Dodaj do ulubionych

Gruba kreska

22.03.05, 11:34
Czy nie dałoby się zrobić jakiejś polityki "grubej kreski"?
Bez najeżdżania na siebie, bez wyciągania pseudokompromitujących rzeczy, bez
oczerniania, uprzedzeń itd. To, co się ostatnio dzieje, skutecznie zniechęca
mnie do pisania, zwłaszcza, że nie lubię uczestniczyć w tego typu wątkach :)
Mnie to się marzy Społeczeństwo Forumowe uśmiechnięte, otwarte i milutkie :)
Utopia, nie?
:D
Obserwuj wątek
    • margie Re: Gruba kreska 22.03.05, 11:36
      troche utopia..... ludzie nie maja dystansu dos iebie, do rzeczy a juz do forum
      to w szczegolnosci:))
    • pierozek_monika Re: Gruba kreska 22.03.05, 11:37
      ehh nawet mnie, spokojnego człowieka czasem ponosi :)
      • krysica Re: Gruba kreska 22.03.05, 12:50
        Ludzie różnią się od siebie i to jest ciekawe. Kazdy ma swoje zdanie o czymś i
        zawsze znajdzie się ktoś kto się z tym zdaniem nie zgadza. Różnice są i będą
        ale nie musi być wojny od razu z tego powodu...
    • rainer_calmund Re: Gruba kreska 22.03.05, 11:41
      kohol napisała:

      > Czy nie dałoby się zrobić jakiejś polityki "grubej kreski"?
      > Bez najeżdżania na siebie, bez wyciągania pseudokompromitujących rzeczy, bez
      > oczerniania, uprzedzeń itd. To, co się ostatnio dzieje, skutecznie zniechęca
      > mnie do pisania, zwłaszcza, że nie lubię uczestniczyć w tego typu wątkach :)
      > Mnie to się marzy Społeczeństwo Forumowe uśmiechnięte, otwarte i milutkie :)
      > Utopia, nie?
      > :D
      >

      Nie, nie utopia, wciaz jak najbardziej realne. Dzialanie wymagajace jednak
      samokontroli. Wiele wpisow tworzone jest na zasadzie akcja=reakcja. I o ile
      nasza wlasna akcja wydaje nam sie byc normalna, nawet akceptowalna przez rozne
      kolka, to re-akcja zaczyna uswiadamiac, ze cos jednak jest nie tak.

      Nikt nie oczekuje tutaj miejsca milutkiego, mozna rozmawiac o problemach, mozna
      prowokowac. Prowokacja jest nawet wskazana. Jesli jednak przekracza sie granice
      bytu forumowego lub nadinterpretuje sie tresci oraz wycina watki, ktore w zaden
      sposob nie naruszaja netykiety czy regulaminu to nalezy liczyc cie z oddzewem.

      R.C.
    • six_a Re: Gruba kreska 22.03.05, 11:42
      Utopia, utopia :) w łyżce wody. Dla osób z nadwagą przewidziano chochlę :))))
    • rainer_calmund Re: Gruba kreska 22.03.05, 12:04

      Kohol, proponujesz temat na forum publicznym, ktory uwiera i nagle nie masz nic
      do powiedzenia?

      Moja propozycja jest taka:
      1. Przestrzeganie regulaminu.
      Wolnosc wypowiedzi odnosi sie wylacznie do zasad. Minimum 8-10 razy bylem
      swiadkiem usuwania wpisow, ktore nie lamaly regulaminu, a ktore byly jawnym
      naduzyciem powierzonej adm. spolecznemu przez GW wladzy. Jezeli administrator
      spoleczny nie radzi sobie z funkcja moze powinien zastanowic sie nad
      sensownoscia podejmowania spolecznych krokow? Mowie o powierzonej mu
      odpowiedzialnosci. To nie jest wlasny folwark zwierzecy. Adm. spoleczny jest
      takim samym gosciem jak inni uzytkownicy, chyba ze jest pracownikiem GW.
      2. nicki
      Podszywanie sie pod cudze nicki najczesciej wychodzi na niekorzysc
      podszywajacego sie. Jezeli dwie strony umawiaja sie na uzywanie jednego nicka
      czyli dzialanie odbywa sie za ich zgoda inni uczestnicy nie powinni sie
      wtracac, ale pod jednym warunkiem. Jezeli osoba naduzywa cudzego nicka, zeby
      innym uczestnikom "dolozyc koksu do pieca" wowczas stworzona przez nich zasada
      wylacznej komunikacji przestaje innych obowiazywac. Dodatkowo, w sytuacji gdy
      pacynki rozamwiaja cudzymi nickami o osobach trzecich, osoby trzecie, o ktorych
      mowa moga reagowac w sposob dla siebie dogodny. Pacynki w kontaktach ze soba
      TAK (nie mam nic przeciwko), w stosunku do osob trzecich NIE- to moja
      propozycja.
      3. magiel
      Rozumiem, choc po prawdzie nie bardzo, ze kobiety musza plotkowac. Plotki z
      magla forumowego przebiegaja w ten spsoosb, ze jedna wychodzi a pozostale ja
      obgaduja, potem wraca i panuje glupkowata cisza. Jezeli nie ma sie odwagi ani
      ochoty z kims rozmawiac, nalezy godnie te cisze nosic rowniez pod nieobecnosc
      niedoszego interlokutora. Nikt nie bedzie traktowal adwresarza powaznie ani z
      szacunkiem, jesli podstawowe normy komunikacyjne nie moga byc zachowane.

      Czy masz cos do dodania, nad czym moglbym pomyslec?

      R.C.
      • kohol Re: Gruba kreska 22.03.05, 12:25
        rainer_calmund napisał:

        > Kohol, proponujesz temat na forum publicznym, ktory uwiera i nagle nie masz
        > nic do powiedzenia?

        Byłam na obiadku :)

        > Czy masz cos do dodania, nad czym moglbym pomyslec?

        Przepraszam, ale kim Ty jesteś? Ustalasz regulaminy forów (for?) na Gazeta.pl?

        Napisałam to, bo bardzo mi się nie podoba opluwanie kogoś za poglądy, za
        sympatie, za bycie/nie bycie w ciąży, za bycie wieloletnim lub nowym
        forumowiczem, za bycie grubym, chudym, konsultantem, właścicielem Audi, za
        podejmowanie decyzji bez konsultacji, za próby oporu czy inne takie. Czy jest
        to magiel, czy nie, czy jest to babska domena, czy nie - mnie się to nie podoba
        (zaraz ktoś mi zarzuci, że skoro nie lubię plotkować, to jestem mało kobieca).
        Nie mam pojęcia, czy w jakimkolwiek momencie nie zostanie mi coś wyciągnięte i
        obśmiane na forum - bo moze kiedyś jakiś mój pogląd komuś się nie spodobał.
        Nie mam "czarnych list", na liście "przyjaciół" mam jedną osobę, wszelkie
        rankingi zaczynają mnie mierzić.
        To była taka refleksja, nie wiedziałam, że ten temat uwiera :)
      • fredron Re: Gruba kreska 22.03.05, 12:27
        R.C. chcesz przestrzegac zasad- przestrzegaj. Jesli inni nie beda stosowac sie
        do regulaminu mozesz rowniez nie dostosowwywac sie czyli jazda bez trzymanki

        Wolalbym trzymac swoj jezor z dala od Ciebie, bedzie bezpieczniej dla mnie.

        Jesli rozpuszcze, lej ile wlezie wg zasady (a jednak beda jakies) : Jak Kuba
        Bogu tak Bog Kubie.
        Wiesz, ze wole ukierunkowac swoja nienawisc na jakis konkretny obiekt
        najchetniej stary. Przez 1,5 roku debilny Murzynku byles tym obiektem, dziwie
        sie, ze myslales, ze z Twojego milczenia wyjda cudze sluby. Niestety,
        zniesiono niewolnictwo i musze pozostac przy starym obiekcie znienawidzenia.
        Moze "odrodzenie" dawnych animozji i uspionego wstretu zmieni cokolwiek moj
        stosunek do obiektu podrecznego i wyjdzie nam to na dobre...?
        Daleko idaca swiateczna dywagacja zyczeniowa. Poki co- masz moje pozwolenie na
        palowanie, gdy bede w maglu mowil o tobie.
        Oczywiscie nie wiem kiedy mowisz o sobie, albo kiedy rozmawiasz z kim innym,
        kto Ciebie zna i uzywasz swoich starych zwrotow ( w koncu caly czas
        rozmawiasz), mnie sie wydaje, ze wszystko jest moje i tylko ja mam absolutne
        prawo wlasnosci do tworzonego tutaj jestestwa.

        Jezeli tak nie jest,, a bede wciaz upieral sie- dzialaj.

        Nalezy teraz policzyc ewentualne zyski i straty i zastanowic sie jeszcze raz,
        czy kohol nie ma racji w swoim pytaniu...

        fredron
      • istna Re: Gruba kreska 22.03.05, 12:31
        Rainer, pytanie było do Kohol, ale pozwolę sobie odpowiedzieć ci:
        Co do pkt 1 - zgadzam się, sprawa jest oczywista; 2 - przyznam, że klarowność
        wypowiedzi nie jest twoją mocną stroną. Skąd pomysł, że kilka osób używa
        jednego nicka?! Raczej jest na odwrót. Nie widzę w tym niczego złego, o ile
        forumowicz nie popiera sam siebie w dyskusji:)
        Wreszcie 3 - ploty na forum nie polegają na obgadywaniu osób nieobecnych, jest
        to może 1% tych luźnych rozmów, które się tu odbywają. Jak się domyślam, nie
        czytujesz ich zbyt często (nic dziwnego), więc to tak gwoli informacji. Po
        drugie, jeśli już taka sytuacja ma miejsce, to uwagi wcale nie milkną gdy
        pojawia się główny zainteresowany, wręcz przeciwnie. Czy tak jest dobrze?:) Nie
        sądzę, trudno jednak zmuszać wszystkich dyplomatycznego milczenia, niektórzy
        mają na to krew zbyt gorącą:)
        • truskawka75 Re: Gruba kreska 22.03.05, 13:26
          Zgadzam się z Koholkiem w całej rozciągłości. Po cholerę się tak żreć? To
          znaczy można się żreć, ale merytorycznie, o idee a nie wyzywać się od szmat,
          dewot i innych takich. Może ogłosimy dzień grubej kreski? Będzie to pierwszy
          grubas pożądany i świętowany :-)))))))))
          • rainer_calmund Re: Gruba kreska 22.03.05, 15:17
            truskawka75 napisała:

            > Zgadzam się z Koholkiem w całej rozciągłości. Po cholerę się tak żreć? To
            > znaczy można się żreć, ale merytorycznie, o idee a nie wyzywać się od szmat,
            > dewot i innych takich. Może ogłosimy dzień grubej kreski? Będzie to pierwszy
            > grubas pożądany i świętowany :-)))))))))



            A ja juz myslalem, ze ogloszono :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka