Dodaj do ulubionych

Molestowanie czy komplement. ????????

13.01.05, 21:22
Często jest tak, że ludzie źle odbierają swoje intencje. Takie pomyłki są
najbardziej kłopotliwe w pracy. Mocny komplement na temat piersi (np. „Takie
balony to bym wyssał do końca”) można dwuznacznie odebrać. Jako propozycję
czegoś więcej lub jako kolejny głupi tekst kolegi z pracy. W związku z tym –
gdzie jest granica pomiędzy komplementem sprawiającym przyjemność a
molestowaniem, które jest dla kobiety obraźliwe?
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:24
      jakby tak któryś do mnie powiedział, to dostał by w ryja.Proste.
      • lena575 Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:27
        Gdybyś przy ty powiedziała "jak ja lubię dawać w ryja facetom takim jak ty" to
        mogłoby to być uznane za molestowanie.
        • lena_zet Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:28
          dlatego nic bym nie powiedziała tylko przywaliła :)
          • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:29
            lena_zet napisała:

            > dlatego nic bym nie powiedziała tylko przywaliła :)


            Czyli ten tekst jest dla Ciebie obraźliwy. Czy robi Tobie różnicę, kto by to
            powiedział czy waliłabyś na oślep?
            • lena_zet Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:30
              absolutnie na oslep :) Tak to może się do mnie zwracać mój chłop, a nie byle
              kto.
              • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:36
                To jak na oślep, to skąd wiedziałabyś, że to akurat twój? Dużo ludzi ma podobny
                głos, więc po głosie zakładam, że możesz się pomylić. :-)

                Ale poważnie. Załóżmy, że usłyszałabyś taki tekst od szefa a na pracy zależy Ci
                jak na własnych dzieciach. Co robisz?
                • lena_zet Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:37
                  rzucam pracę.Poważnie.Stać mnie na nową.

                  p.s. na szczęście mam szefową :) świetna kobitka z niej :)
                  • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:40
                    ZONK - Myślałem, że dasz się wciągnąć w ciekawą dyskusję. Może innym razem.
                    Może w wątku o molestowaniu mężczyzn przez kobiety?
                    • lena_zet Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:42
                      to chyba też nie.Co nie moje to nie będzie molestowane.Fuj :)
                • Gość: margie Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 14.01.05, 11:16
                  chocby na pracy mi zalezalo jak na wlasnych dzieciach ( kipeskie porownianie,
                  bo ich nie mam), to bym powiedziala szefowi spokojnie, ale stanowczo, ze
                  wypraszam sobie takie komentarze i jesli chce mi powiedziec komplement to niech
                  powie ze ladnie wygladam i ze szefowi, badz co badz czlowiekowi z klasa ( he ,
                  he) nie przystoi slownictwo jak z rynsztoka. W zaleznosci od sytuacji, jesli
                  powiedzial o balonach bez swiadkow, to riposta tez, jesli przy swiadkach, tym
                  bardziej:)
    • mickey.mouse Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:39
      Granice wynikaja ze zwyklej kultury i z tego w ktorym momencie Ty poczujesz sie
      obrazona.
      • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:45
        A gdy założymy, że to są takie delikatne, bardzo kulturalne komplementy ale w
        dużej ilości i połączone z dwuznacznym spojrzeniem? Gdyby szef tak do Ciebie
        się zwracał, co byś zrobiła?
        • midorii Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:51
          nie wiem czy do mnie bylo pytanie wiec..skromnie niepewnie odpowiem...
          staram sie nie obracac w towarzystwie gdzie mogłabym sie narazic na
          nieapetyczne nietaktowne sformułowania mysli...jesli natomiat z taktem jakis
          starszy pan stara sie obdarzyc kobiete komplementem i mu nie wyjdzie patrze sie
          litosciwie i udaje ,ze nie uslyszalam niczego...jak nie moze sobie pogrzeszyc
          to stara sie przynajmniej biedak nadrabiac słowem...tyle
        • mickey.mouse Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:51
          Party for Two ;)
        • Gość: margie Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: *.kcp.pl / 213.241.45.* 14.01.05, 11:41
          Nic. Najwyzej bym sie usmiechnela, ale bez zachety, tak raczej zdawkowo i
          spokojnie zaczelabym rozmowe na temat zawodowy albo bym poszla w swoja strone (
          zalezy od sytuacji, gdzie komplement jest wypowiadany:)
    • midorii Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:40
      takiego tekstu na pewno by nie powiedział człowiek na poziomie
      • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:42
        Ludzie potrafią zadziwiać. Czasem usłyszysz coś ostrego od osoby pozornie
        bardzo ułożonej i kulturalnej. Ty jakbyś się zachowała?
        • Gość: I Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.05, 21:47
          nie wiem jak w ogole mozna TO bylo zaliczyc do komplementu?? cyce? balony?
          dzieki. to obrazliwe, traktowanie przedmiotowo, cyce to ma krowa.
          • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:49
            Też nie wiem – podałem tylko taki przykład. Czyli dla Ciebie to by było
            molestowanie?
            • alpepe Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:51
              dla mnie to nie byłoby nawet molestowanie, tylko zwykłe chamstwo.
    • triss_merigold6 Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:52
      W pysk bezdyskusyjnie. Głupie teksty tez mają swoje granice, ten je ewidentnie
      przekracza. Molestowaniem jest zachowanie lub teksty jakich by dany pan nie
      chciał słyszeć czy widzieć w stosunku do żony lub córki.
      Pracę mogę zaleźć bezstresowo, nie ta to inna.
    • Gość: Młoda Pracowniczka Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: *.pl / 193.24.200.* 13.01.05, 21:54
      Zwykły kolega z pracy (nie przyjaciel, nie bliski kolega - taki na dobre i na
      złe) nie ma prawa w ogóle czynic żadnych uwag na temat moich piersi!!!
      • druga_strona Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 13.01.05, 21:58
        Czyli przyjacielowi będzie wybaczone? Z jego ust będzie to komplement?
        • Gość: Młoda Pracowniczka Zalezy co powie i jak powie IP: *.pl / 193.24.200.* 13.01.05, 22:01
          Bliskiemu koledze, czy przyjacielowi, miły, ale nawet odważny komplement na
          temat tak intymnej czesci ciała, może ujdzie na sucho i zostanie pozytywnie
          przyjety, ale na pewno nie od kogos, z kim łączą mnie jedynie stosunki zawodowe.
          • Gość: Młoda Pracowniczka Re: Zalezy co powie i jak powie IP: *.pl / 193.24.200.* 13.01.05, 22:03
            P.S. Za tekst: "Takie balony to bym wyssał do końca" dostałby opieprz nawet mój
            facet!!!
          • druga_strona Re: Zalezy co powie i jak powie 13.01.05, 22:04
            A jeśli delikwent uważałby siebie za twojego przyjaciela a Ty jego nie – co byś
            zrobiła, jak dałabyś mu do zrozumienia, że robi źle?
            • Gość: Młoda Pracowniczka Wtedy zostałby szybko wyprowadzony z błędu n/t IP: *.pl / 193.24.200.* 13.01.05, 22:11
    • true_oveja Re: Molestowanie czy komplement. ???????? 14.01.05, 09:37
      tekscior przez ciebie wymyslony w czyichkolwiek ustach by mnie obrazil - to
      nie jest dla mnie komplement tylko grubianstwo.

      Natomiast generalnie teksty ktore akceptuje jako komplementy od mezczyzn to:
      "Ale masz sliczny tyleczek" - od mojego faceta
      "Czy to nowa bluzka... Mmm bardzo apetyczna" - od dobrego kumla (bluzka
      oczywiscie najczesciej jest stara, chodzi o to zeby byla obcisla i z dekoltem i
      wiadomo co jest apetyczne) - dopuszczan wariant - fajne rajstopy, fajna
      sukienka, fajna spodnica, fajne spodnie - generalnie chodzi o to ze
      przyjaciel/kumpel chce skomlementowac moj biust, nogi, pupe.
      "Ladnie wygladasz" - od dalszego kolegi
      "Bardzo dobrze wykonane zadanie, dobry pomysl, bardzo elegancki kostium,
      plaszcz, miala pani na firmowej gwiazdce, zona prosila abym zapytal gdzie go
      pani kupila" - od kolegi z pracy, szefa. W pracy moje cialo ma w ogole nie
      istniec, jest tylko nosnikiem mozgu. Natomiast w knajpie na spotkaniu dzialu -
      kolega z pracy lub szef moga sobie pozwolic na wiecej.

      Wyjatek od tej zasady - moj obecny szef i kolezanka z pracy - b. lubimy sobie w
      trojke poswintuszyc rowniez w czasie pracy i opowiadac rozne glupoty, ale tu
      jest sytuacja jasna i wszyscy wiemy ze to sa zarciki. Takie mamy poczucie humoru
    • Gość: Lena Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: 80.48.96.* 14.01.05, 10:06
      Mają rację te osoby które piszą, ze to nie jest "mocny komplement" - to jest
      chamstwo do potęgi. W ogóle do głowy by mi nie przyszło, że tak może się
      zachować normalny facet i jeszcze uznać, że powiedział tylko komplement a
      został źle zrozumiany. Taki tekst mógłby rzucić podpity żul pod budką z piwem,
      recydywista oglądający "piękności kalendarzowe".
      Mój kolega - młody prawnik pojechał kiedyś do więzienia dla kobiet. Przez okna
      tegoż więzienia pod jego adresem poleciały takie teksty i propozycje, że aż go
      zatkało. Powyższy "komplement" jest tego samego gatunku.
    • trzydziecha1 Granicą jest dobry smak i wyczucie. 14.01.05, 10:15
      I kultura osobista. Nie każdy to posiada oczywiście...
      • Gość: kala Re: Granicą jest dobry smak i wyczucie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.05, 10:58
        może to zawiłe, ale w o molestowaniu seksualnym i jego zaistnieniu decyduje
        sama jego ofiara; jesli własnie dla niej jakies zachowanie jest molestowaniem
        to nim jest i basta!!!
        natomiast jest tyle zjawisk molestowania ile jest kobiet na ; dla jednej
        molestowaniem może być tylko tapeta na ekranie komputera kolegi z gołą babką, a
        dla drugiej klepanie po tyłku może byc przyjemnością

        molestowanie jest bardzo subiektywnym zjawiskiem, które bardzo trudno
        zaklasyfikować do kategorii "chcianego" albo "niechcianego";

        ale to niewazne

        najgorsze ejst to, że polskie prawo każe ofiarom udowadniać, że były
        molestowane, a powinno być na odwrót; a mianowicie to sprawcy powinni się
        tłumaczyć i udowadniać, że nie molestowali kogoś; w Polsce wychodzi na to, że
        to ofiara jest oskarzona, a nie sprawca.....

        bez komentarza
    • druga_strona ZASKOCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.01.05, 11:00
      A jak wytłumaczycie, to że ten „komplement” usłyszałem z ust studenta jednej z
      państwowych uczelni. Skierowany był do studentek, tak na moje oko jednego z
      ostatnich roczników. Co się okazało żadna z dziewczyn nie zareagowała nawet
      oburzeniem, chociaż nie znała tego człowieka wcześniej. Jak wypytałem znajomego
      o tego studenta, to powiedział, że on takie teksty mówi cały czas i co
      dziwniejsze nie narzeka na brak dziewczyn chętnych na spędzenie z nim czasu.
      • true_oveja Re: ZASKOCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.01.05, 11:12
        chlopcze naucz ty sie wreszcie ze kazdy czlowiek jest inny i nie wszyscy
        podpadaja w statystyki. No o czym to swiadczy? O tym ze najwurazniej niektorym
        kobietom ten tekst nie wydal sie obrazliwy.
        • true_oveja Re: ZASKOCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! 14.01.05, 11:16
          a moze je po prostu zatkalo. wlasnie mi sie przypomnialo - mialam tez kiedys
          taki przypadek - wychodzilam sobie z metra i na schodach minelam faceta -
          ktory mnie tak wlasnie "skomplementowal" - padlo slowo balony ale juz dokladnie
          nie pamietam calosci - nic na to powiedzialam tylko poszlam dalej bo mnie
          zatkalo. Proste. Ale potem bylam wsciekla na siebie ze jednak jakos nie
          zareagowalam. Bo to chamstwo czyste.
      • Gość: Lena Re: ZASKOCZENIE!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 80.48.96.* 14.01.05, 11:18
        Oznacza to wyłącznie jedno, nie nauka ruszyła "pod strzechy" a "strzecha"
        ruszyła po naukę i zawładnęła obyczajami.
        Z 10 lat temu w mojej firmie podobnym komplementem uraczył pan panią i został
        ukarany upomnieniem bo pani sie to nie spodobało. I to wyznaczyło pewne
        standardy zachowania w firmie. Jesli na chamstwo się nie raguje to ono się
        panoszy i ono jest standardem. Później wszyscy są zdziwieni, że takie
        zachowanie jest nie ne miejscu choć wcześniej to czuli. Kobiety obrażane takim
        zachowaniem przez lata mają za złe młodej, ze ją to obraża bo jakoś tak czują,
        że to one powinny były zareagować /kiedyś czuły się głupio z
        takimi "komplementami" swoich kolegów ale przyzwyczaiły się i uznały je za
        normalne/.
    • Gość: kohol Re: Molestowanie czy komplement. ???????? IP: *.crowley.pl 14.01.05, 12:08
      "Takie balony to bym wyssał do końca"
      Ja bym to potraktowała jako głupi, prostacki tekst. Na poziomie facetów z
      budowy - to jest albo komplement, albo prowokacja (niektórzy nie umieja inaczej
      rozpoczynać znajomości, prowokować kogoś do rozmowy, więc rzucają hasło, które
      nie przejdzie niezauważenie). Jaka reakcja? Oczywiście pierwsza nasuwająca się
      odpowiedź to oburzenie i przywalenie "z liścia". Można też pomyśleć o jakiejś
      błyskotliwej ripoście. Ale to abstrakcja. Przyznam, że w realu pierwsza moje
      reakcja to uśmiech albo obojętność. Tyle się tego nasłuchałam, że nie będę się
      zacietrzewiać za każdym razem. Trudniej natomiast się to przechodzi z facetem :
      (. Krótko mówiąc - to jest bardzo subiektywne i zależne od sytuacji oraz mojego
      nastroju. Kidyś mnie bardzo oburzało, dziś jedyne rozwiązanie to pobłażanie lub
      pogarda.
      W "Pewnego razy na dzikim zachodzie" bohater mówi na końcu do bohaterki (o
      robotnikach)coś w stylu:
      - ...a gdy któryś z nich klepnie cię w pupę, to potraktuj to jedynie jako
      nieumiejętny komplement...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka