Gość: stiv
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
20.12.04, 12:44
Mam dwa pytania - pierwsze natury ogolnej...
Ostatnio pare razy znalazlem sie w sytuacji, ze bliska mi osoba "wyplakiwala
mi sie" na ramieniu. Zdalem sobie sprawe, ze kompletnie nie umiem pocieszac -
na usta cisnely mi sie same banaly w stylu 'jakos to bedzie' 'czas leczy
rany' etc... a wydaje mi sie, ze nie takie rzeczy ta druga osoba chce
uslyszec... Moze ja jakis malo empatyczny po prostu jestem? Wiem, ze nie ma
zadnych uniwersalnych rad, ale moze ktos napisze cos madrego...
I problem bardziej szczegolowy. Jest sobie zwiazek - trwajacy juz 2 lata
przezywajacy swoje wzloty i upadki. Zalezy mi na dziewczynie z tego zwiazku,
ona o tym wie, a przynajmniej sie domysla, i czuje, ze nie jestem jej
obojetny. Ich zwiazek przechodzi teraz trudny okres, ona ze mna o tym
rozmawia - i znow nie wiem jak sie zachowac w takiej sytuacji. Z jednej
strony nie ukrywam przed soba, ze chcialbym, zeby ich zwiazek sie rozpadl, z
drugiej nie chce tego ujawnic przed nia, bo wydaje mi sie, ze to mogloby miec
kiepskie dla naszych relacji konsekwencje. Jestem w tym wszystkim troszkeczke
zagubiony...