Dodaj do ulubionych

tesciowie / tesciowa

25.09.14, 15:13
Mam pytanie. Chcialabym zapytac czy cos sie pod tym wzgledem w Polsce zmienilo.
Jak sie teraz mlodzi ludzie zwracaja do tesciow ? kiedys sie mowilo "mama " "tata " po czym nastepowala 3 osoba liczby pojedynczej czyli forma ktorej wg mnie w jezyku polskim nie ma czyli " czy mamie smakuje zupa " albo " czy tacie sie podobal film ".
Bylo w sumie zwyczajem ze tesciowa sie do wszystkiego wpieprzala, krytykowala synowa a synowa nie miala prawa sprzeciwu. Slyszala "wszystkie tesciowe takie sa " i w ogole bycie tesciowa uprawnialo taka babe do krytkowania czasem po chamsku. Maz nie stawal w obronie zony bo "mama to mama " albo " mama juz taka jest".

Na Zachodzie do tesciow sie mowi na ty i o czyms takim jak wtracanie sie do czegokolwiek jeszcze nie slyszalam. Ludzie sie zenia z kim chca i wychodza za maz za kogo chca.
Spotkalam spora grupe Polakow ktorzy uciekli za granice przed rodzina. Presja ze strony rodziny byla tak wielka i jednoczesnie niemoc, niemoznosc wypowiedzenia slowa "nie" albo " to moja sprawa " ze niektorzy ludzie woleli wyjechac. Przy czym wielu ucieklo nie przed tesciami ale przed wlasnymi rodzicami bo zrozumieli ze zadna dziewczyna nie bedzie ta wlasciwa i nigdy sie nie ozenia.
Mialam wrazenie ze cos sie zmienilo. Przeczytalam tutaj niedawno watek o opiece nad niedoleznymi rodzicami w ktorym, z czym sie zgadzam, autorka nazywa rodzicow i rodzenstwo dalsza rodzina a przez najblizsza rodzine rozumie zone / meza i dzieci.
Czy to zalezy od pokolenia czy wyksztalcenia czy tego czy sie mieszka w malym czy duzym miescie ?
Spotkalam ostatnio troje Polakow w wieku mniej wiecej 55-60 lat. Jedna pani mi sie skarzyla ze pomimo iz wielokrotnie proponowala synowej forme ty , ta uparcie ja nazywa " mama ".
Inny facet w koncu nie wytrzymal i zieciowi powiedzial zeby przestal do niego mowic tato.
Co o tym myslicie ?
Obserwuj wątek
    • vandikia Re: tesciowie / tesciowa 25.09.14, 18:50
      ja osobiście nie lubię przechodzenia ze wszystkimi na ty, kojarzy mi się to z korporacją, chociaż jak poznajemy rodziców zagranicznych znajomych, to jest to naturalne

      ciekawe czemu do szału doprowadza kogoś, że mówi się do niego per "tata"
    • kol.3 Re: tesciowie / tesciowa 25.09.14, 19:48
      Dawniej teściowie proponowali formę zwracania się, np. mamo/tato, a synowa/zięć przyjmowali ją do akceptującej wiadomości. Dziś synowe/zięciowie nie są tacy układni, do teściów nie zawsze mówi się na mamo/tato, ponieważ młodzi uważają że teściowie to nie rodzice, zwracają się do teściów na pan/pani lub na ty.

      Na Zachodzie teściowie się nie wtrącają, ponieważ mniej uczestniczą w życiu młodych, nie ma zwyczaju powszechnego pomagania młodym przy dzieciach lub przy pracach domowych typu mycie okien u dzieci. Co do niewtrącania się do wyboru żony lub męża, to nie byłabym taka pewna, bo tam gdzie wchodzi w grę majątek i pozycja towarzyska, wybór żony/męża jest bardzo istotny i rodzina może mieć sporo do powiedzenia.
      • berta-death Re: tesciowie / tesciowa 25.09.14, 20:01
        Ja się obawiam, że tam gdzie wchodzi w grę pozycja społeczna i finansowa, nie tylko do wyboru żony/męża się będą wtrącać. Będą się wtrącać do lokalizacji mieszkania, jego wyposażenia, do wyboru szkół dla wnuków a wcześniej do wyboru niań i całego procesu ich wychowania. Będą się wtrącać do życia towarzyskiego i doboru znajomych. Będą się wtrącać do wyznawanej religii, obchodzenia świąt i rodzinnych uroczystości.
        Generalnie chodzi o to, że im bardziej młodzi są uzależnieni od rodziców, tym ci rodzice mocniej i dłużej się wcinają w ich życie. A im kto bogatszy, to tym bardziej uzależniony, bo zerwanie kontaktów z rodziną, oznacza degradację społeczną, co najmniej o jeden poziom. A nie wiem, czy ktoś wychowany w dobrobycie i kulturze klasy średniej albo wyższej, poradziłby sobie wśród klasy pracującej. Mało kto w młodym wieku jest w stanie tyle zarabiać, oni wszyscy jadą na kasie i znajomościach swoich rodziców.
      • shmu Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 22:15
        Uwazam, ze zalezy od ludzi a nie miejsca zamieszkania. Ja widze naprawde sporo wtracania sie rodzicow do zycia malzenstw wlasnych dzieci, tak samo jak widze rodzicow, ktorzy nawet nie wypowiadaja swojej opinii. Na zachodzie i w Polsce. Jedyne co rzeczywiscie jest typowo polskie to zwyczaj zwracania sie per mamo/tato, ktory ostatnio wygasa i w Polsce, bo nie kazdy to lubi.
    • koronka2012 Re: tesciowie / tesciowa 25.09.14, 21:57
      Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "kiedyś", bo ja np. nie spotkałam się z nikim kto do teściów zwracałby się w taki sposób ( "czy tacie podobał się film"). Jeśli już ktoś "tatuje" to raczej w formie "tato, podobał ci się film"

      Ludzie u nas generalnie problem z asertywnością, i nie jest to jedynie domena najbliższej rodziny. Nas wychowuje się w przekonaniu, że odmowa jest nietaktem.
      • solaris_1971 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 00:33
        Ja sie niestety spotkalam. Tego oczekiwali ludzie lat obecnie 60+, z malych miast.

        A mnie chodzilo o to swiete prawo tesciowej do wpieprzania sie i obowiazku synowej do zaskarbiania sobie akceptacji tesciowej. Nie w wysokich klasach spolecznych tylko w srednich.
        Tak, odmowa jest nietaktem a co dopiero odmawianie czegos tesciom. To przeciez nie tylko osoby starsze a takim sie nalezy szacunek, to przeciez jeszcze rodzice naszych wybrankow. .
        • kol.3 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 07:50
          To jest kwestia ponadczasowa. Jak ktoś sobie pozwala na wchodzenie na głowę, to będzie tak miał niezależnie od epoki. Moja nieżyjąca teściowa skarżyła mi się na to, że każdą wizytę u swoich teściów okupowała łzami, bo robiono jej przykrości. Zapytałam, po co zatem chodziła? Do głowy jej nie przyszło że można paskudnych teściów olać.
        • koronka2012 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 16:26
          solaris_1971 napisała:

          > Ja sie niestety spotkalam. Tego oczekiwali ludzie lat obecnie 60+, z malych mia
          > st.

          Dzieci ludzi w wieku 60+ w obecnych czasach dosć często są już w drugich związkach.
          A to niejako implikuje relacje - kobieta, która wchodzi w rodzinę jako dojrzała osoba często nie ma już potrzeby zabiegania o akceptację otoczenia i łatwiej jej postawić granice niż 20latce, która daje sobą sterować jak dziecko.
      • armittesek Re: tesciowie / tesciowa 27.09.14, 00:50
        Zwracanie sie w 3 osobie ("czy tacie podobał się film") do tesciow, wujkow, cioc, a niegdys takze mam, ojcow, itp. jest/byl forma wyrazania szacunku wobec starszych. Obecnie ta forma masowo zanika. Jednak u starszych osob, nobliwych ciotek i babc z rodzin z tradycjami, takze z duzych miast, wywoluje lezke w oku i spore poruszenie tudziez aprobatę, bo nie lubia byc "tykani".
      • liisa.valo Re: tesciowie / tesciowa 05.10.14, 17:21
        koronka2012 napisała:

        > Nie wiem co rozumiesz pod pojęciem "kiedyś", bo ja np. nie spotkałam się z niki
        > m kto do teściów zwracałby się w taki sposób ( "czy tacie podobał się film")

        Moja mama tak mówi do swoich teściów.
      • smutas13 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 12:27


        Ja przez kilka lat małżeństwa powiedziałam może ze 3 razy do teściów "mamo, tato", nie może mi to przejść przez gardło.

        ...i dlatego naszym zięciom, zaproponowaliśmy mówienie na Ty.
        • aqua48 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 15:01
          Niedługo zapewne będę formalną teściową. Jest mi wszystko jedno jak przyszła synowa będzie do mnie się zwracać - mamo, czy Aquo. A może mamo Aquo. Niech sama o tym decyduje. Na razie zauważyłam, że zwraca się jakby tak.. bezosobowo. Pewnie ma lekki dylemat, bo pani już nie, a mamo, czy po imieniu jeszcze nie.
          Nie wtrącamy się, nie odwiedzamy, zbyt często młodych bo są zapracowani, zapraszamy na obiady, wakacyjne weekendy, pomagamy czy doradzamy kiedy jesteśmy o to proszeni, i w miarę naszych możliwości. Te porady to raczej na zasadzie ja uważam, że tak, a ty/wy zastanówcie się i podejmijcie własną decyzję. Najwyżej ją zmienicie.
          A moja przyszła synowa to super babka, bardzo ją lubimy. Jest normalną, fajną i mądrą dziewczyną.
    • zeberdee28 Re: tesciowie / tesciowa 26.09.14, 22:41
      Zagadnienie jest ciekawe, ze względu na specyfikę kulturową Polski. W krajach anglosaskich bycie na 'ty' jest formą naturalną, tytułowanie się Ms/Mrs/Sir jest formą bardzo oficjalną właściwą raczej dla wojska czy polityki, tudzież relacji dzieci z dorosłymi a nie codziennego życia. Natomiast u nas przejście na ty bywa nawet opatrzone osobnym rytuałem i jest wyrazem bardzo dużej poufałości, ja sobie nie wyobrażam mówić do teściów po imieniu bo to by u nas zabrzmiało źle, natomiast oczywiście nie mam żadnego do nich nabożnego stosunku i moja żona też takowego do moich rodziców nie przejawia, nie mówimy 'tato'/'mamo' tylko raczej mówimy bezosobowo np. 'proszę zrobić to i to'. Do pracowników w mojej firmie(tych starszych ode mnie i tych którzy nie są z rodziny) też zwracam się per pan/pani. Mamy inny kod kulturowy niż anglosasi ale ja nie widzę powodu by go zmieniać, ja się w tym dobrze czuję - źle bym się czuł w ichniejszym.
    • nstemi Re: tesciowie / tesciowa 27.09.14, 22:58
      Mój mąż jest z moimi rodzicami na ty. I z moją "macochą" też. Oni sami to zaproponowali i jest OK. Ja do mojej teściowej zwracam się w takiej bezosobowej formie, ani per ty ani mamo. Bo to nie jest moja mama.
      Moja teściowa próbowała się wtrącać w nasze życie, bez cienia subtelności. Próby się nie powiodły, a w którymś momencie odmówiłam wszelkich kontaktów. Podobnie zrobiła żona brata mojego męża. Nie jestem z tego zadowolona, wolałabym żebyśmy byli fajną, ciepłą i lubiącą się rodziną, ale w końcu akcja powoduje reakcję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka