Dodaj do ulubionych

...gorace igraszki na schodach uczelni...

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 22:34
Dzis razem z moja ukochana weszlismy sobie calkiem przypadkiem na jeden w
wydzialow UW usiedlismy na schodach miedzy pietrami...przytulilismy sie do
siebie...nasze rece ...szalone...jej uda zakrwala ksiazka.. moja dlon zanuzyla
sie w jej rozgrzanej otchalwni slodyczy..moja ukochana tez nie pozostawala
bierna..w okol od czasu do czasu przechodzili ludzie...tak niegrzecznie
baraszkujac przesiedzielismy okolo 1.5 h niewiemy nawet ile ...bo kto by
patrzyl na zegarek...< zreszta nie bylo jak ;) >

Czy was tez rajcuje taka atmosfera napiecia ?
Czy nie potrzebujecie czasmi takiej dodatkowej dawki adrenalinki .. ?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mar Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: 213.25.197.* 05.10.01, 00:08
      Współczuję - nie macie chaty? Jak chcecie, żeby was podlądali, to wystarczy
      otworzyć szerokokokna i zapalić wieczorem światło. A na łóżku będzie wygodniej
      niż na schodach. A umyłeś chociaż ręce - przedtem i potem?
      • yagna Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... 08.10.01, 19:27
    • Gość: Momo Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: *.cezex.pl 05.10.01, 08:59
      Adrenalina - -dobra rzecz, tylko uważajcie, bo kiedyś jakiś mniej tolerancyjny
      człowieczek zadzwoni na policję że obrażacie ludzi w miejscu publiczym i wtedy
      bedziecie uprawiać igraszki w areszcie (jak dobrze pójdzie, bo moglibyscie
      trafić do odzielnyuch cel)i to dopiero będzie pozom adrenaliny?:))))))))
    • Gość: Kajtek Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: 213.86.222.* 05.10.01, 09:22
      A mnie takie sytuacje bardzo podniecaja. Wlasnie wtedy kiedy ktos moze nas
      nakryc, zobaczyc itd. Np. winda, autokar, park czy takie rozne miejsca bardziej
      lub mniej publiczne. Wtedy jest naprawde swietna zabawa, pod warunkiem ze obie
      strony to akceptuja.
      • Gość: Bes Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: 150.254.191.* 05.10.01, 09:52
        hmmmmm ta dawka adrenaliny....W każdym razie to jest karalne. Ja też miałam
        nizłą dawkę adrenaliny, kiedy przyłapała nas policja. Ustronny podmiejski
        parking, zimowy wieczór, my sami w samochodzie, już lekko rozebrani, i nagle
        ktoś nam świeci latarkami do samochodu.... Zapewniam, że potem miłe to już nie
        było. Zostalismy oskarżeni o czyny nierządne w miejscu publicznym i groziło nam
        kolegium......Podobno jakiś facet zadzwonił z komórki na policję i zgłosił
        skargę, więc policja nie miała wyjścia jak przyjechać i nas nakryć. Sami
        policjanci byli nawet mili i przyjaźni, ale cała ta sytuacja.......
        Nigdy potem już oboje nie miliśmy ochoty na taką dawkę adrenaliny....

        Bes

        • Gość: Mar Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: 213.25.197.* 05.10.01, 10:57
          A ja widziałem jak facet w biały dzień kochał się z kobietą w dużym fiacie
          zaparkowanym obok radia na Modzelwskiego (w Warszawie). Oczywiście wkrótce
          zjawiła się policja.

          Inny przypadek opisywał policjant bodajże w programie "Na każdy temat". Otóż
          pani uprawiąca seks w parku w maluchu tak się przerazieła policyjnej latarki,
          że dupą wypchnęła przednią szybę samochodu.
    • Gość: mona Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: 62.88.4.* 05.10.01, 11:32
      Pewnie,że rajcują.Ale czasem są przykre konsekwencje.Kiedyś z moim facetem
      kochaliśmy się pod prysznicem w jego pracy.A pracował wówczas w dyskotece.Było
      fajnie-grała muzyka,mnóstwo ludzi za drzwiami.Ale jak wyszliśmy stamtąd to
      czekał na nas już jego szef i wyrzucił go z pracy.
    • Gość: królik Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 11:37
      co prawda nie fascynuje mnie uprawianie seksu na oczach ludzi i wolałabym nie
      wpaść na taką parkę, ale kochanie się w innym miejscu niż dom jest fajne i
      niestety fakt, że można się natknąć na ludzi jest tego wadą.
      Schody uczelni jedak nie kojarzą się miło, są raczej brudne i zimne, no i można
      natknąć się na profesora ...brrrrrr
    • Gość: Marta Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 11:46
      Takie rzeczy to super sprawa. W lozku mozna zawsze ale tu wlasnie chodzi o to
      cos. Do tego jedenak trzeba miec odpowiedniegio partnera. Mnie to bardzo
      podnieca i bardzo bym chciala zrobic cos takiego ale moj kochany niestety jest
      innegio zdania. Zazrosze wam troszke.
    • Gość: curious Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: *.uni-forst.gwdg.de 05.10.01, 12:58
      Gość portalu: poludnie napisał(a):


      > Czy was tez rajcuje taka atmosfera napiecia ?
      > Czy nie potrzebujecie czasmi takiej dodatkowej dawki adrenalinki .. ?
      Jasne ze atmosfera rajcuje i jasne ze potrzebuje czasem adrenalinki!
      Wlasnie wpadlem na pomysl ze bede uprawial seks na bungee!!! Adrenalina ze szok! A kto wie czy i
      wpisu do ksiegi Guinessa nie bedzie.
      • Gość: aequitas Re: ...gorace igraszki na schodach uczelni... IP: *.pl 05.10.01, 16:43
        wybor miejsca miewa zwykle kluczowe znaczenie...

        pozdrówka:)
    • Gość: tomboyyz ... IP: *.dialup.skynet.be 06.10.01, 17:57
      hey find you own way ...
      • yagna Re: ... 07.10.01, 22:18
        A ja mam pytanie do Poludnia:czyj to byl pomysl? Jestem pewna ze twoj,co?
        • Gość: sisi Re: ... IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 09:59
          yagna napisał(a):

          > A ja mam pytanie do Poludnia:czyj to byl pomysl? Jestem pewna ze twoj,co?

          Yagno, niekoniecznie. Czy wg ciebie kobiety nie maja takich fantazji? Ja kochalam
          się kiedyś w przymierzalni w sklepie. Było cudownie. Właśnie dzieki tej dawce
          adrenaliny, o której pisał "południe", udało mi się osiągnąć orgazm w warunkach,
          w jakich na chłopski rozum jest to niemożliwe.
          Innym razem kochałam się w gabinecie rektora (z rektorem). Albo w autobusie na
          pętli (z kierowcą autobusu). W taksówce (z taksówkarzem). W barze (z barmanem). W
          pociągu (z konduktorem). To nie żarty - kiedyś prowadziłam bardzo rozwiązłe
          życie. Teraz się ustatkowałam, ale wspomnienia wracają. No i dodam, że za każym
          razem był to mój pomysł i moja inicjatywa.
          • Gość: północ Re: ... DO YAGNY IP: *.pl 08.10.01, 12:58
            Gość portalu: sisi napisał(a):

            > yagna napisał(a):
            >
            > > A ja mam pytanie do Poludnia:czyj to byl pomysl? Jestem pewna ze twoj,co?
            >
            >
            twoja pewnosc yagna jest porazajaca....
            pewnie cie zaskocze, ale w naszym zwiazku inicjatywa wychodzi po czesci od
            poludnia, a po czesci ode mnie. juz nawet nie pamietam jak to wygladalo wtedy,ale
            faktem jest,ze obydwoje mielismy na to ochote. zawsze robimy tylko, czego pragna
            obie strony.... znamy swoje najskrytsze fantazje i marzenia i spelnianie ich
            sprawia nam ogromna satysfakcje...

            p.s. i bynajmniej propozycja podzielenia sie naszymi przezyciami na forum nie
            wyszla od poludnia,ale ode mnie....
            • yagna Re: ... DO Polnocy 08.10.01, 19:32
              JAK PISZESZ SKARBIE MOJEGO NICKA TO Z DUZEJ LITERY PROSZE. PEWNIE TWOJ FACET
              JEST POD TWOIM PANTOFLEM SKORO ODPOWIADASZ ZA NIEGO(SORRY POD KAPCIEM). ROBCIE
              CO CHCECIE ALE PO CO OD RAZU PYSZNIC SIE NA FORUM. DZIECIAKI...
              • Gość: poludnie Re: ... DO Polnocy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 21:32
                yagna napisał(a):

                > JAK PISZESZ SKARBIE MOJEGO NICKA TO Z DUZEJ LITERY PROSZE. PEWNIE TWOJ FACET
                > JEST POD TWOIM PANTOFLEM SKORO ODPOWIADASZ ZA NIEGO(SORRY POD KAPCIEM). ROBCIE
                > CO CHCECIE ALE PO CO OD RAZU PYSZNIC SIE NA FORUM. DZIECIAKI...

                Jak chcesz aby ktos odpisywal z "duzej" litery to tak sie podpisuj to
                pierwsze...po drugie nie mowi sie "z duzej" lecz z WIELKIEJ litery..a po trzecie
                to Ci sie chyba Caps Lock zacial...to tyle :)

                aha a okreslenie dzieciaki to prosil bym zachowaj dla swoich pociech.... ;)
                • yagna Re: ... DO Polnocy 08.10.01, 21:52
                  Nie mam dzieci, poludnie-hmmm to pewnie tak jak ty. Jak mi sie podoba to pisze
                  DUZA litera,jak nie to WIELKA a jak rozmawiam z maluczkimi to mala. pozdrow
                  polnoc
                  • Gość: poludnie Re: ... DO Polnocy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 00:00
                    Dla mnie Yagna to mozesz i srednia pisac :) ale jak chcesz pisac "duza" to ja
                    Ci chetnie slownik sprezentuje...bo takie reguly nie ja wymyslilem....a slownik
                    w domu sie sie przyda...dla dzieci bedzie :)))))))))

                    przy okazji gorace pozdrowienia ode mnie, polnocy i malego dwuletniego
                    poludniczka :)


                    • Gość: yagna Re: ... DO Polnocy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 19:05
                      I naprawde myslisz ze nikt na tej uczelni sie nie zorientowal? Byles az tak
                      zdekoncentrowany ze nie zauwazyles starej kolezanki......:))))? To ja, S.
                      • Gość: EastWest Re: ... DO Polnocy IP: *.244.227.133.Dial1.Washington1.Level3.net 12.10.01, 01:40
                        Dear kids!!! You cannot say you have done it all until you blow your partner on
                        the highway while he is driving. The risk is high. You might end up in the
                        gutter. DEAD.

                        Have Fun!!!! And always use protection!!!
                        • Gość: polnoc Re: ... DO eastwest IP: *.pl 15.10.01, 19:49
                          do tego to najpierw trzeba miec samochod;))))
                          • Gość: swen Re: ... DO eastwest IP: *.pl 20.05.02, 11:50
                • lastka Re: ... DO Polnocy 20.05.02, 12:28
                  Gość portalu: poludnie napisał(a):
                  >
                  > aha a okreslenie dzieciaki to prosil bym zachowaj dla swoich pociech.... ;)


                  Dzieciaki, dzieciaki bo dorośli ludzie ktorzy mają z głową wszystko ok nie chwalą
                  się swoimi doznaniami na forum i raczej wolą robić to jak są sami, a nie wtedy
                  gdy przypadkowi ludzie ich obserwują.

    • bukowski27 najbardziej podoba (hehe) mi sie: 20.05.02, 11:54
      nasze rece ...szalone...

      w jej rozgrzanej otchalwni slodyczy>
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka