Dodaj do ulubionych

Kobieta a tatuaż

15.05.13, 20:13
Macie tatuaże, ludki? Lubicie, podobają wam się, czy uważacie za szczyt obciachu?
Czy nadal kojarzą się z więziennymi inklinacjami?
Ja w sumie nigdy nie chciałam mieć, zwłaszcza, kiedy były modne. Ale teraz, kiedy są już passe to może? Bo w sumie dlaczego by nie?

A że jestem zdania, że jak coś robić, to porządnie, to myślałam o czymś tej mniej więcej wielkości
naszetatuaze.pl/tatuaz/2235/tatuaze-na-plecach-2634_4.jpg
i.pinger.pl/pgr29/da3ca32d001d65444dbc597f/tatuaze-na-plecach-4238_3.jpg
I tak sobie myślę, że mogłabym sobie strzelić taki prezent na okrągłe urodziny. Więc miałabym jeszcze chwilę, żeby przemyśleć i ewentualnie uchronić się od tego największego życiowego błędu;). Ale właściwie dlaczego by nie? Tatuaż byłby widziany tylko na plaży i przez mojego faceta, więc komu by to w sumie miało przeszkadzać? Myślicie, że to zły pomysł?
Czy ci, którzy mają już tatuaże mogliby się łaskawie wypowiedzieć, czy takiej decyzji się nie żałuje po latach?
Obserwuj wątek
    • gree.nka Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:19
      może i ładne, tylko całe życie biegać z motylem na dupie? no nie wiem.
      no i jeszcze - to musi boleć.
      • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 12:18
        > może i ładne, tylko całe życie biegać z motylem na dupie? no nie wiem.

        Biorąc pod uwagę jak dziś wyglada usuwanie tatuażu i jak wyglądało nawet 5 lat temu, stawiam, ze za dekade, usuniesz co chcesz, bez śladu;)

        > no i jeszcze - to musi boleć.

        Boli. Tak jak wiele innych rzeczy które sobie człowiek robi;)
    • akle2 Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:19
      Kiedy się ma lat 20 to uchodzi, (jak wszystko, co się kojarzy z "buntem"), ale tatuaż u 30-40 latki wydaje mi się żałosny i wulgarny. Oczywiście, możecie się z tym nie zgodzić
      • stokrotka_a Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 09:15
        akle2 napisała:

        > Kiedy się ma lat 20 to uchodzi, (jak wszystko, co się kojarzy z "buntem"), ale
        > tatuaż u 30-40 latki wydaje mi się żałosny i wulgarny. Oczywiście, możecie się
        > z tym nie zgodzić

        Oczywiście, nie zgadzamy się.
        • akle2 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 10:12
          :)
          Wydziergana 40-parolatka robi na Tobie dobre wrażenie?
          • stokrotka_a Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 10:35
            Nie robi na mnie żadnego wrażenia. To jej ciało i jej sprawa.
          • ganna_risatdinova Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 10:59
            Ale to chyba takie typowo polskie, ten imperatyw do immanentnej oceny bliźniego np. na plaży, bo tam masz największe, jeżeli nie jedyne szanse na zobaczenie wydzierganej czterdziestoparolatki. Ale na plaży to akurat możesz podpaść za wszystko, za celulit, piegi, krzywe nogi. Oczywiście tylko w Polsce, bo nie przypominam sobie, żeby w Hiszpanii czy Afryce ktoś specjalnie mnie lustrował, czy w ogóle zwracał szczególną uwagę. Nawet jak kobiety opalają się topless, to nikt się nachalnie nie wgapia.
            • wez_sie Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 14:56
              a na niemieckich plazach jak jest?
          • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 12:13
            > Wydziergana 40-parolatka robi na Tobie dobre wrażenie?

            Nikt WYDZIERGANY nie robi dobrego wrazenia, bo dziarga to tatuaz wiezienny, ktory ostatnie co ma robic to dobre wrazenie.
    • maitresse.d.un.francais Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:20
      ... czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć, po co bazgrolić sobie na ciele? Skóra to taki notes czy co?
      • gree.nka Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:21
        no nie bądź taka staroświecka, powiedz, że ładne i niech se lata z tym motylem na dupie
        • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:24
          gree.nka napisała:

          > no nie bądź taka staroświecka, powiedz, że ładne i niech se lata z tym motylem
          > na dupie

          Nie ma mowy, trza dbać o ymydż starej ciotki :-P
      • ganna_risatdinova Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:22
        Eeeee, bo to ładne?
        No i jest elementem wyróżniającym.
        To by była też taka moja tajemnica, nikt by nie wiedział, że ta grzeczna panienka ma coś takiego;).
        • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:26
          ganna_risatdinova napisała:

          > Eeeee, bo to ładne?

          Mam odmienną opinię.

          > No i jest elementem wyróżniającym.

          Przepraszam, ale to wydaje się sugerować, że poza tym niczym się nie wyróżniasz.

          > To by była też taka moja tajemnica, nikt by nie wiedział, że ta grzeczna panien
          > ka ma coś takiego;).

          Sugerujesz, że jesteś/bywasz niegrzeczna. To jesteś niegrzeczna już teraz czy dopiero z tatuażem?
          • wersja_robocza Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:30
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > Sugerujesz, że jesteś/bywasz niegrzeczna. To jesteś niegrzeczna już teraz czy d
            > opiero z tatuażem?

            Oj. To jak z nie założeniem majtek. Nikt poza nami nie wie. I to jest rajcujące.
            • ganna_risatdinova Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:34

              > Oj. To jak z nie założeniem majtek. Nikt poza nami nie wie. I to jest rajcujące

              No właśnie. Koleżanka mnie rozumie:F
              • wersja_robocza Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:39
                Bo to przerabiałam. :cool:
            • gree.nka Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:37
              wersja_robocza napisała:

              > maitresse.d.un.francais napisała:
              >
              > > Sugerujesz, że jesteś/bywasz niegrzeczna. To jesteś niegrzeczna już teraz
              > czy d
              > > opiero z tatuażem?
              >
              > Oj. To jak z nie założeniem majtek. Nikt poza nami nie wie. I to jest rajcujące
              > .

              chyba spróbuję :)))
          • ganna_risatdinova Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:31

            > Przepraszam, ale to wydaje się sugerować, że poza tym niczym się nie wyróżniasz
            Trudno mi to indywidualnie oceniać, w pewnych kwestiach bardzo się różnię, w innych nie wystaję przed szereg

            > Sugerujesz, że jesteś/bywasz niegrzeczna. To jesteś niegrzeczna już teraz czy d
            > opiero z tatuażem?
            :)
            Bywam niegrzeczna, ale wyglądam bardzo grzecznie i poprawnie:F
            • sumire Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:34
              no, ale przeca z tatuażem w miejscu niewidocznym nadal będziesz wyglądać grzecznie i poprawnie :)
              • ganna_risatdinova Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:36
                Ale to tak jak z tym brakiem majtek! Wersja mnie rozumie;)
                • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:42
                  I dlatego, że wersja cię rozumie, zabazgrzesz sobie całe plecy?
                  • wersja_robocza Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:44
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > I dlatego, że wersja cię rozumie, zabazgrzesz sobie całe plecy?

                    Karkołomna teza.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:46
                      wersja_robocza napisała:

                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                      >
                      > > I dlatego, że wersja cię rozumie, zabazgrzesz sobie całe plecy?
                      >
                      > Karkołomna teza.

                      A co się będę ograniczać. :-P
                  • ganna_risatdinova Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:47
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > I dlatego, że wersja cię rozumie, zabazgrzesz sobie całe plecy?

                    A nienie, pozbieram opinię od ważnych i bliskich osób (facet, przyjaciółka, brajdak), ale decyzję i tak podejmę sama. Nawet przy sprzeciwach ww.
                    • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 21:03
                      ganna_risatdinova napisała:

                      > maitresse.d.un.francais napisała:
                      >
                      > > I dlatego, że wersja cię rozumie, zabazgrzesz sobie całe plecy?
                      >
                      > A nienie, pozbieram opinię od ważnych i bliskich osób (facet, przyjaciółka, bra
                      > jdak), ale decyzję i tak podejmę sama. Nawet przy sprzeciwach ww.

                      Trzeba Ci przyznać, że odpowiadasz z dużą klasą i serio. Niemniej i tak upieram się, że tatuaże są brzydkie i bez sensu.


            • maitresse.d.un.francais Re: Ładna sygnaturka, ale... 15.05.13, 20:45
              ganna_risatdinova napisała:

              >
              > > Przepraszam, ale to wydaje się sugerować, że poza tym niczym się nie wyró
              > żniasz
              > Trudno mi to indywidualnie oceniać, w pewnych kwestiach bardzo się różnię, w in
              > nych nie wystaję przed szereg

              Nie, ja nie chciałam cię osądzać, tak napisałaś, że dopiero wtedy się wyróżnisz.

              Ale czym właściwie, bo tatuaże coraz popularniejsze? Niedługo wyróżniający będzie brak tatuażu.
      • stokrotka_a Re: Ładna sygnaturka, ale... 16.05.13, 09:15
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > ... czy mógłby mi ktoś wytłumaczyć, po co bazgrolić sobie na ciele?

        To sprawa indywidulana. Jeśli ktoś to lubi, to jego sprawa.
    • sumire Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:26
      chciałam strasznie jako szesnastolatka, później mi przeszło bezpowrotnie. tego się nie da łatwo zdjąć, gdy się znudzi, a poza tym o ile fajnie wygląda na młodej skórze, to na kilkudziesięcioletniej tak sobie...
    • wersja_robocza Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:28
      Całkiem ładne. Moja koleżanka ma tatuaż na boku, dużo drobnych czarnych motyli układających się w kształt motyla. Wygląda ciekawie. Kiedyś i ja chciałam sobie zrobić tatuaż. Szukałam wzoru, wybierałam miejsce... Czas mijał. I dzisiaj wiem, że na całe szczęście nic sobie nie wydziergałam. I już tego nie zrobię.
    • soulshuntr Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:28
      > Tatuaż byłby widziany tylko na plaży i przez mojego faceta, więc komu by to w sumie miało pr
      > zeszkadzać?
      ale dlaczego zaraz widziany tylko na plazy? Kolezanka sie nie krepuje i pierdzielnie sobie na czolku np miejsce z napisem 'tu pukac", "zaraz wracam" albo cos rownie fikusnego.
      • alpepe Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 21:12
        Niejaka Siwcówna ma na wzgórku łonowym: Enjoy it. U Marqueza w Stu latach samotności jednej z kochanek główny bohater namalował na brzuchu napis: To moja dziura ze strzałką w dół. Tyz piknie byłoby.
    • krytyk-systemu-edukacji Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:37
      > Macie tatuaże, ludki?

      Ta, ja mam cynkówkę oraz TDK nad fiutem i BKS na czole.
      • six_a Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 20:52
        pokażesz na spotkaniu? :D
        • wez_sie Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 14:58
          ja mam kropki, lezke i BKR na czole
          • wez_sie Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 14:59
            ale mnie na spotkaniu nie bedzie bo mnie nikt nie poinformowal
    • mila2712 Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 21:09
      tatuaż fajna sprawa - u faceta
      ja bym sobie nie zrobiła

      a może coś mniejszego na początek ?
    • alpepe Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 21:13
      nic oryginalnego, w Niemczech 99% beneficjentów opieki społecznej jest wydziarana.
      • alpepe Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 21:14
        mówię o rdzennych Assi, oczywiście, nie o muzułmanach, tych nie widuję na szczęście.
        • mariuszg2 Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 22:00
          przetlumaczylem sobie wreszcie Twoja stpke niemiecojezyczna ....wyszlo mi ze Twoje zycie
          to nie jebajka
          zapytowóję siem zatwm...co je to po naszemu?
          • alpepe Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 22:08
            Nie zrozumiałam, o co ci chodzi. U mnie ok.
            • mariuszg2 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 22:54
              chciałem CI rycersko przyjść z odsieczą....
    • piataziuta Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 22:14
      Osobiscie uważam tatuaże za (w większości przypadków) nieestetyczne.
      A ponieważ jest to mało istotne co uważam, dodam dwa pytania:

      1)czy nie boisz się, że za kilka lat, zmienisz zdanie na temat sensowności tatuażu/jego urody lub po prostu znudzi ci się on?
      2)co jeśli tatuaż nie wyjdzie? jesteś zdana na umiejętności lub ich brak obcej osoby
      • ganna_risatdinova Re: Kobieta a tatuaż 15.05.13, 22:19

        > 1)czy nie boisz się, że za kilka lat, zmienisz zdanie na temat sensowności tatu
        > ażu/jego urody lub po prostu znudzi ci się on?

        Wtedy prawdopodobnie zainwestowałabym grubą kasę, aby go usunąć. Ale jeżeli już się zdecyduję na tatuaż, to wybiorę taki, który stanie się częścią mnie, żeby zminimalizować ryzyko.

        > 2)co jeśli tatuaż nie wyjdzie? jesteś zdana na umiejętności lub ich brak obcej
        > osoby
        Wybiorę najlepsze studio tatuażu w łorsoł i bardzo starannie wzór, mając nadzieję, że będzie dobrze
        • marguy Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 00:47
          ganna_risatdinova napisała:

          Wtedy prawdopodobnie zainwestowałabym grubą kasę, aby go usunąć. Ale jeżeli już się zdecyduję na tatuaż, to wybiorę taki, który stanie się częścią mnie, żeby zminimalizować ryzyko.

          A zastanowilas sie nad tym ktorej "czescia ciebie" bedzie ten tatuaz? Dzis bedzie czescia mlodej kobiety, za kilka lat zycie i doswiadczenie sprawi, ze bedziesz juz kims innym.
          Jestes pewna, ze i wtedy zrobiony dzis tatuta wciaz bedzie "czescia ciebie"?

          W naszej kulturze tatuaz nie ma, oprocz tej kryminalnej, zadnej tradycji i oprocz chwilowej mody takowej mial nie bedzie.
          Tylko u plemion polinezyjskich i w Azji tatuaz spelnia wazna role spoleczna i ma sens.
          • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 12:24
            > Tylko u plemion polinezyjskich i w Azji tatuaz spelnia wazna role spoleczna i m
            > a sens.

            Ta lekkość z jaką napisałaś "tylko" znaczy, że niewiele wiesz o tatuażu. W Azji tatuaż konotuje bardzo kryminogennie, są nawet miejsca gdzie nie wpuszczą Cię z typowym rozleglym japońskim tatuażem.
            Co do roli spolecznej, to polecam lekturę pierwszej lepszej pozycji o Koptach, czy chocby artykułu Tatuaże mojej babci. A ograniczanie tatuażu plemiennego do Polinezji, jest sporym nadużyciem.
            • izyrider Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 16:01
              w ktorych krajach azjatyckich tatuaze maja spoleczna role i gdzie z powodu tatuazu nie wpuszczaja ,bzdury..prawda jest ze nikt w korei czy japoni nie wytatuuje sobie tatuazu zarezerwowanego dla okreslonej grupy przestepczej ze strachu te tzw. tatuaze japonskie to podrobki bez zadnego znaczenia i sa od paru lat popularne co drugi je ma, szczegolnie azjaci i australijczycy w eropie tez mozna je dostac sa drogie ..moj znajomy australijczyk ok.60 l ma takie arcydzielo ktore kosztowalo 17 tys. dol.australijskich robil to kilka m-cy 20 lat temu i tatuaz nic nie stracil na jakosci (wg.niego)
              • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 16:34
                > gdzie z powodu ta
                > tuazu nie wpuszczaja ,bzdury

                choćby w Japonii:

                https://www.spoon-tamago.com/wp-content/uploads/2012/05/no-tattoos-in-Japan-budgettrouble.jpg

                https://www.spoon-tamago.com/wp-content/uploads/2012/05/no-tattoos-in-Japan-GenkiJACS.jpg

                poczytaj wiecej tutaj

                17 tysiecy? To chyba u samego Horiyoshiego III. I każdy tatuaż traci na jakości, nawet tebori, bo to nie kwestia ceny czy wykonania, tylko naszej biologii.
                • izyrider Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 18:01
                  watersnakes2 napisała:

                  > > gdzie z powodu ta
                  > > tuazu nie wpuszczaja ,bzdury
                  >
                  > choćby w Japonii:
                  >
                  > https://www.spoon-tamago.com/wp-content/uploads/2012/05/no-tattoos-in-Japan
> -budgettrouble.jpg
                  >
                  > https://www.spoon-tamago.com/wp-content/uploads/2012/05/no-tattoos-in-Japan
> -GenkiJACS.jpg
                  >
                  > poczytaj wiecej tutaj
                  >
                  > 17 tysiecy? To chyba u samego Horiyoshiego II
                  > I
                  . I każdy tatuaż traci na jakości, nawet tebori, bo to nie kwestia ceny
                  > czy wykonania, tylko naszej biologii.
                  ten zakaz nie jest publiczny lecz dot.prywatnego basenu,w austri sa dwie kawiarnie gdzie nie wpuszczaja japonczykow tych jest pelno w Wiedniu, jezeli prawo daje mozliwosc to jako wlasciciel dyskoteki moge nie wpuszczac blondynek lub zezowatych nikt mi tego nie zabroni azjatyckie tatuaze maja znaczenie i moga obrazac innych dod. azjaci sa pruderyjni i wszysko co np, kojazy sie z seksem uraza / zmiany chemiczne barwnikow w skorze mozna wyeliminowac ich doborem to jest drogie ale mozliwe np.moj pierwszy tatuaz zrobiony z sadzy spalonej gumy wymieszanej z woda z sadzawki w parku na wagarach( mialem 15lat) byl jak zywy przez 10 lat,zatatuowany w wiezieniu w azji jest zywy od 10 lat + kolor czerwony ,zielony, zolty ,tatuowany bylem zaostrzonym bambusem,pochodzenia tych kolorow nie znam te same kolory zrobione w szwajcari musialem uzupelnic w azji po3latach bo sie ,,rozplynely,,w innym tatuazu. (bez sensacji moj pierwszy tatuaz przenosilem cala szkole srednia i prawie 4 lata studiow a z wiezienia zostalem wypuszczony bez wyroku/uniewinniony poniewaz nie moglem przejechac tubylca siedzac 40 km. oddalony z kilkoma osobami, to ze wypozyczylem to auto i nie wiedzialem kto nim jechal byl tylko problem) mam3 tatuaze,praktycznie wszystkie z azji/ dobry tatuaz cechuje umiejetne zastosowanie kilku technik wykonania ale przedewszystkim pochodzenie i jakosc barwnikow te musza przezyc wlasciciela/ke tatuazu.
                  • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 19:00
                    > ten zakaz nie jest publiczny lecz dot.prywatnego basenu,

                    Doprawdy, zadziwia mnie z jaką pewnościa wypowiadasz sądy, mimo że w tym przypadku nieprawdziwe.

                    > zmiany chemiczne barwnikow w skorze mozna wyeliminowac ich doborem

                    Ale ja nie pisałam o zmianach chemicznych, tylko o zwykłej fizjologii naszego organizmu. Nie wiem jak grube czastki musialby miec pigment i jak bardzo musielibysmy chronic skore przed wplywami zewnetrznymi i wewnetrznymi, zeby tatuaz zawsze byl taki sam.

                    >.moj pierwszy tatuaz zrobiony z sadzy spalonej gumy wymieszan
                    > ej z woda z sadzawki w parku na wagarach( mialem 15lat) byl jak zywy przez 10

                    > dobry tatua
                    > z cechuje umiejetne zastosowanie kilku technik wykonania

                    O, to ciekawe, napiszesz mi wiecej o tym stosowaniu roznych technik? Bo jakos nie wyobrazam sobie, zeby podczas jednej sesji bawic sie tatuowanie maszynka a potem handpoking;)

                    > ale przedewszystkim po
                    > chodzenie i jakosc barwnikow

                    Jak ma sie to co napisales, do tatuowania sie palona guma zmieszana z woda z kaluży?
                    • izyrider Re: Kobieta a tatuaż 18.05.13, 02:47
                      watersnakes2 napisała:

                      > > ten zakaz nie jest publiczny lecz dot.prywatnego basenu i lazni w miejscach turtstycznych w jap.napis po angielsku jest rzadk
                      > przeczytaj,tam pisze .!jezeli prawo umozliwia to jako wlasciciel dyskoteki moge zabronic wejscia np.blondynka,w wiedniu 2 kawiarnie nie wpuszczaja japonczykow n

                      > he,he grube czastki tuszu..jest dokladnie na odwrot. technika wpuszczenia pod skore daja gwarancje jakosci ,skora chroni przed zewnetrznymi uszkodzeniami..lecz nie jest chemicznie neutralna i np.masc dlatego rozni sie od kremu nivea..biochemia to czesc fizjologi cel
                      >
                      >
                      >
                      > > dobry tatua ..to jest poza mozliwoscia twojej oceny..nie sadze ze uczen 1klasy technikum moze miec pojecie o tatuazach ,ale zrobibym go jeszcze raz poniewaz to nauczylo mnie eliminowania idotow oceniajacych innych ludzi dla zabawy.
                      > >
                      >
                      > kazdy dobry tatuaz to mieszanka kilku technik,ja nie pisze o ,,wzorkach,,za pare zlotych.Nie zyje z robienia tatuazy..sorry i watpie by wPL bylo duzo dobrze tatuujacych brak tradycji i cena tuszy nie sa bez znaczenia..te sa zaskakujaco drogie
                      > >
                      >
                      > ma sie ,moj kolega 16lat byl na urlopie z porawczaka.. widocznie tam tego uzywali tradycyjnie a woda byla ze stawu w parku poludniowym we wroclawiu .. polecam, tauaz byl zaskakujaco trwaly.. i tani co wydaje sie byc wazne w tzw. tatoo studiach
                      >
                      >
                      >
        • sl13 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 12:36
          > Wtedy prawdopodobnie zainwestowałabym grubą kasę, aby go usunąć.

          Powodzenia. Kasa to mały pikuś, bo usuwanie tatuażu to nie jest pstryknięcie palcami - wiem, bo jestem w trakcie. Pluję sobie w brodę, że zrobiłam sobie "normalne" tatuaże, a nie takie, które schodzą po 3 czy tam 5 latach, ale byłam młoda i głupia. Lepiej zafunduj sobie taki tymczasowy, tym bardziej, że osobie niestabilnej emocjonalnie rzeczywiście może się odmienić.
          • watersnakes2 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 13:32
            > Pluję sobie w brodę, że zrobiłam sobie "norm
            > alne" tatuaże, a nie takie, które schodzą po 3 czy tam 5 latach, ale byłam młod
            > a i głupia

            Jeszcze głupsza byłabyś wierząc, że są tatuaże to znikają po 5 latach;) Nie wierz w takie glupoty, na co dzien ogladam osoby ktorym te "czasowe" tatuaze znikaja od 10 lat czy wrecz sie porozlewaly:/
            • sl13 Re: Kobieta a tatuaż 17.05.13, 18:48
              Ale skoro jakoś tam znikają, to chyba łatwiej je usunąć niż zwyczajne tatuaże?
    • kora3 A rób co chcesz:) 16.05.13, 09:40
      Wszak to twoja pupa:)

      Mnie od dawna juz tatuaże nie kojarzą się z kryminalistami, bo od dawna już przestały być domeną środowisk kryminalnych (i marynarskich, z tego co pamietam:))

      Rzecz w tym, że tatuaż to sprawa na całe życie (usuwanie jest kosztowne, bardzo bolesne i czesto zostawia blizny). Wiec nalezałoby się zastanowić, jak ten tatuaż bedzie wygladał za np. 10 czy 20 lat.
      Osobiscie nie podobają mi się takie duze tatuaże gdziekolwiek, co nie znaczy, ze xle mi się kojarzą osoby z takowymi.
      Jedna z moich kolezanek ma tatuaż na karku, delikatny i widoczy tylko, gdy włosy ma wysoko spięte - teraz to ładnie i oryginalnie wygląda. Pytanie jak bedzie wyglądać, jesli zechce sciąc włosy i bedzie miała 20 lat wiecej (tzn. 50 lat).

      I tu dostrzegam problem. Nie chodzi nawet o to, że w jakims wieku juz czegoś "nie wypada", chodzi o to, ze ta dziewczyna za 20 lat moze wykonywać zajecie, które bedzie wymagało okreslonego wyglądu i tatuaż moze być przeszkodą w tym.

      No, ale Ty chciałabyś "malunek" w miejscu, które zasadniczo poza plazą i sypialnią nie jest eksponowane. Fakt, tylko wiesz, tatuowanie się w miejscach "strategicznych" tego rodzaju jest niebezpieczne z racji tego, że cudów ni ma:) i skóra w pewnym wieku zaczyna się starzeć. W takim miejscu i przy takiej wielkosci tatuazu bedzie to niestety bardziej widoczne. To tak jak z delfinkiem na podbrzuszu, który po ciążach staje się czasem rozwarstwionym waleniem.
      Dlatego radzę się dobrze zastanowić i to nie dlatego bynajmniej, ze podejrzewam Cię o to, że masz zamiar sie w przyszłosci "zapuścic". Czasem na pewne procesy zachodzace w naszym organizmie mamy ograniczony wpływ. Wywalenie takiego "malunku" nawet w nieskąpym stroju kąpielowym przez panią ze spora nadwagą 50 + moze nie być szczególnie estetyczne.
      • watersnakes2 Re: A rób co chcesz:) 17.05.13, 12:40
        > Mnie od dawna juz tatuaże nie kojarzą się z kryminalistami, bo od dawna już prz
        > estały być domeną środowisk kryminalnych (i marynarskich, z tego co pamietam:))

        Nigdy tak naprawdę nie były. Choć może inaczej, na przestrzeni dwóch i pół wieku odkąd tatuaż przywędrował do "cywilizowanego" świata, tatuaż był domeną i atrybutem różnych środowisk, choć z jakichś przyczyn wytatuowani marynarze czy kryminalisci bardziej pobudzaja wyobraźnie niz wytatuowane wyzsze sfery;)

        > Rzecz w tym, że tatuaż to sprawa na całe życie (usuwanie jest kosztowne, bardzo
        > bolesne i czesto zostawia blizny). Wiec nalezałoby się zastanowić, jak ten tat
        > uaż bedzie wygladał za np. 10 czy 20 lat.

        Tak jak reszta ciała, tylko pokolorowana...

        > I tu dostrzegam problem. Nie chodzi nawet o to, że w jakims wieku juz czegoś "n
        > ie wypada", chodzi o to, ze ta dziewczyna za 20 lat moze wykonywać zajecie, któ
        > re bedzie wymagało okreslonego wyglądu i tatuaż moze być przeszkodą w tym.

        Za dwadziescia lat, tatuaz nie bedzie juz problemem w pracy;)

        > Dlatego radzę się dobrze zastanowić i to nie dlatego bynajmniej, ze podejrzewam
        > Cię o to, że masz zamiar sie w przyszłosci "zapuścic". Czasem na pewne procesy
        > zachodzace w naszym organizmie mamy ograniczony wpływ. Wywalenie takiego "malu
        > nku" nawet w nieskąpym stroju kąpielowym przez panią ze spora nadwagą 50 + moze
        > nie być szczególnie estetyczne.

        Wystarczy wyjsc latem na spacer (czy plaze) zeby zobaczyc mnostwo mlodych cial popsutych wstretnymi burakami robionymi przez domoroslych tatuatorow. Wiec nie generalizuj;)
        • kora3 Wyluzuj :) 18.05.13, 08:23
          Nie mam nic przeciwko tatuazowi (choć sama bym sobie nie zafundowała), nie kojarzą mi się źle, a niektóre nawet podobają (u innych ludzi).
          Po prostu uświadamiam kolezance - autorce wątku, że to sprawa trudna do wywabienia, a moze nie wyglądać dobrze gdy skóra jej się (czego nie życze autorce wcale) rozciągnie - tyle
    • coffei.na Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:04
      coś w tym jest:) u faceta niesamowicie mnie takowy kręci i sama rozważam taką ewentualność...myślę właśnie nad doborem miejsca :)
      czoło na trąbkę będzie oki?
    • ja.tylko Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:09
      ja mam dwa tatuaże, ale znacznie mniejsze
      pierwszy zrobiłam sobie w okolicy 36 urodzin, drugi później ;-)

      nie żałuję, nadal bardzo mi się podobają
      i mam w szczerym poważaniu co inni sądzą na ich temat
      i co sądzą na mój temat ;-)
    • mallwia Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:11
      Jestem fanką tatuaży i podobają mi sie na kobiecym ciele.Mam dwa i nie zaluje.Jeden jest w miare swiezy i nie skonczony jeszcze,wlasnie poszukuje studia.Drugi zrobiony 15 lat temu.Nie zaluje,lubie je,bo wiem w ktorym momencie zycia znajdowalam sie robiąc je:) I były to dobre czasy.Zastanawiam się nad 3,ale miejsce bardziej widoczne,a wiadomo praca..pracodawcy się to pewnie nie spodoba,a chodzić w bluzkach z długim rękawem w lato nie za bardzo nie za bardzo..

      www.youtube.com/watch?v=B_vx7AMkUMU
    • vel_hornet Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:13
      Zabawnie wyglądają ludzie pisanki
    • light_in_august Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:17
      Lubię tatuaże, u mężczyzn mogą być duże i widoczne, u kobiet wolę bardziej dyskretne, delikatniejsze.
      To, co wkleiłaś, to jakiś horrorowy bohomaz, moim zdaniem ;) Takie coś może szybko zbrzydnąć. Do tego jak się ubierzesz, to będzie widać jakieś skrawki, nie całość, a to też niezbyt estetyczne... Jestem za czymś mniejszym, zdecydowanie.
    • lenka.magdalenka Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:23
      uwielbiam kobiety z tatuażami choć jestem zdecydowanie hetero to tak dla wyjaśnienia ;)
      pierwszy rewelacyjny sama chciałabym sobie taki zrobić ale wiem ,że mój M nie bardzo to toleruje
      drugi te motylki koło pupy nieeeee nie w moim klimacie
      • lenka.magdalenka Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:29
        tylko tak sobie myślę ,ze zamiast tego "nie wiem "aniołek" w środku wolałabym coś innego no i wiadomo tatuaż jednokolorowy zdecydowanie i byłoby piknie :D a jakby sobie tak walnąć na 40-stkę hehehhe
    • triismegistos Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 11:36
      Tatuaż to ja będę miała, już tej jesieni. Na razie mam coś, co określam jako "błąd młodości". Ale, mimo, że jest brzydki i sztampowy jakoś go nie żałuję, a wręcz mam lekki sentyment.
      Argumentu, że na starej wiotkiej skórze będzie wyglądał nieładnie jakoś nie kupuję. Stara, wiotka skóra wygląda nieładnie również bez tatuażu.
      Argumentu, ze tatuaże są wulgarne nie kupuję w ogóle, z tatuażem jak z makijażem, albo biżuterią. Może być piękny i oryginalny, może być paskudny i sztampowy.
      Zadziwia mnie też osoba, która pisze, że jej skóra to nie notes, by na niej bazgrać. Jak rozumiem makijażu też sobie nigdy nie robi?
    • aroden Temat z sufitu wziety 16.05.13, 12:17
      a co Cie to obchodzi, co mysla o tym inni, skoro robisz sobie te zdobienia w miejscu dla innych niewidocznym ?

      Chcesz pogadac - zo rzuc np. temat: "buty z krokodylej skory - a sprawa polska"
      Od razu siegniemy po trudne losy Stasia i Nel.
    • zeberdee28 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 14:41
      Estetyka tatuaży kojarzy mi się z takimi malunkami jakimi tuningowcy albo kierowcy ciężarówek przyozdabiają swoje pojazdy. Dziwi mnie że ktoś może chcieć mieć coś tak brzydkiego na stałe na swojej skórze. Może to jakiś taki turpizm ?
      • stokrotka_a Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 14:54
        zeberdee28 napisał:

        > Dziwi mnie że ktoś może chcieć mieć
        > coś tak brzydkiego na stałe na swojej skórze. Może to jakiś taki turpizm ?

        A dlaczego cię dziwi? Pprzecież brzydota i piękno to pojęcia względne. Dziwi cię, że są ludzie, którym podobają się rzeczy uważane przez ciebie za brzydkie?
        • zeberdee28 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 15:32
          Mam świadomość że ktoś może czerpać przyjemność ze zrobienia czegoś co ja uważam za dziwne, brzydkie, głupie albo niesmaczne, ale to w żaden sposób nie sprawia że ja takiego człowieka rozumiem. Więc się mu dziwię że tak robi.
          • stokrotka_a Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 15:57
            A co trudnego jest w tym do zrozumienia? Nie rozumiesz istnienia różnych gustów i upodobań? No nie przesadzaj! ;-)
    • wez_sie akurat tak sie sklada ze wczorej sie dziabalem 16.05.13, 15:03
      oto swieze foto:
      https://img.sadistic.pl/pics/strelok30.jpg

      fajne czy nie?
      prosze o opinie
      • wez_sie to jest tygrys n/t 16.05.13, 15:03

        • pomorzanka34 Re: to jest tygrys n/t 16.05.13, 16:32
          e tam jakiś zniekształcony wilk lub miś ?
    • nancy.botwin.77 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 17:37
      https://unka.blog.pl/files/2012/11/babcia-mala1.jpg

      Wśród moich znajomych pomalowani są zdecydowanie nadreprezentowani więc moja odpowiedź może być mało obiektywna. Nawet moja LP ma trochę tatuaży, ja żadnego. Zanim ją poznałem to kobiety z tatuażami podobały mi się raczej umiarkowanie - głównie dlatego że mają (macie) tendencje do kiczowatych wzorów vide wspomniane delfinki. Ale teraz jej dziarki kręcą mnie niesamowicie;)

      Jedna rzecz - jeżeli masz wątpliwości to znaczy że nie powinnaś tego robić! To jednak decyzja w zasadzie na całe życie - jednocześnie masz całe życie żeby się zdecydować;)
      • batka.makatka00 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 18:43
        Tatuaże są bardzo ok! Warunek to - mają być estetyczne, dopracowane, takie dziełko albo dzieło sztuki!

        Sama nie mam, choć bywa, że się taka myśl się pojawia, a wiek? no cóż, nie zamierzam zastanawiać się czy wypada , zaściankowość nie stanowi tematu moich rozważań.
        To trochę jak z kolczykami albo jeszcze bardziej z makijażem permanentnym, nie przyszła mi do głowy czyjakolwiek opinia.
        Chcesz - to rób tylko znajdź dobre studio. :)
      • maitresse.d.un.francais pomijając obrzydliwe podpisy 16.05.13, 19:42
        to ten tatuaż też pani powinien zwisnąć, a nie zwisa
        • nancy.botwin.77 Re: pomijając obrzydliwe podpisy 16.05.13, 21:26
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > to ten tatuaż też pani powinien zwisnąć, a nie zwisa

          a gdyby wziął i zwisnął, to co? to już nie byłaby lachonem?
          • maitresse.d.un.francais Re: pomijając obrzydliwe podpisy 16.05.13, 21:38
            nancy.botwin.77 napisał:

            > maitresse.d.un.francais napisała:
            >
            > > to ten tatuaż też pani powinien zwisnąć, a nie zwisa
            >
            > a gdyby wziął i zwisnął, to co?

            rysunek jest źle zrobiony, skoro skóra zwisa wszędzie, to w okolicach tatuażu też

            • nancy.botwin.77 XD 16.05.13, 23:28
              bejbik!

              nie odpowiedziałaś na pytanie, to po 1

              po 2: skóra na Twoim tyłeczku też kiedyś będzie obrzydliwa; i to niezależnie od tego ile kasy wydasz na jej renowację i czy będą pod nią jakieś barwniki czy nie; potrafisz się z tym pogodzić?

              po 3: sensem rysunku jest to że w pewnym wieku możemy być atrakcyjni jedynie intelektualnie; więc to co robisz teraz ze swoim ciałem ma umiarkowane znaczenie - to jest o ile nie ma wpływu na życie/zdrowie - bo za kilkadziesiąt lat wszyscy i tak będziemy pomarszczonymi staruszkami...
              • maitresse.d.un.francais Re: XD 17.05.13, 15:40
                nancy.botwin.77 napisał:

                > bejbik!

                co, dziecinko?

                >
                > po 2: skóra na Twoim tyłeczku też kiedyś będzie obrzydliwa; i to niezależnie od
                > tego ile kasy wydasz na jej renowację i czy będą pod nią jakieś barwniki czy n
                > ie; potrafisz się z tym pogodzić?

                ależ od dawna, stosujesz myślenie binarne, że niby skoro jestem przeciwna tatuażom, to odmładzam się na siłę? hahaha
                >
                > po 3: sensem rysunku jest to że w pewnym wieku możemy być atrakcyjni jedynie in
                > telektualnie; więc to co robisz teraz ze swoim ciałem ma umiarkowane znaczenie
                > - to jest o ile nie ma wpływu na życie/zdrowie - bo za kilkadziesiąt lat wszysc
                > y i tak będziemy pomarszczonymi staruszkami...

                Niemożliwe! Bez ciebie nie wpadłabym na to nawet za rok! A sensem mojej wypowiedzi jest, że wszyscy będziemy pomarszczonymi staruszkami, ale ci wytatuowani będą w dodatku staruszkami groteskowymi (o ile znasz to słowo).
                • izyrider Re: XD 17.05.13, 19:21
                  A sensem mojej wypowie
                  > dzi jest, że wszyscy będziemy pomarszczonymi staruszkami, ale ci wytatuowani bę
                  > dą w dodatku staruszkami groteskowymi (o ile znasz to słowo).
                  ja znam. ludzie bez tatuazy stazeja sie czesto w zaskakujacy sposob dostaja duzych uszu,owisle piliczki i nos,garbieja ..sa groteskowi ? ok. niedawno widzialem na ulicy bialgo(rasa) z polinezyjskim tatuazem na twarzy byl z rodzina wg.mnie duzo powyzej sredniej australijskiej z wygladu rodziny.. jemu to nie przeszkadzalo..ludzie oceniajacy wyglad,zachowanie, upodobania inny to idoci tych w PL jest ,,kupa,,i beda coraz czesciej doswiadczac sytuacji austryjackiego emeryta ktory zatrzymany w tramwaju bez biletu tlumaczyl ..ze bilet wywal mu i zjadl.. siedzacy naprzaciwko ,,niger,,ale niger znal tyko angielski i francuski, na komisariacie rowniez co spowodowalo niechec policjantow ktorzy nigrowi zaczeli dokuczac.. gdy przyszel tlumacz niger do afrykanskiego paszportu dolozyl legitymacje adwokata akredytowanego przy placowce UNO w wiedniu ,dwoch policjantow i kotroler stracilo prace, emeryt zaplacil wysoka grzywne -niger to obrazliwe okreslenie czlowieka o czarnej skorze a historia jest prawdziwa..gazety austryjackie bebnily 3-4 miesiace uswiadamiajac obywateli..powodzenia
                  • six_a Re: XD 17.05.13, 19:45
                    a ty skont bierzesh?
                    • izyrider Re: XD 18.05.13, 05:26
                      six_a napisała:

                      > a ty skont bierzesh?
                      > z wagar,ucieklem z 1-szej lekcji mentalnosci prawdziwego popegerowskiego polaka,funy widziec jak punkty za pochodzenie wystaja z butow
    • varia1 Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 19:18
      nie mam, ale nie powiedziałam jeszcze ostatniego słowa;)
    • leniwy_pierog Re: Kobieta a tatuaż 16.05.13, 21:43
      Rzadko podobają mi się tatuaże u kobiet, ale jeśli już to takie konkretne, jak pokazałaś. Nie ma nic gorszego niż nadziubdziac sobie jakiś gwiazdek, ptaszków czy innych serduszek. Koszmarne są też te niby mądre sentencje, koniecznie po łacinie lub po angielsku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka