Rozwód

17.09.05, 22:35
Witam!!
Proszę na odpowiedzi na moj problem. Mam 19 lat, moj brat 17. Moja mama po 25
latach malzenstwa postanowila sie rozwiesc. Powodem sa ciagle awantury w
domu, wieczne pretensje. Nasz dom nie funkcjonuje normalnie, moj ojciec
niszczy rodzinna atmosfere, jest alkocholikiem, ale nie zamierza sie leczyc.
Moja mama podjela ta trudna decyzje wlasnie dzisiaj, jednak sa watpliwosci.
Chodzi przede wszystkim o mieszkanie, jak zrobic aby mieszkanie sad przyznal
nam, i aby on sie z niego wyprowadzil?? Mamy rowniez dzialke, i samochod,
jednak ich wartosc nie jest rownowazna z mieszkaniem... Ile czasu mniej
wiecej trwa taka sprawa rozwodowa?? Glownym problemem jest jednak to ze
podczas calej rozprawy on bedzie z nami mieszkal, czego konsekwencja bedzie
totalny KOSZMAR. Czy jest jakies wyjscie, aby on mieszkal gdzie indziej??
Jakies mieszkanie zastepcze?? Prosz o odpowiedz...
    • agnieszka_ka Re: Rozwód 17.09.05, 23:36
      Nie musi z wami mieszkac podczas rozprawy. Zacznijcie od separacji.
      W kazdym razie jesli chodzi o mieszkanie, jesli nalezy do ojca, przy slubie
      twoich rodzicow nie bylo intercyzy, a mieszkanie zostalo nabyte przez ojca
      przed slubem, to niestety bez zadnej dyskusji to wy bedziecie musialy sie
      wyprowadzic :((
      PS. Nie jestem prawnikiem, to co mowie pisze z doswiadczenia mojej cioci ktora
      tez sie jakis czas temu rozwodzila. Jesli moge cos od siebie poradzic, to
      ucieknijcie sie do rodzicow twojej mamy. Moze was przygarna na jakis czas.
      • pink.girl Re: Rozwód 18.09.05, 09:49
        Jeśli nie było intercyzy..wszystko się dzieli na pół. Najlepiej jest orzec,
        które z małżonków ponosi winę za rozkład małżeństwa. Nie jest to takie łatwe,
        bo trwa to dłużej niż bez orzekania, a tym samym dłużej musicie się "użerać" z
        alkoholikiem.
        To, ile bedzie to wszystko trwało zależy m.in od od zebrania dowodów. Często
        alkoholik się wypiera, i rozkład małżeństwa zwala na żonę, która niby romansuje
        z wieloma facetami, przyprowadza ich do domu, na co patrzą małe dzieci.

        • tekla_14 Re: Rozwód 18.09.05, 10:52
          Moi rodzice tez sie rozwodzili pare lat temu. Jezeli mieszkanie wchodzi w poczte
          wspolnoty malzenskiej nie macie niestety zandego prawa aby eksmitowac ojca.
          Majatek dzieli sie na pol po rozwodzie, proces jest zmudny i kosztowny- tzreba
          wynajac adwokata, wplacic 1 % wartosci sporu do sądu plus jakies tam rozne
          koszty sadowe. Lepiej sie dogadac samemu,spzredac mieszkanie i podzielic sie na
          pol pieniedzmi, ale z tego co piszesz ciezko bedzie. Pozdrawiam, badz silna.
          • piekna_kosiarka Re: Rozwód 18.09.05, 11:24
            moze bede okrutna, ale z twojego listu bije naiwnosc...
            trzeba sie pogodzic jaknajszybciej z tym, ze rozwodu NIE DA SIE UPRZYJEMNIC<
            SKRÓCIC< UŁATWIC.
            wszystko bedzie sie ciagnelo miesiacami, twoja mama z pewnoscia bedzie musiala
            sie szarpac w sadzie o swoje wlasnosci, jesli nie bylo intercyzy...
            zycze ci duzo sily, ale tez oschlosci serca i wyrachowania. trzeba byc zimna
            suka, zeby przetrwac to bez pomocy lekarzy i farmakologii.
            pozdrawiam!
            p.s. tez przez to przechodzilam...
    • muszynianka4 Re: Rozwód 18.09.05, 12:41
      Bylam kiedys w podobnej sytuacji jak ty... niestety nie pamietam jak to
      wszystko wygladalo i ile czasu trwalo,ale powiem Ci tylko jedno: warto. zycie z
      alkohoilikiem, w rodzinie gdzie przewazaja klotnie to nie zycie. teraz moja
      mama jest spokojna i szczesliwa,chociaz ze jest sama. i mi zyje sie lepiej.
      zycze Wam powodzenia i nie dajcie sie.
Pełna wersja