Dodaj do ulubionych

pewnosc siebie

26.07.13, 20:08
Jak byc pewna siebie, bedac rownoczesnie maksymalnie przecietna osoba, pozbawiona wyjatkowych talentow czy uzdolnien??
Obserwuje czasem takie osoby i nie moge pojac jak zupelnie przecietne, zwykle osoby, beztalencia wiadace zwykle zycie, moga byc pewne siebie, zachowywac sie jak krolowe/krolowie swiata. Zazdroszcze takim ludziom, bo to bardzo pomaga w zyciu... Jak oni to robia? Da sie tego nauczyc?
Obserwuj wątek
    • samuela_vimes Re: pewnosc siebie 26.07.13, 20:13
      ależ jad :-)
    • rach.ell Re: pewnosc siebie 26.07.13, 20:15
      ja wiem, to trzeba uzbroic sie w obojetnosc, o ile oczywiscie wiesz ze jestes przecietna, tak jak ja:) poza tym dzieci kochajacych rodzicow sa pewne siebie, zadowolone, wyniosly to z domu bo mama i tata traktowali te swoje dzieci z trojami w dzienniczkach jak geniuszy.
    • coffei.na Re: pewnosc siebie 26.07.13, 21:14
      Jak dla mnie osoby tego typu chcą zwyczajnie zrekompensować swe braki w róznych dziedzinach i zwyczajnie narażają się na śmieszność...mam kumpla-nic w życiu nie osiągnął,boi się iść na prawo jazdy,mieszka z rodzicami w blokach( na to w dzisiejszych czasach można przymknąć oko),nie ma dziewczyny,zarabia nieco ponad 1000 zł...ale jaki z niego geroj!
      Żałosne to jest!
    • thelma333.3 Re: pewnosc siebie 26.07.13, 21:38
      hehe, rob tak samo
      fake it till you make it :-)
      doskonalym przykladem sa cale rzesze -tabuny wrecz obecnie - tzw celebrytow w polsce ;-)
      da sie? da sie!
    • kropidlo5 Re: pewnosc siebie 26.07.13, 21:51
      rybapila55 napisał(a):

      > Jak byc pewna siebie, bedac rownoczesnie maksymalnie przecietna osoba, pozbawio
      > na wyjatkowych talentow czy uzdolnien??
      > Obserwuje czasem takie osoby i nie moge pojac jak zupelnie przecietne, zwykle o
      > soby, beztalencia wiadace zwykle zycie, moga byc pewne siebie, zachowywac sie j
      > ak krolowe/krolowie swiata. Zazdroszcze takim ludziom, bo to bardzo pomaga w zy
      > ciu... Jak oni to robia? Da sie tego nauczyc?

      Linia miedzy przebojowoscia a smiesznoscia jest dosc cienka, wiec trzeba miec talent, by umiejetnie balansowac. To moze byc bowiem zaleta, taka pewnosc siebie, niekoniecznie wada. taki szacunek do siebie, dystans do porazek, na pewno pozadana cecha osobowosci i lepsza niz nadmierny samokrytycyzm, i dla zainteresowanego, i dla otoczenia.
      A druga sprawa to jak z produktami w sklepie- jak opakowanie jest atrakycjne, to ludzie kupuja, bo zakladaja, ze w srodku tez jest cos dobrego, a ptoem jak sie nawet rozczaruja to wmowia sobie, ze jednak warto bylo kupic.
      No i czasem tez moga to byc tylko pozory, owa popularnosc czy pozycja towarzyska, z czasem to sie zauwaza, jak pozna sie lepiej kontekst albo jak osoba wyjdzie z pokoju. Niektorzy maja taki specyficzny talent zastraszania otoczenia swoja osoba, ze w oczy sa chwaleni, poklepywani, a za oczy obgadywani. no ale czy takiej osobie to w czyms szkodzi to nie wiem, jesli osiaga swoje cele to coz, tylko zazdroscic.



    • ipsetta Re: pewnosc siebie 26.07.13, 22:52
      > Zazdroszcze takim ludziom, bo to bardzo pomaga w zyciu...

      Ja też im zazdroszczę

      > Jak oni to robia?

      Są ignorantami

      > Da sie tego nauczyc?

      Niekoniecznie
    • obrotowy szto proste: 27.07.13, 01:57
      rybapila55 napisał(a):
      Da sie tego nauczyc?

      nie.
      ale da sie (bezczelnie) klamac tak jak one.
    • malwi.4 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 02:38
      często te królowe/ci królowie zachowują się tak wyzywająco... z przymrużeniem oka ;)
    • rybapila55 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:01
      wydaje mi sie ze abv zbudowac pewnosc siebie, trzeba miec ku temu jakies podstawy...A niektorzy maja to ot tak, mimo ze niczym sie nie wyrozniaja, w niczym nie sa wyjatkowo dobrzy..jak oni sie waloryzuja, ze uwazaja siebie za super osoby, nie majac ku temu podstaw?
      • rach.ell Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:14
        alez pewnosc siebie, poczucie wlasnej wartosci wynikajace jedynie z faktu bycia wynosisz z domu, jesli rodzice nie zlamia ci we wczesnym dziecinstwie psychiki to bedziesz cieszyl sie samozadowoleniem niezaleznie od przypadkow zyciowych, to nie pewnosc siebie trzeba budowac to w kompleksy trzeba wpedzac; spojz na to odwrotnie:zauwaz jak wielu masz zdolnych, atrakcyjnych mlodych ludzi, ktorzy wstydza sie wlasnego cienia a dlaczego? myslisz ze to przerost samokrytyki? nie! to w wiekszosci wypadkow rodzice, ktorzy za duzo wymagali zanim zdecydowali sie dzieciaka za cos pochwalic i tylko caly czas wytykali bledy.
      • malwi.4 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:15
        mnie pewność siebie nie irytuje u innych, lubię ludzi pewnych siebie

        ale jeśli ta pewność siebie jest połączona z negatywnym ocenianiem i pouczaniem innych to już nie jest fajnie, ale może to wtedy nie jest pewność siebie a jedynie taka maska dla kompleksów i frustracji
        • kropidlo5 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:33
          malwi.4 napisała:

          > mnie pewność siebie nie irytuje u innych, lubię ludzi pewnych siebie
          >
          > ale jeśli ta pewność siebie jest połączona z negatywnym ocenianiem i pouczaniem
          > innych to już nie jest fajnie, ale może to wtedy nie jest pewność siebie a jed
          > ynie taka maska dla kompleksów i frustracji


          No wlasnie.
          Tak tez chyba poznaje sie rzeczywista pewnosc siebie, a nie pozorowana.
    • jeriomina Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:42
      Ależ ta pewność siebie to nic innego jak maska.
      Z moich obserwacji wynika, że im większą ktoś jest przeciętnotą a wręcz miernotą, tym wyżej łeb podnosi, tym wyżej też wskakuje (w moim środowisku zawodowym hołubi się miernoty na potęgę), tym bardziej czuje się też upoważniony do pouczania wszystkich naokoło.
      Natomiast mnóstwo moich znajomych faktycznie coś sobą prezentujących (intelektualnie, moralnie, itd.) nieraz doświadczyło w życiu wątpliwości, stanów depresyjnych, a nawet myśli samobójczych, żyjąc w przekonaniu, że są beznadziejni. Jakoś odwrotnie to działa.
    • piataziuta Re: pewnosc siebie 27.07.13, 10:51
      pewnie że tak
      wystarczy uświadomić sobie, że niedługo umrzesz i że raczej lepiej u ciebie nie będzie, a pewność siebie bardzo ułatwia życie i pod względem społecznym bardzo poprawia jego jakość
    • rekreativa Re: pewnosc siebie 27.07.13, 12:36
      Z wątku tego wynika, że jeśli jest się osobą przeciętną, której natura nie obdarzyła ani pięknością, ani inteligencją na miarę Einsteina, ani sprytem biznesowym Jobsa, to należałoby usiąść w kąciku i płakać nad sobą, a broń boże nie wyglądać na zadowolonego z siebie i z życia, bo jakim prawem???
      • rach.ell Re: pewnosc siebie 27.07.13, 12:42
        rekreativa napisała:

        > Z wątku tego wynika, że jeśli jest się osobą przeciętną, której natura nie obda
        > rzyła ani pięknością, ani inteligencją na miarę Einsteina, ani sprytem biznesow
        > ym Jobsa, to należałoby usiąść w kąciku i płakać nad sobą, a broń boże nie wygl
        > ądać na zadowolonego z siebie i z życia, bo jakim prawem???

        z tego watku wynika jedynie, ze masz osoby o wysokim o sobie mniemaniu, ktore chcialyby oznak szacunku i podporzadkowania sie im innych i wkurza je, ze sa ludzie, ktorzy maja gdzies ich kryteria, sa zdrowi, podobaja sie sobie, osiagaja cele, ktore sami sobie wyznaczyli a nie te, ktore inni uwazaja za ambitne i dobrze sie w zyciu bawia a nie ogladaja na innych a ci inni to niedopieszczeni frustraci.
        >
        >
        • rekreativa Re: pewnosc siebie 27.07.13, 14:22
          Autorka nie pisała we wstępniaku o ludziach z zawyżonym mniemaniem o sobie, pisała o ludziach przeciętnych, którzy są pewni siebie i pytała, czy tego da się nauczyć, bo ona też by tak chciała.
          Skąd więc nagle w postach odpowiedziach przeciętni pewni siebie zamienili się w zarozumiałe, drące nosa miernoty nie szanujące innych to ja nie wiem, ale daje to jakieś pojęcie o tym, jak Polacy podchodzą do ludzi zadowolonych (wszystko jedno z czego, z siebie, z rodziny, z pracy)
          • rach.ell Re: pewnosc siebie 27.07.13, 18:05
            rekreativa napisała:

            odnioslam wrazenie ze autorka ma wlasnie nieco zawyzone mniemanie o sobie samej i dlatego irytuja ja osoby, ktore maja ja w d..upie i z pelnym samozadowoleniem zyja dalej swoje zycie po swojemu; ja nie rozumiem takiego szacowania wg 'osiagow', wrecz przeciwnie, zazdroszcze ludziom, ktorzy potrafia sie z tego kieratu wyzwan uwolnic.
      • rybapila55 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 13:40
        Ja wlasnie jestem taka osoba, ktora duzo od siebie wymaga, a jesli nie spelniam moich wymagan to nie umiem miec dobrego samopoczucia na wlasny temat..A sa tacy ktorzy nic soba nie reprezentuja, a maja bardzo wysokie mniemanie o sobie...
        • jeriomina Re: pewnosc siebie 27.07.13, 13:45
          I to jest sedno sprawy. Te miernoty po prostu niczego od siebie nie wymagają i są zachwycone każdym swoim pierd.nięciem. To się wynosi z domu niestety.
        • rach.ell Re: pewnosc siebie 27.07.13, 13:46
          rybapila55 napisał(a):

          > Ja wlasnie jestem taka osoba, ktora duzo od siebie wymaga, a jesli nie spelniam
          > moich wymagan to nie umiem miec dobrego samopoczucia na wlasny temat..A sa tac
          > y ktorzy nic soba nie reprezentuja, a maja bardzo wysokie mniemanie o sobie...

          nie ma ludzi, ktorzy nic soba nie reprezentuja, sa jedynie ludzie, ktorzy chcieliby soba cos innego reprezentowac niz to co jest i albo maja po temu predyspozycje albo nie (frustracja) i ludzie, ktorym dobrze z tym co jest (nie zatruwaja sie bez wzgledu na swiadomosc wlasnego potencjalu)
        • lenka.magdalenka Re: pewnosc siebie 30.07.13, 11:23
          >A sa tacy ktorzy nic soba nie reprezentuja, a maja bardzo wysokie mniemanie o sobie...

          co masz na myśli pisząc nic sobą nie reprezentują ? skąd to akurat wiesz ? może jesteś właśnie tą masą która szufladkuje takie osoby bo są inne nie pomyślałaś o tym ? Kto dał Ci prawo oceniania innych ?
        • po-trafie Re: pewnosc siebie 05.08.13, 13:43
          Reasumujac:
          masz innym za zle, ze sa szczesliwi, podczas kiedy ty byc szczesliwa nie umiesz.

          To troche tak, jakbys ty wymyslila sobie cel: samoumartwianie. Postanowila go realizowac przez wbijanie sobie w dlon gwozdzia i usmiechanie sie w trakcie.
          Codziennie wbijasz gwozdz. Jesli nie dasz rady sie usmiechac, uwazasz ze jestes nic nie warta. Wymagasz od siebie usmiechu. Wymagasz od siebie wbijania gwozdzia.
          Wkolo widzisz ludzi, ktorzy nigdy nie mieli takiego celu. Nie chca byc mistrzami samoumartwiania, nie widza w tym szlachetnosci, nie czuja takiej potrzeby, nie uwazaja tej cechy za cos, czym warto mierzyc zycie.

          Usmiechaja sie tak po prostu. Bez gwozdzia.

          A ty na nich patrzysz i jestes zla, zawiedziona, uwazasz ze to nie fair. SKANDAL!
          Jak oni moga tak po prostu byc zadowoleni! Jak moga od siebie nie wymagac gwozdzi i cierni!

          Tak po prawdzie: dlaczego ktos, kto nie krzywdzi innych i nie powoduje zla na swiecie, mialby nie byc z siebie zadowolony i nie miec o sobie wysokiego mniemania?
    • to.niemozliwe Re: pewnosc siebie 27.07.13, 15:11
      Nie da, bo to wrodzone. Natomiast mozna nauczyc sie to nauczyc manifestowac, np. sposobem komunikacji, ignorowaniem innych, niewycofywaniem sie z podjetej decyzji, nawet blednej, nirdopuszczaniem do krytyki przez innych, atakowaniem ad personam, gdy krytyka jest trafna i zarzadzaniem soba w obliczu tzw. martwych punktow.
      Z tym, ze maskowany brak pewnosci ludzie wyczuwaja i zawsze sie trafi ktos, kto bardzo bedzie dazyl do jego obnazenia.
      Zawsze udawanie kogos, kim sie nie jest w stocie, jest wyczerpujace.
      Chyba, ze masz wybitne zdolnosci aktorskie. :-)
    • mm969696 Re: pewnosc siebie 27.07.13, 16:58
      co z tego, że osoby które nic nie osiągnęły są pewne siebie? A co, w związku z tym że sa nisko na drabinie społecznej, mają chodzić z opuszczona głowa głową i przepraszać ze żyją. Człowieka nie można nauczyć bycia pewnym siebie, taki albo se z tym rodzi albo nie. i nie ma to nic wspólnego z osiągnięciami.
    • kobieta.kierowca.bombowca Re: pewnosc siebie 27.07.13, 18:33
      przesadna pewność siebie = kompleksy
      • sl13 Re: pewnosc siebie 03.08.13, 10:04
        Zgadzam się.
    • lenka.magdalenka Re: pewnosc siebie 30.07.13, 11:17
      pewność siebie w dużej mierze bierze się z poczucia własnej wartości a to z kolei ma solidne podstawy z okresu dzieciństwa .
      Stan kasy na koncie i ilość samochodów niewiele ma tu wspólnego choć nie powiem z reguły takie osoby są dość pewne siebie aczkolwiek nie oznacza to,że osoby bardzo czy tez średnio przeciętne i ze średnimi zarobkami nie mogą być pewne siebie.
    • mmagi Re: pewnosc siebie 30.07.13, 11:50
      a to nie wynika z charakteru?
      • pocoo Re: pewnosc siebie 09.08.13, 08:40
        mmagi napisała:

        > a to nie wynika z charakteru?

        Może tak.Od kiedy pamietam ,narastał we mnie bunt przeciwko złu.Nie miałam szans,żylam i buntowałam się.Mój mąz zakochał się we mnie i popełnił mezalians (tak,w latach 70-tych XXw) i wtedy dowiadywałam się "kim jestem" i gdzie jest moje miejsce.Pewnego dnia bunt wyszedł na czoło.Kim jestem,żeby pozwolić aby dla świętego spokoju inni skakali mi po głowie.Człowiekiem jestem.Podniosłam wysoko głowę i do tej pory nie opuściłam nawet wzroku.Nie interesowało mnie nigdy ludzkie gadanie.Wiem jaka jestem dla siebie i dla innych ludzi i to jest najważniejsze.
        • babciajadzienka Re: pewnosc siebie 09.08.13, 23:44
          przybij piatke :)
    • magadanskaya alesz to nic nowego 04.08.13, 14:13
      zazwyczaj małe pieski szczekają najgłośniej.
      ja tam wyznaję zasadę - robić swoje. kto ma docenić naszą pracę, ten ją doceni. bez przepychanek, brzydzę się wyścigiem szczurów.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: alesz to nic nowego 05.08.13, 00:32
        Ale pewność siebie nie oznacza narcyzmu i pozerstwa. Skąd ta niechęć do pewności siebie? Fajnie, jak ludzie mają o sobie dobre zdanie, a nie ciągle się trzęsą, że nie dorównują (niewiadomoczyim) wygórowanym wymaganiom.
        • to.niemozliwe Re: alesz to nic nowego 05.08.13, 03:59
          Wysoka pewnosc siebie nie jest tozsama z wysoka samoocena.
          To dwie rozne sprawy.
      • mmagi ależ:) nt 05.08.13, 15:27

    • po-trafie Re: pewnosc siebie 05.08.13, 13:33
      Z twojego postu wynika jakis bardzo smutny obrazek. Skad pomysl, ze pewnosc siebie przysluguje jedynie jadnostkom wyjatkowym, niecodziennym, jednej osobie na milion?

      Pewnosc siebie, to wiara, ze znasz siebie i swoje mozliwosci oraz slabosci. To czucie sie komfortowo w swojej skorze, ufanie swojej ocenie sytuacji, czucie sie pewnie i stabilnie w swoim zyciu, bycie szczesliwym, spelnionym towarzysko czy zwodowo. Wiara i wiedza ze twoje zycie dokads prowadzi i ze nad nim panujesz w takim zakresie, w jakim to mozliwe.

      Bylam dobra uczennica, ale nie najlepsza. Wygrywalam olimpiady wojewodzkie, ale nigdy ogolnopolskie, jestem bardzo dobra w swojej pracy, ale nie dostane za nia nobla, realizuje swoje marzenia, ale zadne z nich nie wymaga ode mnie stawania na jednej rece na linie nad przepascia.
      Uwazam sie za dobrego, szczesliwego, solidnego i spelnionego czlowieka, ale nie pracuje w hospicjum. Pomagam ludziom, oddaje krew, badalam szpik, ale nigdy nie oddalam szpiku.
      Prowadze swoja firme, w ktorej realizuje wlasne pomysly, ale nie zarabiam milionow ani nie zrewolucjonizuje swiata.
      Cwicze i dbam o siebie, wygladam niezle, ale nie jak modelka. Mam IQ powyzej przecietnej, ale nie na poziomie geniuszu. Umiem komus poradzic i rozwiazac problem, ale nie kazdy.

      Czy to znaczy, ze nie powinnam czuc sie pewna siebie? Nie powinnam uwazac, ze zasluguje na dobra, na sukces, na radosc, na uprzejmosc? Nie przyjmowac komplementu na ulicy jako cos naturalnego? Nie czuc sie jak potencjalny zdobywca swiata? :-D

      Jesli chcesz sie tego nauczyc, chetnie napisze jak.
      • po-trafie Re: pewnosc siebie 05.08.13, 13:38
        zeby nie bylo. Nie na dobrA tylko na dobrO.

        Chociaz, uwazam, ze jesli zapracuje na dobra, to tez mi sie naleza, czemu nie!
      • rybapila55 Re: pewnosc siebie 11.08.13, 09:37
        Napisz prosze:)
    • wielkafuria Re: pewnosc siebie 10.08.13, 10:45
      to kwestia wychowania w poczuciu własnej wartosci. nie trzeba byc ładnym i super madrym zeby znac swoja wartosc, swoje zalety i umiec jej wykorzystywac i nie dac sie gnoic tym bardzo ladnym i super hiper madrym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka