Dodaj do ulubionych

Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy?

11.05.13, 13:45
Taką tezę stawiają autorzy tego krótkiego filmiku:



Wypunktuję najważniejsze tezy:

* System edukacji specjalnie jest tak stworzony, żeby oduczać ludzi myślenia i ułatwić tym samym sprawowanie nad nimi władzy. Chodzi o stworzenie armii posłusznych robotników/żołnierzy, którzy nie będą w stanie krytycznie spojrzeć na kulturę, społeczeństwo, system ekonomiczny, politykę itd.

* Ponieważ to państwo finansuje system edukacji, można zakładać, że otrzymuje to, czego chce, w myśl zasady „płacę, żądam” – gdyby państwo nie było zadowolone z systemu edukacji, to by go zmieniło. Rząd płaci i dostaje to, czego oczekuje.

* Państwo poprzez system edukacji wywiera wpływ na umysły podczas ich najdynamiczniejszego rozwoju. Dostaje młodego człowieka na cały dzień pięć razy w tygodniu i może z jego umysłem czynić wedle woli.

* I teraz najlepsze: zawsze mnie zastanawiało, czemu w szkołach absurdalnie duży nacisk kładzie się na naukę pamięciową, na zapamiętywanie morza bezużytecznych informacji. Czemu tyle powtarzania? po co tyle suchych faktów? komu to potrzebne? Otóż autorzy filmu pojęli, dlaczego tak jest. Chodzi o półkule mózgu: żeby maksymalnie obciążyć lewą półkulę kosztem prawej. Tak by mózg takiego urobionego systemowo człowieka przypominał gąbkę, kalkę.

Końcowy wniosek jest taki, że człowiek powinien sam wiele czytać (minimum książkę tygodniowo), aby nie dać się ogłupić.

Dobry film. Co ciekawe, podlinkowany przez Gazetę Wyborczą, której w dużej mierze możemy podziękować za obecną sytuację. No, ale nigdy nie jest za późno na zmianę zdania.
Obserwuj wątek
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 13:52
      > Chodzi o półkule mózgu: żeby
      > maksymalnie obciążyć lewą półkulę kosztem prawej.

      Ej, tylko z tymi półkulami coś nie gra, z tego, co teraz czytam. :D Zresztą mniejsza już o półkule, potraktujmy to jako symbol – nauka pamięciowa służy ogłupianiu, to fakt. :)
      • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 22:55
        A ten pruski system edukacji i przegrana Prusaków z Napoleonem z powodu zbyt wykształconego wojska to prawda czy urban legend? Na podstawie googla ciężko wywnioskować. W związku z tym pytam, bo może masz info z jakiegoś sprawdzonego, najlepiej nieinternetowego źródła. Np z jakiegoś historycznego tekstu, znalezionego w uniwersyteckiej bibliotece?
        • aron2004 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 12.05.13, 05:37
          no i jeszcze pytanie - może w Szwecji socjal jest większy, bo mniej osób korzysta z socjalu niż w Polsce. A mniej osób korzysta z socjalu niż w Polsce, bo jest więcej osób wykształconych ( w przeliczeniu na mieszkańca).
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 12.05.13, 23:29
          > A ten pruski system edukacji i przegrana Prusaków z Napoleonem z powodu zbyt
          > wykształconego wojska to prawda czy urban legend?

          Wydaje mi się to raczej mało prawdopodobne, ale kto wie, kto wie. Może i tak było. ;)

          > W związku z tym pytam, bo może masz info z jakiegoś sprawdzonego,
          > najlepiej nieinternetowego źródła.

          Nie no, dobrze już, przyznaję, że dziełko to nie stoi na szczególnie wysokim poziomie merytorycznym, nie ukrywam też, że miałem tego świadomość, zakładając wątek – ot, kolejny film z żółtymi napisami. Cóż, ponieważ jednak bardziej zależy mi na reformie edukacji i przebudzeniu społeczeństwa niż na prawdzie… Zresztą, czymże właściwie jest „prawda” i czemu miałaby być ona z natury lepsza od tego drugiego? I komu sama prawda mogłaby wystarczyć? Zostawmy ją filozofom. :)
    • jan_hus_na_stosie2 tak 11.05.13, 14:03
      jak wytłumaczysz fakt, że największe kariery w Polsce zrobili ludzie, którzy działali na niekorzyść tejże Polski?

      Pierwszy przykład z brzegi:

      - Jerzy Buzek (za jego rządów przeprowadzono 4 duże reformy z których 3 (poza reformą administracyjną tworzącą nowy podział na województwa, powiaty i gminy) okazały się kompletną klapą (w tym likwidacja zawodówek i wprowadzenie gimnazjów), rząd tego pana okazał się najgorszym rządem od 1989 roku, AWS w następnych wyborach w 2001 nawet nie dostał się do parlamentu - ludzie mieli dość rządów tych patałachów... tak bardzo mieli dość, że SLD zdobył wówczas ponad 40% poparcie, wynik którego nawet PO później nie przekroczyło... ) i ten człowiek, który okazał się kiepskim premierem najgorszego rządu po 1989 r. został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego?

      Sorry, ale jeśli fatalny polityk w Polsce jest nominowany do wysokich funkcji zagranicą to jest to nagroda obcych mocarstw za działanie na ich korzyść a działanie na niekorzyść Polski...

      Mógłbym jeszcze napisać obszerne referaty o panach Wałęsie, Janie Bieleckim czy Balcerowiczu ale mi się po prostu nie chce...


      • simply_z Re: tak 11.05.13, 14:06
        w ogóle reforma edukacji i stworzenie gimnazjalnych tworów ( wylęgarni patologii) ,to chyba najgorsza z rzeczy które przytrafiły się Polsce po '89.
      • maly.jasio Zdjecie pana Buzka z polskiej sceny... 11.05.13, 14:09
        politycznej uwazam za wielki sukces naszego kraju.

        masz jakies pomysly - gdzieby tu w strukturach UE upchnac jeszcze Kaczke i Macierewicza?
      • krytyk-systemu-edukacji Re: tak 11.05.13, 14:10
        > Sorry, ale jeśli fatalny polityk w Polsce jest nominowany do wysokich funkcji
        > zagranicą to jest to nagroda obcych mocarstw za działanie na ich korzyść a działanie
        > na niekorzyść Polski...

        Nigdy o tym nie myślałem w ten sposób (raczej wydawało mi się, że łoBuzek zwyczajnie pasuje do tej całej UE jak ulał). Ale fakt faktem, że za owe cztery reformy (zwłaszcza edukacyjną) należy się trybunał stanu, bo to było czystej wody szkodnictwo i niegospodarność. Gdyby ktoś takie numery odstawiał w spółce, toby go prędko posadzono do kryminału.
      • bgz0702 Re: tak 11.05.13, 14:27
        daj spokój. Odrobinę się rozejrzyj i zauważysz że świat się zmienił. Nie ma już sensu w takiej ilości jak niegdyś kształcić ludzi zawodowo na dodatek w kierunkach mało aktualnych bo przeciez maszyny i komputery wykonują znaczną część pracy ktora kiedyś robił człowiek. Nie bądź ślepym krzykaczem. ! maja minął ;) Cześc jednak tych polikwidowanych zawodówek wraca do łask bo okazuje się że są zawody w których maszyna średnio się sprawdza. Ćzłowiek nadal miewa przed nią pierwszeństwo.
        Przeżyliśmy już takie zmainy w "wieku pary i elektryczności" ludzie zastąpiła machina- bida z nędzą nastała dla wielu.

        Ale to nie znaczy zelubię Buska i jego kolegów.
        • jan_hus_na_stosie2 Re: tak 11.05.13, 14:38
          bgz0702 napisała:

          Nie ma już
          > sensu w takiej ilości jak niegdyś kształcić ludzi zawodowo na dodatek w kierun
          > kach mało aktualnych bo przeciez maszyny i komputery wykonują znaczną część pra
          > cy ktora kiedyś robił człowiek.

          i tu się mylisz, potrzebni są ludzie, którzy potrafią obsługiwać frezarki, koparki, spawarki, lutownice, wózki widłowe i wiele wiele innych... tego nie uczy się na studiach

          • bgz0702 Re: tak 11.05.13, 14:48
            ach doczytaj "mnie" do końca a zayważysz że ta myśl tam jest obecna
            • simply_z Re: tak 11.05.13, 14:57
              zawsze zastanawialam się nad jedną rzeczą.Ok ,kształcimy hydraulików ,a co potem? przeciez te osoby zostają tak naprawdę z wąską specjalizacją ,a świat i technologie ( jak słusznie zauważono) zmieniają się niesamowicie szybko.
              • jan_hus_na_stosie2 Re: tak 11.05.13, 15:11
                simply_z napisała:

                > zawsze zastanawialam się nad jedną rzeczą.Ok ,kształcimy hydraulików ,a co pote
                > m? przeciez te osoby zostają tak naprawdę z wąską specjalizacją ,a świat i tech
                > nologie ( jak słusznie zauważono) zmieniają się niesamowicie szybko.

                tak, i jak zapcha Ci się rura lub pęknie kran to ciągle dzwonisz po tego hydraulika a nie po informatyka...

                • simply_z Re: tak 11.05.13, 15:22
                  to tez fakt;)
        • simply_z Re: tak 11.05.13, 14:48
          nie do końca .Produkcja przeniosla sie do Azji i tam nikogo nie dziwi,że azjata robi za miskę ryżu czy za 2 dolary dziennie ,dlatego też m.in. w Europie jest kryzys ,a nie przez maszyny.
          • bgz0702 Re: tak 11.05.13, 14:50
            to nie tekst o kryzysie (choć masz rację co do jednego z powodów) a o rozwoju cywilizacji i informatyki
            • simply_z Re: tak 11.05.13, 14:54
              a i tak każą się nam mnożyć na potegę. tylko dziwne ,że polowa z tych dzieci nie może później znaleźć pracy
              • bgz0702 Re: tak 11.05.13, 14:56
                simply_z napisała:

                > a i tak każą się nam mnożyć na potegę. tylko dziwne ,że polowa z tych dzieci ni
                > e może później znaleźć pracy


                Poczekaj co bedzie później jak my będziemy zajmować stanowiska pracy do 67r.ż. oni chyba wtedy będą się ciągle uczyć. Bo co? To ci dopiero państwo odniesie sukces
      • wolverine_14 Re: tak 11.05.13, 15:23
        > z których 3 (poza r
        > eformą administracyjną tworzącą nowy podział na województwa, powiaty i gminy) o
        > kazały się kompletną klapą

        Przepraszam, ale utworzenie 3 - warstwowego podziału administracyjnego państwa także jest klapą. Przez to w administracji jest mnóstwo stanowisk, których w 2-warstwowym podziale by nie było. To jest mnóstwo kasy do tyłu. Do tego mniej szczebli przez które muszą przechodzić decyzje = skuteczniejsze rządzenie. Gowin (i PO) chciało zmniejszyć nieco znaczenie powiatów (i być może w przyszłości ich likwidację) poprzez przekształcenie najmniejszych sądów w oddziały zamiejscowe, tak by tych kierowniczych stanowisk nieco zlikwidować i lepiej rozłożyć pracę. I co? PSL, SLD, RPP, PiS i SP były przeciwko.

        Tak, wiem, Buzek z PO żyje w zgodzie (przynajmniej oficjalnie) :)
    • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:04
      Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii. Na moje, zdecydowaną większość pytań na tematy społeczne czy gospodarcze naszego pięknego kraju, załatwia kilka poniższych obserwacji :

      a) zdecydowana większość dowolnej populacji (w tym pracowników naukowych), to ludzie ograniczeni umysłowo i/lub emocjonalnie

      b) lenistwo, cwaniactwo, uznawanie ciężkiej pracy za frajerstwo i kult łatwego, a więc pochodzącego z wałków czy przestępstw pieniędzy, to dość powszechne schematy myślenia w naszym kraju

      c) w '89 zostaliśmy sprzedani postkomuchom i trzeba wielu pokoleń by to zjawisko zniwelować

      Co do samej edukacji, z wyjątkiem dość wąskich dziedzin, jeśli ktoś zna nieźle angielski, dzięki netowi ma dostęp do o niebo większej i głębszej wiedzy, niż zdecydowana większość studentów wyższych uczelni
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:07
        zapytam z ciekawości, czy działacze AWS to byli postkomuchy, czy niszczyli Polskę z ze zwykłej głupoty i niewiedzy?

        • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:26
          Oczekujesz jednoznacznej opinii nt motywacji tysięcy ludzi ? Jedyna uczciwa odpowiedź moim skromnym, brzmi 'nie wiem' i nie sądzę by ktokolwiek wiedział.

          Politycy to dla mnie najbardziej kryminogenna grupa zawodowa. Zdecydowanie mniejszym zagrożenie stanowią zwykli kryminaliści, już choćby z tego powodu, że ryzykują swoją wolnością, bo nie chroni ich żaden immunitet.

          Żeby była szansa na jakąkolwiek poprawę sytuacji, reguła dot polityków powinna być odwrócona o 180 stopni : mało że zero immunitetu, to jeszcze kodeks karny * 3 (np).
          Nie jest to warunek dostateczny, ale na moje konieczny, by odsiać najgorszy element, który mieni się teraz wybrańcami narodu.

          Cała reszta, w tym te śmieszne 'programy' ma marginalne znaczenie, bo służy głównie mydleniu oczu frajerom i chyba nikt normalny w nie nie wierzy
          • wolverine_14 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 19:15
            > Żeby była szansa na jakąkolwiek poprawę sytuacji, reguła dot polityków powinna
            > być odwrócona o 180 stopni : mało że zero immunitetu, to jeszcze kodeks karny *
            > 3 (np).

            Ale taka reguła powinna dotyczyć nie tylko polityków, ale wszystkich ludzi pracujących na rzecz państwa, z "mundurowymi" i sędziami na czele. Obecnie kary za łapownictwo są zdecydowanie za niskie. Zresztą łapówkarz jako osobnik zazwyczaj łakomy na kasę, to właśnie po kieszeni powinien dostać najmocniej i w ramach kary być zmuszonym do oddania np. dziesięciokrotności wartości łapówki jaką przyjął (po uwzględnieniu zmiany wartości pieniądza w czasie).
            • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:06
              Amen. A jak nie ma czego zdjąć, to przeliczać dzień pudła na równowartość 100 zł. Wtedy, jak za rąbnięty milion wyjdzie mu 30 lat pudła, szybko się znajdzie
        • zeberdee28 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 12.05.13, 21:16
          > zapytam z ciekawości, czy działacze AWS to byli postkomuchy, czy niszczyli Pols
          > kę z ze zwykłej głupoty i niewiedzy?

          AWS to nie były żadne postkomuchy(za głupi byli żeby się załapać na coś za komuny). AWS to był(jest) odpad któremu postkomuchy pozwoliły się do woli kompromitować w demokratycznej władzy. Byłe komuchy przejęły różne biznesy i rządzą dalej tam gdzie im pasuje np. mediami.
      • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:08
        ' kult łatwych' - powinno być, oczywiście. Co tylko potwierdza moją tezę z p. a)
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:40
        > Nie jestem zwolennikiem spiskowych teorii.

        Mnie też te koncepcje nie bardzo przekonują. Pojąłem jednak, że w inny sposób niż sugerując wszechpotężny spisek (najlepiej przeciw narodowi) nie przekonam nikogo do swoich idei. Mam pragmatyczne podejście do prawdy. :)

        Poza tym treść tego filmu brzmi zupełnie prawdopodobnie. Trzeba zawsze rozważać różne opinie.
        • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:58
          Spin dochtór ? ;) Ok, to teraz wyjawiaj te idee, pls.
          Film całkiem w pytkę, a oglądałeś może Yesman'ów ? Jeśli nie to gorąco polecam. Tu masz fragment, ale koniecznie znajdź całość :

          www.youtube.com/watch?v=mjbgfkkuiug
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:16
      BTW: Nie dziwiło Was nigdy, że z kanonu lektur usunięto „Rok 1984” Orwella, tak wiele mówiący o mechanizmach władzy i manipulacji? (Przepraszam: obecnie jest to tzw. lektura uzupełniająca, śmiech na sali).
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:25
        A nie dziwiło was, że ministrem edukacji był swego czasu Roman Giertych? (jedyny raz w życiu poszedłem na manifestację właśnie aby protestować przeciw temu panu na tym stanowisku, jak się potem okazało gdy przyszedłem spóźniony na ćwiczenia byłem jedyną osobą na swoim roku, która poszła na manifestację, moi koledzy i koleżanki mieli to w dupie, gdyby do władzy doszedł Hitler pewnie też zamiast na manifestacje poszliby grzecznie na zajęcia, pieprzeni frajerzy....)

        To tak aby uzmysłowić ważność tego urzędu dla polskich rządzących oraz społeczeństwa...

        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:51
          > A nie dziwiło was, że ministrem edukacji był swego czasu Roman Giertych?

          To było celowe. Dzięki temu całą dyskusję o szkolnictwie sprowadzono do kwestii patriotyzmu, mundurków i naszywek z liśćmi konopi – czyli do absurdu. Tym samym kwestie edukacji, nauczania przestały istnieć w dyskusji publicznej o szkolnictwie (!).

          Słowem, taktyka tematów zastępczych, znana i szeroko stosowana.
          • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:54
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > > A nie dziwiło was, że ministrem edukacji był swego czasu Roman Giertych?
            >
            > To było celowe. Dzięki temu całą dyskusję o szkolnictwie sprowadzono do kwestii
            > patriotyzmu, mundurków i naszywek z liśćmi konopi – czyli do absurdu. Ty
            > m samym kwestie edukacji, nauczania przestały istnieć w dyskusji publicznej o s
            > zkolnictwie (!).
            >
            > Słowem, taktyka tematów zastępczych, znana i szeroko stosowana.

            Nie, to było działanie konieczne kaczor nie miał z kim koalicji stworzyć. Lepper i giertych świetnie pasowali do kaczora
            • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:02
              > Nie, to było działanie konieczne kaczor nie miał z kim koalicji stworzyć.

              Kaczyński był tylko marionetką. Prawdziwa polityka rozgrywa się za kulisami.
              • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:03
                ale jesteś jajcarz
        • simply_z Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:52
          tyle ,że z czasow przed giertychem gnojki mogly wlozyc kosz na glowe nauczycielowi ,a za czasow Romana utemperowano trochę bydło.
          • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:58
            simply_z napisała:

            > tyle ,że z czasow przed giertychem gnojki mogly wlozyc kosz na glowe nauczyciel
            > owi ,a za czasow Romana utemperowano trochę bydło.


            a gnojki to już sprawa rodziców. Statystycznie im rodzic mniej wykształcony tym ma gnojskie dzieci. czyli nie do końca ta edukacja taka niepożadana
            • simply_z Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:19
              a niby szkola tez ma wychowywac?;) ,tlyko obecnie tego nie robi.
              • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:28
                szkoła współwychowuje, nigdy nie powinna aspirować do zastepywania rodziców
    • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:36
      co do filmu i tekstów to nic odkrywczego, wystarczyło chodzić do szkoły i już człowiek z wiekiem się dowiadywał na czym polega edukacja.

      Co do systemu edukacji to też nic nadzwyczajnego że państwo tworzy obywatela którego oczekuje, to przeciez oczywiste. I że robi to w momencie jego najintensywniejszego rozwoju to też oczywiste, przecież nie zrobi tego jak się już jednostka ukształtuje. Państwo nie takie głupie. Ale dziw mnie bierze że to jest jeszcze powodem takiego zdziwienia u niektórych

      tak wiec zachęcam do czyatnia jak piszesz, to dosknale rozwija myśleni. A co do nauki pamieciowej to mam nadzieję że chociaz wyćwiczyła nasze mózgi, wię może alzheimer później nas odwiedzi.
      • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:39
        ach i jeszcze trzeba by byś krytyk przeczytał jakąś podstawę programową + plus program nauczania, a najlepiej zacznij od przedszklnej i to tak coby program rozbity był na pojedyncze wskaźniki we wszystkich obszarach to nie będziesz się już dziwił na filmach. trzeba znać wroga jak się chce krytykować
      • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:42
        bgz0702 napisała:

        > Co do systemu edukacji to też nic nadzwyczajnego że państwo tworzy obywatela kt
        > órego oczekuje, to przeciez oczywiste.

        ja gdybym był zakłamanym urzędasem na najwyższych państwowych stanowiskach to przeprowadziłbym dywersję, zmienił system edukacji w ten sposób aby uczył samodzielnego myślenia i umiejętności "podważania autorytetów", a co mi szkodzi... wszak zanim nowe pokolenie by dorosło i zaczęło zmieniać Polskę to ja byłbym już na emeryturze :)

        • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:47
          ludzie mieniących się za oczytanych i inteligentnych często odrzucają spiski... bo przecież to papka dla mas :) gdybym ja chciał zrobić mega przekręt i miał możliwości do jego zrobienia to działabym na zasadzie -> przekręt musi być tak bardzo bezczelny i na tak wielką skalę zrobiony, aby zwykli zjadacze chleba nawet nie potrafili wyobrazić sobie sumy pieniędzy na jakie zostali wydymani... :)

          • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:58
            jan_hus_na_stosie2 napisał:

            > ludzie mieniących się za oczytanych i inteligentnych często odrzucają spiski...
            > bo przecież to papka dla mas :) gdybym ja chciał zrobić mega przekręt i miał m
            > ożliwości do jego zrobienia to działabym na zasadzie -> przekręt musi być t
            > ak bardzo bezczelny i na tak wielką skalę zrobiony, aby zwykli zjadacze chleba
            > nawet nie potrafili wyobrazić sobie sumy pieniędzy na jakie zostali wydymani...
            > :)

            Widzieliśmy film

            • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:08
              bgz0702 napisała:

              > Widzieliśmy film

              co ma znaczyć ten komentarz?
              • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:12
                jan_hus_na_stosie2 napisał:

                > bgz0702 napisała:
                >
                > > Widzieliśmy film
                >
                > co ma znaczyć ten komentarz?


                mel gibson w Teorii spisku , ale to tylko film rzecz jasna
                • jan_hus_na_stosie2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:18
                  nie oglądałem, za to czytałem "Bogactwo i nędza narodów" znanego historyka Davida Landesa, który opisuje jak wielkie fortuny zgromadziła Hiszpania podczas grabieży (odkryć geograficznych) Ameryki Południowej - to były sumy wielokrotności PKB Hiszpanii z dziesiątków lat.... Skoro już wtedy potrafiono robić niezłe przekręty to myślę, że dzisiejsze Wall Street jest dużo lepsze :)

                  • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:31
                    jan_hus_na_stosie2 napisał:

                    > nie oglądałem, za to czytałem "Bogactwo i nędza narodów" znanego historyka Davi
                    > da Landesa, który opisuje jak wielkie fortuny zgromadziła Hiszpania podczas gra
                    > bieży (odkryć geograficznych) Ameryki Południowej - to były sumy wielokrotności
                    > PKB Hiszpanii z dziesiątków lat.... Skoro już wtedy potrafiono robić niezłe pr
                    > zekręty to myślę, że dzisiejsze Wall Street jest dużo lepsze :)
                    >
                    Tu własnie geneza obecnego kryzysu.
        • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:52
          awansuj. będę cię dopingować
        • loginoftheyear moj drogi 11.05.13, 15:31
          do takiej dywersji ;) wystarczy byc zwyklym nauczycielem
          (chociaz moze slowo 'zwykly' nie bardzo jest tu na miejscu, jesli rozumiesz, co mam na mysli ;))
      • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 14:48
        > A co do nauki pamieciowej to mam nadzieję że chociaz wyćwiczyła nasze mózgi

        Po mojemu, nauka wyłącznie pamięciowa zaśmieca mózg informacjami, które nie stanowią w takiej formie żadnej sensownej wartości (prócz zaliczenia jakiegoś egzaminu). Jeśli faktycznie tak jest, to sensowniej byłoby chyba dziadków zagrożonych alzheimerem uczyć gry w (strip) pokerka czy chapankę
        • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:01
          no to był przecież zart ;) jest taki obszar w edukacji odpowiada za kompetencje spostzregania i logicznego myslenia, ktoś chyba zaniedbał u ciebie ;))
          • gyubal_wahazar Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:10
            Jutro pozwę mamusię i tatusia ;)
    • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 15:56
      Doszłam jednak do wniosku, że ten cały system edukacji to całkiem sensownie jest rozwiązany. Powstał w XIX wieku na potrzeby tamtego stulecia i miał za zadanie naumieć lud pracujący czytać, pisać i rachować. Może jeszcze pokazać mu w ogólnym zarysie jak ten świat funkcjonuje. I w tym zakresie spełnił swoje zadanie w 100%. Zmienił się system gospodarczy i co za tym idzie potrzebni byli pracownicy o nowych umiejętnościach. Zmieniły się także sposoby manipulowania ludem. Prasa zastąpiła księdza na ambonie, stąd ten nagły pęd do nauczania pospólstwa odróżniania a od be.

      Jeśli chodzi o dalszą naukę, to ludzie dzielą się na samouków i nieuków i nic tego nie zmieni. Nawet indywidualne lekcje i prywatny guwerner. Jak ktoś nie ma wrodzonego pędu do nauki, nie ma ambicji i zdolności odczuwania potrzeby zgłębiania wiedzy i podnoszenia kwalifikacji, to nie ma bata. A jak ktoś ma wrodzony pęd do nauki, to żadna szkoła i żaden nauczyciel tego nie zmienią. W końcu ci, którzy coś w tym świecie znaczą i coś w życiu osiągnęli ponadprzeciętnego kończyli dokładnie te same szkoły i mieli tych samych nauczycieli, co ci, którzy są nikim, nic nie umieją i oglądają całymi dniami pamiętniki z wakacji.

      Obecnie szkoły pełnią funkcję zabijacza czasu dla potencjalnych młodocianych bandziorów i galerianek. Co by ci młodzi robili jakby do szkół nie chadzali. Włóczyliby się po galeriach, ulicach, robili zadymy, kradli, prostytuowali i organizowali w młodociane grupy przestępcze. Przecież nawet pracy dla nich nie ma, żeby ich do zarabiania kasy pogonić. Ten niski poziom nauczania to jedyny sposób, żeby tych młodych łatwiej w szkolnych ławach utrzymać i nie dawać im pretekstów do wagarowania.

      A reforma edukacji to błogosławieństwo dla tych, którzy chcą się uczyć i mają trochę oleju w głowie. Dzięki gimnazjom, do których trzeba zdać egzamin już wśród 13-latków można oddzielić chwasty od plew. Porządny poukładany młodzian zda egzamin na tyle dobrze, żeby się dostać do dobrego gimnazjum, w którym uczy się porządna młodzież, a lump odda czystą kartkę i pójdzie do najgorszej rejonowej szkoły z innymi menelami. Media skupiają się na przedstawianiu tego niewielkiego odsetka gimnazjalnej patologii. Nikogo nie interesują ci, którzy na tej reformie skorzystali i mogą w spokoju się uczyć, bo patologia do ich klas się nie podostawała.
      Uważam, że powinno się również oddzielić nauczanie początkowe od pozostałego podstawowego, żeby już 10-latki odseparować od patologicznych kolegów. Ja bym nawet zrobiła egzamin 6-latka, żeby już w pierwszych klasach pooddzielać chwasty od plew.
      • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 16:51
        Mniej wiecej widzę to tak samo, choć krytyk też ma trochę racji. Nauczyciele powinni być bardiej kreatywni ale z kolei cholerny czas ich ogranicza a wszystkie treści wynikające z programu muszą się pojawić. Co do opddzielanie plew od chwastów w tak wczesnym okresie który proponujesz, to bym nie była zaszalona w tym oddzielaniu. Co to są chwasty we wczesnej edukacji? Chwasty to twór rodziny niestety, ja zaczęłabym od polityki socjalnej żeby bycie rodzicem nie było gonitwą w poszukiwaniu chleba i zapłaceniu kredytu za mieszkanie.
        • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 17:34
          Klasy są średnio 30-osobowe. Żeby o jakimkolwiek procesie edukacyjnym i wychowawczym mówić, to w grupie może być maksymalnie 10 osób. A i to jeszcze w miarę dojrzałych, chętnych do pracy i jeszcze z dobrym pedagogiem na czele. Zobacz jak to wygląda w przypadku szkół językowych, którym zależy na wynikach. W tych z górnej półki to grupy są 5-6 osobowe. Zwłaszcza jak uczniami są dzieci. Najbogatszych państw nie stać na zasponsorowanie obywatelom takiej edukacji. Nawet elitarne prywatne szkoły zazwyczaj nie mają takich warunków kształcenia. To się po prostu nie opłaca, nie dość, że mało kogo na to stać, to jeszcze nie daje gwarancji żadnych wymiernych korzyści.

          To oddzielenie chwastów od plew, to potraktowałabym bardziej jako coś w rodzaju placement testu, jaki organizują wszystkie szkoły językowe. Im mniej zróżnicowana grupa, tym łatwiej się z nią pracuje. Poza tym trudno jednych uczniów resocjalizować kosztem innych. Zwłaszcza, że ta resocjalizacja i tak ma małe szanse powodzenia, natomiast uwolnienie porządniejszej młodzieży od menelskich i chuligańskich kolegów, przynosi wymierne efekty.

          Liczba punktów jaką dostaje się z tych wszystkich egzaminów jest zazwyczaj wprost proporcjonalna do stosunku do obowiązków szkolnych. Nie trzeba być ani geniuszem ani kujonem, żeby na tyle dobrze to zdać, żeby dostać się do lepszej szkoły. Ci co zawalają to najczęściej dlatego, że mają w głowie zupełnie inne rzeczy niż siedzenie nad książkami. I to oni trafiają do najgorszych gimnazjum, gdzie tworzą skupiska patologicznej młodzieży dającej w kość wszystkim na około. I zamiast kombinować z likwidacją gimnazjum, to lepiej byłoby przekształcić, te przyjmujące najgorszych uczniów, w jakieś rodzaje szkół specjalnych. Dla młodzieży o specjalnych wymaganiach pedagogicznych. Zmniejszyć liczbę uczniów w klasach i zatrudnić tam kadrę pedagogiczną odpowiednio wyszkoloną z zakresu pedagogiki specjalnej i resocjalizacji.
    • aron2004 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 18:00
      moim zdaniem postawiono na dostępność edukacji dla "dziuń z balejażem i tipsami" bo w jakichś badaniach we Włoszech wyszło, że wykształcone matki lepiej opiekują się dziećmi, nawet jak słabo zarabiają. Ponoć bogatsza matka bez wykształcenia opiekuje się gorzej dzieckiem niż biedna z dyplomem. Być może chodzi tu o np. przeczytanie ulotki do leku ze zrozumieniem.

      Nie wiem czy to się potwierdza z Waszych obserwacji. Ale zobaczcie - piłkarz Lewandowski syn nauczycielki i jakoś nie słychać żeby chlał czy zadawał się z profesjonalistkami jak to robi wielu innych piłkarzy.
      • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 18:52
        Korelacja nie oznacza zależności przyczynowo skutkowej. To, że wykształcona kobieta jest lepszą matką, bardziej wynika z tego, że skoro zdobyła się na to, żeby pójść do szkół i je skończyć, znaczy, że jest osobą poukładaną, solidną, na której można polegać. To dlatego pracodawcy chętnie zatrudniają osoby z mgr dowolnego kierunku. Nie dlatego, że takowy ma coś w głowie więcej niż absolwent podstawówki, ale dlatego, że łatwiej z niego woła roboczego zrobić. A jak tak to i matka z niego będzie lepsza. Ma dziecko, zatem nie kombinuje, nie zastanawia się, tylko robi swoje. Nawet jak się jej nie chce, jak jest chora i zmęczona a nawet jak ją koleżanki namawiają do czego innego. A dziunia z tipsami oleje sprawę, nachleje się i pójdzie na imprezę, dziecko mając w głębokim poważaniu. Do tego to są cechy uwarunkowane genetycznie, zatem i potomstwo takich pań też będzie poukładane i bez większych skłonności do szaleństw. Zatem jakąkolwiek matkę by nie miało, to zapewne i tak na ludzi wyjdzie.
        • aron2004 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 19:01
          No właśnie ponoć to nie do końca jest tak. Mimo wszystko jednak posłanie niby głupiutkiej dziuni z tipsami na zaoczny marketing skutkuje jednak jakąś bardziej sensowną postawą tej pani w przyszłym życiu dorosłym.
          Zresztą w Polsce ponoć w ciągu ostatnich 20 lat wzrósł średni wiek rodzenia pierwszego dziecka - być może właśnie w wyniku upowszechnienia studiów? A matka koło 30-stki zapewne lepiej opiekuje się dzieckiem niż matka koło 20-stki. Tak że widocznie studia pełnią rolę przechowalni tych dziuń z tipsami żeby nabrały częściowo rozumu zanim urodzą.

          W każdym razie wydaje się że państwa gdzie jest więcej "wykształconych" dziuń mają generalnie mniej patologii niż państwa gdzie nie ma takiego pędu kobiet do kształcenia.

          Jeszcze jest za wczesnie na badania, co wyrosnie z dzieci takich "dziuń z tipsami po marketingu zaocznym". Ale za 10 lat zapewne już będzie można coś powiedzieć.
          • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 19:15
            Może coś w tym jest. W końcu człowiek to kolektywistyczna i konformistyczna bestia. Nie bez powodu gadają, z kim przestajesz taki się stajesz. Na pewno nawet te zaoczne studia mają jakiś wpływ na człowieka. Co drugi weekend spędza taka panna czas wśród wykładowców i innych studentów, z których część to np kadra menedżerska podnosząca kwalifikacje. Czyli zupełnie inni ludzie o innej mentalności i poglądach, niż menelskie i kibolsko dresiarskie towarzystwo z jakim ma do czynienia na co dzień. I jak ma choć odrobinę potencjału, to skorzysta z tego. Do tego może o sobie z dumą powiedzieć, że jest studentka, czyli niejako z definicji ktoś lepszy. A to na niektórych działa zobowiązująco.

            Natomiast te kraje, gdzie jest największy odsetek wykształciuchów, mają też najlepiej rozbudowaną socjałkę. Łącznie wysokimi zasiłkami, darmowymi szkołami, świetlicami i miejscami pracy z kategorii czy się stoi czy się leży. Jednym słowem tak państwo zorganizowało tej całej menelicji życie, żeby ci nie mieli zbyt wielkiego parcia na popadanie w patologię. Bardziej im w lenistwo idzie i gapienie się w tv. A jak to w sąsiednim wątku zauważono, nawet z programu Geslerowej można się czegoś nauczyć.
            • aron2004 socjal "edukacyjny" 11.05.13, 19:57
              czyli u nas można powiedzieć że po 1990 roku zrezygnowano z socjalu "klasycznego" czyli mieszkania komunalne, rozdawnictwo pieniędzy, dotowanie żywności itp. za to rozwinięto socjal "edukacyjny" czyli wyższe szkoły tego i owego. Gdyby te dziunie urodziły się 20 lat wczesniej to dziś zapewne doiłyby krowy, a tak studiują i są wielkie panie.
              • maly.jasio nie mozna. 11.05.13, 20:23
                aron2004 napisał:
                > czyli u nas można powiedzieć że po 1990 roku zrezygnowano z socjalu "klasyczneg
                > o" czyli mieszkania komunalne, rozdawnictwo pieniędzy, dotowanie żywności itp.
                > za to rozwinięto socjal "edukacyjny" czyli wyższe szkoły tego i owego. Gdyby te
                > dziunie urodziły się 20 lat wczesniej to dziś zapewne doiłyby krowy, a tak stu
                > diują i są wielkie panie.

                nie mozna. zrobil to wolny rynek i rzadza pracownikow uczelni (panstwowych) dorobienia sobie na boku. (do marnych pensji)
                stworzono setkom tysiecy mlodych ludzi ILUZJE - ze gdy skoncza jakies prywatne uczelnie
                - to beda mieli te same szanse - co po panstwowych
                (dla jasnosci - pomijam kilka prywatnych - rzeczywiscie dobrych)
                wine ponosi PANSTWO - ze puszczono to na wolny rynek
                - miast skrupulatnie wydawac licencje.

                uboczna korzysc z tego jest taka, ze pracownicy uczelni (tych panstwowych) dostali dodatkowe pieniadze, mlodz sie troche podksztalcila. (cos na poziomie licencjatu) - miast bezposrednio zasilac szeregi BEZROBOTNYCH.
                • aron2004 Re: nie mozna. 12.05.13, 06:26
                  Ale też mamy uboczny skutek, że dziunie z tipsami zamiast doić krowy jak to robiły ich matki zostają po studiach w dużych miastach i pracują jako sekretarki albo w biedronkach na kasie. A zdolniejsze nawet jako menedżerki w marketach.
                  I teraz pytanie - czy dla państwa lepsza jest kobieta dojąca krowę czy nosząca dokumenty za szefem. We Włoszech wyszło że jednak to drugie. Jak u nas wyjdzie - może za wcześnie wyrokować.
                • aron2004 Re: nie mozna. 12.05.13, 19:55
                  Ale przeniesienie uczelni wyższych na prowincję ułatwiło dostęp do nich dziuniom z odległych wsi z tipsami i balejażem. Weźmy np. taką wieś podlaską pod Suwałkami. Za komuny najbliższa uczelnia wyżśza byłą w Białymstoku. 150 km. A za kapitalizmu - w Suwałkach. 30 km. Jakby nie było bilet PKS kilka razy tańszy. A może do Suwałk lepszy dojazd ze wsi niż do Białegostoku.
              • berta-death Re: socjal "edukacyjny" 11.05.13, 20:53
                No pewnie by tak było. Teraz wchodzimy w europejski socjał, tylko kasy jeszcze na to europejskiej nie mamy. W gruncie rzeczy pracownicy fizyczni nie są potrzebni w takim stopniu jak za PRL, żywcem nie ma dla nich pracy. Zastąpiły ich maszyny i Chińczycy w swoich chińskich manufakturach. Szeregowi biurowi w zasadzie też coraz mniej, bo od tego są komputery i specjalistyczne oprogramowanie. A tej całej gwardii umysłowej nie potrzeba znowu aż tyle. Nawet sektor rzemieślniczo-usługowy też nie wchłonie wszystkich.
                I albo mamy jak w UK już trzecie pokolenie bezrobotnych, po tym jak kopalnie zlikwidowano, albo mamy unijną biurokrację generującą popyt na średnio wykształconych biurowych pracowników segregujących dokumenty. Czyli takie zakamuflowane bezrobocie. W PRL też tworzono fikcyjne miejsca pracy, żeby zagospodarować menelom czas i dać im poczucie godności osobistej co miało zmniejszać ich frustracje.

                A skoro roboty nie ma, to młodych trzeba pchnąć do szkół. Jakichkolwiek, byle się po ulicach nie szwendali. Jak się wyszumią na tych wszystkich stażach, stypendiach, itp, to się ich upchnie do jakiejś papierkowej niezobowiązującej intelektualnie roboty. A tam czy się stoi czy się leży, kogo to obchodzi. Wszakże, nie o pracę tutaj chodzi. Zarabia tyle, że go stać na korzystanie z wszelkiej maści zabijaczy czasu. A jak go nie stać, to państwo da zasiłek. Żeby zlikwidować patologie rodzinną, to dzieci się od kołyski im zabierze i upchnie w różnych przedszkolach i świetlicach. Oczywiście po to, żeby zwiększyć ich szanse edukacyjne i start życiowy, żeby w przyszłości też zarządzania i marketingi pokończyły i poszły do papierkowej roboty. Dzięki temu menel nie czuje się upokorzony, nie ma poczucia krzywdy i jeszcze myśli, że jest cool, nowoczesny, wykształcony i dba o rodzinę. Nie ma zamieszek społecznych, statystyki są imponujące i wszyscy zadowoleni. Czego tu się czepiać. Czasem tylko może kogoś zadziwić mizerny poziom programów tv mających największą oglądalność, albo książek będących bestsellerami.
    • gree.nka Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 18:33
      powtarzanie, uczenie na pamięć, tłoczenie do umysłu tego co było - czy nie jest to po to by osoba taka poznała, nauczyła się, zapamiętała, że takie cośjuż było, już to ktoś wymyślił, to już jest znane? Mając tę wiedzę można później samodzielnie tworzyć na podstawie tego co już jest znane może powstać coś nowego. Nie oczekujmy od sześciolatka, że stworzy rakietę. Do tworzenia potrzebna jest wiedza, dobre podstawy, dopiero później można tworzyć.
      Nawet artyści się uczą by dopiero tworzyć, przecież można by przyjąć założenie, że skoro to jest ich wymysł to bez wcześniejszej wiedzy też by to stworzyli.
      • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 18:46
        Tylko, że nauka typu ZZZ nic a nic nie pomoże w stworzeniu rakiety. Zresztą tak mózg ludzki działa, że nie zapamiętuje bezużytecznych informacji. A zarówno badanie przebiegu zmienności funkcji, rozmnażanie się pantofelka, daty wszystkich bitew wojny stuletniej, analiza ody do radości, jak i nazwy wszystkich dopływów Warty, są postrzegane przez mózg jako śmieciowe do niczego nie przydatne informacje. Tzn przydatne jedynie do tego, żeby zaliczyć sprawdzian i skończyć szkołę, więc tylko w tym zakresie i na ten czas zapamiętywane. Oczywiście jako bezmyślny szereg występujących po sobie słów, liter i cyfr, nie jako spójna, logiczna i wzajemnie powiązana całość.
        Co innego jakby ta nauka rozpoczynała się od stworzenia rakiety, żeby np wystrzelić sobie w kosmos satelitę do odbioru tv. Wtedy, żeby ją zbudować, to trzeba będzie sukcesywnie cofać się do coraz bardziej podstawowej wiedzy, którą należy posiąść, żeby konstruować sobie coraz to bardziej zaawansowane technicznie elementy tej rakiety.
        • aron2004 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 18:53
          Ale być może zapamiętywanie budowy pantofelka wyćwiczy potem mózg do tego stopnia, że można zapamiętać dawkowanie leku dla dziecka.

          No i jeszcze jest efekt "Garnitur dobrze lezy w 3 pokoleniu" - czyl inwestując dziś w wykształcenie dziuni z tipsami na wyższej szkole tego i owego możemy oczekiwać że za 50 lat jej wnuk skończy faktycznie jakieś sensowne studia.
        • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 20:39
          berta-death napisała:

          > Tylko, że nauka typu ZZZ nic a nic nie pomoże w stworzeniu rakiety. Zresztą tak
          > mózg ludzki działa, że nie zapamiętuje bezużytecznych informacji. A zarówno ba
          > danie przebiegu zmienności funkcji, rozmnażanie się pantofelka, daty wszystkich
          > bitew wojny stuletniej, analiza ody do radości, jak i nazwy wszystkich dopływó
          > w Warty, są postrzegane przez mózg jako śmieciowe do niczego nie przydatne info
          > rmacje. Tzn przydatne jedynie do tego, żeby zaliczyć sprawdzian i skończyć szko
          > łę, więc tylko w tym zakresie i na ten czas zapamiętywane. Oczywiście jako bezm
          > yślny szereg występujących po sobie słów, liter i cyfr, nie jako spójna, logicz
          > na i wzajemnie powiązana całość.

          Może sobie z tego nie zdajesz sprawy ale bez tej wiedzy nie miałabyś wielu poglądów na różne sprawy. A to że zaliczasz only zeby skończyć to rzeczywiście porażka systemu edukacji. Kurna jaka to starszna strata czasu tak uczyć się bezmyślnie, wg mnie głupkowate, znaczy że powinnaś zakończyć edukację na poziomie podstawówki. A co do bezsensownych liter, cyfr i słów to rzeczywiście masakra ze nie widzisz w tym spójności i logiki. Jak ci powiem że świat można opisać w w liczbach to się zdziwisz? Widać kiepskie to dochodzenie do wiedzy u ciebie, może zostań młotkowym? Oby ci tylko nikt nie kazał liczyć uderzeń młotkiem
          • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 20:43
            > berta-death napisała:
            >
            Zresztą tak mózg ludzki działa, że nie zapamiętuje bezużytecznych informacji.

            zgadzam się co do tego że trochę z info zawartych w programach nauczania jest małoużyteczne
    • tycho99 Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 19:12
      Ma ją i krytyk, co wskazuje, że może jednak lektura książek Eco mu nie służy.

      Oglądanie filmu przerwałem po 30 sek., bo zadziałało prawo Godwina.

      Odniosę się jednak do tez:

      > * System edukacji specjalnie jest tak stworzony, żeby oduczać ludzi myślenia i
      > ułatwić tym samym sprawowanie nad nimi władzy.

      Jak można oduczyć kogoś czegoś, czego jeszcze nie potrafi?

      > * Ponieważ to państwo finansuje system edukacji, można zakładać, że otrzymuje t
      > o, czego chce, w myśl zasady „płacę, żądam” – gdyby państwo
      > nie było zadowolone z systemu edukacji, to by go zmieniło.

      Złe założenie. Państwo finansuje system edukacji, bo takie jest oczekiwanie społeczne. Gdyby społeczeństwo w całości opowiedziało się za prywatnym systemem, taki system by zaistniał i żadna mityczna moc decyzyjna utożsamiana z "Państwem" by się temu nie sprzeciwiła. Ponadto, Państwo niczego od systemu edukacyjnego nie oczekuje, a zmian nie realizuje bo są kosztowne.

      > * I teraz najlepsze: zawsze mnie zastanawiało, czemu w szkołach absurdalnie duż
      > y nacisk kładzie się na naukę pamięciową, na zapamiętywanie morza bezużytecznyc
      > h informacji. Czemu tyle powtarzania?

      Z dzisiejszego punktu widzenia, gdy mamy Internet, wikipedię, google, smartfony czyli generalnie nieograniczony dostęp do dowolnych danych, wydaje się to faktycznie dziwne. Nie zapominaj jednak, że to osiągnięcie ostatnich kilkunastu lat, a system edukacji oparty na zapamiętywaniu działał od czasów faraonów. Poza tym, czego tak naprawdę można uczyć? Myślenia? Ale to właśnie ucząc myślenia tworzy się niewolników. No bo jakiego myślenia należy uczyć? Jedynego słusznego? Które to? Logicznego? A wg czyjej logiki? Wszystkich naraz? Co by nie mówić o nauce niepotrzebnych faktów, jest dużo bardziej obiektywna niż nauka myślenia, która byłaby niczym innym niż "praniem mózgu".
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 20:39
        > Ma ją i krytyk, co wskazuje, że może jednak lektura książek Eco mu nie służy.

        Wprost przeciwnie – służy mi doskonale! :)
        • tycho99 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 20:50
          Nie bądź sędzią w swojej sprawie.

          W czym Twoja teoria spiskowa jest lepsza od teorii np. Macierewicza?
          • krytyk-systemu-edukacji Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 20:56
            > W czym Twoja teoria spiskowa jest lepsza od teorii np. Macierewicza?

            W tym, że Macierewicz przypuszczalnie we własną wierzy. :) (Choć z drugiej strony nie jest to wcale takie pewne).
            • tycho99 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 21:04
              A Ty nie wierzysz w swoją teorię o mierności systemu edukacji? Czyli generalnie prowokujesz.
              • krytyk-systemu-edukacji Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 21:15
                > A Ty nie wierzysz w swoją teorię o mierności systemu edukacji?

                Nie no, mierność tego systemu to akurat jest fakt. Nie do końca wierzę w to, że to wynik spisku. Ale, jak powiada wzmiankowany przez Ciebie Macierewicz, wszystko trzeba rozważyć. Może nie? :)

                > Czyli generalnie prowokujesz.

                • bgz0702 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 11.05.13, 21:28
                  krytyk-systemu-edukacji napisał:

                  > > A Ty nie wierzysz w swoją teorię o mierności systemu edukacji?
                  >
                  > Nie no, mierność tego systemu to akurat jest fakt. Nie do końca wierzę w to, że
                  > to wynik spisku. Ale, jak powiada wzmiankowany przez Ciebie Macierewicz, wszys
                  > tko trzeba rozważyć. Może nie? :)
                  >

                  Mierność ? Może mierny i pół ale spróbuj wymyślec lepszy , co ważniejsze to go wdrożyć z sukcesem. musowo nalezy przestawić nauczycieli na pracę bardziej kreatywną opartą na metodąch aktywizującyh wtedy człowek uczy się i nawet nie wie kiedy, jest takie chińskie przyslowie: powiedz mi a zapomnę, pokaż a zapamiętam, pozwól mi zrobić a zrozumiem- nic nowego ma kilka tysięcy lat
                  • wolverine_14 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 12.05.13, 22:28
                    Dużo by dało selekcjonowanie uczniów w zależności od ich iq, wiedzy oraz pracowitości/ambicji. W większości polskich szkół nauczyciele równają poziom do dołu, co by osoby z najniższym iq oraz lenie również dawały sobie radę, przez to z takich lekcji osoby bardziej pracowite/inteligentne prawie nic nie wynoszą. Bo i ciężko wynosić coś nowego jeżeli np. w 6. roku nauki angielskiego nauczyciel nadal musi objaśniać niektórym uczniom co to jest present simple i z czym to się je.
                    • bgz0702 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 12.05.13, 22:35
                      wolverine_14 napisał:

                      > Dużo by dało selekcjonowanie uczniów w zależności od ich iq, wiedzy oraz pracow
                      > itości/ambicji. W większości polskich szkół nauczyciele równają poziom do dołu,
                      > co by osoby z najniższym iq oraz lenie również dawały sobie radę, przez to z t
                      > akich lekcji osoby bardziej pracowite/inteligentne prawie nic nie wynoszą. Bo i
                      > ciężko wynosić coś nowego jeżeli np. w 6. roku nauki angielskiego nauczyciel n
                      > adal musi objaśniać niektórym uczniom co to jest present simple i z czym to si
                      > ę je.
                      >
                      chybaś oszalał ;) gdyby tak byłonie byłoby uczniów z brakami. Do szkoły nie chodziłeś czy co? Ze już nie wspomnę że z pewnością nauczycielem nie jesteś. No chyba że masz na myśli lekcje wyrównawcze
                      • wolverine_14 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 12.05.13, 22:42
                        >gdyby tak byłonie byłoby uczniów z brakami.

                        Gdyby jak było, bo nie bardzo łapię o którą część Ci chodzi.

                        >Ze już nie wspomnę że z pewnością nauczycielem nie jesteś.

                        Byłem uczniem, to wystarczy.
                        • bgz0702 Re: Każdy ma swoją teorię spiskową 12.05.13, 22:54
                          Doczytaj, przemyśl, skapniesz się. no chyba że nie
    • senseiek Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 19:59
      > * I teraz najlepsze: zawsze mnie zastanawiało, czemu w szkołach absurdalnie duż
      > y nacisk kładzie się na naukę pamięciową, na zapamiętywanie morza bezużytecznyc
      > h informacji. Czemu tyle powtarzania? po co tyle suchych faktów? komu to potrze
      > bne? Otóż autorzy filmu pojęli, dlaczego tak jest. Chodzi o półkule mózgu: żeby
      > maksymalnie obciążyć lewą półkulę kosztem prawej. Tak by mózg takiego urobione
      > go systemowo człowieka przypominał gąbkę, kalkę.

      Poziom wiedzy, czyli poszczegolne dane ktore sie zapamietalo mozna latwo zmierzyc, wystarczy podsunac test w ktorym bedzie mozna wybrac jedna z odpowiedzi, albo kazac wpisac wlasciwa odpowiedz.
      Mamy jednolity obiektywny sposob oceniania bez subiektywnych odczuc nauczyciela zadajacego pytanie. Co zreszta ma miejsce w nauce humanistycznej gdy np. nauczyciel pyta od odczucia i przemyslenia nt przeczytanego fragmentu wiersza "co autor mial na mysli"... Jak ocenic odpowiedz tak rozmyta bez scisle okreslonej odpowiedzi? Trzeba by zeby duch autora sie zmaterializowal, zeby poznac prawdziwa prawidlowa odpowiedz..
      Nauczyciel bedzie ocenial odpowiedz ucznia przez pryzmat swojej wlasnej wizji "co autor mial na mysli". Jesli beda sie pokrywac, to da pozytywna ocene.

      > Końcowy wniosek jest taki, że człowiek powinien sam wiele czytać (minimum książ
      > kę tygodniowo), aby nie dać się ogłupić.

      A skad mozesz wiedziec czy ksiazka ktora czytasz nie byla napisana przez "czlowieka systemu"? Ktory dziala na polecenie wladz, zebys czytal wlasnie to co oni chca.. ;)
    • mariuszg2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 20:08
      krytyk-systemu-edukacji napisał:

      >
      > Wypunktuję najważniejsze tezy:
      >
      > * System edukacji specjalnie jest tak stworzony, żeby oduczać ludzi myślenia i
      > ułatwić tym samym sprawowanie nad nimi władzy. Chodzi o stworzenie armii posłus
      > znych robotników/żołnierzy, którzy nie będą w stanie krytycznie spojrzeć na kul
      > turę, społeczeństwo, system ekonomiczny, politykę itd.

      Tak ... bo taki jest nadrzędny interes Panstwa i społeczeństwa....ktoś musi pracować! Jakby tak wszyscy był świadomi i wyedukowani doszłoby do anarchii....tym samym zwoc uwagę proszę jak istotna jest tutak rola Kościoła!!!


      > * Ponieważ to państwo finansuje system edukacji, można zakładać, że otrzymuje t
      > o, czego chce, w myśl zasady „płacę, żądam” – gdyby państwo
      > nie było zadowolone z systemu edukacji, to by go zmieniło. Rząd płaci i dostaje
      > to, czego oczekuje.

      prawda....gxwno płaci i gxwno ma...


      > * Państwo poprzez system edukacji wywiera wpływ na umysły podczas ich najdynami
      > czniejszego rozwoju. Dostaje młodego człowieka na cały dzień pięć razy w tygodn
      > iu i może z jego umysłem czynić wedle woli.

      nie ...no za dlaego posunieta interpretacja.... nie mam poczucia życia w matrixsie...


      > * I teraz najlepsze: zawsze mnie zastanawiało, czemu w szkołach absurdalnie duż
      > y nacisk kładzie się na naukę pamięciową, na zapamiętywanie morza bezużytecznyc
      > h informacji. Czemu tyle powtarzania? po co tyle suchych faktów? komu to potrze
      > bne? Otóż autorzy filmu pojęli, dlaczego tak jest. Chodzi o półkule mózgu: żeby
      > maksymalnie obciążyć lewą półkulę kosztem prawej. Tak by mózg takiego urobione
      > go systemowo człowieka przypominał gąbkę, kalkę.

      Tu masz absolutna racje.....nauka odtworcza to nie nauka....tylko twórcze myslenie jest tym czym czyni nas lepszymi niż Niemcy, Rosjanie i Żydzi



      > Końcowy wniosek jest taki, że człowiek powinien sam wiele czytać (minimum książ
      > kę tygodniowo), aby nie dać się ogłupić.

      nie.....błąd! człowiek ma być wplny, czynić wolę Boga!, kochac bliźniego a zwiłaszcakobiety nie nadużywać i koko dżambo i do przodu....


      > Dobry film. Co ciekawe, podlinkowany przez Gazetę Wyborczą, której w dużej mier
      > ze możemy podziękować za obecną sytuację. No, ale nigdy nie jest za późno na zm
      > ianę zdania.

      Nie oglądaj filmów...bądź w kontakcie z kobietami...to im zawdzieczami więcej niż nam się zdaje....

      pozdrawiam dżdżyście i sobotnio
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 20:45
        > Nie oglądaj filmów...bądź w kontakcie z kobietami...to im zawdzieczami więcej
        > niż nam się zdaje....

        I’m a loner… a rebel. :)
        • mariuszg2 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:44
          no i na tym ta rebel polega....niby że my im...i one że ten... i teges i jak najbardziej i wogle....żeby wiesz, że tak ...a tu my swoje ...i wiesz.....pośród drzew, konarów, w ziemiankach, z braciom lęsną...mruczymy te swoje marudne nuty ....że rozkwiatały, że Jasieńku, że pąki......i zwyciężymy....nasza partyzancka brać mać....
    • paco_lopez Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:01
      szkoły powinny byc przeróżne. 70 % kwestii powinno dziać się w procesie indywidualnym. jesli ktos chce , to może swoje dzieci nauczyć wszystkiego co ocenie jako przydatne za pmoca jednej konkretnej książki. edukacja musi byc po stronie rodziców a nie państwa. może być oddana kościołom, ale każdy niech sobie wybierze jaki chce.
      • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:03
        > może być oddana kościołom

        Zgadzam się. Na przykład jezuitom. :)
      • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:11
        paco_lopez napisał:

        > szkoły powinny byc przeróżne. 70 % kwestii powinno dziać się w procesie indywid
        > ualnym. jesli ktos chce , to może swoje dzieci nauczyć wszystkiego co ocenie ja
        > ko przydatne za pmoca jednej konkretnej książki. edukacja musi byc po stronie r
        > odziców a nie państwa. może być oddana kościołom, ale każdy niech sobie wybierz
        > e jaki chce.

        zgadzam się kolegom krytykiem: oddajmy ją jezuitom!

        A co do teo niech każdy sobie wybierze jak chce to chyba jajo sobie robisz. Anarchia to kiepski system, ci co mieliby przewagę a możnaby im było, zatkaliby ci pewnie usta po kolejnej, odpowiedniej książce czy szkoleniu i obu na ustach się skończyło bo nie wiadomo jak bardzo książka miałaby zaawansowane treści
        • krytyk-systemu-edukacji Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:48
          > zgadzam się kolegom krytykiem: oddajmy ją jezuitom!

          Może jednak lepiej nie. Jezuici to masoni w kobiecym stroju:

          https://i.imgur.com/cz1Btw8.jpg
          • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 22:12
            krytyk-systemu-edukacji napisał:

            > > zgadzam się kolegom krytykiem: oddajmy ją jezuitom!
            >
            > Może jednak lepiej nie. Jezuici to masoni w kobiecym stroju:
            >
            > https://i.imgur.com/cz1Btw8.jpg

            Masoni mają ponoć dostep do tajemnej wiedzy a kobiety są bardziej wrażliwe i empatyczne, to wieloletnie oczekiwana krzyżówka
        • paco_lopez Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 23:43
          anarchia we współczesnym blokowisku, to niezbieranie kup po psie, plucie na chodnik, podpalanie stadionu racami , wynagradzanie kiepskich piłkarzy lepiej niż drużyny skoczków czy siatkarzy, jazda na bani w stylu wyścigowym, nie przepuszczanie przed siebie w korku . czy jest wybór ? czy można mieć dziecko agnostyka, który ma wszelkie uprawnienia na spychacze i koparki , a nie traci czasu na kulturoznawstwo, które nadrobi w międzyczasie przez internet. jest system , który go tak wychowa ?
      • berta-death Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 11.05.13, 21:39
        Czy ktoś broni rodzicom uczyć dzieci na własną rękę? Prężnie rozwijający się sektor zajęć pozalekcyjnych i korepetycji najlepiej świadczy o tym, że posyłanie dziecka do szkoły nie uniemożliwia kształcenia go w indywidualnym trybie. Inna sprawa to poziom tego pozalekcyjnego sektora. Dokładnie taki sam jak te placówki oświatowe działające pod patronatem menu.

        Statystyczne dziecko ma rodziców tłuków i prymitywów, co to instrukcji obsługi pralki zrozumieć nie potrafią a górne granice ich możliwości poznawczych wyznaczają seriale typu pamiętniki z wakacji. Jakim cudem taki ktoś będzie w stanie zadbać o edukację i wychowanie własnego potomstwa? Naprawdę zostaje albo państwo albo jezuici. Inaczej będziemy mieli powrót do czasów sprzed powszechnej edukacji. Niepiśmienne, wiecznie naprute chłopstwo i robolstwo z fasem, chowem wsobnym i paroma innymi przypadłościami.
        • wolverine_14 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 12.05.13, 22:21
          > Inna
          > sprawa to poziom tego pozalekcyjnego sektora. Dokładnie taki sam jak te placówk
          > i oświatowe działające pod patronatem menu.

          Nie zgodzę się, poziom bywa bardzo różny, czasami bardzo wysoki.

          AD. akapit nr 2. Cud się stał, zgadzam się z bertą. Z tym, że ja bym sobie jednak tych jezuitów odpuścił...
    • bgz0702 Re: Czy mizeria systemu edukacji to spisek władzy 12.05.13, 22:14
      Krytyk czy ty aby nie nasłała cię na nas władza żebyśmy mieli okazję to wszystko sobie ładnie przemyśleć i doszli do wniosku, że system rzeczywiście ma wady ale tymczasem to najlepszy z obmyslanych sytemów edukacyjnych?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka