Dodaj do ulubionych

zawsze obie strony sa winne

25.09.04, 12:44
Tego oto frazesu uzywa sie w stosunku do zdradzonych, porzuconych, bitych,
ponizanych, gwalconych... Uwazam, ze obwinianie ofiary jest podle. Chocby
poszkodowany zyl najprzykladniej, zawsze znajdzie sie na niego
jakis "paragraf". Maz Cie zdradzil? A pamietasz, jak wczoraj krzywo sie do
niego usmiechnelas? WINNA! Bo zupa byla za slona...
Obserwuj wątek
    • wu_ka Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:02
      bzdura!
      nigdy nie jest tak, ze ktos jest tylko "piękną", a ktos "bestią"
      • anulex Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:10
        Nikt nie jest "piekna". Kazdy ma jakies wady. Tyle ze nie zawsze te wady sa
        wystarczajacym powodem, zeby uznac kogos za wspolwinnego.
      • charlie_x Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:19
        wu_ka napisała:

        > bzdura!
        > nigdy nie jest tak, ze ktos jest tylko "piękną", a ktos "bestią"
        ________

        ..dosadnie i bardzo trafnie podane.Nasz świat nie jest tylko w
        dwóch kolorach
        • wu_ka Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:25
          charlie, gdy miałam 20lat wszystko dzieliłam na dobre i złe, czarne i białe.
          Teraz mam lat...troche wiecej i ...zmieniłam zdanie.
          Pozdrawiam :)
          • charlie_x Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:31
            ..8)..pewne subtelności życia dostrzega dopiero w wieku..odpowiednim
    • tralalumpek Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:05
      tak, zawsze obie strony sa wspolodpowiedzialne
      • wu_ka a ja nie wiem , czy mnie sie podoba :( 25.09.04, 13:08
        mozesz przetłumaczyc cytat?
        • tralalumpek Re: a ja nie wiem , czy mnie sie podoba :( 25.09.04, 13:12
          wu_ka napisała:

          > mozesz przetłumaczyc cytat?

          w kompletnie wolnej interpretacji:



          roznica miedzy wegetowaniem a zyciem lezy w wykorzystaniu wolnego czasu
          • wu_ka Re: a ja nie wiem , czy mnie sie podoba :( 25.09.04, 13:16
            podoba mi się :)
            celne stwierdzenie.
      • Gość: sabna Re: zawsze obie strony sa winne IP: *.range81-156.btcentralplus.com 26.09.04, 10:22
        Prosze mi wytłumaczyc współwine zgwałconego kilkumiesiecznego dziecka, dzieci
        alkoholika ktore sa bite, tysiace przykładów. Często jest tak ze osoba winna to
        czysty gnój i kieruja nim tylko własne chore podudki, jest tak czesto tez przy
        zdradzie.
        Obwinianie zawsze dwóch stron to czysty frazes wymyslony przez winowajców, aby
        zdjac z siebie czesc odpowiedzialnosci.
    • mr_misio Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 13:09
      a ja uwazam, że wszystkiemu są winne kobietki - gdyby ich nie było moglibysmy
      w spokoju skupic sie na ... piwku. :)
      • borsuczyca Re: zawsze obie strony sa winne 25.09.04, 19:19
        ej Misio, chcesz przeżyć szalone życie, a z twoich postów wynika, że chodzi Ci
        po prostu o seks i alkohol i po co ta cała ściema była?;)
    • Gość: Maja Re: zawsze obie strony sa winne IP: *.futuro.pl 25.09.04, 19:34
      Oczywiście że ma rację autorka wątku. Mnóstwo jest takich facetów, którzy muszą
      potwierdzac swoją atrakcyjność u innych kobiet. To taki rodzaj
      zdobywców=babiarzy. Choć mówi się że każdy facet jest myśliwym, to ja uważam że
      nie kazdy w takim samym stopniu. Znam rodzinę gdzie kobiecie nic nie można
      zarzucić (inteligentna, czuła, mądra, atrakcyjna, gospodarna)a on ją
      notorycznie zdradza i to już swieżo po ślubie.

      Pewnie są małżeństwa gdzie prawidłowość że "obie strony są współwinne" maja
      swoją rację. Pewnie są takie przypadki. Jednak sa też takie że wcale nie tzreba
      być winnym.
      • Gość: Asik Re: zawsze obie strony sa winne IP: *.233.233.90.devs.futuro.pl 25.09.04, 19:51
        Nie zawsze są winne obie strony. Ten kto zdradza nie musi tego robić. To
        jedynie świadczy o jego, bądź jej słabości. Jeśli ktoś czuje się niezaspokojony
        przez drugą osobę to powinno się rozmawiać. Nie tylko z braku dostatecznej
        ilości sex'u, ale też niezaspokojenie innych potrzeb. A, są też tacy, którzy po
        prostu zdradzają ze swoich wewnętrznych pobudek. I zawsze będą zdradzać. To
        jest ich problem i często, aby siebie usprawiedliwić obwiniają drugą stronę -
        "bo zupa była za słona".
        • Gość: Maja Re: zawsze obie strony sa winne IP: *.futuro.pl 25.09.04, 19:54
          Oczywiście że tak.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka