Kłamstwa

IP: *.ca.pw.edu.pl 22.11.02, 10:13
Kocham swoją kobietę, lecz mam z nią jeden problem. Niby nie mam
bezpośrednich dowodów, ale często kłamie. Jest to dla mnie tym większy
problem, że kłamie w bezsensownych sytuacjach, gdy tak naprawdę nie ma
potrzeby. Jakieś nic nie znaczące pierdoły. Nic nie stałoby się, gdyby
powiedziała mi prawdę.

A tak - mota się, jedno z drugim kupy się nie trzyma, zapędzi się w słowach
za daleko i próbuje później to odkręcić, mając nadzieję że nie załapałem...
Koszmar.

Co sądzicie o takim zjawisku ? Jesteśmy z sobą od niedawna i nie zdobyłem się
jeszcze na zwrócenie jej uwagi na to, że ja chwytam te kłamstewka.
Najciekawsze przy tym, że generalnie jest bardzo inteligentna...
    • agniecha27 Re: Kłamstwa 22.11.02, 10:16
      Jeżeli jest inteligentna, to zrozumie, jak jej zwrócisz delikatnie uwagę...
      Niektórzy mają skłonności do koloryzowania różnych historyjek. Jeżeli
      kłamstewka zdarzają jej się w drobnych sprawach, to co będzie przy
      poważniejszych problemach...? Porozmawiaj.
      Pozdrowionka
      • Gość: Borys Re: Kłamstwa IP: *.ca.pw.edu.pl 22.11.02, 10:20
        To nie tyle historyjki, ile opisy jej zachowań. Gdzieś tam była, bądż nie była,
        a twierdzi na odwrót, przy czym np. nie zgadza się czas... Jakby tego było
        mało, niekiedy gubi się nawet nie pytana o coś.
    • Gość: krecha Re: Kłamstwa IP: *.hwr.arizona.edu 22.11.02, 10:19
      skoro sa to nic nieznaczace pierdoly,
      to moze nie przejmuj sie tym za mocno

      nie warto dla nic nieznaczacych pierdol

      a w waznych sprawach - moze ona nie klamie?
      • Gość: Borys Re: Kłamstwa IP: *.ca.pw.edu.pl 22.11.02, 10:21
        Gość portalu: krecha napisał(a):

        > skoro sa to nic nieznaczace pierdoly,
        > to moze nie przejmuj sie tym za mocno
        >
        > nie warto dla nic nieznaczacych pierdol
        >
        > a w waznych sprawach - moze ona nie klamie?

        Ważne sprawy, czy nie, istotne jest to, że mnie okłamuje, a to już boli.
        • Gość: krecha Re: Kłamstwa IP: *.hwr.arizona.edu 23.11.02, 05:24
          a to, ze boli to juz Twoj problem - prawda?
          chyba, ze myslisz, ze ona chce ci sprawic bol
          myslisz tak?

          moze sprobuj na to popatrzec tak jakby to byl Twoj problem
          i wtedy postaraj sie znalezc rozwiazanie

          np. mozesz odkryc, ze kochac to znaczy tez wybaczac
          sprobuj jej te drobiazgi wybaczyc, przymykaj na to oczy

          druga rzecz - sprobuj z nia porozmawiac
          moze ona ci powie jak to wyglada z jej punktu widzenia
          jak zrozumiesz, bedzie ci latwiej to zaakceptowac

          postaraj sie zrozumiec
          nie traktuj jej jak przeciwnika, ktorego trzeba zwalczyc
          argumentami czy czyms tam...
    • pajdeczka Re: Kłamstwa 22.11.02, 10:23
      To , że jest bardzo inteligentna nie ma nic do rzeczy.
      Powiem Ci tyle - nienawidzę kłamstwa i moje małżeństwo wisi na włosku, bo mam
      męża-kłamczucha. Przypadek nie do wyleczenia. On to nazywa fantazją, a ja
      zwyczajnym kręceniem. Pozostaje Ci albo zaakceptować ten stan, ale się rozstać.
      Z kłamstwa się nikt jeszcze nie wyleczył. To się ma we krwi.
    • sabna Re: Kłamstwa 22.11.02, 10:36
      A ja Ci powiem bo mam podobnie. Jest może jedynaczką, albo z bardzo
      konserwatywnej rodziny? Mój ojciec czepiał się wszystkiego, gdzie idę, z kim
      jestem itp. Wyjście do kina z chlopakiem- niedozwolone, to się mówiło że idę z
      koleżanką. Impreza - nie wolno, to się szło uczyć, wycieczka z chłopakamu- nie
      ma mowy, więc mówisz, że jadą same dziewczynym itp. itd. Po kilku kłótniach
      dochodzisz do wniosku że i tak nic nie zwojujesz więc wymyslasz drobne
      kłamstewka, by tobie było lżej i oni się nie martili. A cały czas masz
      wrażenie, że robisz coś złego idąc ze znajomym na kawę itp.Wchodzi w krew.
      Wbrew pozorom w powaznych sprawach nie kłamię, a już nigdy nie okłamałabym
      swojego mężczyzny.
      • melinek Re: Kłamstwa 22.11.02, 11:55
        sabna napisała:

        > Mój ojciec czepiał się wszystkiego, gdzie idę, z kim
        > jestem itp.

        O tym samym chcialam napisac, ze musialy istniec powody moze w dziecinstwie,
        dla ktorych wygodniej jej jest sklamac. Klamstwo sluzy ukrywaniu czegos (zwykle
        prawdy)- truizm, wiem. To parawan, za ktorym ukrywamy, rzeczy dla nas
        wstydliwe. Moze sie obawia, ze zostanie skarcona, skrzyczana lub zbita,
        ze spotaka sie z dezaprobata, krytyka lub niechecia.
        By tego uniknac posluguje sie klamstwem.
        Ona moze tez obawiac sie twoich reakcji. Trzeba z nia o tym pomowic,
        okazac tolerancjie, byc wyrozumialym i nie miec jej tego za zle,
        bo to moze nie jej wina.
        Tez oklamywalam mojego meza. Ale sama dochodzilam do wniosku,
        ze to nie ma sensu i po pewnym czasie mowilam mu prawde.
        Zrodlo mojego zachowania tkwilo w dziecinstwie.
    • matrek Re: Kłamstwa 22.11.02, 11:19
      Z całą pewnością coś jest nie tak. Jeśli ktoś kłamie to ma ku temu mniej lub
      bardziej rzeczywisty powód. Poszukaj go. W niej, w sobie, w okolicznościach, w
      Waszym związku.
    • Gość: Lena Re: Kłamstwa IP: 213.25.39.* 22.11.02, 11:45
      Są ludzie,którzy kłamią, bo do kłamstwa byli niejako zmuszani np. przez
      rygorystycznych rodziców ale oni mają świadomość kłamstwa i myslę,że potrafią
      nad tym zapanować i z tym w życiu walczyć. Drudzy - notoryczni "fantaści" a
      właściwie nałogowi kłamcy - to kategoria nieuleczalna. Podkoloryzują sobie
      trochę każdą sprawę, kłamią w duzym i drobnym. W oczy im to powiesz, czarno na
      białym wykażesz a on/ona najwyżej się obrazi.Cięzkie życie z takim człowiekiem.
      Nie dość,że okłamuje, to on nikomu do końca nie wierzy przekonany, że właściwie
      wszyscy "koloryzują". Miałam taką koleżankę - trudną na dłuzszą metę do
      wytrzymania a teraz jeden z moich kolegów w pracy też taki jest.
      Może Twoja luba chce pokazać Ci, że jej życie jest trochę barwniejsze niż jest
      w rzeczywistości, może trochę gra. Pogadaj z nią, powiedz,że to widzisz i tego
      nie tolerujesz.
      Powodzenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja