vivian_reims
25.06.13, 17:53
Dzisiaj w gazecie Wyborczej jest bardzo ciekawy artykuł o twórczości Alice Munro, dostępny pod.:
wyborcza.pl/1,75475,14161012,Kanadyjska_pisarka_Alice_Munro_mowi__dosc_.html?as=2
W artykule jest następujący fragment.:
[".. Seks. Bez wyrzutów sumienia
Trzecim wreszcie frontem związanym ściśle z dwoma poprzednimi jest ciało. A dokładniej - kobiece ciało uwięzione w męskiej kulturze. A w praktycznym aspekcie - zgoda na poluzowanie formuły rodziny lub też, mówiąc szerzej, na szczelinę między kulturą a naturą. W tym zaś luzie mieści się prawo do przyjemności i to nie tej, która wypływa z haftowania obrusu, rozkoszy macierzyństwa czy układania bukietu kwiatów. Chodzi o branie sobie seksualnej przyjemności z mężczyzn w świecie przeżartym nierównością.
Dobrym żonom, przykładnym matkom i konwencjonalnym córkom przydarzają się skoki w bok, gwałtowne i namiętne. I nie byłoby w tym nic nowego, gdyby nie złamanie pewnej normy narracyjnej. Otóż w eleganckiej, mieszczańskiej literaturze ze zdradą łączą się rozpacze i wyrzuty sumienia, dramaty i rozwody (jeśli były w danej chwili legalne). U Munro nie. Wybuch namiętności i przyjemności nie zasługuje na wyrzuty sumienia, nie niszczy rodziny, choć wywołuje pewne logistyczno-towarzyskie komplikacje.
To łamie konwencję, a przy tym bierze w obronę zwierzęcą stronę ludzkiej natury. Prawo do przyjemności wyzwolonej z kultury, bez moralności i innych atrybutów, takich jak łzy, cierpienie czy załamane ręce, to w istocie nie jest w poczytnej i pozornie zachowawczej prozie rzecz oczywista…" ]
Przeczytałam jak dotąd tylko jedną książkę Munro (pt. Uciekinierka) . Rzeczywiście A. Munro ma taką postawę wobec tzw. "skoków w bok". Właściwie jest to na ogół więcej niż skok w bok. Najczęściej są to dramatyczne zmiany w życiu. Jej postawa podoba mi się.. Chyba jest bardzo daleko do takiego widzenia tej sfery, problemów i zagadnienia ..co komu wolno wśród kobiet w Polsce.
Wg mnie, w naszym kraju zachodzi zatruwanie umysłów kobiet przez takie seryjne indoktrynacje jak "Ukryta prawda"(chyba idzie to na TVN, w których klasyczna koncepcja zdrady jest na piedestale i służy po to aby wszystkich na około gnębić.