozum, że ludzie chcą Ci pomóc i coś doradzają. I jeśli czytałaś wątek to chyba wiesz, że pisały tu osoby, które też miały takie problemy i wykonały pracę, żeby było ok. Nie jesteś upośledzona społecznie, potrzebujesz po prostu terapii. Czy to nie Ty jakiś czas temu pisałaś, że masz doła i już żadne wspomagacze-zagłuszacze nie działają? Zbierz sobie do kupy wszystkie swoje problemy i samopoczucie i zobacz, że takie uciekanie przed problemami nie działa i nie jesteś od tego szczęśliwsza. Potrzebne są gruntowne porządki. Odpowiedz Link Zgłoś
mam18dni Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:24 blond_suflerka napisała: > Nie rób z siebie ofiary, tylko czytaj co tutaj wszyscy piszą. Każdy chyba radzi > pracę nad sobą, dosadniej - nikt nie napisał, że "hmm blond cappucino, masz rację, trafiłas na dziwnego kolesia, ktory powinien sie zdeklarowac w tym samochodzie" "piszesz, a on nie odpisuje, daj sobie z nim spokoj, jest niepoważny" "masz rację, osoby ze ścisłym umysłem, czyli takie, które studiowały na politechnice (!) są puści emocjonalnie, on nie zasluguje na twoją głębię, bedziesz się z nim nudzić, bo nie będziecie o niczym porozmawiać co by było na twoim poziomie, tylko co najwyzej o przyziemnych sprawach. Jak robole, tak jak na tej randce" Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:24 źle to odbieracie, jestem Wam wdzięczna i będę pracować nad sobą. Jest mi natomiast przykro, że widocznie mail do niego został przeze mnie do niego wysłany, kiedy było już za późno. i co zrobić? Nic sie juz z tym nie zrobi Odpowiedz Link Zgłoś
blond_suflerka Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:49 Może i mail był wysłany za późno ale najważniejsze, że dla Ciebie nie jest za późno. Z nim czy bez niego-zadbaj o siebie i uporządkuj swoje sprawy. Życzę Ci, żeby się odezwał ale pamiętaj, że nawet najwspanialszy facet pod słońcem nie jest rozwiązaniem Twoich problemów. Jesteś teraz kompletnie zafiksowana na jego punkcie a to facet, którego widziałaś trzy razy w życiu. Przeznacz tę energię i zaangażowanie na swoje sprawy bo im więcej z siebie dasz tym szybciej wyjdziesz na prostą. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 00:57 Nie jestem zafiksowana na niczyim punkcie, szkoda mi tylko, że kolejny "dobry chłopak" (tak mam świadomość, że zrobiłam to już nie pierwszy raz) chowa się w mysiej dziurze przede mną. \wyjdę na prostą na bank :) Jesteście drodzy forumowicze wspaniali, to ze mnie krytykujecie jest wręcz pozytywne, naprawdę to jest wspaniałe, dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
narfi Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 05:18 Jestes bardzo rozsadna dziewczyna. Niewatpliwie znasz swoja wartosc i swoje atuty.To co robisz z facetami , na razie nieswiadomie, z czasem rozwiniesz w prawdziwa sztuke owijania sobie ich dookola malego palca.Nie mozesz sobie pozwolic, zeby jakis dupek Ci podskakiwal.Na jego miejsce znajdziesz wielu, ktorzy Ci sie calkowicie podporzadkuja i beda spelniali kazde Twoje zyczenie zanim Ci ono nawet przejdzie przez mysl. Musisz jeszcze troche sie nauczyc, ale przyjdzie Ci to z latwoscia , bo przeciez widac, ze zadatki masz fantastyczne. Pamietaj, zeby wybierac facetow jak najlepiej sytuowanych a nie takich, ktorzy sie dopiero dobrze zapowiadaja. Nie mozesz miec zadnych zahamowan gdy pojawi sie na horyzoncie gosc lepiej sytuowany niz ten, z ktorym jestes aktualnie. Z czasem zobaczysz, ze istnieja faceci, ktorzy, czym bardziej sa przez Ciebie lekcewazeni, tym bardziej beda Cie adorowac i tym czesciej i chetniej beda siegali po ksiazeczke czekowa.Tylko takich sie trzymaj a zajdziesz daleko. Tu strzelisz focha, tam nie przyjdziesz na spotkanie, kiedy indziej pojawisz sie w towarzystwie innego faceta i sukces zyciowy masz gwarantowany. Za kilkanascie lat bedziesz po trzech malzenstwach i trzech rozwodach a Twoje konto bankowe bedzie wieksze niz konto kazdego z Twoich bylych. Nie mozesz tylko zrobic jakiegos idiotyzmu takiego jak zakochanie sie czy tez zrobienie sobie dzieciaka. Na to bedziesz miala czas i warunki po trzecim rozwodzie. Nie wolno Ci sluchac zadnych rad forumowych specjalistek od sposobow na zycie. Widzisz jak one skonczyly. Siedza godzinami na forach i wszelkimi sposobami staraja sie przeszkodzic zdolnym, atrakcyjnym, mlodym dziewczynom urzadzic sobie zycie, tak jak one same by chcialy, ale im sie nie udalo. Keep up the good work. Odpowiedz Link Zgłoś
pollarek Re: niepoważna jesteś 18.02.13, 09:01 boskie_cappucino napisała: > Nie jestem zafiksowana na niczyim punkcie, szkoda mi tylko, że kolejny "dobry c > hłopak" (tak mam świadomość, że zrobiłam to już nie pierwszy raz) chowa się w m > ysiej dziurze przede mną. I jeśli nie dokonasz zmiany, wiał przed Tobą będzie kolejny, kolejny, kolejny. Chcesz tego? Posłuchaj Suflerki i idź na terapię. Najlepiej znajdź sobie specjalistę od zaburzeń osobowości - nie jesteś chora psychicznie, ale ukształtowałaś sobie taki sposób widzenia i reagowania na świat (w tym przypadku mężczyzn), że dostajesz po dupie - Ty, albo świat:> Jeśli nie pójdziesz na terapię, szansa na to, że sobie sama poukładasz spada, a na pewno będzie to trwało grubymi latami. Nie jesteś specjalistką, a z Twoich wypowiedzi wynika, że i refleksyjna raczej nie jesteś. Zanim więc sama dojdziesz do tego, dlaczego tak postępujesz i jak tak nie robić, będziesz miała kilkanaście poważnych blizn na sercu, zaś facet, którego pokochasz, może tego nie przeżyć:> Idź na terapię. EOT. > \wyjdę na prostą na bank :) Jesteście drodzy forumowicze wspaniali, to ze mnie > krytykujecie jest wręcz pozytywne, naprawdę to jest wspaniałe, dzięki Weheheh, się rozbawiłam:DDD Odpowiedz Link Zgłoś
skara Re: niepoważna jesteś 19.02.13, 11:57 Ludzie się boją osób niezrównoważonych. Sama już po akcji z smsem uciekłabym gdzie pieprz rośnie. Ze mną nawet do gadek na FB by nie doszło. A tak ogólnie to pomyśl o spotkaniach z facetem na płaszczyźnie równy z równym. Masz prawo wykonać pierwszy krok, masz prawo do niego zadzwonić czy napisać z propozycją spotkania. Nie masz prawa oczekiwać deklaracji po pierwszej randce, oboje macie prawo chodzenia bez wzajemnej deklaracji na dowolną ilość spotkań póki wam to pasuje. Nie oczekuj adoracji, biegania za Tobą i mocnych przeżyć. To nie jest zdrowe ani dobre dla związku. Oczekuj stabilności i normalności, i nie myl ich z nudą. Udane związki to te normalne a nie opery mydlane gdzie raz jest super a za 2 dni się rozstajemy żeby potem się zejść i znowu rozstać. Odpowiedz Link Zgłoś
clematite Głupia jesteś 19.02.13, 01:24 Pominę już całkiem fakt, że nie rozumiesz dlaczego facet może nie mieć ochoty się z Tobą spotkać - albo jesteś rzeczywiście zdrowo stuknięta, albo robisz sobie jaja :) Ale na litość, trzeba było do niego zadzwonić (tak jak pisałam wcześniej), a nie pisać na fb. Gdybyś zadzwoniła to od razu wiedziałabyś na czym stoisz - czy masz jakieś szanse na spotkanie czy nie, a poza tym, mogłabyś coś wspomnieć, że bardzo Ci głupio po tym jak się zachowałaś i że chciałabyś o tym porozmawiać, przeprosić itp. W ogóle moim zdaniem po tej akcji, którą odstawiłaś rozmowa telefoniczna jest bardziej na miejscu niż zawracanie komuś głowy na fb. Chyba lepiej dla gościa, że stało się jak się stało, a jeśli tak cholernie Ci na nim zależy to poczekaj kilka dni, może jeszcze odpowie na fb, a jak nie to spróbuj do niego zadzwonić. Ale jeśli odrzuci połączenie/nie odbierze i nie oddzwoni to daj mu już spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino no i co, no i co? 19.02.13, 18:25 Oj dobra ludzie, ja już zrozumiałam, że postąpiłam niefajnie, jest mi przykro i tak dalej, a on powiedział sam, że nie jest na mnie zły i wszystko rozumie (tak powiedział, może myślał inaczej?) więc jak ja już wyraziłam chęć spotkania, to co mogę zrobić więcej? Nie odpisał mi 2 dni, tak zwykle się nie robi bez powodu, co nie? Może jak któregoś dnia będę wyglądała zajebiście i będę wypoczęta, to zaproszę go np na obiad o konkretnej godzinie w konkretnym miejscu, ale myślę, że raczej nie jest to dobry pomysł. Jak to mówią, że jeśli facetowi zależy, to choćby skały srały, znajdzie sposób, żeby się odezwać... Odpowiedz Link Zgłoś
skara Re: no i co, no i co? 19.02.13, 18:36 boskie_cappucino napisała: >Jak to mówią, że jeśli facetowi zależy, to choćby skały srały, znajdzie sposób, żeby się odezwać... Na kim ma mu zależeć? Na sfochowanej wariatce z muchami w nosie i pustką w głowie? No sory... Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Przykro mi... 19.02.13, 18:45 Ale po jazdach, które odwaliłaś stawiam raczej na to, że postanowił mimo wszystko zaliczyć, niż że lata za tobą "choćby skały srały" Odpowiedz Link Zgłoś
alienka20 Re: Przykro mi... 19.02.13, 18:49 Też tak myślę, chociaż mnie to by się pewnie nawet seksu odechciało od takich jazd Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: no i co, no i co? 19.02.13, 18:57 2 dni to nic wielkiego jeszcze. szczególnie, jeśli mówimy o ludziach nieszczególnie ze sobą zżytych. mimo wszystko nie robiłabym sobie wielkich nadziei, biorąc pod uwagę wcześniejsze wydarzenia - choć z drugiej strony mój miły na ten przykład po pierwszym spotkaniu siedział cicho przez bite 2 tygodnie. pomysł z zapraszaniem jest natomiast słaby. inicjatywa to chwalebna rzecz, ale to już zakrawałoby na desperację. nie robiłabym już nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
boskie_cappucino Re: no i co, no i co? 19.02.13, 22:51 no właśnie, samo zaproponowanie spotkania było przesadą, dałam się namówić forumowiczom... A jak się jednak odezwie, to jak to potraktować? Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: no i co, no i co? 19.02.13, 23:05 boskie_cappucino napisała: > no właśnie, samo zaproponowanie spotkania było przesadą, dałam się namówić foru > mowiczom... > A jak się jednak odezwie, to jak to potraktować? Jak człowieka... Serio. Trochę mniej napięcia i planowania. Odpowiedz Link Zgłoś
light_in_august Re: no i co, no i co? 19.02.13, 23:18 Potraktuj go z buta za to nieodzywanie się przez 3 dni. A potem przeproś. A potem przyjdź na forum i zapytaj, dlaczego się nie odzywa. Odpowiedz Link Zgłoś
yoko0202 jak Ty nic nie rozumiesz.... 20.02.13, 11:13 boskie_cappucino napisała: > Jak to mówią, że jeśli facetowi zależy, to choćby skały srały, znajdzie sposób, żeby się odezwać... łykasz wszystko co usłyszysz jak gęś ciepłe kluchy, nie zastanawiając się czy w ogóle pasuje do aktualnej sytuacji na czym jemu ma zależeć? na kobicie, która zachowuje się w sposób mocno niezrównoważony? ile Wy się znacie? qrva, dopiero się poznaliście, a dodatkowo odwaliłaś festyn. zrób porządek z myśleniem, potem się bierz za chłopa Odpowiedz Link Zgłoś
damajah Re: 3 randki, moja furia, on milczy... 19.02.13, 01:44 pewnie nic odkrywczego nie napiszę - dla mnie facet w 100% normalny a ty niestety chyba bardzo niestabilna i niedojrzała (ale to już pewnie wiesz). Być może fizycznie mu się podobasz ale widzi jaka jesteś i nie chce w to brnąć. I chyba słusznie - Twoje zachowanie jest naprawdę dziwne. I nie tylko to co zrobiłaś ale i to że się teraz tłumaczysz coraz mocniej, zaraz będziesz go błagała o spotkanie, jakąś histerią tu trąci całkowicie nieadekwatną do sytuacji. Ja bym po pierwszym takim zachowaniu (chociaż nie wyobrażam sobie po 3 randkach odstawiać takiej szopki)raczej przeprosiła, i tylko krótko wyjaśniła i zaproponowała dalsze spotkania jeśli ma ochotę i raczej zamilkła mając świadomość że być może z tego nie będzie a każdy następny histeryczny ruch zmniejsza szansę. Jeśli będzie mu zależało to przemyśli i wróci, jeśli go wystraszyłaś to chyba im bardziej brniesz w tłumaczenia tym bardziej go odstraszasz...ja tak to widzę. Odpowiedz Link Zgłoś