Dodaj do ulubionych

starszy facet

28.03.15, 20:27
Witajcie,
Poznalam faceta..w sumie to nic nie wiemy o sobie bo nasze spotkania okryte sa jakas dziwna tajemnica. Poki co były 2 spotkania, nie licząc czestych rozmow telefonicznych. Dobrze nam się rozmawia, wydaje mi się (o ile może się po tak krótkim czasie wydawac) ze mamy jakies tam w miare podobne zainteresowania itp. To czym się zajmuje jest nadal wielka tajemnica, wiec nie naciskam aby mi powiedział, mimo ze dla mnie to trochę dziwne, ze tak się kamufluje. W koncu nie jest to wywiad, ale mimo byłoby wiedzieć ile ma lat i czym się zajmuje. Facet wygląda na ok 40 lat, bo ubiera się mlodo, ale mam podstawy aby stwierdzac, ze ma 45+.Oczywiście nie jestem pewna.
Nigdy bron boze, nie miałam jakiegoś rodzaju uprzedzen co do starszych, dojrzalszych mężczyzn ode mnie (mam 30 lat) ale w tym przypadku jakos mnie to studzi. Nie wiem.. jakos wizja tego, ze on ma te swoje lata wcale mnie nie zacheca a wręcz odwrotnie (mimo, ze swietnie nam się rozmawia, mamy jakies tam wspólne tematy itp.) Malo tego! Zaczynam się zastanawiać, dlaczego akurat przyciagnelam do siebie takiego dojrzałego mezczyzne, a nie mogę/nie umiem przyciagnac do siebie nikogo w moim/podobnym wieku. Zazwyczaj faceci z którymi się spotykałam, byli starsi, jednak tak maxymalnie do 5 lat. Nie licze tego, nie analizuje jakos bardzo, bo generalnie jak to się mowi, ludzie sa polaczeni w pary, kochają się i wiek się nie liczy, no ale jakby się nie patrzeć... to wcale nie wiem czy to takie normalne ze ta roznica wieku jest taka spora. A może on również przechodzi kryzys wieku średniego i ma ochote na zabawy z mlodsza??
Proszę o info jak Wy to widzicie, czy ja może zwyczajnie przesadzam...
Obserwuj wątek
    • wiarusik Re: starszy facet 28.03.15, 20:58
      ano to się zastanawiaj, byle nie do 40ki.
    • facettt pocieszymy. 28.03.15, 21:08
      wszystkie opcje - jakie przedstawiasz - sa prawdopodobne.

      nie musi pracowac od razu w wywiadzie
      ale spokojnie moze pracowac
      - w kontrwywiadzie
      - w ABW
      - czy chocby w Kontroli Skarbowej.

      nikt sie tym chwalil nie bedzie.
    • gyubal_wahazar Re: starszy facet 28.03.15, 22:16
      Facet może mieć nawet 13 lat, byle wyglądał młodo
    • haneke_29 Re: starszy facet 28.03.15, 22:20
      w sumie to nic nie wiemy o sobie bo nasze spotkania okryte sa
      > jakas dziwna tajemnica.

      To
      > czym się zajmuje jest nadal wielka tajemnica, wiec nie naciskam aby mi powiedz
      > iał, mimo ze dla mnie to trochę dziwne, ze tak się kamufluje.

      > a na ok 40 lat, bo ubiera się mlodo, ale mam podstawy aby stwierdzac, ze ma 45+

      Ja myślę, że ta wielka tajemnica to żona i dzieci. W softcorowej wersji dłogoletnia, poważna partnerka życiowa.
      • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 11:09
        A to też prawdopodobne.:)
    • back.office Re: starszy facet 28.03.15, 22:29
      Nie boisz się trochę spotykać z zupełnie obcym facetem, o którym nic nie wiesz?
      • jaquline1 Re: starszy facet 29.03.15, 07:34
        A tam zaraz ma się bać?! Chyba, że ją schrupie na śniadanie. Ze też wywiad jeszcze nie zadziałał, do roboty kochana:-)
      • jaquline1 Re: starszy facet 29.03.15, 13:40
        Przynajmniej wychodzi do ludzi, a nie tylko wirtual spędzony i sledzony na bieżąco ;-)
      • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 16:05
        A jak ma go poznać i sprawić, żeby był mniej obcy w inny sposób, niż spotykając się z nim?
        • mendigo Re: starszy facet 29.03.15, 18:59
          Poprzez nagie zdjęcia. To zawsze trochę przybliża człowieka.
          • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 19:34
            I czasami ułatwia podjęcie decyzji.:)
          • czoklitka Re: starszy facet 04.04.15, 18:16
            i poprzez obejrzenie dowodu osobistego, najlepiej starej wersji
            • sid-15 Re: starszy facet 05.04.15, 16:53
              I paszportu.:)
      • czoklitka Re: starszy facet 04.04.15, 18:14
        hahaha, dobre, przecież sporo osób kiedyś zaczęło spotykać się z kimś, o kim nic nie wiedziało lub wiedziało bardzo niewiele
    • damodia Re: starszy facet 29.03.15, 10:17
      Żonaty, dzieciaty, nie chce żeby naiwna zadurzona siksa mu bydła narobiła w pracy i w domu więc gra tajemniczego. Jak widać już cię złapał na haczyk. Wyrazy współczucia. Nie wyjdziesz za mąż.
      • dziala_nawalony Re: starszy facet 29.03.15, 11:01
        damodia napisała:

        > Żonaty, dzieciaty,

        ..banal,stan cywilny, nie dosc czesto spotykany?



        nie chce żeby naiwna zadurzona siksa mu bydła narobiła w pr

        ..masz jakies wizje?,ze wyjechalas z tym 'robieniem bydla' ? ..jednak mialas i ..masz racje! faktycznie facet dostaje w pakiecie bydelko na postronku, stoi przy jego biurku w robocie ...no to,na koniec chociaz kawalek grosza jest.



        > .. Nie wyjdziesz za mąż.

        .. i juz wieje groza!! klatwa tutenchamona..brr ..a nawet gdyby zadzialala, to pani ostatecznie moze wyjsc za maz..ciekawa opcja.
    • eat.clitoristwood Re: starszy facet 29.03.15, 10:40
      aronia85 napisał(a):
      > (...)To, czym się zajmuje jest nadal wielka tajemnica (...)

      Może jest grabarzem, albo nawet xsiędzem? Albo kontrolerem biletów w firmie "Renoma".
      • mendigo Re: starszy facet 29.03.15, 11:48
        Grabarz to uczciwy fach; nie wiem, o co ci chodzi.
        • eat.clitoristwood Re: starszy facet 29.03.15, 11:52
          mendigo napisał:
          > Grabarz to uczciwy fach; nie wiem, o co ci chodzi.

          Może narzekać na brak zleceń.
          • mendigo Re: starszy facet 29.03.15, 11:57
            Jak konkurencja duża, to może. Zresztą narzekać na wszystko można. Wolny kraj!
            • eat.clitoristwood Re: starszy facet 29.03.15, 12:25
              mendigo napisał:
              > Jak konkurencja duża, to może. (...)

              Mnie chodzi o tego strażaka, który z braku zajęcia i uznania podpalał stodoły w okolicy.
              • mendigo Re: starszy facet 29.03.15, 12:34
                Dobrze chociaż że strażak. Ja znam takiego, co windy podpalał, ale gasić już nie łaska. Z dwojga złego lepszy strażak.
    • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 11:08
      Ale że ty go pytasz o wiek i gdzie pracuje, a on: nie powiem? Obstawiam ciecia, lat 55.
      • back.office Re: starszy facet 29.03.15, 11:17
        Ej, bez przesady, ma 45,ale ubiera się młodo, autorka ma podstawy sądzić, że ma 40.
        Czasem mierzy śpiochy i becik i wygląda na 7.
        Różnie z nim bywa.
        • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 16:06
          A myślałam, że tylko na forum wszyscy wyglądają na młodszych o 15 lat niż są.;)
        • cat4 Re: starszy facet 15.04.15, 17:39
          :D
    • coffei.na Re: starszy facet 29.03.15, 14:13
      ma żonę,bądź partnerkę,stąd te tajemnice,ale ja się tam nie znam na facetach w zasadzie...

      widzisz..masz szczęście,bo ja zawsze trafiałam na szczawików...
      trafiałam!
      • back.office Re: starszy facet 29.03.15, 14:22
        Albo właśnie prowadzi nabór Pań do towarzystwa z zakwaterowaniem w Niemczech, szybka przeprowadzka i nikt nic nie wie.
        • sid-15 Re: starszy facet 29.03.15, 19:33
          W takim razie to musi być lew.
          • coffei.na Re: starszy facet 01.04.15, 11:42
            sid-15 napisała:

            > W takim razie to musi być lew.

            Sidzia...Ty nie w temacie !To wręcz drażniące jest wiesz?
            Lew łupie jedynie 16-17stki!
            Na xuj mu taka staroć 30lenia??Boszzz...to ja tez juz nie mam szans!
            • sid-15 Re: starszy facet 01.04.15, 17:05
              > Sidzia...Ty nie w temacie !To wręcz drażniące jest wiesz?
              > Lew łupie jedynie 16-17stki!
              > Na xuj mu taka staroć 30lenia??Boszzz...to ja tez juz nie mam szans!

              Łączę się w bólu. :(((((
    • molly_wither Re: starszy facet 29.03.15, 16:56
      A jakie tajemnice moze miec facet po 40tce, przezywajacy kryzys wieku sredniego, szukajacy potwierdzenia swojej atrakcyjnosci u mlodszej niz jego malzonka, ktora juz tez ma 40tke i nie kreci go,ale sie nie rozwiedzie,bo tak wygodniej?
      Proza zycia , a nie tajemnica.
      • dziala_nawalony Re: starszy facet 29.03.15, 17:12
        molly_wither napisał(a):

        > A jakie tajemnice moze miec facet po 40tc

        nie wiem, a moze jest nieszczesliwy u boku pani po czterdziestce, nie moze byc i tak?

        przezywajacy kryzys wieku sredniego
        > , szukajacy potwierdzenia swojej atrakcyjnosci u mlodszej niz jego malzonka, kt
        > ora juz tez ma 40tke i nie kreci go,ale sie nie rozwiedzie,bo tak wygodniej?


        o, albo inaczej kocha pania po czterdziestce, ale ona nie daje mu..no, tego tam, bo to taka idealna pani poczterdziestce, wprost perfekcyjna pani domu, w kuchni blysk marmurow i chromow, czystych i zimnych tak, jak rzeczona pani po czterdiestce..co wtedy Molly?


        > Proza zycia , a nie tajemnica.
        >
        .tak tu sie zgodze, proza zycia biednego zycia,przy wzajemnych malych klamstewkach i duzych swinstwach, wsrod tych sterylnych, idealnych scian domowego zacisza, zimnego jak owe chromy i blaty w kuchni,..nie moze byc i tak?
        • molly_wither Re: starszy facet 29.03.15, 17:19
          Nawalony, uwierz mi, kilka lat zajelo mi rozkminianie i rozmyslanie, z czytaniem poradnikow malzenskich wlacznie, dlaczego facet zdradza, bo bylam tym osobiscie zainteresowana. I doprawdy nadal nie wiem. Jestem nablizsza twierdzeniu,ze to kwestia genow i wychowania.
          Jesli sie przysiegalo komus, niewazne czy przed ksiedzem, czy urzednikiem panstwowym, to ta przysiega zobowiazuje, bo przede wszystkim przysiegales tej konkretnej kobiecie. To amo dotyczy kobiety. Jesli uwazasz,ze dluzej juz nie dasz rady to badz lojalny i najpierw odejdz, potem szukaj pocieszenia.
          >
          • dziala_nawalony Re: starszy facet 29.03.15, 17:33
            molly_wither napisał(a):

            > Nawalony, uwierz mi, kilka lat zajelo mi rozkminianie i rozmyslanie, z czytanie
            > m poradnikow malzenskich wlacznie, dlaczego facet zdradza, bo bylam tym osobisc
            > ie zainteresowana.

            i co znalazlas, odpowiedz tam?..sadze, ze nie.. w wiekszosci znanych mi przpadkow, poszedl w p..du, bo w domu mieszkaly obce sobie osoby, a przysiega zlozona przez chocby jedna osobe z takiej pary jest g..no warta.

            I doprawdy nadal nie wiem. Jestem nablizsza twierdzeniu,ze t
            > o kwestia genow i wychowania.

            zaden rodzic nie wychowa synka na cnotliwego beniaminka..he..he Molly, kazesz synowi sobie podwiazac, jak synowa odstawi go po cichu od ...no wiesz ..i co? ..synek jest gnojkiem jesli odejdzie?

            > Jesli sie przysiegalo komus, niewazne czy przed ksiedzem, czy urzednikiem panst
            > wowym, to ta przysiega zobowiazuje, bo przede wszystkim przysiegales tej konkre
            > tnej kobiecie. To amo dotyczy kobiety. Jesli uwazasz,ze dluzej juz nie dasz rad
            > y to badz lojalny i najpierw odejdz, potem szukaj pocieszenia.
            > >
            >
            tu moze byc roznie, fakt niejeden ciagnie na dwa fronty jak dlugo sie da, ale czasami jest to wrecz niemozliwe, np. ciezka choroba dziecka, itp, itd.. bo nie chce mi sie wymyslac scenariuszy.
            • molly_wither Re: starszy facet 29.03.15, 18:35
              Jedyna ,sensowna ksiazka , ktora przeczytalam nt. zwiazkow damsko-meskich byla "Dlaczego mezczyzni kochaja zolzy":) I tej sie trzymam.
    • znana.jako.ggigus ja też nie wiem, czego masz się spodziewać 29.03.15, 17:06
      Natomiast założenie, że facet w tym wieku ma kryzs wieku średniego to tzw. ageizm czyli dyskryminacja kogoś ze względu na wiek.
      Być może sama to kiedyś poczujesz:))
      • molly_wither Re: ja też nie wiem, czego masz się spodziewać 29.03.15, 17:21
        To jest fakt naukowo potwierdzony,aczkolwiek kazdy mezczyzna inaczej ten okres przechodzi, ale wiekszosc podobnie:)
        znana.jako.ggigus napisała:

        > Natomiast założenie, że facet w tym wieku ma kryzs wieku średniego to tzw. agei
        > zm czyli dyskryminacja kogoś ze względu na wiek.
        > Być może sama to kiedyś poczujesz:))
        • znana.jako.ggigus Wikipedia podaje, że taki epizod może 29.03.15, 17:30
          wystąpić i to z różną częstotliwością.
          Może.


          ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you three times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again: I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
          • molly_wither Re: Wikipedia podaje, że taki epizod może 29.03.15, 17:40
            Super! Niech zyje wiedza z Wikipedii. Kazdy przestepca moze tam sie znalezc, wczoraj czytalam w Wikipedii o oszuscie Marcinie P. zalozycielu Amber Gold. Wiec jesli takich ludzi tam sie umieszcza, to wrzuca sie takze rozne smieci.
            Ja czerpie wiedze ze specjalistycznych ksiazek, co polecam rowniez Tobie.

            znana.jako.ggigus napisała:

            > wystąpić i to z różną częstotliwością.
            > Może.
            >
            >
            > ’Cause I told you once / And then I told you twice / And now I told you t
            > hree times / And at the risk of repeating myself I’m gonna say it again:
            > I wanna be your lover - Jarvis Cocker.
            • znana.jako.ggigus skoro czytasz o zdradzie uwarunkowanej 29.03.15, 17:48
              genetycznie, to może dla Ciebie literatura specjalistyczna to coś innego.
              A na serio - nie ma niczego, co dotyczy wszystkich ludzi, czy choćby wszystkich mężczyzn jak kryzys wieku średniego.
              Z wielu powodów, chociażby życiowe wybory, poczucie spełnienia itepe.
    • miau.weglowy Re: starszy facet 29.03.15, 17:26
      45b to niekoniecznie dojrzaly - falszywy wniosek wysnulas hue hue
      a ukrywa najpewniej tzw zycie rownolegle
      • koszmarna.baba Re: starszy facet 29.03.15, 21:21
        Już dawno któś mądry zauważył, że jak głowa siwieje to (_._) szaleje. :D
    • mysliciel662 Re: starszy facet 31.03.15, 18:30
      Na razie masz same domysły.
    • varia1 Re: starszy facet 31.03.15, 19:17
      >A może on również przechodzi kryzys wieku średniego i ma ochote na zabawy z mlodsza??
      nieee, na pewno nie, już taka młoda nie jesteś, na kryzys wieku średniego to się 19-nastkę wyrywa.

      >Facet wygląda na ok 40 lat, bo ubiera się mlodo,
      a jak się rozbiera?

      > ale mam podstawy aby stwierdzac, ze ma 45+
      - jakie podstawy?

      • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 19:27
        > ale mam podstawy aby stwierdzac, ze ma 45+
        - jakie podstawy?

        Słucha Krzysztofa Krawczyka albo Budki Suflera, uważając przy tym, że jej wokalista potrafi śpiewać.
        • sid-15 Re: starszy facet 31.03.15, 19:30
          Albo wspomina czasy wojenne.:)
          • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 19:43
            No, jak leżał w okopach, a plotka niosła, że Niemcy wynaleźli gazy bojowe. To był strach.
        • dziala_nawalony Re: starszy facet 31.03.15, 19:51
          mendigo napisał:

          > > ale mam podstawy aby stwierdzac, ze ma 45+
          > - jakie podstawy?
          >
          > Słucha Krzysztofa Krawczyka albo Budki Suflera, uważając przy tym, że jej wokal
          > ista potrafi śpiewać.
          >

          ..? Mendi, zrob reset danych, teraz na szczycie top twenty, u panow przewodzi Mika Urbaniak
          .i to zdecydownie, a ona ma glos!! ..8)
          • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 20:00
            Tak? Za mało się ze starcami zadaję. Ale już niedługo będę pytać o to męża. Z tym że on na takie pytanie pewnie spojrzy krzywo i warknie "Burzum". I żyj z psychopatą.
            • dziala_nawalony Re: starszy facet 31.03.15, 20:15
              ..tak, na wszystko przychodzi odpowiedni czas, nie ma sie co spieszyc..tak z ciekawosci.. to/ten burzum, co to za ptica?
              • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 20:17
                Ptica? Nielot.
                A serio to taki koszmarnie smętny metal, wykonywany w dodatku przez pie...iętego typa w rodzaju Breivika, także mordercy zresztą, tylko że jednokrotnego. Nuda i jeden wielki smęt. Nie polecam, chyba że na zdołowanie.
                • m.a.l.a_syrenka Re: starszy facet 31.03.15, 20:26
                  Normalnie mój już prawie były ma brata bliźniaka...
                  • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 20:42
                    O moim mówisz, czy o tym świrusie z Burzum? Bo jak to drugie, to trochę strach, wiesz.
                • dziala_nawalony Re: starszy facet 31.03.15, 20:34
                  ..a przy okazji pier..tych typow. za pare dni lece do kraju,a juz mam cykora przed lotem.Ten swir z germanwings, patrzac na zdjecia to nie wygladal na szurnietego..a zobacz, w dupie mial zycie innych, i w sumie zal mi jego rodziny,odtad maja przerobane zycie.
                  • mendigo Re: starszy facet 31.03.15, 20:46
                    A daj spokój. Jakie jest prawdopodobieństwo, że to się powtórzy? OK, teraz ze względu na nagłośnienie tej sprawy jest oczywiście większe, niż prawdopodobieństwo takiego zdarzenia dajmy na to miesiąc temu, ale panika nie wydaje mi się zasadna.
                    Najgorsza jest ta cała nagonka na leczących się psychiatrycznie, którą uprawiają dzielni komentatorzy m.in. na gazeta.pl. To się może nam tutaj odbić większą czkawką niż ta katastrofa.
                    • dziala_nawalony Re: starszy facet 31.03.15, 21:05
                      jasne,wiem nie ma co przesadzac z tym strachem, wiesz ,ale gdzies z tylu glowy cos ci tam zjednak zostaje.. lece i w dupie, co ma byc , to bedzie..he..he,co do nagonki, Mendi przeciez tu zawsze tak bylo, z jednej skrajnosci w druga, a przy okazji wylac pomyje na wszystkich dookola,a niech tam motloch ma o czym se pogadac.. a nam wzrosna jakies tam slupki ,czy wskazniki ogladalnosci,a kasiorka wzrosnie przy okazji tez..i dlatego wlasne tivi wypie..em w kosmos. czytam i chwatit.
                      • koszmarna.baba Re: starszy facet 01.04.15, 08:32
                        Działo, nie ma tak łatwo musisz się jeszcze trochę pomęczyć na tym świecie. Myślisz, że to tak łatwo , fruu i już. O nie! Jeszcze muszę Cię poznać i powkurzać przy tym coponiektórych. Tak, że tego nie tak szybko, jeszcze nie teraz. :D :P
                        • coffei.na no ello! 01.04.15, 09:23
                          co tam koszmarna? rzeżucha posadzona? u mnie (w doniczce narazie) tulipanki me najukochańsze kiełkują!na więcej nie mogę sobie pozwolić,bo u nas śniegiem jeszcze zapodaje..
                          a Ty jak tam?? robisz co w tym swoim haniebnym ogródeczku czy ściemę walisz Bejbe?
                          • oxana_90 Re: no ello! 01.04.15, 11:37
                            Hmm :P
                            • coffei.na Re: no ello! 01.04.15, 11:39
                              ?
                          • koszmarna.baba Re: no ello! 01.04.15, 11:53
                            Już spieszę z raportem:
                            - kwitną prymulki i "zwykłe" żonkile, krokusy już przestały. :(
                            - posadzony czosnek i cebula
                            - uporządkowane gałęzie po wyciętym orzechu.
                            Z przykrością informuję, że z powodu choroby własnej i młodszej pociechy jak również niesprzyjającej pogody nie zdołam uczynić nic więcej.
                            Solennie obiecuję zawiadomić o posianiu marchewki, pietruszki, ogórków i owsa oraz posadzeniu ziemniaków.
                            :*
                            • coffei.na pojem Ci 01.04.15, 15:39
                              zachwyciło mnie to w stopni małowielkim...
                              Ale jak sama uprzedziłeś- z przyczyn niezależnych od Ciebie!

                              W tym momencie nagana słowna,następnym razem niewielka grzywna bądź skromna łapóweczka mile widziana!

                              P.s.: mam nadzieję,ze zwiesz się Ula...jeżeli tak,mam dla Ciebie pieśń trafiającą w sedno zaistniałej sytuacji! :

                              www.youtube.com/watch?v=zGEEoIfnnuA
                              Nice!
                              • koszmarna.baba Re: pojem Ci 01.04.15, 16:17
                                Na naganę się nie zgadzam, absolutnie, liberum veto, protestuję!
                                Ale nad łapóweczką pomyślę o ile lubisz naleweczki prywatnej produkcji. :D
                                No nie, ale mam koleżankę Ulę. :)
                                • coffei.na A Ty co? 01.04.15, 16:46
                                  Komoroska Anka czy jak?! Co mię tu z vetami wyskakujesz!
                                  Ale...nalewczki i pacierza nigdy nie odmawiam...a zatem! Spox serdelku...jednakowoż Pigwówka! Wyłącznie
                                  • koszmarna.baba Re: A Ty co? 01.04.15, 16:53
                                    Ups! Ja gustuję w wiśniówce i czarnej porzeczce. I tylko takie produkuję. :(
                                    I zdecydowanie i kategorycznie wypraszam sobie serdelka!!!! Bo zacznę gryźć. O!
                                    :P :D
                                    • coffei.na a zatem 01.04.15, 17:00
                                      koszmarna.baba napisała:

                                      > Ups! Ja gustuję w wiśniówce i czarnej porzeczce. I tylko takie produkuję. :(

                                      Nasza znajomość wisi pod znakiem zapytania!
                                      Chociaż...na bezrybiu i to wypić da się,bo cóż też innego,skoro co si na się!

                                      > I zdecydowanie i kategorycznie wypraszam sobie serdelka!!!! Bo zacznę gryźć. O!
                                      > :P :D
                                      Nooo serdelku!! Jak Ty do mnie po ludzku to i ja Ci tym odpłacę!
                                      Wrrrrrr ;)
                                      • koszmarna.baba Re: a zatem 01.04.15, 17:06
                                        Że zacytuję Posterunkowego: Ty Hadziuk tfu! Coffeina czuj się, że nogów w (_._) nie masz!
                                        :P
                                        • coffei.na hmmm 01.04.15, 17:26
                                          Ma to sens!
                                          A koncka zada nie dałoby się upier..am się jednakże przy odwłoku!
                        • dziala_nawalony Re: starszy facet 01.04.15, 21:26
                          koszmarna.baba napisała:

                          > Działo, nie ma tak łatwo musisz się jeszcze trochę pomęczyć na tym świecie

                          a pol wieku, nie wystarczy? ..dobra,w kazdym razie przez wzglad na Twoja intencje, dziekuje , zaczynam sie rozgladac za jakims porecznym balkonikiem, tak na wszelki wypadek, gdyby to szczescie faktycznie mialo sie spelnic, ..he..he...8)



                          Myś
                          > lisz, że to tak łatwo , fruu i już. O nie! Jeszcze muszę Cię poznać i powkurzać
                          > przy tym coponiektórych. Tak, że tego nie tak szybko, jeszcze nie teraz. :D
                          > :P

                          ..e, a myslalem, ze juz znamy sie jak te lyse konie, w tym jeden stary.
                          • koszmarna.baba Re: starszy facet 01.04.15, 21:59
                            No pewnie, że nie.
                            Jak Ty masz dopiero pięćdziesiątkę to Ty jesteś jeszcze młody źróbek. :D
                            A nasza znajomość to jest dopiero w powijakach. Piliśmy bruderszaft - nie, byliśmy na wódce - nie, a Ty chcesz zabierać zabawki i zmieniać piaskownicę. Ja się tak nie bawię. :P
                            • dziala_nawalony Re: starszy facet 02.04.15, 00:21
                              koszmarna.baba napisała:

                              > No pewnie, że nie.
                              > Jak Ty masz dopiero pięćdziesiątkę to Ty jesteś jeszcze młody źróbek. :D

                              no i tez tak, jak przystalo na mlode zrebie, sobie poczynam..8)


                              > A nasza znajomość to jest dopiero w powijakach. Piliśmy bruderszaft - nie, byli
                              > śmy na wódce - nie, a Ty chcesz zabierać zabawki i zmieniać piaskownicę. Ja się
                              > tak nie bawię. :P

                              ..spox, wypijemy w koncu i te becikowe naszej zazylosci, tymczasem ja i moje zabawk..hi..hi, sa do Waszej dyspozycji,..8)
                              • koszmarna.baba Re: starszy facet 02.04.15, 11:15
                                dziala_nawalony napisał:

                                tymczasem ja i moje zabawki..hi..hi, sa do Waszej dyspozycji,..8)

                                Przy najbliższej okazji nie omieszkamy skorzystać. :*
                                A na razie zamieniam się w robot kuchenny wieloczynnościowy. Pa! :D
    • ina_nova Re: starszy facet 01.04.15, 17:15
      >>Proszę o info jak Wy to widzicie, czy ja może zwyczajnie przesadzam...

      Jakie to ma znaczenie jak my to widzimy? Ja, dla przykładu, mam 31 lat i 40-letni facet jest dla mnie, nie urażając nikogo, starym dziadem :) no i co ci da ta informacja?
    • wez_sie pewnie na pewno 02.04.15, 09:57
      pewnie na pewno mieszka z mama i babcia i starsza siosrta i sie tego wstydzi
      a ubiera sie markowo? bo jak ma ciuchy z zary to raczej do bogaczy nie nalezy, a jak ma ciuchy sprzed dekady to nie datego ze jest ekstrawagancki i chodzi po lumpexach tylko ze nie ma kasiory bo musi placic alimenty na 3 bachorow
    • myslacy_mis Re: starszy facet 04.04.15, 17:28
      Ewidentnie facet ma drugie zycie. Zapewne szuka sobie kochanki, dla rozrywki.

      Dlaczego przyciagnelas do siebie "starego"? Bo go podniecasz swoja mlodoscia. Kochanka mlodsza o kilkanascie lat (lub wiecej), to marzenie wiekszosci starszych facetow. Czesto nawet niezbyt atrakcyjne dziewczyny maja wziecie u 50-latkow, bo ladne nawet na nich nie spojrza, moga przebierac (oczywiscie, nie twierdze, ze ty jestes brzydka, chodzi mi tylko o MLODA jako taka).
      I to tyle w temacie. Banal.
    • czoklitka Re: starszy facet 04.04.15, 18:10
      Czy jest tak trudno spytać się o wiek i zawód oraz o to, czy jest wolny?
      • aronia85 Re: starszy facet 06.04.15, 18:11
        Nie jest trudno, ale już pisałam, ze on milczy i moje wszelkie pytania zbywa. Mowi, ze nie czas, nie pora. A ja tez z drugiej strony az tak nie chce naciskac, jednak mam dosyć spotykania się z jakims niewiadomo kim.
        Generalnie jestem w szoku, ze pod moim postem widze tyle bzdur jakie piszecie. No coz.. widze, ze na jakies porady "odpuść sobie itp" nie ma co tu liczyc.
        Ci co napisali cos konstruktywnego, wielkie dzięki.
        • znana.jako.ggigus no to jesli dla kogos to nie jest czas 06.04.15, 18:28
          odpowiedziec na pytania, moze po prostu mu sie nie podobasz?
          Bez zlosliwosci to pisze:), chociaz to nie jest przyjemne.
          • znana.jako.ggigus ale i Ty nie jestes chyba az tak zainteresowana, 06.04.15, 18:34
            jak przypuszczam z analitycznego tonu Twojego postu.
            Moze dajcie sobie spokoj.
        • czoklitka Re: starszy facet 06.04.15, 18:29
          Ale spytać się o to, czy jest wolny, możesz?
          • znana.jako.ggigus pytala i nie uzyskala odp. 06.04.15, 18:31
            No coz, moze nie jest im dane wspolne szczescie.
            • czoklitka Re: pytala i nie uzyskala odp. 06.04.15, 18:42
              a może jest - z tym że chwilowe, bo potem się okaże, że np. ma rodzinkę i jest bezrobotny.
              • aronia85 Re: pytala i nie uzyskala odp. 06.04.15, 19:25
                Facet jest sam, to pewne. Aktualnie sam. Czy am jakas ex zone itp. nic nie wiem bo nie chce mowic.
                Generalnie to tak jak już ktyos napisał, za bardzo nie jestem nim zainteresowana chyba przez te jego tajemnice, przez to, ze nie chce/ nie wyobrażam spotykania się z tak "dojrzałym" facetem. Obstawiam ze powyżej 40 będzie mieć. Przepraszam, jeśli kogos uraze, ale napisalam tego posta bo może ja zle rozumuje..może to ze mna jest cos nie tak ze mam jakies takie dziwne wyobrażenie o facecie +40. Może wlasnie powinnam się z nim spotykać.. chociaż mnie się to nie podoba. Fajnie nam się rozmawia, no ale ta swiadomosc, ze jest on o wiele starszy nie daje mi spokoju. Czuje się trochę jak z moim ojcem.. no może trochę przesadzam!! Dla mnie jeśli mam być szczera, to jakeis takie dziwne jest to, ze taki dojrzaly facet zainteresowal się taka 30. Wiem, wiem..dla nich to super sprawa mieć taka 30, ale czy dla mnie to tez jest fajne? raczej nie.. a może znowu się myle??
                • czoklitka Re: pytala i nie uzyskala odp. 06.04.15, 19:41
                  Jesteś sporo od niego młodsza? To wyobraź sobie, co będzie za lat dziesięć i dwadzieścia - Ty będziesz chciała z nim np. w góry na narty, a on w tym czasie będzie chodzącym garbusem o lasce.
                  Dlatego nie wiem, czy wiązanie się z kimś dużo starszym ma sens zwłaszcza w dłuższej perspektywie, bo dopiero wtedy wyjdzie to, ze Ty jesteś w pełni sił a z niego robi się dziadzia.
                • glamourous Dla mnie to niekoniecznie fajne 08.04.15, 02:14
                  aronia85 napisał(a):

                  > Wiem, wiem..dla nich to super sprawa mieć tak
                  > a 30, ale czy dla mnie to tez jest fajne? raczej nie.. a może znowu się myle??


                  Tez nigdy i na zadnym etapie mojego zycia nie pociagali mnie sporo starsi faceci. Moj zyciowy rekord "starszenstwa" partnera to raptem 2 lata ;) Moja regula to zazwyczaj rowiesnicy, lub deczko mlodsi, przy czym nie wybieram takich specjalnie, jakos samo sie tak dzieje. Mialam zawsze swietna relacje z moim ojcem i nie czulam/nie czuje potrzeby kompensacji czy nadrabiania brakow, moze to dlatego. I faktycznie, taki starszy wzbudza od razu we mnie jakies ojcowskie skojarzenia. Do pogadania owszem, super, ale zupelnie anty-lozkowe klimaty, brrrr. Niedawno nawet zrobilam mala probe nawiazania relacji z pewnym 50 latkiem. Chcialam sie przemoc, sprobowac, ze moze zwiazek z takim mocno dojrzalym bylby jakosciowo lepszy. Ale nie, nie, NIE. Chemia z mojej strony zupelnie nie zaskoczyla, chociaz to swietny facet - obiektywnie przystojny, swietnie zakonserwowany i charakter cudowny. Jednak ta blokada wieku nie puscila mi nawet na sekunde, wiec dalam sobie spokoj. Co i Tobie rowniez radze.

                  Jezeli czujemy ze klimaty "tatuskow" to nie nasza bajka, to lepiej sie w to nie pakowac. Sa kobiety, ktore dobrze sie w tym odnajduja. My jak widac nie, wiec nic na sile.
                  • sid-15 Re: Dla mnie to niekoniecznie fajne 09.04.15, 17:56
                    Cóż, ja dopiero niedawno odkryłam, że facet mający 40-45 lat to wcale nie musi być "stary dziad" (inna sprawa, że teraz, a co za 10 lat), a też zawsze podobali mi się rówieśnicy, trochę starsi lub młodsi.
        • sid-15 Re: starszy facet 06.04.15, 20:15
          > Nie jest trudno, ale już pisałam, ze on milczy i moje wszelkie pytania zbywa.
          > Mowi, ze nie czas, nie pora.

          I ty się dziwisz, że ludzie nie piszą konstruktywnie... Ciężko jest mi sobie wyobrazić spotykanie się z kimś, kto tak reaguje na normalne pytania. Albo facet ma coś do ukrycia, albo ma jakieś jazdy typu: będę tajemniczy/sprawdzę czy liczy się dla niej wnętrze czy moje miliony/nic nikomu nie powiem bo wszędzie szpiedzy. Którakolwiek z odpowiedzi jest poprawna i tak jest niedobrze.
          • sid-15 Re: starszy facet 06.04.15, 20:17
            > Którakolwiek z odpowiedzi jest poprawna i tak jest niedobrze.

            Ok, te miliony nie brzmią tak źle.:)
            • aronia85 Re: starszy facet 06.04.15, 20:24
              Tak sid-15, masz racje. Mnie tez jest ciężko z nim rozmawiać telefonicznie lub na kawie nic o nim nie wiedzac. Na kawie byliśmy może 3 razy, telefonicznie ciagle mnie "molestuje". Nie zamierzam przeprowadzac zadnego wywiadu, ale powinnismy cokolwiek o sobie wiedzieć, bo to zwyczajnie jest jakies chore wg mnie. Tak mu powiedziałam, ale nic się nie dowiedziałam, wiec ie zamierzam nic już naciskac. On tez nic nie wie o mnie i się nie dowie. Ta cala sytuacja jest jakas chora, dlatego mysle sobie, ze na bank jest po przejściach, może ma jakiegoś syna a tutaj liczy na szybki numerek albo jakies mile spędzenie czasu na kawie/herbacie.
              • aronia85 Re: starszy facet 06.04.15, 20:24
                Mysle, bo przecież nie mogę tego pwoiedziec na 100% ale jest on starszy ode mnie jakies 10-15 lat..
    • bombalska Re: starszy facet 06.04.15, 21:53
      Chyba wszystko nt. tego goscia zostalo juz tutaj napisane. Na 100% ma rodzine, byc moze wyprowadzil sie od niej. Trzyma Cie na dystans, zebys za bardzo nie mieszala sie w jego zycie. Szuka panny do lozka i potwierdzenia wlasnej atrakcyjnosci u plci przeciwnej. Jest w takim wieku, ze podoba mu sie kazda mloda laska.
      Zastanawia mnie, czego Ty oczekujesz od tej znajomosci? Szukasz kochanka? Ojca swoich dzieci? Kumpla?
      Jesli on nie pasuje do Twoich planow, nie pociaga Cie, to na co ta znajomosc?
      • aronia85 Re: starszy facet 07.04.15, 20:34
        Znam go mało, ale musze przyznać ze jest interesujący.. Może to jest takie pociagajace, ze tak mało o sobie wiemy. Nie wiem jednak czy w ogole ma sens pogłębianie tej znajomości.. bo mysle, ze chyba to nie ma sensu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka