elena10
18.01.15, 14:57
To ja :). W czwartek 22.01.2015 r. kończę 60 lat. Piszę o tym z dwóch powodów a właściwie z trzech.
Pierwszy - zupełnie do mnie ten fakt nie dociera, czuję się inaczej
Drugi - mogę już nie doczekać kolejnej okrągłej rocznicy
Trzeci - zawsze wydawały mi się banalne i w złym stylu cudze napomknięcia o własny, życiu no bo niby co to ma oznaczać? Wyjątkowość? Na dobrą sprawę wszyscy jesteśmy szaraczkami których życiorysy się powielają. Wobec tego tera chcę być banalna :)
Czas okrągłych rocznic to moment kiedy dokonujemy podsumowań. Uważam się za przeciętniaka a jednocześnie za kogoś wyjątkowego. Wyjaśnię. Zawodowo realizowałam się w pracy i ta było dla mnie ważna. Zawsze lubiłam to, co robiłam. W tym temacie czuję się spełniona. Moim zdaniem to istotne: walczyć o to, w co się wierzy i nie tracić czasu po próżnicy. Z kolei w życiu prywatnym uważam się za wybrańca :) Przeżyłam je sama ale mam córkę którą wychowywałam sama (jest piękną, mądrą i wykształcona kobietą). Dlaczego tak? Uważam, że gdy komuś dane jest trafić na człowieka który jest jego uzupełnieniem, to świetnie ale jeżeli ma swoje życie przeżyć byle jak to lepiej żeby budował je sam.
To. co chcę przekazać to fakt, że jestem zadowolona ze swojego życia i inaczej nie chciałabym go przeżyć chociaż doskonale zdaję sobie sprawę z plusów i minusów życia we dwoje.