Gość: poludnie
IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl
04.10.01, 22:34
Dzis razem z moja ukochana weszlismy sobie calkiem przypadkiem na jeden w
wydzialow UW usiedlismy na schodach miedzy pietrami...przytulilismy sie do
siebie...nasze rece ...szalone...jej uda zakrwala ksiazka.. moja dlon zanuzyla
sie w jej rozgrzanej otchalwni slodyczy..moja ukochana tez nie pozostawala
bierna..w okol od czasu do czasu przechodzili ludzie...tak niegrzecznie
baraszkujac przesiedzielismy okolo 1.5 h niewiemy nawet ile ...bo kto by
patrzyl na zegarek...< zreszta nie bylo jak ;) >
Czy was tez rajcuje taka atmosfera napiecia ?
Czy nie potrzebujecie czasmi takiej dodatkowej dawki adrenalinki .. ?