Dodaj do ulubionych

czy to nie ekshibicjonizm?

05.01.14, 22:07
czy mówienie o usunieciu ciąży na łamach prasy, nie jest pewnego rodzaju ekshibicjonizmem?
poniżej artykuł , główna strona. nie chodzi mi o zgorszenie, ale zwykły niesmak. no bo co może nas jeszcze zaskoczyć, zgorszyć? toże kobieta sypia z kim popadnie, nie moja sprawa, usuneła ciążę - też nie moja, tylko szkoda dzieciaka. trafili mu się wyluzowani rodzice. ciekawe czy ojciec dziecka wiedział i czy też to była jego decyzja, ale skoro pozbyli sie dzieciaka - to co mnie maja obchodzić dorośli ludzie.
więc czemu gazeto o nich piszesz na pierwszej stronie?
wyborcza.pl/1,75478,15226628,Bratkowska__Przerwalam_te_ciaze__o_ktorej_mowilam.html
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie2 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:09
      ekshibicjonizm i brak taktu

      • wrzos2013 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:15
        Ciąża urojona dodatkowo.
    • system.tzw.edukacji Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:22
      > czy mówienie o usunieciu ciąży na łamach prasy, nie jest pewnego rodzaju
      > ekshibicjonizmem?

      Chyba że jest to ciąża w sensie politycznym.
      • system.tzw.edukacji Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:26
        > Chyba że jest to ciąża w sensie politycznym.

        Z drugiej strony ostatnio czytałem gdzieś, że wedle obecnego stanu wiedzy społecznej i kulturoznawczej wszystko jest polityczne, a także że wszystko jest genderowe.

        Chociaż osobiście uważam, że jest to gó... prawda, jak zresztą większość zdań z dużym kwantyfikatorem, tak lubianym przez ideologów (i ideolożki).
      • wrzos2013 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:26
        Bo gdzieżby tam medialnym.
    • mila2712 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 05.01.14, 22:26
      gree.nka napisała:

      > czy mówienie o usunieciu ciąży na łamach prasy, nie jest pewnego rodzaju ekshib
      > icjonizmem?
      Jest.....i to w najgorszej obrzydliwej postaci.
      Jest temat jest sensacja....kolejna.....
      Nie martw się zaraz będzie aktualizacja i nowy temat.

      PS Miernota z tej kobiety.
    • maly.jasio green.card - ja Tiebia praszu.... 05.01.14, 22:29
      GW dba o naklad - a Ty robisz z tego prabliemy...
      • gree.nka Re: green.card - ja Tiebia praszu.... 05.01.14, 23:03
        maly.jasio napisał:

        > GW dba o naklad - a Ty robisz z tego prabliemy...

        przestane ja czytać
        • maly.jasio nie radze... 06.01.14, 11:03
          gree.nka napisała:
          > przestane ja czytać

          nie radze.
          pozostala czesc polskiej prasy (poza tygodnikiem "Polityka")
          znajduje sie juz w rekach niemieckiego koncernu Springera.
    • magnusg Ale GW opublikowala tylko czesc wywiadu z ta 06.01.14, 10:11
      fanatyczka.W dalszej czesci ona jeszcze zaczela wychwalac komunizm i powiedziala,ze wolalaby zyc na Kubie niz w USA.Neguje tez zbrodniczy charakter komunizmu.Zupelnie zdegenerowana osobka,a co najgorsze,ze ta degeneratka ma dostep do dzieci jako nauczycielka.
      Swoja droga to wrecz znamienne,ze o swoja d.. to sie bardzo boi,ale dzieci nienarodzone to by chiala bezkarnie mordowac do woli.Jak kiedys Reagan powiedzial za prawem do aborcji sa ci,ktorzy mieli szczescie sie juz urodzic.
    • triismegistos Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:13
      Ciekawam skąd info, z kim sypia rzeczona Bratkowka.
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:23
        Jak się kogoś nie lubi, przypisuje się mu wszelkie możliwe wady - więc jest głupia, niekompetentna, zdzira itd....

        Szkoda, że nikt się nie oburza przyczyną jej czynu - czyli wprowadzanym kodeksem karnym, wg którego życie płodowe ma być uznane za równie z ludzkim. A pozbawienie życia płodu, ma być karalne - to przypadkowe też (czyli poronienie).

        Okrucieństwo władzy nikogo nie oburza, tylko "zamieszane medialne wszczęte przez Bratkowską". Nie ważne, że kobieta, chce zwrócić uwagę na coś ważnego, co chce się wprowadzić tylnymi drzwiami (jako, że próby zaostrzenia i tak restrykcyjnej ustawy dot. przerywania ciąży odrzucono).
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:32
          Jakim wprowadzanym? jak nawet ministerstwo sprawiedliwości przy którym grupa robocza pisała te pomysł powiedziało że nie ma z tym nic wspólnego?
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 14:25
            A jednak prof. Zoll pracuje pod ich egidą... Tym gorzej, że się wypierają:(
        • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 12:12
          no dziewczyno, ja sięwcale nie dziwię, że chcą wprowadzać zakazy i nakazy skoro osoby zainteresowane nie wykazują przejawów posiadania rozumu. Ciąża bach wyskrobiemy. Nikt im nie mówił o antykoncepcji? Zacynają traktować aborcję jako jeszcze jeden środek antykoncepcyjny. Przez takie cwaniactwo , konsekwencje ponoszą inni, gdzie być może aborcja by była bardziej wskazana a nie jakieświdzimisię by napisali w gazecie.
          Taką samą winą powinno obarczyć się ojca tego dziecka. Facetom też się przewróciło w głowach, tzn latają z tymi ptaszkami od jednej do drugiej, no bo co im szkodzi - najwyżej durna dziewucha się wyskrobie - to nie jego wina przecież.
          • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 14:32
            Posłuchaj, co mówisz:( Takie osoby jak Bratkowska, akurat, zajmują się właśnie walczeniem o dostępność antykoncepcji i wiedzę o niej.
            Naprawdę, uważasz, że kobiety, które poronią powinny odpowiadać za to przed sądem???
            W niektórych krajach Am. Lat. tak właśnie jest - lekarze mają obowiązek poinformować prokuraturę, przy poronieniu. Więc kobieta nie dość, że traci dziecko, to jeszcze może trafić do więzienia za zabójstwo do 25 lat. Czytałam o tym kilka miesięcy temu dopiero i nie wyobrażałam sobie, że w Pl ktoś na taki pomysł wpadnie. Kary na razie mniejsze są przewidziane (do kilku lat).

            Tak czy inaczej, Twoja reakcja jest właśnie taka, jak planują Ci, którzy tego zmiany wprowadzają -odwrócić uwagę, skupić się na osobie, która ujawnia owe zmiany wprowadzane cichaczem, a nie skupić się na okrucieństwie ludzi, którym przez myśl przejdzie, by takie prawo ustanowić:(
            • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 16:53
              no to jej ta wiedza na temat antykoncepcji niewiele dała, skoro zrobiła skrobankę. Jeżeli skrobankę uważasz, za naturalne poronienie to gratuluję.
              Nie chce mi się więcej pisać. Wszystko zostaje jakoś absurdalnie wypaczone.
              • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:53
                Ty wypaczasz. Braktowska nie "wyskrobała" ciaży, bo nie zna się na antykoncepcji. Poświęciła się dla sprawy, jak by to górnolotnie powiedzieć. Rzuciła wyzwanie władzy, która chce karać kobiety. To ma być akcja, która coś ludziom uświadamia.

                Ale ludzie, jak widać wolą dać się uśpić. Wolą się tłumaczyć z poronień przed prokuratorem, bo przecież "winny" nic nie ma do ukrycia:(

                Sam Twój post jest wypaczeniem zamiaru Braktowskiej. Do tego dorabiasz ideolo, że "puszczalska".
          • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:22
            gree.nka napisała:

            > no dziewczyno, ja sięwcale nie dziwię, że chcą wprowadzać zakazy i nakazy skoro
            > osoby zainteresowane nie wykazują przejawów posiadania rozumu.

            I naprawdę sądzisz, że zakazy i nakazy zmienią coś w tej kwestii? Odpowiednia edukacja może zmienić, ale jak zapewne wiesz sprzeciwiają się jej środowiska prawicowe i Kościół.

            > Ciąża bach wyskrobiemy.

            Mój brzuch i moja ciąża - ja decyduję. Politykom i Kościołowi od tego wara.
            • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 16:55
              stokrotka_a napisała:

              > > Ciąża bach wyskrobiemy.
              >
              > Mój brzuch i moja ciąża - ja decyduję. Politykom i Kościołowi od tego wara.
              Skoro twój brzuch to twoja sprawa, to zapewne twoja głowa to też twoja sprawa - to czemu nie wsadzisz tej głowy między drzwi ich nie zatrzaśniesz?
              • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 17:11
                gree.nka napisała:

                > Skoro twój brzuch to twoja sprawa, to zapewne twoja głowa to też twoja sprawa -
                > to czemu nie wsadzisz tej głowy między drzwi ich nie zatrzaśniesz?

                Bo po prostu nie chcę, ale mogę zatrzasnąć albo nawet ją stracić z własnej woli. Takie mam prawo. Nie znaczy, że muszę z niego korzystać. Podobnie jest z aborcją - to moje prawo, ale to nie znaczy, że muszę z niego skorzystać. Sądzę jednak, że samobójców powinno się karać (powinien być na to paragraf), bo jak oni mogą tak bezkarnie unicestwiać życie ludzkie? No jak?
                • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 18:45
                  za głupotę nie każe się ludzi a samobójców chcesz karać, nic nie rozumiem
                  • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:55
                    Skoro chca karac za unicestwienie zycia napoczetego we wlasnym lonie, to jestem za karaniem samobojcow, bo przeciez oni unicestwiaja zycie dojrzale.
                    • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:15
                      ta
                      • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:36
                        Mowi sie "tia". ;-)
                      • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:59
                        świetny argument, Greenka;) Jak na Ciebie, przystało.

                        A Ty uważasz, że musisz mieć zakaz państwowy, żeby ciąży nie usunąć? (A nie sory, zapomniałam, że chyba w tą ciążę nie za bardzo masz okazję zajśc, więc dla Ciebie to problem jedynie teoretyczny...)
      • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 12:07
        triismegistos napisała:

        > Ciekawam skąd info, z kim sypia rzeczona Bratkowka.

        e no tak teoretyzuję, że skoro usunęła ciążę to musiała siłą rzeczy z kimś sypiać
        • triismegistos Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 14:49
          Mam rozumieć, że o każdej matce mówisz "sypia z kim popadnie"?
          • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:28
            triismegistos napisała:

            > Mam rozumieć, że o każdej matce mówisz "sypia z kim popadnie"?
            a dołączony artykuł w pierwszym poście opisuje każdą matkę?
            • triismegistos Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:33
              Nie, ale twój cytat "e no tak teoretyzuję, że skoro usunęła ciążę to musiała siłą rzeczy z kimś sypiać " owszem.
              • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:42
                triismegistos napisała:

                > Nie, ale twój cytat "e no tak teoretyzuję, że skoro usunęła ciążę to musiała si
                > łą rzeczy z kimś sypiać " owszem.

                sugerujesz , że to był cud? poczęcie niepokalane?
                no no
                • triismegistos Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:03
                  Nic takiego nie sugeruję. Sugeruję jedynie, że stwierdzenie "sypia z kim popadnie" tylko dlatego, że kobieta jest w ciąży jest cokolwiek dziwne.
                  Wydaje mi się w sumie, że jest obraźliwe, głupie i suheruje brak kultury u osoby, która je wypowiada, ale ty pewnie masz lepsze przesłanki do takiego stwiedzenia, prawda? Mieszkasz pod łóżkiem rzeczonej Bratkowskiej, albo coś...
                  • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:16
                    dobra kobieto, doprawdy nie wiem o co ci chodzi
                    • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:29
                      ja ci powiem, o co chodzi, gdyby ta bratkowska ogłosiła w wywiadzie, że w dniu wigilii zamierza urodzić dziecko, to też byś napisała, że sypia z kim popadnie? nie. a ciąża jakby ta sama.

                      no więc ta aborcja to są takie cycki w przestrzeni publicznej, dopóki są zapakowane jest okej, a weź nakarm nimi dziecko, a się dowiesz, jaka jesteś obrzydliwa dla świata. a cycki te same, ciąża też ta sama.
                      • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:58
                        e tam, dorabiasz ideologie jak bratkowska
                        • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 07.01.14, 11:10
                          osobiście wolę dorabianie ideologii od dorabiania gęby i garba.
                          • kalllka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 07.01.14, 11:25
                            Heh, w przypadku pani bratkowskiej - dorabiania brzucha ,,, z poduszki:/
                            (Aktorska szczuczka)
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:56
                      Generalnie, nie wiesz. W koncuś zielona;)
                      • kalllka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 07.01.14, 11:30
                        Ano zielona ale nie niegrzeczna:|
                        (Argumenty od rzeczy skoro dyskutujecie o sposobach autoreklamy)
    • qw994 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:31
      No tak, bo aborcji się w naszym pięknym katolickim kraju nie mówi, cicho sza, co złego, to nie my.
      • magnusg Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:49
        Co innego jest dyskutowac o aborcji,a co innego medialnie sie cieszyc,ze "zeby bylo weselej" to w Wigilie sie ja sobie zafunduje.To tak samo jakby jakis ksiadz oglosil,ze zeby bylo weselej to w Dzien Kobiet odstrzeli jakas feministke.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:02
          Ehm? Twoje porównanie supełnie nietrafione.
          Dla księdza, podobno, każde życie jest święte, więc to femnistyczne też. A dla osób, które domagają się prawa do usuwania ciąży, płód jest płodem. Szczególnie do czasu, kiedy może sam przebywać poza organizmem kobiety, czyli od ok 6 miesiąca ciąży. (Podobno najwcześniej, kiedy udało się podtrzymać noworodka poza organizmem kobiety to ok 4,5 miesiąca).

          Twój przykład jest nietrafiony, populistyczny i niechrześcijański.

      • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:33
        nie o to chodzi, są sytuacje gdy aborcja jest uzasadniona. ale tutaj autorka artykułu najpierw krzykneła na cały kraj a w Wigilię to ja se zrobię skrobankę!
        Na mniejszą lub większą uwagę innych , w niedługim okresie ją zrobiła ( to wyglądało a ją zrobię na złość wszystkim). Może jeszcze specjalnie zaszła w ciążę by się tak świetnie ustawić czasowo i by artykuły zyskały lepszy poklask?
        Zajście w ciążę dla zrobienia skrobanki i dla artykułów - tego chyba jeszcze nie było?
        Jeśli dziewczyna po gwałcie zajdzie w ciążę i ją usunie - słowa nie powiem, jeśli inna usunie ze względów zdrowotnych - słowa nie powiem, ale niestety jeśli zaszła w ciążęi ją usuneła tylko dla rozgłosu, to ja się na taką aborcjęnie zgadzam.
        • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:56
          > ale niestety jeśli zaszła w ciążęi ją usuneła tylko dla rozgłosu, to ja się na taką aborcjęnie zgad
          > zam.
          a którą kobietę będzie interesować twoja zgoda. myślisz, że jak się nie będziesz zgadzać, to aborcji ubędzie? fantastka.
          • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:17
            masz rację, jeden głos to wołanie na puszczę, ale jeśli więcej osób nie będzie popierało aborcji dla artykułu to może zadziała :)
            • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:24
              wymyśliłaś sobie tę aborcję dla artykułu. nic takiego nie miało miejsca.
              miej pretensję do komisji, która sobie postanowiła po cichutku zmienić kwalifikację, a nie do bratkowskiej, że akurat była lub nie była w ciąży.
              • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:29
                e am, skrobanki były zawsze, robiły to baby, czy znachorzy czy lekarze po cichu. Świat idzie do przodu, a i tak robimy to samo co za króla ćwieka. Nie szanuje się życia czyjegoś. Gorzej gdy sami potrzebujemy pomocy, wówczas o nie walczymy ale innych życie nic dla nas nie znaczy. Jak za króla ćwieka.
                • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:36
                  cywilizowany świat nie robi tak samo, tylko robi bezpiecznie. natomiast u nas kobiety są zmuszone do chwytania się najgorszych metod. a jak to nie podziała, to niechciane dzieci wypadają z kocyków. tylko że my lubimy problemy lokować absolutnie wszędzie, tylko nie tam, gdzie można coś sensownego poradzić. najlepiej zakazać i koniec.
                  • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:53
                    sixa dla mnie cywilizacja to zabezpieczanie, ewentualnie zostawianie dzieci do adopcji. Mam znajomych bezdzietnych. Po noworodki jest bardzo długa kolejka, szanse na taką adopcję minimalne. Mamy inne pojęcie ucywilizowania.
                    • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:59
                      >Po noworodki jest bardzo długa kolejka, szanse na taką adopcję minimalne.
                      a to ty chcesz biznes z tego zrobić jeszcze?
                      to przepraszam, nie wiedziałam.

                      >Mamy inne pojęcie ucywilizowania.
                      nie szkodzi. dopóki nie będziesz mi tego swojego ucywilizowania narzucać, będziemy sobie koegzystować. ty mi nie przeszkadzasz.
                      • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:15
                        > >Po noworodki jest bardzo długa kolejka, szanse na taką adopcję minimalne.
                        > a to ty chcesz biznes z tego zrobić jeszcze?
                        > to przepraszam, nie wiedziałam.
                        No żeś strzeliła, jaki biznes? Można dziecko zostawić w szpitalu do adopcji, jeśli z jakiś powodów nie chce się go wychowywać. Adopcjami zajmują się wyspecjalizowane placówki. Adopcji nie można dokonać ot tak, trzeba odbyć długie szkolenie i spełniać odpowiednie kryteria. Zdrowych niemowlaków do adopcji jest niewiele.
                        > nie szkodzi. dopóki nie będziesz mi tego swojego ucywilizowania narzucać, będzi
                        > emy sobie koegzystować. ty mi nie przeszkadzasz
                        Nie narzucam, ale też nie narzucaj mi poglądu, że skrobanie zamiast zabezpieczania jest miernikiem postępu cywilizacyjnego.
                        • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:49
                          >Można dziecko zostawić w szpitalu do adopcji, jeśli z jakiś powodów nie chce się go wychowywać.

                          można, jeśli matka wyrazi taką wolę. nie można natomiast jej zmusić do porodu. a taką zdaje się chętkę mają ustawodawcy.

                          >że skrobanie zamiast zabezpieczania jest miernikiem postępu cywilizacyjnego.
                          no skoro nie jest miernikiem postępu, to widocznie leży w naturze ludzkiej. tym trudniejsze do wyrugowania, prawda?

                          i nie pisz więcej "skrobanie". dzięki.
                    • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:08
                      >sixa dla mnie cywilizacja to zabezpieczanie,

                      w tym kraju mężczyźni/chłopcy mogą uprawiać seks z 15-latkami. równocześnie te 15-latki nie mają prawa pójść do ginekologa i skorzystać ze antykoncepcyjnych, żeby się zabezpieczyć. więc o czym ty w ogóle do mnie piszesz?
                      • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:28
                        > w tym kraju mężczyźni/chłopcy mogą uprawiać seks z 15-latkami. równocześnie te
                        > 15-latki nie mają prawa pójść do ginekologa i skorzystać ze antykoncepcyjnych,
                        > żeby się zabezpieczyć. więc o czym ty w ogóle do mnie piszesz?
                        Jeśli prawo w jakimś zakresie jest złe to skupiamy się na tworzeniu innego złego prawa aby "naprawiać" skutki tego złego wcześniejszego?
                        Poza tym trudno dyskutować o zasadach generalnych w przypadku gdy wyciąga się życiowe ale mniej powszechne zdarzenia.
                        W tym wątku chodzi o postawę, słowa, formę wypowiedzi dojrzałej fizycznie, samodzielnej kobiety, która zapowiada publicznie skrobankę "by było śmieszniej' w wigilię, odrzuca możliwość oddania do adopcji oraz obwieszcza publicznie, że rzeczoną skrobankę wykonała. Nic Ci tu nie zgrzyta w jej zachowaniu? O tym do Ciebie piszę z nadzieją zrozumienia.
                        • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 21:46
                          > Jeśli prawo w jakimś zakresie jest złe to skupiamy się na tworzeniu innego złego prawa aby "naprawiać" skutki tego złego wcześniejszego?

                          o którym "złym" prawie piszesz i które to jest "złe wcześniejsze"?

                          >Nic Ci tu nie zgrzyta w jej zachowaniu?
                          nic mi nie zgrzyta i nie jestem od oceniania zachowań. zachowania żalka, który razem z bratkowską siedział w tym studiu i brał udział w rozmowie nikt nie ocenia. skup się na argumentach: kobieta uważa, że ma prawo do przerwania ciąży i ciążę przerywa. wigilia nie dla wszystkich jest jakimś terminem tabu, w którym należy założyć opaskę na oczy, uszy i usta, tylko normalnym 24. dniem grudnia.
                  • grzeczna_dziewczynka15 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:12
                    Oh, Sixa, jak ja się z Tobą (chyba pierwszy raz) zgadzam:)

                    Poza tym dziwne, że Pl, kraju, w którym rzekomo przestrzega się chrześcijańskich wartości, wierzący i/lub praktkujący nie mają problemu przystąpić do motłochu, który rzuca kamieniami na prawo i lewo, widząc te źdzbła wyraźnie u bliżnich (szczególnie płci żeńskiej), a swoich belek, nawet jak się musi wspinać po ich piramidach, żeby przejść na drugą stronę, nie dostrzega.

                    • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:36
                      >nie mają problemu przystąpić do motłochu, który rzuca kamieniami na prawo i lewo,
                      no najlepsze są komentarze z parafii: szkoda że cię matka nie wyskrobała.
                      tacy to przeciwnicy;)
                • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:46
                  Nie szanuje
                  > się życia czyjegoś. Gorzej gdy sami potrzebujemy pomocy, wówczas o nie walczym
                  > y ale innych życie nic dla nas nie znaczy.
                  Dobrze, że to napisałaś. Dotyczy to bezmyślnie zachodzących i skrobiących, pijanych kierowców i ich świadomych tego faktu pasażerów, odmawiających pomocy lekarzy, pewnie można jeszcze sporo wymieniać. O refleksję chodzi i nie uznawanie wypaczeń za normalność.
      • kalllka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 07.01.14, 11:57
        Problem bratkowski, podobnie jak u antyideolo, polega na w tym, ze panie głuche - slepo zawierzaja grafomanskiej stylistyce.
        Wystarczy femi szczucie czy tez lekka kato podpucha i juz zyski, z bycia na jezykach, płyna ruhra:|
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 10:41
      Nie, to nie jest ekshibicjonizm - to walka ideologiczna...
      • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 12:09
        Zastanawiam się czy to przejaw zaburzeń/choroby tej kobiety czy rzeczywiście konsekwencja prowadzonej walki ideologicznej. Nie czytałam, nie słyszałam aby ktokolwiek ją wspierał, dawał za przykład bojowniczki w słusznej sprawie, ewidentnie popierał. Co najwyżej usiłują tłumaczyć jej postępowanie, łagodzą wypowiedzi. Jest moim zdaniem osamotniona a jednak brnie i prowokuje dalej. Wygląda jakby czerpała przyjemność z szokowania, ogólnego potępiania formy i treści jej przekazu.
        Zgadzam się z tym, że trwa walka ideologiczna, jednak ona chyba wybiegła daleko przed szereg bojowników. Robi to dla siebie, nie dla sprawy.
        Ekshibicjonizm? Być może, choć to pojęcie wydaje mi się takie skromniutkie w zestawieniu z jej słowami i postawą.


        • zeberdee28 Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 14:21
          W dzisiejszych czasach nie da się osiągnąć niczego za pomocą pisania zrównoważonych i rzeczowych artykułów, przeciętny obywatel ma trudności z koncentracją i ograniczony zasób słownictwa, zatem jeżeli się chce dotrzeć do przestrzeni publicznej to trzeba przywalić z grubej rury nie oglądając się na to czy to głupie czy nie. Bratkowska jednak odniosła pewien efekt bo jest zapraszana w różne miejsca i może coś więcej powiedzieć, gdyby nie było tego 'huknięcia' to nikt by na nią uwagi nie zwrócił. Podobną taktykę stosują politycy(choć im nie zależy na przekazywaniu czegokolwiek tylko o utrzymanie rozpoznawalności), szarżują bez opamiętania z różnymi głupotami bo wiedzą że bez tego oszołomstwa pójdą na dno - krytykuje się i wyśmiewa Antka Macierewicza który opowiada historie rodem z Tworek, ale on 25 lat jest na szczytach - zatem oszołomstwo popłaca.
          • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:01
            Moim zdaniem efekt jej wypowiedzi to przede wszystkim powszechne oburzenie przeciętnych obywateli i niechęć do feministek, które ponoć reprezentuje. Z tego co czytałam feministki się od niej jednak odcinają. Efekt jest więc przeciwny do tego, którego miałaby wg. twojej wypowiedzi oczekiwać. Huknęła rzeczywiście, tyle że w środowisko feministyczne.
            Uwierzyłabym w chęć wywołania efektu wstrząsu, gdyby po pierwszej odsłonie nie szła dalej, zawiadamiając świat, że ciążę usunęła, a skupiła się na szerzeniu idei. Wszak jest już rozpoznawalna, może skupić się na pracy ideowej. Nie ma dowodów, że ciąża była, brak też dowodów , że był to blef. Nie widzę nikogo, kto odniósł by korzyści z jej huków, a ponieważ je kontynuuje, prawdopodobnie ona ma z tego korzyści. Twierdzi, że jest atakowana, boi się o swoje bezpieczeństwo jednak szokuje dalej, zniechęca ludzi nowymi wypowiedziami.
            Dla mnie nie jest to logiczne, służy moim zdaniem zaspakajaniu chorych potrzeb.
            • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:18
              madali napisała:

              > Dla mnie nie jest to logiczne, służy moim zdaniem zaspakajaniu chorych potrzeb.

              Z tymi chorymi potrzebami to trafiłaś - skądinąd wiem, że przy pełni Księżyca Bratkowska zamienia się wilkołaka pożerającego nienarodzone dzieci, stąd te potrzeby.
              • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:36
                > Z tymi chorymi potrzebami to trafiłaś - skądinąd wiem, że przy pełni Księżyca B
                > ratkowska zamienia się wilkołaka pożerającego nienarodzone dzieci, stąd te potr
                > zeby.
                Litości! Masz inne zdanie, ok, napisz jak to widzisz. Może ja zmienię swoje, może spotkamy się po środku a może będziemy się "pięknie różnić". Jeśli stać cię tylko na drwinę i nią atakujesz, to jak można brać cię poważnie w tym czy innym wątku?
                • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:43
                  madali napisała:

                  > Litości! Masz inne zdanie, ok, napisz jak to widzisz. Może ja zmienię swoje, mo
                  > że spotkamy się po środku a może będziemy się "pięknie różnić".

                  Nie sądzę, żebyśmy mogły spotkać się pośrodku. Ja wcale nie chcę, żeby obrońcy życia poczętego przyjęli mój punkt widzenia. Niech zachodzą w ciążę i chronią to swoje poczęte życie do woli. Nie będę ich przekonywać, by robili skrobanki. W zamian chcę tylko, żeby nie ingerowali w moje prywatne sprawy.

                  > Jeśli stać cię
                  > tylko na drwinę i nią atakujesz, to jak można brać cię poważnie w tym czy innym
                  > wątku?

                  A można brać na poważnie osobę, która komuś o innych poglądach zarzuca posiadanie chorych potrzeb? To nie jest atak? Bo jak Kalego atakują to jest źle, ale jak Kali atakuje to jest dobrze?
                  • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 16:02
                    > Nie sądzę, żebyśmy mogły spotkać się pośrodku. Ja wcale nie chcę, żeby obrońcy
                    > życia poczętego przyjęli mój punkt widzenia. Niech zachodzą w ciążę i chronią t
                    > o swoje poczęte życie do woli. Nie będę ich przekonywać, by robili skrobanki. W
                    > zamian chcę tylko, żeby nie ingerowali w moje prywatne sprawy.
                    Nie jestem"obrońcy życia poczętego", jestem pojedyncza forumka Madali. Nie ingeruję w twoje prywatne sprawy.
                    > A można brać na poważnie osobę, która komuś o innych poglądach zarzuca posiadan
                    > ie chorych potrzeb? To nie jest atak? Bo jak Kalego atakują to jest źle, ale ja
                    > k Kali atakuje to jest dobrze?

                    Bohaterka tego wątku świadomie dąży do upubliczniania części swojego życia. W związku z tym daje upoważnienie do publicznej dyskusji nad tąże częścią. W publicznej dyskusji wyraziłam swoją opinię. Ty swojej nie wyraziłaś, machasz za to szabelką zgryźliwości, żeby obrazić osobę o innych poglądach. Nie bardzo rozumiem dlaczego. Dodam, że się nie obraziłam, tylko bezsens twojego wpisu skomentowałam.


                    • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 16:16
                      madali napisała:

                      > Nie jestem"obrońcy życia poczętego", jestem pojedyncza forumka Madali. Nie inge
                      > ruję w twoje prywatne sprawy.

                      Chwali ci się to nieingerowanie. Jeśli nie chcesz ustanowienia prawa, które taką ingerencję uprawomocni, to nasza dyskusja o prawie do aborcji jest bezprzedmiotowa.

                      > Bohaterka tego wątku świadomie dąży do upubliczniania części swojego życia. W z
                      > wiązku z tym daje upoważnienie do publicznej dyskusji nad tąże częścią. W publi
                      > cznej dyskusji wyraziłam swoją opinię.

                      Owszem, wyraziłaś swoją opinię, ale w formie insynuacji co do chorych potrzeb. Po co to? Nie wystarczyłoby po prostu napisanie o tym, że nie akceptujesz takiej postawy i uważasz ją szkodliwą, bo:
                      - a
                      - b
                      - c?

                      > Ty swojej nie wyraziłaś, machasz za to s
                      > zabelką zgryźliwości, żeby obrazić osobę o innych poglądach. Nie bardzo rozumie
                      > m dlaczego. Dodam, że się nie obraziłam, tylko bezsens twojego wpisu skomentowa
                      > łam.

                      Ja też wyraziłam swoją opinię za pomocą drwiny odnoszącej się wprost do twojego tekstu. Nie posłużyłam się insynuacją na temat twoich chorych potrzeb. Nie sądzisz, że ocena wypowiedzi bez insynuacji co do jej autorki jest uczciwsza niż dorabianie komuś garba?
                      • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 17:42
                        > Chwali ci się to nieingerowanie. Jeśli nie chcesz ustanowienia prawa, które tak
                        > ą ingerencję uprawomocni, to nasza dyskusja o prawie do aborcji jest bezprzedmi
                        > otowa.
                        Nic "mi się nie chwali", nie znam Cię , nie ingeruję w życie miliardów ludzi. Tak jak ty i w moje nie możesz. Żadna to zasługa.
                        Co do drugiego zdania nie bardzo wiem, czy chciałaś by tak brzmiało, ale to twoja, nie moja sprawa. Zauważam tylko, że przedmiotem wątku jest treść wypowiedzi pani B. i ich ocena w kategorii zbytniego ekshibicjonizmu/zaburzenia/ a nie poglądy na temat aborcji.
                        > Owszem, wyraziłaś swoją opinię, ale w formie insynuacji co do chorych potrzeb.
                        > Po co to? Nie wystarczyłoby po prostu napisanie o tym, że nie akceptujesz takie
                        > j postawy i uważasz ją szkodliwą, bo:
                        > - a
                        > - b
                        > - c?
                        Żadna tam insynuacja, to mój pogląd/opinia wynikająca z pobieżnej analizy formy i treści wypowiedzi tej osoby. Nie uważam ją za jedynie słuszną, może się mylę. Mówiąc w bulwersujący, prowokacyjny sposób o swoich sprawach publicznie, dała mi prawo do publicznej analizy przyczyn takiego zachowania. Nie myl tego z oceną poglądów, bo nie o to tu chodzi.
                        > Ja też wyraziłam swoją opinię za pomocą drwiny odnoszącej się wprost do twojego
                        > tekstu. Nie posłużyłam się insynuacją na temat twoich chorych potrzeb. Nie sąd
                        > zisz, że ocena wypowiedzi bez insynuacji co do jej autorki jest uczciwsza niż d
                        > orabianie komuś garba?

                        Rzeczywiście sądzisz, że to norma wyrażać opinię za pomocą płytkiej drwiny z pożeraniem poczętych w roli głównej? Żadnego odniesienia wprost do mojej wypowiedzi nie uczyniłaś.
                        Garba nikomu nie dorabiam. Zrozum, że ona mówiła publicznie a więc też do mnie. Nie pochwalam, nie rozumiem, nie dowierzam, uraziło mnie w formie, zbulwersowało w treści. Nie znajduję logiczniejszego wytłumaczenia niż chorobowe zaburzenie, bo działa na szkodę kobiet które w jej pojęciu reprezentuje. De facto ja ją usprawiedliwiam. Zaburzenia się nie krytykuje, można współczuć osobie, natomiast potępiać czyny z zaburzenia wynikające.
                        • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 17:58
                          madali napisała:

                          > Nic "mi się nie chwali", nie znam Cię , nie ingeruję w życie miliardów ludzi. T
                          > ak jak ty i w moje nie możesz. Żadna to zasługa.

                          Chwali ci się, chwali. Tzn. ja ci chwalę, ale użuwam utartego zwrotu w formie bezosobowej. :-)

                          > Co do drugiego zdania nie bardzo wiem, czy chciałaś by tak brzmiało, ale to two
                          > ja, nie moja sprawa. Zauważam tylko, że przedmiotem wątku jest treść wypowiedzi
                          > pani B. i ich ocena w kategorii zbytniego ekshibicjonizmu/zaburzenia/ a nie po
                          > glądy na temat aborcji.

                          A ja zauważam, że wypowiedź pani B. jest bezpośrednio związana z prawem do aborcji i nie może być rozpatrywane w oderwaniu od zapędów znacznej częsci społeczeństwa RP do kontrolowania kobiecych macic, ponieważ ta wypowiedź miała miejsce w konkretnych okolicznościach i podczas konkretnej dyskusji.

                          > Żadna tam insynuacja, to mój pogląd/opinia wynikająca z pobieżnej analizy formy
                          > i treści wypowiedzi tej osoby. Nie uważam ją za jedynie słuszną, może się mylę.

                          A jednak insynuacja. Opinia na temat osoby może mieć formę insynuacji i w tym przypadku taką formę ma.

                          > Mówiąc w bulwersujący, prowokacyjny sposób o swoich sprawach publicznie, dał
                          > a mi prawo do publicznej analizy przyczyn takiego zachowania. Nie myl tego z oc
                          > eną poglądów, bo nie o to tu chodzi.

                          Wypowiedź pani Bratkowska może oczywiście być uważana za bulwersujacą, ale wypowiedź ta nie dotyczyła ani konkretnej osoby ani grupy osób. A zatem wszelkie osobiste wycieczki pod jej adresem zamiast opinii o jej wypowiedzi są nieuzasadnione i stanowią niechlubny chwyt erystyczny, którym niestety ludzie zbyt często posługują się w dyskusji.

                          > Rzeczywiście sądzisz, że to norma wyrażać opinię za pomocą płytkiej drwiny z p
                          > ożeraniem poczętych w roli głównej?

                          Uważam, że posługiwanie się drwiną skierowaną w wypowiedź jest właściwsze niż posługiwanie się insynuacją skierowaną przeciwko autorce wypowiedzi.

                          > Żadnego odniesienia wprost do mojej wypowie
                          > dzi nie uczyniłaś.

                          Ależ uczyniłam - swoją drwinę umieściłam tuż pod cytatem twojej insynuacji.

                          > Garba nikomu nie dorabiam. Zrozum, że ona mówiła publicznie a więc też do mnie.

                          Ona mówiła publicznie, ale nie o tobie. A ty piszesz publicznie o niej. Czaisz różnicę? Twoją insynuację nazwałam dorabianiem garba (to taka przenośnia).

                          > Nie pochwalam, nie rozumiem, nie dowierzam, uraziło mnie w formie, zbulwersowa
                          > ło w treści.

                          No i masz do tego pełne prawo, ale to nie daje ci prawa do sugerowania chorych potrzeb autorki.

                          > Nie znajduję logiczniejszego wytłumaczenia niż chorobowe zaburzeni
                          > e, bo działa na szkodę kobiet które w jej pojęciu reprezentuje. De facto ja ją
                          > usprawiedliwiam. Zaburzenia się nie krytykuje, można współczuć osobie, natomias
                          > t potępiać czyny z zaburzenia wynikające.

                          No popatrz, jakie ty masz dobre serce...
    • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:15
      gree.nka napisała:

      > nie chodzi mi o zgorszenie, ale zwykły niesmak
      > . no bo co może nas jeszcze zaskoczyć, zgorszyć? toże kobieta sypia z kim popad
      > nie, nie moja sprawa,

      Jaki niesmak? Bo powiedziała o tym publicznie? To lepiej po prostu usuwać w tajemnicy, pieniążki z rączki do rączki lekarza, który ze względu na wolność sumienia oficjalnie aborcji nie przeprowadza? Niech usuwają, ale nie wolno o tym mówić? Zakłamanie jest lepsze?

      > usuneła ciążę - też nie moja, tylko szkoda dzieciaka.

      Jakiego dzieciaka?
      • madali Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:45
        Tu dla odmiany atakujesz znakami zapytania. Znów zero rozmowy, wymiany poglądów. Bez sensu takie wypowiedzi.
        • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 15:49
          Zadaję pytania z nadzieją otrzymania odpowiedzi. No ale syndrom oblężonej twierdzy atakowanej ze wszystkich stron udziela się ludziom.
          • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:25
            płód ro nie ciąża , nie jestem naukowcem - nie będę wnikała w jakim okresie płód jest dzieckiem. Jedne kobiety cieszą się zaraz gdy im się pierwszy okres spóźni że będą miały dziecko inne nie bo mają zygotę. No ok. Pewnie kobietom, które poroniły a chciały mieć dziecko też się tłumaczy, że to nie dziecko, następne będzie.
            Tylko wracając do zęba, jeśli ten ząb który miałaś wyrwać potrzymasz 9 miesięcy to wychodujesz sobie co najwyżej ropnia. Jeśli taki płód potrzyma siędo 9 miesięcy to zamiast ropnia będzie dzieciak, taki ten świat skomplikowany.
            • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:40
              gree.nka napisała:

              > Tylko wracając do zęba, jeśli ten ząb który miałaś wyrwać potrzymasz 9 miesięcy
              > to wychodujesz sobie co najwyżej ropnia. Jeśli taki płód potrzyma siędo 9 mie
              > sięcy to zamiast ropnia będzie dzieciak, taki ten świat skomplikowany.

              Ale w czym problem? Plod mozna usunac wczesniej i nie bedzie dzieciaka.
      • gree.nka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 19:34
        jak usuwasz ząb to też artykuły o tym piszą?
        • stokrotka_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 20:47
          gree.nka napisała:

          > jak usuwasz ząb to też artykuły o tym piszą?

          Nie pisza, bo nikt nie probuje zabraniac usuwania zebow poprzez wprowadzenie kar w kodeksie karnym.
    • vandikia Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 18:15
      dla mnie ta cała Bratkowska to zwykła tępa dzida i zwyczajnie mnie męczy czytanie o tym jak dorabia ideologię do tego co robi
      a "gazeta pisze na pierwszej stronie", bo to od kilku lat praktycznie zwykły szmatławiec, który próbuje przetrwać dzięki przygłupawym i pseudosensacyjnym tekstom
    • gree.nka kolejny artykuł 06.01.14, 20:33
      wyborcza.pl/1,75478,15229428,_Dzis__6_stycznia_2014__przerwe_ciaze___Akcja_feministek.html
      to wszystkie feministki zaszły w ciążę by ją usunąć 6 stycznia?
      • stokrotka_a Re: kolejny artykuł 06.01.14, 20:38
        gree.nka napisała:

        > wyborcza.pl/1,75478,15229428,_Dzis__6_stycznia_2014__przerwe_ciaze___Akcja_feministek.html
        > to wszystkie feministki zaszły w ciążę by ją usunąć 6 stycznia?

        To nie wiesz, ze ciaze mozna zaplanowac za pomoca kalendarzyka malzenskiego? Przeciez w ksieza tego ucza.
    • best.yjka Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:30
      Ciąża była medialna! Nie wierzę, że zaszła w ciążę i usuneła. Dyskusji z idiotą na wizji może sprowokować każdego. Tysiące kobiet usuwa ciąże w wigilię, bo mają 2 dni wolnego gdybybyły komplikacje.

      Podziwiam dziewczynę, że ma większe jaja niż nie jeden facet. Wigilia dla większości to tradycja. Bo nie wypada nieobchodzić. Na pasterce wszyscy nawaleni jak działa. Następna msza do zaliczenia w Wielkanoc.

      Hipokryzja sięga zenitu.
      • six_a Re: czy to nie ekshibicjonizm? 06.01.14, 22:34
        >Na pasterce wszyscy nawaleni jak działa.
        ojno nic nie rozumiesz, pasterka jest już po dwunastej. na progu chlejesz i wchodzisz, bo przedtem nie można alko. jest zakaz. dwunaste: nie pij.
    • stephanie.plum Re: czy to nie ekshibicjonizm? 07.01.14, 17:58
      to kompletne dno.
      aborcja - dozwolona czy nie - jest krwawym dramatem, a nie, jak pisują ludzie, którzy nigdy nie rozwazali poddania się jej, i w gruncie rzeczy mają wszystko w nosie - "wyskrobaniem zaskórniaka".
      zrównując aborcję z zabiegiem w rodzaju peelingu, osoby "postępowe" tak naprawdę pokazują, że mają w duppie prawdziwe kobiety i ich czasem dramatyczne życiowe wybory.
      a mężczyzn zwalniają z wszelkiej odpowiedzialności za konsekwencje pofolgowania chwilowej chuci - baba najwyżej się wyskrobie, wielkie mecyje.

      feministki NIE MÓWIĄ w imieniu ogólu kobiet, to oczywiste. więc nie powinny udawać, że takie są zatroskane.
      :~(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka