Dodaj do ulubionych

bezsilność

19.04.13, 20:50
Dawno mnie tu nie było, wiem. Ale w obliczu bólu wszędzie można się jednoczyć. Jak poradzić sobie ze śmiercią bliskich? Jak wyjaśnić 4-latkowi, że mamy nie ma? Jak współczuć bliskim?
Silna jestem, prawie wszystko zniosę. Wszystko, poza śmiercią. Gdy każdy stoi w powadze, łzy mi lecą jak dziecku. Nie umiem inaczej.
Obserwuj wątek
    • gyubal_wahazar Re: bezsilność 19.04.13, 20:56
      Może tak, że tam jest lepiej i że stamtąd ten bliski na nas patrzy, ściska za nas kciuki, a czasem popchnie nas palcem we właściwą stronę ?
      • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:02
        obyś miał/miała rację.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: bezsilność 19.04.13, 22:01
        > Może tak, że tam jest lepiej i że stamtąd ten bliski na nas patrzy, ściska za n
        > as kciuki, a czasem popchnie nas palcem we właściwą stronę ?

        Trolling is a art. :)
        • alpepe Re: bezsilność 20.04.13, 08:52
          chyba an
          • krytyk-systemu-edukacji Re: bezsilność 20.04.13, 11:30
            >> Trolling is a art. :)
            > chyba an

            :)
    • alpepe Re: bezsilność 19.04.13, 20:57
      -
    • mariuszg2 Re: bezsilność 19.04.13, 21:04
      coś na co nie mamy wpływu nie może przecież niczego zmienić na gorsze a bezsilność nic nie zmienia ale wydaje misie, że to początek nowego....lepszego....
      • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:19
        tylko jak to lepsze wytłumaczyć 4-latkowi..
        • mariuszg2 Re: bezsilność 19.04.13, 21:23
          a po co tłumaczyć?
          On nie jest obciążony jak dorosły...On widzi wszystko lepsze, prostsze, szczęśliwsze, we wszystko wierzy, we wszystkim ma nadzieję....
          po co go zarażać dorosłością i próbować niby mu tłumaczyć ....samemu sobie dawać pozory?
          • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:32
            może źle ujęłam tłumaczyć. jak POWIEDZIEĆ
            • mariuszg2 Re: bezsilność 20.04.13, 08:46
              znasz dowcip o Franciku? specu od bhp na grubie na Slonsku. Pierunsko tompnelo i zasypalo na smierc ryla i się zastanawiali jak to tera jego zonie powiedzieć żeby kobieta się od razu nie zalamala... i wyslali Francika.

              Poszedl Francik do wdowy i mowi tak:
              Babo! Miałaś chopa? to tera mos ino goowno!
              • kbjsht Re: bezsilność 20.04.13, 18:55
                nie znałam, ale dzieki.. :D
    • samuela_vimes Re: bezsilność 19.04.13, 21:08
      tylko czas, śmierci nie zniesiesz, po jakimś czasie możesz ją oswoić.
      • samuela_vimes Re: bezsilność 19.04.13, 21:09
        śmierci bliskich, choć nie wiem ze swoja własną też należy się oswoić. Wierzącym pewnie jest z tym łatwiej.
        • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:19
          samuela_vimes napisała:

          > śmierci bliskich, choć nie wiem ze swoja własną też należy się oswoić. Wierzącym pewnie jest z tym łatwiej.

          chyba wszyscy tracą sens życia w takich chwilach
          • samuela_vimes Re: bezsilność 19.04.13, 21:24
            tu chodziło mi o oswajanie własnej śmierci, jenak wierzącym jest łatwiej odchodzić ze świadomością, że ich życie się nie kończy tu i teraz, mając nadzieje.
            Jeśli chodzi o śmierć bliskich, nie ma szans by to zaakceptować, jest o wiele gorsza niż własna.
            • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:33
              to prawda. milion razy gorsza.
              btw, jak Twoje maleństwo, dobrze się chowa? zatrzymałam się w czasie. może Ty jeszcze przed rozwiązaniem jesteś , pojęcia nie mam :(
              • samuela_vimes Re: bezsilność 19.04.13, 21:54
                trzeba czasu, nie ma innej opcji.
                Trzymaj się, choć wiem, że to niewiele da, ale rozumiem co przechodzisz, bo niedawno przeszłam coś podobnego :-( ale sił dodawali mi dziecko, niemąż, rodzina i przyjaciele.
                A co maleństwa już daaawno, dziękuje. Córa jest. Po tatusiu spokojna i grzeczna, po mamusi śliczna i skromna :-)
                • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:58
                  tym razem ja muszę dawać sił, ale wiem, że będzie okej, kwestia czasu ;) wszystko dzieje się tak szybko, w środę umierają, a w piątek 'po zawodach'..
                  cieszę się w takim razie, że wszystko jest w porządku i życzę samych takich spokojnych dni :)
    • zamysleniee Re: bezsilność 19.04.13, 21:23
      Osoba która odeszła do aniołków (dla czterolatka) po to aby byc pomocną i pomagac z góry.
      • kbjsht Re: bezsilność 19.04.13, 21:32
        ooo..... jak ładnie.. :))
        • zamysleniee Re: bezsilność 19.04.13, 21:36
          dziecko (chociaż nie mam) myślę że lubi przyswajac rzeczy przejrzyste
        • loginoftheyear Re: bezsilność 20.04.13, 10:29
          nie tylko ladnie ale tak sie przewaznie tlumaczy malym dzieciom
    • mila2712 Re: bezsilność 19.04.13, 21:44
      kbjsht napisała:

      >> Jak poradzić sobie ze śmiercią bliskich?

      Nie rozpamiętywać ...żyć ....

      Jak wyjaśnić 4-latkowi, że mamy nie ma

      baerdzo trudne..... prosto bez zbędnego owijania....

      > ? Jak współczuć bliskim?

      myślę, że po pewnym czasie każdy ma serdecznie dość współczucia....więc należy przestać ....


      > Silna jestem, prawie wszystko zniosę. Wszystko, poza śmiercią. Gdy każdy stoi w
      > powadze, łzy mi lecą jak dziecku. Nie umiem inaczej.

      Każdy przeżywa śmierć na swój sposób. Nie ma powodu do wstydu gdy pojawiają się łzy.
    • berta-death Re: bezsilność 19.04.13, 21:52
      Są jakieś książeczki oswajające dzieci w różnymi problemami, ze śmiercią też. Może poszukaj czegoś takiego. Poza tym tutaj to bardziej profesjonalna pomoc się przyda nie domowe sposoby. To też zależy od tego czy dziecko miało tylko matkę, czy też w jego życiu są inne osoby. Czy było z nią silnie związane, czy tak sobie, czy łatwo ktoś może ją zastąpić czy nie bardzo.
      Z tą żałobą to na dobrą sprawę jest tak, że żałuje się siebie i swojego straconego dotychczasowego życia. I im to życie było bardziej uzależnione od zmarłej osoby, tym trudniej pogodzić się z jej śmiercią. Pojawia się lęk o własne życie i własny los.
      • grassant Re: bezsilność 20.04.13, 09:23
        Klasyka to bajki braci Grimm.
        • mila2712 Ojoj..... 20.04.13, 10:05
          grassant napisał:

          > Klasyka to bajki braci Grimm.

          hahahahahah

          Panie Grassant czytasz dzieciom czy sam do poduszeczki ? :p
    • lolcia-olcia Re: bezsilność 20.04.13, 08:59
      spokojnie, bez robienia dramatu wytłumacz, że mimo ogromnej miłości mamusia poszła do nieba i tam się kiedyś spotkają, a teraz patrzy z góry i zawdze jest obok chociaż jej nie widać ( jeśli była ateistką nie ma co tego roztrząsać i tłumaczyć , dzieci nie pojmują takich rzeczy )
    • kochanic.a.francuza Re: bezsilność 20.04.13, 09:45
      Tak jak juz kilka osob napisalo: opowiedziec, opowiedziec o aniolkach i o tym, ze dobrzy ludzie, tacy jak mama, moga tam isc. A stamtad mozna wiecej fajnych rzeczy robic, pomagac tym na ziemi itd.
      Opowiedziec taka historie mizna raz, ale dziecku nalezy serwowac ciagla opieke przez dluzszy czas. A ta opieka to nie szukanie oznak smutku tylko takie zajmowanie dziecka roznymi fajnymi zajeciami, ze z czasem zapomni nawet, za mialo mame. Stety czy niestety, 4-latki mniej przezywaja niz dorosli mysla. Czytalam kiedys wywiad z Natalia Kukulska, ktorej mama zginela w katastrofie lotniczej, kiedy mala miala 4 lata. Na pytania dziennikarki o tamta tragedie odpowiadala, ze nie przezyla je zbytnio, bo nie miala swiadomosci. Zajela sie nia babcia i slychac bylo w wypowiedzi, ze ta babcie darzy takimi uczuciami, jak darzy sie matke.
      Nawet jej dobrze nie pamieta. Pamieta tylko czerwone polakierowane paznokcie, kiedy mama ja wycierala recznikiem. Cos takiego jej tylko zostalo. Dla dziecka to lepiej chyba?
      Mam tez kolezanke, ktorej mama zmarla , gdy ona miala 4 lata. Ta kolezanka rowniez niezbyt namietnie odpowiadala na moje pytania jak sie wtedy czula. Mowila, ze wile nie pamieta, tylko ze byl pogrzeb, duzo ludzi itp. JA wtedy bylam na tym pogrzebie, jako starsza o 5 lat kolezanka. Mialam jakies 9-10 lat i uderzylo mnie wtedy, ze ta mala podskakiwala i usmiechala sie w korowodzie pogrzebowym. Uswiadomilam sobie, ze zgrozy doswiadczaja tylko dorosli. Tylko dorosli wspolczuja dziecku, przepelnieni sa bolem i poczuciem bezradnosci. 4-letnie dziecko cieszy sie zyciem, z radoscia czeka na nowe atrakcje, jakie zycie niesie. Dlatego nie nalezy wcale stracac dziecka z tego "bujania w oblokach" jesli naprawde chce sie o nie zadbac.

      Najbardziej wspolczuje Tobie, bo skoro na Tobie spoczywa obowiazek rozmowy z dzieckiem, znaczy, ze zmarla osoba byla Ci bardzo bliska. Nie wiem czy to pocieszy ale...jest dziecko, a dziecko to nowe zycie, ktore wierzy, ze to zycie bedzie fajne i escytujace. Moze skupienie sie na tym dziecku, obraz jego usmiechu, szczescia szybciej zlagodza bol?
      Usmiech dziecka czyni cuda.
      • lolcia-olcia Re: bezsilność 20.04.13, 10:50
        super to nieadekwatne określenie, ale oddałaś swoim postem wszystko to pasuje do pytania autorki i nie chciałam napisać "dokładnie tak "
      • berta-death Re: bezsilność 20.04.13, 11:37
        Weź poprawkę na to, że biologiczni rodzice Kukulskiej to de facto byli dla niej wyłącznie surogatką i spermodawcą a nie mamą i tatą. I jeszcze sponsorami. Zbyt abstrakcyjne dla tak małego dziecka. Matką dla niej była wyłącznie babcia, która się nią opiekowała od urodzenia, cały czas była przy niej i która nie umarła. Rodzice byli wtedy u szczytu sławy i praktycznie cały czas poza domem.

        A to, że jakaś twoja koleżanka śmiała się na pogrzebie swojej matki, nie znaczy, że nie przeżywała żałoby. Dzieci żyją chwilą i jak w danej chwili ich uwaga skupiona jest na czymś ciekawym do czego matka nie jest im potrzebna to nie pamiętają, że matki nie ma. Natomiast chwilę później jak okoliczności się zmienią to przypominają sobie, że są sierotami i cała żałoba wraca. Pogrzeb sam w sobie jest z punktu widzenia czterolatka imprezą niczym festyn. Raczej nie pojmują powagi sytuacji ani tego co się dzieje.
      • kbjsht Re: bezsilność 20.04.13, 18:58
        Dzięki wielkie za miłe słowa :) faktycznie uśmiech dziecka czyni cuda, tylko ten uśmiech ciągle przypomina jego mamę bliskim.. widocznie to miała po sobie zostawić ;)
    • ewi80 Re: bezsilność 20.04.13, 12:07
      1,5 roku temu zginęła tragicznie moja najlepsza przyjaciółka, zostawiając 4 i 6 latka. Dzieci przeżyły to bardzo i w pewien sposób przeżywają do tej pory. Obydwaj chłopcy oprócz opieki ojca i dziadków, byli pod opieką psychologa dziecięcego i polecam taką pomoc. Tylko zorientuj się, poszukaj kogoś z polecenia.
      To co na początku było, to tłumaczenie właśnie, że mama poszła do bozi czy aniołków; że czasem tak jest, że teraz będzie z góry na nich patrzeć i pomagać im trochę inaczej, ale że nadal ich kocha i pilnuje. Zalecenie psychologa było takie, żeby jak najmniej płakać przy dzieciach. Chodziło o to, żeby oni odebrali to jako pewne naturalne, chociaż przykre zdarzenie. Jakieś drobne łzy, smutna twarz, to mogli widzieć, ale żadnych szlochów czy histerii. Dzieci odbierają świat tak jak im się go przedstawi, więc jak będą widzieć wszędzie płacz, panikę itp. to same zaczną tak reagować.
      Trzeba też z nimi rozmawiać na ten temat, ale spokojnie. Nie można unikać tematu, zagadywać, kiedy dziecko zacznie coś mówić, tylko spokojnie tłumaczyć, że mamy tutaj nie ma, ale jest na górze i patrzy na dziecko. Trzeba wyjaśnić, że to normalne, że jest nam przykro i czasem sobie popłaczemy, bo tęsknota jest naturalna; że my też tęsknimy za tą osobą, że czasem płaczemy.
      Chłopcy byli na pogrzebie mamy razem z tatą i dziadkami. Obydwaj chwilami bardzo płakali, chociaż najbliżsi starali się jakoś trzymać. Myślę, że to pomogło im zrozumieć pewne rzeczy, pożegnać mamę. Po kilku miesiącach chłopcy "pisali" też list pożegnalny do mamy (dyktowali psychologowi) i rysowali rysunek. Potem razem z tatą położyli na grobie mamy (trzeba było je później zabrać, żeby nie znaleźli).
      Patrząc na chłopców, widzę że nadal tęsknią za mamą wspominają ją, ale dzięki pomocy rodziny i psychologa nie są to bolesne wspomnienia. Naprawdę polecam pomoc fachowca, zwłaszcza, jeśli sama bardzo to przeżywasz. W takiej sytuacji człowiek czasem nie potrafi spokojnie rozmawiać i pomóc dziecku.
      Ktoś pisał, że 4-latek niewiele rozumie i pamięta. Niekoniecznie. Obaj wspomniani chłopcy rozumieli bardzo dużo i wiele pamiętają. I naprawdę tęsknią za mamą. Byli z nią bardzo związani - to ona zajmowała się nimi w ciągu dnia, odwoziła do przedszkola, lekarza itp. Zginęła nagle, niespodziewanie. W jednej chwili jeszcze ich przytulała, a za chwilę już jej nie było...
      • kbjsht Re: bezsilność 20.04.13, 19:02
        ewi80 napisała:

        W jednej chwili jeszcze ich przytulała, a za chwilę już jej nie było...

        to chyba najgorsze, taka świadomość sprawia, że aż ja pękam
        ale choroba nie wybiera........
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka